Dodaj do ulubionych

czy wierzycie w przeznaczenie?

20.02.06, 19:10
jaki wpływ ma ono na nasze życie?
czy my mamy na nie wpływ?

"Bóg gra w karty,ale są one znaczone"
dla mnie to ma sens
Obserwuj wątek
    • Gość: Fugazi Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:15
      > "Bóg gra w karty,ale są one znaczone"
      > dla mnie to ma sens

      Nawet nazwę gry znam. Ale się wstydzę napisać...

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 19:17
        wstyd twój nie na miejscu jest
        • Gość: Fugazi Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:20
          Na miejscu, na miejscu. Trzeba być odpowiedzialnym za słowa.
          Inaczej cenzor(ka) dupskiem pozamiata.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 19:21
            miej odwagę mężczyzno,to twoje przeznaczenie,żeby o tym napisać
            • Gość: Fugazi Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:23
              > miej odwagę mężczyzno,to twoje przeznaczenie,żeby o tym napisać

              Odwagi miła kobitko nie brakuje mi.
              Ot z przeznaczeniem sie boksuję a do tego odpowiedzialny za słowa sie staję.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • Gość: Fugazi Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 19:27
                A Harrego Pottera (& Więzień Azkabanu) czytała?
                Tam grają w karty. To ta gra.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 19:28
                  ona nie czytała,pociechy zapytam
    • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 19:50
      Przeznaczenie? Nie ma czegoś takiego. Po prostu nie wierzę w determinizm. Bo
      niby gdzie jest zapisane, że coś się musi stać? Kto o tym decyduje?
      Wszechwiedzący Demiurg?
      Nie, przeznaczenie to bajki dla zabobonnych dzieci.
      • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 19:53
        czasami nie wystarczy chcieć,
        trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie,
        czasami chcemy,zależy nam na czymś,a nie możemy tego dostać,
        czasami na czymś nam w ogóle nie zależy,a tak łatwo przychodzi
        • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:01
          Ale właśnie to wszystko zależy od naszego chcenia lub niechcenia, od naszych
          zdolności i możliwości - a jednocześnie od chęci, zdolności, możliwości innych
          osób. Co prawda pewne zdarzenia można przewidzieć z większą lub mniejszą
          trafnościa, ale nie oznacza to, że nasz los jest niezmienialny, że nie mamy na
          niego wpływu.
          Czysta przypadkowość! I właśnie to jest najciekawsze w życiu!
          • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:03
            teoria chaosu?
            • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:05
              Porządek i piękno chaosu :)
              • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:07
                racjonalista jesteś,
                a w intuicję też nie wierzysz?
                • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:11
                  Wierzę, ale nie jako cudowny, nadprzyrodzony dar, ale jako zwykłą cechę naszego
                  mózgu, ot taki mentalny atawizm.
                  • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:14
                    pójdźmy dalej racjonalisto,
                    a w miłość wierzysz?
                    jako emocjonalny stan czy tylko zwiększoną produkcję endorfin?
                    • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:18
                      Akurat tu odpowiedź zależy od tego, czy i ile razy odpowiadający był zakochany.
                      No i, co chyba jest najważniejsze, czy te miłości były szczęśliwe, czy
                      nieszczęśliwe.
                      Trochę się więc wykręcę od odpowiedzi - chciałbym jeszcze wierzyć...
                      • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:26
                        a jaki ma to związek z wiarą w ,czy ktoś był wielkrotnie nieszczęśliwie czy raz
                        szczęśliwie zakochany?
                        czy teoria drugiej połówki jabłka,czyli właśnie osoby przeznaczonej,gdzieś tam
                        oczekującej na ciebie jest ci obca?
                        • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:32
                          Teoria drugiej połówki jest strasznie naciągana i do tego, co tu się oszukiwać,
                          kompletnie nieprawdziwa.
                          A związek między wiarą w miłość a liczbą szczęśliwych i nieszczęśliwych zakochań
                          jest zasadniczy.
                          • xxtoja Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:34
                            chwila, chwila, to nie teoria, tylko astroligia, a niebiańskie małżeństwo to co?
                            • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:36
                              Że co proszę???
                              Z wpływu planet na nasze życie to wierzę tylko w pływy na morzach i oceanach, no
                              i jeszcze we wpływ rozbłysków na Słońcu na całokształt życia na Ziemi.
                              • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:40
                                nedfan,ty to konkretny facet chyba jesteś
                                ale emocje nie są racjonalne,stąd ta ilość nieszczęśliwych miłości na świecie
                                • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:48
                                  Czasem chyba aż nadto konkretny.
                                  Co nie oznacza, że nie romantyczny...
                                  Jedno z drugim się nie kłóci ;)
                              • xxtoja Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:41
                                chwilka chwilka, a Goethe, a księżyc i jego wpływ na kobiety, kwiaty i wszystko
                                na iemi
                                • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:44
                                  Goethe wielkim poetą był, to mu wolno :)
                                  • xxtoja Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:47
                                    i wielkim znawcą astrologii, on sie ożenił z kobietą z która miał w gwiazdach
                                    niebiańskie małżeństwo i mimo, że nie była z jego stanu to był z nią szczęśliwy.
                                    niebiańskie małżeństwo to jest więcej niz druga połowa jabłka, bo tym tez
                                    okresla sie przyjaźń.
                          • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:38
                            to jak się na to zapatrujesz?
                            czy szczęśliwa była determinuje przyszłą szczęśliwą
                            ale jeżeli byłaby szczęśliwa,no to trwałaby nadal,
                            a czy te byłe nieszczęśliwe to nie jakieś prawo serii?
                            • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:44
                              O, widzisz, i teraz mówisz do mnie jezykiem zrozumiałym :)
                              Oczywiście, że prawo serii, jak najbardziej.

                              A co do wpływu byłych szczęśliwych czy nieszczęśliwych miłości na siebie
                              nawzajem, to ja nie zauważam takowego. Mówić można jedynie o wpływie tych
                              zdarzeń ma moje postrzeganie istnienia zjawiska zwanego miłością :)
                              • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:48
                                Murphy do Ciebie trafia,czyli Wenusjanka musi przestawić się na język
                                Marsjanina;-)
                              • xxtoja Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:48
                                może byłeś zakochany, ale nie kochałeś cała swoją istotą.
                                • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:51
                                  I tu się mylisz! I to bardzo!
                                  Właśnie istota, którą kochałem (i chyba dalej kocham...) nie pojmuje istoty
                                  mojej miłości.
                                  Ech, szkoda słów...
                                  • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:53
                                    masz tylko jedno wyjście:odkochać się i pokochać taka,która pojmie i doceni,no
                                    i pokocha
                                    • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:08
                                      Jestem na dobrej drodze ku temu :)
                                      • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:11
                                        czy wiara w przeznaczenie determinuje wiarę w reinkarnację,odradzanie się z
                                        zapisanym losem?
                                        • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:20
                                          Na to pytanie nie znam odpowiedzi.
                                          Nie wierzę w wędrówkę dusz, w ogóle nie wierzę w duszę.
                                          Konkretny do bólu :)
                                      • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:12
                                        nedfan,trzymam kciuki
                                        ja na tej samej drodze jestem
                                        • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:21
                                          Może zmierzamy w jednym kierunku? ;)
                                          • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:27
                                            nedfan napisał:

                                            > Może zmierzamy w jednym kierunku? ;)

                                            >ja bym powiedziała, o ile jest to nam przeznaczone,
                                            >a co Ty jako konkretny do bólu racjonalista powiesz?
                                            • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:29
                                              Odpowiem trochę przekornie - jesli teoria chaosu nam na to pozwoli.
                                              • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:32
                                                masz matematyczne podejście do tematu,
                                                a jak to będzie efekt motyla?
                                                • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:36
                                                  To końcowe widowisko będzie spektakualarne!!!

                                                  Dziś w "Newsweeku" jest artykuł na bardzo podobny temat, jak zaproponowany przez
                                                  Ciebie.
                                                  • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:43
                                                    wiem,stąd ten cytat na początku,który tam był na końcu;
                                                    chciałam sprowokować dyskusję na temat,który od dawna mnie intryguje
                                                  • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:45
                                                    I nie myliłaś się, temat chwycił.
                                                  • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 21:51
                                                    a czyż to nie przeznaczenie,że dziś ten sam artykuł przykuł nasza uwagę i
                                                    czytalismy być może o tej samej porze?;-)
                                                  • nedfan Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 22:00
                                                    Rzekłbym raczej, że zbieg okoliczności, choć niewątpliwie bardzo miły :)
                                                  • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 22:36
                                                    na tej samej drodze może pojawić się linia ciągła
                                  • xxtoja Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:53
                                    tak, a to dlaczego, ja mówiłam kochanie samym soba, a nie w istocie miłości, a
                                    to jest coś innego.
                      • xxtoja Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:26
                        bea a Ty czy wierzysz, że wszystko jest w ręce Boga, ze to co się dzieje z Tobą
                        jest niezalezne od Ciebie. A Twoje uczucia, a Twoja wiara,a nadzieja, a
                        człowieczeństwo. A twoje myśli, które kształtują Twoją rzeczywistość ralną, czy
                        nie realną, bo wiesz kiedys ludzie wierzyli, że ziemmia jest płaska.Zobacz ile
                        lat musiało upłynąć, że zmienili myślenie.
                    • Gość: marian paździoch Re: byli sobie przeznaczeni IP: *.chello.pl 20.02.06, 20:20
                      Daisy Judy i John Franko uznali dom pogrzebowy w Springfield w stanie Ohio za
                      najlepsze miejsce do wstąpienia w powtórny związek małżeński, ponieważ tam
                      właśnie spotkali się w 2004 roku, opłakując swych zmarłych współmałżonków.

                      Chodzili na spotkania grupy wsparcia po stracie towarzyszy życia, z którymi
                      każde z nich przeżyło około 40 lat. Po spotkaniach grupy wsparcia zaczęli
                      umawiać się na wycieczki rowerowe, odwiedzali się, aż zdecydowali się na ślub -
                      tam gdzie wszystko się zaczęło.

                      Źródło: PAP, msu

                      • xxtoja Re: byli sobie przeznaczeni 20.02.06, 20:34
                        marian, a może to ja Tobie przeznaczona, hehe, jak była szorstka przyjaźń, a
                        później księżniczko to kto wie co dalej będzie.
                        • Gość: marian paździoch Re: byli sobie przeznaczeni IP: *.chello.pl 20.02.06, 20:45
                          e tam Księżniczko.
                          na mnie, to już nawet stary żyrandol z sufitu nie poleci.

                          mp
                          • xxtoja Re: byli sobie przeznaczeni 20.02.06, 20:52
                            ej Marian, wiesz co stare żyrandole sa czasami cenne, szczególnie u grabarza,
                            te sesesyjne jakie piekne. Widziałam je na własne oczy, bo znajomi ze sailu
                            przywieźli. Nie bąź taki skromny i przewrotny.
                            • Gość: marian paździoch Re: byli sobie przeznaczeni IP: *.chello.pl 20.02.06, 21:01
                              zawsze byłem nieśmiały.

                              mp
                              • xxtoja Re: byli sobie przeznaczeni 20.02.06, 21:39
                                to może zmień to i zaufaj przeznaczeniu w swoim życiu, ale tylko Twojemu, bo
                                moje jest inne. Ta ananke czuwa.
                                pozdrawiam i dobrej nocy z kolorowymi snami.

                                xxtoja
                                • Gość: marian paździoch Re: byli sobie przeznaczeni IP: *.chello.pl 20.02.06, 22:13
                                  słodkich snów,Księżniczko.

                                  mp
    • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 20:28
      "Bóg wie , jaki będzie wynik,choć nam wydaje się on przypadkowy."
    • Gość: andreas pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 20:39
      pozwole sobie zauważyc, ze nie człowiek stworzył to wszystko wokoło,
      ba człowiek nie najdłuzej tu jest nawet...
      Człowiek próbuje okreslac, definiowac jakimis swoimi pojeciami
      to wszystko, ale to takie nieudolne...

      To trochu jak bym zapytał czy dwa razy dwa jest cztery?
      Jest ale zalezy w jakim systemie!

      My definiujemy tu dół a tu góra,
      my określamy szerokość i długośc, ale to moze byc akurat odwrotnie
      albo nawet całkiem inaczej...

      To co dla jednego proste, dla innego bywa nie do ogarniecia!

      Pojęcie przeznaczenia...
      taki tramwaj wyruszajacy z punktu A do B...
      czy ma okreslone przeznaczenie?
      Niby tak bo wyjeżdża z punktu jednego i wiadomo, że dojedzie do drugiego,
      ale po drodze spotkaja go różne przygody!

      Wydaje mi sie przeznaczenie jest.
      Kazdy ma zapisane sawoje przeznaczenie i dojedzie do niego!

      Tak stało sie ze mna...
      zyje tak jakos jakby realizowane było moje przeznaczenie!
      Co bym nie zrobił czy zrobił!
      Tak jest....

      To przeznaczenie jest zapisane w naszych genach!
      I czasami cos jednego sie udaje,
      a innemu chocby na głowie stawał no nie wychodzi!
      • intel.inside Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 20:42
        wlasnie wrocilem z kina z "Oszukac Przeznaczenie 3" no i chyba cos jest na
        rzeczy...:)
        • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 20:46
          ktoś kto nie wierzy w przeznaczenie,twierdzi,ze wszystko można przewidzieć
          nadinterpretacja?
          a jaki wpływ na nasze decyzje ma nasza podswiadomość,intuicja
          czy jej słuchamy?
          ja z autopsji twierdzę,że intuicja podpowiadała mi własciwe wybory,a ja
          próbowałam racjonalnego podejscia i nierzadko był to błąd
          • xxtoja Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 20:55
            poswiadomośc jest spreczna z intuicją, bo czasami sie kłócą
            • intel.inside Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 20:57
              i co sie wtedy dzieje ?
              • xxtoja Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:11
                jak masz intuicję, w danej chwili to masz poczucie, że należy tak robić, ona
                sie uświadamia, a w poświadomości działasz nieświadomie. dlaczego sie kłocą, bo
                jak sie działa podświadomie to się rani drugiego człowieka we związku, a jak
                jest intuicja, to po prostu nie wchodzisz w ten związek, bo bedzie ciebie ranił.
          • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 21:00
            nieprawda!
            Przznaczenie jest realizowane przez intuicje.
            kiedys na psychologii pytałem i analizowałem pojecie intuicji...
            no strarałem sie.
            Intuicja jest nagromadzonym w nas doswiadczenie czyms co nas umysł
            w ułamku sekund analizuje w podswiadomosci i nam mówi... TAK.
            Moze to byc efekt doswiadczeń, może zapisanych w genach emocji,
            zapisanych... czyli przeznaczenie!!!

            Jak to mawiaja wyzej jajek nie podskoczysz...
            wyzej tego co masz w genach nie zrobisz nic!

            Na tym sie winnismy skupic tam jestesmy zaszyfrowani my i nasza gałąź,
            tam jest wszystko o nas!
            Mozna powiedziec nasz książka, ale czytac jej jeszcze nie umiemy!
            Ledwie domyslamy sie!
            • xxtoja Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:04
              intuicji sie nie analizuje i nie jest jej tworem. analizę mózg robi, a nie
              poswiadomość.Poświadomość posługuje sie obrazami, aintucja jest to coś
              wiekszego , zmysł, który podlega obróbce przez superego i id.
              • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 21:13
                wiesz ja pisze szybciej niz mysle,
                nie wiem jak to napisać....w krótkim poscie.

                Intuicja jest wynikiem nqaszych doswiadczen, naszych i w genach,
                dzieje sie to poza nasza świadomoscia.

                Patrz kazdemu w podobnej czy identycznej sytuacji
                kazdemu intuicja podpowie co innego...
                czyli jest bardzo osobie danej przynalezna
                czyli zalezy od jego doswiadczen i przezyc...
                a nie podejmowana przeciez swiadomie!
                A czasami gdy znajdziemy sie pierwszy raz w jakiejs sytuacji
                intuicyjnie wiemy jak postapic!!!

                Ja byłem chrzczony w wieku kilkunastu lat w kapliczce biskupa,
                i zapomniałem wziąc świeconej wody na wejściu i odruchowo wziąłęm
                z rąk mojego ojca chrzestnego....
                okazało sie iz drzewiej głowa rodziny maczała palce,
                a członkowie po kolei brali od niego...
                ja tego nie wiedziałem kierowałem sie jakąs intuicja...
                • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:18
                  wybór intuicją = wybór pierwszym wrażeniem?
                • xxtoja Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:21
                  to chyba było coś innego, boto była tradycja, system rodzinny tak ma, że ta
                  energia zwyczaju Cię kierowała. Intuicja jest to to co cie ostrzega,
                  uświadomienie co może się zdarzyc, to jest jakby jasnowidzenie.
                  • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 21:25
                    poza intelektualny czynnik nas determinuje!
                    mamy to w sobie.
                    To jest poza nami!

                    patrz powtarzam te zwierzeta uciekały przed tsunami i ocalały!
                    Zwierzetam słuchaja sie instynktu, intuicji...
                    czasami nam instynkt podpowiada cos,
                    ale robimy inaczej i... różnie bywa!
                    Nie słuchamy naszego ciała,
                    nie słuchamy naszych intuicji...
                    • xxtoja Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:34
                      instykt jest pierwotny, mają inaczej zmysły rozwiniete są łowcami i ofiarami,
                      mają je zawsze czujne, są bardziej związane z przyroda niż człowiek, który sie
                      ucywilizował i zapomniał o matce naturze, czy znasz smak i zapach wiatru.
                      Człowiek też to ma , ale nie uzywa tego jak zwierzęta.
                      proszę masz ćwiczenie. Zamknij oczy i zacznij chodzic po pokoju, otwórz drzwi
                      lewą ręką, zacznij wykonywac te czynnosci przy zamknietych oczach i inna ręka
                      to zobaczysz co bedziesz odczuwał, ale jest to dobry trening dla zmysłów,
                      ostatnio tak przy zamknietych oczach odkrecłam akumulator.
                      • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 21:49
                        to człowiek wszystko komplikuje,
                        a natura upraszcza....

                        Intuicja jest jakby obciążona czynnikiem intelektualnym,
                        a instynkt bardziej prosty, naturalny ...
                        ale to to samo!

                        Powtarzam sami sobie staramy okreslic to wszystko,
                        ale robimy to po naszemu..
                        ograniczamy sie, bo jestesmy ograniczeni!
                        tworzymy granice, punkty dookreslone, nie zostawiamy niczego nieokreslonego,
                        nie opisanego... ale wiele rzeczy robimy źle ....
                        A Ziemia jest okragła i bez granic,
                        wszechswiat nas otaczajacy jest bez granic...
                        ale to dla nas jest niezrozumiałe i szukamy tych granic!
                        Dla nas wszystko musi miec poczatek i koniec,
                        musi byc ograniczone czasem, obszarem, czymś,
                        ale ten najważniejszy moze parametr nie jestesmy w stanie "zobaczyć"
                        nie zrozumiemy!
                        to wszystko jest w nas, a nie na zewnatrz...
                        • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:53
                          zawsze kierujesz się swoim wewnetrznym głosem?
                          • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 21:58
                            nie!
                            ja sie niczym nie kieruje... ja sie poddaje...
                            ja działam oprzez niedziałanie!
                            • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 22:15
                              poddajesz się z wygody czy też braku odwagi do działania i brania losu we
                              własne ręce?
                              • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 22:19
                                to człowiek zdefiniował te pojecia z wygody, ze strachu...
                                a co to wygoda?
                                czy siedzac w skórzanym fotelu przed TV czuje sie wygodniej niz
                                siedzacy na skrzynce na plazy rybak z piwkiem w reku?

                                Żadna wygoda czy brak odwagi...
                                Przeznaczenie sie spełni ....czy cos zrobie czy nie!
                                • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 22:28
                                  ale może przez tę bierność pozbawiasz się innych doświadczeń,doznań;
                                  zubażasz swoje życie idąc przez nie z białą flagą
                                  • Gość: andreas Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.orange.pl 20.02.06, 22:38
                                    a moze gdy zaplanuje, rusze do działania,
                                    to mnie ominie to niewiadomoco rzucone na mnie przez moja biernosc?
                                    Moze przez aktywnośc przelece obok czegos waznego nie zauwazajac tego?

                                    Przed chwila usłyszałem wierz Wisławy...
                                    o kobiecie co szła do sklepu i facecie co do auta...
                                    i przez chwile sie kochali...

                                    Trzeba tylko chciec i umiec patrzec i widziec,
                                    a tyle jest dźwięków i obrazów....
                                    że az głowa boli!
                                    • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 22:42
                                      no głowa to mnie boli już od 8 godzin,pół opakowania apapu i nic
                                    • Gość: Wiki Re: pozwole sobie zauwazyc IP: 217.153.19.* 21.02.06, 08:38
                                      Trochę w nie wierzę ale nie do końca.
                                      Dodam jeszcze, że przeznaczeniu trzeba
                                      pomagać /dla własnego dobra/ aczkolwiek
                                      w granicach rozsądku.
            • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 20.02.06, 21:10
              rozpatrywałeś intuicję na wykładach,więc teoretycznie,
              a jak to w praktyce wyglądało?
              • Gość: e.beata Re: pozwole sobie zauwazyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 22:11
                zdarzało się, że niedowierzałam intuicji.
                Postępowałam lepiej, tak mi się wydawało.
                Kończyło się nieciekawie, lub bilans na zero.
                Nie wiem jak byłoby gdybym w tych przypadkach postąpiła zgodnie z intuicją?
                Gorzej czy lepiej?
                Ale wybierając drogę intuicyjnie nigdy nie kończyłam na wysypisku.
                Więc coś w tym jest...

                a przeznaczenie...
                Widze jak bardzo powiązane są ze sobą wszystkie sprawy, wydarzenia.
                Jedne nie mogłyby istnieć bez drugich.
                Wszystko co złe i dobre z mojego zycia MUSIAŁO się stać.
                Poza tym, zaczynam wierzyć w Dobrego Anioła Stróża, czy też innego duszka ;-)))
                Bo te w beznadziejnych sytuacjach, w dosłownie ostatnich chwilach pozytywne
                zwroty akcji, nie mogły być przypadkowe. Raz, dwa, ale nie kilka.


                • Gość: wizytka Re: pozwole sobie zauwazyc IP: 217.153.19.* 21.02.06, 08:47
                  Beatko, przecież wiesz, że ja zawsze o aniołkach :)
                  Oczywiście, że istnieją. Czasami nawet możemy je wyczuć. To ciepła fala w
                  sercu, to uśmiech kogoś obcego,to maleńki gest dobroci, taki spontaniczny i
                  prawie niezauważalny,to śmiech szczery,to radość dziecka, to muśnięcie motyla o
                  policzek, to słońce na naszej twarzy, to czyjeś dobre słowa, to nasi
                  przyjaciele.To one są właśnie naszą intuicją... Gdy nas opuszczają dają nam
                  tylko chłodny rozum (a niektórym nawet tego skąpią) i wtedy wszystko jakoś tak
                  samo zaczyna nam się plątać ...
                  • beatrix13 Re: pozwole sobie zauwazyc 21.02.06, 10:54
                    wizytko,
                    skoro już jestes w temacie,topowiedz mi czy dla Twoich aniołków ma znaczenie
                    godzina urodzenia,tak jak przy ustalaniu indywidualnego horoskopu,bo ja jestem
                    z ok.14.25 (13 kwietnia)
                    pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: wizytka Re: pozwole sobie zauwazyc IP: 217.153.19.* 21.02.06, 11:06
                      Kobieto, ja o poezji a Ty o matematyce :) Daj spokój
    • ef_ef_tytania Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 20.02.06, 22:32
      A jak wierzyc w siedmioletni plodozmian?
      Skoro od ostatniej zmiany 7 juz dawno minela a to trwa i trwa...?
      • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.orange.pl 20.02.06, 23:27
        zalezy co rozumiesz pod ojeciem zmiany...
        zalezy co miałoby sie wedle Ciebie zmienic,
        a co sie zmieniło?

        gdybym czekał na zmiane rozmiaru mojego buta co 7 lat...
        chyba bym sie nie doczekał...
        • ef_ef_tytania Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 19:01
          Gdyby to bylo siedem lat nieszczescia to moznaby sie bylo czepic ze sie siedzi
          z zalozonymi.
          Ale to moj wyjatkowo szczesliwy okres i wyjatkowo dlugi.
          Zawsze slysze od pechowcow ze juz niedlugo do konca siodemki...
          • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:05
            wiesz ja tez miałem taki ciąg szczęścia...
            a teraz mam niestety z górki... same nieszczęścia!
            Nie wierzyłem... i mam!
            • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 19:35
              andreas,
              piszesz,że masz z górki,że same nieszczęścia,a może to znak od losu,żebyś
              właśnie coś zmodyfikował,zaczął działać,a nie żyć obok
              • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:46
                jak wpadasz do bagna i zaczynasz sie szamotac...
                toniesz szybciej...
                • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 19:50
                  ale zawsze się można odbić od dna,
                  no i po co się szamotać,wtedy potrzebne jest racjonalne podejście do problemów
                  i rozwiązywanie ich po kolei,dla zachęty od najmniejszego zaczynając,
                  pisałeś,w którymś poście,że ty wolisz nie działać,a zaniechanie działania jest
                  też działaniem,ale zwykle niekorzystnym
                • ef_ef_tytania Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 19:51
                  Z drugiej strony argumentem za cyklicznoscia, nie koniecznie siedmioletnia, jak
                  i niekoniecznie za przeznaczeniem, jest to ze gorsze chwile spotykaja nawet
                  cyklofrenika
                  ;)
                  • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:55
                    cyklofrenicy sa szczególnie narazeni...
                    bo wszystko moze zadziałać nawet kogelmogel z surowych jajek...
                    moze wywołac depresje maniakalna!
                    • ef_ef_tytania Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 20:00
                      Gość portalu: andreas napisał(a):

                      > cyklofrenicy sa szczególnie narazeni...
                      > bo wszystko moze zadziałać nawet kogelmogel z surowych jajek...

                      Albo jajecznica z grzybami
                      "...skazuje jajko na sciecie..."
                      :)
                      • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:04
                        a jeszcze jak grzybki halucynogenne...
                        to na halucynacje... biedne jajko!
                        • ef_ef_tytania Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 20:34
                          Gość portalu: andreas napisał(a):

                          > to na halucynacje... biedne jajko!

                          Byc moze takie jest jego przeznaczenie :) tylko czy ono wierzy w przeznaczenie?
                          • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 20:36
                            można tez zmienić swoje wzorce poprzez pracę z podswiadamością,przeprogramować
                            się,nie być niewolnikiem paradygmatów
                            • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:42
                              wiesz w filmie PIŁA (1 i 2) pokazano prace z podswiadomoscia...
                              nie dziekuję... wole spokojnie ścinac te jajka z tymi grzybkami...

                              • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 20:46
                                andreas,ty to totalny mikst jesteś,
                                z jednej strony materialista,co to uważa,że zawsze jest coś za coś i wszystko
                                da się na pieniadze przeliczyć,miłosnik pornoli i agencji towarzyskich,a z
                                drugiej strony niesmiały wrażliwiec czytajacy i słuchajacy poetyckich tekstów,
                                naprawdę jaki jesteś nie wie nikt,nawet ty
                                • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 02:00
                                  odkryłaś mnie...
                                  tak jestem niejednorodny...
                                  jestem złozony, prawdziwy Frankenstein....

                                  Ale Sting tez podobno lubiał panienki z agencji...
                                  mam cos z nim wspólnego!
                                  • beatrix13 Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 04:52
                                    tylko,że Sting tak żył w młodości i czasach The Police w ramach sex,drugs andd
                                    rock&roll,a potem dorósł i od lat prowadzi tzw.ustabilizowane zycie rodzinne z
                                    zoną Trudi,no nawet w wywiadach jawi sie jako pantoflarz;

                                    z jednej strony to dobrze mieć taką niejednorodną naturę,ale z drugiej powoduje
                                    ona więcej dylematów
                            • ef_ef_tytania Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 20:49
                              Gorzej gdy sie jest niewolnikiem - robotnikiem umyslowym.
                              Wielu moim znajomym starcza na czynsz i margaryne.
                              Wtedy przeznaczeniem jest odliczanie dni.
                              I zadne plesniaki wtedy nie pomoga.
    • Gość: bazyl Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.speed.planet.nl 21.02.06, 10:11
      Nie wierze w przeznaczenie - to ze nasze zycie jest z gory zaprogramowane krok
      po kroku. Wierze natomiast w prawo przyczyny i skutku.
      Nasze zycie jest wypadkowa- konsekwencji naszych wczesniejszych wyborow,
      decyzji naszego otoczenia, warunkow poczatkowych (geny, miejsce zamieszkania,
      srodowisko, wychowanie).
      Pytanie jeszcze - co wplywa na nasze wybory. Niestety, mysle ze ludzie
      najczesciej podejmuja (lub nie) decyzje powodowani emocjami (glownie lekiem), a
      nie kierujac sie trzezwym osadem.

      Przypomnial mi sie post Andreasa piszacego kiedys o pijakach (bezrobotnych
      alkoholikach znaczy:)), cytuje z pamieci:"oni nie wybrali takiego losu... oni
      nie chcieli byc bez pracy, srodkow do zycia".
      Czy patrzac na nowonarodzone dziecko ktokolwiek z nas spodziewa sie, ze za
      czterdziesci pare lat bedzie to bezdomny, zapijaczony wrak czlowieka? Jesli
      przyjdzie na swiat w rodzie alkoholikow, w biednej dzielnicy, wzrastajac wsrod
      otoczenia zajmujacego sie glownie pijanstwem na przemian ze zlodziejstwem,
      mozemy powiedzec, ze jest duze PRAWDOPODOBIENSTWO, ze tak skonczy.
      Jednak - ma wybor. Podejmuje decyzje kazdego dnia - od podstawowki, w ktorej
      decyduje, czy pojsc z kumplami na wagary, czy zostac w szkole i sie uczyc. On
      decyduje, czy kupic piwo i je wypic, czy nie. Bycie bezrobotnym pijakiem nie
      jest jego przeznaczeniem.
      Wirze w to, ze mamy wplyw na nasze zycie - czy pozytywny czy negatywny - to
      zalezy od nas...
      • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:26
        Bazyl w Anglii zakazano robienia nowoprzyjmowanym badań genów,
        bo to dyskryminacja!
        W genach mamy zakodowane skłonnosci do nałogów...
        słaby charakter, słabość organizmu do chorób...
        to tylko na razie umimy odczytać!

        Jest taki film o świecie przyszłości,
        gdzie jednostki genetycznie silniejsze sa panami swiata,
        a pozostali wegetuja...

        Nikt z nas nie chciał byc, nikt nam nie zyczył
        bysmy zostali bez pracy, nałogowcami, alkoholikami...
        Tak nasze wybory... uczyc sie czy iść na disco...
        ale te skłonnosci mamy w genach zakodowane!

        Po analizie mozna przewidziec co dana jednostka wybierze...
        ona wybiera, ale slale wartosci ma zakodowana!
        I wybierze zgodnie z ta skala wartosci...
        Dla kogos ulegajacemu nałogom, przyjemnoscia wybór bedzie... wagary!
        Niby on wybrał, ale wiadomo było ze tak wybierze!!

        Podobno mezczyzna i kobieta maja różne wartosciowanie,
        kazdy człowiek róznie to wszystko waży,
        ale to jest w nas....

        Jak ktos lubi ped powietrza czuc na twarzy,
        zapytaj czemu?
        Ktos wrecz przeciwnie...
        zapytaj czemu?
        ktos kolor zielony czy brazowy...
        czemu?

        Nasz wybór, ale zgodnie z naszym swoiatem wartosci...
        tramwaj od A do B jedzie,
        ale ppo drodze moze sie zatrzymać, zwolnic, przyspieszyc...
        ale generalnie nie zmieni to przeznaczenia od A do B!
        Tak czy inaczej dojedzie do B!
        • Gość: bazyl Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.speed.planet.nl 21.02.06, 17:47
          Chyba rozni nas to, ze ja wierze, ze po drodze ma kilka stacji wezlowych, i
          moze zmienic bieg czasami (wiesz, za pomoca takiej wajchy:) - czyli np.
          interwencji z zewnatrz).
          jednak to jest kwestia wiary - a pewne jest tylko to, ze czeka nas stacja
          koncowa i wysiadka...
          • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:51
            wiesz ta wajcha i zmiana, to tylko pozorna...
            bo potem i tak tory skrecaja do zajezdni...
            zgoda mozesz nie od razu skrecic...
            ale tam na kolejnym rozjeździe juz bedzie wiadomo któredy pojedziesz!

            Jak ktos lubi zapach pierogów ruskich z przysmazona cebulka,
            to nie ma siły, no nie ma....
            • kakq Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 18:27
              Jak ktos lubi zapach pierogów ruskich z przysmazona cebulka,
              to nie ma siły, no nie ma....mniam mniam
              tak na serio wierzę że w zyciu spotykamy ludzi po coś!
              jednych po to by nauczyć sie od nich czegoś ważnego, drugich po to by pomogli
              tobie , trzecich po to by ich wykorzystać- czasami i tak trzeba w zyciu innych
              by poprostu ich poznac by stali sie twoimi przyjacolmi, kochankami, partnerami
              wszystkie te osoby wnosza w moje zycie coś i zapewne ja rowniez wnosze w ich
              zycie cos - nowego i innego
              czasami daży sie do celu wieloma drogami ale mamy wybor mamy wolna wole ktora
              podążymy sciezka a na tej sciezce zawsze zjawi sie jakiś człowiek nauczyłam sie
              to doceniac od niedawna .
              • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 18:39
                kazden człowiek ma wybór,
                ale wybór pozorny.
                Jak ktos lubi kolor zielony i dasz mu do wyboru sto kolorów...
                zawsze wybierze zielony!
                Miałmwybór, ale wybrał zielony!

                Co powoduje, ze wybieramy zielony?
                Cos co jest zakodowane w nas!
                Częśc nabywamy przez wychowanie, ale gros jest w nas!

                Mamy wybór, ale zawsze wybieramy... to samo!

                Kolega zwrócił i uwage, iz dziewczyny które WYBIRAM, które mi sie podobaja
                sa podobne do siebie...
                on tez tak ma!
                Wybieram niby, ale z góry wiadomo co wybierzemy!
                • kakq Re: czy wierzycie w przeznaczenie? 21.02.06, 18:45
                  Mamy wybór, ale zawsze wybieramy... to samo!
                  czasami wybieram inna droge inny kolor, inną radiostację itz itd... ale te inne
                  wybory wzbogacaja i czasami zostaje sie dłuzej w tym wyborze- chce powiedziec że
                  czasami zmiany maja o wiele wiekszy wpływ na nas i na przyszłe wybiry jakich
                  dokonamy:)
                  • Gość: e.beata Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:20
                    oczywiście. Inne kolory wzbogacają, uczą. Oby jak najwięcej tych barw było.
                    Oby jak najwięcej różnych doświadczeń w życiu, bo to cholernie wzbogaca.
                    Ale ten zielony będzie w tobie siedział.
                    I kiedyś po wielu latach stwierdzisz, że to twój ulubiony kolor, że dobrze się
                    z nim czujesz. W pełni świadomie go wybierzesz.

                    Wiem jedno, w życiu trzeba jak najwięcej doświadczać, nie zasnąć na świat, nie
                    wpaść w trybik tych samych chwil. Dotknąć, powąchać, poczuć radość, cierpienie.
                    Nie bać się trudności, bólu.

                    A w przeznaczeniu nie chodzi chyba o każdy krok, tylko o te stacje kolejowe, o
                    główny cel, miejsce w którym mamy wylądawać na tym ziemskim padole. Wierzę, że
                    każdy z nas ma do odegrania jakąś rolę, ma jakieś określone zadanie do
                    wykonania. Że niektóre "przypadki" nie są przypadkowe ;-))
                    • Gość: andreas Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:25
                      tak podobnie myslimy,
                      az czasami tak sie zastanawiam
                      czy to nie pisuje tez pod nickiem e.beata...

                      Właśnie tak, moze wybierać, szarpac sie, ale i tak w koncu... zielony!

                      Prawdziwa natura zawsze z nas wyjdzie!

                      Posmakujemy innego, ale i tak weźmiemy to co lubimy!
                      • Gość: e.beata Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:39
                        spojrzałam w lustro.
                        Nie, andreas chyba tak nie wygląda? ;-)
                        Wydaje mi się że, rózni nas też pogląd na sprawy materialne tego świata.

                        >Posmakujemy innego, ale i tak weźmiemy to co lubimy!
                        Nie, nie to co lubimy, tylko to co musimy aby "się spełniło" ;-))
                        Czasem to nie malina ale kaktus.
    • Gość: bazyl Re: I tak i nie :). IP: *.speed.planet.nl 21.02.06, 17:10
      Beatrix, puszczaja Ci nerwy jak nie przymierzajac Jurczykowi... W koncu nie
      wszyscy musza wszystkich lubic, co sie przejmujesz glupim gadaniem...
      • beatrix13 Re: I tak i nie :). 21.02.06, 19:28
        oświadczam,że nie mam siostry ,a jakieś żałosne coś mój nick zmodyfikowało na
        beatrx12_1;

        mnie nerwy nie puszczają bazyl,bo ja jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem
        • Gość: bazyl Re: I tak i nie :). IP: *.speed.planet.nl 21.02.06, 20:00
          To sie ciesze:). Juz myslalam, ze Cie jakis bezcukrowiec zdenerwowal...
          • beatrix13 Re: I tak i nie :). 21.02.06, 20:05
            a ten,
            ja już do niego przywykłam i nie robią jego zaczepki na mnie wrażenia,pewnia ta
            co mi częściowo podbiera nicka to jego siostra bliźniaczka
    • Gość: nawrócony Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:53
      Tak! tak!
      Toś Ty!!!! - Beatrix!!!!!
    • Gość: zachwycony Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:05
      Tak! tak! tak!
      Beartryks tyś moim przeznaczeniem!
      • Gość: powalony Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 21:29
        Tak! tak! Tak!
        beatryks ty jesteś ta jedyna
        Ty jesteś ta dziewczyna
        na ktorą mamy chęć!!

        My - stado głodnych chłopów
        a kazdy z nas gotów
        ni w dziewięć, ni to w pięć.

        beatryx!
        zejdź z wyżyn tej Gazety
        nie żałuj nam podniety
        na ciebie mamy chęć.

        Bea!
        Monalisa, Dulcynea
        (a właściwie skąd sie wzięłaś?)
        Madamme? Uzdrowicielka? Gęś?






    • beatrix13 Re: Sentymentalna podroz. 22.02.06, 05:06
      beatrix12_1 napisała:

      > A pamietasz Siostrzyczko nasze niegdysiejsze balety?
      > Tez tam bylo nie malo :). Lekkie drugs, mocniejsze picie,
      > no i te orgietki... Ah, wzruszylam sie...


      ZNOWU OHNE.ZUCKER NICK ZMIENIŁEŚ? MYŚLISZ,ZE TO ŚMIESZNE,A TO ŻAŁOSNE TYLKO
    • piotrus1 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 08:06
      czy wierzę w przeznaczenie?

      czasami przychylam sie do tej teori. mam takie chwile, dni, momenty gdy
      dochodzi do mojej świadomości ze wszystko dzieje się tak jakby było
      zaplanowane. jedna decyzja nieświadoma, spotkanie, gest powodują że mają wpływ
      na moją bizszą i dalsza przyszłość.

      to tak ja w powiedzeniu:

      ruch skrzydeł motyla w jednym miejscu powoduje churagany w drugim
      (czy jakos tak)
      • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 08:57
        piotruś,
        czasami też spotykają nas pewne złe doświadczenia,które są lekcją na przyszłość,
        a może moglibyśmy do nich nie dopuścić,jeżeli dopuścilibyśmy wcześniej
        racjonalne argumenty,zamiast iść na żywioł


        to nie powiedzenie tylko opracowana przez matematyka Edwarda Lorenza teoria
        efektu motyla
        • Gość: Łapka Re: Wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:26
          Każdy jest kowalem swojego losu, podobno...
          • Gość: bazyl Re: Wierzycie w przeznaczenie? IP: *.speed.planet.nl 22.02.06, 14:06
            Mam pytanie do wierzacych w przeznaczenie? czy gdybyscie mogli, chcielibyscie
            je poznac? Czy chodzicie do wrozek? I czy to, co one mowia - sprawdza sie?
            • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 14:26
              byłam kiedyś,zaciągnieta przez koleżankę,która nagminnie biegała do wróżek
              kiedyś,no i pani,która reklamuje się jako Elizabeth jasnowidz,o wszystko mnie
              wypytywała,a z tego co powiedziała miała 50% trafionych,czyli tyle ile ja też
              mogłabym jej o niej. No więc na dwoje babka wróżyła. Jestem sceptycznie
              nastawiona do naszych wróżek i jasnowidzów.
              • Gość: bazyl Re: Wierzycie w przeznaczenie? IP: *.speed.planet.nl 22.02.06, 14:34
                Mam kolezanke, ktora stanowi smutny przypadek uzaleznienia sie od opinii
                wrozek. W razie koniecznosci podjecia jakiejkolwiek decyzji chodzi do wrozki, a
                celem sprawdzenia tego co powiedziala - do drugiej. Jezeli druga zaprzeczy - to
                do kolejnej, itd...
                Niemniej, gdybys mogla poznac przyszlosc z wiarygodnego (zalozmy)zrodla -
                chcialabys?
                • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 17:03
                  pewnie ,że tak o ile byłoby to możliwe,w co wątpię
                • Gość: andreas Re: Wierzycie w przeznaczenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 17:11
                  czytam horoskopy...
                  Ale raz tylko byłem u wróżki,a właściwie, to ja przyprowadzono na impre...
                  wszyscy korzystali!!
                  Zostałem przez nia uprzedzony bym nie jechał ... nie pojechałem,
                  i mieli czołowe zderzenie!

                  Ale mój obraz przeznaczenia różni sie od tego z wróżkami!

                  Jesteśmy jacy jestesmy i dokonamy wyborów jakie nam natura dała w genach!
                  Nie jestem w stanie zostac wybitnym malarzem czy kierowca rajdowym...

                  Moje wybory sa do przewidzenia i z góry przewidywalne!
                  • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 17:15
                    a ja jestem pewna,że byłby z ciebie lepszy rajdowiec niż z Hołowczyca albo
                    Kuzaja
                  • hsps Re: A ja wierzę w Dobro 22.02.06, 17:25
                    Dwie dziewczynki pluły z okna na przechodniów. Jedna była dobra, druga zła. Zła
                    trafiła trzy razy, dobra osiem. Dobro zawsze zwycięży zło !
                    • beatrix13 Re: A ja wierzę w Dobro 22.02.06, 17:28
                      niech moc będzie z tobą
                      i Chuckiem
                      • Gość: e.beata Re: A ja wierzę w Dobro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 20:39
                        wróżki, jasnowidze... ;-)
                        1% coś wart, reszta z kulą i kotem albo komputerem, naciąga strapionych ;-))

                        a co beatrix z deja vu?

                        Ja wierzę w to, że istnieją jakieś światy równoległe, coś z tą przestrzenią,
                        czasem, naszymi zmysłami jest poplątane.

                        • beatrix13 Re: A ja wierzę w Dobro 22.02.06, 20:46
                          miewam tzw. deja vu
                          nasza podświadomość wciąż nieodkryta i zagadkowa jest,
                          no skoro wierzysz w światy równoległe to i tunele czasowe też?
        • piotrus1 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 20:53
          beatrix13 napisała:

          > piotruś,
          > czasami też spotykają nas pewne złe doświadczenia,które są lekcją na
          przyszłość
          > ,
          > a może moglibyśmy do nich nie dopuścić,jeżeli dopuścilibyśmy wcześniej
          > racjonalne argumenty,zamiast iść na żywioł

          cos w tym jest !!1 ale neistety czasu sie nei cofa więc trzeba żyć z boląca
          nauką ;)

          pozdrawiam
          cię beatrix

          jeszcze jedno pytanko - coś bardzo zgłedbiasz tą dziedzinę, co Cię do tego pcha?
          • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 20:56
            piotruś,
            życie jest na tyle intrygujące,

            pozdrawiam słonecznie
            • piotrus1 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 20:59
              beatrix13 napisała:

              > piotruś,
              > życie jest na tyle intrygujące,
              >
              > pozdrawiam słonecznie


              a mnie życie czasami męczy - daje mi dobro i zaraz zło i cały czas jest na
              zero ;)

              a chciałbym aby chwile choc było słonecznie ;)
              • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 22.02.06, 21:01
                mam tak samo,ale wypatruję słońca na horyzoncie,kiedyś w nie sobie popatrzę
                • piotrus1 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 23.02.06, 07:25
                  beatrix13 napisała:

                  > mam tak samo,ale wypatruję słońca na horyzoncie,kiedyś w nie sobie popatrzę

                  czego tobie i sobie zyczę

                  nie masz czasami wrażenia ze życie to tak jakby efekt domina?

                  kazda rzecz powoduje nastepną
                  • beatrix13 Re: Wierzycie w przeznaczenie? 23.02.06, 08:44
                    piotruś,
                    mam takie wrażenie,
                    spotykasz np kogoś ,kto ma tak złą energię,że wszystkie misternie poukładane
                    kawałki domina burzy,ty układasz,a one w chaosie;
                    pozdr
      • Gość: justyna Re: Wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 14:58
        efekt motyla :)
    • Gość: Jaś Re: Pracowite ukladanie domina. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 09:40
      I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie.
    • Gość: julka Re: czy wierzycie w przeznaczenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 13:28
      Wierzę w przeznaczenie. Nie mogą być przypadkowymi rzeczy, które nas spotykają.
      Teoria wiecznego powrotu powtarzała się w filozofii wiele razy i nie warto się
      trudzić - wszystko zmierza w jednym kierunku... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka