Dodaj do ulubionych

juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz...

24.05.02, 13:23
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1085221&M=NA&MP=1
Obserwuj wątek
    • Gość: ajax Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... IP: 212.244.66.* 24.05.02, 13:31
      to mi sie kojarzy z "syrenami z tytana", kurta vonegutta i slynnym "wujem".
      czytaliscie?
      • skuter70 Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 13:44
        Gość portalu: ajax napisał(a):

        > to mi sie kojarzy z "syrenami z tytana", kurta vonegutta i slynnym "wujem".
        > czytaliscie?

        nieeeeee lubimy vonegutta:)
        • jottka Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 13:57
          Ale żeby jakiś miły szczurek za nas popracował, to byśmy chcieli? A my siedzimy
          nad basenem, a piękna szczurzyca drinki donosi? ;)))

          A w ogóle to w papierzanej polityce ten tekst był chyba długszy..
          • skuter70 Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:05
            jottka napisał(a):

            >
            > A w ogóle to w papierzanej polityce ten tekst był chyba długszy..

            to dlatego, ze drozszy

            • jottka Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:13
              A Ty tak po znajomości nam tę Tańszą Wersję podsyłasz? I pewnie szczur też
              byłby z tych mniejszych i ewentualnie tylko bimber doniósł? :))
              • skuter70 Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:18
                jottka napisał(a):

                > A Ty tak po znajomości nam tę Tańszą Wersję podsyłasz? I pewnie szczur też
                > byłby z tych mniejszych i ewentualnie tylko bimber doniósł? :))


                moim zdaniem to powinien byc chomik, gabaryty podobne a sympatyczniejszy i ma
                naturalne zbiorniki na prowiant
                • jottka Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:24
                  Miałam chomika - fana pszenicy. Jak napchał ulubionego pożywienia do pućków, to
                  się w otwór domku nie zmieścił. Odsunął się, pomyślał - po czym przeszedł
                  skosem. I to wszystko bez jednego układu scalonego! :)))
                  • skuter70 Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:29
                    jottka napisał(a):

                    >Odsunął się, pomyślał - po czym przeszedł
                    > skosem. I to wszystko bez jednego układu scalonego! :)))

                    moze mial chociaz doktorat?
                    od razu mowilem, ze szczur nie dorasta chomikowi do pazurow

                    • jottka Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:36
                      No nie sposób się z Tobą nie zgodzić :)))

                      A o tytułach i pracach naukowych ze mną nie rozmawiał, bo byłam dopiero w
                      podstawówce, sam więc rozumiesz, że do dziecka mówi się inaczej.
                      • skuter70 Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:40
                        jottka napisał(a):

                        > No nie sposób się z Tobą nie zgodzić :)))

                        no i tym mnie przrazilas!!!
                        cos z toba nie tak? jakis wirus? za duzo solarium?
                        • jottka Re: juz niedlugo wzorowy pracownik, zolnierz... 24.05.02, 14:45
                          skuter70 napisał(a):

                          > jottka napisał(a):
                          >
                          > > No nie sposób się z Tobą nie zgodzić :)))
                          >
                          > no i tym mnie przrazilas!!!


                          Wiedziałam, że tym Cię wykończę :))))


                          > cos z toba nie tak? jakis wirus? za duzo solarium?


                          Na wirusy mam właśnie od wczoraj nowego zębatego antywira. Do solarium nie
                          chadzam, drobna cząstka azjatyckich genów pozwala mi korzystnie się odróżniać od
                          różowawoblond rodaków i rodaczek.
                          • skuter70 co robimy w wekendzik? 24.05.02, 14:50
                            bo my ciezko pracujemy f i z y c z n i e !!!
                            no moze w niedziele wyskoczymy na male rowerowanko
                            a nowy czerwony rowerek jotka juz dostala??? bo jura czeka
                            • jottka Re: co robimy w wekendzik? 24.05.02, 14:57
                              Obawiam się, że aż do poniedziałku wieczorem siedzimy kamieniem przed
                              komputerem i modlimy się głośno, żeby czas wolniej płynął :((( Albo żeby
                              chociaż termin przesunięto na środę.

                              Co do prezentów - to na razie Smok miał urodziny i to ja musiałam tort
                              sporządzać. Na wybór rowerka mam być zabrana w najbliższem czasie, zdam relację
                              niewątpliwie :))
                              • skuter70 Re: co robimy w wekendzik? 24.05.02, 15:02
                                jottka napisał(a):

                                > Obawiam się, że aż do poniedziałku wieczorem siedzimy kamieniem przed
                                > komputerem i modlimy się głośno, żeby czas wolniej płynął

                                a to lepiej w kosciele


                                > Co do prezentów - to na razie Smok miał urodziny i to ja musiałam tort
                                > sporządzać.

                                ale swieczki to sie chyba nie zmiescily?

                                przypomnialem sobie. czy to przypadkiem nie wypada wielka krakowska majowka??
                                kielbaski, kijki, ognisko, gitara,grill , skks starajacy sie kogos poderwac....
                                • franekkk Re: co robimy w wekendzik? 24.05.02, 15:06

                                  u nas pewnie gonzo bedzie podrywal na gitare
                                  alescie znowu zasmiecili watek
                                • jottka Re: co robimy w wekendzik? 24.05.02, 15:07
                                  skuter70 napisał(a):

                                  > jottka napisał(a):
                                  >
                                  > > Obawiam się, że aż do poniedziałku wieczorem siedzimy kamieniem przed
                                  > > komputerem i modlimy się głośno, żeby czas wolniej płynął
                                  >
                                  > a to lepiej w kosciele


                                  A to dopiero, jak termin minie, za to klient się ujawni..


                                  > > Co do prezentów - to na razie Smok miał urodziny i to ja musiałam tort
                                  > > sporządzać.
                                  >
                                  > ale swieczki to sie chyba nie zmiescily?


                                  Smok świeczek nie lubi, bo niejadalne. Wiele wspólnych cech posiadacie, zauważę
                                  mimochodem.


                                  > przypomnialem sobie. czy to przypadkiem nie wypada wielka krakowska majowka??
                                  > kielbaski, kijki, ognisko, gitara,grill , skks starajacy sie kogos poderwac....


                                  Te żebrania o mój opis zdążyłam dostrzec w międzyczasie, gonzo! Do Edyty G. ani
                                  Andy McD. podobna nie jestem, Twej koleżanki ze studiów nie widziałam, więc sie
                                  nie wypowiem ;)))

                                  Na razie nic z tego, bo - wersja optymistyczna - kończę zlecenie i w niedzielę
                                  rano wyjeżdżam na krótko albo też - wersja prawdopodobna - siedzę nad tym
                                  cholernym... i do poniedziałku wieczór dla świata straconam :(((
                                  • skuter70 Re: co robimy w wekendzik? 24.05.02, 15:16
                                    jottka napisał(a):


                                    > Smok świeczek nie lubi, bo niejadalne. Wiele wspólnych cech posiadacie, zauważę
                                    >
                                    > mimochodem.

                                    ja nie zieje ogniem, nie dalem sie zamknac w mokrej, wilgotnej jamie i nie wierze
                                    w dziewice
                                    >

                                    > Te żebrania o mój opis zdążyłam dostrzec w międzyczasie, gonzo! Do Edyty G. ani
                                    >
                                    > Andy McD. podobna nie jestem,

                                    dziewie...
                                    • jottka Re: co robimy w wekendzik? 24.05.02, 15:19
                                      O ile dobrze interpretuję tę ostatnią, urwaną wypowiedź, to właśnie zionąłeś..
                                      Smoki milsze.
                                      • skuter70 no to wesolego 24.05.02, 15:26
                                        wochenende! przy kompach, grilach, telewizorach, odtwarzaczach CD, piwach, na
                                        koniach, rowerach albo kortach, ewentualnie w dzielnicy czerwonych zarowek -
                                        jak kto lubi:)

                                        dla zboczencow moze jeszcze byc nad ksiazka:)

                                        ps
                                        uprasza sie o niestraszenie smokow
                                        • jottka Re: no to wesolego 24.05.02, 15:31
                                          I niedeptanie skuterów. Choć to dopiero byłby wesoły weekend :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka