Dodaj do ulubionych

Becikowe w Szczecinie? Wykluczone.

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 13:49
Szczecin znów na czołówkach gazet.
Tym razem realizując politykę pro rodzinną i pomoc najuboższym Prezydent
zdecydowanie opiera się wprowadzeniu tzw. becikowego (co czynią kolejne
miasta), czyli pomagania w jakikolwiek sposób (choćby najskromniejszy)
rodzącym nowych obywateli naszego miasta.

Jako nie-socjalista mam mieszane uczucia co do wspomagania j/w ale skoro są
wydawane pieniądze na prywatny klub sportowy albo na kolacje i prezenty od
Prezia to osobiście wolałbym aby te środki przeznaczyć na „nagrodę” dla
odważnych. Bo aby rodzić w tych warunkach (szpitale i sale porodowe) jak i
wychować potem dzieci trzeba być nie lada chojrakiem na pewno większym niż
biegać po murawie i kopać.
Hasło na dziś:
Nagroda dla prawdziwych bohaterów naszego miasta!

Pozdrawiam
Fugazi
Obserwuj wątek
    • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 10.01.05, 14:34
      ile dzieci rodzi sie dziennie w Szczecinie?

      proponowalbym aby te 7 tys dziennie ktore ma Jurczyk na cele reprezentacyjne
      podzielic przez ta ilosc nowych szczecinian. wiekszy bedzie pozytek z tych
      pieniedzy po prostu.

      szczerze mowiac to i ja mam mieszane uczucia, ale wziawszy pod uwage jak
      beznadziejna jest w Polsce polityka prorodzinna taki pomysl powaznie biore pod
      uwage. Taka skromna pomoc ma na celu nie tyle wsparcie rodziny samo w sobie (bo
      za takie pienidze niewiele mozna kupic jezeli sa to kwoty 1 000 zl), a raczej
      daje sygnal obywatelom, ze panstwo (miasto czy inaczej wladza) od malego bierze
      na powaznie wspolodpowiedzialnosc za tego nowego Polaka/szczeciniania etc.

      ale na tyle powaznie by nie zamykac jednynych przedszkoli na osiedlu czy tez
      prywatyzowac ich. paranoja.

      • malky 7 tys??? 10.01.05, 18:07
        przepraszam, skad wziales te 7 tysiecy dzienne?
        • albert_c Re: 7 tys??? 11.01.05, 10:33
          Przepraszam, zagalopowalem sie za bardzo z tym dziennie, miesiecznie
          oczywiscie. za blad przepraszam.
    • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 18:14
      Albercikowi chyba sie pomyliło (700, nie 7000).
      Ale chodzi o zasadę a nie szczegóły.
      Kto ważniejszy dla Szczecina (bo kasy zbywa jak sądzę): piłka czy noworodki?
      Pozdrawiam
      Fugazi

      • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 11.01.05, 10:36
        Gość portalu: Fugazi napisał(a):

        > Albercikowi chyba sie pomyliło (700, nie 7000).

        * tak. wyzej sprostowalem.

        > Ale chodzi o zasadę a nie szczegóły.

        * dokladnie.

        > Kto ważniejszy dla Szczecina (bo kasy zbywa jak sądzę): piłka czy noworodki?

        * no wiec mi sie wydaje, ze pilka, ze brzydki aniol i ze no prawie wszytsko
        poza dziecmi i mlodzieza w naszym miescie. Radni likwiduja przedszkola wraz z
        prezydentem chociaz koszt ich funkcjonowania jest mnijeszy niz kasa ktora idzie
        na Pogon + ten brzydki aniol. koszmar!
        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:48
          A mi się anioł podoba. Piękny jest i te skrzydła.
          Widziałem kiedyś podobnego w filmie Brasil Terego Giliama - ten od Monty
          Pythona (pewnie pokaleczyłem pisownie ale nie o to chodzi) .
          Można by poustawiać i te fantomy naokoło (jako tych robotników) i jakiegoś
          smoka nad tym wszystkim zawiesić (jako ten cały aparat bezpieki) i cała EU
          będzie nam zazdrościć pomnika.
          Gdyby jeszcze tak na sygnał hejnału pofruwał naokoło Pazima to przestanę pluć
          na ten cały UM.


          Pozdrawiam
          Fugazi
    • xyz-xyz Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 11.01.05, 11:13
      Lepiej by było, by owe "becikowe" przeznaczyć na badania prenatalne dla
      niezamożnych. Pozwoliłby to uniknąć nie jednej rodzinnej tragedii...
      • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:30
        No co Ty?
        Dzieci to nie tragedia, to szczęście.
        Szczęśliwi ludzie i miasto zyskawszy nowych obywateli (w przyszłości podatki).
        Wyrazem szczęścia i pomocy zarazem mogłoby być owe becikowe gdyż jak rozumiem
        środki są (piłkarze dostają a i Prezio na prezenty i kolacje też).

        Badania o których mówisz, podobnie jak i antykoncepcja miałyby na celu
        ograniczenie owego becikowego co stoi w sprzeczności z ideą pomocy i
        zadowolenia z narodzin. Rozumiem że Wy socjaliści wolelibyście fundować takie
        badania. Ja wolę fundować becikowe. Obywatelów nam wszak nowych trzeba.

        Chwała prawdziwym bohaterom naszego miasta.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: gosia BADANIA PRENATALNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:05
          Oj, Fugazi, Fugazi... Nie znasz się na idei i istocie badań prenatalnych i się
          tu wypowiadasz. Sorki, ale ciemnotę tu szerzysz. Nie chodzi o dokonywanie
          aborcji, jak zobaczysz, że zarodek jest nie w porządku, ale o zapobieganie
          rozwojowi wad płodu, o ile to możliwe, np. przez leczenie jeszcze w okresie
          ciąży lub przez minimalizowanie pewnego ryzyka, na jakie nieświadomie może
          matka narażać płód, gdy nie nie wie, co się z nim dzieje. Stereotypowo myślisz,
          że badania prenatalne to wybrzydzanie w płodach i ułatwienie aborcji, co?
          BŁĄD!!! I nie mieszaj do tego polityki, bo zaraz powiem, że ty za to jesteś
          zaściankowy katolik i częsty wizytator konfesjonału, który spowiada się z
          każdego pocałunku. I pewnie wcale tak nie jest, ale ty też licz się ze słowami.
          Wielu ludzi jest apolitycznych, a popiera ideę badań prenatalnych (słusznie
          zresztą).
          • Gość: Fugazi Re: BADANIA PRENATALNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 08:23
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > Oj, Fugazi, Fugazi... Nie znasz się na idei i istocie badań prenatalnych i
            się
            > tu wypowiadasz. Sorki, ale ciemnotę tu szerzysz. Nie chodzi o dokonywanie
            > aborcji, jak zobaczysz, że zarodek jest nie w porządku, ale o zapobieganie
            > rozwojowi wad płodu, o ile to możliwe, np. przez leczenie jeszcze w okresie
            > ciąży lub przez minimalizowanie pewnego ryzyka, na jakie nieświadomie może
            > matka narażać płód, gdy nie nie wie, co się z nim dzieje. Stereotypowo
            myślisz,

            Myslę, że ty szerzysz stereotypy. Stereotyp Polaka, co lubi gadać o wszystkim
            tylko nie na temat.
            Temat jest o becikowym a nie o bad.prenatalnych czy aborcji.
            Nie mówię, że jestem przeciwny owym badaniom.
            Staram się tylko trzymać tematu.
            Masz chęć popierania idei owych badań to załóż osobny wątek. Chętnie się
            przyłączę.
            Ad jednego i drugiego to rekami i nogami jestem ZA.
            Ale mowa jest o becikowym więc daruj sobie uwagi o :

            > BŁĄD!!! I nie mieszaj do tego polityki, bo zaraz powiem, że ty za to jesteś
            > zaściankowy katolik i częsty wizytator konfesjonału, który spowiada się z
            > każdego pocałunku. I pewnie wcale tak nie jest, ale ty też licz się ze
            słowami.


            Tym bardziej , że katolik ze mnie żaden tym bardziej bywalec konfesjonału.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • Gość: gosia DO FUGAZI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:55
              Może rzeczywiście nadinterpretowałam twoje słowa. Może rzeczywiście nie jesteś
              przeciwny badaniom prenatalnym. Ale mam prośbę - nie mieszaj do tego
              światopoglądu, zwracając się do swego przedmówcy, który chętniej by wydał
              pieniądze na takie badania per "wy, socjaliści". To mnie tak rozsierdziło.
              No i sam twierdziłeś, że "badania [prenatalne], podobnie jak i antykoncepcja
              miałyby na celu ograniczenie owego becikowego co stoi w sprzeczności z ideą
              pomocy i zadowolenia z narodzin. (...) Ja wolę fundować becikowe. Obywatelów
              [chyba obywateli?...] nam wszak nowych trzeba." Od kiedy to becikowe zachęci
              kogokowlwiek do rodzenia dzieci? To byłby tylko drobny (zresztą mile widziany)
              upominek dla tych, co już stoją przed faktem dokonanym i są w ciąży lub i tak
              planują w nią zajść. Koszty utrzymania niemowlaka i dziecka do jego pełnej
              samodzielności są znacznie wyższe niż becikowe, choć pewnie każdy grosz się
              przyda, kiedy już się to dziecko urodzi.
              Mówisz, że się niepotrzebnie odzywam na temat poboczny. Rzeczywiście badania
              prenatalne mało mają do becikowego (tak jak mi potem odpowiedziałeś). Ale wobec
              tego po co deprecjonujesz ich wartość, twierdząc że becikowe jest ważniejsze
              niż wiedza na temat stanu zdrowia płodu? Po co prowokujesz do dyskusji na temat
              takich badań? Żeby potem ucinać dyskusję, bo nie na temat?
              Osobiście jako kobieta, której "grozi" ciąża, wolałabym mieć pewność co do
              stanu zdrowia swojego dziecka w łonie (gdy można już mu zacząć pomagać, jak coś
              jest nie tak) niż nawet 1000 złotych becikowego. Problem w tym, że na badania
              prenatalne fundowane przez kasę chorych nie ma co liczyć. Jakieś dofinasowanie
              by się wobec tego przydało. I o tym pewnie chcieliśmy (ja i xyz-xyz) powiedzieć
              takim mężczyznom jak ty, którzy temat ciąży i macierzyństwa zawsze będą znać
              tylko z obserwacji.
              Aha - wątków zadnych już nie będę tu zakładać - powiedziałam wszystko, co
              chciałam.
              • Gość: Fugazi DO GOSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:35
                > Może rzeczywiście nadinterpretowałam twoje słowa. Może rzeczywiście nie
                jesteś przeciwny badaniom prenatalnym

                Nie jestem.

                > zwracając się do swego przedmówcy, który chętniej by wydał
                > pieniądze na takie badania per "wy, socjaliści". To mnie tak rozsierdziło.

                XYZ to socjalista z krwi i kości. Zapytaj go.

                > No i sam twierdziłeś, że "badania [prenatalne], podobnie jak i antykoncepcja
                > miałyby na celu ograniczenie owego becikowego co stoi w sprzeczności z ideą
                > pomocy i zadowolenia z narodzin. (...) Ja wolę fundować becikowe. Obywatelów
                > [chyba obywateli?...] nam wszak nowych trzeba." Od kiedy to becikowe zachęci
                > kogokowlwiek do rodzenia dzieci?

                Po głębokim zastanowieniu podtrzymuję. Ja wolę fundować becikowe niż badania
                prenatalne. Nie z powodów moralno etycznych tylko społeczno-ekonomicznych.
                Co wyjaśniłem w postach poniżej. Zapraszam do poczytania uzasadnienia.

                Obywatelów nam wszak nowych trzeba - zawołanie zaczerpnąłem z "Potopu"
                H.Śienkiewicza więc nie trzeba mnie karcić ze ten błąd.

                > Od kiedy to becikowe zachęci kogokowlwiek do rodzenia dzieci?
                Jeżeli zachęci to dobrze. Idea zaś samego becikowego jest inna.
                Zachęcam do poczytania całego wątku. Nie będę powtarzał.

                > Mówisz, że się niepotrzebnie odzywam na temat poboczny. Rzeczywiście badania
                > prenatalne mało mają do becikowego (tak jak mi potem odpowiedziałeś). Ale
                wobec tego po co deprecjonujesz ich wartość, twierdząc że becikowe jest
                ważniejsze
                > niż wiedza na temat stanu zdrowia płodu? Po co prowokujesz do dyskusji na
                temat

                Becikowe ma się tak do b.prenatalnych jak równość do zdrowia.
                Czyli "ni-jak" nie da się porównać. To 2 różne sprawy których nic nie wiąże.

                > Osobiście jako kobieta, której "grozi" ciąża, wolałabym mieć pewność co do
                > stanu zdrowia swojego dziecka w łonie (gdy można już mu zacząć pomagać, jak
                > coś jest nie tak) niż nawet 1000 złotych becikowego. Problem w tym, że na
                > badania prenatalne fundowane przez kasę chorych nie ma co liczyć. Jakieś
                >`dofinasowanie by się wobec tego przydało.

                Zwróć się do XYZ o dofinansowanie. On popierał reformy najpierw Łapińskiego a
                teraz Balickiego. Ja jeżdżę na tych oszustach i na Funduszu (lewej kasy) jak na
                burej suce. Między innymi za trwonienie zdrowia i pieniędzy nas wszystkich.

                > I o tym pewnie chcieliśmy (ja i xyz-xyz) powiedzieć
                > takim mężczyznom jak ty, którzy temat ciąży i macierzyństwa zawsze będą znać
                > tylko z obserwacji.

                Przykro mi ale XYZ też tylko z obserwacji. Chyba że się dobrze maskuje.


                Pozdrawiam
                Fugazi


                • Gość: gosia Re: DO FUGAZI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:58
                  Nazywając jednego człowieka socjalistą, stawiasz innych, o takich samych
                  poglądach, na równi z tym człowiekiem. Ja socjalistką nie jestem i dlatego
                  poczułam się rozsierdzona. Raz jeszcze powtarzam - nie mieszaj światopoglądu
                  politycznego z becikowym.

                  Do tego mnie nie obrażaj odsyłając do prywatnego obywatela XYZ po
                  dofinansowanie na badania prenatalne - to niesmaczne, bo ani on nic nie ma do
                  mojej ciąży, ani ty, żebyś mi tu takie dziwne rady dawał. (Notabene, szkoda, że
                  odsyłając mnie po dofinansowanie na badania prenatalne do XYZ [bo jest on
                  zwolennikiem tychże], sam nie obiecałeś mi z prywatnej kiesy becikowego [bo
                  jesteś zwolennikiem tegoż]).

                  A obarczanie jednego człowieka XYZ za porażkę NFZ to jakaś gruba pomyłka z
                  twojej strony. Nawet jeśli XYZ to synonim wszystkich socjalistów, którzy teraz
                  paprzą sprawę opieki zdrowotnej, to przecież reforma znajdowała się pod
                  patronatem prawicy w poprzednich okresach rządów, nie?

                  Mówisz, że badania prenatalne niejak się nie mają do becikowego (choć jednak
                  jest wspólny mianownik - macierzyństwo i pieniądze) - ale przecież sam
                  rozciągnąłeś ten wątek, decydując się odpowiedzieć osobie XYZ w taki, a nie
                  inny sposób. Nie odmawiaj więc prawa odpowiedzi na twoje argumenty późniejszym
                  uczestnikom formu (mnie), i nie zbywaj ich, skoro tobie można się swobodnie
                  ustosunkować do poprzednich wypowiedzi. Nie skazuj z góry na porażkę
                  rozwijających się na forum pokrewnych do omawianego tematów.

                  A dla świętego spokoju innych odwiedzających to forum nie ciągnij już tego
                  wątku za mną, bo mi się już niedobrze robi od tego pustego już (z mojej i
                  twojej strony, niestety) słownego ping-ponga. Znów się czuję, jakbym wróciła do
                  domu rodzinnego i pyskowała rodzicom. Wierz mi - ty wyglądasz i brzmisz
                  podobnie. Lepiej już nie zanieczyszczajmy cyberprzestrzeni swoimi odgłosami, ok?

                  PS. Gratuluję świetnej pamięci do bardzo szczegółowych zdań z lektur szkolnych.
                  Ja takiej pamięci nie mam, choć "Trylogię" też czytałam.
        • kinia73 Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 16.01.05, 10:42
          Czytając Twoje wypowiedzi doszłam do wniosku, że pisać umiesz gorzej z
          myśleniem. Dzieci i owszem są szczęściem jak masz pieniądze na to, żeby dać im
          jeść i w co ubrać a i na tym się nie kończy. 500 złotych a nawet 5 tysięcy
          becikowego sprawy nie rozwiązuje. Po drugie, żeby płacić podatki trzeba mieć
          pracę !!! A po trzecie pomyśl w jakich rodzinach wzrośnie liczba urodzeń
          bogatych, czy patologicznych ??? Ja stawiam na to drugie. Jestem osobą
          bezpartyjną staram kierować się zdrowym rozsądkiem, spróbuj to działa !!!
      • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 11.01.05, 13:08
        W ramach dbalosci o czystosc rasy?
        Rozumiem, ze dla ciebie posiadanie niepelnosprawnego czy chorego dziecka
        byloby tragedia??
        • xyz-xyz Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 11.01.05, 13:27
          Rozumiem, ze dla ciebie posiadanie niepelnosprawnego czy chorego dziecka
          > byloby tragedia??

          Nie dla mnie. Dla tego dziecka. Nie ściemniaj kobieto. Zaczynasz, jak widzę,
          byc anty niezaleznie co piszę i niezaleznie od rozumu. Chodzi o ciężkie
          uszkodzenia, gdzie dziecko zyje dwa lata, w cierpieniach po czym umiera...
          • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 11.01.05, 13:51
            Widzisz, znaczna czesc wczesniakow umiera nie przezywszy rowniez podanego przez
            ciebie wieku, w najlepszym wypadku sa gluche badz niewidome.....
            Nie sciemniam, kazde z nas lubi przytaczac skrajne przyklady. Tak jak tobie
            sie wydaje, ze tylko czekam, aby zaprzeczyc temu co napiszesz, ja z kolei
            twierdze, ze tez mi nigdy nie przyznasz racji, niedokladnie interpretujesz,
            dopowiadasz.
            Tak samo jak ty, uwazam, ze badania prenatalne nie sa wymyslem szatana, lecz
            naleza sie kobietom. Ale przeciez placimy skladki i to jest zdaje sie w ramach
            ubezpieczenia. Nigdy ten problem mnie nie dotyczyl, wiec mozliwe, ze sie myle.
        • swarozyc Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 11.01.05, 13:33
          Gość portalu: mamoniowa napisał(a):
          Rozumiem, ze dla ciebie posiadanie niepelnosprawnego czy chorego dziecka
          > byloby tragedia??
          '''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Chyba dla kazdego, no nie?
          • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 11.01.05, 13:57
            Wyobraz sobie, ze moja siostra ma chore dziecko. Znam tez inne rodziny, ktore
            nie zadaja sobie pytania "dlaczego?"
            Uwazasz, ze chorych dzieci nie mozna kochac, ze trzeba sie tego wstydzic ?
            • xyz-xyz Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 11.01.05, 14:15
              > Wyobraz sobie, ze moja siostra ma chore dziecko.

              A gdyby siostra twoja miała wybór?
              • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 11.01.05, 15:26
                wolę piłkę.
                • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 11.01.05, 15:32
                  dosc dziwne porownanie
              • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 11.01.05, 15:31
                Nie wiem. Poza tym gdybanie do niczego nie prowadzi. Fakt jest faktem. Dziecko
                nie jest ciezarem. W tej rodzinie to nie stanowi problemu.
                • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 07:51
                  wydaje mi się, że Fugazi w górnej części zadał takie pytanie co lepsze : oiłka
                  czy noworodki.
                  • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 12.01.05, 08:06
                    Czyzby pilkarze mieli glodowe pensje he he?
                    • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 08:30
                      Tu nawet nie chodzi o pensje bo od zaglądania do cudzej kieszeni jest fiskus a
                      nie ja czy Ty.
                      Tu idzie o rzecz taką jak hierarchia ważności.
                      Czy urząd (czyt. Magazynier i sp-ka) uważają że piłkarski klub to należy
                      dofinansowywać (już nawet bez zagłębiania się w str. własnościową owego) a
                      rodzące matki - NIE.
                      Wzorem innych miast warto rozpatrzyć, w podobnej lub mniejszej wysokości, pomoc
                      (owe becikowe) jako zachętę i wdzięczność władz wobec faktu urodzenia nowego
                      mieszkańca.
                      Bo chyba nikt nie zaprzeczy, że rodzenie i wychowywanie dzisiaj dzieci
                      (oczywiście im więcej tym lepiej) to działanie wielce społeczne (wspomniane w
                      przyszłości podatki).
                      Śmiem twierdzić, oczywiście Magazynier i s-ka nie muszą się ze mną zgodzić, że
                      owe wydawanie na świat obywateli jest działaniem bardziej prospołecznym niż
                      prowadzenie drużyny kopaczy boiskowych.
                      Pomoc miasta wobec tego w pierwszym rzędzie winna iść w kierunku (a środki
                      przecież są bo i klub i prezenty od Prezia) wspierania tych co dla miasta robią
                      więcej niż tych co robią mniej.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 08:34
                        Fugazi, ja mam troje, poproszę wstecznie, albo jakiś dodatek za bycie matką
                        polką, a jeszcze lepiej stałą pensję za wychowanie, to może pomyślę o
                        czwartym...
                        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 08:39
                          dyrgosia napisała:
                          > Fugazi, ja mam troje, poproszę wstecznie, albo jakiś dodatek za bycie matką
                          > polką, a jeszcze lepiej stałą pensję za wychowanie, to może pomyślę o
                          > czwartym...

                          Nie za bardzo rozumiem albo czytam między wierszami.
                          To czwarte to niby chcesz ze mną jak przepchniemy becikowe?

                          Pozdrawiam
                          Fugazi




                          • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 09:11
                            Hi hi hi...
                            Moje dzieci mają wspaniałego tatusia, który zarabia na ich becikowe...

                            A tak poważnie to problem jest , bo jeśli kobieta zdecyduje się urodzić dla
                            tych 5000, to co dalej z dzieckiem..., państwo wychowa, utrzyma ?..pomysł
                            uważam za chybiony...
                            • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 09:14

                              > A tak poważnie to problem jest , bo jeśli kobieta zdecyduje się urodzić dla
                              > tych 5000, to co dalej z dzieckiem..., państwo wychowa, utrzyma ?..pomysł
                              > uważam za chybiony...

                              Te kobiety to margines.
                              Margines można w rozważaniach pominąć.

                              Pozdrawiam
                              Fugazi
                      • xyz-xyz Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 08:49
                        A ja Fugazi myslę, że można pogodzić racje. Niech misato wspiera Pogoń i
                        znajdzie środki na becikowe (ja upieram się przy dofinansowaniu badań
                        prenatalnych dla ubogich kobiet). A środki te znajdzie sprzedając
                        nieruchomości, które za frico oddało i oddaje Czarnej Strukturze. Znacznie
                        bogatszej niz cała polska liga...
                        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 09:12
                          > A środki te znajdzie sprzedając
                          > nieruchomości, które za frico oddało i oddaje Czarnej Strukturze.

                          Nie rozumiem? Czy to znaczy, że ma sprzedawać coś co oddało? Kto to kupi?

                          > ja upieram się przy dofinansowaniu badań
                          > prenatalnych dla ubogich kobiet).

                          A ja upieram się przy becikowym.

                          > A ja Fugazi myslę, że można pogodzić racje. Niech misato wspiera Pogoń i
                          > znajdzie środki na becikowe

                          Miast gada że już środków nie ma.
                          Albo więc... albo ...

                          Tak sobie myślę, że widzę rozwiązanie następujące (aby wilk syty i owca cała).
                          Proponuję wzorem targowisk przeorganizować SOP czy jak jej tam (chodzi o płatne
                          parkingi).
                          Ponieważ giełdy i targowiska obsadził ten od Czesnego to czas pobierania opłat
                          przez miasto za postój samochodu można przerzucić na ciężarne albo ich
                          bezrobotnych chłopów. Zarobiliby na owe becikowe a ja (pewnie i setki innych
                          kierowców) widząc społecznie użyteczną rolę owej inwestycji (bo wiadomo że kasa
                          z parkingów i tak jest marnowana w czeluściach urzędniczych) w przyszłość
                          Szczecina opłacałaby wreszcie za ten dziwaczny postój.

                          Można by dalej wzorem racjonalizacji (marianowej) iść i zamiast wypłacać
                          dodatki mieszkaniowe wysyłać owych nieboraków do zbierania czynszów po domach
                          (wiadomo bowiem, że i tak opłaty owe nie pokrywają utrzymania budynków).
                          Dogadać się z nimi, że dzielimy się z wypływów po połowie i dopłacić resztą do
                          tej wody i śmieci.

                          Można by w racjonalizacji iść dalej i dalej.
                          Tym samym zwolnić większość pracowników miejskich a ich robotę przerzucić na
                          mieszkańców (beneficjentów).

                          Pozdrawiam
                          Fugazi

                      • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 12.01.05, 10:13
                        Nie mam zamiaru nikomu zagladac do portfela, tylko zastanawiam sie dlaczego
                        laduje sie kase w tych, ktorzy tak naparwde jej nie potrzebuja.
                        Becikowe to kropla w morzu potrzeb w wychowywaniu dziecka. Ale uwazam, ze taka
                        forma wsparcia to dobry pomysl, szkoda, ze nie dla naszego szalonego prezydenta.
                        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 10:18
                          Gość portalu: mamoniowa napisał(a):

                          > Nie mam zamiaru nikomu zagladac do portfela, tylko zastanawiam sie dlaczego
                          > laduje sie kase w tych, ktorzy tak naparwde jej nie potrzebuja.

                          A znasz takich co nie potrzebują?


                          > Becikowe to kropla w morzu potrzeb w wychowywaniu dziecka. Ale uwazam, ze
                          taka forma wsparcia to dobry pomysl, szkoda, ze nie dla naszego szalonego
                          prezydenta
                          > .

                          Widać woli igrzyska.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                      • skuter70 ja zaprzecze 12.01.05, 12:21
                        > Bo chyba nikt nie zaprzeczy, że rodzenie i wychowywanie dzisiaj dzieci
                        > (oczywiście im więcej tym lepiej) to działanie wielce społeczne (wspomniane w
                        > przyszłości podatki).


                        po co nam tlumy kolejnych dzieci, dla ktorych nie ma zlobkow i przedszkoli,
                        ktorych trzeba bedzie leczyc ,i ktorzy beda brali forse z opieki spolecznej bo
                        zasila szeregi bezrobotnych

                        a odnosnie merita:)

                        opieka spoleczna w nowoczesnym panstwie powinna oczywiscie istniec ale powinna
                        obejmowac tylko tych potrzebujacych a nie wszystkich jak leci
                        • Gość: Fugazi Re: ja zaprzecze IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 12:38
                          > po co nam tlumy kolejnych dzieci, dla ktorych nie ma zlobkow i przedszkoli,
                          > ktorych trzeba bedzie leczyc ,i ktorzy beda brali forse z opieki spolecznej o
                          > zasila szeregi bezrobotnych

                          Lepiej żeby ich nie było?
                          Czy lepiej skoro już są to niech będą ale innych nie potrzebujemy?
                          Widzisz rozwój miasta bez młodych ludzi? - Powodzenia.

                          > opieka spoleczna w nowoczesnym panstwie powinna oczywiscie istniec ale
                          powinna
                          > obejmowac tylko tych potrzebujacych a nie wszystkich jak leci

                          O tym właśnie mowa (co do meritum). Może nie zauważyłeś?
                          Wątek jest o becikowym, a więc nie wszyscy tylko noworodki i ich rodzice.
                          Chyba, że chcesz kolejny urząd powołać do oceny potrzeb.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • skuter70 Re: ja zaprzecze 12.01.05, 14:57
                            Gość
                            > Lepiej żeby ich nie było?

                            oczywiscie

                            > Czy lepiej skoro już są to niech będą ale innych nie potrzebujemy?

                            niepotrzebyujemy mnozyc sie dla samej idei mnozenia sie

                            > Widzisz rozwój miasta bez młodych ludzi? - Powodzenia.

                            mlodzi to ci ktorzy pierwsi uciekaja z tonacego okretu:)



                            > Wątek jest o becikowym, a więc nie wszyscy tylko noworodki i ich rodzice.

                            przeciez wyraznie mowie, ze opieka spoleczna ma obejmowac tylko tych naprawde
                            potrzebujacych a nie wszystkich, ktorym sie akurat urodzilo dziecko

                            fakt urodzenia sie dziecka nie powinien byc wyznacznikiem tego kto otrzymuje
                            zasilek

                            gdyby panu jurczykjowi ciagnacemu gigantyczny szmal z moich pieniedzy urodzilo
                            sie dziecko to ma jeszcze ciagnac szmal na to dziecko????
                            • Gość: Fugazi Re: ja zaprzecze IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:02
                              > > Lepiej żeby ich nie było?
                              >
                              skuter70 napisał:
                              > oczywiscie

                              Bez komentarza.
                              Dalsza argumentacja w tym przypadku jest bez sensu.

                              Pozdrawiam
                              Fugazi
                              • skuter70 Re: ja zaprzecze 12.01.05, 15:24
                                >Dalsza argumentacja w tym przypadku jest bez sensu.

                                a przedstawiales dotad jakies argumenty?:)
                                zdaje sie, ze stwierdziles, iz mamy sie radosnie intensywnie rozmnazac a
                                panstwo ma za to wspierac
                                bo tak:)
                                • Gość: Fugazi Re: ja zaprzecze IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:25
                                  Przytoczyłem.
                                  B.dużo i zapraszam do czytania.

                                  Pozdrawiam
                                  Fugazi
                                • Gość: gosia DO SKUTERA 70 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 01:11
                                  Jak widzisz, z Fugazim nie ma spokojnej dyskusji (też przetestowałam na sobie) -
                                  zaraz wszystko neguje, czepia się słówek, wyłapuje nielogiczności, nazywa
                                  wszystkich ludzi o określonym poglądzie socjalistami, wrzucając ich do jednego
                                  worka. Cytat za cytatem z cudzych postów leci i wszystko po kolei jest
                                  krytykowane. Ten pan niczego nie skomentuje pozytywnie (chyba że stanowi to
                                  poklask dla jego własnych poglądów). Tylko ten pan ma rację. Ustępujemy więc
                                  drogi, męski królu forum o kobietach, które mają dostać pieniądze za
                                  dostarczanie mięsa armatniego państwu... Powodzenia i szerokiej drogi!
                • xyz-xyz Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 08:45
                  Żadne dziecko nie stanowi problemu.
                  • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 09:36
                    a ja jestem przeciwna temu pomysłowi. znowu dyskryminacja częsci społeczeństwa.
                    już w czasie świąt mamusie dostają talony na dzieci z naszych wspólnych
                    środków, wspólnie wypracowanych. zwolnienia, opieka, co jeszcze?
                    • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 09:39
                      Ja_aska zgadzam się.
                      Dziecko trzeba mieć z miłości i chęci , a nie dla pieniędzy..
                      • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 09:51
                        dyrgosia napisała:

                        > Ja_aska zgadzam się.
                        > Dziecko trzeba mieć z miłości i chęci , a nie dla pieniędzy..

                        * Gosiu, jezeli poszedlbym dalej Twoim tropem, ze nie dla pieniedzy, to niech
                        panstwo zlikiduje zlobki, przedszkola publiczne itp., bezplatna anuke w
                        szkolach podstawowych, gimnazjach itp, przeciez to pienieadze jakie jako
                        spoleczenstwo wydajemy na dzieci, niech rodzice sami funduja im nauke, dlaczego
                        maja to czynic kosztem calego spoleczenstwa.

                        oczywisice ja twierdze ze maja to czynic nie kosztem a zyskiem calego
                        spoleczenstwa.

                        tak samo uwazam ze becikowe jest nie tyle pomoca finsnowa, co pozadanym gestem
                        jaki gmina moze uczynic dla rodzicow pokazujac im ze szanuje od poczatku tego
                        nowego obywatela Szczecina. Mozna by np. wprowadzic dofinsnowanie do wozkow, po
                        aby nie przekazywac gotowki np. w wyskosci 500-800 zl.


                      • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 09:54
                        > Ja_aska zgadzam się.
                        > Dziecko trzeba mieć z miłości i chęci , a nie dla pieniędzy..

                        To bez sensu drogie Panie. Toż to jest oczywiste j/w.
                        Chodzi o pomoc (becikowe) wobec zbywających w miescie pieniędzy.

                        Chcecie mieć więcej mieszkańców ("obywatelów-podatników") w Szczecinie czy nie?
                        Chcecie prawdziwym bohaterom okazać szacunek i pomoc czy nie?
                        Chcecie aby wasze pieniądze szły na cel bardziej czy mniej użyteczny?

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                    • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 09:47
                      Biedni też dostają np dodatki. I nikt nie protestuje (oprócz mnie).
                      Ten od Czasnego też dostaje pomimo że duża grupa protestuje.
                      Marszałek dostaje na kije do golfa i większość protestuje.
                      Magazynier też dostaje (na prezenty) pomimo że wszyscy protestują.

                      Skala protestu jak i fakt dostawania lub nie widać jest bez większego znaczenia.

                      Ponawiam więc swoje pytanie wobec wydatkowania pieniędzy na różne społecznie
                      użyteczne (lub nie) cele:

                      Kto wykazuje większą prospołeczną postawę (tym samym zasługuje bardziej na
                      pomoc):
                      Matka wydając na świat nowego Szczecinianina, czy właściciel prywatnego klubu
                      kopaczy boiskowych?

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 09:50
                        a skąd wiesz ,że ten nowy szczecinianin nie będzie kopaczem ?
                        • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 09:53
                          dyrgosia napisała:

                          > a skąd wiesz ,że ten nowy szczecinianin nie będzie kopaczem ?

                          * wiem ze nie bedzie kopaczka:)))

                          prawdopodobienstwo, tylko tyle. ale poza tym wydaje mi sie, ze Fugazi mowi o
                          czym innym niz Ty - to tak na marginesie.
                    • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 12.01.05, 10:04
                      Ale srodki z FŚS sa nie tylko wykorzystywane na paczki dla dzieciakow, mozesz
                      je wydatkowac na cele kulturalno-oswiatowe.
                      • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 10:57

                        a co na to same zainteresowane...

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=19163576
                        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 11:24
                          Czyjeś (cytowane) odmienne zdanie to nie argument w dyskusji.
                          Może byc traktowane jako ciekawostka - informacja.
                          Tak dla porządku przypominam, że warto mieć swoje zdanie.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                        • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 11:26
                          nie rozumiem! podobno ja jestem wredna komuszyca! więc czemu ja jestem bardziej
                          liberalna od was?
                          nie, nie zgadzam się na becikowe. jak ktoś chce mieć dzieci to niech będzie na
                          tyle odpowiedzialny by móc zapewnić im wszystko. byle nie kosztem innych.
                          już tutaj protestowano przeciwko wydawaniu "naszych wspólnych" pieniędzy na np
                          kopaczy. ja też protestuję. potem wyrasta zgraja darmozjadów.
                          i wcale nie chcę by w naszym mieście było więcej ludzi.
                          • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 11:31
                            Brawo Ja_aska !!!
                          • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 12.01.05, 11:35
                            Cos mi mowi, ze nie kazdy nowy obywatel zasluzy na miano darmozjada.
                            • Gość: Ja(cek) Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 09:59
                              niestety tak jest, w większości wypadków do 18-20 roku życia nie przynoszą żadnego zysku tylko trzeba do nich dokładać. Rodzice dobrze wiedzą ile kosztują ich dzieci :-(
                          • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 11:36
                            Wreszcie dyskusja staje się w miarę merytoryczna.
                            Czy to Asiu, że nie chcesz by w mieście było więcej ludzi oznacza także że nie
                            chcesz ze „wspólnej kasy” ich leczyć i opłacać szpitale.
                            No bo idąc tym tokiem to znaczy, że jak ktoś rodzi dzieci to niech ma także na
                            ich leczenie?
                            Rozumiem, że jesteś przeciw leczeniu dzieci w szpitalach za nasze wspólne
                            pieniądze?

                            Pozdrawiam
                            Fugazi

                            p.s.
                            Ten kto nazwał Cię komuszkiem przy takim rozumowaniu to zupełny bałwan.

                          • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 11:36
                            ja_aska napisała:

                            > nie, nie zgadzam się na becikowe. jak ktoś chce mieć dzieci to niech będzie
                            na
                            > tyle odpowiedzialny by móc zapewnić im wszystko. byle nie kosztem innych.

                            * czyli mam to rozumiec jako postulat platnej edukacji od zlobka az po studia.
                            dla kazdego?


                            • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 13:20
                              1. Fugazi - od leczenia się "odtarań". jestem za całkowicie bezpłatnym
                              leczeniem. bez względu na wiek, bez wyrózniania kogokolwiek.
                              2. albercik - czemu nie?
                              • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 13:30
                                ja_aska napisała:

                                > 2. albercik - czemu nie?

                                * bo to by bylo wyjatkowe glupie wychowywac glupie spoleczenstwo. dlatego tez
                                jako spoleczenstwo skladamy sie na edukacje tych najmlodszych, bo moim zdaniem
                                to jedna z tych absolutnie najwaznieszych powinnosci panstwa wobec swoich
                                obywateli - wspieranie rozwoju najmlodszych obywateli.
                                • Gość: Ja(cek) Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 10:02
                                  powinności, ale i długoterminowych inwestycji
                              • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 13:32
                                > 1. Fugazi - od leczenia się "odtarań". jestem za całkowicie bezpłatnym
                                > leczeniem. bez względu na wiek, bez wyrózniania kogokolwiek.

                                A to czemu?
                                Wszkak opowiadasz się za tym aby było mniej ludzi.
                                Jak nie będziesz leczyć to będzie mniej, czyż nie? Przecież o to chodzi.

                                Pozdrawiam
                                Fugazi
                                • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 14:30
                                  Wystarczy tylko ograniczyć produkcję i utrzymać zasoby. nie jestem aż
                                  tak "czarna" w poglądach. to NIE JEST moja wizja:
                                  zlikwidować szpitale i szkoły a kto silniejszy i głupszy przeżyje i łatwiej nim
                                  bedzie sterować. bardziej kojarzy mi się to z poprzednią ekipą.
                                  • albert_c Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 12.01.05, 14:37
                                    ja_aska napisała:

                                    > Wystarczy tylko ograniczyć produkcję i utrzymać zasoby.

                                    * co to znaczy, to wyzej? nie przesadzasz?

                                    jak to ograniczyc?

                                    jak utrzymywac 'zasoby'?

                                    nie bardzo to rozumiem.

                                  • swarozyc Asienko... 12.01.05, 14:41
                                    ja_aska napisała:
                                    a kto silniejszy i głupszy przeżyje i łatwiej nim
                                    >'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                    cos to nie jest tak..
                                    przezywaja osobniki o wiekszej zdolnosci do adaptacji...
                                    Cos jak pogrobowcy PZPR...
                              • Gość: mamoniowa Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 212.244.77.* 12.01.05, 14:01
                                Calkowicie bezplatne leczenie, calkowicie platna edukacja. Coz za nowatorski
                                pomysl he he.
                                Majac na wzgledzie to, ze nieznaczna czesc spoleczenstwa byloby stac na
                                nauke....hmmm calkowicie bezplatne leczenie niewyedukowanych darmozjadow...
                    • Gość: dorka Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:52
                      talony? zwolnienia? opieka 2 dni - nawet nie mam kiedy wykorzystac. nie
                      przesadzaj kochana z tymi pozytywami....
    • Gość: Fugazi z innej beczki (EKONOMICZNIE) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 14:53
      Dodam jeszcze jeden argument ZA (becikowym) natury ekonomicznej.
      Bo tu i ówdzie pojawiają się głosy o jawnej niesprawiedliwości (społecznej)
      argumentowanej dopłacaniem i to wybranym (tylko rodzicom).

      Aby obalić argument posiłkuję się krótkim wyliczeniem aby uzmysłowić
      opłacalność inwestycji (w becikowe):

      Założenia:
      1. Proponowane becikowe wynosi 2000 PLN
      2. Wydajemy, inwestujemy w dziecko do jego pełnoletności, my rodzice.
      3. Miesięczne wydatki naszej inwestycji to 300PLN (z rodzinnego budżetu)
      4. Uśredniony podatki (np. VAT) to tylko (!) 20% (i taka jest propozycja VAT
      rządu na przyszłość)
      5. Zwrot dla miasta to 25% podatków wpłacanych do budżetu nie licząc podatków i
      opłat lokalnych.

      I tak 300PLN(wydatki miesięczne rodziców)*12miesięcy*18lat = 64800 PLN
      Odprowadzony VAT=12960 PLN
      Zwrot dla miasta w postaci udziału w podatkach= 3240 PLN.

      Becikowe = 2000 PLN (propozycja)
      Odsetki z ewentualnej lokat na 18 lat=1080 PLN
      Razem 3080 PLN

      Widać z tego wyraźnie że inwestycja w nowego obywatela i uwzględniając tylko
      same średnie wydatki rodziców na jego utrzymanie a dokładniej zwrot części
      podatków jakie muszą ponosić rodzice w związku z nowym obywatelem przewyższają
      owe becikowe wraz z odsetkami.

      Nie uwzględniam w wyliczeniach losu i przydatności nowego człowieka w życiu
      miasta, bo ta jest trudna do wyliczenia.
      Może np. zostać socjalistą i jego przydatność będzie bliska 0.
      Może także dyrdymały wypisywać na forum i także jego przydatność będzie bliska
      0.
      Ale może z równym prawdopodobieństwem jak sądzę zostać kimś poważnym i to
      właśnie dzięki becikowemu. CBDO.

      Pozdrawiam
      Fugazi

      p.s. Jeżeli poczyniłem zbyt duże uproszczenia w liczbach i procentach to
      przepraszam. Pewnie podatki są znacznie większe niż przyjęte 20% (poważni
      wyliczyli że prawie 80%).
      Może też samorząd otrzymuje znacznie więcej lub znacznie mniej z wpłaconych
      podatków jakie przytoczyłem. Oczekuję więc owej korekty w wyliczeniu.





      • ja_aska Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 12.01.05, 15:04
        1. albercik - skrótem poszłam , może nawet dość dużym. po prostu jestem
        przeciwna zachętom, nich sobie przyrost będzie na takim poziomie jak jest.
        2.
        fugazi- podatki płacimy wszyscy a zwrot w twoim mnimaniu maja dostać niektórzy.
        jestem całkowicie przeciwna temu. pierw trzeba znaleźć sposób by wychować i
        wykarmić te niechciane dzieci. jestem ciekawa jaki % "mamusiek" zaszedł by w
        ciążę w zamian za tej wielkości becikowe?
        • Gość: Fugazi Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:08
          Ja udowodniłem, że owe hipotetyczne becikowe naprawdę fundują rodzice.
          Nie zauważyłaś?

          Ad przyrostu:
          To go nie ma.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • ja_aska Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 12.01.05, 15:13
            koszty ponoszone prze społeczeństwo są rowniz ponoszone i nikt nie protestuje.
            dodatkowe gratyfikacje są przesadą.

            w Chinach są dadatnie więc to nie jest argument.
            pozdr A.
            • Gość: Fugazi Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:24
              > koszty ponoszone prze społeczeństwo są rowniz ponoszone i nikt nie
              protestuje.
              > dodatkowe gratyfikacje są przesadą.

              Te koszty o których mówisz ponoszone są przez nas (podatki) i dla nas (np
              szkoły i szpitale).
              Mój model zakłada brak nowych rodaków. A więc uszczuplenie wpływów z tyt.
              narodzin nowego dziecka (przez podatki od towarów które wydaliby rodzice).
              W tym modelu my oczywiście dalej pracujemy i płacimy podatki na kształcenie,
              leczenie dzieci które się juz urodziły i nas samych. I tu się nic nie zmienia.

              Z wyliczenia (bądź co bądź prymitywnego) wynika, że za urodzeniem idą koszty i
              podatki które płacą rodzice, a których by nie zapłacili gdyby dziecka nie było.
              Z wyliczenia wynika, że same tylko zwiększenie podatków (wracające do miasta)
              jest większe niż becikowe.
              Nikt więc by go nie fundował bo zrobiliby to rodzice decydując się na dziecko.
              Miasto tylko oddaje.

              Pozdrawiam
              Fugazi



            • albert_c Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 12.01.05, 15:26
              ja_aska napisała:

              > koszty ponoszone prze społeczeństwo są rowniz ponoszone i nikt nie
              protestuje.

              * ?

              > dodatkowe gratyfikacje są przesadą.

              * byc moze w zaleznosci od kontesktu. dla mnie akurat w tym przypadku nie sa
              przesada, a sa wrecz pozadane.
              >
              > w Chinach są dadatnie więc to nie jest argument.

              * a co ma piernik...
              • ja_aska Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 13.01.05, 09:06
                albercik - nienawidzę takiego dzielenia tekstu i komentowania bo nie mogę się
                połapać co moje a co twoje:-)
                1. co z tego, że u nas ujemny skoro w Chunach dodatni i się wyrównuje. w końcu
                wszystkie dzieci są nasze.
                2. wszystkie urlopy wychowawcze, zwolnienia na ciążę, opieki, talony, zasiłki
                są kosztami ponoszonymi przez wszystkich.
                3. jeszcze 100 lat temu kobieta rodziła prawie w polu, owijała dziecko i szła
                dalej pracować. jak ja się urodziłam było trochę inaczej ale dopiero teraz
                zaczęto traktować ciążę jako chorobe.
                • albert_c Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 13.01.05, 10:09
                  Asiu specjalnie dla Ciebie odstapie nieco od mojej formuly udzielania odp.;)

                  1. argumeny bezsesnu. nic ale to nic mnie nie interesuje ilu w tym roku
                  urodzilo sie brazylijczykow, czy chinczykow czy kogokolwiek w Azji, Ameryce
                  itp.
                  interesuje mnie sytuacja w Polsce i wsrod jej najblizszych sasiadow.

                  2. Asiu, ale my tu mowimy o becikowym, a nie urlopach wychowawczych itp.

                  3. Polecam sprawdzic jaka byla wtedy umieralnosc noworodkow (zreszta jednego z
                  najwaznieszych wskaznikow rozwoju cywilizacyjnego panstwa).

                  ja_aska napisała:

                  > albercik - nienawidzę takiego dzielenia tekstu i komentowania bo nie mogę się
                  > połapać co moje a co twoje:-)
                  > 1. co z tego, że u nas ujemny skoro w Chunach dodatni i się wyrównuje. w
                  końcu
                  > wszystkie dzieci są nasze.
                  > 2. wszystkie urlopy wychowawcze, zwolnienia na ciążę, opieki, talony, zasiłki
                  > są kosztami ponoszonymi przez wszystkich.
                  > 3. jeszcze 100 lat temu kobieta rodziła prawie w polu, owijała dziecko i szła
                  > dalej pracować. jak ja się urodziłam było trochę inaczej ale dopiero teraz
                  > zaczęto traktować ciążę jako chorobe.
        • albert_c Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 12.01.05, 15:12
          ja_aska napisała:

          > 1. albercik - skrótem poszłam , może nawet dość dużym. po prostu jestem
          > przeciwna zachętom, nich sobie przyrost będzie na takim poziomie jak jest.

          * a co jezeli jest za maly?

          w naszym przypadku zaczyna to byc coraz wiekszym problemem ktorego skutki
          zaczniemy odczuwac juz za lat kilka.


          > jestem całkowicie przeciwna temu. pierw trzeba znaleźć sposób by wychować i
          > wykarmić te niechciane dzieci. jestem ciekawa jaki % "mamusiek" zaszedł by w
          > ciążę w zamian za tej wielkości becikowe?

          * i dlaczego zajmujeszw dyskusji takie stanowisko, ze ktos urodzi dziecko dla
          samego becikowego? toz to jakas paranoja.
          • Gość: Fugazi Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:15
            > pierw trzeba znaleźć sposób by wychować i wykarmić te niechciane dzieci
            Z podatków oczywiście!

            Ich nie będzie jak:
            a) nie będzie w kogo inwestować
            b) nie będzie komu inwestować

            obydwa przypadki są w drodze realizacji

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • ja_aska Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) 12.01.05, 15:24
              fugazi- a może nie z podatków tylko z normalnej polityki adopcyjnej? np w
              naszym mieście zajmuje się tym stowarzyszenie rodzin katolickich. zgadni czy
              osoba niewierząca, bez zaświadczeń wiadomych ma szansę!
              • Gość: Fugazi Re: z innej beczki (EKONOMICZNIE) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:26
                Asiu, prosze na temat.
                :)))


                Pozdrawiam
                Fugazi
                • ja_aska fugazi 13.01.05, 08:53
                  to jest na temat. zajmijmy się żyjącymi a nie produkujmy następnych.
            • ja_aska albercik 12.01.05, 15:25
              dla niektórych zasiłki to sposób na życie. ja jestem w stanie w to "uwierzyć".
              • albert_c Re: albercik 12.01.05, 15:29
                ja_aska napisała:

                > dla niektórych zasiłki to sposób na życie. ja jestem w stanie w to "uwierzyć".

                * a ilu jest tych niektorych?

                nie wierze w to, aby ktos zechcial urodzic dziecko dla owego becikowego
                wynoszacego 2 000 zl.
                • Gość: mamoniowa Re: albercik IP: 62.69.200.* 12.01.05, 19:24
                  Obawiam sie, ze takiej mozliwosci nie mozna wykluczyc. Wystarczy zapuscic sie w
                  niektore rejony naszego miasta, aby przekonac sie, iz chetnych do jednorazowego
                  zastrzyku gotowki nie bedzie brakowalo... :(
                  • albert_c Re: albercik 12.01.05, 20:40
                    Gość portalu: mamoniowa napisał(a):

                    > Obawiam sie, ze takiej mozliwosci nie mozna wykluczyc. Wystarczy zapuscic sie
                    w
                    >
                    > niektore rejony naszego miasta, aby przekonac sie, iz chetnych do
                    jednorazowego
                    >
                    > zastrzyku gotowki nie bedzie brakowalo... :(

                    * mamoniowa a tak powaznie: po czym mozna rozpoznac takich ludzi?

                    powaznie zapytuje, bo ja nie bardzo wiem
                    • Gość: mamoniowa Re: albercik IP: 62.69.200.* 12.01.05, 21:14
                      naprawde nie wiesz jak wyglada tak zwany menel ??
                      • albert_c Re: albercik 13.01.05, 10:11
                        nie sciemniaj, skad wiesz ze tzw. menel bedzie chcial dziecko dla owego
                        becikowego?
                  • Gość: Ja(cek) Re: albercik IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 10:23
                    Gość portalu: mamoniowa napisał(a):
                    > chetnych do jednorazowego zastrzyku gotowki nie bedzie brakowalo... :(

                    Wiesz, trzeba być totalnym kretynem żeby dla 2000 zł zafundować sobie skarbonkę do której trzeba wkładać przez następne 18 lat, przecież to trzeba ubrać, nakarmić, wysłać do szkoły itd.
                    No chyba że po zainkasowaniu gotówki weźmie się gó..arza za nóżki i głową o ścianę...
                    Mam dla Ciebie propozycję, dam Ci 2000zł, w zamian za to będziesz mi dawała 50 zł miesięcznie przez najbliższe 18 lat. Zgadzasz sie?
                    Ludzie którzy są biedniejsi od Ciebie też nie są idiotami
    • Gość: Fugazi z kolejnej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 17:04
      Brnąc dalej w rozważaniach natury bardziej ekonomicznej niż społecznej, ze
      szczerą chęcią wykazania sensowności becikowego, tym bardziej że środki na to
      są (bo i dotacje do klubu i prezenty od prezia), postanowiłem użyć kolejnego
      uproszczenia i porównania zarazem Rodziny do Interesu (swoista forma family-
      business), ściślej do firmy, a najdokładniej do spółki cywilnej.
      Pewnej analogii mogłem użyć bo i kapitał początkowy, i wspólnota majątkowa jak
      i umowa spółki w obydwu przypadkach mają miejsce.

      W uproszczeniu poszedłem jeszcze dalej i jeżeli samochód można przyjąć jako
      inwestycję to postanowiłem (oczywiście z ekonomicznego punktu widzenia) jako
      inwestycję potraktować dziecko – w spółce rodzinnej.

      I zakładając że ma miejsce równość podmiotów wobec prawa to kupując (inwestując
      w) samochód mamy prawo do odliczenia wydatków i pomniejszenia tym samym
      należności podatkowych np. amortyzując ów nabytek, tym samym nie mamy prawa do
      amortyzowania dziecka i do odpisów kosztów jego wychowania.

      Swoistą rekompensatą tej jawnej niesprawiedliwości mogłoby być owe zwracanie
      pożytków z podatków wracających do miasta i ufundowanie przynajmniej
      symbolicznego becikowego.

      becikowe = odpis amortyzacyjny

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • Gość: mamoniowa Re: z kolejnej beczki IP: 62.69.200.* 12.01.05, 19:21
        W sumie tak, z ta roznica, ze nie przed, a po :-) Ale to akurat nie ma
        znaczenia.
        • ja_aska Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 09:02
          fugazi - rozciągając to dalej, osoby zwane singlami też powinny mieć mozliwość
          odpisywania wydatków np żywności, gdyż z powodu intensywnego życia
          towarzyskiego wydają dużo kasy na przyjemności i rozrywki i nakręcają różne
          gałęzi biznesu.
          • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 09:10
            Zgadza się , dzieciaci nie prowadzą tak intensywnego życia towarzyskiego, wiem
            coś o tym.
            A swoją drogą jestem za dodatkami za każde urodzone i wychowywane dziecko,
            stałymi i niezależnymi od dochodów.
          • Gość: Fugazi Re: z kolejnej beczki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 09:34
            Jeżeli jako singiel zainwestujesz i nabędziesz rzeczony środek, powinnaś mieć
            prawo do amortyzacji - becikowego.
            Ten kto nie inwestuje (w rozwój firmy-rodziny szeroko rozumianej) tylko
            konsumuje, nie ma prawa do odliczenia amortyzacji owego przedmiotu (przep.) -
            dziecka bo go nie posiada.

            Proste jak 2x2
            Pozdrawiam
            Fugazi

            • ja_aska Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 09:38
              łaśnie dlatego jestem przeciwna becikowemu. rzeczony środek mnie nie interesuje
              (jego nabycie). środki finansowe wydaję na inne, nizbędne rzeczy. i nie
              powinnam być z tego powodu dyskryminowana finasowo.
              • Gość: Fugazi Re: z kolejnej beczki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 09:45
                Jak kupujesz samochód na firmę to należy Ci się odpis amortyzacyjny.
                Jak go nie kupujesz to nie możesz amortyzować bo nie ma przedmiotu.
                Tu nie ma co protestować bo chodzi tylko o równość podmiotów wobec prawa.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 09:50
                  Fugazi dalej pytam co ze wspieraniem tych dzieci które już są ?
                  • Gość: Fugazi Re: z kolejnej beczki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 10:02
                    Prawo nie powinno działać wstecz, więc trzeba znaleźć inną formę niż becikowe.
                    Jeżeli wniosłać przedmiot amortyzacji aportem do spółki to masz prawo
                    amortyzować.
                    Nie wiem jak wygląda sytuacja od strony prawnej jeżeli nabyłaś środek -
                    poczyniłaś inwestycję w momencie kiedy nie mogłaś amortyzować (prawo nie
                    pozwalało) a tu nagle wprowadzają po czasie zmiany że już możesz.
                    Chyba dokonuje się wtedy wyceny przedmiotu (w tym przypadku można by obliczyć
                    liczbę lat do pełnoletności) i wypłacić becikowe proporcjonalie do tego czasu.

                    Ale to wszystko to szczegóły. Chodzi o idee i chwałę prawdziwym bohaterom
                    naszego miasta.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • ja_aska Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 10:11
                      proszę fogazi przestań. nie mam zamiaru zaiwaniać całe życie na innych.
                      pyszczysz, że zbyt duzo przywilejów dla vipów. to samo dotyczy matek. zbyt duzo
                      przywilejów.
                      • albert_c Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 10:17
                        ja_aska napisała:

                        > proszę fogazi przestań. nie mam zamiaru zaiwaniać całe życie na innych.

                        * nie no prosze trzymajcie mnie i oczy przecierajcie. czy to wyzej napisala
                        socjalistka?????????

                        > pyszczysz, że zbyt duzo przywilejów dla vipów. to samo dotyczy matek. zbyt
                        duzo
                        >
                        > przywilejów.

                        * co to znaczy zbyt duzo przywilejow dla matek????

                        ze urlop macierzynski, ze wychowawczy, ze zwolnienie z pracy ze wzgledu na
                        ciaze? jezeli tak to przepraszam, ale ciezko nazwac to przywilejem. to tak
                        jakbys napisala ze przywilejem chorego na aids jest to ze my jako spoleczenstwo
                        fundujemy mu leczenia (zakladam na ktore on rowniez pracuje).
                        wiesz mi daleko chyba do ideii socjalistycznych, ale akceptuje cos takiego jak
                        solidaryzm spoleczny.
                      • Gość: Fugazi Re: z kolejnej beczki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 10:18
                        Prosze Asiu przestań. Nie mam zamiaru wysłuchiwać ciągle argumentów które
                        obaliłem.

                        Udowodniłem, że owe becikowe fundują sobie rodziace a nie Ty czy miasto.
                        Chyba że masz coś do moich wyliczeń.

                        > pyszczysz, że ....

                        Oj nieładnie, nieładnie.
                        Ja nigdy tak do Ciebie nie napisałem.

                        Pozdrawiam
                        Fugazi


                        • ja_aska Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 11:24
                          pyszczysz -dla mnie - słodkie określenie. kojarzy mi się z dzieciństwem. nie
                          pasuje ci , to szkoda.
                          nic mi nie obaliłeś. niech założą rodzinną organizację pożytku publicznego i
                          sobie opiszą 1%.
                          albercik - np obecnie przywilejem są 9 miesięczne zwolnienia lekarskie. na
                          których jest 90% kobiet , płacone z ZUZ.
                          • Gość: Fugaz Re: z kolejnej beczki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 11:39
                            Obaliłem obaliłem tylko czytać nie chcesz.

                            Zakładając:
                            a) równość podmiotów wobec prawa
                            b) traktując rodzinę jako spółkę
                            c) samochód i dziecko jako inwestycję

                            Odpis amortyzacyjny za dziecko sie nalezy.

                            ...

                            oraz wyliczyłem, że pieniądze wydane na dziecko, które wróciły do miasta w
                            postaci dodatkowych podatków wydanych na dziecko, których normalnie by nie
                            było, są większe niż proponowane becikowe.

                            Ale Ty uparta jesteś i nie chcesz czytac tylko polemizowac na tematy ogólne.
                            A rzecz idzie o szczegóły.

                            Pozdrawiam
                            Fugazi

                            • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 11:43
                              Ja chcę moją amortzację.
                              Bo więcej nie urodzę...
                              a to bardzo dobre geny...
                              • ja_aska Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 11:46
                                gosiu - bardzo dobre. tobie bym tą amortyzacje dała:-)
                                fugazi- nic nie obaliłeś (mimo, że trochę przydługie było).moja propozycja
                                lepsza - 1% z PIT.
                                • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 11:51
                                  O ,a może własnie zamiast jakiś dziwnych becikowych odpis podatkowy na każde
                                  dziecko do 18 lat.
                                  Tylko mi zaraz nie pisznie co pańswto a co gmiana. Jak da państwo to gmina juz
                                  nie musi.
                                • swarozyc Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 11:56
                                  ja_aska napisała:
                                  fugazi- nic nie obaliłeś
                                  ''''''''''''''''''''''''''''''
                                  a moze jednak...jakiegos sztakanca..?
                                  • albert_c Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:04
                                    Asiu, a skad wizelas te 90% oplacanych przez ZUS?
                                    • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:05
                                      100% .
                                      • albert_c Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:11
                                        a Ty skad wzielas te 100%?????
                                        • ja_aska Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:14
                                          albercik złotko, za zwolnienia lekarskie płaci zus - czyli my.
                                          • albert_c Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:19
                                            Asiu, tyle to ja wiem, tylko nie wiem skad wzielas te 90%.
                                        • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:16
                                          Zwolnienie 100% płatne.
                                          Wiekszość kobiet kozysta.
                                          • albert_c Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:19
                                            Ok. Gosiu a to dobrze czy zle wg Ciebie?

                                            i co to ma do becikowego?
                                            • dyrgosia Re: z kolejnej beczki 13.01.05, 12:22
                                              Nic, Asia mowiła o przywilejach, tylko tyle.
                                              Pewnie, że dobrze, jak mają sie obijac w pracy to lepiej na zwolnieniu...
                      • Gość: dorka Re: z kolejnej beczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:00
                        ja pitole takie gadanie. aska, jakich przywilejow do h. pana... caly czas
                        pijesz do tego, a ja zainteresowana nie wiem o co biega, z tymi przywilejami....
                        i nie gadaj... jak bedzie becikowe, to nie raz jeszcze upijemy co nie co:-)
    • Gość: Piotrek Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:14
      Dlaczego miasto miałoby pomagać rodzicom noworodków, kiedy nie wspomaga
      -chorych na białaczkę, cukrzyków, chorych na AIDS czy innych w potrzebie?
      Dlaczego właśnie to? Zamiast wymyślać równie genialne plany, niech poprostu nie
      przeszkadzają. Jeśli miasto ma za dużo kasy, to niech zniosą kretyńskie opłaty
      od petentów w UM, które pobierane są za najdrobniejsze sprawy. W końcu od tego
      urzędasy są (i płacimy im już w postaci naszych podatków).
    • Gość: burde Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 11:24
      taka, tak becikowe jest niezbedne, a potem po 10- 20 zl/mies. od MOPR na glowe
      w rodzinie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      PRACY dla bezrobotnych.
      ZAKLADY PRACY organizowac, a nie rauty czy inne gril-party wsrod pomidorow i
      szczawiu mrs Jurczyk - prezydencie od 7 stoczniowych bolesci!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: wujekmarek55 Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: 217.153.6.* 15.01.05, 13:37
      TE PALANTY Z LPR NIECH SIĘ PŁODZĄ NA POTĘGE I WYPŁACAJĄ "BECIKOWE" Z WŁASNEJ
      KIESZENI
      • Gość: Marian Paździoch Re: Becikowe co to takiego to... IP: 62.69.200.* 15.01.05, 22:00
        becikowe? co to jest? kto to wymyślił? po co?
        dla poklasku? bo zbliżaja się wybory?
        ludzie opamiętajcie sie! po co ten krzyk? o co ten krzyk? o 500-1000 zł?
        co to za suma w przedziale życia?
        może to uspokojenie sumienia, czyjego?
        nie dajcie się zwariować! ludzie!!!!
        mp.
    • Gość: B-K-S Becikowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 12:27
      To poroniony pomysł trzeba zadbać o rodzine inaczej pomoc państwa,miasta
      mieszkania, praca.Kto będzie płodził dzieci i gdzie będzie mieszkał w
      schronisku.
    • Gość: Fugazi BECIKOWE - EPILOG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 16:06
      Ponieważ wątek o becikowym wzbudził mieszane uczucia co do idei owego pragnę
      wyjaśnić na koniec kilka kwestii które legły u podstaw poparcia przeze mnie
      idei owego.
      Zamierzeniem wątku było sprowokowanie do dyskusji nad rolą miasta w życiu jego
      mieszkańców. Powoli samo becikowe próbowałem bronić wykazując korzyści płynące
      dla miasta po wprowadzeniu owego.
      Starałem się udowodnić, że pieniądze wydane na becikowe wrócą do miasta pod
      postacią zwiększonych podatków już z samych towarów które wydadzą rodzice na
      wychowanie potomka.
      Nikt wyliczeń nie zakwestionował.

      Nigdy jednak nie namawiałem do rozmnażania bez pamięci kosztem przyszłości i
      szczęścia potomka (bezrobocie itp). Daleki jestem do pochwalania
      wykorzystywania becikowego do gier międzypartyjnych i wykorzystywaniem idei do
      walki o elektorat (kiełbasa wyborcza).
      Jako człek nie związany z żadnym ugrupowaniem nie popieram LPR czy PiS czy
      kogokolwiek z tzw "prawicy".

      Dla mnie becikowe to zwyczajne „wyciągnięcie” kasy od urzędasów którzy w
      przeciwnym wypadku zmarnują naszą pracę - kasę (fundując dotacje do prywatnego
      klubu i kolacje dla Prezia).
      Z dwojga złego wolę pieniądze oddać (zafundować) rodzicom niż wymienionym.

      Pozdrawiam
      Fugazi


    • dexim Becikowe? TAK! 16.01.05, 16:32
      Wiele mówi się o braku środków na "becikowe", zeto zbędnywydatek,tak jakby
      wszystkie inne były racjonalne. Wystarczy się tylko zastanowić, czy każdy
      urzędnik zasiadający w magistracie jest naszej społeczności potrzebny i dokonać
      racjonalnych cięć w zatrudnieniu. I środki na pewno się znajdą. Wyjdźcie na
      uliće i zapytajcie się kobiet w ciąży czy po porodzie, co o tym myślą.Chyba
      tylko zwolenniczka opcji liberalnej zbeszta pomysł i to bez przekonania, bo
      głupio jej się przyznać, że chętnie by wzięła taki podarunek od miasta.
      • albert_c Re: Becikowe? TAK! 17.01.05, 11:19
        dexim napisał:

        Chyba
        > tylko zwolenniczka opcji liberalnej zbeszta pomysł i to bez przekonania, bo
        > głupio jej się przyznać, że chętnie by wzięła taki podarunek od miasta.

        * mam wrazenie ze nie bylbys soba jakbys nie wspomnial o mitycznych
        zwolenniczkach 'opcji liberalnej':)))))

        co to w ogole oznacza 'opcja liberalna' i skad Ty mozesz wiedziec co taka
        zwolenniczka sobie mysli na rzeczony temat?????
        • Gość: Fugazi Re: Becikowe? TAK! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 12:27
          Co ciekawe tak zwana opcja liberalna milczy (chyba jest ZA a nawet PRZECIW).
          Zdecydowanie na NIE jest SLD - opcja zdecydowanie aliberalna.
          Chyba że liberalnością określimy działane antybecikowe. Wtedy TAK. Liberałowie
          są przeciw.
          Ha ha, dakie rozważania są jednak pozbawione sensu.

          Moje pytanie wciąż zostaje :
          Czy becikowe czy prezenty dla/od Prezia i dotacje dla kopaczy boiskowych?

          Pozdrawiam
          Fugazi

    • student1 Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 16.01.05, 19:17
      chlopaki
      biezcie sie do pracy
      to calkiem fajne zajecie
      • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 11:25
        becikowemu mówię nie!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Mamuśka Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:17
          Zdecydowane NIE...
        • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 12:18
          3 x NIE
        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 12:36
          Niestety mamy demokrację (ktoś określił je mianem "dupokracji") więc wobec
          większości głosów na NIE wypadałoby przyznać antybecikowcom słuszność.

          Na całe szczęście jest jednak RACJA i PRAWDA. Tyle mają z demokracją co
          becikowe z biletami na mecz piłkarski.

          Wobec tego antydemokratycznie powiem że becikowe jest słuszne a dodatkowo wobec
          faktu marnowania pieniędzy przez urzędników powiem że konieczne.

          Wolę oddawać w jakiejkolwiek formie kasę podatnikom (nawet wybranym) niż
          powierzać urzędnikom (nawet najlepszym).

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 13:58
            Fugazi nie przejmuj się, dla Ciebie możemy zrobić zrzutkę na forum...
          • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 13:59
            ziększyć dotacje na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 14:18
              A Wy papuszki nierozłączki to razem wypuszczacie te posty?
              Bo u mnie pojawiaja się w tym samym czasie.
              Czuję tu jakis podstep a raczej zwielokrotniony głos.
              Zawsze tak razem głosujecie?

              Ad. Becikowego - już nie potrzebuję.
              Ad. Dotacji do zwierząt bezdomnych - jak bezdomne to komu je dawać? bezdomnym?

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 14:54
                gosia może postawimy mu flaszkę? taniej wyjdzie i do tego go "opodatkujemy"?
                fugazi - nie zwierzakom masz dawać ale organizacjom pożytku publicznego
                opiekującym się.
                • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.01.05, 15:21
                  Matko, a juz myślałem że chcecie szukać bezdomnych zwierzaków "na mieście" i
                  coś im fundować. Teraz rozumiem idee.

                  BECIKOWE NA PSY!

                  Moje NIE.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 15:49
                    twoje! podobno ufundowali 1.000.000 USD dla faceta który donosi ciążę. wiesz
                    ile to puszek dla zwierzaków? moje będzie mniejsze.
                    • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:08
                      > podobno ufundowali 1.000.000 USD dla faceta który donosi ciążę
                      Próbowałem donosić. Nie wyszło.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 17.01.05, 16:49
                        poszukaj możliwości in vitro:-)
                        • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:59
                          Pozostane przy metodach naturalnych.
                          Dziś postaram się jeszcze raz. \:))

                          Fugazi
                          • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 18.01.05, 08:49
                            Ja i Aska to jedno.... dobre....
                            jakbyś nie zauważył ja mam dzieci (dużo) a ona nie....
                            ale i tak ją lubię...
                            • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 10:10
                              Źle mnie zrozumiałaś. Myślałem że jesteście w zmowie a nie jednym.
                              Pozdrawiam
                              Fugazi
                              • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 18.01.05, 10:14
                                mój drogi to się nazywa solidarność jajników:-)
                                PS gonia kiedy flaszencja? karnawałowa:-)
                                • Gość: Fugazi Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 10:18
                                  Może przyszły piątek?

                                  Pozdrawiam i proszę o info na:
                                  fugazi0202@wp.pl
                                  • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 18.01.05, 11:18
                                    w przyszły piątek jestem poza Szczecinem...
                                • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 18.01.05, 11:17
                                  aska zapomiałaś o moich imieninach, buuuuuuuu
                                  • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 20.01.05, 09:32
                                    wcale nie zapomniałam ale wczoraj mnie wyskrobali. nie dość, że napisałam jak
                                    JA ciebie lubię to jeszcze zyczenia i takie tam. ale forumowa albo
                                    antykoncepcja albo technika dały o sobie znać.
                                    więć ponownie
                                    NAJ NAJ NAJ NAJ
                                    • dyrgosia Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 20.01.05, 10:57
                                      Dobra dobra, flaszke stawiasz....
                                      • swarozyc wykluczone. 20.01.05, 11:08
                                        "Idzcie i rozmnazajcie sie"..to przypadkiem nie jest jezuskowe zawolanie?
                                        To moze jego zbrojne ramie - KK- bedzie partycypowac w kosztach konsekwencji
                                        nauk jezusowych. Rozmnazanie sie jest przywilejem(przezycie potomstwa)o czym
                                        mozna sie przekonac zagladajac do podrecznika ekologii...
                                        Kogo nie stac, to w przescieradlo...
                                      • ja_aska Re: Becikowe w Szczecinie? Wykluczone. 20.01.05, 11:32
                                        Kiedy?
                                        • swantevit A moze jednak tak? 20.01.05, 12:23
                                          tylko nie dla biedoty, a dla ludzi powiedzmy ktorzy maja powyzej 3000 PLn na
                                          osobe/miesiac..
                                          Z pewnoscia potomstwo to byloby wiekszym pozytkiem dla szczecinskiej
                                          spolecznosci... :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka