praszczur szukal ducha forum

23.07.06, 10:37
chyba mu chodzilo o ducha Mariana Jurczyka, bo ktos stare watki, z nim w roli
glownej, odgrzewa.
    • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 11:32
      Dziękuję za uznanie,ale nic z tym nie mam wspólnego.Chcę wyznać,że gdy już
      przestanę żyć a zacznę straszyć to mam taką listę faworytów,a ponieważ jest ona
      dość długa to będę miał zajęcie.Osoby,którą wspomniałaś pomijam,bo nie mieści
      się ona w moim obrazie świata powodując dyskomfort bo jestem po śniadaniu .A
      szukam tych co mają pogodę ducha.
      • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 11:36
        > szukam tych co mają pogodę ducha

        to jak nic... jestem potencjalna kandydatka do straszenia no chyba, ze
        maluczkich (bez basenow kapielowych) nie bedziesz straszyc;)
        • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 11:53
          Nigdy takich miłych osób straszyć nie będę.Jako duch, w mej obecnej fizyczności
          wygladałbym jak stara karmiąca matka orangutana a to mogło by tylko śmieszyc,a
          ja jako megaloman pragnę straszyć globalnie.Zaraz dokonam powtórzenia czynności
          przy której Archimedes coś tam odkrył,jakieś prawo czy coś.Przepraszam więc, ale
          otoczę się szklaną przeżroczystą kulą nieobecności pozostając z umizgami.
          • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 11:57
            Prawo Archimedesa: "cialo rzucone na loze traci na oporze"? ;)
            Milej kapieli.
            • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 14:05
              Wypełzłem z wody i suszę sobie futro,iskając się delikatnie.Oczywiście,że to co
              napisałaś jest prawdą,ale w moim przypadku jest to dość daleka
              przeszłość.Zdradzając trochę tajemnice logistyki przyznaję,że wraz z upływem lat
              tzw.marności przetały już wystarczać i zmuszony byłem rozpocząć apelowanie do
              uczuć wyższych.Kto wie czy te apele nie mają większego odziaływania od szelestu
              marności/marności to wg.Ojca Dyrektora środki płatnicze,których użył kupując SPBP/.
              W synergii jeszcze jakoś skutkują,bowiem są jeszcze młode idealistycznie
              nastawione osoby pozbawione cynizmu.Nie marwię,się jednak o przyszłość,bo natura
              sama reguluje te sprawy.Nieco starszy ode mnie kolega pytany o częstotliwość
              okresów godowych wyznał,że do niedawna jeden miał zimą ,a drugi latem-z tym że
              woli zimą bo się mniej poci,więc aktualnie zredukował do jednego bo klimatyzacja
              wywołuje u niego bronchit.
              • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 14:30
                moze pozno ale dobrze, ze w ogole odkryles, iz sa kobiety dla ktorych kasa to
                nie wszystko. Wierze, ze odwolywanie do uczuc wyzszych jest skuteczne pod
                warunkiem gdy robisz to szczerze a nie z wyrachowania, ktorego celem jest
                egoistyczne zaspokojenie swoich pragnien.
                Duzo zdrowia zycze;)
                • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 14:55
                  Jeżeli chodzi o to pierwsze to ja to wiem od dawna.Zresztą po osiągnięciu tzw.
                  wieku pubertalnego,jak wielu chłopaków w tym wieku miałem swoją Panią Robinson
                  starszą o 20 lat ode mnie.I była wspanialsza od śp.Ann Bancroft z filmu.Dużo
                  mnie nauczyła i dużo jej zawdzięczam.A teraz to już nie ma czasu na altruizm.
                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 15:24
                    zawsze jest czas na altruizm a zwlaszcza gdy czas sie konczy... ale ja moze
                    jestem zbyt idealistycznie nastawiona do zycia no i nie rajcuja mnie "marnosci".
                    • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 16:59
                      Mnie również nie,ale bez nich żyć się nie da.I ten co nie idzie na kompromis
                      między być a mieć lekko nie ma.Oczywiście proporcje zależą przeważnie nie od nas
                      samych a sytuacji.Strasznie poważne tematy poruszamy,ale ktoś mi powiedział
                      podczas bardzo ciekawej rozmowu przy gorzale,że człowiek stoi przez całe swe
                      życie zawsze przed ścianą z drzwiami, z których niektóre czasem się otwierają na
                      chwilę,i od tego kiedy i w które drzwi się trafi zależy jego los. I tak jedni
                      więcej są a drudzy więcej mają.A ja mam za dużo lat.Dobrze,że w zasadzie już nic
                      nie muszę.A idealistom to na świecie różnie się wiedzie,ale przeważnie trudniej.



                      • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 17:24
                        temat sobie wybralismy faktycznie zyciowy;)
                        Co do drzwi to jestem zwolenniczka chwytania okazji bo sa ulotne i raczej na
                        tym wygrywalam. Mowiac, ze nie przywiazuje wagi do marnosci (spodobalo mi sie
                        to okreslenie) nie mialam na mysli, ze ich nie posiadam. Mam je w odpowiedniej
                        ilosci, tzn. tyle zeby moc miec marzenia i konsekwentnie je realizowac w czasie
                        swojego zycia a nie posiasc odrazu, bo to mnie nie rajcuje. Wszystko w swoim
                        czasie. Mam komfort i szczescie, ze nie zatracilam swojego idealizmu, pomimo
                        wielu pokus i wcale mi sie z tym gorzej nie zyje, wrecz przeciwnie.
                        • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 18:13
                          Carpe diem napisał Horacy/nie miał jak mam nadzieję na myśli Szymona Wydry i
                          Carpe Diem,ale może był wizjoner/.Idealizm to dla mnie trochę górnolotne
                          określenie,ale jakieś zasady obowiązują.Nawet w draństwie nie powinno się
                          przekraczać jakiegos progu gdzie zaczyna się łajdactwo.A marzenia,szczególnie te
                          które udaje się zrealizować stają się prozą i to dobrze bo człowiek musi chodzić
                          po ziemi a nie lewitować/na lewitowaniu mozna by zrobić takie pieniądze,że
                          człowiek nie musiałby już chodzić tylko by go nosili/póki co.A okazje należy
                          łapać i pokusom ulegać bo tak naprawdę to w każdym siedzi bezprawie moralne
                          tylko róznie sie to objawia.Nic piękniejszego nie ma ponad hulaszczy tryb
                          życia,biesiadowanie,i takie tam rózne przejawy kontaktów różnopłciowych,albo
                          jedno jak kto woli.Ale snuję takie kombatanckie dywagacje i nieco zapewne
                          przynudzam.Chyba przejadę się trochę rowerem bo temperatura spadła do 32 stopni,
                          a kolega z lat młodzieńczych zamieszkujący dzielnicę Queens w NY poinformował,że
                          mieli awarię energetyczną co przy temperaturze około 100 Fahrenheita/Około 40 C/
                          i dużej wilgotnosci powoduje warunki jak w szkole przetrwania.U nas więc jest
                          chłodno,miło i optymistycznie.Zobaczę jak postępują żniwa w gminach sąsiednich.
                          Do nastepnego postu,miło było.
                          • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 18:40
                            A okazje należy
                            > łapać i pokusom ulegać bo tak naprawdę to w każdym siedzi bezprawie moralne
                            > tylko róznie sie to objawia.Nic piękniejszego nie ma ponad hulaszczy tryb
                            > życia,biesiadowanie,i takie tam rózne przejawy kontaktów różnopłciowych,albo
                            > jedno jak kto woli.

                            masz racje, jedź lepiej na rowerze a i ja sobie rozrywke zaaplikuje bo jak tak
                            dluzej bede z Toba rozmawiac to jeszcze przeciagniesz mnie na ciemna strone
                            mocy;)
                            milego wieczoru

                            ps.nie myle idealizmu z ascetycznym stylem zycia;))
                            • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 21:20
                              Odbyłem gospodarską wizytę we wsiach gmin przygranicznych a z rowery widać i
                              słychać lepiej.Żniwa w toku kombajny pracują na polach-w okresie mej młodości
                              gazety meldowały"Batalia o chleb rozpoczęta".Paralotniarze z silnikiem i śmigłem
                              w formie plecaka latają.Gospodarni i oszczędni mieszkańcy grodu Gryfa jak zwykle
                              wywożą i zwalają do rowów tuż za granicami miasta różne odpady w tym
                              budowlane,ale też efekty piwnicznych lub garażowych porządków bo przecież
                              wynajęcie kontenera podnosi koszty.Należy gminy pochwalić bo na bieżąco
                              sprzątają ten syf.Marzy mi się aby takiemu klientowi co syfi zarekwirować
                              samochód i przyczepkę/Gabaryty śmieci potrfią być duże /na poczet grzywny.W
                              okolicznych wsiach sielanka.Na gumnach intensywna integracja przy udziale
                              piwa.Byłem nausznym świadkiem gdy jakiś gentleman w ferworze polemicznym zwracał
                              uwagę jak mniemam swej żonie/do obcej kobiety wrodzona rycerskość nie pozwoliła
                              by mu/cyt.Zamknij mordę ty stara k...o.Ożywiło to nieco ten senny i bukoliczny
                              nastrój.Zerkam teraz kątem oka na jakiś casting panienek,pokazują im
                              uszy,niektóre to nawet takie poręczne.Głos sciszyłem bo one nie powinny nic
                              mówić.Zazwyczaj są przeciw wojnie a za zdrową żywnoscią i studiują marketing i
                              zarządzanie.Jeszcze odnosnie rycerskości rodaków przejawiajacej się głównie w
                              ślinieniu dłoni Pań i wręczjących gożdzik 8 marca.Otóż ktoś opisywał sytuację
                              gdy pewien kierowca nie usatysfakcjonowany do końca sposobem prowadzenia
                              samochodu przez drugiego kierowcę zwrócił mu uwagę popularnym Jak jedziesz Ty
                              ch..u!Po zauważeniu,że tym drugim kierowcą jest kobieta,skonfundował się i
                              poprawił mówiąc:Bardzo Panią przepraszam Ty p...o!Piszę to by dowodnie w
                              kazać,że szacunek dla kobiet jest immanentną cechą kazdego Lechity.
                              • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 21:51
                                Szacunek bedacy immanentna cecha kazdego Lechity, jak to ladnie ujales, odnosi
                                sie do glownie do obcych kobiet, jak rowniez to zauwazyles. Mysle, ze
                                prawdziwym gentelmanem jest mezczyzna, ktory potrafi nie tylko do obcej ale i
                                do wlasnej kobiety odnosic sie z szacunkiem. Ten od starej k...y mogl darowac
                                sobie slowo "stara";)

                                Podobnie ma sie sprawa z "dobrymi gospodarzami", ktorzy wyzbywaja sie smieci,
                                ze swojej zadbanej zagrody, w lasach czy w rowach przydroznych. Na pokaz sa
                                przykladni a od srodka sie psuja i gnija.
                                Absolutnie sie zgadzam z Toba aby zabierac im te przyczepki.
                                • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 22:17
                                  Oczywiście,że mam rację ,obcej kobiety nawet pobić nie wypada,gdy domaga się aby
                                  jej wymienić przebite zabłocone koło podczas deszczu a mamy na sobie jasne
                                  ubranie.Żona zrobiła by to sama.Małżeństwo,ze strony kobiety jest deklaracją
                                  akceptacji równouprawnienia.Przykładem do naśladowania jest widok podróżującej
                                  rodziny gdzie mąż idzie przodem paląc papierosa,żona koniecznie w ciąży niesie
                                  na ręku starsze dziecko,drugą wlokąc pokażną walizę.Myślę ,że sporo jeszcze mamy
                                  w zakresie zmiany obyczajowości i od czegoś trzeba zacząć.
                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 23.07.06, 22:30
                                    albo to jest masowe oszukanstwo albo meska schizofrenia... tarktowanie zony
                                    jako kobiety drugiej kategorii a dla obcej usmiechy, uklony, podawanie
                                    ramienia, otwieranie drzwi...
                                    Byc moze zburze porzadek swiata jak powiem, ze widze ratunek dla kobiet w
                                    zwiazku partnerskim. Gdzie mezczyzna i kobieta maja rowny podzial zajec, tak
                                    jest w moim zwiazku i czuje sie szanowana:)
                                    • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 24.07.06, 01:54
                                      Moze to tylko naiwne myslenia ze ta inna da cos czego nie dala ta wlasna - zdaje
                                      sie z moich obserwacji wynika ze tej uludzie ulegaja zarowno kobiety jak i
                                      mezczyzni... czasem istota wynika z ewidetnego zaniedbania sprawach seksu a
                                      czasem z innych powodow (romantyczna milosc, lepsza kasa a wiec i prestiz,
                                      pozycja spoelczna itd). O ile mezczyzni czesciej kieruja sie wzgledami mniej
                                      praktycznymi (uroda fizyczna, atrakcyjnosc kobiety) o tyle kobiety kieruja sie
                                      juz bardziej pragmatycznymi wzgledami (pozycja mezczyzny, satusem materialnym
                                      itd). Wydaje sie to byc nawet zrozumiale, mezczyzna ogolnie zabezpiecza strone
                                      materialna wiec wybiera samice atrakcyjna fizycznie, zaspokajaca jego potrzeby
                                      natury seksulanej, zazwyczaj inne potrzeby zaspokaja praca, zainteresowaniami,
                                      kolegami. Kobieta poszukuje samca ktory zapewni jej potomstwu (czasem zdarza sie
                                      ze samiec utrzymujacy samice i jej potomstwo nie jest biologicznym ojcem
                                      potomstwa samicy) odpowiedni poziom zycia i bezpieczenstwo. Oczywiscie sa
                                      odstepstwa i zdarzaja sie samce poszukujace samic ktore utrzymaja samca
                                      (alfonsi, zigolaki) no i samice poswiecajace dobro wlasne i dobro wlasnego
                                      potomstwa w imie jakiejs "chemicznej milosci".
                                      Rzecz jasna zwiazki partnerskie bedace wynikiem edukowania i intensywnej
                                      indoktrynacji sa logiczna konsekwencja zachodzacych w spoleczenstwach przemian.
                                      Wspolne rozwiazywanie problemow, rownoprawnosc w potrzebach i metodach
                                      zaspokojania potrzeb, wspolna opieka nad potmostwem - jednak zwiazki partenrskie
                                      wydaje sie byc rozwinieciem tzw zwiazkow biznesowych - tj zwiazkow opartych na
                                      innych niz emocjonalne wieziach. Logiczne wydaje sie ze malec bedzie ilsoc
                                      zwiazkow innych niz partnerskie - spowodowane jest to rzecz jasna
                                      neoindustrializmem i globalizacja ktore intensywnie oddzialuja na wiezi
                                      spoelczne w tym i rodzinne.
                                      • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 24.07.06, 15:00
                                        tak, szukamy czegos, gonimy za czyms i tak naprawde nie wiemy za czym. Mozna by
                                        powiedziec, ze kobieta badz mezczyzna otwiera sie na obca plec przeciwna
                                        dlatego, ze nie spelnia sie w swoim zwiazku. Czy faktycznie mozemy podciagnac
                                        takie zachowanie pod zero-jedynki? Mysle, ze jest to bledne zalozenie a zycie
                                        ma wiele odcieni. Chyba kazdy z nas potrzebuje potwierdzenia, ze nie tylko stac
                                        go bylo na uwiedzenie swojego partnera ale i moze to zrobic wiele razy.
                                        Starsi mezczyzni czerpia sile i mlodosc ze zwiazkow z coraz mlodszymi
                                        kobietami. Wiek partnerki jest odwrotnie proporcjonalny do wieku mezczyzny. A
                                        kobiety? Kobiety czerpia sile z adoracji mezczyzny i wcale nie musza isc do
                                        lozka aby sie dobrze poczuc. Ponoc kobieta jest jak wino... ale nie w kazdym
                                        przypadku i wiele trzeba sporo pracy nad soba aby spelnic to twierdzenie.
                                        Martwie sie o siebie zawczasu bo moze teraz jeszcze jestem w przedziale
                                        mlodziezowym to za kilka lat moge poczuc sie brzydka, odrzucona i niespelniona.
                                        Ciezkie jest zycie kobiety;)
                                        • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 24.07.06, 20:52
                                          zero-jeden - to byloby rzecz jasna daleko idace uproszczenie, czasem motywy
                                          takich a nie innych dzialan sa dla nas samych zaskoczeniem. Zona czy maz nagle
                                          traca glowe - 15 lat w zwiazku iwernie i nagle bach, rozstanie, czasem kobieta
                                          porzuca dzici, meza i idzie za innym, oczywisice czesto zdarza sie to facetom,
                                          pewnie nawet czesciej niz kobietom ale jednak zdarza sie to obu stronom.
                                          Potwierdzenie? tzn co potrzebujemy potwierdzic? wlasna atrakcyjnosc? fizyczna?
                                          intelektualna? koniec zazwyczaj i tak jest podobny: wyrko, po okresie fascynacji
                                          zdarza sie dosc czesto ze nachodza nas watpliwosci, odczuwamy niepokoj czy aby
                                          napewno podjelismy wlasciwa decyzje? Czy starsi mezczyzni itd... pewnie tak,
                                          pewnie jest w tym duzo prawdy, czasem jest to ucieczka przed partnerka ktora
                                          odczuwa zwiekszona potrzebe gdy mezczyzna przeciwnie... sa faceci kotrzy czerpia
                                          satysfakcje ze zwiazku z roznymi kobietami - nie ma znaczenie wiek kobiety,
                                          mezczyzna odbeira kobiete jako atrakcyjna lub nie - nie ma czasu na sprawdzanie
                                          dowodu osobistego w poszukiwani udaty urodzenia. Czerpanie sily z adoracji...
                                          jak mysle dotyczy to tak samo kobiet jak i mezczyzn. Ponoc kobieta jest jak
                                          wino... no coz z winem moze byc roznie, przez analogie mezczyzna jest jak whisky
                                          - z roku na rok tylko lepszy ;). Tak, przyznaje, natura nie obeszla sie z
                                          kobietami laskawie... moze dlatego wazne jest (troche zartobliwe i moze
                                          frywolne, bedace luzna modyfikacja waznej mysli) "Spieszmy sie kochac kobiety -
                                          tak szybko sie starzeja" - kitka maly hint, wiek nie ma znaczenia, zmarszczki
                                          nie maja znaczenia - wazna jest kobiecosc - ten rodzaj wewnetrznego piekna ktory
                                          czyni kobiety ponadczasowymi (np tak jak nie przepadalem za mloda Catherine
                                          Deneuve czy Demi Moore tak twierdze ze teraz, majac juz troche lat, sa znacznie
                                          bardziej atrakcyjne jako kobiety)
                                          • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 24.07.06, 21:56
                                            wierz mi, ze nie chadzam z kazdym do lozka dla ktorego sie otwieram;)) Nie
                                            mozna tak generalizowac. Czerpie ogromna przyjemnosc ze zwyklych usmiechow,
                                            dluzszego spojrzenia w oczy czy musniecia. Mam wielu przyjaciol plci przeciwnej
                                            i wiem, ze z ich strony wyglada to podobnie. Oczywiscie znam rowniez wielu
                                            mezczyzn, ktorzy potwierdzaja Twoja teorie (co do kobiet sie nie wypowiadam bo
                                            czesciej rozmawiam z mezczyznami niz kobietami i moge jedynie domyslac sie co
                                            inne kobiety pragna studiujac siebie).
                                            Gdy rozpada sie zwiazek to znaczy, ze cos jednak bylo nie tak i nie mozna winic
                                            tylko jednej ze stron. Zastanawialam sie co bym zrobila gdyby maz mial kochanke
                                            a ja bym sie o tym ukradkiem dowiedziala... chyba bym przemilczala,
                                            przeanalizowala co bylo zle i wziela sie za ratowanie zwiazku w taki sposob
                                            zeby moj mezczyzna zostal przy mnie. Moze byloby w tym troche zaklamania z
                                            mojej strony ale czyz z jego strony byloby inaczej? Zyjac z partnerem kilka lub
                                            kilkanascie lat musimy wiedziec czego brakuje w zwiazku - to jest jakis proces.

                                            Pocieszyles mnie dziadku;)) postaram sie, pomimo uplywu lat, pielegnowac
                                            kobiecosc ku swoim i jego (kim by nie byl) przyjemnosciom;)
                                            • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 24.07.06, 22:17
                                              Alez nie mialem tego na mysli - nie sugeruje tego co napisalas. Mowie tylko ze
                                              czasem kobietami mezczyznami steruje zaskakujace dla nich samych motywy.
                                              Ja znam i kobiety i mezczyzn z ktorych czerpie sie ta teoria - nie jest to
                                              teoria mojego autorstwa. Czy generalizowanie - ale jest taki punkt, w ktorym
                                              jasno widac ze wszyscy jestesmy podobni, mamy zblizone potrzeby - pod tym
                                              wzgledem juz sie nikt nie buntuje ze zostal uogolniony. Jesli napisze ze ludzie
                                              chca byc kochani, chca byc potrzebni, czuj wartosci i sens wlasnego zycia, chca
                                              sie cieszyc to mysle ze tego typu uogolnienie nie zostanie skrytykowane... zostanie?
                                              Gdy rozpada sie zwiazek to jasne jest ze wina dotyczyc obu stron - pewnie
                                              stopien przyczynienia sie do rozpadu jest rozny, rzadko dokaldnie symetryczny
                                              ale nie ma watpliwosci ze obie strony sa odpowiedzialne.
                                              Hm, posotaje mi tylko podziwiac, znam takie kobiety dla ktorych zdrada oznacza
                                              koniec - koniec bo ustaje to cos co jest istotne z punktu widzenia zwiazku -
                                              zaufanie. Tak naprawde po zdradzie juz nigdy nie udaje sie odbudowac zaufania a
                                              czym jest zwiazek dwojga ludzi bez zaufania? Z moich obserwacji wysnuwam jedne
                                              wniosek - byc moze bledny, chcialby mjednak wierzyc ze tak nie jest - warunkiem
                                              zbudowania szczesliwego i stabilnego zwiazku jest koniecznosc pokochania wad
                                              artnera, jego ulomnosci... tak latwo pokochac czyjes zalety i tak trudno
                                              zaakceptowac jego wady - tak naprawde dopiero pokochanie i akcpetacja
                                              bezwarunkowa wad partnera jest kluczem do zbudowania stabilnego, trwalego i
                                              paradoksalnie satysfakcjonujacego zwiazku.
                                              Nie mialem zamairu nikogo pocieszac a przynajmniej mowic czegos co ma byc
                                              pocieszeniem - raczej znow poslugujac sie wlasnymi obserwacjami, obserwacjami
                                              innych probuje syntetycznie ujac ze atrakcyjnosc kobiety jest naprawde bardzo
                                              luzno zwiazana z jej wiekiem, zmarszczki, niedoskonalosci urody, figury czesto
                                              decyduja wlasnie o tym ze ktos jest atrakcyjny - byc moze dlatego ze akceptujac
                                              je, "pokochujac" zblizamy sie do idealu dobrego zwiazku, a byc moze dlatego ze
                                              te wszystkie odstepstwa od idealu tak naprawde sa wazne by partner byl nam
                                              bliski, by byl czescia realnego doswiadczania, by byl NASZ a my JEGO. To
                                              oczywiscie luzna proba ujecia pewnych wnioskow ktore nasuwaja mi sie z
                                              obserwacji i doswiadczen... Tyle ode mnie, wracam do obserwowania (z elementami
                                              uczestnictwa) Dobrej nocy zycze i udanego pielegnowania kobiecosci :D
                                              • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 25.07.06, 22:07
                                                Jesli napisze ze ludzie
                                                > chca byc kochani, chca byc potrzebni, czuj wartosci i sens wlasnego zycia,
                                                chca
                                                > sie cieszyc to mysle ze tego typu uogolnienie nie zostanie skrytykowane...
                                                zost
                                                > anie?

                                                nie zostanie... wiesz przeciez;)
                                                Staram sie znalezc cos co nas rozni w naszych osądach i trudno mi to znalezc
                                                czy w zwiazku z tym powinnam przestac do Ciebie pisac kiedy sie z Toba
                                                generalnie zgadzam czy szukac na sile jakiegos punktu gdzie drogi sie
                                                rozchodza?;)

                                                Moze tylko odniose sie do kwestii zaufania. Oczywiscie, ze partnerzy buduja
                                                swoj zwiazek na zaufaniu... ale co nalezaloby zrobic gdy zostanie ono
                                                zachwiane? No i oczywiscie co uwazamy za wazniejsze: czy fakt, ze partner jest
                                                tylko moj (sex) czy, ze partner kocha tylko mnie (wiecej niz sex). Czy warto
                                                jest zrywac zwiazek kiedy partner zrobil skok w bok z niekochana/ym
                                                kobieta/mezczyna? To jest pytanie, ktore indywidualnie nalezy rozwazac i w tym
                                                wypadku nie generalizowac i o to mi chodzilo w negowaniu podejscia zero-
                                                jedynkowego (zdrada=zerwanie).
                                                • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 25.07.06, 23:21
                                                  co do pierwszej czesci wypowiedzi - nie rozumiem za bardzo - wiec trudno mi sie
                                                  odniesc.
                                                  Co do drugiej - a skad pewnosc ze zdrada ma wylacznie charakter fizyczny, ze nie
                                                  jest milczacym sygnalem - Nie dajesz mi tego czego potrzebuje? - oczywiscie
                                                  mozna a nawet nalezy podjac decyzje o ewentualnych krokach na spokojnie, kiedy
                                                  opadna emocje, rozwazyc wszystkie okolicznosci... ale moim zdaniem watpliwosci
                                                  pozostaja, pojawia sie cos dodatkowego, cos czego nie bylo wczesniej - na ile to
                                                  cos moze niszczyc bycie ze soba na dobre i na zle? nie wiem... - znajoma mezatka
                                                  mowila: "dopoki mnie nie bije to go nie zostawie" nie wiem czy dla mnie bylby to
                                                  wystarczajacy argument by z kims byc. W swoim zyciu kieruje sie prosta zasada -
                                                  nie kleczec - nigdy o nic nie prosic ani nie zebrac, sa zasady ktorym jestem
                                                  wierny, jesli musialbym rezygnowac w imie bycia z kims z tych zasad to wole byc
                                                  sam. Tak wiec warto miec zasady, zasady dotyczace naprawde waznych rzeczy i
                                                  niewarto rezygnowac z tych zasad, absolutnie ma niczego co uzasadnialoby
                                                  rezygnowanie z pewnych zasad. Nie jest tego warta kariera, status materialny,
                                                  seks. Tak wiec jeszcze raz - nie nawoluje do takiego traktowania ze zdrada
                                                  ozancza rozstanie - tu samemu trzeba okreslic wlasna zasade i byc jej wiernym.
                                                  Dla mnie zdrada to wyrazona jasno i wyraznie informacja, jestes nie dosc dobry,
                                                  szukam czegos lepszego niz ty. Mam zasade by nikomu nie utrudniac poszukiwania
                                                  szczescia i dla mnie zdrada oznacza rozstanie.
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 25.07.06, 23:33
                                                    w pierwszej czesci mojego wczesniejszego postu chodzilo o to, ze nudno jest sie
                                                    ciagle z kims zgadzac a ja lubie byc przekorna. Jednak trudno mi byc przekorna
                                                    kiedy tak rozsadnie podchodzisz do wielu spraw i w dodatku po mojej mysli;)
                                                    Nie musisz sie do tego odnosic - takie to tylko wolne myslenie.

                                                    Co do drugiej czesci... jezeli bedziesz prawdziwie kochal partnerke to bedziesz
                                                    o nia walczyl i dume schowasz do kieszeni. Zdrada zawsze jest rana ale czy
                                                    warto wyrzucac z serca partnera, ktory sie zgubil albo jest zodiakalnym
                                                    skorpionem czy baranem?;))
                                                  • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 26.07.06, 00:16
                                                    a, rozumiem... to jednak dobrze czasem dopytac i miec potwierdzenie domyslow ;)

                                                    a co do drugiej czesci - nigdzie nie mowilem o dumie - duma to raczej zla cecha,
                                                    mowie o wolnosci ktora ma swoja cene ale uwazam ze warto te cene zaplacic.
                                                    A znaki zodiaku... no coz... nie wierze - czasem zaledwie cos tam sie potwierdzi
                                                    jednak wiem ze kobiety przywiazuja do tego ogromna wage (nomen omen)
                                                    dobranoc
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 26.07.06, 11:17
                                                    moim zdaniem duma to bardzo dobra cecha ale trzeba w wyjatkowych sytuacjach ja
                                                    schowac. Ci, ktorzy mnie znaja wiedza, ze jestem dumna kobieta. Mam swoje
                                                    zasady i wartosci ale tez wiem, ze potrafilabym walczyc o cos na czym mi
                                                    najbardziej zalezy (zdrowie bliskich i prawdziwa milosc) nawet za cene
                                                    upokorzenia. Dlatego nie znosze lekarzy, ktorzy zmuszaja ludzi do upokorzenia
                                                    tylko dlatego, ze maja wiedze, ktora jest pomocna dla ratowania zdrowia ich
                                                    bliskich.

                                                    Co do znakow zodiaku to faktycznie - zwracam na nie uwage i widze pewne cechy
                                                    wspolne dla wiekszosci;) Czy to naganne?
                                                  • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 26.07.06, 22:25
                                                    hm niech bedzie - wydaje mi sie ze jednak duma oznacza dla mnie cos ciut innego
                                                    niz dla Ciebie. A maz... no coz pozazdroscic zony z takim podejsciem :D.

                                                    A czy ja mowie ze naganne? Czy cos na wskros kobiecego moze byc naganne? Nie
                                                    wyobrazam sobie (nie znam) kobiety ktora nie zwracalby szczegolnej uwagi na:
                                                    horoskopy, ezoterie, parapsychologie itd.
                                                    Czasem tylko uwazam ze takie myslenia ociera sie o nieracjonalnosc no ale nie
                                                    jest szkodliwe wiec czasem ma swoj urok. A poza tym samiec pozbawiony sumienia
                                                    moze wykorzystwac poejcia takie jak: jestesmy sobie przeznaczeni, los splotl
                                                    nasze drogi, to nie jest przypadek, mistyczne sily itd itd itd ;) Dzieki temu
                                                    bedna samiczka moze potem jakos usprawiedliwic swoje decyzje ;) albo chemia albo
                                                    wlasnie mistycznoscia zwiazku i niemalze tantrycznym seksem w ktorym zatracali
                                                    sie oboje stanowiac jednosc...
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 26.07.06, 22:39
                                                    to co powiedzialam wyzej jest czysto hipotetyczne bo tak naprawde nie wiem do
                                                    konca jakbym postapila gdybym sie dowiedziala o zdradzie osobistego meza;) Moze
                                                    wyrzucilabym jego rzeczy przez okno i wymienila zamki w drzwiach albo poszla do
                                                    niej i przednie zeby parasolka wybila... nie wiem;))
                                                    Ludzmi targaja namietnosci wiec i dzialanie moje mogloby byc irracjonalne.

                                                    Ezoteria i parapsychologia nie nie param ale horoskopy zawsze lubilam czytac.
                                                    Ta chec dowiedzienia sie przyszlosci jest kuszaca. Mimo, ze sama sie z siebie
                                                    smieje i staram sie patrzec na horoskopy z przymruzeniem oka to ciagnie mnie
                                                    czasami do nich. Mam swiadomosc, ze sami naciagamy rzeczywistosc do wyczytanych
                                                    horoskopow... ale jezeli to sa pozytywne horoskopy to dlaczego by nie dzialac w
                                                    tym kierunku?;)
                                                    Co do uwodzenia w stylu jaki podales to dziala na mnie alergicznie - za duzo
                                                    romantyzmu:-))
                                                  • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 26.07.06, 22:46
                                                    ok, rozumiem ale mimo wszystko, to przmysliwanie o zdradzie daje jakas nadzieje
                                                    malzonkowi - mile i zapewniajace sladowe bezpieczenstwo.

                                                    a moj antyhoroskop jest dla mnie nadzwyczaj poblazliwy - cytuje z pamieci
                                                    "nieszkodliwy idiota - jesli zrobi komus krzywde to przez przypadek" w
                                                    porownaniu z innymi znakami to prawie jak komplement ;)
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 26.07.06, 22:56
                                                    czy Ty myslisz, ze ja mezowi mowie, ze bede o niego walczyla jak mnie
                                                    zdradzi???;))
                                                    Ja mu mowie, ze go zabije;)))

                                                    Raz tylko przeczytalam swoj negatywny horoskop i sie obrazilam na autora!
                                                  • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 26.07.06, 23:20
                                                    a czyli standard... zony znajomych tez im mowie ze skoncza z nozem w plecach ;)

                                                    a ja sie nie obrazilem, wprost przeciwnie - btw - chyba mam jakis uraz do
                                                    blizniat... - czy to nalezy traktowac jako poglad polityczny?
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 26.07.06, 23:41
                                                    az tak to moze nie, teraz sa modne rozwody w przyjazni.

                                                    mowic tak otwartym tekstem, ze masz uraz do blizniakow to juz sprawa
                                                    zdecydowanie polityczna... a tak sie fajnie z Toba rozmawialo...;)
                                                  • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 26.07.06, 23:49
                                                    rozwody w przyjazni? bo ja wiem... a jak kobieta bedzie mogla wykrzyczec
                                                    "WSZYSTKIE ORGAZMY UDAWALAM!!!!"? nie, nie, to stanowczo nie jest dobre wyjscie.

                                                    Ok do blizniat horoskopowych ;) niech tam bedzie - zaraz mnie dzialacze i
                                                    sympatycy PiS zakrzycza a ja w gruncie rzeczy bardzo lubie zalewajke vel
                                                    kartoflanke ;)
                                                    dobranoc!
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 26.07.06, 23:51
                                                    dobrej nocy
                                                    ps.myslalam, ze juz jestes w objeciach morfeusza a Ty sie jeszcze tu krecisz;)
                                                  • Gość: dz14d Re: praszczur szukal ducha forum IP: 80.53.41.* 26.07.06, 23:55
                                                    mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia... - cena wolnosci jest wysoka
                                                  • kiciara11 Re: praszczur szukal ducha forum 26.07.06, 23:56
                                                    no to Ty popracuj a ja pojde spac;)pa
    • felix_edmundowicz ten praszczur to ściema 23.07.06, 21:55
      ściema którą swym sokolim okiem przejrzał felix_edmundowicz!
      • kiciara11 Re: ten praszczur to ściema 23.07.06, 21:56
        a kto z nas nie jest sciema?
      • mamoniowa303 Re: ten praszczur to ściema 23.07.06, 21:57
        chcesz przez to powiedziec, ze to kolejny wrobel, ktory bierze na plewy ?
        • Gość: Praszczur Re: ten praszczur to ściema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 22:59
          Nie sądżcie podług siebie.Ja dopiero bardzo niedawno dowiedziałem się otym
          Forum.Nigdy nie czatowałem/mam na myśli internet/Komputerem posługuję się na
          trochę wyższym poziomie niż elementarny,ale daleko mi do Waszej biegłości,bo
          używałwm go głównie do otrzymywania informacji i komunikacji,Używam też Skypa do
          telełączności bo lubię widzieć twarz rozmówcy.Od momentu gdy każdy dzień jest
          dla mnie niedzielą,i jedyną pracą do której można by mnie zmusić to kopanie
          rowów przeciwczołgowych w obliczu wojny,przypadkiem znalazłem to forum.Zresztą
          nie jestem jakimś maniakiem komputerowych znajomości bo uważam,że ta cała
          anonimowość sprzyja ludziom mającym kłopty z normalną komunkacją.Ja nie mam i
          rozmowę przy drinku, na luzie gdzie iskrzy przekładam nade wszystko.Wiem,że Wy
          wszyscy znacie się dobrze na gruncie prywatnym co ukazuje,że niejesteście
          jakimiś anonimowymi czubami,,a wręcz odwrotnie.Aktualnie wiodę bardziej
          kameralny tryb życia i z racji wieku i wyboru.Wolę być anonimowym Praszczurem
          gościem Forum.Jak widzicie nie piszę obscen,do życia mam dystans,zdaję sobie
          sprawę z tego co jeszcze mogę a czego nie powinienem.Mam więcej lat niż myslicie
          ale też i pogody ducha.Jak nie chcecie to przecież narzucać się nie będę i po
          prostu zamilknę.I mozecie być spokojni,bo nie zmienię osobowości pod innym
          nickiem,po prostu wykasuję tę stronę z ulubionych i tyle.I nie odwołuję sie do
          waszych wyższych uczuć.Wy po prostu nie macie wiary,że z drugiej strony
          klawiatury siedzi ktoś kto nie ma zadnego intteresu by ściemniać.Przecież ego
          sobie nie muszę poprawiać a od Was nic materialneg o nie oczekuję.Zdaję sobie
          sprawę z tego,że kompter w rękach psychopaty lub dewianta jest strasznym i
          obrzydliwym narzedziem,co przewidywałem dawno temu znając mroczną duszę ludzką.
          Jak chcecie to napiszcie a jak nie to powodzenia.
          • mamoniowa303 Re: ten praszczur to ściema 23.07.06, 23:54
            mistrzu, witaj na forum :)
      • Gość: Praszczur Re: ten praszczur to ściema IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 23:07
        Przykro mi ,ale czekista z Was kiepski Tow feliksie edmundowiczu ,z Łubianki by
        Was przenieśli na wieżę strażnicżą jakiegoś obozu w tajdze prowadzącego
        liesorubkę gdzie 11 miesiecy zima apotem lato i lato.Major Swietłookow z Was nie
        jest.
        • felix_edmundowicz Re: ten praszczur to ściema 23.07.06, 23:34
          lesoróbka wam się marzy?
          przepisów nie znacie?
          zakaz wstępu do lasu, ściółka za sucha!
          jam nie czekista, jam boss czekistów!
    • Gość: Praszczur Duch wyzionął ducha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 22:31
      W ciągu dnia tną gzy,wieczorem przy podlewaniu trawy i kwiatów komary,za płotem
      jeżdżą kombajny,bo w dzień nie da rady,żadnych perspektyw na ochłodzenie i
      trochę deszczu.NO FUTURE.
      • Gość: dz14d no future, no hope IP: 80.53.41.* 24.07.06, 22:41
        If i could believe
        Belief would give me comfort
        Believe that what i've done
        Made a difference

        That I gave you strength to carry on
        Without me on your side
        That what we have, Will never be forgotten

        Will you still be my side?
        When death embraces me?
        Will you give me comfort,
        When death embraces me?
        Will you still remember me,
        When death embraces me?
        Will you taste my one last breath,
        When death embraces me?

        I believe in eternity,
        Something's are meant to be
        What if you suddenly change your mind
        And leave me here to suffer

        What difference would it make
        If the angels would be laughing,
        Dancing on a grave without a name

        All i know
        Is how to live in fear
        That you
        Would ruin my kingdom
        All I know
        Is how to live in fear

        (Andy LaPlegua)
        • Gość: Praszczur Re: no future, no hope IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:01
          no nie aż tak,każdy dodupizm granice,u mnie poprawa nastroju bo kombajniści mają
          przerwę,zresztą koszą już trochę dalej od mojego płotu.Wyczytałem też,że
          niedaleko znajduje się kąpielisko,spełniające wymogi cywilizacyjne naszych
          czasów,chce się żyć.
    • Gość: Praszczur Re: praszczur szukal ducha forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 00:22
      www.youtube.com/watch?v=_BuRwH59oAo&mode=related&search=lion%20sleeps%20tonight
Inne wątki na temat:
Pełna wersja