bbury
26.04.02, 09:31
Jak dla mnie I urząd skarbowy - przy ul. Drzymały.
Dno -po prostu dno.
np.
w jakich godzinach jest tam czynna kasa ? Oczywiście przez większość dni w
tygodniu do... 13.00, a DŁUGO w poniedziałaki i czwartki do ... 15.30.
Słowem człowiek pracujący nie ma tam co szukać. Powiecie pewnie że żyjemy w
czasch przelewów internetem itp. ale przypomnę wam że w tym faszystowskim
systemie skarbowym liczy się każdy dizeń a ewentualne odsetki musimy naliczać
sobie sami. Dlatego czasem nie ma wyboru i trzeba jak za króla ćwieczka płacić
gotówką bo banki yteż nie zawsze się sprawdzają...
A historia która mnie dobiła - wchodzę wczoraj o 15.27 . podchodzę do kasy
(czynnej do 15.30) a "pani" wystawiająca kwitki żeby można było dokonać wpąłty
(bo niemozna tak sobie przyjąść po prostu i wpałcić!) ubrana w płaszcz
informuje mnie "już nieczynne". Ale jeszcze nie ma 15.30 ! "Już jest" "pani"
beszczelnie patrzy na swój zegarek tak ostentscyjnie że nawet ja widzę iż ma
15.28... Resztę komentarza poimijam ze względów obyczajowych bo zarówno moja
reakcja jak i komentarz nie nadają się do publikacji.
Jakie jeszcze urzędy "poleciecie". Warto wiedzieć przed wizytą w których
miejscach szykować kropie walerianowe.