Dodaj do ulubionych

Jeszcze mamba a jednak juz nie.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 00:27
W zalewie kościelnej nowomowy oraz nic nie wnoszącego kaznodziejskiego
bełkotu zdarzają się myśli-perełki warte zacytowania.

Oto jeszcze argentyńska mamba ale prawie człowiek wyskakuje ni stąd ni zowąd
takim oto tekstem wprawiając mnie w zadumę i zakłopotanie:

"Wszystkie formy niemożliwości uznania godności i absolutnej wartości każdej
osoby posiadają swój korzeń w silnej dawce duchowej ślepoty"

i dodaje:

"jednym z najgroźniejszych zniekształceń religii jest moralizatorstwo,
ponieważ ogranicza religię do 'dobrego zachowania' i do 'wypełniania
niektórych norm'.
Wszystko to zdaje ZDAJE SIĘ BYĆ bardzo właściwe i formalne."

Nie dziwiłbym się gdyby to wybełkotał oświecony buddyjski mnich żebrząc o
jałmużnę na ulicy albo też oświecony zielem rastafarianin.
Ale to mówi nie tyle zwyczajna mamba co jakaś arcyważna.
I ch..j mnie to obchodzi, że nie nasza, rodzima a argentyńska. Ch..j, że
jutro strofowana zmieni zdanie. I nawet ch..j, że światłości jego umysłu nie
podziela 99% jego współwyznawców.

Dla mnie znaczy to tak dużo, że pozwolę sobie na zacytowanie jeszcze jednego
zdania owego mędrca i dedykuję je budowniczym okna-wsypu, którym to nasze
mamby uspokajają sumienie swoje ... i wiernych w Panu.

"Chrześcijański program - program Dobrego Samarytanina, program Jezusa -
to 'serce, które widzi'. Serce to dostrzega, gdzie potrzebuje się miłości i
działa z konsekwencją"

(Arcybiskup Diecezji Mendoza - José Maria Arancibia)

źródło: ekumenizm.pl

Pozdrawiam
Fugazi
Obserwuj wątek
    • xyz-xyz Re: Jeszcze mamba a jednak juz nie. 21.03.06, 08:00
      Wołanie na puszczy naiwny libertynie:)
    • Gość: czarna mamba Re: Jeszcze mamba a jednak juz nie. IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 08:33
      Dzięki fugazi za kolejny ch..jowy katolacki bełkot. Jak niedzielna msza z rodzinką?
      • Gość: Fugazi Re: Jeszcze mamba a jednak juz nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:03
        > Dzięki fugazi za kolejny ch..jowy katolacki bełkot. Jak niedzielna msza z
        rodzinką?

        O ile wypada mi na publiczne, tak osobiste zwierzenia to odpowiem, że niestety
        nie uczestniczyłem.

        Mam w tym miejscu pewnego rodzaju problem.
        Jak wspominałem onegdaj starszy syn nie chadza na religię a teraz młodszy
        poprosił o rozmowę i zapowiedział rezygnację od przyszłego roku.
        Obawiam się, że zeświecczenie mojego młodego pokolenia postępuje za szybko!
        Bynajmniej, nie inspiruję tego procesu. Raczej przeciwnie. A niechęć i wstręt
        ów składam częściowo na barki szkolnych niezguł, intelektualnych miernot a
        nawet podejrzewam świadomy sabotaż odkatechetyczny.
        Nie może być tak aby uczeń jeszcze podstawowej szkoły oświadczał w domu, że
        lekcje religii to strata czasu, cała klasa ziewa lub przysypia bo
        pani „uczytielka” nie potrafi zainteresować dzieci Bogiem.

        Ze swojej strony nie mogę sie angażować bardziej niż to robię i łazić co na
        msze. Efekt byłby mierny a dusza ma targana wewnętrznie.
        Masz mamba jaki pomysł aby rezygnacje odsunąć o rok, dwa?

        Pozdrawiam
        Fugazi


        • xyz-xyz Re: Jeszcze mamba a jednak juz nie. 21.03.06, 09:25

          Masz mamba jaki pomysł aby rezygnacje odsunąć o rok, dwa?

          Zuchy od Komisarza Ludowego Ziobro Zbigniewa postawią ci zarzut z art. 207. KK,
          który stanowi, iż:
          § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną
          osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo
          nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny,
          podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
          § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego
          okrucieństwa, sprawca
          podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
          § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się
          pokrzywdzonego na własne życie, sprawca
          podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

          W związku z Art. 194. KK, któy stanowi:
          Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego
          przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

          Jak posiedzisz 2 lata w śledztwie, to ci rura zmięknie i będziesz małolatów na
          religię prowadzał na smyczy... I pamiętaj, że odrywanie dziatek od miłości
          czarnych żab, jest z natury rzeczy połączony ze szczególnym okrucieństwem, a w
          doktrynie ziobrowych prokuratorów przebija się pogląd, iż życie duchowe jest
          równoważne z życiem fizycznym, co oznacza, że rezygnacja z religii przez
          małolata pod wpływem okrucieństwa takiego Fugaziego, jest targnięciem się na
          własne życie. Duchowe. Zatem sadź cebulę Fugazi. 12 lat mamra przed tobą...
          • Gość: Fugazi Re: Jeszcze mamba a jednak juz nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:32
            hahaha... :-)))

            > Jak posiedzisz 2 lata w śledztwie, to ci rura zmięknie i będziesz małolatów na
            > religię prowadzał na smyczy... I pamiętaj, że odrywanie dziatek od miłości
            > czarnych żab, jest z natury rzeczy połączony ze szczególnym okrucieństwem

            Toż ja odwrotnie.
            Robię co mogę aby aby na religię pochodził jeszcze, choć rok, dwa.
            Powód zasadniczy - ja chodziłem i prawy obywatel ze mnie wyrósł.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • xyz-xyz Re: Jeszcze mamba a jednak juz nie. 21.03.06, 10:09
              Toż ja odwrotnie. Robię co mogę aby aby na religię pochodził jeszcze, choć rok,
              dwa. Powód zasadniczy - ja chodziłem i prawy obywatel ze mnie wyrósł.


              Zuchy od Komisarza Ludowego Ziobro Zbigniewa postawia ci dodatkowo zarzut z Art.
              245. KK, który stanowi:
              kto używa przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka,
              biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego lub w związku z tym narusza
              jego nietykalność cielesną, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do
              lat 5.

              Używając przemocy wpływasz na świadków przestępstwa twojego, twoich małolatów,
              którzy nie wyczuwają twoich zbrodniczych zabiegów zmierzających do wpływu na
              nich. Wśród ziobrowych prokuratorów panuje pogląd, iż nietykalność duchowa jest
              tożsama z nietykalnością cielesną. Z twoich kłamliwych słów wynika, iż niecnie
              zasłaniasz się decyzjami podjętymi w wyniku stosowania przez ciebie przemocy i
              naruszeń nietykalności. Duchowej. Dodatkowo wprowadzasz w błąd wymiar Prawa i
              Sprawiedliwości twierdząc, iż jesteś prawym obywatelem. Nie wyjdziesz z mamra!
        • Gość: czarna mamba przyklad taty IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:46
          > Bynajmniej, nie inspiruję tego procesu. Raczej przeciwnie. A niechęć i wstręt
          > ów składam częściowo na barki szkolnych niezguł, intelektualnych miernot a
          > nawet podejrzewam świadomy sabotaż odkatechetyczny.

          Z jednej strony zakładam, że katecheta jest mizerny, co może być faktem. Z drugiej strony postawa typu "Bynajmniej, nie inspiruję tego procesu" jest oczywistym laniem wody - po prostu pierwsza klasa! Tatko olewający wiarę miałby zachęcać do jej uprawiania nastoletnuch synów? Hehehehehe.... dobre :)))
          Pokaż mi, w jaki sposób? Na pewno nie dobrą postawą obywatelską, ponieważ wielu niewierzących od początku swoją postawą przewyższa wierzących.

          Przykład idzie z góry. Dla swoich synów ty jesteś wzorem. Urocze jest twoje zatroskanie, że "zeświecczenie mojego młodego pokolenia postępuje za szybko!" Nie dziw się, ono zaczęło się w momencie, gdy ty olałeś Boga i Kościół. Dokładnie w tym momencie.

          > Masz mamba jaki pomysł aby rezygnacje odsunąć o rok, dwa?
          To się nazywa uporczywą terapią, czyli podtrzymywaniem trupa przy życiu, na co nawet KK się nie zgadza. Twoi synowie w sercu już są niewierzący. Więc nie katuj ich chodzeniem na religię. Prawdopodobnie robią sobie na niej jaja. Nidgy ci o tym syn nie powiedział? Jest grzeczny? Pewnie ma jeszcze śliczny zeszyt do reli ze szlaczkami i książkę. Hehehe widziałeś je u niego?

          Daj se siana i wypisz syna z reli, niech nie męczy siebie i katechety. Jak dorośnie - zmądrzeje może i wróci. Wtedy już sam podejmie [może] mądrzejszą decyzję.
          • xyz-xyz Fugazi 21.03.06, 11:15
            Przykład idzie z góry. Dla swoich synów ty jesteś wzorem. Urocze jest twoje
            zatroskanie, że "zeświecczenie mojego młodego
            pokolenia postępuje za szybko!" Nie dziw się, ono zaczęło się w momencie, gdy ty
            olałeś Boga i Kościół. Dokładnie w tym momencie.


            No to teraz wyobraź sobie taką czarną żabę z uprawnieniami mołojca Ziobro
            Zbigniewa. A to, jak pisze wladekr, już stało się faktem. Będziesz pierdział w
            pasiaki lumpenliberale...
          • ergie Re: przyklad taty 21.03.06, 11:41
            Gość portalu: czarna mamba napisał(a):

            >
            > Z jednej strony zakładam, że katecheta jest mizerny, co może być faktem. Z
            drug
            > iej strony postawa typu "Bynajmniej, nie inspiruję tego procesu" jest
            oczywisty
            > m laniem wody - po prostu pierwsza klasa! Tatko olewający wiarę miałby
            zachęcać
            > do jej uprawiania nastoletnuch synów? Hehehehehe.... dobre :)))

            tata olewający wiarę daje wam niepowtarzalną szansę - pozwala
            dzieciom chodzić na religię. teraz kolej na wasz ruch.
            no i co - wszystko spieprzyliście. a szkoda ;-))))))))))))))))))

          • Gość: Fugazi Re: przyklad taty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:11
            > Daj se siana i wypisz syna z reli, niech nie męczy siebie i katechety. Jak
            dorośnie - zmądrzeje może i wróci. Wtedy już sam podejmie [może] mądrzejszą
            decyzję

            Pewnie masz rację a i decyzja juz zapadła. Zaniepokoiła mnie tylko prędkość
            owego zeświecczenia, nie sam jego fakt.
            Zaskoczeniem była decyzja mojego młodego w sumie dziecka i argumenty.
            Nie jak piszesz "sercowe", czy też "duchowe" a zwyczajne, błahe i możliwe do
            uniknięcia, przynajmniej czasowego przy minimalnym nakładzie sił ze strony
            katechetki.

            Mówisz o przykładzie, ale musisz pojąć iż tego w dziedzinie wiary dac nie mogę.
            Owej nie posiadam a obłudnym i szalenie frustrującym jest mówienie-namawianie o
            czymś w co sie nie wierzy.

            Mimo wszystko a mając na względzie i własne wcześniejsze wychowanie nie
            widziałem przeszkód aby uczęszczał na lekcje religii czy też do kościoła. Ba,
            nawet sam od czasu chadzałem, ot aby zrobić mu (im) przyjemność.
            Ponownie „ba”, nie uznaję owych kazań za czas stracony a i czasem można było
            porozmawiać o ich treści.
            Mam nadzieję, że samym kościelnym staniem świętokradztwa Ci nie uczyniłem.

            Pozdrawiam z nadzieją, że czasami czytując owe ch..owe bełkoty katolaka
            zreflektujesz się w porę iż moralizowanie jest czynem niegodnym tak jak i
            wybijanie ściany i montaż wsypu dla niechcianych dzieci jest czynem niegodnym.

            Niegodnym bo i niewystarczającym co i obłudnym szalenie. Wszak stać Was mamby
            na więcej.

            Fugazi
            • swarozyc przyklady przed laty.. 21.03.06, 14:21
              www.toporzel.gower.pl/teksty/baryckaf.html
              Tu masz kopalnie cytatow i wypisow ze zlotych mysli "naszego" kleru. Pochodzi
              to z okresu miedzywojennego, kiedy kler kat prowadzil wojne psychologiczna z
              panstwem polskim a takze ze spoleczenstwem Polski..
              ..jak dzis..
            • Gość: czarna mamba Re: przyklad taty IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:25
              > błahe i możliwe do uniknięcia, przynajmniej czasowego przy minimalnym nakładzie sił ze strony katechetki.

              Oczywiście, kolejny rodzic, który ślepo wierzy duperelom opowiadanym przez dziecko. Nie zauważyłem też, abys odpowiedział mi na pytanie o zeszyt i podręcznik dziecka oraz jego zachowanie na zajęciach. Domyślam się, że to istny anioł - po tacie.

              > Mówisz o przykładzie, ale musisz pojąć iż tego w dziedzinie wiary dac nie mogę.
              To jest najszybszy sposób na zeświedczenie dziecka. I najbardziej skuteczny.

              > Mam nadzieję, że samym kościelnym staniem świętokradztwa Ci nie uczyniłem.
              Wszystko mi jedno, czy jesteś w kościele, czy nie. Bylebyś chociaż nie kompromitował się tekstami typu "montaż wsypu dla niechcianych". Chyba, że chcesz zaimponować tym swarowi i heniowi, no i jeszcze ed podskoczy z radości. Taka grupka katolaków, chorych z nienawiści do KK.

              > Wszak stać Was mamby na więcej.
              Cokolwiek mamby zrobią i tak ocenisz jako obłudę i kicz. Chocby po to, żeby założyć nowy wątek z tytułem rajcującym równych sobie katolaków.
              • Gość: Fugazi czemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:49
                > Wszystko mi jedno, czy jesteś w kościele, czy nie.
                Nie o mnie sprawa idzie.

                > Cokolwiek mamby zrobią i tak ocenisz jako obłudę i kicz. Chocby po to, żeby
                założyć nowy wątek z tytułem rajcującym równych sobie katolaków.

                "Durnyś" (jeżeli tak mogę się wyrazić) bardziej niż ja.
                Wszak przytaczam Ci dziś słowa waszego kolegi zza oceanu. Pięknie gada i jeżeli
                jeszcze czyni w myśl słów swoich, tym większa ma radość.

                Wracając zaś do samego wsadu, wsypu czy też okna (bo widzę, że frasuje Cię moja
                postawa) zastanawiam się, czy o niebo lepszą inicjatywa nie byłoby abyście
                mamby organizowały przyparafialne żłobki, formy wspólnotowej samopomocy, też
                inne inicjatywy mające w swej idei ratować życie (a może i duszę) owych dziatek
                i matek, co to często z wariackiej desperacji katrupią swoje pociechy lub też
                wcześniej się skrobią aby nie popadać we większe nieszczęścia niż te które już
                powstały.
                Przecież domy samotnej matki są i działają a Wy w miejsce dobrej drogi „wsad”
                otwieracie. Czemu nie pomagacie na miarę swoich możliwości?
                Zastanawiam się czemu z ambony jakem stary katolak nigdy nie słyszałem słów
                mamby skierowane do wiernych "nie bójcie się urodzić, jeżeli pojawią się
                problemy czy będziecie potrzebowały pomocy przyjdźcie do mnie, zapukajcie do
                drzwi, powiedźcie do diabła o tym, jesteśmy wszak wespół wielką rodziną i z
                pewnością nie pozostaniecie bez pomocy czy to materialnej czy duchowej".

                Powiedź czemu?

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • Gość: czarna mamba proste IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:34
                  > Zastanawiam się czemu z ambony jakem stary katolak nigdy nie słyszałem słów...

                  Tym dramatom oczywiście winne są klechy. Podobnie jak za problemy twojego syna odpowiada katechetka. Tylko tatuś, k...wa, porządny obywatel i niewiniątko.
                  • Gość: Fugazi Re: proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:37
                    > Tym dramatom oczywiście winne są klechy.
                    Po wtóre "durnyś". Wszyscyśmy winni.
                    Ale tylko wy moralizujecie.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • swarozyc Cos o czarnych.. 21.03.06, 17:39
                      Panika... rozpacz... konsternacja ... wielkie nieszczęście..
                      zdenerwowani rodzice biegną do szamana...
                      Szamanie ratuj ... urodziło sie biale dziecko...
                      Szaman spokojnie próbuje znalezc wytlumaczenie.
                      - A zrobione było po murzyńsku?
                      - Tak - po murzyńsku!
                      - Od tylu po murzyńsku?
                      - Tak od tylu po murzyńsku - zgodnie potwierdzają rodzice.
                      - ..hmmm... aaaa palec w dupie byl ?
                      - no....eeee.... nie bylo ...
                      - No wlaśnie!! Tędy musiało dostać się światło...
                      • Gość: Fugazi zagadka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 18:09
                        Mamby, drogi Swarożycu od dawna Cię zdekonspirowały.
                        Tak z ciekawości zapytam, czy wiesz która to powiedziała?

                        "Demon jest wrogiem numer jeden, jest kusicielem w pełnym znaczeniu tego słowa.
                        Wiemy dobrze, że ten ponury, burzycielski i niepokojący byt naprawdę istnieje i
                        działa, zastawiając na nas sofistyczne pułapki, by zniszczyć równowagę moralną
                        człowieka.
                        Jest on perfidnym hipnotyzerem, który dobrze wie, jak w nas wniknąć (przez
                        zmysły, przez wyobraźnię i przez pożądliwość, a narzędzia, którymi się
                        posługuje to logika utopijna i rozgardiasz w kontaktach społecznych), by
                        powodować różnorakie dewiacje."

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                        • swarozyc Re: zagadka.. 21.03.06, 18:24
                          nie jestem herpetologiem.
                          • Gość: Fugazi Re: zagadka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 18:28
                            > Nie jestem herpetologiem.

                            Ale germanofilem tak, jak mniemam po cyklu "zza odry"...
                            :-)))

                            Pozdrawiam
                            Fugazi
                            • swantevit Re: zagadka.. 21.03.06, 18:29
                              jak juz taka podpuche dajesz to moze panzerpapst?
                              • Gość: Fugazi Re: zagadka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 18:31
                                Nagrody nie będzie. Podpucha była potrzebna...

                                Pozdrawiam
                                Fugazi
                                • swantevit Re: zagadka.. 21.03.06, 18:33
                                  trudno, poprosze moja stara..
                    • Gość: czarna mamba Re: proste IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 19:36
                      "Ona", "wy" itepe. Typowy katolak o postawie roszczeniowej. Współczuję wychowawcom dzieci.
                      • Gość: e.beata Re: proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 19:50
                        >>Typowy katolak o postawie roszczeniowej.

                        ;-)))))
                        ja tam postawę roszczeniową to nie u katolaków akurat widzę ;-)
                      • Gość: Fugazi Re: proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 20:22
                        > "Ona", "wy" itepe. Typowy katolak o postawie roszczeniowej.
                        Ciekawa dedukcja twa. Ciekawa z punktu widzenia przyjętych założeń ale i
                        wybranej metodologii.
                        Oświeć mnie mambo, jaka to pokrętna droga doprowadziła twój oświecony umysł do
                        przekonania, że użycie słów "ona" i "wy" demaskuje postawę roszczeniową?

                        > Współczuję wychowawcom dzieci.
                        Masz na myśli uczytieli, czy też kogoś innego?
                        A może to masz ambicje wychowawcze?
                        Tyle wolnych panien na rynku...spróbuj być odważnym.

                        I czemu ciągle krążysz dookoła prostego w zasadzie zagadnienia?
                        Gdzie twoje „Ad rem” się podziało?

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                        • Gość: czarna mamba Re: proste IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:40
                          >>że użycie słów "ona" i "wy" demaskuje postawę roszczeniową?
                          Wszyscy wkoło powinni być w porządku, a nie są. Na dodatek jeszcze głupi klecha. Wystarczy.
                          Jak dotąd tylko o sobie samym wypowiedziałeś się jako o porządnym obywatelu. To mówi samo za siebie.

                          > Masz na myśli uczytieli, czy też kogoś innego?
                          Jak najbardziej.

                          > Tyle wolnych panien na rynku...spróbuj być odważnym
                          Próbuję, ponieważ katechizuję w szkole.

                          > Gdzie twoje „Ad rem” się podziało?
                          Było, lecz nie zauważyłeś. Tak bardzo zapatrzony jesteś w siebie.
                          • Gość: Fugazi Re: proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 11:11
                            > Wszyscy wkoło powinni być w porządku, a nie są. Na dodatek jeszcze głupi
                            klecha. Wystarczy.
                            > Jak dotąd tylko o sobie samym wypowiedziałeś się jako o porządnym obywatelu.
                            To mówi samo za siebie.

                            Bo „porządny” i „obywatel” niejako w sprzeczności stoi. Trzeba się zdecydować:
                            albo jedno albo drugie.
                            Zauważ także, że ciągle wracasz do mojej skromnej osoby a w temacie jak wół
                            stoi arcyważna mamba zza oceanu, potem zaś problem religijny syna, następnie
                            wsyp.
                            Znaczy zależy Ci na mnie bardziej niż na pozostałych?

                            > > Gdzie twoje „Ad rem” się podziało?
                            > Było, lecz nie zauważyłeś. Tak bardzo zapatrzony jesteś w siebie.

                            Rozumiem, że chodzi Ci o twoje zdanie na początku:
                            "Dzięki fugazi za kolejny ch..jowy katolacki bełkot. Jak niedzielna msza z
                            rodzinką?"

                            Tyle mamba czarna ma do powiedzenia po koleżeńsku arcyważnej i arcymądrej
                            mambie zza siedmiu mórz.
                            No bo chyba nie do mnie twe słowa...

                            Pozdrawiam
                            Fugazi
                            • Gość: czarna mamba Re: proste IP: *.adnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 12:07
                              Nie chce mi się już tłumaczyć ci rzeczy oczywistych. Pisz sobie tu, co chcesz dalej. Baj.
                  • ergie Re: proste 22.03.06, 11:45
                    Gość portalu: czarna mamba napisał(a):

                    >
                    > Tym dramatom oczywiście winne są klechy. Podobnie jak za problemy twojego
                    syna
                    > odpowiada katechetka. Tylko tatuś, k...wa, porządny obywatel i niewiniątko.

                    zostały rzucone dwie uwagi końkretne (ja i fugazi w wątku 'czemu'),
                    natomiast wyjątkowa odpowiedź padła pomiędzy słowami
                    tatuś a porządny ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • beatrix13 Re: przyklad taty 21.03.06, 19:47
            proponuje wprowadzić popołudniowe lekcje religii dla rodziców
            w celu dawania odpowiedniego przykładu latoroślom
            i po sprawie;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka