Dodaj do ulubionych

Skąd ten bajzel?

08.06.05, 09:47
Jak wam się wydaje,co powoduje,że ludzie,którzy piastują w tym kraju
jakiekolwiek stanowiska decyzyjne, w tak zastraszającym tempie się degenerują
i bydlęceją,chociaż często zapowiadali sie na uczciwych i mądrych włodarzy?
Choroba ta toczy i tych z lewa i z prawa,wierzących i niewierzących,polityków
lokalnych i tych na samej górze.Czy przypadkiem nie zawodzi system
prawny,oraz mechanizmy kontrolujące i rozliczające to całe towarzystwo z
pomyłek świadomych i nieświadomych,przekrętów,złych decyzji i zwykłej
niekompetencji?
Czy tak naprawdę grozi im za to jakaś odpowiedzialność,czy ryzykują
konfiskatą nielegalnie zdobytego majątku,lub wysokimi grzywnami za błędne
decyzje?
Nie!!!
To nie należy dziwić się ,że system taki zdeprawuje jakiegoś
magazyniera,czy elektryka.On jest w stanie zdeprawować św.Franciszka o
tytanowym kręgosłupie moralnym.Piekła nie ma!Jeżeli nic za to nie grozi,nikt
tak naprawdę nie rozlicza,to czemu nie?Przecież to ich 5 minut w życiu.Może
się nie powtórzyć.Kto z was z ręką na sercu powie ,że by się nie skusił?No a
potem mamy syf.I w kraju i w Szczecinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: :/ Re: Skąd ten bajzel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:51
      sid15 napisał:
      Czy przypadkiem nie zawodzi system
      > prawny,oraz mechanizmy kontrolujące i rozliczające to całe towarzystwo z
      > pomyłek świadomych i nieświadomych,przekrętów,złych decyzji i zwykłej
      > niekompetencji?

      Zawodzi sumienie. Zawodzi system wartości. Zawodzi człowieczeństwo. To dyskopatia kręgosłupa moralnego. Może to się da leczyć operacyjnie albo jakoś rehabilitować? Kto wie?
      • sid15 Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 13:09
        Wydaje mi się,że w tej chwili ludzie zapisują się do różnych partii i chcą
        startować w wyborach,bo jest to najlepsza metoda na zdobycie dużych
        pieniędzy,no i władzy oczywiście.Nie ma uczciwych idealistów którzy chcą coś
        zmienić.Wyginęli,lub zapadli się pod ziemię ze wstydu.Bezkarność,układy,sitwy
        przyciągają do polityki najgorszy element.No bo czyż może być dla złodzieja coś
        bardziej kuszącego,niż bezkarna kradzież w biały dzień ,za którą zapłaą mu
        niezłą pensję?????
      • henio56 Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 13:12
        jak to skąd ? z sobiepaństwa. Słowianie nie nadają się do Demokracji, muszą
        mieć nad sobą bata.
        • sid15 Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 13:24
          To niestety,też jest prawda.Ale co w demokracji może być takim batem?Tylko
          bezkompromisowe rozliczanie,wyciąganie konsekwencji z wsadzaniem do pierdla z
          konfiskatą mienia .Inaczej mają to w d..Na tyle złodziejskich afer i
          przekrętów,ile skończyło się wysokimi karami finansowymi?Gdyby taki
          przyjemniaczek wiedział,że ryzykuje całym swym majątkiem,za lewizny i
          idiotyczne decyzje,to na dzień dobry różni ,,fachowcy",nawet do wyborów by nie
          stawali.
          • ja_aska Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 13:50
            mój drogi zacznij czyszczenie od własnego podwórka. na wątku obok (kwiaciarki)
            trwa wielkie oburzenie, że ktoś rząda od "biednych" kwiaciarek wypełnienia
            umowy. zgodnej z prawem umowy. i co?
            • sid15 Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 14:00
              Nie wiem o co ci chodzi z tym własnym podwórkiem,ale jest czyste.Co do
              kwiaciarek , to zawinił projektant i to wpłynęło na niemożność otrzymania
              pozwolenia na budowę,więc ich wina jest żadna ,a że zapłacą za to ,no
              cóż,najlepiej sie bije w d... słabego,bo nie odda.Ale nadal nie rozumiem
              związku.Twój zarzut pasuje tutaj jak...kwiatek do kożucha.
              • ja_aska Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 14:12
                zarzut? zawinił projektant którego one (właściciele szklarni) wynajeli. czyli
                oni go nie dopilnowali. termin wyznaczono zgodnie z prawem. więc oskarżenia
                nie są prawdzwe.
                • sid15 Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 14:22
                  No to niech jego ukarają.Ale co to ma wspólnego z głównym wątkiem?Nadal nie
                  rozumiem.
                  • kurde.felek Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 15:36
                    Aśka mówisz zbyt inteligentnie - i nie rozumie.
                    Kwiaciarki zleciły zrobienie roboty, tak? - Ano tak.
                    Ta roborta miała być warunkim ich handlu w danym miejscu, bo takie jest
                    parwo,tak? - Ano tak.
                    Czyli, jak nie ma zrobionej roboty - to kobitki dostaną w dupę,po nie
                    przestrzegają ustalonych zasad, nie? - Ano dostaną.
                    Więc kobitki powinny pilnować, by facet swoją robotę za ich pieniądze wykonał.
                    Powinny? - Ano powinny.
                    A jak nie pilnowały roboty, to nie dotrzymały umowy - za co dostają w tyłek?
                    Ano dostają.
                    Kto jest winien - kobitki, bo nie przestrzegają obowiązujacych zasad. Ich psim
                    obowiązkiem było pilnować faceta.
                    Teraz rozumiesz?!
                    Pozdrowionka,
                    masz wolne w arbeicie?
                    • kurde.felek Re: Skąd ten bajzel? 08.06.05, 15:56
                      A teraz co ma to wpólnego z tym bajzlem.
                      Ma i to duzo.
                      Jak rąbniesz gumkę - toś złodziej. To chyba jasne, jak rąbniesz 100 tys. też
                      jesteś złodziej, jak wystawisz lewe fakury - też złodziej. Jak jesteś
                      europoseł, ktory podpisuje listę a potem zamiast na obrady gania do pociągu i
                      zwiewa do domu - to o to jest? Też złodziejstwo. Bo nie wykonujesz robory, jaka
                      do ciebie należy a za to płacę - ja, Aśka, całe forum i każdy płatnk w RP. Po
                      prostu rąbnąłeś nam z kieszeni te 262 euro.
                      Teraz analiza.
                      Z gumką latwo zrozumieć, choć dla wielu kradzież guymki - to żadna tam
                      kradzież. Z tymi 100 tys. zł - też. Na to są paragrafy w Kc i Kk. Ale już
                      problem z lewą faklturą.Bo no panie tego, trzeba jakoś żyć a te przepisy są do
                      dupy, nieżyciowe itp. Wielu tak robi. I to zaczyna się tzw. relatywizm moralny.
                      Jest złodziejstwo, a właściwie go nie ma , bo bo inni i jest społeczne
                      przyzwolenie.
                      Najgorzej już z tym przykładowym europosłem. Ten już wogóle nie rozumie, że
                      takie "wagary" to po prostu dezercja ze stanowiska pracy i w normalnej fabryce
                      wyleciałby na zbity pysk, bo nikt nieroba nie będzie trzymał. na dodatek
                      opłacał z własnej kieszeni.
                      Dla takiego wybrańca narodu do Brukseli - kasa jest w kieszeni jakiś tam 20 mln
                      Polaków, więc na tyle anonimowych, ze praktycznie abstrakcyjnych i z abstrakcją
                      się liczyć nie tzreba. Choć to takie samo złodziejstwo jak owe 100 tsy. zł.
                      Co gorsza nikt nie wie jak takiemu lewusowi i złodziejowi groszy z naszych
                      porfeli dobrać sie do tyłka. Istne święte krowy.
                      Im wyzej patrzac forma kradziezy przybiera coraz barzdiej wyrafinowane
                      kształty i rozmydla się morala odpowiedzialność.
                      Wwszystko zaczyna się od kradzieży przysłowiowej gumki i ma Asia rację -
                      porządki zaczynać trzeba od własnego podwórka i od samego siebie.
                      A przykładową kradzież nazywać po imieniu, jednoznacznie bez względu na jakiej
                      płązczyźnie i pzrez kogo dokonana.
                      Z przestzreganiem zasad i prawa jest dosć prosta sprawa.
                      Muszą być one jasno i prosto określone i bezwzględnie przestrzegane. A za ich
                      naruszanie - nieuchronna kara. Nie ważne jak wielka - ale nieuchronna.
                      I jeszcze jedno - wyrobienie świadomosci w ludziach, że za każdy czyn jaki
                      człowiek popełnia, dobry czy zły - ponosi osobistą odpowiedzialność.
                      I za kradzież gumki, i za owe 100 tys. zł, za lewą fakturę i za wagary w
                      europarlamencie i za kradzież owych 262 euro diety podatnikom, którzy za pracę
                      europosłów płacą z własnej kieszeni.
                      Anem.
                    • Gość: KumoterSzyszkownik mgr inż. architekt-kwiaciarz? IP: 62.69.200.* 08.06.05, 16:01
                      To kwiaciarki tak dobrze znaja sie na architekturze, że miały nadzorować
                      architekta?
                      A jak mi się zepsuje sprzęt RTV, to mam nadzorować elektrotechnika, czy aby
                      wszystko robi dobrze - jeżeli na tym nie znam się?
                      To raczej problem solidności pewnych grup zawodowych, silnie strzeżonych przez
                      swe korporacje: prawnicy, lekarze, architekci. Wspomne słynny przykład
                      poszkodowanych przez swego adwokata wdów marynarzy z "Heweliusza".
                      • kurde.felek Re: mgr inż. architekt-kwiaciarz? 08.06.05, 16:35
                        Niestety jak mi wysiądzie odbiornik rtv, najpierw robię rozeznanie, potem
                        oddaję do naprawy i chandryczę się z niesolidnym wykonawcą.
                        Ale to mój problem, nieprawdaż? I moje frycowe, bo słabo zrobiłem rozeznanie i
                        dałem jakiemuś partaczowi. Moja decyzja - moja strata.
                        A jeśli był to pożyczony przeze mnie telewizor - to mam podwójny kłopot - bo
                        jego właściciela nie interesuje, że jestem mało zorientowany i dałem się
                        naciągnąć byle partaczowi.
                        I albo odkupię ten cholerny aparat, albo wynegocjuję czas na oddanie i poszukam
                        innego elektrotechnika, który naprawi zepsuty odbiornik.
                        Żeby nie wiem jak na sprawę patrzeć - moja głowa w tym, co z tym sprzętem rtv
                        zrobić.
                        Kobitki jak się nie znały, to powinny swoich chłopów albo sąsiadów popytać a
                        architekta pilnować, by robotę wykonał.
                        ***
                        Przykład "Heweliusza" jest koszmarny, co wiecej znaczony trupami, a co jeszcze
                        gorsza - zmową wszystkich dookoła. Byle tylko uniknąć odpowiedzialnosći i nie
                        ponosić konsekwencji swoich własnych, błędnych decyzji. Część winnych leży na
                        dnie Bałtyku, ale reszta chadza sobie swobodnie, łącznie przepłaconym,
                        cynicznym szmaciarzem-adwokatem. Adwokat jest tu tylko wykonawcą czyjeś woli za
                        stosowne apanaże.
                        • Gość: KumoterSzyszkownik Re: mgr inż. architekt-kwiaciarz? IP: 62.69.200.* 08.06.05, 17:07
                          Akurat na elektrotechnice mam rozeznanie i zapewniam, że wszelkie takie próby
                          "rozeznania" przez amatorów kończa się szeregiem większych awarii. Poprostu laik
                          jest skazany na pastwę serwisu, a nauczką może być tylko zmiana serwisanta.
                          Idąc tym tokiem myslenia uważam kwiaciarki za klientki-ofiary niesolidnego
                          architekta. Przeciez architekt, prawnik, lekarz specjalista - to wykonawcy
                          zawodów, z którymi w życiu kwiaciarek i innych pospolitych zjadaczy chleba ma
                          sie niewiele do czynienia, albo nawet wcale. To nie fryzjerzy, których mozna
                          sobie zmieniac bedąc niezadowolonum z usługi.
              • Gość: Bert Re: Skąd ten bajzel? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.06.05, 08:16
                Zawsze był
    • blackexit Re: Skąd ten bajzel? 15.06.05, 08:21
      sid15 napisał:

      > Jak wam się wydaje,co powoduje,że ludzie,którzy piastują w tym kraju
      > jakiekolwiek stanowiska decyzyjne, w tak zastraszającym tempie się degenerują
      > i bydlęceją,chociaż często zapowiadali sie na uczciwych i mądrych włodarzy?

      nie za abrdzo wiem o kim mowa. konkretnie prosze po nazwisku. pozdrawiam black

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka