Gość: Adam
IP: 217.153.6.*
19.02.06, 23:22
kiedyś zawiozłem tam znalezionego kotka po wypadku, przeraziłem się: brud,
smród i alkohol - czuć było od mężczyzny, który nie wiadomo kim był, czy to
lekarz, czy sprzątający, nie chciał powiedzieć, po prostu zabrał zwierzaka i
wyrzucił mnie za drzwi - NIECH KTOŚ SIĘ ZA TO WEŹMIE w końcu !!