Dodaj do ulubionych

Odnośnie spółdzielni mieszkaniowych - SM DĄB.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 18:54
Historia z SM Dąb (w baaardzo dużym skrócie):
Wysłałem pismo do Zarządu Spółdzielni z trzema konkretnymi pytaniami.
Generalnie celem było uzyskanie informacji, co Spółdzielnia Dąb zrobiła,
jakie działania podjęła w ciągu 4 lat, aby rozliczyć jedną z inwestycji. Po
ponad miesiącu (w międzyczasie kolejny mail, bo nikt nie raczył odpowiedzieć
na poprzedniego choćby „Dziękujemy, proszę czekać na odpowiedź” lub podać
przybliżony jej termin, rozmowy telefoniczne) otrzymałem odpowiedź z krótką
informacją, że Zarząd właśnie rozliczył inwestycję. Odpowiedzi na postawione
pytania jednak nie znalazłem.
Poszedłem do Z-cy Prezesa - Pana Nielka, który to pismo podpisał. Spotkanie
trwało trzy minuty: Wielce Szanowny Z-ca Prezesa czytał właśnie gazetę,
przerwał na chwilę, przeczytał na głos pismo, po czym zabierając się
powtórnie za gazetę (miałem wrażenie, mówi do gazety, a nie do mnie)
stwierdził, cyt:"nie mamy obowiązku i nie musimy odpowiadać na Pana pytania".
Gdy zapytałem, czy mam to traktować jako odmowę udzielenia informacji odparł
krótko: "Tak"... i znowu do gazetki. Delikatnie mówiąc – lekceważenie, brak
kultury i dobrego wychowania. Rozmowa telefoniczna z samym Prezesem nic nie
dała - totalne nieporozumienie i niezrozumienie zarazem. Mam wrażenie, że
Zarząd Spółdzielni z jednej strony namawia do aktywnego uczestnictwa w życiu
Spółdzielni, a z drugiej strony zadane pytania lub prośby o wyjaśnienia
odbiera jako krytykę, wypowiedzenie wojny, reaguje atakiem i zdenerwowaniem.
Długie procedury (na odpowiedź w „sprawach skomplikowanych” - co
wielokrotnie podkreślano - można czekać nawet trzy miesiące(!), protokoły,
propozycje umawiania się na spotkania z dwutygodniowymi terminami naprzód,
brak dobrej woli ze strony niektórych osób raczej zniechęca niż motywuje do
działań…
Co pozostaje? Skarga do Rady Nadzorczej, powołanie się na ustawę o dostępie
do informacji publicznej, NSA…? Tylko czy to ma sens? Ma:-) Brak działań to
jednak przyzwolenie i akceptacja stanu rzeczywistości.
Obserwuj wątek
    • blackexit alternatywy 24.08.06, 20:47
      jak ktos chce sobie doslownie i na zywo odegrac alternatywy 4 to powinien
      zdecydowanie zapisac sie do tej komuny pt dąb spoldzielnia. jeden z moich
      ulubionych motywow to jest doliczanie wszystkuim czlonkom do czynszu wydawanej
      przez spoldzielnie gadzinowej gazetki. i tam jest zawsze wyjasnione ze 4
      dziadow sie zebralo i swietowali 45 rocznice zasiadania, albo ze kwiatki
      kwitna. a spoldzielnia jest najwspanialsza na swiecie i od klikunastu lat
      wspolpracuje z zapolem ktory tez jest niezwyjkle zadowolony ze wspolpracy :) no
      i mozna sie dowiedziec ze pan zalewski jest zadowolony i pan jezyk jeszce
      bardziej.
      normalne bareja w 2006 r.
      jestem im niezwykle wdzieczny i panu prezesowi co zza gazety odpowiada, ze mi
      ta gazete do ogromnie wywalonego czynu wlicza.
      ciekawostke jeszcze podam ze pan wijas w niej pisywal kiedys i byl dumny z tego
      niezwykle.

      pozdrawiam black





      *********
      • Gość: Galoty Re: alternatywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 20:52
        >normalne bareja w 2006 r.
        Jak najbardziej black. Gorzej jak Bareja. Anioł o ile pamiętam wydawał gazetkę
        ścienną tutaj jest regularny organ zarządu.
        Gdyby to był czysty Dziennik Urzędowy Spółdzielni z uchwałami, decyzjami itp
        zrozumiałbym a tak to rzeczywistość ponownie prześcignęła fikcję w tym
        przypadku filmową "Alternatywy 4".
        Zresztą towarzysz Winnicki mieszkał też w tej spółdzielni na ulicy ...(tak !)
        Czerwonej.
        • Gość: MIŚ Sm Dąb IP: *.hypode.net / *.hypode.net 24.08.06, 22:37
          Ja też przeszedłem swoje z tą spółdzielnią....drogą, nieprzyjazdnę, robiącą
          wszystko na odwal....a ludzie - nierzyczliwi, lub bojący się podjąc jakąkolwiek
          odpowiedzialność....
          • Gość: Arek Re: Sm Dąb IP: *.tktelekom.pl 25.08.06, 08:14
            Co do gazetki: Ja bym ją nazwał gazetką propagandowo-reklamową "sponsorowaną" w
            znacznej mierze przez członków. Jeżeli pominiemy reklamy, sposorowane rozmowy,
            wywiady z przedstawicielami różnych, chcących się zaprezentować firm,
            ogłoszenia to zostanie..., właśnie co zostanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka