Dodaj do ulubionych

O Prawobrzeżu

20.04.05, 20:17
a może rozpocznijmy post o Prawobrzeżu jak tu jest, czego brakuje a czego
jest za dużo.Czy dobrze się tu mieszka czy nieszczególnie.
Obserwuj wątek
    • shp80 Re: O Prawobrzeżu 20.04.05, 22:23
      Na prawobrzeżu mieszkam od kilku miesięcy. Dzielnica w miarę spokojna, cicha.
      Mieszka się całkiem fajnie. Ale tak naprawdę, prócz puszczy, nie ma tu nic
      specjalnego. Kilka dróg na krzyż, trochę blokowisk, domów.. Życie miasta toczy
      się jednak po lewej stronie.

      Czego tu brakuje? Nie ma tu centralnego miejsca, gdzie można się spotkać,
      posiedzieć, pogadać. Architektonicznie - nędza.
    • Gość: lehi Re: O Prawobrzeżu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 23:21
      Hym, Prawobrzeże, mogę napisać, że dla niego zostawiłem Trójmiasto, ale
      oczywiście nie do końca. Mieszkam przy samej puszczy Bukowej, co daje już inny
      klimat, trochę nie miejski. Prawobrzeże to rzeczywiście sypialnia, ale czy
      teraz to jest problem? Coś ciekawego dzieje się w „City”, samochod, autobus czy
      taxi i można być w kwadrans w Centrum , do Berlina raptem mamy ledwo ponad 100
      km, nie więcej tyle samo nad morze. Dobre centra, można wybudować wszędzie, ale
      tej puszczy bukowej już nie. Trochę szkoda, że Regalica jest nie wykorzystana,
      przynajmniej tak mi się wydaje, nie jest to specjalne może miejsce do kąpieli,
      ale chyba dosyć dobre miejsce do rekreacji wodnej. A Binowio i Glinne, dobra
      trasa rowerowa, ostatnio zabraliśmy na Binowo naszą labradorkę, właśnie miała
      swoją pierwszą kąpiel w jeziorze, jak ona się cieszyła. A nawet na Lagunę mamy
      bliżej niż lewoszczecinianie. Ale jak się mieszka prawdę mówiąc zależy od
      przyjaciół i sąsiadów, ja nie mogę narzekać...
      • Gość: Dorota Re: O Prawobrzeżu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 23:29
        Nam się mieszka bardzo dobrze. I prawdę mówiąc nieczego mi nie brakuje. Do
        centrum nie jest daleko, więc to nie problem, zwłaszcza jeśli ma się swoje
        auto. Raczej cicho i spokojnie, przynajmniej w mojej okolicy. Tramwaje nie
        brzęczą mi pod oknami, jest gdzie pospacerować. Ogólnie na plus.
      • piotr33k2 Re: O Prawobrzeżu 20.04.05, 23:32
        jeżeli chodzi o życie codzienne, zakupy, mniejsze sprawy urzędowe itp. to
        prawobrze jest chyba samowystarczalne ,komunikacja z reszta miasta też w miarę
        sprawna, gdyby jeszce szybki tramwaj w bliskiej przyszłosci powstał.wydaje mi
        sie że napewno lepiej i przyjemiej mieszkać w blokowiskach na prawobrzeu niz
        w blokowiskach na lewobrzezu bo tylko takie porównania mogą byc miarodajne.
        • Gość: Tofik O Prawobrzeżu szerzej IP: 213.155.190.* 21.04.05, 13:16
          I znacznie lepiej tu mieszkać niż w ścisłym centrum miasta. Tam właśnie
          pracuję. Hałas, spaliny, zafajdane chodniki, zieleń na kartki (tylko w
          parkach/skwerach i wzdłuż linii tramwajowych - osrana przez pieski),
          wszechobecny brud i napstrokacone reklam. Ceny w sklepach przeciętnie o 5-10%
          wyższe (spożywka)no i nie widzę zbytnio plusów. Po 8 h pracy mam głowę
          napompowaną hałasem. Dodatkowo (mówię o śródmieściu typu Jagiellońska, Boh.
          Warszawy, Pocztowa, Krzywoustego czy Piłsudzkiego) pełno menelstwa, oficyny
          studnie itp. Strach wieczorem przejść.
          Nie chodzi mi przy tym o dyskredytowanie jakiejś dzielnicy, piszę co widzę.
          Jeśli chodzi o handel na prawobrzeżu to tak prawdę powiedziawszy w ogóle nie
          trzeba jeździć na lewobrzeże. Hipermarket Real - spożywka, Nomi - dom i ogród,
          Selgros - art. przem i spożywka (odpowiednik Makro) do tego w brud hal
          meblowych (ostatnio Top Galeria) do tego Helios (odpowiednik Fali), SCMB,
          INDEX, LIDLE (2), NETTO (ze 2) i cała masa sklepów osiedlowych (mają swój urok).
          Z prawobrzeża blisko (samochodem) na J.Miedwie (20 km), do Lubczyny (ok 15 km),
          na Binowo (10 km).
          Można też się spierać czy powiedzenie, że prawobrzeże to sypialnia jest jeszcze
          aktualne. Ja sądzę, że już nie. Poczty, szpitale, zakłady pracy (większość w
          handlu i usługach - ale czy inaczej jest w całym mieście?), sklepy, kilka
          banków, filia urzędu miejskiego, niebawem filia ZUS-u, Centrum Likwidacji Szkód
          PZU, stacje benzynowe, dworce kolejowe. Do tego dogodne połączenie (20 min
          autobusem do Wyszka. Raczej określiłbym je jako małe samowystarczalne miasto.
          Co do blokowisk, to szczególnie mieszkanie w wieżowcu (tak jak po lewej stronie
          miasta) jest uciążliwe, szczególnie dla ludzi nieprzyzwyczajonych, jednak o ile
          os. Słoneczne i Zdroje ma takich bloków sporo, to pozostałe osiedla są niskie.
          Oprócz domów spółdzielczych znajdziemy tu wiele kolonii wolnostojących lub
          szeregowych domków jednorodzinnych. No i przestrzenie znacznie większe niż w
          centrum czy śródmieściu.
          No i generalnie jeśli chodzi o obecny stan starych zabytkowych (chyba) kamienic
          z czasów Stettina (a duży to obszar) to są one w opłakanym stanie i żadna
          przyjemność w ich zamieszkiwaniu, z tramwajami i zapchanymi ulicami pod oknem.
          Osobiście wolę bloki spółdzielcze, w większości już ocieplone, wyciszone,
          kolorowe, otoczone ogródkami lub zwykłymi trawnikami.
          Znacznie większy za to spokój, wolniejsze życie, mniej hałasu. A co do rozrywek
          to wsiada się w samochód lub autobus i no problem. A tak naprawdę to ile tych
          rozrywek jest w ogóle w mieście?
          To tyle. Za 2 godzinki urywam się z centrum i pędzę odpocząć do siebie :) (na
          prawobrzeże).


          • Gość: Tofik Re: O Prawobrzeżu szerzej IP: 213.155.190.* 21.04.05, 13:26
            A co do rozrywek - kluby, kino?
            Kilka pubów na prawobrzeżu działa, porządnych klubów i kina tu nie ma (ale czy
            tak naprawdę w Szczecinie jest jakiś porządny klub? Owszem jest kilka
            ciekawych, ale bez przesady. Co to jednak za problem gdzie się mieszka. Chce
            się człowiek bawić to dojazd mu nie przeszkadza. I tak 90 % mieszkańców musi do
            kina czy klubu dojechać w taki czy inny sposób.
          • shp80 Re: O Prawobrzeżu szerzej 21.04.05, 15:11
            > Hałas, spaliny, (...)
            ...
            > Z prawobrzeża blisko (samochodem) (...)
            ...

            Ładnie zestawiłem? ;-) Niepojęte są działania ludzkie...
            Wszyscy uciekają ze śródmieścia na obrzeża, ale wszyscy potem będą musieli do
            tego śrómieścia czymś dojechać, generując dodatkowy ruch, hałas, spaliny...
    • blackexit po calosci 21.04.05, 16:28
      ciezko powiedziec o calosci bo to rozne osiedla i rozniludzie. najgorsze ejst
      sloneczne czyli skansen prl z blokersami w roli glownej. bukowe ma swoj urok.
      najgorzej ze wszedzie jest daleko. powrot taxi jest dosc drogi i noca zbliza sie
      do ok 50 zl. szkoly sa ale kiepskie jedyna atrakcja to puszcza bukowa. tylko
      jednej hipermarket spozywczy. pozdrawiam black
      • Gość: leftie Re: po calosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:01
        Fatalny dojazd, zwłaszcza wieczorem, brak niemalże w zupełności komunikacji
        nocnej do bardziej oddalonych osiedli prawobrzeża. No i faktyczny brak jakiegoś
        centrum, gdzie mozna spędzić wolny czas.

        Zabawne, bo przed wojną właśnie prawobrzeże tętniło w weekendy zyciem
    • joanka0 Re: O Prawobrzeżu 21.04.05, 18:06
      plusy: Puszcza Bukowa, Jezioro Dąbie, brak tramwajów, dogodne rozmieszczenie
      aptek, przychodni, urzędów (pocztowych),itp. dzięki czemu ma się wrażenie ,
      że "wszędzie jest blisko" (napewno znajdą się jeszcze jakieś plusy).

      minusy: brak jakichkolwiek miejsc kulturalnych na poziomie (kino,teatr,
      porządna kawiarnia,herbaciarnia,galeria to już byłby tu po prostu rodzaj
      luksusu) niespójność architektoniczna, brak centrum (akcentu).Więc po pracy/
      zajęciach w szkole po prostu nie ma tu ciekawych, ładnie urządzonych,
      inspirujących miejsc do odwiedzenia, brak parków, miejsc zielonych, itp. To
      naprawdę frustrujące.

      Ale mimo wszystko trzymam się swojego motta:
      • shp80 Re: O Prawobrzeżu 21.04.05, 18:45
        > plusy: brak tramwajów, (...)

        To ma być plus? Z utęsknieniem czekam, aż wybudują korkoodporny SST... :-)
    • Gość: TNT Re: O Prawobrzeżu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.05, 21:19
      dolaczam sie do pochwal - jestem zakochana w Prawobrzezu od 33 lat (czyli od
      urodzenia)!
    • Gość: Śmirus Re: O Prawobrzeżu IP: *.biot.ar.szczecin.pl 22.04.05, 13:12
      Prawie półtora roku mieszkam w Kijewie.W bloku 4-piętrowym, na parterze z
      zejściem do ogródka. Przeprowadziłem się tam z Zakola tak, że zieleń miałem
      tam i zieleń mam tu. Może teraz bardziej leśną i dziką, czyli taką, jaką lubię
      ja i moja rodzina wraz z psem- posokowcem. W ogródku już kolejny raz sójka
      założyła gniazdo, zimą pełno było przy karmniku sikor, kowalików i czeczotek.
      Faaaajnie!!Przestrzeń, cisza, zieleń,zwierzęta (po lesie uganiają się zające,
      lisy , dziki i wiewióry , o ptakach nie wpomnę , bo miejsca mało). Tu wiosnę
      czuć pełnią zmysłów.Po pracy wraca się tutaj z ochotą. W lodówce browarek ,
      który czeka , aby go wychylić siedząc wieczorem na schodkach do
      własnego ,dzikiego ogródka.Pozytywów mieszkania jest dużo, zwłaszcza jak ktoś
      jest "naturszczykiem".
      A minusy?? daleko do pracy,do centrum,czasami jadę dwa razy do Szczecina (to
      ok. 80-100 km)ulicą Dąbską pełną dziur i kolein.Słabo zaopatrzone sklepiki
      osiedlowe, w których towar kończy się koło południa, zwłaszcza jeżeli chodzi o
      gatunki mięsa i wędlin oraz pieczywa. Brak miejsc "kulturowych".Brak pubów ,
      gdzie można pogawędzić z barmanem, delektując się kolejnym browarkiem.No i
      sąsiedzi wyrzucający śmieci, pety i resztki jedzenia wprost do ogródka ( jedna
      z sąsiadek z góry wpadła na pomysł,że będzie zostawiać woreczek ze śmieciami na
      naszej wycieraczce i moja żona rano idąc do pracy uprzejmie go wyniesie).
      O ludziach mieszkających tu można pisać dużo dobrego, złego i śmiesznego ( jak
      np kobieta , po 60, odbierająca komórę i sesemesy podczas mszy w kościele czy
      śpiący i chrapiący na głos, w tym samym kościele wcięty gościu, który w końcu
      spada z ławki. Raz na skraju lasku , rano kole 7 godziny widziałem trzy ładnie
      ubrane na biało-granatowo panie ok. 35 lat, które jedną butelczyną jakiegoś
      browarka gasiły kaczorka podając sobie z rączki do rączki jak pałeczkę).
      O wszystko, oprócz mieszkańców, dba policja ( o dziwo radiowóz jeździ dość
      często, reagując szybko interwencją) oraz straż miejska, która niestety czepia
      się tylko dzieci i staruszków z psami na smyczy ,że nie mają kagańca, a odwraca
      głowę, gdy w pobliżu biega mastif czy inny kiler "łysola grubokarczystego".
      To tyle,więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie gorąco żałuję, jak
      pomieszkam dłużej to może jeszcze coś dopiszę;-))))
      Pozdrowienia, miłego dnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka