Gość: wizytka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 21:30 Czytam, że wracałeś z Mazowsza. Jak tam radowe gniazdo ? Jak koniki ? Zaryzykowałeś ? :) Pamiętałeś, aby ode mnie za uchem podrapać ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kurde.felek Re: Kurde Felek, wrociłeś ? 14.08.05, 23:49 Wróciłem i ciągle jestem w stanie szalonego zdumienia, jak można pięknie zagospodarować stary dworek, przebudować czworaki na stajnie, nad nią mieć pokoje gościnne o ... europejskim standarcie, sale konferencyjno-balowe itp. Koników było kilkanaście, w tym dwie klaczki ze źrebiętami, młody roczny ogierek Fortunat nieco narowiskty, piękny "anglik" Wellington, dwa "fiordy" pod siodło dla dzieci, reszta to spokojne klacze. Było drapanko, wyprowadzane klaczek na lonży ze źrebakami na trawniki między stajniami a domkiem recepcji, Była marchewka i drapanko z uszami (od Wizytki także), choć w stajni na każdym boksie napis "nie karmić i nie głaskać koni". Wizytko - tego nie da się słowami opisać. Tam trzeba po prostu pojechać, tak pięknie. Zauroczyło mnie Cierszewo i jego okolice na bardzo długo... Było pysznie,wspaniele, super!!! Tylko musiałem mojemu psu wytłumaczyć, że koń to nie duży pies i napadać nie trzeba. Ale i tu ie było za duzo problemów. Jeden z braci cioteczny wyprowadzał klacz ze żrebieciem na lonży, ja obok na nieco krótszej smyczy od lonży - psa i następowało oswajanie. Po 2-ch dniach pies ganiał luzem, ale w parcianym kagańcu,na wszelki wypadek, potem już bez kagańca. Potem towarzyszył w przejażdżkach po lasach. W starym dworku jest na parterze elegancka restauracja i pyszne żarłko, na pożegnlny obiad dostałem zupę borowikową z własnoręcznie zebranymi ....prawdziwkami na porannym spacerze z psem po okolicznych lasach. Na piętrze dworku mieści się wytworny dwupokojowy apartament dla VIP-ów, nowożeńców i tp. gości, oraz pokoje hotelowe (1,2, 3 lub 4 osobowe). Standard europejski, wyposażenie eleganckie. Ze względu na psa dostałem do dyspozycji jeden z trzech domków drewnianych - dwupoziomowy, z aneksem samitarnym i kuchennym na parterze, na antresoli miałem - sypialnię. Na dole dodatkowo była sofa narożnikowa, którą można rozłożyć do spania. W sumie można mieszkać tam nawet w 4 osoby bez skrępowania. I co ważne - cały rok, bo domki mają centralne ogrzewani. Ośrodek leży w centrum Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego, kilkanaście km od Płocka, ok. 1 km od drogi asfaltowej. Przecina go rzeka Skrwa, wpadająca do Wisły. Ośrodek leży na olbrzymim zakolu rzeki, po brzegach ...bobrują bobry, w ośrodku odrestaurowano stare przedwojenne czółna (przywiozłem zdjęcia z lat 20-tych z takimi czółnami) którymi można pływać po rzece. Radości z archiwaliów było mnóstwo. Jak sie okazało, część przywiezionych przeze mnie zdjęć miała nawet ponad ...100 lat. Opowieści rodzinne - też fascynujące. Niewątpliwie Cierszewo będzie teraz częściej moim miejscem wypadów. Najpięknej jest tam, jak teraz - na przełomie lata i jesieni. Lasy tu dębowo-sosnowe, brzegi rzeki raz wysokie, niemalże klifowe, innym razem płaskie. Pełno tu wąwozów, jarów, wzgórz. Oczy cieszy niesamowita barwa otaczającej przyrody. Mało szalałem, bo wyjazd poza rodzinnymi względami, był podyktowany względami rzekłbym - medycznmi. Lekarz zalecił mi w ramach rekonwalecencji bardziej radykalny odpoczynek. Ale i tak pływałem kajakami po rzece, z braćmi czółnem, urywałem się na samotne wielogodzinne spacery piesze lub rowerowe po okolicy. W grupie - jeżdziliśmy konno po okolicy, ale galopów nie ćwiczyłem. To była wyjątkowo spokojna jazda. Tylko do Łącka nie zdążyłem wpaść. Pierwsze dni przeżyłem w szoku tlenowym i wiele czasu po prostu ...przespałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisica Wellington to nie "anglik"!!! IP: *.idea.pl 15.08.05, 00:18 Witaj w domu kurde.felku. Szkoda, ze nie byłeś w Łacku. Ale powiec, czy mówimy o tym samym siwym Wellingtonie stamtąd dzierżawionym. jeżeli tak to Willi zwany przezemnie "Hansem" to hannower DDR hodowli. Duży, 170cm, starego typu. Jeździłam na nim w ąłcku dobrych parę latek temu, kiedy przyszedł do stada. trenerem był wówczas WKKW-sta Jacek gałczyński , późniejszy dyrektor SO w Książu,mój sąsiad zresztą. :) Will to był koń zharakterem o dużej potędze skoku, ale o twardym charakterze. Złamał go niejaki Lemański, kiepski jeździec z pretensjami do mistrza. Napisz czy o tym samym koniu rozmawiamy. pozdrawiam Lisica Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: Wellington to nie "anglik"!!! 15.08.05, 10:22 O kurcze, nie wiem! Ten jest też siwy, nieco nakrapiany, z plamkami. I rzeczywiście duży. Ale zaraz napiszę do rodziny albo zadzwonię jutro to się dowiem! Dziewczny, które się nim opiekują (stajenne-instruktorki) twierdziły, że "anglik", choć jak na mój gust - nieco wyrośnięty. W Cierszewie są konie głównie dla rekreacji i pokazów jak np. parady ułańskie w Płocku. Większość stanowi własność mego kuzyna, ale były ze dwa obce, wstawione do stajni jak do hotelu. Spytam o Wellingtona, nawet nie zwróciłem uwagi czyj on jest. Jak na moje wyczucie to chyba mówimy o tym samym koniu! I wg mego wyczucia - za duzo stoi w stajni. Jeśli to koń-zawodnik, to niepotrzebnie gnuśnieje w boksie. Szkoda, że nie spisałem jego metryczki. Pozdrawiam serdecznie! Koniem się zainteresuję specjalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisica Pewnie to Hansik ;))) IP: *.idea.pl 15.08.05, 12:30 Mam nadzieję, że mu tam dobrze. Jak będę tamtędy jechać wstapie do Cierszewa i wykupię sobie jazde. A tak poza tym, to żaden koń nie powinien stać dłużej niż jeden dzień w tygodniu. Szczególnie Hans, on potrzebuje mocnej, ale zarazem delikatnej ręki. To koń z charakterem. Dla jeźdźca, którego lubi skoczy wszystko, dla innego strąci "L". Michał wspominał, że go wydzierżawił, ale nie powiedział gdzie, a już od dawna mam ochotę zobaczyć Hansa. Nie wiem jaki jest teraz. Po tylu latach (i "opiekunach"),może to już nie ten sam Hans;(((, który był postrachem całej stajni. Pozdrawiam Lisica Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: Pewnie to Hansik ;))) 15.08.05, 13:31 Jak tylko dowiem sie co i jak z Hansem (Wellingtonem) natychmiast napiszę! Ma boks indywidualny, boczny. Po lewej ściana, od lewej kolejne boksy z innymi końmi. Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: Kurde Felek, wrociłeś ? 15.08.05, 12:40 Droga Wizytko, z pewną dumą chciałbym zacytować fragment materiału z GW w Płocku: (...) W poniedziałek rozpoczną się obchody Dnia Wojska Polskiego, 85. rocznicy wojny polsko-bolszewickiej i obrony Płocka. Z tej okazji będziemy mogli podziwiać m.in. marszrutę pododdziału konnego Stowarzyszenia Kawaleryjskiego W poniedziałek o godz. 9.30 harcerze złożą kwiaty przed pomnikami marszałka Józefa Piłsudskiego i Władysława Broniewskiego. 15 minut później przed bazyliką katedralną odbędzie się zbiórka pocztów sztandarowych. Zaraz potem, o godz. 10, rozpocznie się msza św. w intencji ojczyzny i złożenie kwiatów na Bratniej Ziemi. O 11.30 przy płycie Nieznanego Żołnierza zaplanowano wystąpienie prezydenta Płocka i złożenie kwiatów. W tegorocznych obchodach wezmą udział członkowie Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. 4. Pułku Strzelców Konnych. Kawalerzyści zaprezentują się w mundurach identycznych z tymi, które obowiązywały w 4. Pułku w 1939 roku. Marszruta rozpocznie się wyjazdem z Cierszewa o godz. 8 rano. Potem przez Murzynowo, Płock (okolice dyskoteki przy ul. Traktowej), lasem i dalej drogą obok szpitala na Winiarach do ośrodka konferencyjnego Naftoremontu. Po postoju przy Zajeździe Rybaki przejazd ulicą Mostową do katedry. (...)" *** Ten koński pododdział - to konie z "mojego" Cierszewa. Wiele godzin spedziłem patrząc jak młozi ludzie i konie ćwiczą komendy, jazdę z lancami, wydawanie rozkazów przy pomocy szabel itp. Trochę mi żal, ze tego nie widzę, ale musiałem wracać do domu. Innym rodzinnym akcentem - to udział w walkach o Płock 11-letniego harcerza Tadzia Jeziorowskiego, ucznia 2 kl. płockiego gimnazjum. Brata mojej mamy. Za bohaterską postawę przy obronie barykady przy płockiej poczcie - otrzymał 10 kwietnia 2001 r. z rąk marszałka Piłsudskiego Krzyż Walecznych i jest, jak do tej pory, w najmłodszym kawalerem tego odznaczenia. Zginął w trzecim dniu II wojny światowej w walkach powietrznych nad Widzewem (Łódź), był oficerem taktycznym III/6 Pułku Myśliwskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kay36 Re: szkoda, że w Szczecinie nie ma takiej tradycji 15.08.05, 17:18 jak w Płocku. Oczywiście chodzi mi o obchody cudu nad Wisłą pod pomnikiem Piłsudskiego. W Szczecinie skromnie te obchody odbyły się, kto pamietał to pamiętał. A propo, chyba nie 10 kwietnia 2001r z rąk Marszałka. Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: szkoda, że w Szczecinie nie ma takiej tradycj 15.08.05, 19:26 Kay - sorry - odznaczenie młodocianego obrońcy Płocka i innych ponad 60 płotczan - było 10 kwietnia 1921 roku. A nie 2001. Ale z rąk marszałka Piłsudskiego. Odruchowo wpisałem datę z tego, a nie mininego stulecia. Jeśli chodzi o dzisiejsze święto - to rocznica bitwy pod Warszawą jest jednocześnie Dniem Wojska Polskiego. Na Pomorzu Zachodnim trudno obchodzić rocznicę bitwy warszawskiej tak jak w Płocku czy w Poznaniu, skoro te tereny 85 lat temu do Polski nie należały. Ale kwiaty od wojska pod pomnikiem Marszałka można było chyba złożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytka Re: Kurde Felek, wrociłeś ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 19:58 Dopiero teraz mam trochę czasu.Remont nadal trwa i końca nie widać :( Bryczesy już kupione, teraz czekam na czapsy szyte na miarę. Jeszcze tydzień,dwa ... i hajda (chajda ?) na koń. Tylko moich mężczyzn będę musiała bardziej usamodzielnić, ale myślę, że terapia szokowa dobrze im zrobi :) Zajrzałam na stronę Cierszewa, wygląda bardzo ładnie i ta wijąca się rzeka ... Stowarzyszenie Kawaleryjskie mówisz, no cóż my w Szczecinie także mamy "ułanów", ale to niestety droga zabawa. Wszystko finansują sami, a i czas trzeba systematycznie poświęcać na jazdę,treningi,konia ... Nie moje realia, niestety. Ale wyrwaliśmy się na dwa dni z miasta.Byliśmy na wsi.Na terenach Drawskiego Parku Krajobrazowego.Byłam w wielkim,starym domu i widziałam coś co nie każdemu jest dane oglądać - przedwojenny,ogromny,stary piec pieklarniczy o powierzchni ok.20 m kw. Cały w kaflach, z żeliwnym,rzeźbionymi drzwiczkami, łopaty do wyjmowania chleba, stare wiklinowe kosze na formy,a w stodole młyn. Obok stajnia i miejsce na 4 konie ... Za domem łąki,lasy,jeziora. W domu sporo pięknych mebli ... A ja kocham wszystko co stare,muszę powąchać,pogłaskać i podziwiam godzinami.Już dwie noce wiercę się w łóżku i budzę o świcie, aby jeszcze raz postać obok tego pieca,wstawić konie do stajni, otworzyć okna, aby słychać było ich rżenie,wybielić ściany,powiesić zioła i kwiaty do suszenia,wyszorować stary stół, zmienić tapicerkę na sofie i upiec tam drożdżowe ciasto z kruszonką ....... A potem ... a potem zaprosić wszystkich, których kocham i cieszyć się tym miejscem razem z nimi. Taka stara baba ze mnie, a durna i naiwna jak zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: Kurde Felek, wrociłeś ? 15.08.05, 20:12 Nawet nie masz pojęcia, z jaką przyjemnością skosztowałbym tego ciasta w starym,pachnącym ziołami domu.... Dobrze jest mieć marzenia. To nie naiwność, starość babska itp. sprawy. To organiczna potrzeba piękna, harmonii, ładu i czegoś co nazywa się dobrym smakiem, pamięcią historyczną, nie zrywaniem z przeszłością, gdy patrzy się w przyszłość. I jakieś podskórne marzenie,by nie gonić tak w życiu za wszystkim. Gdy tego zabraknie, nasze serca stają się puste, żałosne, smutne... Nie patrz tak krytycznie na swoje wewnętrzne bogactwo. To raczej skarb, który tzreba chronić. A swoich domowych panów w ramach "domowej tresury" zabierz po prostu ze sobą do stajni. Może i oni pokochaja konie, ich wdzięk, mądrość i piękno. Coś w tym jest. Dzisiaj w tv - pełno szarż, ułanów i przepięknych arabów z Janowa. Tak, jakby na nasze - moje, Twoje, Lisicy i innych koniarzy - zamówienie. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytka Re: Kurde Felek, wrociłeś ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 20:20 Felek, moi panowie kochają konie.Męża poznałam na ujeżdżalni, a chłopcy byli juz na kilku obozach jeździeckich, ale wiesz na codzień, po pracy lub szkole to jest fajnie jak mama z ciepła zupą czeka i nalesniki usmaży i znajdzie ulubione skarpetki i powie gdzie czarny długopis leży i mokre buty na słońce wystawi i ... a że mama pracuje i że ma własne potrzeby i marzenia to już zupełnie inna bajka :) Co innego rozumieć a co innego wykonać :( Odpowiedz Link Zgłoś
kurde.felek Re: Kurde Felek, wrociłeś ? 15.08.05, 22:19 Droga Wizytko, trochę tych swoich panów rozpuściłaś i folgujesz ich egoizmowi nieco.... Ale z drugiej strony, to taka żona i mama - to skarb! Skoro kochasz ich i jesteś kochana - to w końcu jakiś kompromis wspólnie wypracujecie. Może trzeba im to jednoznacznie, krótkimi, prostymi zdaniami wytłumaczyć?... Nasz męski ród jest w takich sprawach mało domyślny, niestety. Po sobie wiem, że takie "podpowiadanie" wcale nie jest najgorsze. W każdym razie - skutkuje. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytka Re: Kurde Felek, wrociłeś ? IP: *.teleton.pl 16.08.05, 08:01 Dzień dobry ! Krótkimi,prostymi zdaniami :)))))) Spróbuję. Nie będzie tak źle, już trochę wcześniej trenowali :) Co do tego ciasta drożdżowego, to moja Babcia Helenka zawsze powtarzała,że nic tak nie pomaga w domu jak zapach świeżo pieczonego placka ze śliwkami. Nie widzę problemu, aby Tobie tez taki kawałek ze słodką kruszonką się dostał :) Odpowiedz Link Zgłoś
kay36 Ja tak samo jak wizytka zajrzałem na stronkę 21.08.05, 19:34 Cierszewo to była posiadłość opactwa benedyktynów. Znajdziemy tu dom młynarza zbudowany w 1886 roku. Amatorzy konnych przejażdżek mogą zajrzeć do ośrodka jeździeckiego i zakosztować nie tylko konnej jazdy. Zajrzałem na stronkę, wizytka natchnęła, szukając gdzie mozna spędzic wrześniowe wakacje, ale fakt tam lepiej byc w lipcu, bo okolica Skrwy są piękne na kajaki. Cyba pojadę w Tatry i pochodzę sobie po wichrowych wierchach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wizytka Re: Ja tak samo jak wizytka zajrzałem na stronkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 20:00 Ale tam podobno pada :( Odpowiedz Link Zgłoś
kay36 Re: to tylko przymiarki 22.08.05, 07:54 a coś na to wskazuje, że będzie w październiku Jurata. A tak dzięki za troskę Odpowiedz Link Zgłoś