Dodaj do ulubionych

Czy ktos jeszcze pamieta szarże pod ROKITNĄ !

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.02, 23:45
Tym wszystkim ktorzy w swej malosci powodowani prywata i checie zysku dla
zaspokojenia swoich prywatnych przyziemnych ambicji przypominam , ze byli
tacy Polacy , ktorzy ponad wszystko stawiali :Honor ,Boga i Ojczyzne.
Dobrem najwyzszym i najswietszym bylo dobro , uczciwosc , szlachetnosc.
To oni w liczbie 65 szabel pokonali moskala, ktorego liczebnosc wynosila
4000 to oni nie ogladajac sie na zaszczyty i medale oraz premie badz nagrody
finansowe walczyli o Polske.Bierzcie z nich przyklad zlotousci kandydaci na
radnych oraz prezydenta!
Obserwuj wątek
    • Gość: Swarozyc Re: Czy ktos jeszcze pamieta szarże pod ROKITNĄ ! IP: Telia:* / *.telia.com 21.10.02, 23:55
      Gość portalu: Gryf napisał(a):

      > Tym wszystkim ktorzy w swej malosci powodowani prywata i checie zysku dla
      > zaspokojenia swoich prywatnych przyziemnych ambicji przypominam , ze byli
      > tacy Polacy , ktorzy ponad wszystko stawiali :Honor ,Boga i Ojczyzne.
      > **************************'
      Poczciwy Gryf, spontaniczny jest jak dziecko, chce dobrze tylko mu nie
      wyjdzie...
      Dzisiejszy patriota powinien preferowac nieco inna kolejnosc priorytetow:
      Ojczyzna, honor i ... tylko bez gusel...
      • Gość: Gryf Re: Czy ktos jeszcze pamieta szarże pod ROKITNĄ ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.02, 00:05
        A czy Ty Swarozyc spotkales sie z opisem tej krotkiej acz zwycieskiej walki
        pod dowodctwem Zbigniewa Dunin-Wasowicza.Bo pamietasz chyba ze szkoly ,ze o
        tym nie wolno bylo nawet pisnac. A tak wogole to co Ty radzisz i proponujesz?
        Tylko blagam nie mow juz nic przeciw "klerowi" to takie przykre , tylko
        pomysl i napisz jak Ty to widzisz? OK!
        • Gość: Swarozyc Re: Gryf IP: Telia:* / *.telia.com 22.10.02, 00:10
          Jest juz pozno a temat zbyt wazny aby zbyc go byle czym, pozwol mi powrocic w
          przyszlosci do niego.
          Bitwa pod Rokitna byla zlym przykladem bo nikt sie z nia nie moze
          identyfikowac jako ze rzesze slowianskie o niej w wiekszosci nie slyszaly.
          • Gość: Gryf Re: Gryf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.02, 00:15
            Ja tam sie z polskoscia utozsamiam a jestem 100% slowianinem i z bitwa pod
            Rokitna tez!
            • Gość: Mrowa Re: Gryf IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.10.02, 04:55
              No to przybliz, Gryfcio, nam te historie, bo nawet na stronie 9 Pulku Ulanow
              Malopolskich o Rokinie (Rokitnej?) jest tylko tyle:

              "Podczas trwania ofensywy na Kijów 9. pułk odznaczył się zdobyciem silnie
              bronionego Rokitna, czego dokonał bezpośrednio po 120 - kilometrowym marszu."

              Szczegolnie te liczby wygladaja absolutnie niewiarygodnie, choc...
              Moj dziadek opowiadal, jak staneli na grobli miedzy dwoma jeziorami w tym
              rejonie i caly dzien walili do idacych czerwonych, z ktorych tylko pierwszy
              mial namiastke karabinu, padajac oddawal go nastepnemu, itd. Lali wode na ckm-y
              i walili. Staliby tam do dzis, gdyby ruskie nie obeszli w koncu jeziora.
              Podobno ubili tego narodu cale gory, az zal bylo patrzec na umierajacych
              mlodych ludzi pchanych na pewna smierc rozkazami (i nie tylko) politrukow. Co
              ciekawe, zaopatrzenie bylo tak dobre, ze amunicji nie zabraklo. No ale co
              innego bronic, a co innego atakowac.

              No, Gryfcio, daj Wasc wiesc... Pozdr
              • Gość: Gryf Rokitna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.02, 09:07
                Cos mi Mrowa Twoj styl przypomina i kogos kto na forum ten sam sposob
                wypowiedzi.......... no ale dobrze o Rokitnej?????

                "13 czerwca 1915 II Brygada Legionow zostaje unieruchomiona czterema liniami
                okopow w poblizu Prutu przez cztery tysiace rosyjskiej piechoty.Wnuk
                szwolezera spod Samosierry rotmistrz Dunin - Wasowicz rusza ze swym 2
                szwadronem w 65 szabel do ataku.Sam ginie na najwyzszym okopie; porucznik
                Topor-Kisielnicki zanim polegnie zawraca ocalalych ze szczytu do ponownego
                przeciecia poczwornej linii.
                Wrazenie po tej zuchwalej do szlenstgwa szarzy naszego szwadronu bylo po obu
                stronach frontu piorunujace.Legendarna bitnosc polskiej jazdy zostala
                wskrzeszona."

                Taki opis bitwy pod Rokitna - romantyczny a zarazem szalenczy wymusza pytanie
                o milosc tych "chlopakow" do Polski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka