Dodaj do ulubionych

37 tydzień :)

21.10.05, 17:44
Dokładnie za 3 tygodnie Zuzia powinna już być z nami :) miałam nadzieje że
urodze właśnie dziś (już wcześniej upatrzyłam sobie właśnie tę date :)), ale
dziecię moje spokojnie bryka w brzuszku, skurcze jak ręką odjął - chyba
jeszcze troszke sobie poczekam :)
Obserwuj wątek
    • kamyk4 Re: 37 tydzień :) 22.10.05, 09:37
      No patrz a jak ja sie pytalam kto urodzi malego skorpiona to dostalam dpowiedz tylko od jednej dziewczyny a tu widze ze jest nas conajmniej trzy na tym forum:) U mnei jest 37 tydzien i 4 dni i tez nnic nie wskazuje na jakis porod. Napisz gdzie chcesz rodzic no i jak zyjesz bo my z Edikiem ledwo:)
      Pozdrawiam
      Mama Igora
      • zabelka24 Re: 37 tydzień :) 22.10.05, 13:10
        :) My mamy porod rodzinny na Pomorzanach, już wszystko oglądaliśmy i mniej
        więcej wiemy jak to będzie wyglądać :) Przez jakies ostatnie 4 tygodnie czuje
        się jak prawdziwa "ciężarówka" :) calą ciąże świetnie znosiłam - żadnych
        dolegliwości, nie wiem co to zgaga, puchnięcia, itp. ale ostatnimi czasy czuje
        się koszmarnie - wszystko mnie boli zwlaszcza brzuch, biodra, miednica, chodze
        jak kaczka, nie moge spać, bo w nocy okropnie boli mnie kręgosłup i brzuch a
        czasem mam bardzo silne skurcze, bardzo szybko się męcze - dlatego ubzdurałam
        sobie że urodze wcześniej (przynajmniej miałam taką nadzieje :)) a tu nic z
        tego :) Chyba zacznę myć okna żeby Zuzka szybciej wyskoczyła hahaha. Napisz
        gdzie Ty chcesz rodzić i ogólnie co słychać :) pozdrawiam cieplutko :)
        • kamyk4 Re: 37 tydzień :) 23.10.05, 19:34
          Igor ma przyjsc na swiat w Zdrojach. Chodzilismy tam do szkoly rodzenia i zobaczymy jak to bedzie wygladac. Tak jak piszesz cala ciaza byla fantastyczna ale od 4 tygodni koszmar z ulicy wiazow! Dzisiaj doszlam spod urzedu miejskiego do orlow i z powrotem i myslslam ze umre ze zmeczenia. Mi na bole pomagaja cieple kapiele. Robie sobie przed snem i jakos idzie zasnac. O 5 rano pobudka, do 7 gram sobei na kompie, wyprawiam meza do pracy i wracam do lozka. Czytalam ze od mycia okien przyjemniejszy jest seks i tez wywoluje porod. Dorastam powoli do jednego i drugiego:) Moja bratowa wyszorowala podlogi!!
          Napisz gdzie mieszkasz. Moze nam jakies spacery wyjda razem?
          • zabelka24 Re: 37 tydzień :) 24.10.05, 00:17
            Cześć :) Ja w tej chwili mieszkam na Potulickiej, ale po porodzie
            prawdopodobnie będę u rodziców na Pogodnie, jakies dwa tygodnie a może i do
            Świąt - zobaczymy jak to wyjdzie :) Narzekałam narzekałam, ale muszę przyznać
            że od paru dni czuję się rewelacyjnie (tzn w porównaiu z paroma ostatnimi
            tygodniami, no i na tyle rewelacyjnie na ile pozwala wielki brzuch :)), minęły
            skurcze, kręgosłup nie boli, w nocy śpie jak kamień, fakt nadal szybko się
            męcze i śpię po 12, 14 godzin. Ja też sporo czasu spędzam przed kompem i też
            gram jak nie mogę spać :] Rodzinka ostatnio ostro mnie ochrzaniła za ten pomysł
            z oknami i karzą czekać do końca (jeszcze niecałe 3 tygodnie), a co do seksu
            (na pewno zdecydowanie przyjemniejszy od mycia okien), ale jakos tak czuje się
            jak wielka niezgrabna słonica i a tu nagle cos zaboli, albo juz jestem zmęczona
            i jakos tak się boje :), pozdrawiam bardzo serdecznie, ps. idę grać w
            Chińczyka :]
            • meganszcz Re: 37 tydzień :) 24.10.05, 16:21
              Puk, puk..
              U mnie takze zapowiada sie mały skorpionik :) Leci mi juz 40 tydzien, termin na
              27/10. Czop juz odszedł ale jak narazie nic mnie nie rusza i nadal 2w1 :(((
              Zamierzam rodzić w Zdrojach. Może jest jakaś przyszła mamusia która spodziewa
              sie baby w podobnym terminie i chciałaby pogadać.
              Pozdrawiam
              gg 4802094
              • zabelka24 Re: 37 tydzień :) 25.10.05, 18:34
                Czyli już za dwa dni powinnaś być "rozdwojona" :). Nam zostały jescze dwa
                tygodnie ale już okropnie się niecierpliwimy. Mam nadzieje, że spokojnie lecą
                Ci teraz te ostanie dni - wypoczywaj :), bo już niedługo moze się
                skończyć "laba" :) serdecznie pozdrawiam :)
                • kamyk4 Re: 37 tydzień :) 26.10.05, 11:15
                  MArze o tym zeby skonczyla mi sie laba bo jest to najbardziej leniwy i bezczynny okres w moim zyciu!!!!
                  • zabelka24 Re: 37 tydzień :) 26.10.05, 18:03
                    Hahaha ja czuje się jak niedźwiedź szykujący soię do zimowego snu - gruba,
                    ciężka z zapasem sadła na zimę ;) i wiecznie śpiąca i zmęczona, jutro ide do
                    gina, mam nadzieje że coś tam się ruszy niedługo :) pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka