Gość: Leszek
IP: *.gryfino.sdi.tpnet.pl
30.11.02, 14:42
Mam dobrą wiadomość: SLD gnije od wewnątrz i niedługo już padnie, gdyż toczy
ją rak "dobrych pomysłów gospodarczych" m.in.Jacka Piechoty - co
bezpośrednio przenosi się i na jej i tak już skorumpowane struktury
wewnętrzne. Jacek Piechpta - harcmistrz PRL i człowiek Millera, wprowadza w
Szczecińskim SLD zasadę I Sekretarza PZPR (Na takie "coś" generalniew nie
zgadza się Kwaśniewski) i miesza tak, aby nie zaistniała w Szczecinie żadna
indywidualność i żaden rzeczywisty i autentyczny autorytet, gdyż tutaj
gwiazdą ma być tylko sam Piechota. Wiadomo jest wszystkim
zainteresowanym ,że w ostatnich wyborach najwięcej głosów dla SLD zdobył
Marszałek Faliński. To był jego poważny błąd - zważywszy przy tym i fakt
jego dobrotliwej opinii wśród mieszkańców Szczecina i okolic. Tego Piechocie
było już za wiele. Przyjechał z Warszawy i osobiście zamieszał. Najpierw
jego kandydatem był rzeczywiście Rujnowicz(jak napisał w tej witrynie
Profesor), ale przestraszyli się kpiny z mieszkańców Szczecina. Dlatego
Piechota powiedział tak: obojętnie kto - byle nie Faliński. I rzeczywiście.
W dniu wczorajszym odbył się Zarząd SLD (sabat SLDaków): wśród nich:
Długoborski, Zychowicz,Kopeć, Piechota i inni - razem było ich tylko 10 (w
skład Zarządu wchodzi ich chyba aż 15). Tak dobrane towarzystwo "uwaliło"
kandydaturę Falińskiego na Marszałka Województwa z ramienia SLD. Marszałek
Faliński padł w II głosowaniu "sabatu" (pierwsze: 5:5) - zdradził go jakiś
partyjny kolega. W rezultacie wybano Meyera (facet zanim się zorientuje
będzie miał już rączki pobrudzone). Marszałek Faliński jest osobą mocno nie
pasującą Jackowi Piechocie do jego atlasu "dobrych kroków" gospodarczych,
gdyż gospodarka Szczecina ma wyglądać tak jak brzmi nazwisko Posła -
Ministra. Jak to wygląda na zewnątrz: Partia SLD - gnije od wewnątrz. Rządzą
nami tacy sami złodzieje jak z AWS. Co na to powiedzą nasi Sąsiedzi?: mogą
zmieniać się Wójtowie, Burmistrzowie, a nawet Prezydenci Miast, ale gdy nie
otrzymuje partyjnej rekomendacji Marszałek wywodzący się z partii rządzącej
i przynoszący jej tyle głosów (chyba około 20 tysięcy) w wyborach - to to
samo w sobie jest już poważnym syndromem. Piszę o tym, gdyż ten partyjny
SLDowski beton - nazywający się wszędzie "polityczną elitą" - to banda
szubrawców i złodziei, którzy egzystują (bo nawet dla szubrawca jest to
tylko egzystencja)tylko dlatego: że funkcjonariusze publiczni zatrudnieni w
Sądach i w Prokuraturze - to ludzie wywodzący się z tzw. nadbudowy państwa
totalitarnego - ani sędziowie, ani prokuratorzy nie zostali prawnie
zweryfikowani, dlatego zacierają dowody przestępstw i chronią swoich - za co
sami są dalej bezkarni. Nam, którzy biorą udział w rządzeniu poprzez akt
wyborów, pozostaje tylko stwierdzenie: głupota komunistów z SLD nie jest
tylko naszym wymysłem. Ale co na pokrzepienie. Na piechotę panowie, na
piechotę!