Gość: gazeciarz
IP: 195.124.114.*
04.11.05, 07:19
Jak zawsze chodzi o pieniądze
Dwie firmy taksówkarskie walczą o prawo przewożenia klientów Rocker Clubu i
dyskoteki Soho. Kierowcy twierdzą, że może dojść do tragedii. Chodzi bowiem o
duże pieniądze.
- Z takiej dyskoteki może wyjść 500-600 osób. W jedną noc można zarobić tyle,
co normalnie w kilka dni - mówi kierowca z firmy Taxi Dla Ciebie. - Oni nie
odpuszczą. W grę wchodzą zbyt duże pieniądze.
"Oni" to kierowcy z firmy Taxi Club. Do tej pory mieli umowę z Rocker Clubem
na obsługę gości tego lokalu. Właściciele Rockera zrezygnowali jednak z ich
usług, a nową umowę podpisali z firmą Taxi Dla Ciebie. Club Taxi wcześniej
stracił także prawo do wożenia klientów dyskoteki Soho.
- Rozwiązano z nimi umowę, bo byli za drodzy. Poza tym my gwarantujemy także
obsługę imprez plenerowych. Oni nie mogli tego zapewnić, bo mają tylko
kilkanaście taksówek - twierdzą kierowcy z Taxi Dla Ciebie.
Taxi Club nie chce pogodzić się jednak z utratą wpływów. Tydzień temu w
czwartek doszło do awantury pod Soho, a dzień później pod Rockerem. Kierowcy
obu firm blokowali wzajemnie swoje samochody i zajeżdżali sobie drogę. Doszło
nawet do straszenia pistoletem.
- To na razie był straszak, ale na tym się nie skończy. Może dojść do
tragedii - obawia się jeden z kierowców. - Lepiej, żeby policja zwróciła na
to uwagę, bo potem może być za późno.
Policja nie dostała oficjalnego zgłoszenia o groźbach.
- Mieliśmy prośby o interwencje w sprawie zajeżdżania drogi - przyznaje Artur
Marciniak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji. - Ale żadnych
oficjalnych zawiadomień kierowcy nie chcieli składać. A co kto widział i jak
było naprawdę to już inna sprawa.