hiszpan25
17.05.13, 12:18
bezczelnosc wladz od lat widoczna jest w Polsce... zaczyna sie juz w szkolacz czy uczelniach gdzie uczen student zawsze w sekretariacie/dziekanacie jest traktowany jak petent a raczej natrent bo to on przychodzi po cos... po cos za co wielokrotnie placi w postaci oplat za kolejny semestr nauki. potem praca i stosunki z przelozonymi. to samo. nie ma wspolpracy jest pan i sluga (a najchetniej niewolnik). Urzedy powielaja ten sam styl. Ile razy bylem w urzedzie czynnym powiedzmy 8-16 (wiec w sam raz dla bezrobotnych) powiedzmy o 14 i zostawalem odprawiany z kwitkiem bo sie skonczyly numerki na dany dzien... jak to do cholery mozliwe?! zostalo urzedasom jeszcze 2h pracy i splawiaja petenta ktory musi brac wolne z pracy bo sie numerki skonczyly? a przy okienkach moze 4-5 osob na 2-3 okienka czynne... gratuluje podejscia do pracy!
i tak w gore... urzednik z okienka potem jego przelozony potem jego przelozony jakis minister posel itd... taka u nas kultura. a dlaczego bo prawo na to pozwala... bo urzednik moze a jak moze to dlaczego mialby tak nie robic? a to za pieniadze podatnika - petenta zyje taki pasorzyt...