skuter70 22.05.02, 12:57 nawet nie wiedzialem, ze takowe istnieja:) www.szczecin.storm.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jottka Re: wiersze o szczecinie 22.05.02, 13:04 To taka subtelna autoreklama, wieszczu pomorski? Nie wstydź się, napisz nam cos tutaj od razu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
skuter70 Re: wiersze o szczecinie 22.05.02, 13:09 jottka napisał(a): > To taka subtelna autoreklama, wieszczu pomorski? Nie wstydź się, napisz nam cos > > tutaj od razu :))) okazuje sie ze wieszczem pomorskim byl galczynski (nawet nie wiedzialem) tylko jego wiersze troche zalatuja "minionym okresem":) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: wiersze o szczecinie 22.05.02, 13:21 No jak to nie wiedziałeś, a ja myślałam, że w każdej szczecińskiej podstawówce to się tłucze?!! I Gałczyński nasz, i Andrzejewski (tylko do recytacji apelowej gorszy ;)), chyba tylko paru nie chciało tych mieszkań i luksusów na dzikim zachodzie. Zajrzyj sobie do tej spaśnej książki Marty Fik o kulturze peerelu, tam powinno być sporo fascynujących informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.bydgoszcz.mtl.pl 22.05.02, 19:27 Szczecin nasze miasto stare, ktore Odra na pół dzieli, Wierszy nikt tu juz nie pisze, bo poeci tu posneli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skuter Re: wiersze o szczecinie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 20:33 Gość portalu: Muminek napisał(a): > Szczecin nasze miasto stare, ktore Odra na pół dzieli, > Wierszy nikt tu juz nie pisze, bo poeci tu posneli. to nie ja:) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: wiersze o szczecinie 22.05.02, 22:52 I co, i to by było na tyle?!! No szarpnijże się, wieszczu od siedmiu płaszczy bądx boleści, Pomorze czeka! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: wiersze o szczecinie IP: *.sprint.ca 24.05.02, 05:17 Milczenie Dlaczego milczysz, nie wiem zupełnie, jakiż to powód dałem niechcący, głosu przyjaźni czekam daremnie, lecz nie nadchodzi z dala dźwięk drżący. A u mnie jesień złoto-indiańska, taka jak w Gdyni, nad brzegiem morza, w lasach oliwskich, w alejach Gdańska, na obsuniętych skarpach Orłowa. I taka sama, jak pod Gorzowem, jak na santockim wysokim brzegu, jak na drożynie, co pod Maszkowem, wiła się wolno śród żółtych krzewów. I taka sama jak pod Szczecinem na niskiej łące leniwej Odry, w puszczy, gdzie buki znały me imię, jak nad jeziorem Głębokim modrym. Więc jeśli jesień jest taka sama, i jeśli myśli łączą się nasze, i jeśli morze nie ma wymiaru, to czemu milczysz? A może płaczesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomik Re: wiersze o szczecinie IP: *.ncr.com 24.05.02, 08:21 No, no... Już się chciałem powygłupiać a tu bęc, aż mnie przytkało... Nie będę się wygłupiał więc Lub trochę...mało :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 13:37 Chej! Poeci w tym Szczecinie, Bo laur sławy was ominie, Jak będziecie siedzieć w ciszy I Świat o was nie usłyszy. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: wiersze o szczecinie IP: 24.42.115.* 26.05.02, 05:44 Brzózka Zdarzy mi się czasem wyśnić las mieszany, lasy drawskie, ińskie, dębowo-sosnowe, gdzie narecznic łany i malin polany, poręby z białymi kwiatami poziomek. Zdarzy mi się czasem wyśnić las bukowy, podszczecińskiej puszczy drogi proste, ciemne, dzikowe wykroty, doliny, parowy, buczyny orzeszki podnoszone skrzętnie. Zdarzy mi się czasem wyśnić las brzozowy, białych pni kolumny na wrzosowisk klinach, gdzie w trawie kozaka kapelusz czerwony, a skrajem wiciokrzew brzezinę owija. Siadam z kubkiem kawy przy ogniu kominka, w okna panoramę spoglądam z ukosa, przed domem trzy drzewa, akacja i lipa oraz w dzień imienin brzózka posadzona. Pieńki brzózki szare, smukłe, słabe, giętkie, lecz od wichru, śniegu i sztormu silniejsze, na działce nie będę sadził drzewek więcej, bo więcej, prócz brzózki, w mym sercu nie zmieszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.polpak-karton.pl 26.05.02, 09:46 Jak Germanus wierszyk skleci, Zlecą inni się poeci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-ka Re: wiersze o szczecinie IP: *.devs.futuro.pl 26.05.02, 10:34 Pamiętajcie poeci -wierszokleci, "Hej" to ciągle "hej" nie "chej" niech bez błędów słowo w elektroniczny świat leci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.polpak-karton.pl 26.05.02, 11:25 Masz rację miła polonistko, Lecz musisz przyznać byłem blisko Tego by inni zrozumieli I wiersze swoje klecić chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-tka Re: wiersze o szczecinie IP: *.devs.futuro.pl 26.05.02, 12:49 Przyznaję, byłeś blisko, Lecz nie jestem polonistką, Za moich szkolnych czasów Nie było -po prostu - dysortografii. Nauczyciele moi mili Za błędy dwóje walili. Zmieniły się jednak czasy i mimo dwój przechodzisz do następnej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-tka Re: wiersze o szczecinie IP: *.devs.futuro.pl 26.05.02, 13:12 Smrodek dydaktyczny wieje ... Chyba się starzeję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.polpak-karton.pl 26.05.02, 17:09 Nie martw się wiekiem ma 40-tko, Bo gdy sie wiosną wszystko budzi, Człowiek dorosły jest jak dziecko I wiek nie ważny jest dla ludzi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-tka Re: wiersze o szczecinie IP: *.devs.futuro.pl 26.05.02, 19:02 W lustrze niedawno widziałam Dziewczę o głowie białej A teraz patrzy z ironią baba z głową srebrzoną Aleć Muminku miły Twe słowa pocieszyły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.polpak-karton.pl 26.05.02, 20:00 Wszak wygląd moja 40-tko, Dla mężczyzn jeszcze nie wszystko, Kobieta najlepiej smakuje, Gdy jeszcze młodą się czuje. Więc w lustro nie patrz krytycznie, A mów zawsze - wygladam ślicznie! Odpowiedz Link Zgłoś
gregmi Re: wiersze o szczecinie 26.05.02, 20:28 > Jak Germanus wierszyk skleci, > Zlecą inni się poeci. Watek jaki jest wszyscy widza, ale biora to lekko. A jak juz sie znajdzie ktos (Germanus), kto napisze wiersz, to zaraz sie znajdzie ktos inny (jak mu tam muninkowatemu), kto z czystej szczerosci wysmieje nie zwarzajac na wyzsze cele i byc moze jakies poswiecenie Germanusa. Otoz uwazam, ze Germanus dal w swoich kawalkach cos z siebie w przeciwienstwie do muninkowatego. Radze zwrocic uwage, ze wiesze sa dosc osobiste, a jednoczesnie pozbawione taniej dydaktyki wierszy z polecanej strony (sztorm??). A opisy przyrody? Co prawda nie Mickiewicz toto, ale wiesz muninkowaty, co to wiciokrzew? A wiedziales, ze wrzosy najchetniej rosna na klinach lasow? Ja nie, musialem sprawdzic. Tez plus, prawda. A opis Puszczy Bukowej? Prosty, a serdeczny. Jak juz wiec cos zaczynacie i chcecie jakichs wypowiedzi, powtarzam byc moze wymagajacych odwagi, to szanujcie. Germanusowi naleza sie duze brawa. Bardzo ladne wiersze, jedne z ladniejszych jakie o Szczecine czytalem. Tak trzymac! A moze masz cos jeszcze, stary? Pochwal sie, co? Pozdrawiam Cie serdecznie greg PS. No i nie zawieraja (te wiersze) bledow!!!! Ani ortograficznych, ani gramatycznych, ani rzeczowych. Potrafisz tak pisac, Munimek? To sie nie czepiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-tka Re: W obronie Muminka IP: *.devs.futuro.pl 26.05.02, 20:40 Coś smutno post twój brzmi GREGMI W obronie Muminka Staje moja rodzinka bo radość daje i nikogo nie łaje- jak ty- GREGMI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muminek Re: wiersze o szczecinie IP: *.polpak-karton.pl 26.05.02, 21:34 gregmi napisał(a): > > Jak Germanus wierszyk skleci, > > Zlecą inni się poeci. > > Watek jaki jest wszyscy widza, ale biora to lekko. A > jak juz sie znajdzie ktos (Germanus), kto napisze > wiersz, to zaraz sie znajdzie ktos inny (jak mu tam > muninkowatemu), kto z czystej szczerosci wysmieje nie > zwarzajac na wyzsze cele i byc moze jakies poswiecenie > Germanusa. Otoz uwazam, ze Germanus dal w swoich > kawalkach cos z siebie w przeciwienstwie do > muninkowatego. Radze zwrocic uwage, ze wiesze sa dosc > osobiste, a jednoczesnie pozbawione taniej dydaktyki > wierszy z polecanej strony (sztorm??). A opisy > przyrody? Co prawda nie Mickiewicz toto, ale wiesz > muninkowaty, co to wiciokrzew? A wiedziales, ze wrzosy > najchetniej rosna na klinach lasow? Ja nie, musialem > sprawdzic. Tez plus, prawda. > A opis Puszczy Bukowej? Prosty, a serdeczny. Jak juz > wiec cos zaczynacie i chcecie jakichs wypowiedzi, > powtarzam byc moze wymagajacych odwagi, to szanujcie. > Germanusowi naleza sie duze brawa. Bardzo ladne > wiersze, jedne z ladniejszych jakie o Szczecine > czytalem. Tak trzymac! A moze masz cos jeszcze, stary? > Pochwal sie, co? > Pozdrawiam Cie serdecznie greg > PS. No i nie zawieraja (te wiersze) bledow!!!! Ani > ortograficznych, ani gramatycznych, ani rzeczowych. > Potrafisz tak pisac, Munimek? To sie nie czepiaj! Ja wierszy tutaj nie piszę, Lecz wierszem rozmowę prowadzę , Więc lepiej zachowaj ciszę Bo pójdę jeśli Ci wadzę. Ja wierszy nie krytykuję, I nie oceniam poety, Coś jednak tu poszukuję, Znalazłem Ciebie niestety. Wiciokrzew, wrzos i świerszcza W naturze często widziałem, A poszukując tu wiersza Twą prozę niestety zastałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: wiersze o Szczecinie IP: 24.42.115.* 27.05.02, 01:29 Moze i mam wiecej, ale nie wiem, czy dac. gregmi wtoczyl sie ze swoim slowem (dzieki), a dostal po glowie. Jesli wiec moje wiersze maja powodowac jakiekolwiek spory, to moze lepiej nie slac? Pozdrawiam wszystkich wiosennie germanus Odpowiedz Link Zgłoś
skuter70 Re: wiersze o Szczecinie 27.05.02, 08:35 Gość portalu: germanus napisał(a): > Moze i mam wiecej, ale nie wiem, czy dac. 1) nie filozofuj tylko pisz, jak sie komus nie podoba to czytac nie musi 2) muminkowaty tez niech pisze:) a ogolnie to troche dystansu,luzu i usmiechu:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomik Re: wiersze o Szczecinie IP: *.ncr.com 27.05.02, 14:26 Trochę mi powiało grozą Może by tak znowu...prozą?? :))))) A prozą - piszmy, kochani! Słowo wzbogaca, a jeśli ktoś w życiu nie napisał wiersza (serio!!), nie wie co stracił ! :))))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: wiersze o Szczecinie IP: *.sprint.ca 28.05.02, 07:29 Z cyklu: Sonety szczecińskie Ostatnia wiosna Witały mnie bukiety, szczecińskie, wiosenne, kwiaty lekko różowe, magnolie bezlistne, zieleń nieco nieśmiała, forsycje złociste, i dzień coraz cieplejszy, południe słoneczne. Szczecin piękniał kwietniowo z zimowego skrycia, dwie grusze na podwórzu rozwijały listki, ogródkowe akacje prężyły swe witki, podokienna różyczka wracała do życia. Mijałem wolno place, szerokie aleje, chciałem pamięć odświeżyć, objechałem błonia, przez chwilę zapomniałem, co wizyty celem. Stanąłem na Śmiałego, popatrzyłem w okna, dotarło do mnie wreszcie, że tracę nadzieję, gdy Szczecin wracał wiosną, mój ojciec gasł zwolna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-ka Re: Witaj Germanusie IP: *.devs.futuro.pl 28.05.02, 18:07 Miło przeczytać Twój kolejny wiersz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: Witaj Germanusie IP: *.sprint.ca 28.05.02, 22:16 dzieki za cieple slowo. zanudzilem juz, czy dac jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-ka Re: Podrzuć coś jeszcze (n/text) IP: *.devs.futuro.pl 29.05.02, 00:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: Wiersze IP: *.sprint.ca 29.05.02, 05:56 jak poczytalem kilka watkow, np ten z kostia w roli glownej, to pomyslalem, ze ogolnie przydaloby sie wiecej poezji, w tym rowniez satyry lub okolicznosciowej byle dobrej, ok, a przynajmniej poprawnej dzis wiec, napisze Wam, dlaczego pisze nie ma Szczecina, jest tylko Odra, nie w temacie zreszta, pozdr Myśl dzika Nieraz ludzie mnie pytają, ktoś ty, powiedz szczerze, po co książki takie czytasz, szperasz w komputerze? Po co gnasz do lasu wiosną, gdzie tę brzózkę wleczesz, i dlaczego z samochodu coś ci ciągle ciecze? Po co uczysz się nocami, mało ci dyplomów, i dlaczego sypiesz ziarno sójkom po kryjomu? Ciągle słuchasz tej symfonii, którą znasz na pamięć, powiedz, jak to się zdarzyło, że się zakochałeś? Nieraz trafi się życzliwy gość, co życie prześnił, mówi, rzuć pan te wierszyki, pójdziemy na dziewki. Albo ciągnie mnie na harce w zadymionej sali i próbuje mnie namówić na jęczmienny zaczyn. A ja siadam cicho w kącie na łonie rodziny i spisuję życia wpadki, które współtworzymy. Nakazuję ołówkowi, by stylu pilnował, a styl ma być niepoważny, by uśmiech wywołał. Nakazuję ołówkowi igranie z diabłami, zanurzanie się we wnętrzach ludzi byle jakich, odwracanie Odry kijem, walkę z wiatrakami, wyśmiewanie polskich przywar, sąd nad cwaniakami. A gdy wszystko już wyśmieje ołówek stępiony, to i ja, za lat pięćdziesiąt, spocznę ucieszony. Ucieszony myślą dziką, która za mną chodzi, aby biograf nie napisał - umarł, bo się zrodził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: Może coś jeszcze (n/text) IP: *.sprint.ca 30.05.02, 00:49 Cieplejsze Ty jesteś szczecińskim chłopakiem Śnią ci się platany na Błoniach Portowych nabrzeży noc czasem I dźwigów za długie ramiona To miasto twojego dzieciństwa Ulicą Śmiałego ganiałeś Na szkolnym klepisku boiska Do piłki kopanej się śmiałeś To miasto jest z twojej młodości Kłopoty z milicją miewałeś Włóczyłeś się z Jasiem wśród gości Maturę w Asnyku zdawałeś Nie dało ci miasto spokoju Ni trzosu grosików w potrzebie Rzucany udręką podboju Szukałeś większości dla siebie To nie jest życiorys, lecz worek Przeżytych nad Odrą boleści Nie czekaj na dalszą historię Bo wówczas się skończył twój Szczecin Jak wracasz do niego - cóż, nie wiem Lecz myślę, że w chwili wieczornej Masz stamtąd cieplejsze wspomnienie Niż z Sydney, Canberry lub Melbourne 40-tko! alez prosze bardzo, ale ... jesli podasz mi jakis swoj adresik, podesle Ci wiecej rymowanek jakos nie widze, by ktokolwiek jeszcze byl zainteresowany pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jottka no nie bądź taki :)) 30.05.02, 12:28 Germanusie, no nie dopraszaj się tak uznania nachalnie, poeci muszą swoje odcierpieć ;))) A poza tym to ja wolę te wiersze o liściach, magnoliach i słońcu, a nie "worki boleści". Poezja publicystyczna to już nie to samo. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-ka Re: Germanusie, nie daj się prosić ( n/text) IP: *.devs.futuro.pl 30.05.02, 19:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: germanus Re: Germanusie, nie daj się prosić IP: *.sprint.ca 31.05.02, 05:37 Po pierwsze - ja sie nie dopraszam. Ja mam swoje wieczorki, programy, wydawnictwa i nagrody - i ja wiecej uznania nie potrzebuje. Po drugie - nie lubie sie narzucac. Zauwazylem, ze jedynie wdzieczne dziewcze sie wpisuje, pytam wiec, czy slac. Po trzecie - taki wiersz jak np "Cieplejsze" jest bardzo, ale to bardzo osobisty (ktos o tym wspominal), wiec niekoniecznie musi Wam odpowiadac. Po czwarte - chcecie listeczkow? Alez prosze bardzo. Pozdr Moja brzózka Białą trawą skrada się czerwona jesień, chłodny ranek, trwa w bezruchu szara wrona, to październik kroczy wolno, minął wrzesień, szron na trawie, a ma brzózka wciąż zielona. Wstaje słońce, trawa z wolna zielenieje, dwa wróbelki skaczą wokół wąskiej dróżki, miękka rosa lśni kroplami srebrnych pereł, z pereł wstają białe pieńki mojej brzózki. Coraz jaśniej, coraz cieplej, dzień się rodzi, na gałązce cichym lotem sójka siadła, wietrzyk strząsnął matce ziemi krople rosy i listeczkom brzózki zagrał kujawiaka. Zagrał mocno, zamaszyście i z radością, jak grał brzózkom w zagajniku kowalowym, zagrał skocznie, zagrał listkom i gałązkom, moja brzózka zatańczyła taniec nowy. Z kubkiem kawy siadłem w okna panoramie i wspomniałem popołudnie w białym lasku, tak jak wówczas gra mi wietrzyk nutek gamę i jak wówczas lśni mi brzózka w słońca blasku. Czegóż więcej w życia pełni pragnąć mogę, gdy ma brzózka w słonku tańczy kujawiaka, czegóż więcej, chyba tylko prosić skromnie, by ma brzózka była ze mną w końcu świata. Akacja Co jeszcze trzeba mi zapomnieć, gdy sięgam po listek akacji, suchutki i mały, skurczony, a ileż w listeczku przypomnień, z Podlesia dziecięcych wakacji, gdzie wuj Jan uprawiał zagony. Gdzie ciotka Jagusia kochana nie znała chwileczki wytchnienia, gdzie Zosia, cioteczka zgarbiona różańcem dzień długi żegnała, gdzie kłamstwo nie miało schronienia, Maryja mieszkała wielbiona. Listeczek w powietrzu wirował, żółciutki, podłużny listeczek, aż wiatr go zaprosił pod daszek, i dał mu odpocząć przy schodach, i wspomniał kompoty cioteczek, przypomniał, jak śmiał się wujaszek. Spoglądam na listek w różańcu, zapomnieć nie chciałem, lecz przecież pamięci nie zawsze starczało, tak wiele tych listków na ganku, tak wiele dziesiątków uniesień, tak wiele niechcący się stało… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazzek Re: wiersze o szczecinie IP: 212.244.79.* 31.05.02, 12:13 Piękne! Teraz widzę, jak bardzo brakowało na naszym forum takiego kącika... Germanus, więcej więcej prosimy! :) A ja tylko mogę przypomnieć z dzieciństwa wierszyk o naszym forum: "Uciekaj jottka do dziury bo Cię dopadnie bbury..." itd. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: wiersze o szczecinie 31.05.02, 12:19 Jazzek, solenizowanie się od rana zaczęło? Mam nadzieję, że nie śpiewasz już pieśni zaangażowanych drżącym głosikiem? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazzek Re: wiersze o szczecinie IP: 212.244.79.* 31.05.02, 12:41 to jest kącik poezji, proszę jottki, więc wypowiadaj się mową wiązaną w snopki :) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: wiersze o szczecinie 31.05.02, 12:52 Ja się wypowiadam prozą poetycką, proszę solenizanta. Płynna fraza, przemyślne figury retoryczne, te rzeczy ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazzek Re: wiersze o szczecinie IP: 212.244.79.* 31.05.02, 13:32 I w ten sposób powstają poematy dygresyjne, za co serdecznie przepraszam innych forumowiczów w imieniu swoim i uroczej krakowianki jednej... A tak nawiasem jestem szacownym jubilatem, jottko droga, a nie solenizantem (3VII) Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: wiersze o szczecinie 31.05.02, 13:40 Jubilat to jest dom towarowy u wylotu Alej. Ale jak chcesz, to mogę Cię jubilować :))) A kiedyś Wojciech Mann mówił, że jako solenizant wymyśla sobie liczne przywileje, np. "Teraz będę czytał książkę, proszę mi przewracać kartki". Polecam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Re: wiersze o Szczecinie 01.06.02, 03:35 Dzieki Wam. No wiec zalozylem konto. Mozna slac uwagi. Nie, nie trzeba. Mozna tez wymienic mysli. Na razie daje dalszy ciag listeczkow - to dla Ciebie jottka. I dla Ciebie Jacku. Milego lekturowania. Pozdr Niedziela Dzień listopadowy, niedzielny poranek, wszystkie drzewa zgodnie dowodzą miesiąca, lipa dawno liście zrzuciła na ganek, gałązka akacji inną łysą trąca. Brzózka teraz żółta, nieduża, lecz dumna, a na drugim rogu, od sąsiada strony, stoi strojna klonu wysoka kolumna, jak odbicie w lustrze, w palecie pozłoty. Jednakie kolorem, wielkością odmienne, zrzucają listowie powoli, ze smutkiem, liście klonu wielkie, palczaście drapieżne, listki mojej brzózki, owalne, malutkie. Wiatr listopadowy, północny przeważnie, układa mozaiki, kładzie z liści ścieżki, zawija, przybliża, oddala w nieładzie, lub na pięciolinii pisze nuty pieśni. I dorzuca listków, dodaje koloru. to szarpnie brzeziną, to potrząśnie klonem, nie ustaje w trudzie przy składaniu wzoru, za każdym podmuchem pyszni się swym tworem. W panoramie okna siedzę z kubkiem kawy, myślę o jesieni danej, jak łask wiele, i pytam sam siebie, przyrody ciekawy, czy mogłem wymarzyć piękniejszą niedzielę. Wierzby Jak z dróg wielkopolskich, jak z pól wągrowieckich, z łąki pod Podlesiem, z rozdroża w Łosińcu, znad stawu w Popowie, z chociszewskiej miedzy, szumi piękna wierzba przy letnim gościńcu. Kołysze witkami, muska moje włosy, skrywa mnie przed światem, jakby dać mi chciała intymności chwilę na ławeczce z rosy, i nie wydać myśli, które w darze dała. A myśli to zwyczajne, na miarę pamięci mych lat niespokojnych, gdy grały mi wierzby, jak gra każdy listek u każdej gałęzi nad jeziorem Huron, w małej wiosce Bayfield. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK Re: wiersze o Szczecinie IP: 64.9.159.* 01.06.02, 04:59 Germanusie, ja sie tu zaraz porycze, super, super!!!! ja niestety co do wiersza i rymowanek to nie jestem mocny ale powiem tak Och patrzcie,och patrzcie tam To szczecinska, zielona laka Och patrzcie,patrzcie, a Jottka ta Puszcza, smierdzacego, krakowskiego BAKA ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Re: wiersze o Szczecinie 01.06.02, 23:06 Czas - część I. Wówczas Niechętnie się wówczas stawało Niespiesznie budziło z omdlenia Zamgloną bladością wracało Do bytu, co był bez znaczenia Nie zaszło daleko od progu Skąd instynkt wrażenia odbiera Czaiło się ciągle do skoku I wówczas stawało się teraz Czas - część II. Teraz A teraz nie chciało być niczym Siedziało na bieli czekania Mówiło do kogoś o wszystkim Słuchało jednego wołania I było uparcie wierzące We wszystko, co mogło być zwrotem Czekało kaczeńców na łące Wiedziało, co stanie się potem Czas - część III. Potem A potem nadeszło porankiem Płakało nad białą deseczką Przemyło oczęta rumiankiem I było późniejszą chwileczką Niechętnie się potem stawało Powoli cuciło z pragnienia Resztkami przyszłości wracało Do bytu, co nabrał znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40-ka Re: Do Germanusa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 12:38 Zaglądam i ciągle czekam na nowe wiersze. Germanusie, przypuszczam , że wiele osób czyta z przyjemnością Twoje wiersze. Trudno recenzować je, zwłaszcza, gdy nie ma się w tym kierunku żadnych zapędów. Albo się podobają, albo nie. Zatem podrzucaj coś nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
skuter70 Re: Do Germanusa 03.06.02, 12:42 Germanus moze redagowales Kaktusa? bo cos mi sie tu chyba o V przewinelo? Odpowiedz Link Zgłoś