Dodaj do ulubionych

Zanim nastanie mrok

IP: *.plusgsm.pl 10.07.05, 04:02
Powiem to tylko raz, odpowiednio wcześnie przed wyborami, żeby potem nie
strzępić języka po próżnicy:

Cimoszewicz, Borowski, Kaczyński, Religa, Tusk, Lepper, Giertych und
consortes. W Polsce wciąż mamy mniejsze zła. Graczy, aktorów, politykierów.
Amatorów solariów i teatralnych gestów. Obrońców mas na pokaz i dobrych
wujków klasy średniej. Jarmarcznych kuglarzy, szamanów w strojnych szatach i
podrabianych gandalfów. Spójrzcie na nich przymróżonym okiem, rozmazanym
wzrokiem. Jedna, upstrzona masa błota. Nic się nie wyróżnia. Nikt nie wystaje
poza szereg. Aż przykro. Smutno się robi.

Gdzie te czasy, gdy byli różni, ale był też jeden Gość takiego formatu, że
nie trzeba było medialnych przedstawień, publikowania książek, puszenia się w
spotach, blokawania mównicy, przepychanek w komisjach (po tej lub drugiej
stronie)? Powiecie - bo kiedyś nie było takiej maszynki medialnej. Nieprawda.
Opinia publiczna zawsze była urabiana - kwestia metod i technik. Ale pytam:
gdzie taki Gość, co wyrastał ponad sondaże i opinie? Kazimierz Wielki, Jan
III Sobieski, Józef Piłsudski, Karol Wojtyła. Gdzie Człowiek, którego
autorytet był niepodważalny, jedyny, żelazny? A takiego właśnie nam trzeba.
Jak długo jeszcze będziemy wybierać najlepszego z miernot? Jak długo będziemy
godzić się na mniejsze zło w imię kredytu zaufania i nadziei, że może będzie
lepszy, niż gorszy?

Mało mnie obchodzi polska scena polityczna. To wszystko popłuczyny. Podobni
do siebie, jak woda po myciu tej samej beczki z piwem. Wlewając wszystkich do
jednego wiadra uzyskamy jednolitą konsystencję pomyj. Marzę o chwili, gdy
wybory będą formalnością, a nie żałosnym castingiem. Dlatego uważam wszelkie
dyskusje o zaletach poszczególnych kandydatów za mało sensowne. Proponuje:
podarujcie sobie agitacje, swoje nadzieje zachowajcie w skrytości ducha (by
nikt Was potem publicznie z nich nie odzierał), a argumenty wyborcze
zostawcie kandydatom, którzy kłamia znacznie lepiej od Was, bo zawodowo.

Do niczego nie namawiam, bo namówić nie zdołam, ale chciałbym wszczepić Wam
trochę dystansu i rozsądku. Oszczędzajcie siły przed wyborami na znoszenie
rozczarowań z dokonanego wyboru. Wybory to nie jest sprawa, o którą warto
walczyć. Bo praktyka uczy, że wybory zawsze przegrywają wyborcy.

pismak_logowany@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Antyknajak idziemy w kierunku jasności i nie zmarnujemy tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 08:16
      >Kazimierz Wielki, Jan III Sobieski, Józef Piłsudski, Karol Wojtyła ?
      Twoja wypowiedż jest jaik zwykle interesująca i zawiera moim zdaniem wiele
      słusznych kwestii. Nie zgodzę się jednak co do jednej ale zasadniczej.
      Jestem zwolennikiem "obecnego bałaganu".
      To demokracja a problem naszej, polskiej demokracji tkwi w braku społecznych
      zbiorowych jak i indywidualnych doświadczeń w demokracji, w Polsce. W tym iż
      jestesmy jeszcze homosovieticus i wybieramy albo Piechotę albo Jurczyka.
      Nasz dorobek w tym zakresie, sukcesy, wpadki (Tymiński) i inne frustracje o
      których piszesz w trakcie kolejnych głosowań i kolejnych kadencji czynią w
      naszych umysłach wspaniałe, pozytywne zmiany, które będziemy mogli przekazywać
      następnym pokoleniom.
      Na tym polega siła demokracji m.in. w USA. Nie na papierze (Ustawy) jak to się
      wydaje świrom z partyjek ale w świadomości społecznej i jego doświadczeniu w
      ocenie kandydatów oraz w ich kreowaniu.
      To jest najwięszy dorobek, który idzie w kierunku normalizacji. To dopiero 15
      lat.
      Zobacz. Nauczkę dostali już geniusze, karierowicze na urzędach i absztyfikanci
      opozycji jak Unia Wolności, Kongres Liberałów. Zweryfikowany został Lech Wałęsa
      a nawet uwielbiany Jacek Kuroń, AWS okazał się kolejnym qusibolszewickim
      ugrupowaniem, a zarozumiałość, nie uczciwość itp S ojuszu L ewizny
      D emokratycznej spotkała jak widać wielka kara demokracji.
      Nie jestem zwolennikiem aby przywódcami państwa byli charyzmatyczni przywódcy
      np Ci których wymieniłeś. Moim zdaniem gdyby wymieniony przez Ciebie JP II-
      Karol Wojtyła był szefem klasycznego społeczeństwa - państwa to doprowadziłby
      do krwawych puczów religijnych. Tacy przywódcy są dobrzi na rewolucyjne czasy.
      Tak jak Lech Wałęsa, który przecież jest już zapisany w historii także samo jak
      marszałek Józef , ma szacunek, mój oczywiście też, ale to wcale nie znaczy, że
      jest dobry na Prezia w rozwijajacej się , klasycznej demokracji.
      Pozdrawiam Pismak
      Antyknajak

      • Gość: zona pijaka Re: idziemy w kierunku jasności i nie zmarnujemy IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.07.05, 08:40
        A czy istnieje trzecia droga? Dobra konstytucja, eliminujaca wielopartyjne
        brykanie. Wyobrazcie sobie ze w Polsce sa tylko dwie Partie: lewica i prawica.
        I taki Borowski kłaniający się Cimoszewiczowi. A Kaczor Tuskowi. To niemożliwe.
    • student1 Re: Zanim nastanie mrok 10.07.05, 08:57
      gdybym był niegrzeczny napisałbym że przeczytałem bełkot
      ale że jestem dobrze wychowany napiszę że śmierdzi mi to kolejną dziennikarską
      prowokacją
      miernego kalibru zresztą
      szkoda że pismak nie wymienił innych jednych z wielkim autorytetem
      Stalin
      Hitler
      Mussolini
      Castro
      porównywanie Kazimierza Wielkiego z Piłsudskim i z Janem Pawłem II to zwyczajny
      idiotyzm
      tak samo można porównać konia z smochodem i internetem
      just for fun
      • Gość: zona pijaka Re: Zanim nastanie mrok IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.07.05, 09:01
        Obiecałam sobie ze do następnej sesji, nie bede prowokował studenta
        koniecznością zachowania czystosci ciała.
      • blackexit Re: Zanim nastanie mrok 10.07.05, 09:56
        student1 napisał:


        > just for fun

        w marszu po bezpartyjna wladze polityczna nasze tzw elity partyjne ucza sie jezykow. to cieszy. pozdrawiam black
    • blackexit warzywa 10.07.05, 09:54
      Gość portalu: Pismak napisał(a):


      >
      > Cimoszewicz, Borowski, Kaczyński, Religa, Tusk, Lepper, Giertych und
      > consortes. ...Jedna, upstrzona masa błota. Nic się nie wyróżnia. Nikt nie wystaje
      > poza szereg.

      nie zgadzam sie oczywiscie. to calkiem spora plejada gwiazd i bardzo roznych postaci. pominales jeszcze kilka jak tyminiski bubel itd. miedzy takimi goscmi i oplaonym ziemniakiem a np tuskliem albo borowskim nawet cimoszka i religa jest ogromna roznica. zlewanie ich w jedna mase blotnistych takich samych politycznych potworow jest demagogicznym uproszeczniem. jest podanym w ladnej formie tekstem spod budki z piwem albo magla: a tam panie oni wszyscy zlodzieje, ja tam sie nie interesuje, ciekawe kiedy rente przysla.

      nigdzie na swieiecie nie ma politykow, ktorzy zadowalaja wszystkich i sa przez wszystkich uwielbiani jako niezwykle madrzy uczciwi ipiekni. nie ma i nie bedzie. ci nasi to jak wazywa mozna powiedziec ze ziemniak i kalafior to to samo ale nie do konca bedzie to prawda. pozdrawiam black.

      ps ciesze sie ze cos piszesz bo poziom dyskusji od razu sie podnosi z dna do jakiego ostatnio sprowadzaja forum niektore osoby.
      • Gość: H56 Re: warzywa IP: *.comnet.krakow.pl 10.07.05, 10:20
        hm, Pismak ma dużo racji, nie zgodzę się tylko co do tych autorytetów, bo co by
        nie mówć, to autorytety na miarę swojego pokolenia i sytuacji geopolitycznej.
        Dobrze ujął to student swoimi porównaniami. Bleckuś, poziom forum spadł, bo nie
        ma Twoich wątków.
        • blackexit Re: warzywa 10.07.05, 12:40
          Gość portalu: H56 napisał(a):

          >yBleckuś, poziom forum spadł, bo nie ma Twoich wątków.

          poziom spadl bo za duzo meneli ma dostep do komputera. zawsze mowie ze traktuje forum jak pogadanke w kanjpie przy piwie ale jak do naszego stolika przysiada sie za duzo zuli a obsluga zwleka z wyproszeniem ich to nie chce mi sie gadac. wiec patrze i milcze. pozdrawiam black
          • Gość: zona pijaka piwo jest OK IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.07.05, 13:16
            > do naszego stolika przysiada
            > sie za duzo zuli a obsluga zwleka z wyproszeniem ich to nie chce mi sie
            gadac. wiec patrze i milcze. pozdrawiam black

            > To złóz podanie na moderatora, lub załóż Komitet Cenzury przy PO w
            Szczecinie. Przynajmniej tu bedziesz "szczecińskim" pionierem.

            • Gość: play Re: jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 13:49
              Jakie prawo, taka demokracja, jaka demokracja takie forum.
              • blackexit Re: jest OK 10.07.05, 14:40
                Gość portalu: play napisał(a):

                > Jakie prawo, taka demokracja, jaka demokracja takie forum.

                rozwin mysl. to ze na swiecie sa zule i menele wiadomo nie od dzis. maja tez taklie samo glosu w wyborach (niestety) tu pasuje odniesienie do demokracji. ale do spotkania towarzyskiego zule nie pasuja. a do rozwoju demokracji spotkania towarzyskie i dyskusja sa niezbedne. pozdrawiam black
            • blackexit Re: piwo jest OK 10.07.05, 14:37
              Gość portalu: zona pijaka napisał(a):

              > > załóż Komitet Cenzury przy PO w
              > Szczecinie. Przynajmniej tu bedziesz "szczecińskim" pionierem.

              nie chodzi o cenzure ale dobre obyczaje. przysiadles sie do stolika przy ktorym ludzie sobie rozmawiaja czasem nawet sie ostro spierajac i pierdzisz (za przeproszeniem) po prostu. nie musi mi sie to podobac. pozdrawiam black

              >
              • Gość: zona pijaka Do czarnego yntelekta IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.07.05, 17:23
                > nie chodzi o cenzure ale dobre obyczaje. przysiadles sie do stolika przy
                ktorym

                Powiem Ci "ludziu", obserwuje cie od dawna. Mysle ze masz z 25-30 lat,
                przyjechales z jakiejs podszczecińskiej wiochy z 3-4 lata temu - bo w
                dyskusjach o topografi Szczecina nigdy nie masz absolutnie nic do powiedzenia.
                Jednakze chcac "zabłysnąc" i być spełnionym - zaczynasz zdania z malej litery,
                a to przylozysz Jurczykowi, a to Ptakowi (poznałes z prasy te nazwiska), a to
                zasmiejesz sie z rózowych majteczek. Czekasz na njusa w gazecie, by byc
                pierwszym w poscie. Dla mnie jesteś śmieszny, haczący o załość, nie mylić to z
                elitą intelektualną Szczecina (ich czuję na odległość). Moze zacytuje: bujaj
                sie puki (Twoje słowo - puki) co, do tej Twojej, antygramatycznej wiochy. Juz
                raz nam to solennie obiecywałeś (z okazji referendum antyjurczykowskiego). Moze
                przypomniec Twoj tamtejszy post? Pełen wachlarz inwektyw na ch, h i p wobec
                wszystkich mieszkańców Szczecina - dołączony do walizki, którą ponoć już wtedy
                spakowałeś.
                Ja, nigdy bym nie "naublizac" Szczecinowi, nigdy nie "mówić" że "wyjechać" ze
                Szczecina - bo to moje miasto od wielu, wielu lat, na dobre i na złe. Kocham
                je, takim jakim jest, a kazdy kto pluje na moje miasto - jest szmaciarzem.
                • blackexit Re: Do czarnego yntelekta 10.07.05, 21:06
                  Gość portalu: zona pijaka napisał(a):

                  > > nie chodzi o cenzure ale dobre obyczaje. przysiadles sie do stolika przy
                  > ktorym
                  >
                  > Powiem Ci "ludziu", obserwuje cie od dawna. Mysle ze masz z 25-30 lat,

                  widzisz pisze cos do ciebie a ty nic z tego nie kumasz. mowie do ciebie zebys zachowywal sie w tym lokalu przyzwoicie i nie pierdzial przy stole a ty sie zastanawiasz ile mam lat. potem cos starasz sie mi naublizac. zastanow sie nad swoim zachowaniem jak chcesz przebywac swrod ludzi. tylko tyle.
                  pozdrawiam black
                  • Gość: zona pijaka Re: Do czarnego yntelekta IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.07.05, 08:01
                    > mowie do ciebie zebys z
                    > achowywal sie w tym lokalu przyzwoicie i nie pierdzial przy stole

                    Metafory godne Twojego intelektu - mężusiu.
                    "Zyje sobie owad co w powietrzu lata.
                    Nie je nie pije a uzywa świata.
                    Raz tylko zapiszczy gdy sie narodzi.
                    Jednemu ulzy, drugiemu zaszkodzi."
                    Dedykuje Ci to wedrowcze o wysublimowanym powonieniu.
          • piotr33k2 Re: warzywa 11.07.05, 22:34
            blackexit napisał:


            >
            > poziom spadl bo za duzo meneli ma dostep do komputera. zawsze mowie ze
            traktuje
            > forum jak pogadanke w kanjpie przy piwie ale jak do naszego stolika
            przysiada
            > sie za duzo zuli a obsluga zwleka z wyproszeniem ich to nie chce mi sie
            gadac.
            > wiec patrze i milcze. pozdrawiam black
            >
            >
            jak zwykle podoba mi się bleki, a sam wątek elokwetnie załozony i prowadzony
            przez pismaka (też jak zwykle) jest niestety taką demagogią intelektualną bo do
            niczego nie służy i do niczego nie prowadzi ,słusznie też student wykpił te
            porównania sobieskiego itp. to zupełnie bez sensu .
    • Gość: poloneZ Re: Zanim nastanie mrok IP: 83.168.106.* 10.07.05, 15:14
      Znakomita wypowiedź Pismaku. Znakomita. Szkoda czasami, gdy do bardzo poważnej
      dyskusji podłączają się te mniej poważne jak Student 1. Wracając zaś do tematu
      dodam, że w historii naszego kraju mieliśmy tylko chwile gdy na czele stanęli
      ludzie z autorytetem. Przytoczone przykłady Sobieskiego, Kazimierza
      Wielkiego,Piłsudzkiego, dodałbym jeszcze niewielu dowódców wojsk to
      zdecydowanie zbyt mała liczba, by stale i na jednakowym poziomie trwał rozwój
      kraju. Było zupełnie odwrotnie. Po wspaniałym okresie był bolesny upadek,
      zepsucie, rokosz, obłuda i ogólny rozkład struktur państwa. Podobny cykl
      obserwujemy obecnie. Po wspaniałym odrodzeniu się Polski 15 lat temu, po
      nadziejach, po wielkiej dumie narodowej, po wielkim zjednoczeniu się kraju w
      słusznej sprawie obserwujemy degrengoladę. I przy okazji marnujemy cały nasz
      zwycięzki dorobek jak to, że za przykładem zwycięstwa pod Wiedniem - nie
      wygraliśmy tak naprawdę nic, tak teraz przeistacza się przez Europę i świat
      fakt, że komunizm pokanali Czesi swoją aksamitną rewolucja i Niemcy ze swoim
      obaleniem muru. I tak żyjemy od cyklu do cyklu. Raz upadamy, raz się podnosimy.
      A inni.
      A inni w tym czasie budują swoją państwowość, swoją przyszłość, gospodarkę,
      społeczeństwo, bogactwo i dostatek. Omijają nas bokiem, budują jakieś okrężne
      rurociągi, latają nad nami, nawet nie pochyliwszy głowy dogadują się między
      sobą. A my w jednym wielkim bajorze tarzamy się i paplamy w błocie.
      Czyż tak nie jest?
      Kto powie, że nie, ten niech rzuci we mnie kamieniem.
    • Gość: Pismak Re: Zanim nastanie mrok IP: *.plusgsm.pl 10.07.05, 17:17
      Dajcie spokój nazwiskom - wymienionym i nie wymienionym. Nazwiska zawsze budzą
      kontrowersje. Ale czy nie tęsknicie do Polski, w której nie ma problemów z
      wyborem? nie tęsknicie do Polski, która wie, czego chce? Nie tęsknicie do
      Polski, która ma mężów stanu? Polska dziś i jej kandydaci na mężów stanu to
      popłuczyny historii najnowszej, które w sytuacji prawdziwego zagrożenia
      państwowości uciekliby szosą na Zaleszczyki albo wyli jak dzieci i gryzli
      kłykcie, jak Neron, gdy szedł po niego tłum.

      Jakie społeczeństwo - tacy przedstawiciele? Że niby taka demokracja? Nieprawda.
      Poczytajcie Antyknajaka w ym wątku - weryfikujemy, uczymy się czegoś. Tylko
      podaż mamy marnej jakości. Co wybory wycinamy całą scenę polityczną, bo nie
      nadaje się do niczego. W efekcie zaczyna rządzić druga strona, która też do
      niczego sie nie nadaje. I co z tego, że społeczeństwo wie, czego chce skoro oni
      nas nie słuchają, oni robią swoje nic i oni nie nadają sie do tej roboty? Do
      godności odpowiadania za losy tego kraju pretendują nieudacznicy, kretyni i
      amamtorzy chorzy na przerost ambicji. To nie są nasi przestawiciele. To są
      ludzie, którzy przeszli selekcje negatywną - posiadający wszelkie cechy
      potrzebne do utrzymania się w bagnie polskiej polityki. Oni nie mają pożądanych
      przez nas cech. Mają cechy potrzebne do wystawienia ich przez chore partyjne
      mechanizmy na szczyty list wyborczych. A potem my mamy wybrać mniejsze zło
      spośród miernot. Dziekuję, nie skorzystam. Dajcie inny zestaw osób. Jestem
      wyborcom, a nie skorumpowanym partyjniakiem. Mam gdzieś partyjne priorytety.
      Chcę zobaczyć kandydata, a nie jakiś czwarty, partyjny garnitur. Ile możemy
      jeszcze werfikować to szambo? Myślisz Antyknajaku, że mamy na to czas? PoloneZ
      ma rację - kiedy my przegladamy tę samą zawartość rynsztoka, inni w tym czasie
      budują kraj. Czekam tylko, kiedy dorośniemy do spuszczenia wody.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • Gość: Pismak Re: Zanim nastanie mrok IP: *.plusgsm.pl 10.07.05, 17:20
        Przepraszam napisałem: "jestem wyborcom", a przecież "jestem wyborcą". To brzmi
        dumniej :))).

        pismak_logowany@gazeta.pl
      • blackexit Re: Zanim nastanie mrok 10.07.05, 21:13
        Gość portalu: Pismak napisał(a):

        > Dajcie spokój nazwiskom - wymienionym i nie wymienionym. Nazwiska zawsze budzą
        > kontrowersje. Ale czy nie tęsknicie do Polski, w której nie ma problemów z
        > wyborem?

        taka polska i taki swiat nie istaniala, nie istnieje i nie bedzie istniec. to jakas chora utopia. gdyby pojawil sie twoj idelany kandydat z kosmosku znalazly by sie tysiace ktorym by on nie pasowal.

        >nie tęsknicie do Polski, która wie, czego chce?

        kiedy taka byla? za komuny? przyszedl dziadzia stalin i powiedzial czego polska chce? polska jak kazdy czlowiek chce byc piekna mloda i bogata. pytanie jak osiagnac pieknaosc i dostatek.

        Nie tęsknicie do
        > Polski, która ma mężów stanu?

        kiedy taka byla?

        nie mam pojecia czego oczekujesz. jakies zupelne mrzonki ze wszyscy kandydaci beda super wyksztalceni i mezami stanu i super moralni do tego. to sie nie zdaza na swiecie i nie zdazy sie w polsce. co to za utopijne myslenie?
        pozdrawiam black
    • Gość: STR* Re: Zanim nastanie mrok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.05, 21:34
      O kurde, co drugi to Zbawiciel!
      A ja sobie słucham Pink Floydów, i mam was gdzieś!
    • adelmus świeczkę, do jego rozjaśniania posiada prawie każd 11.07.05, 03:46
      Pismak!
      Świetnie napisane teksty, aż skrzą się od błyskotliwości. Niestety z większością
      tez, nie mogę się zgodzić. Nie da się pominąc wymienionych przez Ciebie,
      personaliów - gdyby, te osoby żyły w czasach obecnych- to z pewnością nie
      byłyby, tak "marmurowe", jak obecnie są przedstawiane. Z dużą dozą
      prawdopodobieństwa mogę przypuszczać, że przechodząc przez centrum miasta,
      któryś z gazeciarz/gazetnic, wlepiłby/wlepiłaby mi tytuł prasowy z nagłówkami typu:
      - Zdrada,Kazimierz ( oczywiście na skutek bycia agentem lub osiągnięcia korzyści
      majątkowej) sprzeniewierzył Śląsk oraz Pomorze, a na deser załatwił dla swojego
      wnuka ziemię dobrzyńską, sieradzką, łęczycką, część Kujaw i okręg Wałcza
      - Oderwany od polskiego społeczeństwa Jan Sobieski, użył Polskiego Wojska poza
      granicami Polski, a na dodatek zafundował sobie wille za pieniądze w samym
      centrum Warszawy
      - Piłsudski krwawo stłumił demokratyczny poryw narodu itd....

      Piszesz, że tęsknisz za Polską, która wiedziała, czego chce. Niestety - nie
      pamiętam zbyt wielu takich chwil. Jak się okazuję nawet 1989 nie był takim
      momentem. Zazwyczaj wszystko, co się udawało w tym kraju i z czego większość
      rodaków była dumna, to wielkie osiągnięcia jednostek - wypracowanych dzięki
      własnemu talentowi danemu od Boga i ciężkiej pracy - Kopernik, Chopin,
      Skłodowska, Reymont, Miłosz, Jan Paweł II.

      I nie jest to złe, bo historia narodu to antologia ludzkich egzystencji,dlatego
      im więcej było/będzie pięknie i owocnie przeżytych żywotów tym piękniejsza była
      lub będzie historia Polski.

      W tych czasach - niezależnie od tego, w co się wierzy lub, na co głosuje - nie
      sposób nie zobaczyć, że zaczęło 5 minut tego narodu.
      Wybory na Prezydenta, to nie głosowanie na Mesjasza - to TYLKO głosowanie na
      osobę, która spełniając kryteria stawiane przez prawo, powinna wykazać, że
      posiada określoną predyspozycję by godnie reprezentować kraj, w którym żyjemy i
      nie przeszkadzać jednostce w rozwoju, przez nieprzemyślane decyzje.
      Reszta, jak nigdy zależy od nas....
      A, że są lepsi, mądrzejsi kandydaci, to prawda, ale świat doczesny nie jest i
      nigdy nie będzie bytem doskonałym.

      Pzdr.
      adelmus


      "Lepiej cieszyć się z zapalonej iskierki, niż uskarżać się na przepastne ciemności"
      • Gość: wizytka antologia ludzkich egzystencji ... IP: *.teleton.pl 11.07.05, 08:48
        Adelmus dziękuję :) W swoim poście zawarłeś (łaś) prawie całą treść mojego
        sposobu na życie. Mojego sposobu bo mojego życia, moich małych
        kroczków,wychowania dzieci,umiłowania małej ojczyzny ... Bo czyż to nie o
        takie "puzzle" w tym chodzi ? Aby obrazek wyszedł składnie trzeba wiele
        wysiłku, wielu z nas.Mocno wierzę w to, że moje małe kroczki moga się do tego
        przyczynić, nie jestem trybunem, nie porwę za sobą tłumów, nie mam wizji, nie
        bardzo potrafię nakreslić całość. Moje postrzeganie Ojczyzny, im jestem
        starsza, tym jest naiwniejsze i coraz prostsze - ma byc bezpieczna,
        sprawiedliwa,dostatnia ... Ja mogę się przyczynić do tego, aby była ładniejsza
        i czasami sprawiedliwsza. Jeszcze raz przytoczę "nie pytaj co ojczyzna może
        zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobic dla niej"
      • blackexit ;) 11.07.05, 09:03
        a ja witam po dlugiej nieobecnosci w wersji pisanej. zgadzam sie z tym co napisano chociaz jak zawsze znalazlo sie tam kilka trudnych wrazow.
        pozdrawiam black
        • Gość: wizytka czarny do roboty :) IP: *.teleton.pl 11.07.05, 09:10
          Twoja mała kobietka to wspaniałe pole do popisu. Rany Julek ! Ile to roboty,
          jak sobie przypomnę to aż włos mi się jeży ... Chociaż potem to jest jeszcze
          straszniej :) Jak tam małe kroczki ?
          • blackexit Re: czarny do roboty :) 11.07.05, 09:14
            Gość portalu: wizytka napisał(a):

            > Twoja mała kobietka to wspaniałe pole do popisu. Rany Julek ! Ile to roboty,
            > jak sobie przypomnę to aż włos mi się jeży ... Chociaż potem to jest jeszcze
            > straszniej :) Jak tam małe kroczki ?

            co do roboty. jakas nowa inspekcja robotniczo-chlopska. mala kobietka spi. duza tez. ja pije z wami kawe. kroczkow to jeszce ona nie stawia, ale jest strasznie gadatliwa. tyle ze mowi po chinsku. pozdrawiam black
            • Gość: wizytka Re: czarny do roboty :) IP: *.teleton.pl 11.07.05, 09:28
              Czarny, ale ja o Twoich małych kroczkach mówiłam :)
              • blackexit Re: czarny do roboty :) 11.07.05, 09:49
                Gość portalu: wizytka napisał(a):

                > Czarny, ale ja o Twoich małych kroczkach mówiłam :)

                kroczki w czym? w jakim kierunku? chyba do grobu. oby jak najmniejsze. pozdrawiam black
              • albert_c Do roboty :) 11.07.05, 09:57
                ..jak powiedzial swego czasu Premier;)

                a w kontekscie watku, w sumie Adelmus wyrazil zdaje sie kwitesencje tego czym
                powinien byc wybor prezydenta Polski, tylko i az wybor prezydenta Polski.

                jak w kazdym wyborze tego rodzaju jednostki kieruja sie mnoga iloscia
                czynnikow, raz bardziej egoistycznych raz bardziej prycypialnych, raz bo
                odpowiada im ktos emocjonalnie, raz bo bardziej merytorycznie, raz bo chca
                zrobic komus na zlosc i zaglosaowac bardziej 'przeciw' niz 'za', innym razem bo
                szczerze wierza ze to kandydat najlepszy z najlepszych.

                Mi osobiscie wydaje sie ze tak bogatego wybor w III RP jeszcze nie mielismy,
                kazdy znajdzie cos dla siebie, a niektorzy stana przed niebagatelnym dylematem,
                bo kandydatow na ktorych mogliby oddac swoj glos ze spokojnym sumieniem jest
                wiecej niz jeden - sam zreszta staje przed takim dylematem.

                Nie sadze aby to bylo bagno czy szambo, jest natomiast cos bardzo pozytywnego w
                tym ze najwieksi populisci jacy staneli w tym roku w szranki nie beda znaczyc
                nic podczas tych wyborow, ze jakby na to nie patrzec swiadczy to bardzo dobrze
                o naszym spoleczenstwie i racje ma Antyknajak piszac o tych kilkunastu latach
                nauki demokracji...

                ...co wiecej postawie teze ze nasi wspolrodacy ucza sie tej demokracji bardzo
                szybko i bardzo umiejetnie i stawiam teze ze z 'demokratycznego wyrachowania'
                podziela wladze parlament/prezydent pomiedzy prawa i lewa strone, aby ta scena
                byla bardziej stabilna i aby nie ciazyla zbytnio w jedna strone, bo jako
                spoleczenstwo mamy doswiadczenie negatywne w tej koncentracji wladzy po jednej
                stronie. taka jest moja teza...zobaczymy czy sie sprawdzi.
    • Gość: Pismak Re: Zanim nastanie mrok IP: *.fnet.pl 11.07.05, 12:00
      Jak fajnie podyskutować w "starym składzie" :))))). Chyba w tej samej chwili
      zatęskniliśmy za forum :))). Tylko Absztyfa gdzieś wywiało...

      Demokracja? Jak się mamy nauczyć demokracji, skoro uczymy się jej pokracznej,
      patologicznej odmiany? A tegoroczna wyborcza podaż kandydatów to jej
      najbardziej jaskrawy przykład. Oczywiście, wybory to nie jest naznaczanie
      mesjasza. To konkurs na fachowca, który ma pojęcie, umiejętności i
      kwalifikacje. Problem w tym, że kryteria nam się spaczyły. O czym innym
      marzymy; co innego wybieramy. I daliśmy sobie wmówić, że tak jest właśnie w
      demokracji.

      Spytajcie ludzi, jaki powinien być prezydent tego kraju. Powiedzą: uczciwy,
      dobry fachowiec, wielki człowiek, mądry, sprawiedliwy, przedkładający nade
      wszystko los Polaków i dobro Polski. Ładnie mówią. O tym marzą; wszyscy o tym
      marzymy. Tylko, że takich w polityce nie ma. Bo polityka uczy i wymaga zupełnie
      innego garnituru cech i kwalifikacji. Dlatego musimy dostosować kryteria do
      podaży. Obniżmy trochę poprzeczkę: powiedzmy - no, niech ten kandydat będzie
      przynajmniej bogaty, bo wtedy zachodzi duże prawdopodobieństwo, że nie będzie
      kradł.

      Mówicie, że się uczymy demokracji? A Jurczyk w Szczecinie to sukces demokracji?
      Przecież to jej największa klęska. Wybraliśmy palanta, bo chcieliśmy kogoś
      uczciwego. I nieważne, że głupi, niewykwalifikowany, nieudolny i z lekka
      obłąkany. Demokracja dała nam mocno w kość - złodzieje rządzili tym miastem
      przez lata. Gdybyśmy się uczyli demokracji na zdrowym organiźmie, nikt nie
      stawiałby na faceta bez kwalifikacji. Uczciwość byłaby zagwarantowana w
      pakiecie - bez względu na kandydata.

      Mówicie, że tak wiele się to społeczeństwo nauczyło przez ostatnie lata. Od
      1989 roku zawiedli nas wszyscy politycy, w których pokładaliśmy nadzieję. Dziś
      mamy przy żłobie bandę populistów i malowanych fachowców od partyjnej roboty,
      których polska demokracja wyszkoliła w sztuce stroszenia piórek i wciskania
      kitu. W efekcie na pytania, czy polityk powienien być prezydentem (vide:
      niedawny sondaż telefoniczno-internetowy w programie telewizyjnym Jedynki,
      który kiedyś prowadził Durczok, a teraz prowadzi Gawryluk) - TAK odpowiada
      ponad 60% respondentów!!! Nasuwa się pytanie: tacy są dobrzy w tym wciskaniu
      kitu, czy my jesteśmy tak wyszkoleni, że nie widzimy oczywistego? Bo mimo 15
      lat rządów różnych skorumpowanych, skompromitowanych polityków - ciągle
      wierzymy, że zdegenerowane polityczne salony urodzą nam prezydenta na miarę
      naszych marzeń. Ci sami ludzie u szczytu władzy zmieniają konfiguracje, kolory
      sztandarów, miejsca na sali sejmowej, a my ciągle spodziewamy się, że wraz z
      tym zmieni im się światopogląd i nagle nauczą się być mężami stanu. Powiedzcie
      mi: kto pozwala rujnować swoje gospodarstwo nieudacznikom przez 15 lat? Ktoś,
      kto niczego się nie nauczył i wciąż zgadza się na to, że jest dymany. Jeśli tak
      ma wyglądać polska demokracja, to ja proszę o wybór najgorszego oszołoma w
      towarzystwie. Może gdy absurd sięgnie szczytu, wreszcie przejrzymy na oczy.

      A Wy się dziwicie, że tęsknię za prawdziwymi autorytetami i za czasami, gdy
      naród walczył o Polskę. Kiedy wszyscy mieli jeden cel. I wszyscy wiedzieli z
      kim, po co i dlaczego trzeba walczyć (a bywało tak całe wieki!). Dziś chcemy
      tylko świętego spokoju. Odpieprzcie się od nas, normalnych ludzi i dajcie żyć -
      mówią Polacy. Weźcie sobie chłopaki ten kraj. Rozkradnijcie go, sprzedajcie.
      Ale dajcie nam spokojnie żyć. Nie zabierajcie pracy, dajcie młodym trochę
      szans, dajcie ludziom chleba. I możecie sobie rządzić do woli. Możecie sobie
      robić, co chcecie. I tak jest pozamiatane. A jak przesadzicie, to wyjedziemy do
      Anglii, do pracy - pies Was trącał...

      Wyedukowane mamy społeczeństwo, jak cholera. Nauczyliśmy się przez 15 lat
      grzecznie głosować i patrzeć, jak nas zgrabnie nasi wybrańcy dymają.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • Gość: wizytka Re: Zanim nastanie mrok IP: *.teleton.pl 11.07.05, 12:10
        No to ja, cholera, jestem znowu w mniejszości (40% ankietowanych ;) ) bo nie
        polityka mi - Polce potrzeba, bo nie Pana Piechotę wybralabym na prezydenta
        Szczecina i nie takich kandydatów chcialabym widzieć w wyborach na prezydenta
        naszego kraju. Ale 15 lat to chyba jednak za mało, aby nauczyć sie takiego
        trudnego tematu, chcoiaż z drugiej strony, tutaj chyba nikt nie zakazuje
        ściągania ...
      • Gość: zona Leppera Re: Zanim nastanie mrok IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.07.05, 12:25
        Gość portalu: Pismak napisał(a):

        Powiedzcie
        > mi: kto pozwala rujnować swoje gospodarstwo nieudacznikom przez 15 lat?
        > Nie zabierajcie pracy, dajcie młodym trochę
        > szans, dajcie ludziom chleba.
        Ktoś,
        > kto niczego się nie nauczył i wciąż zgadza się na to, że jest dymany.

        Kosy w dłoń i na barykady!
    • absztyfikant Re: Zanim nastanie mrok 11.07.05, 12:23
      Zaden z tych ludzi nie musial sie weryfikowac w demokratycznych wyborach. Nawet
      w dzisiejszych czasach mamy wsrod zyjacych ludzi ich formatu. wymienie jedna
      osobe, ktora mi posluzy jako dobry przyklad: Wladyslaw Bartoszewski. Nawet
      Churchill przegral wybory, choc wygral wojne.

      A 'jacyno-jurczyki' byly sa i pewnie beda. Bo do demokracji trzeba dorosnac.
      Demokracja to system dla dojrzalych spoleczenstwo. A Polacy sa moze wielim
      narodem, ale spoleczenstwiem zadnym.

      Pismak napisal:
      >Kazimierz Wielki, Jan III Sobieski, Józef Piłsudski, Karol Wojtyła.
      • Gość: zona pijaka Re: Zanim nastanie mrok IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.07.05, 12:33
        Oooooooooooooooooooo
        Absztyf, pamietam kiedyś twoim idolem byl był Stypuła z Home.pl
        Co zmieniłeś favorita?. Ja tez zmieniłam favorita bo dowiedziam sie że Stypuła
        zagląda ludziom do ich własnych kont, kradnie kody zródłowe. Jest to
        UDOKUMENTOWANY FAKT, MAM powody i dowody by tak twierdzić.

        Wiem ze Stypuła darmowo hostuje Twoją sedinę, z którym pewno jesteś związany i
        stąd Twoje zauroczenie.
        • ja_aska aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 13:44
          a tak na serio całkowicie się z jego (jej) wypowiedzią zgadzam.
          • albert_c Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 14:37
            ja_aska napisała:

            > a tak na serio całkowicie się z jego (jej) wypowiedzią zgadzam.

            * Asia, zdecydowanie jego:))))

            zreszta XYZ moze Ci potwierdzic, bo mial okazje spic ostatnio pifko z tymze
            Adelmusem:)

            a tak swoja droga juz dawno nie bylo watku w ktorym by tylu - jak dla mnie -
            znamienitych furumow goscilo, to cieszy:)
            • ja_aska Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 15:04
              znowu beze mnie?
              • albert_c Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 15:19
                Asiu, jak to znowu?

                • ja_aska Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 16:08
                  Ciebie też poznał beze mnie:-) Fugaziego też! czyli znowu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • albert_c Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 16:29
                    ja_aska napisała:

                    > Ciebie też poznał beze mnie:-)

                    * Asiu, czy mam odswiezyc Tobie pamiec?:)))

                    a w jaskini lwa to Ty tez bylas...

                    • ja_aska Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 16:38
                      ale ściągnięta później:-)
                      • albert_c Re: aldemus mądrze gada:-) 11.07.05, 16:41
                        e tam, marudzisz:)
                        • ja_aska Re: aldemus mądrze gada:-) 12.07.05, 08:40
                          akurat!!!!!!
                      • Gość: teraz Re: aldemus mądrze gada:-) IP: 83.141.72.* 11.08.05, 15:34
                        pozniej?
      • student1 Re: Zanim nastanie mrok 11.07.05, 14:45
        największym zagrożeniem dla kraju są bartniko piechoty
        • absztyfikant Re: Zanim nastanie mrok 11.07.05, 18:47
          Oni sa jedynie konsekwencja wynikajaca z braku alternatywy. Sa jednak
          zdecydowanie mniej grozni od politycznych hochsztaplerow z gebami pelnych
          okraglych frazesow... Wiesz do kogo pije?
          • Gość: wizytka Re: Zanim nastanie mrok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 19:19
            Brak alternatywy nie jest wytłumaczeniem. Zwłaszcza w tak powaznej sprawie jak
            wybory prezydenckie. Chcesz mi powiedzieć, że mam wybrać mniejsze zło, skoro
            mam mozliwość nie wybierać wogóle ? Wiem, wiem powiesz, że nie idąc na wybory
            pozwalam wybrać innym, a jeżeli ci inni także nie beda mieli ochoty? Czy mam
            rozumieć, że Twoja opinia dotycząca kandydatury p.Piechoty na prezydenta
            Szczecina ma być dla Ciebie właśnie tym wyborem spowodowanym brakiem
            alternatywy ? Jakoś to mi sie kłóci z wizerunkiem absztyfa, ktorego dotychczas
            czytywałam :(
          • student1 Re: Zanim nastanie mrok 11.07.05, 19:24
            nie
            oni nie są żadną konsekwencją
            oni są kwintesencją
            zła w życiu publicznym
            • Gość: zona pijaka Re: Zanim nastanie mrok IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.07.05, 19:38
              Kwintescencją to jestm ja (wieśniactwa). Jak mnie wybierzecie, to będziecie się
              modlili o powrót...Jedi Jurczyka.
    • Gość: Pismak Re: Zanim nastanie mrok IP: *.plusgsm.pl 11.07.05, 19:49
      O pożytkach z 15 lat demokracji nieco inaczej:

      Wiecie co to są maszynki wyborcze? To środowiska, policzalne społeczności
      przygotowane do karnego oddania głosu na wskazanego kandydata. Bardzo popularne
      w naszej polskiej demokracji. Pełna gwarancja - ilość zamówionych głosów do
      rozliczenia co do jednego. Maszynka wyborcza to cała wieś lub kilka wsi
      popegeerowskich, których mieszkańcy są uzależnieni siecią powiązań społeczno-
      instytucjonalno-finansowych od różnych pomocy społecznych, jednostek,
      instytucji. Są grupą ludzi, która na żądanie karnie odda głos na kandydata,
      którego im się wskaże. Jeden głos kosztuje 7 zł. Po głosowaniu głosujacy
      odbiera flaszkę i pokwitowuje oddanie głosu. Doskonały biznes dla właściciela
      (koordynatora) maszynki.

      Tym ludziom jest wszystko jedno. Ale oni naprawdę cieszą się, gdy nadchodzą
      wybory. Polska demokracja to taka fajna rzecz. Z drugiej strony wielu
      kandydatów uzależnia udział w wyborach w określonym okręgu, powiecie itd. lub
      na określonej liście od tego, czy maszynka będzie działać na rzecz tej właśnie
      listy. A negocjacje trwają długo. W końcu to kilkaset głosów w jednym powiecie.
      Takich maszynek jest kilkanaście w naszym regionie. Przypomnijcie sobie
      wszystkich wybrańców narodu, którzy zostali wybrani mimo, że są znienawidzeni
      przez swoje środowiska.

      Bardzo trafnie, Absztyfie. Narodem jesteśmy wielkim, a społeczeństwem żadnym.
      Więc lepiej stańmy się narodem, zanim społeczeństwo znów wybierze miernoty
      siebie godne. Jak w Szczecinie. Nasz szczeciński przykład dowodzi, że narodem
      stajemy się dopiero wtedy, gdy przebiera się miarka. Jak z antyjurczykowskim
      referendum, gdy ten pogardzany naród miasta bez korzeni poszedł w sile 56
      tysięcy wyrazić swą świadomą wreszcie wolę. Narodem stajemy się, gdy
      uświadamiamy sobie, co się dzieje. Stajemy się, gdy zaczynamy walczyć, a nie
      tylko zarabiać pieniądze na chleb i szukać pracy. Dlatego tęsknie do "starych
      czasów".

      Tymczasem w Polsce wciąż jesteśmy nieświadomi. Wciąż ogladamy się na nasz
      demokratyczny dorobek, jakby on miał za nas załatwić nam dobrych
      przedstawicieli u władzy i rozwój kraju. Narodem staniemy się dopiero - zgodnie
      z wielowiekowa tradycją - gdy coś pożądnie dupnie w tym kraju. A społeczeństwo
      tak wybiera, że - prędzej, czy później - dupnie jak amen w pacierzu.

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • Gość: Antyknajak Potrzebujemy dobrych zarządców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 22:20
        PoloneZ zacytował :„Kto się sprzeciwia aktualnej Polsce , czyni to w imię
        polskiej nadziei i zawsze jakoś przygotowuje grunt pod Polskę jutra”.
        Trafny i mądry cytat ale ….
        Bez wątpienia źródłem błędów ale czasami i postępu są niepokorni. Powiedziano
        również , że gdyby dzieci we wszystkim słuchały się rodziców to do dziś dnia
        siedzielibyśmy na drzewie palmowym lub bananowcu.
        Słusznie Pismak prawi o maszynkach wyborczych, o ćwiartce wódki za głos itp.
        zjawiskach. To jednak opis obecnej bieżączki.
        Upieram się przyz swoim stanowisku iż należy to dzielnie znosić i czekać.
        Nie sądzę abysmy tak bardzo potrzebowali w chwili obecnej wielkich przywódców
        charyzmatycznych wodzów.Potrzebujemy silnego przywódcy ale niekoniecznie
        historycznego. Tak sądzę.
        Potrzebujemy wzrostu świadomości wyborcy opartego nie na wykładach profesorów,
        z których znaczna część jest trafiona marksizmem - leninizmem jako nieuleczalną
        chorobą , ale wzrostu świadomości opartego na zbiorowych doświadczeniach
        wyborczych. Konkretnych wpadkach i błędach.
        Bardziej niż charyzmaMan potrzebujemy dobrych zarządców. Wiele w tym może pomóc
        system jednomandatowych okręgów wyborczych.

        Problem na przykład Szczecina to problem najczęściej złych zarządców. Chociaż
        nie wszyscy tacy byli.
    • Gość: poloneZ Za ks. Józefem Tischnerem IP: 83.168.106.* 11.07.05, 21:26
      "Kto się sprzeciwia aktualnej Polsce, czyni to w imię polskiej nadziei i zawsze
      jakoś przygotowuje grunt pod Polskę jutra”.

      Pisze też: „Ważny jest sposób znoszenia przez naród nieszczęść, jakie nim
      wstrząsają. Pierwszą próbą odpowiedzi na nieszczęście jest odwet. Pokonując
      ducha odwetu, tworzymy gmach mądrości narodowej. Mądrość nie polega na sprycie,
      ale na umiejętności obstawania przy prawdach oczywistych. Ten przetrwa, kto
      wybrał świadczenie prawdom oczywistym. Kto wybrał chwilową iluzję, by na niej
      zarobić, ten przeminie wraz z iluzją”.

      Napisał : „Złą twarz polityki odkrywałem, gdy jako ksiądz widziałem degradację
      rodziny. Wszystko odbijało się przecież na stosunku żony do męża, chłopaka do
      dziewczyny rodziców do dzieci. Nie w samej polityce, ale właśnie tu widziałem
      najpoważniejszy problem tamtej Polski. A za najlepsze remedium uważałem
      pogłębianie religijności i wszczepianie moralności w ludzkie serca”.

      I na koniec-" Jeden z drugim woło: głosuj na mnie, bo jak nie bede jo, to
      przydzie gorsy ode mnie i syćko popsuje. Jo umiym choroby zacyniać!.Jo umiym
      furmanic!. Jo umiym pociórze odmowiac, bo mój dziadek był dziadkiym rozancowym
      we wsi. A tamci ini sie na chorobach nie znajóm, ani na furmanieniu, ani na
      pociorzach - to jakoz óni rządzic nami majom.? I tak cie wej bieróm z dwók
      strón: roz kusóm obiecankami, innym razym strasóm niescęściami. A ty do cna
      głupiejes w srodku."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka