20.03.06, 13:14
Co do Unii, to z męzem mamy miłe wspomnienia, ja urodziłam tam córeczkę, miała
4,100 . Jak o 9.00 mąż zawiózł mnie do szpitala, to o godz. 17.30 lekarze
powzięli decyzję o cesarce - brak postepów przy rozwarciu. Cały czas był przy
mnie mąż i co 20-30 min, ktoś przychodził z personelu i pytał się jak się
czuje. Gdy mnie wzięli na cesarkę mąż cały czas był przy mnie - tzn. patrzył
przez szybkę. Jak już córeczkę urodziłam, to dali mi ją na chwilę popatrzeć,
a gdy ją wzięli do wazenia to zaprosili męża, który mogł symbolicznie przeciąć
pępowinkę, i porobic sobie zdjęcia z mała. Jestem szczęśliwa bo córeczka się
dobrze chowa, a opieka po porodzie tez była niezła. miałam cały czas mała przy
sobie a personel medyczny chętnie służył mi pomoca. pozdrawiam wszystkie mamy.
Agnieszka i Martusia i oczywiście mężuś, który napisał ten post.
Obserwuj wątek
    • monika9990 Re: Unia 20.03.06, 14:39
      Pozdrawiamy Agnieszkę i Martusię i mężusia!:)
      Gratuluję córeczki i cieszę się, że byłaś zadowolona z opieki.
      Zyczę dużo zdrowia.
      • janeczka06 Re: Unia 21.03.06, 11:55
        Bardzo cieszę się, że masz juz na świcie swój skarb. Zastanawia mnie tylko
        jedno,dlaczego w tym szpitalu tak nagminnie wykonuje się cesarki? Rodziłam
        tydzien temu w innym miejscu, poród trwał 17 godzin, też nie miałam rozwarcia
        do samego końca. Jednak nikt z lekarzy nie dopuszczał rozwiązania przez cięcie.
        Szczerze mówiąc,miałam dość i sama wyszłam z tym pomysłem, ale nikt mnie na
        szczęscie nie posłuchał. Prócz tradycyjnych skurczy miałam jeszcze dodatkowo
        bóle z krzyża, totalna męka. mało zanm dziewczyn, które rodziły naturalnie na
        unii, dziwne! Apropos położnej, zawsze któraś z pań siedziała z nami na sali,
        nikt nas nie opuszczał ani na sekundę. Najwazniejsze,że dobrze wspominacie ten
        czas, ale sprawa nagminnych cięć nie daje mi spokoju, o co chodzi?
        • antosia74 Re: Unia 21.03.06, 20:40
          nie wiem, ale wole cesarke, jest bezpieczniejsza dla malca, a moja córcia wazyła
          4100 i była ułożona barkiem do kanału rodnego, może dlatego? Podobno w
          Koszalinie stosują kleszcze, lezałam na sali z kolezanką z koszalina, której
          ginekolog dla dobra dziecka kazał jechac do Szczecina. SZOK!!!!
        • edka05 Re: Unia 27.03.06, 14:37
          W tym szpitalu wykonuje się cesarki jeżeli zajdzie taka potrzeba i nikt na
          szczęście z tym nie zwleka czekając na postępy natury w nieskończoność. Dzięki
          temu dzieci rodzą się zdrowe. Ja akurat rodziłam na Unii naturalnie, ale
          wiedziałam, że gdyby coś nie było w porządku to z cesarką nie będzie problemów,
          tak jak np. w Policach, gdzie po naturalnym przeciąganym porodzie córka
          urodziła się podduszona.
          • madzialena11 Re: Unia 31.03.06, 19:29
            Szpital na Unii specjalizuje się w trudnych ciążach i porodach. Kobiety z
            bezproblemową ciążą są przyjmowane tylko gdy jest dużo "wolnych miejsc". Tak
            przynajmniej mówiła mi koleżanka którą, odprawili na poród na Pomorzany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka