kurde.felek
12.08.06, 10:22
Kiedy czytam zachwyty nad łódzka "Manufakturą" i renesansem starych łodzkich
fabryk przerabianych na siedziby uczelni, centrum handlowe czy wreszcie
ekskluzywne apartamentowe (lofty), to mnie skręca ze wściekłości.
Nie wiem już jak dawno zwracałem na forum uwagę na ul. Kolumba w Szczecinie i
niepowtarzalny urok tamtejszej budowli i możłiwośc pzrerobienia ich na takie
samo centrum mieszkalno -handlowe, jakie zrobiono w stareb zabudowie
przemysłowej Łodzi.
Szlak mnie trafia jak oglądam zabudowe ul. Św. Ducha, tej gdzie stoi kościół
św. Jana oo. pallotynów. I do widać tam wiadć - ruinę zabytkowej budowli,
koszmarki architektoniczne w połączeniu z barakami, ruiną starej drukarni i
nową zabudową. Tak jakby w mieście nie było uczelni z wydziałem architektury,
architekci wyemigrowali na saksy a architekt miejski był inteligentny inaczej.
Miasto pzresypia w sposób koncertowy swoje waloty, niszczy włąsny urok
urbanistyczny, bo nie ma mądrego, który by zaczął posługiwac sie włąnymi
szaraymi komórkami.
Widać bliższe sercu włodarzom miasta malowane zlotolem metalowe wykończenia
tarasow na Walach Chrobrego i pełne kiczu knajpy niż dbałośc o to, co jest
dobrem kulturowym wielu pokoleń róznych nacji w naszym mieście.
Uroków ul.Kolumba nie są w stanie dotrzec, jak i możliwości ich wykorzystania
w sposób nader komercyjny.
Cywilizowane społeczeństwo - stwierdziłoby - że to co robią i na co wyrazają
swoje zgody włodarze Szczecina - to barbarzyństwo i hołodowanie tanim gustom...