Gość: lu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.09.04, 07:56
Czy zawsze na tego typu obiektach muszą pracować wytatuowani panowie o
zakazanych twarzach rodem z więzienia? Trochę to psuje atmosferę radosnego
wypoczynku wraz z dzieckiem zwłaszcza, że ci panowie nawet nie próbują być
sympatyczni. Czułem się tam jak potencjalna ofiara notorycznych przestępców,
która przechadza się po ich terenie.