Gość: damian IP: *.espol.com.pl 24.10.02, 23:31 Uwazam, ze to kandydat gwarantujacy rozwoj, bede na niego glosowal Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kola ANDRZEJ ŁUSZCZEWSKI IP: *.net.iton.pl 25.10.02, 09:43 ja glosuje na ANDRZEJA ŁUSZCZEWSKIEGO ma troche wieksze szanse i przypominam ze UW zgodzila sie poprzec wlasnie jego jako kandydata prawicy Odpowiedz Link Zgłoś
rycyna Re: WŁODZIMIERZ PUZYNA 25.10.02, 17:38 Gość portalu: damian napisał(a): > Uwazam, ze to kandydat gwarantujacy rozwoj, bede na niego glosowal To tak jak ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: WŁODZIMIERZ PUZYNA IP: *.gryfino.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 23:36 Puzon już się nie sprawdził jako "starszy" w areopagu Unii Wolności! Nie sprawdził sie jako dubeltowy Poseł na Sejm RP. Skąd pewność,że teraz się sprawdzi w foteliku Rujnowicza.Tam już był jego koleżka Koćmielek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: damian Re: WŁODZIMIERZ PUZYNA IP: *.espol.com.pl 25.10.02, 23:46 Puzyna nigdy nie zyl w zgodzie z Kocmielem, ktory sie dopiero potem przypaletal. Puzyna w 1990 r pracowal w rzadzie Tadeusza Mazowieckiego i wspieral go w wyborach prezydenckich. Kocmiel pracowal wtedy w sztabie Lecha Walesy !!! Kocmiel to taka UW, jak Jozef Oleksy LPR (mniej wiecej pogladowo oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: WŁODZIMIERZ PUZYNA popierał Koćmiela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 23:55 Gość portalu: damian napisał(a): > Puzyna nigdy nie zyl w zgodzie z Kocmielem, ktory sie dopiero potem > przypaletal. > > Puzyna w 1990 r pracowal w rzadzie Tadeusza Mazowieckiego i wspieral go w > wyborach prezydenckich. > > > Kocmiel pracowal wtedy w sztabie Lecha Walesy !!! Kocmiel to taka UW, jak > Jozef Oleksy LPR (mniej wiecej pogladowo oczywiscie) Włodzimierz Puzyna, Paweł Bartnik był w zarządzie Unii Wolności i z całym przekonaniem poparł Marka Koćmiela na stanowisko Prezydenta Szczecina. Zresztą tak samo jak w uzgodnieniu z Jackiem Piechotą poparli następnie Edmunda Runowicza na prezydenta. Zresztą popierają go do tej pory. I nie za darmo. Po prostu są za a nawet przeciw. Ale na zewnątrz udają przeciwników politycznych. Niektórzy nazywają to hipokryzją, inni sabotażem. Ale jest też proste, ludowe określenie takiej postawy. Odpowiedz Link Zgłoś