Dodaj do ulubionych

CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:42
czy państwo jest bysmy byli szczęśliwi i bezpieczni...
czy tez tak sie poobracało, że jest by nasze szczęście blokować??

W radio o budownictwie człowiek powiedział,
że jego rodzice dążyli do budowy domu... ale państwo wprowadziło 22 VAT
i uniemożliwiło jego rodzicom realizacje swoich marzeń...
zablokowało ich szczęście!

Czy państwo dla nas czy my dla państwa?

Czhyba sie troche przegięło?
Chyba pracujemy na państwo, na urzedasów i inne partyjniactwa,
a najlepiej to widać po PO, które nie mając do rozdziału synekurek
sie rozpada!
Naprawde to chodzi tylko o prace dla partyjniactwa i mozliwości ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Fugazi Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:16
      Nikogo to nie interesuje, jak widzisz.
      A ja specjalnie dla mojego forumowego przyjaciela poszperałem w bibliotece i zacytuję idee państwa demokratycznego Bernays'a:

      "Świadome i inteligentne manipulowanie zorganizowanymi zwyczajami i poglądami mas społecznych jest znaczącym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują owym niewidocznym mechanizmem społecznym, stanowią niewidzialny rząd, sprawujący faktyczną władzę w naszym państwie. Jesteśmy rządzeni, nasze opinie, gusty i poglądy kreowane w znacznym stopniu przez ludzi, o których nigdy nie słyszeliśmy. Jest to logiczną konsekwencją sposobu, w jaki funkcjonuje nasze demokratyczne społeczeństwo. Olbrzymia liczba ludzi musi współpracować w taki właśnie sposób, aby możliwe było sprawne funkcjonowanie społeczeństwa ... Niemal w każdej czynności naszego codziennego życia, czy to w sferze politycznej, czy ekonomicznej, w naszym społecznym zachowaniu, czy etycznym myśleniu dominuje nad nami stosunkowo niewielka grupa osób, ... które rozumieją procesy psychiczne i społeczne wzorce zachowań mas. To właśnie oni z pomocą protekcji kontrolują opinię publiczną."

      I idzie właśnie o ową kontrolę.
      Nic więcej tylko kontrolę a nie jakieś tam szczęście.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • Gość: andreas Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.orange.pl 03.11.05, 14:30
        Przyjacielu, czyli co tylko o kontrole czyli stanowiska czyli pieniązki...
        tylko tyle nam zostało... z demokracji i pieknych haseł...
        No tak hasło tylko po to by kontrolować!

        Ale madry cytata!

        A ja tam łaziłem niedawno po górach, meczyłem sie, podziwiałem widoki...
        i tak zastanawiałem sie za czym gonimy, dokąd gnamy...
        wystarczy wziąć plecak, dobre buty i ciuchy i... mam swoje szczęście!
        I mam wszystkie partyjniactwa gdzies,
        tego mi nie odbiora podatkami czy mandatami!

        To chodzi przecież o to co przezyjemy, poczujemy, o to zmeczenie i ten zachwyt!

        Państwo ma byc dla nas, ale znajdują sie tacy malutcy co mysla,
        że dla nas wymyslaja te tony zakazów, nakazów i to wszystko co nas ogranicza,
        niby dla naszego dobra.... a tak naprawde dla nich by mogli kontrolować
        kontrolowac i rozliczać!

        A co by było, jak by tak wszyscy wyrzucili dowody, dokumenty i zapomnieli
        te swoje numerki, nazwy i to wszystko, te chipy i identyfikatory,
        które mamy jak krowy w Unii!
        • xyz-xyz Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... 03.11.05, 14:51
          wystarczy wziąć plecak, dobre buty i ciuchy i... mam swoje szczęście!
          Powiedz to kobiecie, której mąż stracił ręce w fabryce u kapitalisty, gdzie
          tyrał na czarno, która ma trójkę dzieci i właśnie inny kapitalista wypier...olił
          ją z roboty, bo chce zatrudnić młodszą i ładniejsza...


          > To chodzi przecież o to co przezyjemy, poczujemy, o to zmeczenie i ten zachwyt!

          Taaaa... ten zachwyt, gdy po 5 latach tyry dostajesz kopa w dupę, bo pan
          kapitalista uznał, że jesteś za stary...

          > Państwo ma byc dla nas, ale znajdują sie tacy malutcy co mysla,
          > że dla nas wymyslaja te tony zakazów, nakazów i to wszystko co nas ogranicza,
          > niby dla naszego dobra....

          Zgadza się. Gdyby nie te wstrętne zakazy, dobrzy kapitaliści zatrudnialiby
          dzieci, płacąc im pół dolara dniówki....


          a tak naprawde dla nich by mogli kontrolować
          > kontrolowac i rozliczać!

          Wstrętni kontrolerzy nie pozwalają dobrym kapitalistom zatrudniać dzieci, a
          przecież dzieci nie strajkują, mało jedzą i sięgną tam, gdzie szkoda wsadzić
          maszynę, żeby się nie popsuła....

          > A co by było, jak by tak wszyscy wyrzucili dowody, dokumenty i zapomnieli
          > te swoje numerki, nazwy i to wszystko, te chipy i identyfikatory,
          > które mamy jak krowy w Unii!

          Wtedy byłby raj! Było tak w XIX w. Wtedy to się żyło:))))))))))))))))
          • Gość: Fugazi Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:04
            Ha ha ,...aż się oplułem ze śmiechu.
            Urzędnicy aż się palą do obrony przed uciskiem kapitalisty.
            Ha ha ha,... chyba się popłaczę ze śmiechu.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • xyz-xyz Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... 03.11.05, 15:07
              > Ha ha ,...aż się oplułem ze śmiechu.
              > Urzędnicy aż się palą do obrony przed uciskiem kapitalisty.
              > Ha ha ha,... chyba się popłaczę ze śmiechu.

              No to zatrudnij nieletniego:))) Zobaczysz wtedy, jak urzędnicy potrafią byc
              zapalczywi:))))))))))))))))))))
              • Gość: Fugazi Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:17
                XYZ, nie rozmieszaj mnie już.
                Powiedz, że żartowałeś z tą zapalczywością kontrolujących a podyktowaną dobrym sercem (przepisami).
                Ostatecznie jestem w stanie zrozumieć takie stanowisko ale powiedz szczerze, że tak nie myślisz. Że tak naprawdę urzędnik jest po to aby się migać od roboty.
                Jak powiem w domu, że kolega wierzy bezinteresowność kontrolera to wszyscy będą płakać ze mną.

                Pozdrawiam
                Fugazi

                p.s. Miałem ostatnio kontrolę bhp. Okazało się, że listy obecności znajdowały się w osobnej teczce a nie w aktach pracowniczych.
                Dostałem mandat i telefon do kolegi kontrolera w sprawie szkolenia z bhp. Taka pomoc branżowa. :-)
                Na przyszłość jak skorzystam z usług kolegi kontrolera to mandatu nie będzie. Inaczej coś się znajdzie.
                • xyz-xyz Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... 03.11.05, 15:27
                  Hmmm... może nie jest tak dobrze, jak bym chciał;) Jednak listy obecności, to
                  nie zatrudnianie dzieci za 2 zł dniówka. Nieuczciwi urzędnicy są zaś dokładnie
                  tak samo części, jak nieuczciwi kapitaliści. I mimo, że zaprotestujesz, są tak
                  samo potrzebni...:)
                • Gość: andreas o to właśnie Fugazi IP: *.orange.pl 03.11.05, 15:28
                  nie podwazam sensu istnienia państwa, ale chyba nastapiło wynaturzenie!
                  Kontrole XYZ gdzie Ty zyjesz!
                  Wszystko z kontrolujacym da się (przewaznie) załatwic...
                  od manadtu po granice i przemyt!
                  To chodzi o kontrole!

                  Myslisz, ze celnicy jak były blokady w przywozeniu aut czy rozebranych aut,
                  to patrzyli na interese państwa... hahaha
                  ani ciała które ustalały przepis czy ustawe blokujacą,
                  ani Ci którzy chcieli blikowac ani celnicy...
                  oni wszyscy mieli tylko swoje interesy!!!!

                  Bo w interesie państwa było by wtedy nie blokować, bo był ruch szalony!
                  Przywozili, naprawiali, płacili cła, jeździli, mieli srodki transportu,
                  mieli prace, kupowali części...
                  zablokowali i celnicy zacierali rączki i kroili...
                  i sie przyjeżdżało...

                  Nie wyciagaj tu dzieci, bo przypomne Tobie że w najwiekszej demokracji
                  bija Murzynów!
          • Gość: andreas a jak tak, to prosze odrobina demagogii na demagog IP: *.orange.pl 03.11.05, 18:40
            jak tak...to powiedz co lepiej,
            by dzieci pracowały czy umierały z głodu?
            Jakżeś taką taktyke myslenia przyjął...
            No proszę... praca czy smierć z głodu?

            Oczywiście przegięłeś z dziecmi a ja ze smiercia z głodu!
            Ale jest alternatywa zamnkąć zakład i ludzie bez pracy!
            I to chyba często i co raz częściej taka alternatywa!
            Zamknąć bo nie spełnia norm Unijnych!
            Banany nie tak zagiete...
            • xyz-xyz Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de 04.11.05, 09:54
              > by dzieci pracowały czy umierały z głodu?

              Lepiej żeby nie pracowały i nie umierały z głodu. Dlatego należy kroić
              kapitalistów z podatków i patrzeć im na łapy, by dzieci nie zatrudniali. A że
              paru swołoczy przy tym przyjmie bakszysz? Trudno. Lepiej, gdy jest jak jest, niż
              gdyby tych urzędasów nie było wcale.

              > Jakżeś taką taktyke myslenia przyjął...
              > No proszę... praca czy smierć z głodu?

              50% podatku od andreasa, kupi sobie Mondeo zamiast 2 ton:)))))))))))))))))

              > Oczywiście przegięłeś z dziecmi a ja ze smiercia z głodu!

              Ja z dziećmi nie przegiąłem, ty tak, bo firmy z "Największej Demokracji"
              korzystają z dzieci w krajach azjatyckich. Zamiast więc wydawać 400 miliardów
              dolców na zbrojenia, mogli by wydać 350, a za resztę wyżywić wszystkie głodne
              dzieci na świecie. To jest dopiero demagogia andreasie! Co?

              > Ale jest alternatywa zamnkąć zakład i ludzie bez pracy!

              Jest też alternatywa by zamiast 2 tonowego auto za 300 tys. kupić sobie Mondeo
              za 100 tys., zaś resztę można przeznaczyć na inwestycje - czytaj zatrudnienie.

              > I to chyba często i co raz częściej taka alternatywa!

              Hmmm... ty jej nie miałeś wybrałeś 2 tony:)

              > Zamknąć bo nie spełnia norm Unijnych!

              2 tony minus Mondeo = 200 tys., które można wydać na dostosowanie firmy do norm.
              Unia też dorzuci, tylko trzeba zatrudnić speca od unijnych projektów. Cóż lepiej
              jednak szpanować furą, skórą i komórą:)


              > Banany nie tak zagiete...

              Lepiej chyba bronić europejskich bananów przed innymi? "Największa Demokracja"
              oraz "Najbardziej Liberalna Gospodarka" nie brzydzi się dotowaniem własnej
              produkcji i bezwzględnym koszeniem konkurencji. Dlaczego andreas ma być świętszy?
              • Gość: Fugazi Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:17
                Lepiej żeby nie pracowały i nie umierały z głodu. Dlatego należy kroić
                > kapitalistów z podatków i patrzeć im na łapy, by dzieci nie zatrudniali. A że
                > paru swołoczy przy tym przyjmie bakszysz? Trudno. Lepiej, gdy jest jak jest, niż
                > gdyby tych urzędasów nie było wcale.

                Ty zamiast kapitalistów pogryzaj kumpli z ZUS.
                Za 9 godzin pracy dziennie płacą gońcowi 1/3 tego co Biedronka biednej kasjerce.
                To dopiero wyzysk.
                No prawda! to już nie dzieci. 18 lat pokończyli. Jak się nie podoba to won.
                ZUS poszuka innych chętnych. Wkoło biedoty w bród.

                Fajna polityka. Najpierw każemy płacić 40% na ubezpieczenie.
                Kapitalisty zwalniają bo tną koszty i chcą zarabiac tyle samo co wczoraj.
                Potem bezrobotnego zatrudnia ZUS za głodowe wynagrodzenie.
                Wszyscy zadowoleni!?

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • xyz-xyz Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de 04.11.05, 10:41
                  Ty zamiast kapitalistów pogryzaj kumpli z ZUS.

                  Kumpli z ZUS pogryzą kumple z PIPy:))) A Kapitalistom 51% podatku!:>>>>>>>>>

                  Za 9 godzin pracy dziennie płacą gońcowi 1/3 tego co Biedronka biednej kasjerce

                  To i tak więcej, niż amerykańskie koncerny płacą dzieciom w Azji. Inna rzecz, że
                  gdyby andreas zamiast 2 ton kupił sobie Mondeo, to mógłby zatrudnić ilu? 45 gońców?

                  > To dopiero wyzysk.

                  E tam. Znam takich co u panów kapitalistów pracują pół roku i nie dostali nawet
                  zeta. Rozumiesz... Pan kapitalista merca kupił i nie ma na wypłaty.

                  No prawda! to już nie dzieci. 18 lat pokończyli. Jak się nie podoba to won.

                  Ta... tak jak u pana kapitalisty od merca:)

                  ZUS poszuka innych chętnych. Wkoło biedoty w bród.

                  Zgadza się. Jak się tyrało pól roku na czarno u pana kapitalisty, często za
                  darmo bo nie zapłacił, to się każdą robotę weźmie. Raj dla kapitalistów. Gorzej
                  z biedotą:)

                  Fajna polityka. Najpierw każemy płacić 40% na ubezpieczenie.

                  Ty płacisz 40 % za ubezpieczenie? Nie sądzę. Ja na etacie płacę 37 %. Ty płacisz
                  ryczałt:)

                  > Kapitalisty zwalniają bo tną koszty i chcą zarabiac tyle samo co wczoraj.

                  Jednak nie tną Mercedesów, skór i komór. A większość nie zwalnia, tylko nie płaci.

                  > Potem bezrobotnego zatrudnia ZUS za głodowe wynagrodzenie.

                  Zgadza się. Po pół roku u pana kapitalisty, biedota pójdzie tyrać do ZUS za 500
                  zł. Zawsze to pięć stów. U kapitalisty czasem nic...

                  \> Wszyscy zadowoleni!?

                  Głównie kapitaliści. Biedoty nie stać na prawników, po roku się roszczenia
                  przedawnia, a bidok pół roku z frico u pana kapitalisty tyrał:))
                  • Gość: andreas Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:49
                    tak kontrola tych co kontroluja nas musi byc....
                    tak pptem kontrola tych co kontroluje tych co kontroluje....
                    a potem kontrola....
                    to podatki chyba będą niedługo 270 proc. i bedzie mało!!!

                    Pamietaj, ze gdy bede miał tyle co na pensji...
                    to pójde do pracy do ZUS, bo na własnym, to pracuje sie 24/24!

                    Siedziałem w pracy o 21.00 i dziewczyna pyta czy juz skonczyłem?
                    Wiesz zaśmiałem sie i wytłumaczyłem, ze to nie ZUS czy inny etat,
                    że do 15.30 i KONIEC!
                    Ja moge pracować i pracować i ciągle coś jest do zrobienia!
                    Czasami siedze do 2 czy 3 w nocy!
                    Na etaciku, to zapomnij 15:30 i KONIEC!

                    A są różni biznesmeni, tak jak różni SLDowcy!
                    Ja płace swoim pracownikom regularnie, ba biora wcześniej jak potrzebują!
                    Tak wiec nie demagoguj demonizowaniem....
                    bo to nie dyskusja tylko wiec sie robi!
                  • Gość: Fugazi Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:53
                    Ja o wyzysku zusowym, Ty o murzynach. Jak za Breżniewa, jak Boga kocham.
                    A propos ZUS.
                    Wszyscy pracownicy zatrudnieni u mnie na etacie mają płacony regularnie w wysokości 40%.
                    Poza tym, uwagi osobiste są niestosowne.
                    Ja Ci do kieszeni nie zaglądam a znasz mnie i powinieneś wiedzieć, że nie oszukuję i jestem najuczciwszym kapitalistą podobnie jak Ty najuczciwszym socjalistą w zach-pom.
                    :-)

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • xyz-xyz Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de 04.11.05, 11:22
                      > Poza tym, uwagi osobiste są niestosowne.
                      > Ja Ci do kieszeni nie zaglądam

                      Ależ ja ci nie zaglądam, a i info nie jest osobiste. Takie prawo Kwaczlandzie
                      jest. :))))))))))))))))))))))

                      a znasz mnie i powinieneś wiedzieć, że nie oszuk
                      > uję i jestem najuczciwszym kapitalistą podobnie jak Ty najuczciwszym socjalistą
                      > w zach-pom.
                      > :-)

                      Znam, znam.:)))) Dlatego ja nie do ciebie piję. Ale ogólnie to jest bardziej
                      tak, jak ja pisze niż tak jak ty robisz. To w kwestii Breżniewa;))))))

                      • Gość: andreas Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:03
                        i tak własnie...nie do Fugaziego, nie do mnie...
                        nie do... jeszcze paru co znasz...
                        ale tak ogólnie!
                        I tu jest problem, bo wszyscy tak ogólnie i wychodza jaja.

                        Jak napisze tak ogólnie, że SLDowcy to skorumpowana banda pijaków,
                        to co mi napiszesz, bo ja Tobie tak ogólnie napoisałem....
                        nie o Tobie XYZ w zadnym razie oraz nie p tych co znam!
                        Tak ogólnie to chłop w szpitalu na oko....
                        • xyz-xyz Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de 04.11.05, 12:09
                          Jak napisze tak ogólnie, że SLDowcy to skorumpowana banda pijaków,
                          > to co mi napiszesz, bo ja Tobie tak ogólnie napoisałem....

                          To ci napiszę, że nic nowego na forum:)

                          nie o Tobie XYZ w zadnym razie oraz nie p tych co znam!
                          > Tak ogólnie to chłop w szpitalu na oko....

                          Jeszcze niedawno obsobaczyłeś mnie za pomysł ujawniania numerów rejestracyjnych
                          wariatów za kierownica i ja mam teraz konkretami ci sypać????? Zdecyduj się:) A
                          znam wielu co na czarno zatrudniają i nie płacą. Z racji mojego statusu
                          społecznego bliżej mi do ludu pracującego miast i wsi. Albercik potwierdzi.
                          Kiedyś spotkał się z moimi ziomalami z dzielnicy:). Więc to nie jest na oko...
                          • Gość: andreas Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:15
                            chłopie co Ty [iszesz jezeli Tobie blizej do ludu pracujacego,
                            a posuwasz autkiem za ponad 100 tys. ...
                            chłopie to mi blizej chyba do bezrobotnych, bo siedze w domu!
                            • xyz-xyz Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de 04.11.05, 12:21
                              Moje Mondeo ma 11 lat i warte jest, według mnie jakieś 8 tysięcy:)))))))))))))))
                              A nawet gdyby mnie było stać, na to za 100 tys. to i tak nie unikałbym ziomali.
                              Nawet teraz postawię browara, jak kapitalista za robotę im nie zapłaci:))
                              • Gość: andreas Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:27
                                cos Ci powiem, ja znam tez ziomali....
                                i tez im rzucam na pifko...
                                ale co myslisz, ze sprawa załatwiona?

                                Taki jakis dziwny podział sprzed wieków na kapitalistów i lud...
                                nie ma tego!
                                Ja pare lat temu zasuwałem i tworzyłem firme i byłem ludem,
                                teraz mam pracowników, ale dalej zasuwam!

                                Nie czuje sie kap[italista... nie wiem co decyduje o bycie nim?
                                Majatek czy sposób zycia?

                                Kazdy w koncu sie czegos dorabia!

                                Ziomali znam chłopie i interesy z nimi robie, spoko!
                                • xyz-xyz Re: a jak tak, to prosze odrobina demagogii na de 04.11.05, 12:42
                                  > cos Ci powiem, ja znam tez ziomali....
                                  > i tez im rzucam na pifko...
                                  > ale co myslisz, ze sprawa załatwiona?

                                  Nie, ale gdybym nie postawił obeszli by się smakiem. Tak jak z dziećmi. Kupię
                                  bułkę jakiemuś zabiedzonemu dzieciakowi. Mógłbym na podatki narzekać, ale od
                                  tego dzieciakowi brzuch się nie napełni. Ty też kup bułkę, to będzie już dwoje
                                  dzieciaków najedzonych. A wtedy możesz na urzędasów narzekać. Ile chcesz. Dam ci
                                  nawet numer do Juras (pewno się zgodzi, jak mu powiem, że w zamian za numer
                                  kupisz dzieciakowi bułkę) i będziesz sobie mógł ponarzekać na nierobów z Urzędu;)

                                  > Nie czuje sie kap[italista... nie wiem co decyduje o bycie nim?
                                  > Majatek czy sposób zycia?

                                  Sposób życia. A w zasadzie sposób patrzenia na ludzi, którym się ni powiodło. Ty
                                  nie jesteś kapitalistą. Ty jesteś przedsiębiorcą. Ale w Polsce niewielu takich.

                                  Kazdy w koncu sie czegos dorabia!

                                  Niektórym nie jest to dane.
                                  • Gość: andreas bo to tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:58
                                    nie bedę sie z Toba licytował ile bułek kupiłem,
                                    ale nie jedna akcje czy fundacje zasiliłem!
                                    Nawet prywatne inicjatywy dla dzieciaków na wyjazdy!
                                    mam na scianie listy i podziekowania,
                                    a nawet nie ujęłem tego od podatków!

                                    Prawda jest ze kontrola jakas musi byc, ale obecnie mamy chyba przerost!
                                    Nawet w policji wiecej siedza za biurkami!
                                    Obecnie nie jest łatwo prowadzic biznes, przynajmniej mi,
                                    ale jak bedzie wiecej takich pogladów jak Twój...
                                    polecajacy spakowanie sie i wyjazd... skad my to znamy?
                                    To na pewno nie bedzie lepiej!

                                    mam takiego dorobionego kolegę i on tak mawia:
                                    żebym ja sie nie brał za robotę, a wiecej czasu na organizację i biznes,
                                    bo jak ja potrafie zrobic biznes to mam robic,
                                    a do pakowania, sprzedawania i różnych taki ludzi brał,
                                    co nie umieja, boja sie, nie chcą swojego biznesu robić,
                                    a wola na etacik do pakowania, rozwozenia ....

                                    I taki jest podział.
                                    Nie na kapitalistów i roboli,
                                    ale na tych co maja pomysł i troche szczęścia i jakąś energie
                                    i na tych co nie maja i wola żeby ktos za nich myslał!
                                    Nie w pejoratywnym znaczeniu, po prostu nie umieją!
                                    • xyz-xyz Re: bo to tak 04.11.05, 13:21
                                      > nie bedę sie z Toba licytował ile bułek kupiłem,
                                      > ale nie jedna akcje czy fundacje zasiliłem!
                                      > Nawet prywatne inicjatywy dla dzieciaków na wyjazdy!
                                      > mam na scianie listy i podziekowania,
                                      > a nawet nie ujęłem tego od podatków!

                                      Vivat andres (uwierz, że nie kpię)!! Właśnie zostałeś honorowym członkiem SLD
                                      (teraz kpię ;)) A tk powaznie, to się cieszę.


                                      > Prawda jest ze kontrola jakas musi byc, ale obecnie mamy chyba przerost!
                                      > Nawet w policji wiecej siedza za biurkami!
                                      > Obecnie nie jest łatwo prowadzic biznes, przynajmniej mi,
                                      > ale jak bedzie wiecej takich pogladów jak Twój...
                                      > polecajacy spakowanie sie i wyjazd... skad my to znamy?
                                      > To na pewno nie bedzie lepiej!

                                      Odwracasz kota ogonem, sam zagroziłes wyjazdem. A ja ci powiedziałem do
                                      swiedania. To wolny kraj:) A co do policji. Zajrzyj do kodeksu wykroczeń.
                                      Zrozumiesz.

                                      mam takiego dorobionego kolegę i on tak mawia:
                                      > żebym ja sie nie brał za robotę, a wiecej czasu na organizację i biznes,
                                      > bo jak ja potrafie zrobic biznes to mam robic,
                                      > a do pakowania, sprzedawania i różnych taki ludzi brał,
                                      > co nie umieja, boja sie, nie chcą swojego biznesu robić,
                                      > a wola na etacik do pakowania, rozwozenia ....
                                      >
                                      > I taki jest podział.
                                      > Nie na kapitalistów i roboli,
                                      > ale na tych co maja pomysł i troche szczęścia i jakąś energie
                                      > i na tych co nie maja i wola żeby ktos za nich myslał!
                                      > Nie w pejoratywnym znaczeniu, po prostu nie umieją!

                                      Problem w tym, że większość tych co to myślą i umieją, bezlitośnie wykorzystują,
                                      tych co nie umieją i nie maja szczęścia. I podatki nic tu nie zmienią. Wręcz
                                      przeciwnie. Tak długo, jak niema etosu w biznesie, tak długo państwo musi mieć
                                      nad wszystkim kontrolę. U nas ta kontrola jest kulawa, ale jej brak byłby koszmarem.
                                      • Gość: andreas to natura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:28
                                        niestety przyjacielu pretensje nie do kapitalistów a do Stwórcy!
                                        Nie zmienisz tego i zawsze wilk zje zajaca... a nie na odwrót!
                                        Zawsze silniejszy czy bardziej zdesperowany w zaułku zabierze Tobie portfel!

                                        Nie zmienisz tego!
                                        Zawsze piekniejsza kobieta wsiadzie do pieknego auta...

                                        A sa wyjatki, sa... ale one tylko regułę potwierdzają!

                                        Walczymy, zmieniamy ten swiat, a on odpłaca nam wichurami i huraganami!
                                        Nie ma siły na nature i nasze słabości... słabości? czy to słabości?
                                        Nie to nasza siła...
                                        gdyby nie było ciagu na bramkę, ciagu do lepszego, do bogatszego
                                        ciagu do panowania... to moze nie byłoby i mondeo i komóry i...
                                        tak ciag na bramke i chęć panowania nad drugim, o zgrozo!
                                        ten ciag jest naszym motorem postepu!

                                        DOKAD TEN ŚWIAT ZMIERZA?
                                        • xyz-xyz Re: to natura 04.11.05, 13:40

                                          > niestety przyjacielu pretensje nie do kapitalistów a do Stwórcy!
                                          > Nie zmienisz tego i zawsze wilk zje zajaca... a nie na odwrót!
                                          > Zawsze silniejszy czy bardziej zdesperowany w zaułku zabierze Tobie portfel!

                                          Więc Stwórca chyba jakiś eksperyment zrobił z Polakami, bo w Szwecji
                                          (przykładowej) nie ma twego na taką skalę. No chyba, ze Państwo wilki za twarz
                                          trzyma?:)

                                          > Nie zmienisz tego!
                                          > Zawsze piekniejsza kobieta wsiadzie do pieknego auta...

                                          A to się zgadza. Ale nie zawsze mądrzejsza wybierze piękniejsze;)

                                          > A sa wyjatki, sa... ale one tylko regułę potwierdzają!

                                          Kogóż masz na myśli????????????????? Moją żonkę:)))))))))))))))))))))))))))))))))

                                          > Walczymy, zmieniamy ten swiat, a on odpłaca nam wichurami i huraganami!
                                          > Nie ma siły na nature i nasze słabości... słabości? czy to słabości?
                                          > Nie to nasza siła...

                                          Może zamiast świat, zacznijmy zmieniać siebie (skąd ja znam to hasło?:))) ).
                                          Świat radził sobie bez nas i bez nas sobie poradzi. My bez świata nie.

                                          > gdyby nie było ciagu na bramkę, ciagu do lepszego, do bogatszego
                                          > ciagu do panowania... to moze nie byłoby i mondeo i komóry i...

                                          A gdyby nad tym ciągiem nikt nie panował, to zamiast komóry mielibyśmy jedynie
                                          maczugi i dzidy.

                                          > tak ciag na bramke i chęć panowania nad drugim, o zgrozo!
                                          > ten ciag jest naszym motorem postepu!

                                          Tak ciąg kontrolowany, bo niekontrolowany zmienia się w masowe groby.

                                          DOKAD TEN ŚWIAT ZMIERZA?

                                          Do socjalizmu:)))))))))))))))))))))))))
                                          • Gość: andreas Re: to natura IP: *.orange.pl 04.11.05, 15:12
                                            słuchaj nie wiem co jest inaczej w Szwecji...
                                            co w Szwecji silniejszy nie da Tobie po mordzie - bo nie rozumiem?
                                            Tam dopiero silniejszy wygrywa... popatrz jak mieszkaja "silniejsi",
                                            a jak "lud"... tam dopiero jest różnica i kapitalizm!!
                                            Co Ty wypisujesz?

                                            Tam sa knajpy do których nawet wejśc nie moze taki jak ty czy ja!
                                            W Polsce wejdziemy wszedzie!

                                            Madrzejsza wybierze...dobrze wybierze...
                                            to co do kobiet!

                                            Ja nie pisze o zmianie sibie nic...
                                            ja sie nie zmieniam tylko co najwyzej madrzeje!
                                            Jestem kim miałem byc!

                                            Widze te komunistyczne kontrolowanie nie moz Tobie z głowy wyjść...
                                            tylko bys kontrolował i kontrolował...
                                            a jak ja temu ludowi kamery do kontroli pomontowałem,
                                            to jak sie burzyli!
                                            Powiem mu o twojej kontroli nieustajacej prowadzącej do dobra!
                                            Tak kontrola i kierownie centralne, to szczęśliwość...
                                            ale ten lud jakos tego nie pojmuje co dla niego dobre!
                                            A to wtedy jest... przymus... no pała... albo ...


                                            Kij i marchewka!

                                            Do soclalizmu to ty bys chciał, bo swiat sie juz na tym poznał!

                                            Bo ludzie nie sa ani tacy sami ani tacy uczciwi czy słodcy,
                                            jak socjalisci by chcieli...
                                            a przekonuja sie, jak od ludu po wyjściu z pubu na Garncarskiej
                                            jak od ludu dostana w twarz i zabiera im te resztkę portfela lub autko
                                            sprzed domu zniknie.... to wola ludu!
                                          • Gość: andreas Re: to natura, acha IP: *.orange.pl 04.11.05, 15:15
                                            a masowe groby to tez raczej w komuniźmie przyjacielu,
                                            bo lud sie nie poznaje i trzeba dla ich dobra za łeb i ...
                                            albo do obozu pracy albo kula...
                                            ale czego sie nie robi dla dobra ludu!
                                            Nawetr masowe groby... komunizm nic tylko za dobrem człowieka,
                                            chocby po trupach ludzi!
              • Gość: andreas ależ sie uwziął.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:26
                • Gość: andreas Re: ależ sie uwziął.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:36
                  nie sposób dyskutowac z Toba...
                  dwie tony i dwie tony...

                  Odpowiem tak:
                  Masz racje XYZ lepiej byc bogatym i zdrowym i pieknym!
                  Ale w zyciu tak nie ma... i dzieci w Polsce głodują!!
                  Głoduja, bo ich rodzice pracy nie mają.
                  Podatki powiadasz - słuchaj to pozamykaja biznesy, wezme szmal
                  i pojade do ciepłych krajów na plaże lub tam gdzie mnie nie bedą bić podatkiem.
                  A to bezrobocie wzrośnie...
                  Powtarzam w zyciu tak nie ma, żeby być bogatym, zdrowym, pieknym i młodym!

                  Trzeba tak to wszystko wyważyć!

                  A czemu ja mam zasuwać, a państwo mnie kroić 50 proc.,
                  jak mamy przerost administracji, nadmiar nierobów za biurkami, garb taki?
                  Pomyśl... moze jak by te pieniadze przeznaczyc na głodne dzieci w Polsce,
                  a tych komórkowo-garniturowych nierobów do roboty zagonić...
                  to wtedy podatki mozna by zmniejszyc, a i tak więcej szmalu by było
                  i zacheta dla biznesu wieksza, to i by u nas firmy zakładali
                  i znowu pieniadz wiekszy byłby!

                  Najważniejszy jest ruch w interesie, musi byc ruch!
                  Jak hamujemy, ograniczamy, zakazujemy...
                  Pomysl czy lepiej mieć 10 proc. 100 tys. czy 50 proc. z 10 tys.?

                  A w pogoni za opłacaniem podatków i innych obciążeń,
                  to i to pifko nie takie... sama chemia przyjacielu, sama chemia!
                  • Gość: andreas i przypomnę!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:55
                    pamietam jak sprowadzano auta z Niemiec... na potegę!
                    Zarobek mieli importerzy, nap[rawiacze, holownicy, celnicy - też!!!
                    Potem ludzie kupowali, by jeździc może dalej do pracy.
                    Stacje benzynowe wiekszy obrót, warsztaty itd.....

                    Jakies lobby zablokowało!

                    I co sie stało... pieniedzy duuuużo mniej z cła i akcyz.
                    Przemysł motoryzacyjny w Polsce niby chroniono!
                    Gó.. a nie chroniono ... nie ma żadnego przemysłu!!
                    Wiesz kogo chroniono?

                    No, własnie bo każden tam w tym systemie mysli tylko o sobie,
                    żeby wyhaczyc jak najwiecej, łapówa czy coś.....

                    A jak bys chciał budować ye kontrole do kontroli i na kontrole,
                    to chłopie całego budżetu nie starczy!
                    • Gość: Fugazi Re: i przypomnę!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:39
                      ciekawy tekst, nie zaprzeczę, że mojego idola :-)

                      www.liberator.lbl.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=1531
                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                  • xyz-xyz Re: ależ sie uwziął.... 04.11.05, 11:14
                    > nie sposób dyskutowac z Toba...
                    > dwie tony i dwie tony...

                    Trudno taki ogrom ukryć:))))))))

                    > Masz racje XYZ lepiej byc bogatym i zdrowym i pieknym!

                    Pewnie! Fajniej jeszcze do tego być, otwartym na innych:)))))))

                    > Ale w zyciu tak nie ma... i dzieci w Polsce głodują!!

                    A andy biednych kierowców Mondeo po mieście straszy i psuje łychę mieszając ją z
                    colą. :)) Kup 5 Bosmanów lodowych za 12,5 a za pozostała kwotę wykup obiady
                    jakiemuś 7 latkowi. Raz możesz sobie łychę odpuścić:)

                    > Głoduja, bo ich rodzice pracy nie mają.

                    Zatrudnij. Sprzedaj 2 tony, kup Mondeo i będzie cię stać:)

                    > Podatki powiadasz - słuchaj to pozamykaja biznesy, wezme szmal
                    > i pojade do ciepłych krajów na plaże lub tam gdzie mnie nie bedą bić podatkiem.


                    Do swiedanija:) Znajda się następcy, co może Mondo będą jeździć:) Ciekawe, że w
                    Szwecji gdzie podatki o niebo wyższe jakoś się opłaca, a u nas kapitalisty
                    straszą, że uciekną. Ja się założę, że jak ci dołożą nawet 60 %, to nigdzie nie
                    uciekniesz. Bo gdzie?

                    Nie wzrośnie. Pozostawioną po tobie działalność, p[przejmie ktoś inny.
                    Bezrobocie spadnie. Bo ty będziesz poza krajem:)

                    > Powtarzam w zyciu tak nie ma, żeby być bogatym, zdrowym, pieknym i młodym!
                    >
                    > Trzeba tak to wszystko wyważyć!

                    Właśnie! Dlatego kupię sobie Merca kiedy bezrobocie będzie w Polsce na poziomie 5 %.

                    > A czemu ja mam zasuwać, a państwo mnie kroić 50 proc.,

                    Bo pamiętaj, że nie tylko ty zasuwasz. Zasuwają twoi pracownicy. Zasuwają
                    policjanci, żeby cię zły komuch nie ograbił. Zasuwają żołnierze, żeby cię zły
                    Putin nie napadł

                    jak mamy przerost administracji, nadmiar nierobów za biurkami, garb taki?

                    a co z nimi zrobisz z tymi urzędasami? Na bruk? A kto wtedy kupi twoje wyroby?
                    Kto pokoje od ciebie wynajmie? Fugazi? Nie, on do Włoch pojedzie:)

                    > Pomyśl... moze jak by te pieniadze przeznaczyc na głodne dzieci w Polsce,

                    Lepiej za nie zatrudnić urzędasów nierobów, a te nieroby kupia papu swoim
                    dzieciom. Tych zaś co ich rodzi ce u kapitalistów paracują za darmo, tżeba
                    wyżywić krojąc tych kapitalistów podatkami:) Kółko się zamyka:)

                    > a tych komórkowo-garniturowych nierobów do roboty zagonić...

                    masz na myśli kapitalistów? Przydałoby się:)))

                    > a tych komórkowo-garniturowych nierobów do roboty zagonić...

                    Pierwej zatrudnij tych nierobów, a potem pomyślimy o podatkach. Jak na razie
                    podatki zmniejszamy, a ty nie zatrudniasz.

                    to wtedy podatki mozna by zmniejszyc, a i tak więcej szmalu by było
                    > i zacheta dla biznesu wieksza, to i by u nas firmy zakładali
                    > i znowu pieniadz wiekszy byłby!

                    Zmniejszono. Płacisz 19 % podatku dochodowego. Niezależnie ile zarobisz. Ja jak
                    dorobię to przekroczę próg. Poza tym ja nie mam samochodu na firmę więc paliwo i
                    naprawy to mój koszt, Ty sobie od podatków odliczysz. Ja płace VAT, ty nie. Ja
                    nie mieszkam w firmowym domu i nie mogę opłat w koszty wrzucić. Itp. itp.

                    Więc ile byś tych podatków chciał płacić skoro 19 to zadurzo?

                    > Najważniejszy jest ruch w interesie, musi byc ruch!
                    > Jak hamujemy, ograniczamy, zakazujemy...
                    >
                    A co maja podatki? Trzeba wrócić do ustawy z 88 roku. Tej o działalności
                    gospodarczej. Pamiętasz może czyjego autorstwa? Przypomnę: Rakowskiego

                    > Pomysl czy lepiej mieć 10 proc. 100 tys. czy 50 proc. z 10 tys.?

                    Płacisz 19 %.

                    > A w pogoni za opłacaniem podatków i innych obciążeń,
                    > to i to pifko nie takie... sama chemia przyjacielu, sama chemia!

                    Hmm jak znajdę źródło, to może niebawem napijesz się w Szczecinie piwka bez
                    grama chemii;)))))))))))
                    • Gość: andreas Re: ależ sie uwziął.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:11
                      mój przyjacielu XYZ nie mi wypominaj merca...
                      tylko zastanów sie czym Ty jeździsz!
                      Przy Twoich pogladach polskim autkiem powinienes posuwać, polskim!!!
                      Mam nadzieje, że w domu masz polski telewizor i sprzet
                      i komp tez polski, i zarcie tylko polskie o odziezy nie wspomnę!!!

                      Tym sie różnimy drogi mój od Szwedów...od Niemców i Francuzów!!
                      Oni popieraja swój biznes, a nie wala go pałą a obcym w pas sie kłaniają!
                      • xyz-xyz Re: ależ sie uwziął.... 04.11.05, 12:35
                        mój przyjacielu XYZ nie mi wypominaj merca...
                        > tylko zastanów sie czym Ty jeździsz!


                        11 letnie Mondeo. Polskich aut nie ma. Są montowane w Polsce. Ale spoko ciułam,
                        jak uciułam to kupie jakiś u nas postrojony.

                        > Przy Twoich pogladach polskim autkiem powinienes posuwać, polskim!!!


                        > Mam nadzieje, że w domu masz polski telewizor i sprzet

                        Niestety u nas się takich nie produkuje. Jak będą to kupie. Może LG kupię z
                        nowej fabryki. Pralkę mam Wirpoola z Wrocławia (Polar z tej fabryki był lepszy).
                        Lodówkę mam Polara.

                        > i komp tez polski, i zarcie tylko polskie o odziezy nie wspomnę!!!

                        Komp jest w Polsce montowany. Bebechy sa w 3 miejscach na swiecie robione. Nie w
                        Polsce. Żarcie tylko polskie. Fugaziemu bardzo smakował mój schab z grilla.
                        Schab ze sklepiku na Mickiewicza. Do Mc Sierwa nie chadzam. Ciuchy w 90% mam z
                        Reservet. Nawet Pilsnera z Poznania pijam. Wolę Starke niż Whyski.


                        >
                        > Tym sie różnimy drogi mój od Szwedów...od Niemców i Francuzów!!
                        > Oni popieraja swój biznes, a nie wala go pałą a obcym w pas sie kłaniają!

                        I kupują Volvo zamiast Mercedesów. Nie jestem pewien czy aby Fordzików się w
                        Polsce nie montuje. Merców na pewno nie:) Whyski tez w Polsce nie pędzą:) Kulą w
                        płot andreasku. Ja zawsze patrzę na metki.


                        • Gość: Fugazi Re: ależ sie uwziął.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:40
                          Wot i obywatel jak ta lala!
                          Polskie żre polskie chleje, Polkę ma za żonę i po polsku gada.
                          Nawet z ziomalami się brata.
                          Komuch jak w mordę strzelił.

                          A do kościała chadza?

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • xyz-xyz Re: ależ sie uwziął.... 04.11.05, 12:47
                            > A do kościała chadza?

                            Taaaa tego na rogu Bohaterów Warszawy i Garncarskiej:))))))))))))))))))))))))

                            po polsku gada.

                            Sam uwidział ty, szto i pa ruski niemnoga gawariu:)))))))))))))))))

                            A polskie żarcie pycha, a polskie dziewczyny sa dla nas najpiękniejsze:)

                            • Gość: andreas ot chwat malczik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:01
                        • Gość: andreas Re: ależ sie uwziął.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:48
                          zadna kula w żaden płot,
                          bo fordy sie montowało w Polsce, ale nie mondeo!
                          A merce tez sie montowało!

                          Nie bedę Ciebie dokładnie rozliczał i wyszukiwał czy sa polskie TV i inne!
                          Bo nie o to chodziło, zbyt osobiscie każdą dyskusje traktujesz!

                          I powtarzam podział na kapitalistów wyzyskiwaczy i lud pracujacy
                          jest bardzo anachroniczny i nie przystajacy!
                          Bo ja sie czuje ludem pracujacym, a Ty?

                          Ja nie patrze jak Ty na metki, ja patrze na cenę!
                          Bo mnie nie stac na drogie rzeczy albo podłej jakości!
      • Gość: Fugazi Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:30
        i jeszcze z innego źródła:

        "Człowiek nie ma własnego zdania na temat wszystkich spraw publicznych. Nie rozumie zdarzeń, ich przyczyn ani skutków. Bo dlaczego
        miałby je rozumieć? Nie ma najmniejszego powodu przypuszczać - tak jak mistycy demokracji zwykli to czynić – że połączenie ignorancji jednostek tworzących masy społeczne może stworzyć stałą siłę napędową życia publicznego. Rola obywateli ograniczać ma się bowiem do udziału w głosowaniu i wyborze jednej z dwóch, zaakceptowanych przez elity, opcji politycznych, a nie do wychodzenia z inicjatywą, która mogłaby zmienić status quo. Dlatego społeczeństwo trzeba utrzymać na dystans, ... po to aby każdy z nas mógł żyć z dala od wrzawy i jazgotu ogłupiałego motłochu."

        Pozdrawiam
        Fugazi
    • Gość: kakq Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: 212.160.165.* 03.11.05, 14:57
      Zdaniem politologów państwo cechuje z wykładów tak po krotce pzdr

      przymusowość - obywatele są zmuszeni do subordynacji względem władz
      państwowych, w przeciwnym razie może zostać zastosowany wobec nich aparat
      przymusu
      suwerenność - państwo jest niezależne od innych organizacji państwowych w
      zakresie realizacji funkcji wewnętrznych i zewnętrznych państwa
      powszechność - cecha ta dotyczy powszechności zasad prawnych w państwie, które
      obejmują wszystkich obywateli w równym stopniu
      terytorium - to obszar lądowy i w głąb ziemi,jak i wody przybrzeżne, strefa
      powietrzna nad państwem, statki wodne, a także placówki dyplomatyczne.

      • Gość: zona pijaka Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.11.05, 15:13
        Powiedz Andreas na kogo głosowałeś a powiem Ci kim jesteś?
        Czy umiesz rozróżnić Solidarność (młody poseł Wałęsa w PO) od Solidarnych?
        Czy pamiętasz, że kiedyś "za komuny" nie było podatku VAT - na który tak
        psioczysz?
        Tylko podatek obrotowy. Który uderzał przede wszystkich w robiących duży obrót.
        Np sieci supermarketów, nawet gdyby nie chciały - musiałyby płacić podatek.
        • Gość: andreas rety IP: *.orange.pl 03.11.05, 15:21
          oderwij sie od tych partyjniactw...
          tak szerzej bardziej z perspektywy sensu!
    • Gość: XXL Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.internet.v.pl 03.11.05, 19:26
      Gość portalu: andreas napisał(a):
      > Czy państwo dla nas czy my dla państwa?

      Amerykę chlopie odkryłeś, ależ oczywiscie ze MY JESTEŚMY
      potrzebi dla państwa, szczególnie w dniach wyborów
      a po wyborach to "spiepszaj dziadu".
      Potrzebni jestesmy aby pracoawć i płacic podatki.
      Potrzebi jesteśmy aby dawać na tacę.
      Potrzebni jesteśmy aby iść na wojenkę.
      Potrzebni jesteśmy aby ze składek wspierac
      różne instytucje pozarządowe.
      Potrzebni jesteśmy dla samej potrzeby aby ci "wybrańcy narodu"
      mogli nas notorycznie z premedytacją robić w ch.....
      ale polski naród chyba kochać być ro biony w ch.....
      takowa ci nasza tradycja, Polak nie okpiony jest niedowartosciowany,
      czuje się niedoceniony i im większe och.....tym lepiej.
      Takim to jestesmy narodkiem och.....
      PS
      Albercuk za te moje ch...zaraz mnie wywali
      ale trudno, powiem tylko jedno mnie już żadne Pisy,srysy,platformy,
      pomosty,kładki,sldesy,awuesy,pslele i inne duperele w członka nie zrobią.
      Amen
      a o tych smutnych panach w sukieneczkach zapomniałem oni też nie
      hough :)))))))))))))))))
      • Gość: Fugazi Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 19:30
        ale trudno, powiem tylko jedno mnie już żadne Pisy,srysy,platformy,
        > pomosty,kładki,sldesy,awuesy,pslele i inne duperele w członka nie zrobią.
        > Amen
        > a o tych smutnych panach w sukieneczkach zapomniałem oni też nie
        > hough :)))))))))))))))))

        Do piekła, do piekła pójdziesz. Antyspołeczny i antyreligijny TYP.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: XXL Fugazi. IP: *.internet.v.pl 03.11.05, 19:44
          W piekle to już jestesmy,
          Polska to wlasnie piekło:)))
          Jak bedziesz pisał do kogoś za granicą
          to smiało pisz
          Pozdrowienia z Piekła przesyła Fugazi:))))
          • Gość: wizytka Re: Fugazi. IP: *.teleton.pl 04.11.05, 10:16
            Strasznie mnie zdołowaliście Panowie.
            A ja ostatnio w jesienna refleksję popadłam. Myślę sobie - co z tobą wizytka ?
            Niby taka z ciebie cioteczka dobra, niby aniołki,niby kwiatki,niby mała
            ojczyzna i takie tam duperele ... A tyle w tobie buntu,pokory za nic, tyle
            przez to problemów sobie robisz, świat cały próbujesz naprawić, stara dupa już
            jesteś - daj spokój !!!
            List ostatnio napisałam, odwołanie takie, tak bardzo sie wq... Do szkoły
            Młodego. Do wychowawcy i derekcji parę pytań mieliśmy. Sytuacja kompletnie
            dyskomfortowa, bo to syn,szkoła, nauczyciele,nasze
            pretensje,instytucja,procedury,regulaminy,oceny,opinie ...
            No właśnie - szkoła państwowa - instytucja - postrzeganie sprawiedliwości -
            normalności - rozdźwięk - .... odpowiedzi narazie nie ma - Młody przyczajony :(
            Czy oni (szkoła, nauczyciele) wiedzą, że dla nas rodziców i dla Młodego są tym
            Państwem także ?
            • Gość: Fugazi Wizytko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:24
              Mam podobne problemy z moim synem i jego szkołą/wychowawczynią.
              Zaczynam zauważać, że biorą się za sprawy leżące poza ich kompetencjami a zaniedbują fundamentalną robotę.
              Ostatnio przykładowo borykamy się z problemem wychodzenia dziecka na przerwach ze szkoły.

              Dyrekcja wprowadziła zakaz opuszczania budynku. Nadmieniam iż nie jest to szkoła podstawowa a my (rodzice) zezwalamy synowi na korzystanie z pobliskiego sklepu czy piekarni.
              Nasze oświadczenie, iż nie wymagamy opieki nad synem w czasie przerw nie zostało uwzględnione.
              Są tysiące i innych spraw z którymi ciężko się przebić ale nie poddajemy się.
              W końcu ja jestem ojciec a pan od w-fu to tylko jakiś pan.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • Gość: wizytka Fugazi IP: *.teleton.pl 04.11.05, 10:48
                No to się porobiło :) Bo i u nas podobne problemy. Opuszczanie terytorium
                szkoły, przy czym teren jest wspólny dla gimnazjum i szkoły podstawowej,panie z
                gimnazjum wymyśliły sobie, że uczniom ich szkoły można tylko do połowy boiska
                się poruszać. Zakaz powala głupotą bo w SP gimnazjaliści mają bibliotekę,
                stołówkę i salę gimnastyczną ... albo np zakaz gry w piłkę na boisku
                szkolnym :) Wysłuchujemy już tego od kilku lat i mamy dosyć. Mam dosyć
                pokornego milczenia i grzeczności w imię dobra dziecka.Szkoła jest instytucją
                państwową, panie wydające jakieś decyzje reprezentują władzę państwową, decyzje
                te wpływają na życie nasze i naszych dzieci, moje dziecko musi wiedzieć, że ma
                się niegodzić na niesprawiedliwość i poczucie krzywdy, ma prawo powiedzieć co
                czuje itd itd ...
                • Gość: Fugazi Re: Wizytko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:02
                  Przyszliśmy już ten etap kiedy dziecku zależało na szkole. Już jest po...
                  Pomysły na gazetkę, wycieczki, jasełka. Wszystko jest za nami.
                  Dziś się już nie udziela, nie organizuje. Podobnie my.
                  Usiedliśmy pewnego wieczoru razem z synem i podjęliśmy decyzję.

                  Dziś w domu przerabiam z nim większość i zajęć szkolnych i wprowadzam swoje przedmioty (taka inwestycja w młodego). Filozofia, etyka, logika czy judo dziś są przedmiotami które najbardziej go wciągają. Na szkołę położyliśmy lachę i zezwalamy mu pomimo zakazów na wychodzenie ze szkoły czy też inne wytyczne typu zakaz zadawania pytań w trakcie lekcji.
                  Okupił to utratą paska na świadectwie (ma uwagi w dzienniku o niedostosowaniu się) ale jest zdrowy psychicznie. To się liczy, a w życiu zawsze jest coś za coś.
                  Mamy nadzieję, że nasze coś zaprocentuje w przyszłości bardziej niż te szkolne coś i pozostanie myślącym człowiekiem w miejsce szarego i posłusznego obywatela.

                  Pozdrawiam
                  Fugaziu
                  • Gość: wizytka Re: Wizytko IP: *.teleton.pl 04.11.05, 11:32
                    No właśnie Fugazi :)Tylko czy państwo "lubi" niepokornego obywatela ?
                    • Gość: Fugazi Re: Wizytko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:43
                      Cały system szkolnictwa jest tak skonstruowany aby młodego obywatela na tyle otumanić aby ze szkoły wyniósł umiejętność dodawania do stu oraz ze dwie modlitwy (te wałkowane na okrągło w kościołach).

                      Jest tego świadomy zamysł - cel ale to inna historia i nie będę tu spiskowych teorii ponownie wyjawiał (już o tem pisałem).

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • Gość: wizytka Re: Wizytko IP: *.teleton.pl 04.11.05, 12:10
                        Amen :)
                        • Gość: Fugazi Re: Wizytko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:11
                          do poczytania

                          www.generacja.org.pl/?niezaleznosc=artykul&numer=15
                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • Gość: Fugazi Re: Wizytko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:15
                            i jeszcze jeden, koniecznie!

                            www.liberator.lbl.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=1867
                            Pozdrawiam
                            Fugazi
              • xyz-xyz Re: Wizytko 04.11.05, 12:16
                Nasze oświadczenie, iż nie wymagamy opieki nad synem w czasie przerw nie został
                > o uwzględnione.

                Jak (odpukać) twój młody rozbije sobie nos idąc do sklepu, to Zadworny nic o
                twoim oświadczeniu nie piśnie, tylko zażąda głowy dyrektora. Taka jest
                rzeczywistość. Tłumaczyłem ci to na moim przykładzie, jak kończy się odwaga w
                podejmowaniu decyzji, kiedy masz w ręku marne narzędzia, a pracy do wykonania
                moc. Mam nadzieję, że pamiętasz?
                • Gość: Fugazi Re: Wizytko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:31
                  > Jak (odpukać) twój młody rozbije sobie nos idąc do sklepu, to Zadworny nic o
                  > twoim oświadczeniu nie piśnie, tylko zażąda głowy dyrektora.

                  Powiem tak.
                  Nie stosujemy się do tego zarządzenia i co? Co nam zrobią? Policję naślą?

                  I uzasadnienie:
                  Na cholerę wydawać rozporządzenia i stawiać opiekę nad dzieckiem ponad głową rodziców.
                  Na dodatek rozporządzenia kolidujące z rozporządzeniami rodziców?
                  A może tak wprowadzić (oczywiście w trosce o zdrowie i życie) nakaz chodzenia na kolanach albo pełzania? Przecież prawdopodobieństwo rozbicia głowy jest wielokrotnie mniejsze.

                  Nie życzę sobie, aby publiczna szkoła była więzieniem dla mojego dziecka.
                  Oświadczyłem na pismie, że jak chce ma prawo wychodzić a nawet spakować się i udać do domu, kiedy sytuacja w jego mniemaniu będzie tego wymagała.
                  To uczy odpowiedzialności za swoje postępowanie (będzie zmuszony usprawiedliwić swoje postępowanie przede mną a nie przed osobą obcą).
                  Nauka odpowiedzialności i korzystania z wolności jest ważniejsza niż dyrektorskie dyrdymały. I to my rodzice decydujemy, do pełnoletności, o losach i przyszłości dziecka. Nawet za cenę odsystemowych konsekwencji.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
    • stefanzurek Re: CZY państwo jest dla naszego szczęścia czy... 04.11.05, 13:17
      Gość portalu: andreas napisał(a):

      > czy państwo jest bysmy byli szczęśliwi i bezpieczni...
      > czy tez tak sie poobracało, że jest by nasze szczęście blokować??
      >
      > W radio o budownictwie człowiek powiedział,
      > że jego rodzice dążyli do budowy domu... ale państwo wprowadziło 22 VAT
      > i uniemożliwiło jego rodzicom realizacje swoich marzeń...
      > zablokowało ich szczęście!
      >
      > Czy państwo dla nas czy my dla państwa?
      >
      > Czhyba sie troche przegięło?
      > Chyba pracujemy na państwo, na urzedasów i inne partyjniactwa,
      > a najlepiej to widać po PO, które nie mając do rozdziału synekurek
      > sie rozpada!
      > Naprawde to chodzi tylko o prace dla partyjniactwa i mozliwości ...


      Spróbuj wyobrazić sobie życie bez państwa: bez policji, sądów, opieki
      zdrowotnej, urzędników skarbowych, bez szkół, kontroli granic i bez polityki
      zagranicznej... Państwo samo w sobie - jako forum, na którym społeczność
      dogaduje swoje interesy i za pośrednictwem organów je realizuje - jest dobre.
      Złe może być jakieś konkretne państwo, źle rządzone, z niewykształconymi i
      żądnymi władzy elitami.
      • Gość: andreas no pewnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 13:21
        no pewnie... juz sobie wyobraziłem... RAJ!

        Tak masz racje,
        ale w pewnym momencie nastepuje zawsze przerost formy nad trescią!

        Czy tu to sie nie dzieje?
        mamy w Polsce wiecej urzedasów niz w innych krajach Unijnych,
        bogatszych krajach... dalej centralne sterowanie...
        i cały ten balast dźwigamy!

        W komuniźmie zawsze jest przerost kontrolujących i biuralistów,
        toz to mamy w spadku!

        To trzeba przetrzepać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka