Dodaj do ulubionych

za często?

26.10.11, 17:55
Witam! Dziś mój znajomy podzielił się ze mną swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi mojego związku. Powiedział zebym dała troche spokoju mojemu chłopakowi, zeby zatesknił, bo szybko się mną znudzi. Z R. jesteśmy razem rok, widujemy się praktycznie codziennie, ale ciągle nam jest mało, nie zauważylam żeby był mną znudzony, ja też absolutnie nie jestem znudzona nim, nie namawiam Go na siłę na spotkania... Czy myślicie ze zbyt częste widywanie się może zaszkodzic?
Obserwuj wątek
    • maly.jasio za często. 26.10.11, 17:59
      moze :)

      A gdzie on ma czas na:

      mamuske
      piwo
      pub
      kolegow
      ksiazki
      hobby
      TiVi

      itd ?
      • martakrk89 Re: za często. 26.10.11, 18:03
        jeśli chce to wychodzi z kolegami na piwo, zajmuje się jakimis swoimi sprawami, wcale nie mam nic przeciwko... Ja się cieszę nawet jak mogę się z nim na 15 minut zobaczyć, nie musimy się widziec 5 godzin codziennie
    • ikcort Re: za często? 26.10.11, 18:07
      > martakrk89

      Czy 89 na końcu nicku to Twój rocznik? Studiujesz może na wyższej uczelni?
      • martakrk89 Re: za często? 26.10.11, 18:12
        tak, a co to ma do rzeczy?
        • ikcort Re: za często? 26.10.11, 18:18
          > tak, a co to ma do rzeczy?

          Hmm… bo dzisiaj po studiach nie ma perspektyw za bardzo, chyba że studiujesz medycynę albo jakiś kierunek techniczny. Nawet w Gazecie drukują listy różnych ludzi, którzy mimo wyższego wykształcenia nie mogą znaleźć pracy albo muszą pracować na bardzo złych warunkach, poniżej kompetencji. Różowo w każdym razie po studiach nie jest.

          A czy Twój chłopak również studiuje? Jeśli tak, to czy mogłabyś mu przekazać, co pisałem, przy najbliższej okazji?
          • martakrk89 Re: za często? 26.10.11, 18:23
            hehe to chyba nie jest wypowiedź na temat:) nie studiujemy ani kierunkow medycznych ani technicznych, o prace też jakos za bardzo się nie martwię bo moi rodzice mają firmę i chciałabym się nią zając w przyszlości, a Twoja wypowiedź to jakaś sugestia?
            • ikcort Re: za często? 26.10.11, 18:32
              > hehe to chyba nie jest wypowiedź na temat:)

              Ostatnio jechałem tramwajem i czytałem książkę, a gdy podniosłem wzrok, by sprawdzić, który to przystanek, oczom moim ukazał się billboard 6x3 z roześmianymi studentami płci obojga, napisem zachwalającym walory edukacji wyższej, danymi kontaktowymi i terminem zapisów.

              To niby było na temat!?
              • tymczasowaola Re: za często? 26.10.11, 18:44
                Zapomniałam Ci pisać - uśmiałam się setnie z Twej apostazji. Chyba się na to piszę, żeby jakiejkolwiek w życiu dokonać.
              • martakrk89 Re: za często? 27.10.11, 20:23
                nie wiem co Ty masz do studentów? oczywiście nie jestem za studiowaniem na prywatnych uczelniach albo w jakichs innych wyzszych szkółkach niedzielnych, tylko dla papierka, ale popieram to, ze ludzie chcą się kształcic
          • fieldsofgold Re: za często? 26.10.11, 18:23
            ta agitacja zaczyna mi sie podobac, a w tym watku byla oskarowa wrecz ;P
            • tanahoe Re: za często? 26.10.11, 19:07
              Wiesz co najważniejsze jest to co komu pasuje :) Ja też jakiś dziwacznych rad od kolegi wysłuchałam :) I muszę stwierdzić, że każdy patrzy ze swojej perspektywy na różne rzeczy i niekoniecznie musi mieć rację. Kolega stwierdził, że mężczyźni bardzo nie lubią układu - mójci on i wolą być niezależni. Mój i koleżanki komentarz był - to niech się nie biorą za kobiety :P A jak im się coś nie podoba to niech spadają na drzewo bo my takiego luźnego układu nie potrzebujemy do niczego :)
              I jeszcze pytanie do Ciebie a może powinnaś się kolegi zapytać, który Ci tak doradzał :P Mieszkać razem nie macie zamiaru? No bo nie wiem to chyba naturalne, że w takiej sytuacji ludzie widują się codziennie :) No i co wtedy?
              • fieldsofgold Re: za często? 26.10.11, 19:31
                czemu piszesz do mnie
    • lonely.stoner Re: za często? 26.10.11, 19:06
      no to powiedz twojemu znajomemu zeby byl laskaw sie zajac swoim wlasnym zwiazkiem, albo swoimi wlasnymi sprawami. Chyba ze to twoj personalny doradca zwiazkowy, ktory wie absolutnie wszystko o tym co ciebie laczy z chlopakiem i na dodatek ma gleboko ekspertyze poprata wieloletnim doswiadczeniem.
      • azjaodkuchni Re: za często? 26.10.11, 19:29
        Jakiś durny znajomy... naście lat po ślubie i ciągle się nacieszyc sobą nie możemy ciągle nam siebie mało...
    • zamysleniee Re: za często? 26.10.11, 20:34
      Jak powiemy, że masz spotykać się częściej lub rzadziej to co?
      Chyba ważne jakie wy macie odczucia, a nie co inni mówią/powiedzą.
    • kokoryczko Re: za często? 26.10.11, 23:17
      Olej takie gadanie. Może dla kogoś, kto chce się wyszaleć, lubi gdy dużo się dzieje, a tacy są ludzie w twoim (i moim)wieku, to częśty kontakt z partnerem wydaje się jakimś zniewoleniem czy znudzeniem - sama nie wiem jak to rozumieć. Jestem w 9 letnim związku od 14 roku życia z rówieśnikem i jesteśmy największymi przyjaciółmi i ciągle czujemy "motyle w brzuchu" ;) Najwięcej wolnego czasu spedzamy właśnie w swoim towarzystwie, może jesteśmy dziwakam ,ale dobranymi;)

      I też się nasłuchałam.. Jak sam chce z Toba przebywac, to w czym problem?
      Pie**ol takich życzliwych, nie ich sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka