w polsce potrzeba wiecej 'ameryki'

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 23:23
oczywiscie polnocnej, i nie chodzi mi o donuty i hot dogi, ale prawo i sposob
myslenia. coraz bardziej staramy sie wprowadzic nie dajace takich efektow prawo
jakie jest w uni, kiedy golym okiem widac ze unia odstaje w wielu dziedzinach
od stanow strasznie. dlaczego brakuje nam odwagi widziec takie sprawy i mowic o
nich glosno. kiedy cala unia pograzona w strasznej biurokracji ledwo zipie my
slepo chcemy miec to samo. nie wszystko co ma unia jest dobre. moze by tak olac
cala unie i pogadac z kims zza wielkiej wody?? to wcale nie jest az tak
daleko. proste reguly gry, przyjazne prawo, to by sie tu przydalo. tak sobie
mysle. bo wydaje mi sie troszke, ze ustawilismy sie w kolejce po
przereklamowany towar w dodatku, ktoremu minal termin waznosci. co wy na to?

domyslam sie ze zaraz mi napiszecie ze w stanach jest strasznie wysoka
przestepczosc a amerykanie to dupki i prostaki ktore nawet nie wiedza gdzie
jest polska lub europa. ale czy gdybyscie zyli tak jak oni przejmowalibyscie
sie gdzie jest polska?
    • Gość: grogreg Re: w polsce potrzeba wiecej 'ameryki' IP: 212.160.165.* 28.09.01, 07:42
      Raczej Australii z ich genialna zasada MUB. (dotyczy to szczegolnie biurokracji)
    • Gość: bury Re: w polsce potrzeba wiecej 'ameryki' IP: 216.104.228.* 28.09.01, 10:02
      Gość portalu: antilevi napisał(a):

      > kiedy cala unia pograzona w strasznej biurokracji ledwo zipie my
      > slepo chcemy miec to samo. nie wszystko co ma unia jest dobre. moze by tak olac
      > cala unie i pogadac z kims zza wielkiej wody?? to wcale nie jest az tak
      > daleko.
      Chętni pocierpiałbym niedostatek tak jak Niemcy, Belgowie czy Holendrzy.

      proste reguly gry, przyjazne prawo, to by sie tu przydalo. tak sobie
      > mysle. bo wydaje mi sie troszke, ze ustawilismy sie w kolejce po
      > przereklamowany towar w dodatku, ktoremu minal termin waznosci. co wy na to?
      Nie uśmiechałoby mi się żyć w państwie policyjnym w którym w każym momnecie można
      wylądować na bruku z gołą d... Przyjazne prawo ??? - tzn takie w myśl którego
      można dostać odszkodowanie kilka miliardów dolców za to że pijany kierowca
      wjechał w bagażnik i wybuchła w nim butla z gazem. Odpowiada za to oczywiście za
      to GM a nie pijak...
      Przyjazne prawo = Można pozwać wesołe miasteczko bo dziecko dowiedziało się że
      Myszka Miki nie jest prawdziwa wskutek tego że pracownik zdjął głowę myszki ?
      Przyjazne prawo = takie w którym można zaskarżyć producenta za to że na
      instrukcji obsługi nie było ostrzeżenia że nie wolno w niej suszyć (!) żywych
      zwierząt ??? i pani wysuszyła sobie ulubionego kotka ???
      Przyjazne prawo = zabijasz żonę i sąd karny nic ci nierobi bo jesteś Footbolistą
      i masz kupę sosu na dobrych adwokatów, ale w sądzie cywilnym musisz jej rodzinie
      wypłacić odszkodowanie - bo tam adwokaci pokrzywdzonych mają prowizję od
      wygranej. Słowem na podstawie tych samych dowodów jesteś winny i nie winny - w
      sumie wykręcasz się sianem.
      Czysty kretynizm. Wolę europę - tu przynajmniej czuję się bezpieczniej i tu jest
      prawdziwa wolność. A że fiskalizm, biurokracja itd. powiedz to szkopowi -
      bezrobotnemu który za swój zasiłek siedzi cały rok na Majorce. nie żebym to
      popierał ale gdyby zdażyło cię znaleźć w potrzebie (różnie w życiu bywa) nie
      spadłbyć na dno...

      > ale czy gdybyscie zyli tak jak oni przejmowalibyscie
      > sie gdzie jest polska?
      Tak bo inteligentny człowiek chce wiedzieć jak najwięcej o świecie i jego wzrok
      powinien sięgać dalej niż na róg ulicy.

      Sorry. Ta Ametyka o której mówisz to mit. Jeśli mam wybierać Unia - USA, wybieram
      bez wahania Unię.
    • Gość: Edek Re: Różowe okulary ??? IP: *.cai.com 28.09.01, 12:34
      Gość portalu: antilevi napisał(a):

      > oczywiscie polnocnej, i nie chodzi mi o donuty i hot dogi, ale prawo i sposob
      > myslenia. coraz bardziej staramy sie wprowadzic nie dajace takich efektow prawo

      Wiesz co, byłem w tym roku 2 razy w Stanach, 3 tygodnie w Kalifornii (w styczniu)
      i w czasie zamachu w NY (patrz: moje posty w wątkach dot. WTC) - mam tam
      znajomych, poznałem też wielu nowych i to nie są "Polacy" z Chicago tylko osoby z
      bardzo różnych środowisk, bogaty doradca finansowy, pośrednik w handlu
      nieruchomościami, masażystka, informatycy, prywaciarze itd. Możesz mi wierzyć
      albo nie - system amerykański jest ... okrutny, to kraj w którym dobrze się żyje
      tylko tym, którym się powiodło (a takim dobrze się żyje przecież praktycznie w
      każdym kraju) - jak ci się średnio powiodło to masz olbrzymi stress jak utrzymać
      twój status na tym samym poziomie, jak ci się nie powiodło to możesz sobie w łeb
      strzelić (lub chlać, strzelać do innych, donosić policji za kilka dolców),
      Ameryka nie proponuje nic dla tych którzy z różnych względów nie mogą, nie
      umieją, nie są w stanie. W tym wypadku Polska jest już w tej chwili najbardziej
      zamerykanizowanym krajem Europy. Posłuchaj dyskusji o pieniądzach, posłuchaj
      pomylonych panienek martwiących się niewidoczną zmarszczką, a mających głęboko w
      nosie 20 tys. dzieci umierających dziennie (!) z głodu, o wykształceniu sam
      wspomniałeś. A ich domki z dykty (te dla proletariatu - czy to, że są w miarę
      tanie i ogólnodostępne to zasługa systemu ? nie, to problem dysponowania
      olbrzymim areałem). Problem to jest : być czy mieć. Rozmawiałem setki razy z
      Amerykanami - oni są, tak jak piszesz, na swój sposób szcześliwi, ale nie
      dlatego, że dążą do szczęścia "obiektywnego" tylko ograniczyli definicję
      szczęścia do minimum, które wtedy łatwo osiągnąć - ludzie prości osiągają
      szybciej stan zadowolenia bo nie zastanawiają się, nie myślą za wiele - ale czy
      są w stanie sami sobie takie warunki zapewnić (skonstruować rakietę, wymyśleć
      szczepionki, manipulować genetycznie...) - nie, oni są masą, którą łatwo rządzić
      i sterować (szczególnie przez TV i prasę) - a ja nie chciałbym wpędzać Polaków w
      kolejny system gdzie bycie posłusznym debilem jest receptą na sukces. (vide: 1945-
      1989)
      • Gość: mika Re: Różowe okulary ??? IP: 212.244.77.* 28.09.01, 12:58
        Nie chciałabym spłycać tematu, ale pozwólcie,że troszke pomarzę se.
        W Polsce przydałoby sie troche Ameryki Południowej, dokładniej Amazonii z jej
        przejrzystym, czystym powietrzem... Zwłaszcza w centrum Szczecina przydałby sie
        taki mały kawałeczek...
        • stettiner Re: Różowe okulary ??? 28.09.01, 13:02
          Gość portalu: mika napisał(a):

          > Nie chciałabym spłycać tematu, ale pozwólcie,że troszke pomarzę se.
          > W Polsce przydałoby sie troche Ameryki Południowej, dokładniej Amazonii z jej
          > przejrzystym, czystym powietrzem... Zwłaszcza w centrum Szczecina przydałby sie
          >
          > taki mały kawałeczek...

          Ale może bez deszczy tropikalnych.....
          • Gość: Edek Re: Różowe okulary ??? IP: *.cai.com 28.09.01, 13:05
            Ale za to samba, rumba i karnawał - no i opalone (cały rok) dziewczyny
            • Gość: bury Jestem europejczykiem i jest mi z tym dobrze. IP: 216.104.228.* 28.09.01, 14:00
              Urodziłem się w Europie, poznałem dobrze Europę - jestem zadowolony z tego że
              tu żyję - że nie potrzeba mi tu obcych Amerykańskich wzorców. Te które
              docierają - w zupełności wystarczą.
              Nie wydaje mi się przy tym żebym był wyjątkowym euroentuzjastą - wiadomo UE ma
              wiele ułomności. Ale USA nie jest tu żadną alternatywą... jak będę miał ochotę
              żyć wg. "wzprców amerykańskich" zadzwonię na ichnie audiotele i umówię się z
              ambasadowrem albo za drobną opłatą (80 USD?) wezmę udział w loterii wizowej...;(
              To - że te ostatnie rzeczy są możliwe odnośnie "FRI KANTRY" ;) mówią same za
              siebie. Współczuję im tego co się u nich wydazyło ale niech swój system
              zachowają dla siebie.
              Pozdro
Pełna wersja