Dodaj do ulubionych

Weekendowa szkoła rodzenia

13.12.04, 12:19
Witam!
Dopadła nas wizja porodu naturalnego.Do tej pory wszycy mówili : bliźniaki ,to na 100% cc.Tak się jakoś psychicznie nastawiliśmy,że o szkole rodzenia zapomnieliśmy.A tu proszę!!!Czasu coraz mniej,mi coraz ciężej....a szkołę rodzenia należałoby przerobić :-).No i zaczął się dylemat :gdzie żeby było szybko (bo urodzić mogę i w 32 tygodniu a myślę,że 35 to max).
Wczoraj uratowała mnie szwagierka, która załatwi mi namiary do weekendowej szkoły rodzenia.Cały materiał przerobiony jest w jeden weekend.Problem jest tylko taki,że znajduje się ona pod Szczecinem .W koszt kursu wliczony jest nocleg i chyba wyżywienie.Niedługo będę miała namiary.
Przy okazji kursu można weekend spędzić na wsi :-).
Jak by Ktoś był zainteresowany to później podam szczegóły.Teraz sama wiem niewiele.
Pozdrawiam
Sula i chłopaki-bliźniaki
28t4d
Obserwuj wątek
    • agus1975 Re: Weekendowa szkoła rodzenia 13.12.04, 13:41
      Podaję Ci namiary na szkołę rodzenia w Szczecinie na ul. Niemcewicza.
      Prowadzona jest przez położników z Polic i oferuje również zajęcia weekendowe.
      www.rodzina.szczecin.pl/
      • atena80 Re: Weekendowa szkoła rodzenia 13.12.04, 15:45
        ale tam zajecia odbywaja sie w weekendy ale materiał nie przerabia sie w jeden
        weekend tylko tak samo jako jedni chodza w tygodniu to inni w weekend ale chyba
        w tej szkole jest mozliwosc indywidualnych zajec wiec i tak zadzwoń i sie
        zapytaj moze Ci pomogą.

        Pozdarwiam
        Aneta
      • ankas70 Re: Weekendowa szkoła rodzenia 13.12.04, 15:46
        A ja zajrzałam na tę stronę szkoły rodzenia przy niemcewicza, bo też słyszałam
        ze ci ludzie którzy to prowadzą są dobrzy w tym co robią i wiecie co ! TAk sie
        jakoś we mnie obudziły niemiłe wspomnienia, choc byc moze sa one bardzo
        subiektywne
        moze nie powinnam o tym pisać ,ale na zdjeciu zobaczyłam Panią, która jest na
        moim zdjęciu z pierwszego porodu i niestety nie mam dobrych wspomnień z nią
        związanych.
        Gdy przyjechałam do szpitala to żle mi podłączyła KTG, a ponieważ akurat na
        dyżurze był lekarz który prowadził moja ciążę to stwierdziła ze ona tu żadnych
        skurczów nie widzi posądzając mnie w domyśle że pewnie specjalnie przyjechałam
        bo akurat lekarz jest na dyżurze, gdy doktor powtórzył mi ktg spytał co ile mam
        skurcze, ja nato ze co 10 minut a on na to nie prosze pani, pani ma znacznie
        częstsze i do domu wrócić nie pozwolił
        Potem już z tą panią nie układało mi sie na porodówce. NIby wszystko było tak
        jak trzeba, ale jakoś tak od niej chłodem wiało, a gdy byłam juz po porodzie i
        nie mogłam zejsc z łóżka na łóżko to rękę podała mi jej stojąca obok koleżanka.
        NIby drobiazg...
        W czasie porodu gdy nie mogłam wyprzeć dziecka postraszyła mnie no bo będzie
        cesarka!. w pewnym momencie z uśmiechem na ustach zapytałam ją czy ma dzieci to
        wszystko co do niej powiedziałam, a gdy lekarz szył mnie po porodzie to o ile
        pamiętam właśnie ona poganiała go do cesarki mówiąc że pan doktor tu kosmetykę
        uprawia.
        Nie wiem moze jej się nie spodobałam od pierwszego wejrzenia, choc w ogóle się
        nie odzywałam, a moze że nie chodziałam do tej co trzeba szkoły rodzenia,
        a moze to że moje dziecko akurat tafiło z porodem na dyżur mojego lekarz a
        podkreślam że lekarz z tego tytułu dodatkowych profitów nie miał, ja terminu
        porodu z nim nie uzgadniałam.
        Rodziłam naturalnie a urodziłam po 4 godzinach od przybycia do szpitala. To
        tyle. Byc może to są tylko moje odczucia. Ale jak się rodzi to człowiek jest
        zupełnie bezradny bo jednak doświadcza bólu
        dlatego namawiam wszystkie kobiety na porody z mężem bo wtedy jest się mniej
        narażonym na chłód i nie zwasze miłe słowa od personelu. JA nie chciałam porodu
        z mężem ale ostatecznie wyszło ze był i nie żałujemy oboje.
        • agus1975 Re: Weekendowa szkoła rodzenia 13.12.04, 19:08
          Ale mnie nastraszyłaś. Przypuszczam , że rodziłaś w Policach , bo ci położnicy
          są z Polic. Czy mam rację???? Ja planuję szkołę rodzenia na Niemcewicza a potem
          poród w Policach , ale nie chciałabym , żeby w tej ważnej dla mnie chwili była
          ze mną TAKA położna.
          • ankas70 Do agus 1975 13.12.04, 19:39
            Nie bierz sobie tak tego do serca w sumie kobieta rodząca moze być nieco
            przewrażliwiona, ta położna po prostu nie należała do sympatycznych jak dla
            mnie, ale dr Bielewicz ył naprawdę w porządku a co najważniejsze nie w jego
            stylu jest kasowac za usługi w szpitalu jak to robią niektórzy w sumie będe tam
            rodzić po raz drugi.
            Mnie osobiście zadziwiło jak tę kobietę zobaczyłam na zdjeciu w podobno
            najlepszej szkole rodzenia w szczecinie, takie opinie chodziły o tej szkole gdy
            chodziłam w pierwszej ciąży, ja akurat do nich nie chodziłam bo mi kompletnie
            nie pasowało, a do tego mieli koszmarnie wysokie ceny ( to było 3 lata temu).
            Wybrałam starą przerobioną z państwowej szkołę rodzenia na Wojska Polskiego bo
            miałam do niej bardzo blisko z pracy. I miała najlepszy termin dla mnie, a w
            czasie wakacji mało co było czynne. Więc nie sugeruj się moimi odczuciami, moze
            kobieta miała zły dzień i dlatego wspominam przede wszystkim chłód jaki od niej
            ciągnął. A przy porodzie było dwie położne wiec nie było tak źle, ona była
            jedną z nich. A do tego rodziłam tylko ja bo była noc. Wiec głowa do góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka