Dodaj do ulubionych

Przesady Morskie

IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 12:50
Uwaga, uwaga, zbieram wszelkie przesady morskie, jakie znacie...
oczywiscie, przesady w stylu "w kazdym porcie trzeba zaliczyc karczme, opic sie
piwska i grogu, i poderwac panienke" sie nie licza ;) bo nie sa typowo morskie..
Obserwuj wątek
    • Gość: ZetKa Ogien IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 12:52
      Jezeli chodzi o ogien, to nigdy nie nalezy zapalac swieczki przy pomocy
      zapalniczki. Mimo iz niektorym nie podoba sie zapach swieczki, robic tego
      kategorycznie nie nalezy. Bo gdy my zapalamy swieczke zapalniczka, ginie jeden
      marynarz...
      ale skad to sie wzielo, to nie wiem...
      • Gość: Mike Re: Ogien IP: *.*.*.* 25.10.01, 13:05
        Gość portalu: ZetKa napisał(a):

        > Jezeli chodzi o ogien, to nigdy nie nalezy zapalac swieczki przy pomocy
        > zapalniczki. Mimo iz niektorym nie podoba sie zapach swieczki, robic tego
        > kategorycznie nie nalezy. Bo gdy my zapalamy swieczke zapalniczka, ginie jeden
        > marynarz...
        > ale skad to sie wzielo, to nie wiem...

        Ja slyszalem ze nie nalezy odpalac papierosa od swiczki bo wtedy przyniesie sie
        zgube marynarzowi. Ale zlo mozna naprawic wypijajac niezwlocznie butelke wodki...
        • stettiner Re: Ogien 25.10.01, 13:21
          Gość portalu: Mike napisał(a):

          > Gość portalu: ZetKa napisał(a):
          >
          > > Jezeli chodzi o ogien, to nigdy nie nalezy zapalac swieczki przy pomocy
          > > zapalniczki. Mimo iz niektorym nie podoba sie zapach swieczki, robic tego
          > > kategorycznie nie nalezy. Bo gdy my zapalamy swieczke zapalniczka, ginie j
          > eden
          > > marynarz...
          > > ale skad to sie wzielo, to nie wiem...
          >
          > Ja slyszalem ze nie nalezy odpalac papierosa od swiczki bo wtedy przyniesie sie
          >
          > zgube marynarzowi. Ale zlo mozna naprawic wypijajac niezwlocznie butelke wodki.
          > ..

          Potwierdzam wersję o odpalaniu papierosa, chociaż o środku zaradczym słyszę po
          raz pierwszy. BTW, czy tradycja precyzuje jaki kaliber jest wymagany by ocalić
          marynarza?
          • javal Re: Ogien 25.10.01, 13:25
            stettiner napisał(a):


            > Potwierdzam wersję o odpalaniu papierosa, chociaż o środku zaradczym słyszę po
            > raz pierwszy. BTW, czy tradycja precyzuje jaki kaliber jest wymagany by ocalić
            > marynarza?

            zależy od rozmiarów marynarza :)
            • Gość: Mike Re: Ogien IP: *.*.*.* 25.10.01, 13:30
              javal napisał(a):

              > stettiner napisał(a):
              >
              >
              > > Potwierdzam wersję o odpalaniu papierosa, chociaż o środku zaradczym słysz
              > ę po
              > > raz pierwszy. BTW, czy tradycja precyzuje jaki kaliber jest wymagany by oc
              > alić
              > > marynarza?
              >
              > zależy od rozmiarów marynarza :)

              Polowka to minimum! Ale dla bezpiecznestwa lepiej 3/4 ;-)
              • crazy Re: Ogien 26.10.01, 08:33
                Gość portalu: Mike napisał(a):

                > javal napisał(a):
                >
                > > stettiner napisał(a):
                > >
                > >
                > > > Potwierdzam wersję o odpalaniu papierosa, chociaż o środku zaradczym
                > słysz
                > > ę po
                > > > raz pierwszy. BTW, czy tradycja precyzuje jaki kaliber jest wymagany
                > by oc
                > > alić
                > > > marynarza?
                > >
                > > zależy od rozmiarów marynarza :)
                >
                > Polowka to minimum! Ale dla bezpiecznestwa lepiej 3/4 ;-)

                Dla pewności 2 litry..... ;-))))
            • Gość: ZetKa Re: Ogien IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 13:34
              > zależy od rozmiarów marynarza :)
              A skad ja mam wiedziec, jakie beda rozmiary akurat tego marynarza?
              To co, literek na wszelki wypadek, bo a nuz duzy bedzie?
              • pakuz Re: Ogien 25.10.01, 13:39
                potwierdzam - literek to jest morski rozmiar , woltaz min.40
                z mniejszych tylko łyżki po 0,75
                • stettiner Re: Ogien 25.10.01, 14:09
                  No to jeszcze tylko powiedzcie czy ten literek należy zespołowo, czy też
                  delikwent co odpalał papierosa od świeczki sam musi szybko wypić?
                  • pakuz Re: Ogien 25.10.01, 14:15
                    sam ? szybko? literek? - chcesz usmiercic marynarzy ?
                    • stettiner Re: Ogien 26.10.01, 07:50
                      pakuz napisał(a):

                      > sam ? szybko? literek? - chcesz usmiercic marynarzy ?

                      Myślałam, że prawdziwego marynarza byle literek nie uśmierci......
                  • Gość: ZetKa Re: Ogien IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 14:21
                    > No to jeszcze tylko powiedzcie czy ten literek należy zespołowo, czy też
                    > delikwent co odpalał papierosa od świeczki sam musi szybko wypić?
                    Grupowo... znaczy kazdy w grupie po literku... nie musi byc szybciutko ;)
    • Gość: ZetKa Buty IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 12:54
      Nigdy nie nalezy teæ wyrzucac butow za burte na morzu. Podobno przynosi to
      zawsze sztorm.
      Niby przesac, ale jak po jednej z robot wyrzucilem stare, zuzyte trampki za
      burte, to sie pogoda nastepnego popsula. A wcale nie zapowiadalo sie na
      pogorszenie (na polepszenie tez sie nie zapowiadalo, bo byla wczesniej tak
      dobra, ze lepszej chyba nie widzialem ;) Na szczescie sztormu nie bylo, bo
      jakby wygladal sztorm na Odrze? Prawda, ze glupio?
      • pakuz Re: Buty 25.10.01, 13:08
        na sztorm najlepiej dziala gwizdanie
        jak raz odgwizdalem sobie cala marsylianke (bo to kolo francji bylo)
        to przyszedl taki sztorm , ze mewa w locie piora powyrywalo i powbijaly sie
        dziobami w poklad
    • Gość: Mike Re: Przesady Morskie IP: *.*.*.* 25.10.01, 13:05
      Gość portalu: ZetKa napisał(a):

      > Uwaga, uwaga, zbieram wszelkie przesady morskie, jakie znacie...

      Na pokladzie nie wolno gwizdac!
      • Gość: ZetKa Re: Przesady Morskie IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 13:30
        > Na pokladzie nie wolno gwizdac!
        Fiu, fiu, jestem pod wrazeniem jak szybko ile postow sie narobilo...
        aha, jesli chodzi o gwizdanie, to w ten weekend w Grecji i tak bedzie padac, na
        wyspe zadna sie nie wybieram, wiec moze sie sztormic...
      • Gość: ZetKa Re: Przesady Morskie IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 14:24
        > Na pokladzie nie wolno gwizdac!
        Btw tego sztormu od gwizdania nie mozna wziasc na siebie i ocalic reszte zalogi?
        Znaczy podobnie jak z papierosem i swieczka - literek wodeczki (moze byc
        spirytusik ;) na lebka, i jak facetowi zakreci w glowie, jak go porzuca po
        pokladzie od jednej burty do drugiej, od dzioba do rufy i nazad, to czy statek i
        reszta zalogi musi odbebnic ten sztorm? Oczywiscie mam na mysli sytuacje, kiedy
        reszta zalogi nie wypila po literku na leb ;)
    • javal Re: Przesady Morskie 25.10.01, 13:30
      Gość portalu: ZetKa napisał(a):

      > Uwaga, uwaga, zbieram wszelkie przesady morskie, jakie znacie...
      > oczywiscie, przesady w stylu "w kazdym porcie trzeba zaliczyc karczme, opic sie
      >
      > piwska i grogu, i poderwac panienke" sie nie licza ;) bo nie sa typowo morskie.
      > .


      wsród żeglarzy panuje przesąd, żeby nie rozpoczynać rejsu wyjściem z portu w
      piątek. później dodali jeszcze poniedziałek, ale to chyba wzięli od szewców ;-)
      no i tylko starym wyjadaczom wolno było sikać na nawietrzną (bo wiedzieli jak to
      zrobić, żeby nie wróciło :)

      • Gość: ZetKa Re: Przesady Morskie IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 13:32
        > wsród żeglarzy panuje przesąd, żeby nie rozpoczynać rejsu wyjściem z portu w
        > piątek.
        E, a ja myslalem, ze glownie w piatek wyplywali...

        > później dodali jeszcze poniedziałek, ale to chyba wzięli od szewców ;-)
        to ja proponuje dodac jeszcze wtorek, srode, czwartek, sobote i niedziele ;)

    • Gość: Mike Kobieta na pokladzie... IP: *.*.*.* 25.10.01, 13:34
      ...przynosi pecha. Bo statek (w angielskim mowi sie o statku "she" - ona) moze
      byc zazdrosny i zaczac brykac.
      • pakuz Re: Kobieta na pokladzie... 25.10.01, 13:43
        Gość portalu: Mike napisał(a):

        > ...przynosi pecha. Bo statek (w angielskim mowi sie o statku "she" - ona) moze
        > byc zazdrosny i zaczac brykac.
        bo statek jest jak kobieta , im straszy tym wiecej farby potrzebuje

        • Gość: lijo Re: Kobieta na pokladzie... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 21:39
          pakuz napisał(a):

          > Gość portalu: Mike napisał(a):
          >
          > > ...przynosi pecha. Bo statek (w angielskim mowi sie o statku "she" - ona)
          > moze
          > > byc zazdrosny i zaczac brykac.
          > bo statek jest jak kobieta , im straszy tym wiecej farby potrzebuje

          dzien dobry pakuz... to moze mi powiedz zlotko, ile farby w poszczegolnych
          przedzialach wiekowych (chyba, ze chcesz byc bardzo precyzyjny; wal latami).
          zglupialam, bo wszyscy mi mowia, zem piekna, choc nie nastolatka, a ja farby
          coraz mniej uzywam...
          >

          • pakuz Re: Kobieta na pokladzie... 06.11.01, 08:10
            Gość portalu: lijo napisał(a):

            > pakuz napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Mike napisał(a):
            > >
            > > > ...przynosi pecha. Bo statek (w angielskim mowi sie o statku "she" -
            > ona)
            > > moze
            > > > byc zazdrosny i zaczac brykac.
            > > bo statek jest jak kobieta , im straszy tym wiecej farby potrzebuje
            >
            > dzien dobry pakuz... to moze mi powiedz zlotko, ile farby w poszczegolnych
            > przedzialach wiekowych (chyba, ze chcesz byc bardzo precyzyjny; wal latami).
            > zglupialam, bo wszyscy mi mowia, zem piekna, choc nie nastolatka, a ja farby
            > coraz mniej uzywam...
            > >
            >
            lijo , mordeczko
            jak sie ciesze , ze jestes chlubnym wyjatkiem od tej paskudnej reguly :)
            tym bardziej ,ze przesylajac ci calusa, nie wzniece chmury pudru , ktory by ci
            zapaskudzil caly ekran kompa i odcial cie od swiata :)

            p.s. sorry ze tak pozno odpowiadam, ale dopiero znalazlem twoj post


      • Gość: ZetKa Jak sie dwie kobiety caluja.... IP: *.robotics.ntua.gr 26.10.01, 14:16
        to bedzie padac...

        Nie wiem, czy to morskie, ale zawsze...
        ale chyba morskie, bo wyspa Lesbos na morzu przecia lezy ;)
    • Gość: Rep Re: Przesady Morskie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 19:57
      Nie wpisuje sie w dziennik portu przeznaczenia, dopoty
      sie do niego nie przyplynie!
      A na sztormy najlepszy jest dobry nawigator, a takiego
      ze swieca szukac, wiec jak idzie sztorm to i tak mozna
      sobie nagwizdac. I trzeba pozbierac wszystkie graty w
      kabinie, co by w nocy z cieplej koi nie wstawac :))
      • crazy Re: Przesady Morskie 26.10.01, 08:36
        Gość portalu: Rep napisał(a):

        > Nie wpisuje sie w dziennik portu przeznaczenia, dopoty
        > sie do niego nie przyplynie!
        > A na sztormy najlepszy jest dobry nawigator, a takiego
        > ze swieca szukac, wiec jak idzie sztorm to i tak mozna
        > sobie nagwizdac. I trzeba pozbierac wszystkie graty w
        > kabinie, co by w nocy z cieplej koi nie wstawac :))


        Oczywiście nie pluje się pod wiatr (chyba może tylko Bosman) ale to chyba dobra
        rada, a nie obowiązek...
        • Gość: ship.er Re: Przesady Morskie IP: *.unregistered.formus.pl 26.10.01, 10:37
          zeglarski przesad mowi: zabierac na poklad dziewice.gdy nie ma wiatru powinna
          ona podrapac w stope masztu.powinno przyniesc pozadane efekty.niektorzy
          podawali, ze maszt powinien byc drewniany.maszt, masztem, ale gdzie te dziwice
          dzis znalezc?

          inny przesad mowi, ze nie wolno pisac listow podczas zeglugi(dziwny),ale
          dlaczego nie powinno sie tego robic? nie mam zielonego pojecia.nigdy nie
          slyszalem uzasadnienia tego przesadu.

          gdy nic nie wieje podobno warto wyrzucic za burte parasol.
          • Gość: ZetKa Re: Przesady Morskie IP: *.robotics.ntua.gr 26.10.01, 10:48
            > zeglarski przesad mowi: zabierac na poklad dziewice.gdy nie ma wiatru powinna
            > ona podrapac w stope masztu.powinno przyniesc pozadane efekty.niektorzy
            > podawali, ze maszt powinien byc drewniany.maszt, masztem, ale gdzie te dziwice
            > dzis znalezc?
            Na pokladzie, to ona dlugo by dziewica nie pozostala ;)
            • crazy Re: Przesady Morskie 26.10.01, 14:06
              Gość portalu: ZetKa napisał(a):

              > > zeglarski przesad mowi: zabierac na poklad dziewice.gdy nie ma wiatru powi
              > nna
              > > ona podrapac w stope masztu.powinno przyniesc pozadane efekty.niektorzy
              > > podawali, ze maszt powinien byc drewniany.maszt, masztem, ale gdzie te dzi
              > wice
              > > dzis znalezc?
              > Na pokladzie, to ona dlugo by dziewica nie pozostala ;)

              Dlatego trzeba wziąć mnustwo dziewic chętnych do zmiany swojego "statusu"
              dziewicy.
              Swoją drogą ja się piszę na taki rejs i powtarzam za Jurkiem Porębskim -

              "Gdzie ta keja a przy niej ten jacht,
              gdzie ta koja wymarziona w snach,
              Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat,
              Gdzie ta brama na szeroki świat...."

              Pozdrawiam Crazy.
              • Gość: Mike Re: Przesady Morskie IP: *.*.*.* 26.10.01, 14:20
                crazy napisał(a):

                > Gość portalu: ZetKa napisał(a):
                >
                > > > zeglarski przesad mowi: zabierac na poklad dziewice.gdy nie ma wiatru
                > powi
                > > nna
                > > > ona podrapac w stope masztu.powinno przyniesc pozadane efekty.niektor
                > zy
                > > > podawali, ze maszt powinien byc drewniany.maszt, masztem, ale gdzie t
                > e dzi
                > > wice
                > > > dzis znalezc?
                > > Na pokladzie, to ona dlugo by dziewica nie pozostala ;)
                >
                > Dlatego trzeba wziąć mnustwo dziewic chętnych do zmiany swojego "statusu"
                > dziewicy.
                > Swoją drogą ja się piszę na taki rejs i powtarzam za Jurkiem Porębskim -
                >
                > "Gdzie ta keja a przy niej ten jacht,
                > gdzie ta koja wymarziona w snach,
                > Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat,
                > Gdzie ta brama na szeroki świat...."
                >
                > Pozdrawiam Crazy.

                Zeby tylko z tego rejsu nie wyszlo cos takiego...

                Kiedy szliśmy przez Pacyfik
                Zwiało nam z pokładu skrzynki
                Pełne śledzia i sardynki
                Kosze krabów beczkę sera
                Kalesony oficera
                Siec jeżowców jedną żabę
                Kapitańską zmyło babę
                Beczki rumu nam nie zwiało
                Pół załogi ja trzymało

                ...taki był cholerny sztorm!!!
                • crazy Re: Przesady Morskie 26.10.01, 14:50
                  Gość portalu: Mike napisał(a):

                  > crazy napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: ZetKa napisał(a):
                  > >
                  > > > > zeglarski przesad mowi: zabierac na poklad dziewice.gdy nie ma w
                  > iatru
                  > > powi
                  > > > nna
                  > > > > ona podrapac w stope masztu.powinno przyniesc pozadane efekty.ni
                  > ektor
                  > > zy
                  > > > > podawali, ze maszt powinien byc drewniany.maszt, masztem, ale gd
                  > zie t
                  > > e dzi
                  > > > wice
                  > > > > dzis znalezc?
                  > > > Na pokladzie, to ona dlugo by dziewica nie pozostala ;)
                  > >
                  > > Dlatego trzeba wziąć mnustwo dziewic chętnych do zmiany swojego "statusu"
                  > > dziewicy.
                  > > Swoją drogą ja się piszę na taki rejs i powtarzam za Jurkiem Porębskim -
                  > >
                  > > "Gdzie ta keja a przy niej ten jacht,
                  > > gdzie ta koja wymarziona w snach,
                  > > Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat,
                  > > Gdzie ta brama na szeroki świat...."
                  > >
                  > > Pozdrawiam Crazy.
                  >
                  > Zeby tylko z tego rejsu nie wyszlo cos takiego...
                  >
                  > Kiedy szliśmy przez Pacyfik
                  > Zwiało nam z pokładu skrzynki
                  > Pełne śledzia i sardynki
                  > Kosze krabów beczkę sera
                  > Kalesony oficera
                  > Siec jeżowców jedną żabę
                  > Kapitańską zmyło babę
                  > Beczki rumu nam nie zwiało
                  > Pół załogi ja trzymało
                  >
                  > ...taki był cholerny sztorm!!!


                  Można zakończyć:

                  Trzy dziewice ją trzymało,

                  Taki był cholerny sztorm....

                  ;-))))
                • Gość: ZetKa Re: Przesady Morskie IP: *.robotics.ntua.gr 26.10.01, 14:59
                  > Zeby tylko z tego rejsu nie wyszlo cos takiego...
                  Co by nie wyszlo, to i tak trzeba odspiewac:
                  Zegnaj nam dostojny stary porcie,
                  Rzeko odro, zegnaj nam,
                  zaciagnalem sie na rejs do Kalifornii
                  gdy wrocimy opowiemy wam...

                  A wiec zegnaj mi, kochana ma...



                  no i oczywiscie:
                  Zegnajcie nam dzis, Szczecinskie dziewczyny
                  Zegnajcie nam dzis, marzenia ze snow,
                  ku brzegom angielskim juz plynac nam pora
                  lecz kiedys na pewno wrocimy tu znow...

                  sorki, za drobne poprawki w tekscie
                  • stettiner co to, festiwal? 26.10.01, 15:05
                    chlopaki, to miał byc wątek o morskich przesądach, a nie gala piosenki
                    marynistycznej
    • Gość: Mike Ognie sw.Elma IP: *.*.*.* 05.11.01, 16:26
      Ponoc sa dobra wrozba. Tak przynajmniej wierzyl kapitan Ahab. No i byly dobra
      wrozba ale dla Moby Dicka...
      • Gość: ZetKa Re: Ognie sw.Elma IP: *.robotics.ntua.gr 06.11.01, 09:55
        > Ponoc sa dobra wrozba. Tak przynajmniej wierzyl kapitan Ahab. No i byly dobra
        > wrozba ale dla Moby Dicka...
        Zdaje sie, ze byly to male, niebieskie pioruny na maszcie statku? Widziane
        zawsze podczas deszczu? Po dlugiej, wyczerpujacej podrozy? Tylko nie pamietam do
        konca co oznaczaly: ze wkrotce przybijemy do OJCZYSTEGO portu, czy ze wkrotce
        przybijemy do JAKIEGOKOLWIEK portu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka