xyz-xyz 25.10.05, 13:49 Totalny blamaż prawicowych miernot:)))))))))))))))))) Miernot z PiS i PO. Macie, coście chcieli:)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
felix_edmundowicz twoi starostowie "zdobyli" już Brukselę 25.10.05, 14:03 I zdobyli z pieśnią na ustach,która przypomniała im stare ZOMOwskie czasy,kiedy w "boju ich swędziała moja mała pała" czy jakoś tak.Na najbliższej popijawie na egzekutywie SLD zapytaj jak dokładnie brzmiała ich pieśń. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: twoi starostowie "zdobyli" już Brukselę 26.10.05, 08:09 Nie bardzo wiem o co ci chodzi. O Ćwiacza? Ćwiacz został wywalony z SLD na długo przed pijackim wybrykiem. Poza tym, Ćwiacz i inni nie prowadzili autokaru. Wszyscy poskładali dymisje (tak zdaje się gazety podają). Czego nie można powiedzieć o Leonardzie Krasulskim. Pośle PiSuaru z Olsztyna, który został posłem z listu prawych i sprawiedliwych mimo prawomocnego wyroku skazującego za jazdę samochodem po pijaku. Wiec po następnej egzekutywie PiSu z lepperowcami nie pozwól swoim kolegom partyjnym wsiadać za kierownicę. Poproś Ćwiacza niech podstawi wesoły autobus. Będzie bezpieczniej.:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
felix_edmundowicz oto fachowi politycy z SLD :)))))))))))))))))))))) 25.10.05, 14:06 zamiast niesamowitych spotkań z szarym wyborcą teraz niesamowite spotkania z prokuratorem im się szykują nareszcie .......................................... B. poseł SLD zawieszony w prawach członka partii PAP 25-10-2005, ostatnia aktualizacja 25-10-2005 12:20 Były warmińsko-mazurski poseł SLD Jan A., zatrzymany w poniedziałek pod zarzutem korupcji, we wtorek został zawieszony w prawach członka partii. O decyzji warmińsko- mazurskiego rzecznika dyscypliny partyjnej poinformował sekretarz rady wojewódzkiej Bronisław Szatan. Szatan podkreślił, że o wykluczeniu z partii może zdecydować ewentualnie sąd partyjny, ale na razie SLD czeka na wyjaśnienie sprawy. Zatrzymany w poniedziałek Jan A. został przewieziony do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, gdzie we wtorek od rana trwa jego przesłuchanie. Może się ono zakończyć postawieniem zarzutów i skierowaniem do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie. Sprawa posła minionej kadencji Jana A. wiąże się z jego działalnością jako starosty ostródzkiego w 2001 roku i nieprawidłowościami przy prywatyzacji miejscowego ZOZ-u - poinformowała Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku. Od kilku miesięcy Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku prowadzi postępowanie dotyczące przypadków korupcji, związanych także z niektórymi przedstawicielami władz samorządowych powiatu ostródzkiego. W czerwcu w tej sprawie został zatrzymany ówczesny wicestarosta ostródzki Andrzej M., któremu także, podobnie jak Janowi A., postawiono zarzut korupcji. Przez pewien czas przebywał w areszcie, obecnie jest na wolności, ale utracił stanowisko w samorządzie. Śledztwo prowadzone w Białymstoku zaczęło się jednak od zupełnie innego wątku - pozwoleń na automaty do gier hazardowych. Początkiem było zawiadomienie złożone przez Izbę Skarbową w Białymstoku, gdy okazało się, że w miejscach, na które takie pozwolenia zostały wydane, stoją już automaty. Wszczęte zostało śledztwo, prowadzone najpierw przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku, w czerwcu przejęte przez miejscową Prokuraturę Apelacyjną. Rozszerzono je wówczas o materiały z Prokuratury Okręgowej w Elblągu, dotyczące podejrzeń o korupcję przy prywatyzacji zakładu opieki zdrowotnej w Ostródzie i dokonano pierwszych zatrzymań, ponieważ niektóre nazwiska osób zamieszanych w jedną i drugą sprawę powtarzały się. Dotąd zatrzymanych było w sprawie pięć osób. W poniedziałek funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego z Olsztyna na wniosek białostockiej prokuratury zatrzymali kolejne cztery, w tym właśnie byłego posła SLD, a wcześniej starostę ostródzkiego Jana A. Najwięcej zarzutów postawiono dotąd dwóm przedsiębiorcom (jeden z nich, główny podejrzany w sprawie, przebywa wciąż w areszcie). Zarzuca im się m.in. fałszowanie dokumentów i posługiwanie się nimi, wymuszenia rozbójnicze i korupcję. Zarzut korupcji postawiono też dyrektorce ZOZ-u w Ostródzie. Według nieoficjalnych informacji ze śledztwa, chodziło w tym wypadku o wręczenie łapówki. Kobieta wciąż pracuje na swoim stanowisku, ale władze powiatu oczekują na wyniki kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli i wtedy mają podjąć decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz a oto niegorsi fachowcy z PiS:)))))))))))))))))))) 26.10.05, 08:27 (PAP) - Prokuratura Okręgowa w Krakowie potwierdziła PAP w poniedziałek po południu fakt zatrzymania polityka Prawa i Sprawiedliwości Mirosława Stycznia pod zarzutem oszustwa. Styczeń był posłem AWS w Sejmie poprzedniej kadencji. "Mirosław S. został zatrzymany 17 stycznia w godzinach rannych na potrzeby śledztwa prowadzonego przez krakowską Prokuraturę Okręgową. Pozostaje on pod zarzutem z art. 286 par. 1 kodeksu karnego, tj. oszustwa" - poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Mirosława Kalinowska-Zajdak. Jak wyjaśniła rzeczniczka, "śledztwo dotyczy zdarzeń z lat 1994- 97, pokrzywdzonymi są osoby fizyczne, a zarzuty nie są związane z działalnością polityczną Mirosława S.". Ze względu na to, że polityk jest przesłuchiwany, prokuratura nie udziela bliższych informacji w tej sprawie. Wcześniej rzecznik PiS poseł Adam Bielan poinformował PAP, że w wyniku informacji o zatrzymaniu Stycznia, prezes PiS Jarosław Kaczyński na wniosek partyjnej komisji etyki podjął w poniedziałek decyzję o zawieszeniu go w prawach członka partii i nakazał komisji etyki zbadanie sprawy. "W związku z doniesieniami mediów i telefonami od dziennikarzy informującymi nas, że pan Mirosław Styczeń został dzisiaj zatrzymany przez ABW, prezes PiS Jarosław Kaczyński na wniosek partyjnej komisji etyki podjął decyzję o zawieszeniu go w prawach członka partii i nakazał komisji etyki pilne zbadanie tej sprawy" - powiedział Bielan PAP. Styczeń ma 52 lata (ur. 1953 w Krakowie). Ma średnie wykształcenie: ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie. W 1996 r. zdobył licencję Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeniowego. W latach 1981-82 był rzecznikiem prasowym Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ Solidarność w Bielsku-Białej. Internowany w stanie wojennym. Po zwolnieniu z internowania pracował fizycznie m.in. w parafii pw. Józefa w Bielsku-Białej. Od 1988 do 1989 r. rzecznik NSZZ "S" Podbeskidzia i szef Komitetu Obywatelskiego "Solidarności". W latach 1994-97 był właścicielem firmy konsultingowej. Po 1989 r. był członkiem Forum Prawicy Demokratycznej, ale nie wszedł do Unii Demokratycznej (1990). Był współtwórcą Koalicji Republikańskiej, a potem wiceprzewodniczącym Partii Konserwatywnej (1993-96). Po jej połączeniu ze Stronnictwem Chrześcijańsko-Ludowym i utworzeniu Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego - od 1997 r. był wiceprzewodniczącym partii, a od lutego 1998 do marca 2000 r. - prezesem SKL. Po wyjściu SKL z AWS wstąpił do Przymierza Prawicy. W wyborach do Sejmu w 2001 r. startował z listy Prawa i Sprawiedliwości w Bielsku-Białej, lecz nie uzyskał mandatu. Styczeń jest we władzach krajowych PiS. Od 2001 r., gdy przestał być posłem, prowadził własną działalność gospodarczą, pełnił też obowiązki prezesa firmy "Karen Notebook".(PAP) Jarosław Kaczyński Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz a oto premier z PiS:))))))))))))))))) 26.10.05, 08:39 Premier z ferajny Tygodnik „Wprost” (nr 41/2005) ujawnił interesowne powiązania kandydata PiS na premiera z biznesmenem o wątpliwej uczciwości. Kazimierz Marcinkiewicz zaprzeczył tylko jednemu z zarzutów. „NIE” przedstawia podejrzane powiązania Marcinkiewicza z innymi ludźmi interesu, jednego obciążają zarzuty karne. Wyciągnięty przez Kaczyńskich nagle, jak królik z cylindra, mało komu znany kandydat na premiera ma więc takie sitwiarskie cechy, z którymi walkę PiS deklaruje jako swój główny cel. Państwo ma być uczciwe i przejrzyste, a jednocześnie najpotężniejszego w nim urzędnika cechują mętne powiązania? Zdumienie wywołało to, że „Wprost” – czasoPiSmo popierające PiS i czyścicielskie pasje Kaczorów – wbija im takiego gola. Moja hipoteza jest taka: ubrudzenie Marcinkiewicza, zanim zacznie formować rząd, jest otóż Kaczyńskim na rękę. Jeśli Lech Kaczyński przegra wybory prezydenckie, ułatwi to braciom K. pozbycie się Marcinkiewicza jako faceta – okazało się – ubrudzonego i wysunięcie Jarosława Kaczyńskiego na premiera. Gdyby zaś – odpukać – Lech został prezydentem, oznajmią, że Marcinkiewicza niesłusznie prasa opluskiwała prowadząc brudną kampanię. A teraz drobne przyczynki do obrazu funkcjonowania i rozwijania się sitwy. Dom „Gazeta Lubuska” (z 3 października 2005 r.): Z oświadczenia na koniec kadencji wynika, że poseł ma mieszkanie 97 metrów, warte 180 tys. zł. Opla Vectrę z 2001 r., 20 tys. zł oszczędności, dwa kredyty – 45 i 5 tys. zł, gdy był już posłem. Marcinkiewiczowie zaczęli budowę domu (w sąsiedztwie prezydenta Gorzowa Jędrzejczaka), ale sprzedali go w stanie surowym. – Nie było nas stać na budowę – mówił wtedy poseł. Zatrzymajmy się w tym miejscu na chwilę. Rok upływa od dnia, w którym na wniosek prokuratury sąd zamknął w pudle prezydenta Gorzowa i sąsiada Marcinkiewicza – wspomnianego Tadeusza Jędrzejczaka. Podejrzewano go o haniebne, zdaniem prokuratury, kontakty z firmami budowlanymi. „GW” PiSała: Sprawy, które bada prokuratura, dotyczą lat 1999–2002. W tym czasie wiceprezydentem Gorzowa odpowiedzialnym za inwestycje (do jesieni 2001 r.) był Andrzej Korski (...) wojewoda lubuski, a prezydentem Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak (rządzi miastem do dziś). Obaj urzędnicy twierdzą publicznie, że ze sprawą Przedsiębiorstwa Budownictwa Inżynieryjnego (PBI) nie mają nic wspólnego. Nie zaprzeczają jednak, że firmy, które wznosiły dla miasta różne inwestycje, były też zaangażowane w budowę ich prywatnych domów. Informacji o tym, że Jędrzejczak został zwolniony z aresztu i dziś zarzuca mu się ogólnie „działanie na szkodę miasta”, już nie znaleźliśmy. Media zajęte dokładaniem SLD-owskiemu prezydentowi Gorzowa zapomniały przyjrzeć się domowi Marcinkiewicza, choć budowany był przez płot. Stawiała go firma, która prowadziła rozbudowę Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie. Kazimierz Marcinkiewicz był, trzeba trafu, w Radzie Fundacji tej szkoły. Korzystanie z firmy, której główny zarobek związany był z inwestycją, której Marcinkiewicz patronował jako członek Rady Fundacji, uszło więc uwadze opinii publicznej. Koledzy Prasa poinformowała, że Marcinkiwicz nie wPiSał do sejmowej deklaracji o zarobkach 36 tys. zł, a była to zapłata za doradzanie Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu HMC. Otóż w ukryciu tej kwoty Marcinkiewicz miał interes. Prezesem PTE HMC był Zbigniew Pusz, były wojewoda gorzowski, senator ZChN, a obecnie działacz PiS. Po pracy w administracji rządowej Pusz zajął się produkcją okien i drzwi, a następnie ubezpieczeniami. Stare, jeszcze PRL-owskie komuchy, które po upadku poprzedniego ustroju podczepiły się pod niemieckie interesy ubezpieczeniowe, właśnie Pusza wymyśliły sobie na szefa gorzowskiego oddziału firmy ubezpieczeniowej Compensa, należącej do niemieckiego banku HMC. Urodziło się z tego Powszechne Towarzystwo Emerytalne, a następnie Otwarty Fundusz Emerytalny Rodzina. Ta „Rodzina”, jako jedna z ostatnich, ustawiła się w kolejce po licencję na działalność, którą wydawał Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. Szanse miała marne. Ale pomysł z Puszem okazał się strzałem w dziesiątkę. Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi był w rękach ZChN. Prezesem był tam niejaki Cezary Mech, działacz ZChN i – jak wiemy dzięki publikacji „NIE” („Mech z Pampeluny” nr 40/2005) – członek Opus Dei. On z ZChN, Pusz z ZChN... „Rodzina” dostała licencję. Wtedy właśnie Pusz dał zarobić koledze, czyli Kazimierzowi Marcinkiewiczowi, zlecając mu konsultacje. Ciekawe byłoby widzieć, co też mu teraźniejszy kandydat na premiera doradzał, bo ostatecznie ten OFE Rodzina szlag trafił, a Niemcy stracili ok. 50 mln zł. Sie kręci Na łamach „Faktu” znalazło się zdjęcie premiera in spe zajadającego sushi w towarzystwie Mirosława Stycznia. Styczeń to kiedyś wielka figura w SKL, kumpel Rokity. Potem przechrzcił się na kaczyzm i został członkiem PiS. Jest właśnie oskarżony o wyłudzenie 350 tys. zł. Szkoda, że fotoreporterzy „Faktu” nie mają wstępu do Klubu Biznesu Polskiego w pałacyku Sobańskich w Warszawie. Tam dopiero zobaczyliby coś ciekawego. Na przykład – Marcinkiewicz i Styczeń na słynnych skórzanych kanapach w podziemiach, czyli w najbardziej intymnej części tej ekskluzywnej knajpy. Albo Jarosław Kaczyński, Ludwik Dorn i Kazimierz Marcinkiewicz razem z Janem Kulczykiem i Jaremą Mordasiewiczem podczas oswajania PiS z Polską Radą Biznesu... Sami państwo widzą, że wolno, bo wolno, ale jakoś tę władzę się ulepi. Interes już się kręci. Autor : Marek Barański Odpowiedz Link Zgłoś
felix_edmundowicz aż zatkało xyzeta, :))))))))))))))))))))))))))nt 25.10.05, 14:38 Odpowiedz Link Zgłoś
felix_edmundowicz nie zatkało 26.10.05, 09:51 styczeń to mi lata koło lutego i sam wiesz kto i co prokurował. Marcinkiewicz jest uczciwy. Pozdrów starostów, no i koniecznie przytocz całą piosenkę-hymn exzomowców," swędzi mnie moja mała pała" czy jakoś tak , czy śpiewacie to sobie na swoich "rozrywkowych " egzekutywach? Wzorem twoim powinienem w sygnaturce pisać "lutnąć ci". Zauważ że tego nie robię. Przyjmij to jako wyraz mojej kohabitacji :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: nie zatkało 26.10.05, 10:20 styczeń to mi lata koło lutego i sam wiesz kto i co prokurował. Taaaa. Pewnie wraże komuchy poczciwca Stycznia opluły:))))))))))))))))))))))) Mi zaś były poseł SLD wisi śpiącym nietoperzem:)))))))))))))) Jak na narozrabiał, to zostanie ukarany. Ja nie pitole, że ktoś coś prokurował. Ciekawym też, jak ma się morozowska-gawrylukowa propaganda, do rzeczywistości? Gdzie te upolitycznione prokuratur? Czerwonych lopkorączków wsadza się aż miło. Mimo, że Ziebro nie jest jeszcze nawet kandydatem na ministra:))) > Marcinkiewicz jest uczciwy. A świstak zawija te sreberka. Ja zaś twoim wzorem, mimo oczywistych faktów, tak jak ty to zrobiłeś w przypadku Marcinkiewicza, napisze: Pęczak jest uczciwy. On jednak siedzi w pudle, a nie w Radzie Ministrów:) > Pozdrów starostów, no i koniecznie przytocz całą piosenkę-hymn exzomowców," > swędzi mnie moja mała pała" czy jakoś tak , czy śpiewacie to sobie na > swoich "rozrywkowych " egzekutywach Nie znam tej pieśni. Starostów pozdrowię, jeżeli ty pozdrowisz posła Krasulskiego:)))) Ostatnio na "egzekutywach" śpiewamy: W Warszawie w ratusza krzaczkach Mieszkała Kaczka Bliźniaczka Co cały dzień na wyścigi Robiła z bratem intrygi Zamiast się miastem zajmować Kochała siebie promować I by pokazać jak działa Muzea wciąż otwierała Pomawiać innych lubiła Sprytnie to z bratem czyniła Wciąż ponoć gdzieś coś słyszała Tak w mediach się zaklinała Wściekli się ludzie okropnie Niech intrygantkę gęś kopnie Poszli w paradzie z plakatem Gej Kaczko jest twoim bratem Nad Polską się chmury zbierają Już ludzie po kątach gadają Premierem ma być jedna Kaczka A prezydentem Bliźniaczka Broń Boże przed widmem nas kaczym Cokolwiek w tym kraju to znaczy Niech lepiej historia starannie Upiecze te Kaczki w brytfannie. Wzorem twoim powinienem w sygnaturce pisać "lutnąć ci" Moim? Deć ja nie piszę w sygnaturze "Spieprzaj dziadu"! > Zauważ że tego nie robię. > Przyjmij to jako wyraz mojej kohabitacj Kohabitacji? Kaczory będą ze sobą kohabitować? Hłe hłe hłe:))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: THE SHOW MUST GO ON ... 26.10.05, 09:52 .. ta sama tzw technika rzucania blotem jest bardzo skuteczna w horyzoncie 4-5 lat .. i juz sie zaczyna .. oby tylko nie nastapilo przedwczesne przegrzanie koniunktury ... .. swoja droga gdyby lewusy nie robily TAK wielkich bledow i super .. bez mydlowego .. ustawiania swoich przez te ostatnie 4 lata to by tak sromotnie nie przegrali tych ostatnich wyborow .. .. a to ze sie zna roznych ludzi, w tym i o podejrzanym kontekstcie nie czyni znajacego automatycznie podejrzanym, nawet gdy swiadczyl dla nich uslugi, za ktore bral jakies wynagrodzenie .. .. inna rzecz .. ze te doradztwa to typowy przyklad ubocznego finansowania roznych ugrupowan .. typowy i przymusowy HAK w partyjnej karierze, co by delikwent wiedzial .. ze jakby wolnosc i demokracja by mu zbytnio namieszala w glowie to MY cos MAMY .. tak pod publike wysyla sie wowczas ostrzezenie co by wiedzial jak i ze moze zostac publicznie napietnowany .. .. taka technika uruchamia w nastepstwie .. instrumenty demokratycznego panstwa .. ktore uporczywie dazy do tzw wykazania tzw prawdy .. .. AL z SO probowal nawet ten uboczny mechanizm wlozyc jakos w ramy prawne, ale mu nie wyszlo .. a niektorzy jak JO .. z LSD tupnal niepokornie nozka i po dzis dzien za niesubordynacje peta sie po sadach i nie moze ani wykaraskac ani upewnic czy zataili cos w dokumentach z przeszlosci czy nie .. i czy to go powinno obciazac czy nie .. i tak mu zostanie .. bo nim juz sie nikt nie przejmuje i nie przejmie .. .. w koncu wymienione tu gaztey i tygodniki maja okreslona opinie .. i zgodnie z swoimi interesami i tych ktorym sluza beda ksztaltowac obraz rzeczywistosci .. Enancjo .. prawda sie kiepsko sprzedaje .. polprawda jest niezlym chwytem marketingowym .. klamstwo nie istnieje jezeli wszyscy o tym pisza .. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: ENANCJO MUST GO ON ... 26.10.05, 10:44 .. ta sama tzw technika rzucania blotem jest bardzo skuteczna O tak. POPiSowcy osiągnęli w tej dziedzinie mistrzostwo Wszechświata:) > w horyzoncie 4-5 lat .. i juz sie zaczyna .. oby tylko nie > nastapilo przedwczesne przegrzanie koniunktury ... > .. swoja droga gdyby lewusy nie robily TAK wielkich bledow > i super .. bez mydlowego .. ustawiania swoich przez te ostatnie > 4 lata to by tak sromotnie nie przegrali tych ostatnich > wyborow . A ja myślę, że wystarczyłyby TVP i TVN.:))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Czytałeś Diagnozę społeczną 2005? > .. a to ze sie zna roznych ludzi, w tym i o podejrzanym > kontekstcie nie czyni znajacego automatycznie podejrzanym, > nawet gdy swiadczyl dla nich uslugi, za ktore bral jakies > wynagrodzenie .. No proszę! A jeszcze niedawno samo zdjęcie z Dochnalem miało czerwonych do mamra wysyłać. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Oj enancjo teraz to przesadziłeś. Pamięć krótka? > .. inna rzecz .. ze te doradztwa to typowy przyklad ubocznego > finansowania roznych ugrupowan .. typowy i przymusowy HAK > w partyjnej karierze, co by delikwent wiedzial .. ze jakby > wolnosc i demokracja by mu zbytnio namieszala w glowie to > MY cos MAMY .. Taaa. Ktoś z SLD doradza-aferzysta, Marcinkiewicz z PiS doradza-fiołki. Enancjo ukraść krowę dobrze, enancjowi ukraść krowę, korupcja w SLD:))))) tak pod publike wysyla sie wowczas ostrzezenie > co by wiedzial jak i ze moze zostac publicznie napietnowany .. tak pod publike wysyla sie wowczas ostrzezenie > co by wiedzial jak i ze moze zostac publicznie napietnowany .. > .. taka technika uruchamia w nastepstwie .. instrumenty > demokratycznego panstwa .. ktore uporczywie dazy do tzw > wykazania tzw prawdy . Taaaa prokuratura prawomocnie stwierdza, że Cimoszewicz był czysty, jednak "instrumenty demokratycznego państwa" (czytaj: morozowsko-gawrylukowskie media), i tak zniszczyły człowiekowi karierę. Enancjo ukraść krowę... > .. AL z SO probowal nawet ten uboczny mechanizm wlozyc jakos > w ramy prawne, ale mu nie wyszlo .. a niektorzy jak JO .. > z LSD tupnal niepokornie nozka i po dzis dzien za niesubordynacje > peta sie po sadach i nie moze ani wykaraskac ani upewnic czy > zataili cos w dokumentach z przeszlosci czy nie .. i czy to go > powinno obciazac czy nie .. i tak mu zostanie .. bo nim > juz sie nikt nie przejmuje i nie przejmie .. Zaś Marcinkiewicz zataił 36 tys. i nic. A Cimoch baj baj:)))) Enancjo ukraść krowę... > .. w koncu wymienione tu gaztey i tygodniki maja okreslona > opinie .. i zgodnie z swoimi interesami i tych ktorym sluza > beda ksztaltowac obraz rzeczywistosci .. No tak. Wyrocznia jest jedynie Wybiórcza i te gazety, które Enancjo uzna za nie mające "określonej opinii". Ciekawa teza. Może niech, twoim wzorem, Olejniczak na zarzuty wobec członków SLD odpowiada w ten sposób: "w końcu wymienione tu gazety i tygodniki maja określoną opinie. I zgodnie z swoimi interesami i tych którym służą kształtują obraz rzeczywistości". Cudeńko:) Można tak wytłumaczyć każde qrestwo. Enancjo ukraść krowę - media o określonej opinii, służąc określonym siłom i własnym interesom, stworzyły rzeczywistość, w której to enancjo ukradł krowę, choć to krowa jest przymusowym hakiem... Ja pier... Enancjo!:))))))))))))))))))))))))))))))))) > .. prawda sie kiepsko sprzedaje .. polprawda jest niezlym > chwytem marketingowym .. klamstwo nie istnieje jezeli wszyscy > o tym pisza .. No proszę. Pęczak na wolność! Pęczak ofiarą półprawd itp. He he he Enancjo ukraść krowę... półprawda:))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: XYZ .. MUST TEND.... 26.10.05, 11:49 .. czyzbys zawod zmienil .. ze o tym pasaniu krowek a moze OCIEC RY .. ten od trzodek Cie inspiruje .. .. jasne ze wszyscy teraz wszyscy byli sa biedni i chorzy a reszta wrecz ozdrowiala .. dlatego NFZ wkrotce padnie ..gdyz nie wytrzyma tej dynamicznej sytuacji .. takiej ilosci zmartwychwstan .. :)) .. .. czytac umiesz, ale mielisz niestety tylko na potrzeby wlasnego mleka .. to wlasnie jest ta zgubna cecha ciaglej jazdy na LSD ... tylko nie wiedzialem ze to ekstrakt bedacy wynikiem pasania krowek .. Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ .. MUST TEND.... 26.10.05, 14:29 .. tylko nie wiedzialem ze to ekstrakt bedacy wynikiem pasania krowek Nieeee, to jest "kształtowanie obrazu rzeczywistości zgodnie z swoimi interesami i tych którym służą, przez wymienione tu gazety i tygodniki, które mają określoną opinię:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: XYZ .. MUST TEND.... for milk of course!! 26.10.05, 14:56 .. BETON UBER ALLES ...:)) .. niektorzy lubia sie do tego wczesniej po ... lasowac :)) Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ .. MUST TEND.... for milk of course!! 26.10.05, 15:01 Beton? Nie Enancjo. Hipokryci uber alles...:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: XYZ .. MUST TEND.... for milk of course!! 26.10.05, 15:08 .. HIP.. o .. KRYCI czy HIP OKRYCI ? :)) Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ .. MUST TEND.... for milk of course!! 26.10.05, 15:27 HIP.. o .. KRYCI czy HIP OKRYCI ? Okryci określoną opinią;)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: XYZ .. MUST TEND.... for milk of course!! 26.10.05, 15:35 .. chyba nie Pan Bocek wymyslil tych ZURnaLISTuff co by mu lzej bylo .. nieraz ma watpliwosci ze ten program z demokcaja tez sie niezbyt udal .. .. najgorzej to poprawiac po samemu sobie Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
felix_edmundowicz wróćmy do meritum 26.10.05, 10:29 mam nadzieję że wiesz kogo cytujesz w swoim wątku. tow.Olejniczak Wojciech widać ma więcej politycznego rozsądku od ciebie, skoro ogłosił że przez 100 dni SLD nie będzie krytykować ani wypowiadać się na temat zwycięzców wyborów, bo wiadomo że zorganizowanie musi potrwać. A żeby ci się nie nudziło poczytaj o kolejnym waszym fachowcu protegowanym przez samego Nieskazitelnego Cimoszewicza. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2985457.html Dla 50-letniego Wiaderka, który w Radomsku zaczynał karierę po studiach i rządził tamtejszą prokuraturą przez dziesięć lat (w 1994 r. mianował go minister Włodzimierz Cimoszewicz), był to szok, gdy znów został szeregowym prokuratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: wróćmy do meritum 26.10.05, 11:02 tow.Olejniczak Wojciech widać ma więcej politycznego rozsądku od ciebie, skoro > ogłosił że przez 100 dni SLD nie będzie krytykować ani wypowiadać się na temat > zwycięzców wyborów, bo wiadomo że zorganizowanie musi potrwać. W 2001 nie czekaliście nawet minuty. Poza tym w kampanii Kaczory i Rokity zapowiadały, że nie będzie walki o stołki. A o niczym innym nie gadają. STOŁKI:)))))))))))))))))))))))) Dla 50-letniego Wiaderka, który w Radomsku zaczynał karierę po studiach i > rządził tamtejszą prokuraturą przez dziesięć lat (w 1994 r. mianował go > minister Włodzimierz Cimoszewicz), był to szok, gdy znów został szeregowym > prokuratorem. No i co z tego? Co ma Cimoch do działań Wiaderka? Bo mianował? Kaczor kazał wypuścić faceta, który torturował człowieka. I czemuż to nic o wannie nie piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś