aerato 30.04.06, 18:59 Ile kosztuje poród rodzinny na Uni? Co trzeba mieć do szpitala np. czy swoje pamoersy, ubranka itp? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
neonatus51 Re: Poród na Unii 30.04.06, 21:05 Nie znam kosztu porodu rodzinnego,ale jeśli chodzi o noworodki to...zabierz swoje pampersy i na wszelki wypadek kilka pieluch tetrowych(bo może na oddziale brakować),możesz mieć swoje kosmetyki dla dzidzi(ale nie musisz oczywiście),tak samo z ubrankami.Z noworodków dostaniesz kaftanik,rożek.Poza tym maluch będzie zawinięty w "kokonik"(z pieluszki tetrowej).Na wszelkie pytania dotyczące oddz.noworodkowego chętnie,w miarę możliwości,odpowiem:-) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: Poród na Unii 01.05.06, 22:17 Hej, Słyszałam, że poród rodzinny na Unii kosztuje 50 zł, ale podobno kobietki które są po szkole rodzenia są zwolnione z opłat. Tak słyszałam, ile w tym prawdy jeszcze nie wiem :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktg29 Re: Poród na Unii 02.05.06, 08:22 Ja rodziałam w październiku ubiegłego roku pierwsze dziecko na Unii i powiedziałam sobie nigdy więcej, a planuję przynajmniej 3 dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Poród na Unii 02.05.06, 09:01 Rodziłam na Unii 2,5 m-ca temu i wcale nie było tak źle. Jak zazwyczaj bywa ile ludzi tyle opinii. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ktg29 Re: Poród na Unii do małgosiek2 02.05.06, 15:41 Najprawdopodobniej nie miałaś żadnych problemów zdrowotnych albo nie potrzebowałaś zbytnio pomocy ??? Stąd taka opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia37 Re: Poród na Unii do małgosiek2 02.05.06, 19:44 ja też rodziłam na unii 2,5 miesiąca temu i poród bardzo sobie chwalę, no ale trafiłam na super lekarzy i super miłe położne. Poród rodzinny kosztuje 50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
betka30 Re: Poród na Unii 02.05.06, 20:57 Widocznie ja i ktg29 nie mieliśmy tyle szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
julia30bb Re: Poród na Unii 03.05.06, 13:48 Opinie na temat pobytu w szpitalu na Unii bywają na forum różne.... Ja osobiście oceniam pobyt średnio, najgorzej było na połogu, położne robią łaskę że w ogóle pracują. 24 kwietnia b.r. koleżanka urodziła trzecią córkę na Unii i położnej na połogu nie potrzebowała, więc też będzie miała inną opinię na temat połogu, a raczej będzie swoją opinię opierała na porodzie. Mimo, że miałam lekarza prowadzącego ciążę z Unii, drugi raz raczej się tam rodzić nie zdecyduje. Pozdrawiam Julia mama Artura (08.10.2005.) Odpowiedz Link Zgłoś
aerato Re: Poród na Unii 03.05.06, 16:03 Ja byłam zdecydowana na Miejski, ostatnio kilka koleżanek tam rodziło i zresztą chodziłam tam do szkoły rodzenia. Ale przeraża mnie brak sprzętu i specjalistów od noworodków. Wiem, że należy myśleć pozytywnie, że wszystko z dzidzią będzie dobrze ale w razie jakichkolwiek kłopotów... ? Ciągle mam więc dylemat, a poród lada dzień.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isabelka20 Re: Poród na Unii 03.05.06, 19:17 No ja tez nie moge nic dobrego na Uni powiedziec choc tez mialam lekarza prowadzacego z tego szpitala. Ja wiecej dzieci miec nie bede a w innym przypadku juz nigdy nie chcialabym rodzic na Unii Odpowiedz Link Zgłoś
cypryjka7 Re: Poród na Unii 03.05.06, 22:37 Tez rodzilam na Unii. Na pologu okropnie. Od poloznych tam nie spodziewaj sie wielkiej pomocy. Pielegniarki i lekarze od noworodkow tez niespecjalni. Ale lezac na patologii spotkalam dziewczyny, ktore byly bardzo zadowolone, ze przyjdzie im tam urodzic juz kolejne dziecko. Pampersy i kosmetyki do pielegnacji swoje, ubranka nie. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ala77a Re: Poród na Unii 10.10.06, 11:32 Ja rodziłam na Unii rok temu i całkiem miło wspominam ten dzień, co prawda poród skończył się cięciem cesarskim, ale wszystko było raczej dobrze. Chodziłam wcześniej do szkoły rodzenia na Unii, a za poród rodzinny zapłaciliśmy 50 zł, mieliśmy sale dla siebie mogłam chodzić spokojnie ile chciałam, mąż mógł tak samo wchodzić i wychodzić na oddział, rodziłam 11 godzin więc troche czasu tam spędziliśmy. Bardzo miło wspominam zabieg cięcia, mąż był za szybą cały czas, a jak sie urodziła nasza Mała to był z nią w pierwszych chwilach pod ciplarką jak jej udrażniali drogi oddechowe, bardzo fajnie bo mógł to nagrac na kamerę i dzieki temu widziałam póżniej co i jak z dzidzią. Co do połogu to tak jak mówią dziewczyny pielęgniarki się raczej nie interesują, ale jak zapytasz to pomogą. Ja akurat dawałam sobie radę sama z karmieniem i zajmowaniem sie dzieckiem, ale koleżance obok pomagali przy bliźniakach. Co do rzeczy to ja włąściwie miałam wszystko dla dziecka, pieluchy, ubranka swój rożek, bo te szpitalne to takie byle jakie, ale jak nie chcesz to nie musisz zabierać. Zresztą jak potrzeba czegos to przecież zawsze mąż/facet może donieść. Z wizytami nie ma problemu mozna siedzieć przez cały czas, czasami to może i męczące jest dla drugiej osoby, ale mozna wyjśc na korytarz. Wiadomo relelacyjnych warunków tam ne ma, dwa prysznice na cały oddział i to takei stare, ale da sie przeżyć te kilka dni. Na oddziale noworodków mama może wchodzić kiedy che do swojej dzidzi, ale jak jesteś na chodzie i z dzieckiem wszystko dobrze to masz dziecko przy sobie cały czas. Pozdrawiam. Ja mam kolejny termin na marzec przyszłego roku i raczej bedę tam rodzić, oby było tak samo jak poprzednio, to nie bedzie najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś