Proces o zabójstwo Moniki Hanssen

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 20:44
Całe szczęście, że Piotrek R. nie zakapował "Kata" w Szwecji. Tam odsiadka
tym różni się od pobytu w sanatorium w Ciechanowie, że jak chcesz rozpalić
grila musisz w Ciechanowie iść kupić węgiel na rozpałkę. W Szwedzkim
więzieniu, przyniosą klawisze...
    • Gość: czarnamamba Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 08:35
      Adam, zamiast "wybielać i promować", mógłbyś pójść za głosem pani "mm5"
      (prawniczki) i zadbać o świadomość prawniczą (prawną?) czytelników.
      Piotr R. podjął współpracę z organami ścigania, na bazie art. 60 kk. Jeden z
      jego paragrafów mówi, iż jeśli podejrzany, jako świadek w innej sprawie,
      współpracuje z organami, to może liczyć na złagodzenie kary w swojej sprawie,
      nawet jeśli do końca nie przyznaje się do winy.
      Tak właśnie zrobił Piotr R.
      • Gość: mm5 Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 14:16
        Dziękuję,czarnamambo, nie chcę się bynajmniej sama "wybielać i promować," ale
        myślę, że mój postulat rzetelnego informowania o toczących się w naszych sądach
        medialnych procesach, wspierany czasem przez "sebarytkę" z której postów
        wynika, że wie o co chodzi, zasługuje na zrozumienie.Pzdr.P.S. Kiedyś
        odpowiadając na mój post na forum zacząłeś list od inicjałów M.M. Czy to
        przypadek czy mój nick taki oczywisty?
        • Gość: czarnamamba Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 21:52
          Przypadek; pierwsza Twoja wypowiedż związana z moim postem, była
          podpisana "MM". Z treści pozostałych wynikało, że to pomyłka w podpisie.
          Brakowało liczby "5".
          Twój postulat, owszem, zasługuje na zrozumienie, ale nic ponadto.
          Dziennikarze opisujący ( min. głośne) sprawy sądowe, dobrze wiedzą, że ich
          czytelnicy, w przeważającej większości, to wielbiciele brazylijskich serialii.
          Rzetelna informacja- tak, ale bez przesady. Najważniesze są emocje; ich
          wywołanie gwarantuje sukces. A tam gdzie igrzyska, prawnicza poprawnośc jest
          zbędna; męczy piszącego oraz czytelnika.
          • Gość: mm5 Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.05, 22:47
            Cóż, nie liczyłam na więcej niż zrozumienie...Choć Twój apel o posłuchanie mej
            rady świadczy jednak o czymś więcej. A skoro się pisze dla miłośników
            brazylijskich seriali pominięcie wątku Angeliki K. ganianej z nożem wydaje się
            nieroztropne. Mimo wszystko jednak wątpię ciągle jeszcze by GW czytali
            miłośnicy tychże seriali, chociaż...
            • Gość: czarnamamba Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 08:26
              Zapewniam Cię, że czytają.
              Poza tym, może Adam Z. dobrze wie, że relacje rodzinne "Kulfona" nie mają
              żadnego znaczenia dla jego postawy w sprawie "Goryla".
              W Polsce, problem wiarygodności dotyczy jedynie obronny. Więcej!
              Skoro "edukował" żonę przy pomocy kuchennych "pomocy naukowych", znaczy
              bandyta. Jeśli bandyta, to musiał działać z innymi bandytami; co też on opisał
              w swoich wyjaśnieniach. A więc, próbę użycia noża kuchennego niezgodnie z
              instrukcją, należy uznać za dowód na wiarygodność słów oskarżonego...
              • Gość: mm5 Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.05, 11:57
                "W Polsce problem wiarygodności dotyczy jedynie obrony" - święte słowa,
                niestety...A swoją drogą, może nie do końca masz rację. Można podważać
                wiarygodność takiego etatowego "świadka oskarżenia," bo w takiej roli występuje
                Kulfon w tym i w wielu innych procesach, przesłuchując go ponownie w obecności
                biegłego wiadomej specjalności. Można stwierdzić, że jako taki nie bardzo może
                właściwie zapamiętywac bądź odtwarzać swe spostrzeżenia. A więc fakt
                niewłasciwego zachowania wobec żony może świadczyć o..?
                • Gość: czarnamamba Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.05, 14:47
                  Jak na prawnika, wykazujesz dużą wiarę w możliwośc podważenia czegokolwiek w
                  polskim sądzie; przez obronę- naturalnie.
                  Widziałem występy świadków oskarżenia, którzy kompromitowali- w co trzecim
                  zdaniu- siebie, przodków i polskie szkolnictwo.
                  Jednak dla sądu nie miało to najmniejszego znaczenia. Sędziowie w naszym kraju
                  traktują zeznania świadków oskarżenia, jak dziecko ciasto z rodzynkami.
                  Wybierają jedynie "rodzynki", ignorując całą resztę.
                  Użyte przez Ciebie sformułowanie "etatowy świadek oskarżenia" chyba nie do
                  końca pasuje do "Kulfona". W końcu on mówi min. o przestępstwach, za które
                  również został skazany. Występuje lub występował min. w roli oskarżonego.W
                  polskich sądach, podważyć słowa takiej osoby jest rzeczą, praktycznie,
                  niemożliwą. Chyba, że nieudolnie kłamie...
                  Dlatego obrona musiałaby dokonać cudu na skalę całego kraju, by podważyć jego
                  wiarygodność tylko dlatego, że jest stuknięty (o ile jest) i gonił swego czasu
                  żonę, trzymając w ręku nóż; ewentualnie, niejako przy okazji, jeszcze brzydko
                  do niej mówiąc...

                  • Gość: mm5 Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.05, 19:11
                    Taak, kiedy zacznę się wstydzić tej swojej "wiary" po prostu zmienię
                    zawód...Racja, "Kulfon" występował w roli oskarżonego, a podobno archiwa sądowe
                    świadczą o tym, że z nożem ganiał nie tylko nieszczęsną Angelikę.Ale tu
                    zamilcze, bo znam rzecz z drugiej ręki. Fajnie by było gdyby sędziowie
                    poczytali co dzieje się na tym forum, co pisze od czasu do
                    czasu "Polityka"...Ale chyba są zbyt zajęci pisaniem uzasadnień albo "jak woda
                    po kaczce".
    • Gość: adam-zadworny Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.szcz.gazeta.pl 05.04.05, 12:56
      No cóż, Piotr R. ma problem. Bo uważa, że skoro dał organom ścigania swojego
      niedoszłego zabójcę, który zastrzelił mu dziewczynę (widziałem w sądzie jego
      oczy wypełnione łzami), to automatycznie coś dostanie w zamian. Coś czyli
      łagodne podejście w jego aktualnej sprawie karnej. On ma o to straszny żal do
      organów. Czuje się wykorzystany, uważa, że chodzi im tylko o udupienie
      niejakiego Kato (któremu się to pewnikiem należy). Mówił mi o tym, może wpadnę
      do Goleniowa wysłuchać jego racji. Od strony prawnej to wygląda kiepsko, bo „w
      sprawie gangu Oczki” on się w ogóle nie otworzył. Inna sprawa, że za epizod
      gangsterski w życiorysie zapłacił już bardzo wysoką kare.
      • Gość: czarnamamba Re: Proces o zabójstwo Moniki Hanssen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:01
        Z tego co napisałeś, wynika że Piotr przebywa obecnie w ZK Goleniów. Trochę
        jestem do tyłu z jego aktualną sytuacją prawną. Ponieważ ostatni raz
        rozmawiałem z nim 3 lata temu, właśnie tam; kilka tygodni póżniej sąd uchylił
        mu areszt. Jeśli znów go aresztowano, to albo ma jakąś inną, nową sprawę, lub
        też nie stawiał się na swój proces o udział w ekipie Marka.
        Pamiętam, że mówił mi o rozmowach z warszawskim prokuratorem, który prowadził
        sprawy pruszkowskich. Prokurator obiecał mu interwencję w jego sprawie (
        zarzuty za udział w gangu "Oczki"). Naturalnie w zamian za zeznania w
        sprawie "Kato".
        Art. 60 kk. (paragrafu nie pamiętam) , który opisałem wcześniej, stawia jeden
        warunek. Ewentualna kara dla sprawcy, przeciwko któremu, w tym przypadku R.
        zeznaje, musi być ustawowo zagrożona karą min. 5 lat więzienia. On w.w. warunek
        spełnił, ale ten paragraf- w przeciwieństwie do art 60 par.3 kk- nie obliguje
        sądu do złagodzenia kary.
        Jeśli mu nie złagodzą kary, faktycznie może czuć się wykorzystany. Tym
        bardziej, iż jego udział w gangu jest bardziej niż mizerny. "Oko" nie zapraszał
        go nawet na kotleta, przed świętami... Ale polskie prawo zostało napisane przez
        traktorzystów i traktorzystki, a wiadomo, oni powyżej 45 km/h tracą rozum...
Pełna wersja