felix_edmundowicz
14.11.05, 14:52
Przez lata SLD uważało że kurs złotówki jest niekorzystny dla gospodarki,
premier Leszek Miller i prezydent Aleksander Kwaśniewski wzywali do
deprecjacji złotówki aby "gospodarka otrzymała impuls rozwojowy" narzekali na
Leszka Balcerowicza że nie słucha dyrektyw z Krakowskiego Przedmieścia i z
ulicy Rozbrat.
przypomnijmy:
Jeśli tak panie Prezydencie, to o co chodzi w całym tym sporze?
Prezydent RP: Chodzi o to, że łatwiej to będzie osiągnąć i według rządu
pewniejsze jest osiągnięcie tego celu gdyby stopy procentowe były obniżone
głębiej, czyli o jeszcze kilka, ale kilka to znaczy też mówimy o punkcie,
półtora, do dwóch, gdyby stopy procentowe były obniżone głębiej i gdyby one
zostały bardziej wstrząsowo tzn. raz, nawet z zamrożeniem na dłuższy okres
dlatego, że wtedy prawdopodobnie miałoby to wpływ na kurs złotego, osłabiło
by złotego. To by poprawiło sytuację eksporterów, nie mówimy o sytuacji
importerów, którym by to oczywiście pogorszyło sytuację i to by było
impulsem - według rządu podkreślam - impulsem rozwojowym. Myślę, że w tym
rozumowaniu jest sporo sensu, to nie jest rozumowanie bez znaczenia podobnie
jak to o czym mówi premier Miller, także i wczoraj, że rozmawiając z Unią
Europejską, która zwraca uwagę na różne nasze kłopoty, także obawia się
właśnie tych zamachów - jak oni to nazywają w uproszczeniu - na niezależność
banku, że Unii też powinno zależeć żeby Polska wchodziła do Unii jako kraj
gospodarczo silniejszy, a nie słabszy
www.prezydent.pl/x.node?id=3770
albo tutaj
www.cxo.pl/news/48041.html
A może oni w swoim socjaldemokratycznym umyśle nie pojmują że nawet Kołodko
nie miał zbyt wielkiego wpływu na kursy,skoro kształtują się pod wpływem
rynku i działania wielu uczestników ?
Niemniej przykro że wzrosły im kredyty( spłacą i tak z takiej
np.Książnicy) ,ale przecież SLD zawsze podkreślało że chodzi im o interes
polskich eksporterów !