baba_w_oknie 25.09.06, 23:17 Wydaje mi sie wazniejsze czy dziwczyny powinny chodzic w majtkach po Jasnych Bloniach, czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gozal Groźne małe pieski na sesji 25.09.06, 23:19 przykro mi, ale nie żyjemy na wsi, gdzie zwierzęta cieszą się większą swobodą (poza uwiązanymi zdziczałymi psami podwórkowymi u niektórych gospodarzy). kagańce mają na celu ochronę ludzi przed różnymi rzeczami wyczynianymi pyskami (gryzienie czy lizanie twarzy dzieci), a smycz też chroni przed atakami na ludzi lub inne zwierzęta, czy też ucieczkami. zwłaszcza w miejscach pełnych ludzi. pamiętam, jak w centrum zaatakował mnie mały wściekły pies (byłam wówczas nastolatką, jechałam na niewielkim bmxie), a stara bezwstydna baba- właścicielka stojąca przed bramą wraz z innymi starymi śmierdzącymi babami, zaczęła na mnie krzyczeć, jak go próbowałam kopnąć w pysk w obronie koniecznej. a ciekawe, jak z kupami psimi - czy choć spróbują podejść do problemu, którego smród i estetyka powalają mnie codziennie w drodze do pracy i na zakupy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onkyo Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 00:09 Zaostrzanie tych i tak juz kretynskich przepisow pachnie najgorszego sortu socjalizmem, ktory zaklada ze ludzie to skonczeni idioci. No i w konsekwencji nie potrafia sobie poradzic z psem, oszacowac realnego zagrozenia jakie moze stworzyc itd. No i w swietle takich przekonan, faktycznie mozna bronic postulatu kaganca i smyczy. Jednak to tylko okazja do naduzyc i arbitralnosci funkcjonariuszy panstwowych. Moim zdaniem powinno sie karac za konkretne zaniedbania. Np jezeli moj pies ugryzie czlowieka lub innego psa (np lepiej zabezpieczonego od mojego) to ja za to slono place. W ten sposob mozna nauczyc ludzi odpowiedzalnosci. Wiecej promowac rasy psow, ktorych trzeba uczyc agresji wobec czlowieka. Przyjmujac takie przepisy, wylewa sie dziecko z kapiela. Nie promuje sie ludzi odpowiedzialnych. Natomiast wszystkich wrzuca sie do jednego worka razem ze zwyklymi chamami i bandytami. Niestety czego wymagac od radnych, ktorzy wychowywali sie w PRLu i sa przesiaknieci peerelowska mentalnoscia. Oblepic swiat zakazami i nakazami - najlepiej wprowadzic tez nakaz podcierania sie lewa reka... skoro prawa podajemy na powitanie, w ten sposob zmniejszy sie prawdopodobienstwo przeniesienia chorob zakaznych - a wszystko bedzie ok i dzialalo jak w szwajcarskim zegraku. Otoz zapewniam ze nie bedzie. Natomiast wzrosnie poziom spolecznej frustracji, bedzie wiecej konfliktow i okazji do nadyzyc oraz zwyklego - niczym nie usprawiedliwionego pzoa literalnie stosowanym przepisem - nekania obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onkyo Do Gozal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 00:16 No i trzeba bylo solidnie kopnac. Mowie to jako milosnik psow i niechetny ludzkiej glupocie zarazem. No a jezeli pani wlascicielka mialaby jakies watpliwosci, to jeszcze zadzwonic na policje i skierowac sprawe do sadu i nie za to czy pies ma kaganiec czy nie - bo pozostalych 1000 psow ktore spotkasz na swojej drodze najprawdopodobniej nie zwroci na Ciebie uwagi - ale za to ze jej pies Cie zaatakowal i stworzyl realne zagrozenie. Tepic idiotow, dac spokoj normalnym, rozsadnym wlascicielom psow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nakamichi Szkoda gadac IP: 80.53.41.* 26.09.06, 00:21 to mentalnosc chlopa panszczyznianego - pies uwiazany do budy, raz na dzien dac zryc... a pies jako towarzysz, jako przyjaciel... pies to zwierze do roboty a jak nie pracuje to zatluc i nastepnego przywiazac... Do rzadzenia zabieraja radni bezradni - wymysla durne przepisy ktore sami beda lamac - niech wybirocza porobi z ukrycia fotki radnym bezradnym jak to po swoim psie sprzataja, jak to przestrzegaja juz istniejacego prawa... Bezkarni bo wiedza ze im straznik miejski nie fiknie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: full Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 07:49 Moja mama ma małego kundelka i jest regularnie prześladowywana przez strażników miejskich.Płaci ciągle mandaty za prowadzanie naszej Miki bez kagańca i smyczy.Mama ma zawsze przygotowaną torebką dom sprzątania po Miki brudów, ale nie ma serca, żeby uwiązywać i kneblować pieska, który swoją agresję zakończył w psim dzieciństwie na kapciu mojego taty. To ludzie powinni być odpowiedzialni za swoje pieski. Dlatego, że parę osób wyprowadza agresywne psy bez smyczy i kagańca, to w ten kaganiec trzeba zakuć psy nie nające wyrobionego agresywnego zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlasciciel psa Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 19:31 mam duzego psa ktory jest lagodny,i uwielbia dzieci,a na osiedlu jest pelno biegajacych luzem kundelkow,ktore z niesamowita agresja rzucaja sie na duzego psa prowadzonego na smyczy a zwroc takiej babie uwage to cie jeszcze zwyzywa od roznych,prawo jest prawo i jezeli duze psy maja byc prowadzone na smyczy i kagancu to male tez - nie ma rownych i rowniejszych,prawo dotyczy wszystkich,a co do sprztania po swoich pieskach,to w szczecinie jest najwyzsza chyba w polsce oplata za psa a smietnikow i woreczkow nie ma,zwierzak choruje - za wszystko placisz 100%,zero ulg,zero niczego,tylko płać i płać a skoro mam płacic to panstwo i samorzad ktore tylko ściagaja pieniądze niech sprząta,niech za podatek za psa lub kota,za podatek ktory ściagaja od lekarzy weterynarii i za lekarstwa dla zwierzaka zatrudnia ludzi do sprzatania,bo nie sa to kwoty male tylko naprawde duze. moj psiak od kilku miesiecy choruje powaznie ,na leczenie wydalem przez ostatnie trzy miesiace ok 1500-2000zl i to nie koniec,i bede go leczyl bo jest to czlonek rodziny i wk........ mnie to jak jajas stara baba prowadzac kundelka agresywnego kaze mi zabrac psa i trzymac go na uwiezi bo jej kundelek nie moze spokojnie biegac. wiec zaczne sprzatac po swoim psie wtedy kiedy samorzad postawi na moim osiedlu smietniki i zaopatrzy mnie w woreczki a jak nie to na kazdym duzym osiedlu zrobi wybieg dla psa,gdzie mozna by je wyprowadzac a nie tak jak zrobili wybieg dla psiakow na ktory jak policzylem musialbym jechac okolo godziny czasu by pies mogl sie wysrac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michu Wierzę że Radni nie ulegną presji zoofili! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:00 podział na psy małe i duże, groźne i niegroźne jest śmieszny. jak ktoś chce miec psa niech kupi sobie chatę z ogrodem. jak nie ma na to kasy niech zarobi lub siedzi cicho! Wlaściciele psób to najbardziej egocentryczna grupa społeczna, zapominająca że granicą wolności człowieka jest wolność drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: Wierzę że Radni nie ulegną presji zoofili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:39 Oooooooooooo! To są słowa działacza PO, pseudoliberała albo inaczej liberała w wydaniu naiwnym. Określenie zoofil w stosunku do posiadaczy psów wyartukułowane przez działacza Platformy Obywatelskiej powinno zostać zamieszczone na pierwszej stronie GW - ich promotorki. Dodajmy do tego tę butę i agresję bogatego człowieka, któremu mamusia i tatuś zapewnił dobrobyt, i jego pogarda w stosunku do ludzi biednych - oto obraz działacza Platformy Obywatelskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Wierzę że Radni nie ulegną presji zoofili! IP: *.icm.edu.pl 26.09.06, 10:47 Masz jakiś problem z PO, że musiałeś do tej partii nawiązać nawet przy rozmowie o pieskach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: Wierzę że Radni nie ulegną presji zoofili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:49 Nie,po prostu michu jest z PO i mocno to podkreśla, więc czemu ja nie mam tego zrobić przy tej okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Re: Wierzę że Radni nie ulegną presji zoofili! IP: *.teleton.pl 26.09.06, 16:16 No cóz wszedzie mozna znaleźc idiotow , tylko nie zapominaj że wyjatki nie czynia rególy. Znam pare osob z PO ktore za takie stawianie sprawy by mu najchetniej maske sklepali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgosky Re: Wierzę że Radni .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:38 Czy uchwala Rady (regulamin) może zmieniać postawienia ustawy Sejmu??? U S T A W A z dnia 22 kwietnia 2005 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt "Art. 9a. 1. Posiadacz psa jest obowiązany do zapewnienia nadzoru nad psem. Nadzór nad psem polega na kontroli jego zachowania w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób lub zwierząt......... 3. W miejscach publicznych na terenie miasta psa prowadzi się na smyczy LUB w kagańcu, a psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy - na smyczy i w kagańcu....." Wiec chyba sprawa jest jednoznaczna? KAGANIEC LUB SMYCZ.. chyba, że uznamy,że przysłowiowy mały piesek jest "W TYPIE" pitbula... ;-) Załącznik do ustawy wylicza rasy uznawane za groźne... Więc w świetle powyższego w ogóle nie rozumiem, dlaczego radni w ogole o tym dyskutują - powinni regulamin dostosować do ustawy, a zająć się sprawą koszy na odchody, terenami pod wybiegi itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Re: Wierzę że Radni .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:55 osobiście mam labradorkę, która pracuje w ośrodku z chorymi dziećmi; dla zaspokojenia zboczonych popędów ludzi, którzy domagają się kagańców - zakładam jej na spacery kaganiec i nie spuszczam ze smyczy. Sprzątam po niej cokolwiek zostawia na ulicy - jednak problemem jest to, że w okolicy nie ma koszy przeznaczonych na wrzucanie psich odchodów! a za użycie do tego celu zwykłego kosza na smieci grozi kara pieniężna.... ot i klops :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Wierzę że Radni .. IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 01:45 > osobiście mam labradorkę, która pracuje w ośrodku z chorymi dziećmi; A gdzie konkretnie pracujesz? W jakim ośrodku? Do jakiejś fundacji należysz? > problemem jest to, że w okolicy nie ma koszy > przeznaczonych na wrzucanie psich odchodów! a za użycie do tego celu zwykłego > kosza na smieci grozi kara pieniężna.... ot i klops :) Jak to? A co to jakaś ustawa, że za wyrzucenie do normalnego śmietnika psiej kupki płaci się karę? Więc jak? W kieszeń? :)))) Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jamila Re: Wierzę że Radni .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:18 Ja mam samojeda, którego przygotowuję do dogoterapii (piesek jeszcze nie ma roku). Jest to pies silnie owłosiony. Gdy założę mu kaganiec to może się zywczajnie przegrzać.:) Równiez sprzątam po swoim psie. Czasem w poszukiwaniu jakiegokolwiek kosza muszę z kupą w ręku iść przez kilka minut. Znalezienie żółtego kosza na psie kupy jest często niemożliwe. Np. w parku Kasprowicza, gdzie bardzo dużo osób przychodzi z psami, takich koszy nie ma. Na tzw. psiej polanie nie ma ani jednego kosza jest za to miejska plaża. Nie wyobrażam sobie poza tym, jak można spuścić na wybiegu dla psów psa agresywnego. Kilka razy spotkałam się z taką sytuacją, gdy jakaś baba przyszła na psią polanę z owczarkiem niemieckim i krzyczała do ludzi, żeby złapali swoje psy, bo jej pies może je pogryźć. Bezmózgie stworzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buazen Re: Wierzę że Radni .. IP: 217.153.60.* 26.09.06, 15:58 dokładnie tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Michu jolop z Ciebie i bolszewik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:59 Typowa mentalnosc katobolszewicka w neurotycznym sosie. Masz chlopie jakies fobie, to idz sie leczyc, ale odczep sie od odpowiedzialnych wlascicieli psow, ktorzy dbaja o to, zeby takiemu jolopkowi jak Ty ich psy nie wlazily w droge. Idz sie leczyc, albo popraw jakosc swego zycia, wtedy mniej upierdliwy bedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewal Re: Wierzę że Radni nie ulegną presji zoofili! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 12:26 Gość portalu: michu napisał(a): > podział na psy małe i duże, groźne i niegroźne jest śmieszny. jak ktoś chce > miec psa niech kupi sobie chatę z ogrodem. jak nie ma na to kasy niech zarobi > lub siedzi cicho! Wlaściciele psób to najbardziej egocentryczna grupa > społeczna, zapominająca że granicą wolności człowieka jest wolność drugiego > człowieka. To działa w obie strony. Chcesz mi ograniczyć wolność, zakazując psa? I oczywiście stereotyp ogolonego muła z czarnego merola - nie masz kasy, nie masz domu, nie masz psa. Durniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerzy Groźne małe pieski na sesji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:41 Wszystkim miłośnikom psów pragnę uzmysłowić że reakcje psa trudno przewidzieć. Nawet najspokojniejszy potrafi ugryźć, nerwowo zareagować. Kaganiec i smycz nie są po to by ograniczać wolność zwierzęcia ale by chronić ludzi. Pies bez smyczy który biega "luzem" potrafi wyrządzić niepowetowane straty np. wbiegając rowerzyście pod rower powodując cięzkie obrażenia ciała. Skutków nie trzeba opisywać. Niech miłośnicy psów zastanowią się nad tym jaka odpowiedzialność cywilna na nich ciąży. Spraw o odszkodowania finansowe będzie coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pkp Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:49 Nie myśl o odpowiedzialności innych. Ludzie dadzą sobie radę.To bolszewicka polityka - udawać że się bierze odpowiedzialność za ludzi, narzucić im twarde rygory a samemu opływać w wolności i swobodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Szkoda gadać IP: *.chello.pl 26.09.06, 08:54 Jak czytam niektore posty przeciwnikow psów t5o coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze Szczecin zamieszkuja przybysze z wiosek i małych miescin. Pies to przyjaciel człowieka i tylko od tego drugiego zalezy jaki piesek bedzie. Kagance sa raczej potrzebne tym szczekaczom co to uwazaja ze w mieście powinni mieszkać tylko ludzie. Kupki owszem trzeba sprzatac ale zapewnijcie kosze gdzie mozna je wyrzucać. Rozwój cywilizacyjny człowieka zalezy w dużej mierze od stosunku do zwierzat, u nas niestety ten stosunek jest na bardzo niskim poziomie. Pozdrawiam normalnych wlasicieli pieskow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Brawo Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:04 Nic dodac nic ujac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Bravo PKP! Precz z peerelowskimi manierami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:10 To mentalnosc rodem z PRLu. Zasciankowa mentalnosc katobolszewicka. Ja po swoim psie gowna sprzatam, prowadzam go na smyczy, gdy na sciezce mija mnie rower, schodze mu z trasy itd. No i nie zycze sobie zeby jakies podejrzane intelektualnie i emocjonalnie towarzycho z Rady Miejskiej robilo ze mnie bandyte i dokladalo dodatkowe - paranoidalne - obostrzenia. Mam psa prawie 3 lata i nie pozwolilem zeby komukolwiek pies w szkode wlazl. Jest duzy - 40 kg - i co z tego? Moim zadaniem jest zadbac o to zeby nie byl klopotliwy. Zeby nikt nie wdepnal w jego kupe, ani sie o niego nie musial obcierac... Wiec odczepcie sie ode mnie Maryjany i inne naplywowe elementy. Nie potrzebuje waszych obostrzen i przepisow zeby zachowywac sie z szacunkiem dla innych ludzi, ktorzy mojego psa nie musza lubic. Przestacie traktowac ludzi jak bydla. Karajcie tych ktorzy nie potrafia sie zachowywac odpowiedzialnie, a nie wrzucajcie mnie i mojego psa do jednego wora z bandydati i chamami. Walczcie z chamstwem i bandytyzmem psiarzy a nie z psami i psiarzami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Late Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:05 Tak!!! Dlatego trzymajmy wszystkie psy w klatkach (bo mogą ugryźć), zabrońmy jeździć samochodami (bo mogą wjechać na chodnik i zabić), latać samolotami (bo spadają), zakażmy koniom wychodzić ze stajni (kopią i gryzą) i profilaktycznie zabrońmy używania ostrych noży, żeby kogoś nie skaleczyć. Psy są różne, mniej agresywne, bardziej agresywne i w ogóle nie agresywne. Ja mam labradora, który jest sporym psem, ale każdy dzieciak może mu bezpiecznie włożyć rękę do pyska i ciągnąć za język (sprawdzone!). Celowo kupiłem psa łagodnej rasy, by nie mieć problemów z jego agresją, i ich nie mam. A teraz ten łagodny zwierzak ma chodzić z kagańcem na pysku, bo jakiś zoofob boi się pekińczyków, albo niedowartościowany psychopata zaopatrzył się w agresywnego pitbula. To tak, jakby zakazać jeździć na motocyklach, bo wśród motocyklistów zdarzają się szaleńcy, albo wszystkim kotom amputować pazury, bo drapią (porządnie wkurzony kot może pokaleczyć człowieka bardziej, niż mały piesek). Osobista, bardzo wysoka i kategorycznie egzekwowana odpowiedzialność właściciela za swojego psa i obowiązkowe kagańce dla psów ras agresywnych powinny wystarczyć. Co do smyczy - zgoda, chociaż w przypadku małych piesków i szczeniaków ten nakaz też nie bardzo ma sens - chyba tylko dla bezpieczeństwa samego psiaka. Aha, dziecko wbiegające pod rower też może spowodować ciężkie obrażenia ciała u rowerzysty. Dzieci na smycze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Jurek masz poniekad racje, ale nie do konca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:03 Zdecyduj sie, czy wystarczy smycz, czy tez musi byc jeszcze kaganiec. Moim zdaniem zakladanie kaganca, to w wiekszosci przypadkow, niepotrzebne dreczenie psa. Smycz - zgadzam sie, zwlaszcza w miescie albo w miejscach uczeszczanych przez ludzi. Pies luzem moze spowodowac wypadek. Nie z powodu tego ze bedzie chcial ugryzc, ale po prostu moze wpasc przed rowere, samochod itd. Ale kaganiec? Bez przesady. W zdecydowanej wiekszosci przypadkow, to zwykla nadgorliwosc urzednicza, a w konsekwencji dreczenie psa. Jak napisal Onkyo to socjalistyczny pomysl. Oczywiscie TAK dla kaganca w tramwaju, w autobusie, czy tez pociagu jezeli pies i wlasciciel nie sa sami w przedziale itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:59 moja teściowa boi się nawet kotów; trzeba zapytać Fruda gdzie tkwi problem :l Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikaard Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 12:29 Gość portalu: jerzy napisał(a): > Wszystkim miłośnikom psów pragnę uzmysłowić że reakcje psa trudno przewidzieć. > Nawet najspokojniejszy potrafi ugryźć, nerwowo zareagować. Kaganiec i smycz nie > > są po to by ograniczać wolność zwierzęcia ale by chronić ludzi. Pies bez smyczy > > który biega "luzem" potrafi wyrządzić niepowetowane straty np. wbiegając > rowerzyście pod rower powodując cięzkie obrażenia ciała. Skutków nie trzeba > opisywać. Niech miłośnicy psów zastanowią się nad tym jaka odpowiedzialność > cywilna na nich ciąży. Spraw o odszkodowania finansowe będzie coraz więcej. To samo dotyczy ludzi. Matka mojej koleżanki została zabita na ulicy przez pijanego świra, bo mu się zwidziało w delirium, że ona ma na plecach trzecie oko i jest kosmitką...Można powiedzieć, że "nerwowo zareagował"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.73.* 26.09.06, 09:18 Bardzo mi wsytd że mieszkam w Szczecinie. Jestem posiadaczką małego i dużego psa. Bardzo szanuje osoby które boja się psów ale osoba która ma psa na smyczy ma pełna kontrole nad psem. Pies taki naprawdę ne jest w stanie zrobić krzywdy nikomu. Przecież mały pies nie jest wstanie zerwać smyczy. Pies od małego powinien byc socjolizowany z otoczeniem ale nasze miasto nam nie daje szansy od razu mamy wziąść na kaganiec smycz i jak ten pies ma mieć zdrową psychikę. Dlaczego Urząd Miasta nie daje pieniazków na wybiegi na miejsca dostępne dla tzw psiarzy dlaczego zachowuja się tak jakbysmy byli dosłownie trędowaci. Pies nie wybiegany pozbawiony jakiejkolwiek szany na socjalizacje może byś agresywny no ale widac do tego chcą posłownie dązyć. Dlaczego w Warszawie gdzie to nasza stolica nie ma takich problemów . Tam psy nawet w autobusach za darmo jeżdżą - powinnyście Panowie się wstydzić. Do osób które tak bardzo przeszkadzaja psy: co one wam takiego zrobiły owszem jestem za sprzątaniem po nich ale czy to az taki wielki problem- niż pijacy którzy zaczepiają dzieci , wulgaryzm młodzieży, kradzieże samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
kakq Re: Groźne małe pieski na sesji 26.09.06, 09:32 jeżeli Rada miasta najkazuje nam włascicelom psów sprzatac po swoich pupilach niech postawi kosze na psie odchody i wyznaczy miejsca na tzw psie toalety jesli moj jamnik ma ch0dzic cały czas na smyczy i w kagancu - ok zgadzam sie ale niech rada miasta i rady osiedlii wyznacza teren ktory bedzie przewidziany na wybieg - pies musi sie wybiegac jezeli maja byc egzekwowane kary pienięzne za brak smyczy, kagańca to niech szanowna Straz Miejska kara wszystkich nie tylko mnie , moja mame i bacie ale tez mężczyzn z zwiększona masa mięsniowa prowadzacych swe małe amstafki przy nodze i to luzem myśle ze rada powinna przed wprowqadzeniem nowych przepisów zajac sie przygotowaniem miejsc na wybiegi , zamątowanie koszy bo jak mozna egzekwoac cos jesli nie ma jak i gdzie tego zrealizowac Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Groźne małe pieski na sesji 26.09.06, 12:37 Ja zaś domagam się cotygodniowej dostawy 20 kg żwirku dla kota, oraz cotygodniowego mycia kuwety. Dlaczego ty masz mieć za free psie toalety, a ja muszę płacić? Dlaczego ja mam płacić na wybiegi dla Twojego psa, choć Ty nic nie zabecalujesz za mojego kota? Niech radni wprowadzą podatek od psa. 500 zł rocznie. Dowód wpłaty to paszport dla psa na mieście. Pancia złapana bez dowodu wpłaty=1000 zł mandatu. Wtedy się okaże ilu właścicieli kocha swoich pupili. Tych, którzy zaraz mi wyskoczą, że za koty też, informuje, że koty nie rzucają się na ludzi, z reguły srają do kuwety. A jeśli mnie złapią z kotem na smyczy na ulicy bez kwita opłaty podatku, również 1000 zł mandatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a XYZ - ignorancie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:12 Otoz place co roku 50 zl podatku od psa! Zanim sie pajacu wypowiesz, to poczytaj, zainteresuj sie, sprawdz! Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ - ignorancie! 26.09.06, 13:29 W buty sobie te 50 zł wsadź. Tyle, to ja miesięcznie wydaję na czyszczenie butów z psich gówien. Ma być 500! A te 50, to tylko frajerzy płacą. Zaczipuj psa i zapłacisz 37. Ignorant.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: XYZ - ignorancie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:34 A dlaczego nie 450 ? albo 395 albo 200 ? Widac masz jakies powazne problemy z soba. W kazdym badz razie nie z powodu mojego psa mas buty w gownie. Wiec wal sie lamusie. Jak dla mnie jestes ignorantem. Nawet sie nie przyznales i nie przeprosiles za swoj blad. No ale widac masz mentalnosc jurczykowo-jerzykowa. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ - ignorancie! 26.09.06, 14:03 Cóż się dziwić, że psy głupieją, skoro mają takich właścicieli. A dlaczego 500? Bo 10 razy więcej niż jest. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z kimkolwiek, kto by przyznał, że jego pies sra na trawniki, chodniki itp. Wszyscy rzekomo sprzątają!!!! Tylko skąd te psie gówna? Pewno spisek lamusów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: XYZ - ignorancie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:06 Ja sprzatam. Na dowod tego pomnoz moja wypodziedz x12. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ - ignorancie! 26.09.06, 14:12 Ja zaś jestem piękny jak Adonis. Mam złotego fajfusa i łagodnego Pitbulla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koni Re: XYZ - ignorancie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:47 wszystko możliwe, gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: XYZ - ignorancie! IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 01:58 > W buty sobie te 50 zł wsadź. Tyle, to ja miesięcznie wydaję na czyszczenie butó w z psich gówien. Ja chodzę codziennie z psami kilka razy i nawet często po trawie i jakoś trafiam w g.... raz na miesiąc średnio. Może warto pofatygować się do okulisty? :)))) Raz wybulisz na okulary, to zaoszczędzisz 50 zł miesięcznie na mycie butów z psich ekskrementów. A okulary przydadzą się nie tylko do patrzenia pod nogi. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ - ignorancie! 27.09.06, 08:00 A może wsadzić Twoją buźkę w skarby, które robią twoj pieski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziggy XYZ ales Ty tepy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 18:05 ...psie gowno chowa sie do worka... i wyrzuca do kosza... po co zaraz pchac w to twarz jolopku-koprofagu. Widac ze w Twojej tepej makowce nie miesci sie ze sa ludzie ktorzy gowna po psach sprzataja. Ale jezeli lubisz je ciamkac, czy tez sobie pyszczek nimi smarowac, to daj znac, gdzie Ci worki z odchodami mojego psa zostawiac, bedziesz mial gratis megaradoche jolopku. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ ales Ty tepy.... 29.09.06, 09:12 Mylisz się. Mieści mi się w głowie, że ludzi gówna psie sprzątają. Widziałem nawet takich ludzi. W Niemczech. W Szwajcarii. W Austrii. W Czechach. W Polsce nie. W Polsce ciągle włażę w psie gówna. Może więc gdy wepchnąć Tobie buzię w to, czego wg. Ciebie nie ma, to zauważysz problem? Dodam, że inwektywy z Twojej strony, pochlebiają mi. Znaczy, że trafiłem celnie w Twój kompleks. To dobrze, może zamiast pisać na forum o tym, zaczniesz gówna swego psa zbierać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: XYZ ales Ty tepy.... IP: *.globalconnect.pl 29.09.06, 21:25 Skoro nie widziałeś, jak ludzie sprzątają psie odchody w Polsce to jeszcze jeden argument przemawiający za zakupem okularów. Zapraszam do mnie na osiedle, a nawet przejrzenia moich kieszeni. No nie, kupek w nich nie noszę. :) Za to zawsze mam kieszenie pełne foliowych woreczków. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: XYZ jolopie otoz nie powiedzialem ze gowien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 21:21 nie ma na ulicach, bo sam w nie czasami wlaze, podobnie jak moj pies. Jednak w gowna mojego psa nie wlazisz buciorami, bo po nim sprzatam. Naucz sie czytac ze zrozumieniem, a co do Twojego "trafiania"... "celnego" jak sugerujesz, to wybacz, ale probujesz sie wypowiadac o czyms o czym nie masz zielonego pojecia i na dodatek poslugujac sie slowami, ktore sa Ci obce. Jestes ignorantem po dwakroc i to jeszcze takim upierdliwym. Twoje wypowiedzi na tym forum sa rownie blyskotliwe jak baki puszczane w publicznych miejscach. A co do sprzatania przeze mnie gowien, wali mnie to czy mi wierzysz czy nie, a co do wpuchania mojej "buzi" w gowno... to wybacz misiaku ale musialbys dlugo cwiczyc, zeby po takiej probie ujsc caly i zdrowy. Wiec wal sie lamusie i mutancie intelektualny, no i nie rob sobie obciachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: XYZ - ignorancie! IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 22:07 > A może wsadzić Twoją buźkę w skarby, które robią twoj pieski? Twoja wypowiedź mówi wiele o Tobie. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: XYZ - ignorancie! 29.09.06, 09:14 Niestety nie. Mówi o takich, jak Ty. Na forach, w rozmowach, wszędzie. Wszyscy właściciele psów twierdzą, że po swoich psach sprzątają. Ciekawe więc skąd te psie gówna? Pewnie nam Niemcy podrzucają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: XYZ - ignorancie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 21:25 "Wszyscy" ? jolopku co Ty bredzisz? Ty masz jakies urojenia, zaburzenia percepcyjne zaawansowanego stopnia. Dziwie sie ze Hania w ogole z Toba rozmawia. Sobie tez sie dziwie, bo zaczynam podejrzewac, ze jestes nie tylko mutantem intelektualnym, ale i emocjonalnym i byc moze trzepiesz sobie kapucyna przed monitorem za kazdym razem gdy ktos Ci odpisze. W kazdym badz razie tacy jak Ty sa jak sadze w mniejszosci i to jest pocieszajace. Moze nawet jestes zabawny? Ot taka ciekawostka forumowa. W kazdym badz razie zycze powodzenia - zwlaszcza w milosci, bo fajnie jakby Cie ktos pokochal - i w ogole wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: XYZ - ignorancie! IP: *.filar.pl 04.10.06, 13:49 zaczipowany czy nie, ma tatułaż czy nie teraz i tak wszystkie psy - 50 zł podatku, zanim się coś napisze trzeba to sprawdzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asa Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.6.* 26.09.06, 12:52 Nie ma 5m2 trawnika bez psich odchodów w naszym mieście dzięki właścicielom. Małego dziecka nie można NIGDZIE na trawke wypuścić! NIGDZIE! bo wszęzie psie odchody! Odpowiedz Link Zgłoś
skuter70 Re: Groźne małe pieski na sesji 26.09.06, 09:36 jak na razie gryzly mnie glownie psy typu ratlerki:) nie wiem skad pomysly z tymi wielkimi kublami na smiecie? ktos odgornie ma decydowac ile ja smieci wyrzucam??? moze mam prace polegajaca na stalych podrozach i prawie nie bywam w domu? moze sortuje smieci i korzystam ze zbiornikow porozstawianych na miescie wlasnie w tym celu? moze jem tylko w restauracjach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuzzy Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 26.09.06, 09:36 A Ja króciutko... GÓWNO PSA GÓWNEM WŁAŚCICIELA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Psiarz Zgoda Fuzzy - gowna trzeba sprzatac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:12 j.w. Ja sprzatam po swoim psie i zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 09:49 a tak swoją drogą to tylko jedna radna wykazała rozsądek? pozostali chcą nałożyć kagańce yorkom,pekińczykom i ratlerkom?a może tym radnym te kagańce przydałyby się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dynamit Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:54 Bo widocznie tylko jedna radna myśli :(((( reszta to pustaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylvik Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.73.* 26.09.06, 10:15 Dlaczego nie mogą zrozumieć że psy na smyczy bez kagańca nie są zagrożeniem? Pies w upały ziaje tak się ochładza jak założymy kagańce może dojść nawet do zawału psa. I kto będzie nam wtedy pomagał Urząd- wątpie. Dlaczego nie ma na całej Ulicy Wojska Polskiego w centrum ani jednego kubła na odchody psów? . Na co inna nasze podatki. Dlaczego ludzie są tak źle do nas nastawieni. Czy ci panowie mają psy ? Czy którykolwiek przeczytał książkę o psychice psa? To tak jakby mężczyzna mówił mi co sie czuje podczas porodu a pojęcia o tym nie ma. Szczecin ma tyle zieleni czy nie można wyznaczyć teren gdzie będzie tzw park dla psów oraz ich właścicieli? Oczywiście nie gdzieś 30 km od Szczecina tylko w miejscu dostępnych dla tych ludzi którzy nie mają samochodów. W USA są takie parki w Anglii są takie parki i jakoś wszyscy żyją w zgodzie. Przykro mi ale potwierdza się że Szczecin to wioska ale z tranwajami I czy nie można ludzi uświadamiać że jak się widzi psa małego to niech ich dzieci nie lecą z rękami : oooooooooo jaki ładny . Tylko zapytać grzecznie czy pogłaskać. Dlaczego rodzice straszą własne dzieci i mówią - o nie podchodź do psa bo ugryzie Tak nie można wystarczy powiedzieć : nie znamy pieska i trzeba zapytać czy pogłaskać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczecinianin Precz z zasciankowoscia radnych! wracajcie na wies IP: 206.51.229.* 26.09.06, 10:20 Skonczcie z peerelowska maniera oblepiania swiata zakazami i nakazami zeby go uczynic lepszym. Przestancie uznawac siebie za madrzejszych od wszystkich wokol i traktowac ludzi jak bandytow i debili! Karzcie za czyny, karzcie psiarzy - bandytow ! Nie karzcie psow i ich odpowiedzialnych wlascicieli! Promujcie odpowiedzialnosc, karzcie za nieodpowiedzialnosc. Tylko kijem potraficie wywijac prostaczkowie! A gdzie marchewka?! Bierzecie sie za wychowwyanie ludzi, a nie macie o tym zielonego pojecia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIŚKOW Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.um.szczecin.pl 26.09.06, 11:26 CIEKAWE, że każdy post, z powyższych ma w treści "sam jestem właścicielem psa i umiem z nim postępować bo jestem odpowiedzialny ple ple ple". Szanowni odpowiedzialni właściciele psów: to któryś z Was pozwala prowadzać na smyczy sześcioletniej dziewczynce pitbulla (bez kagańca) po Jasnych Błoniach. To Wasze psy zanieczyszczają trawniki w CAŁYM mieście (tylko dlatego, że nie ma łopatek i pojemników). To Wasze psy co jakiś czas zagryzają dzieci, tylko dlatego, że "przecież był w zamknięciu, tylko się płot obluzował". NIESTETY to nie jest propozycja socjalistyczna, tylko realna. Dlatego w Europie nie ma powszechnego dostępu do broni. Przecież broń palna jest piękna i w rękach ODPOWIEDZIALNYCH ludzi służy celom sportowym. JEŻELI TA UCHWAŁA MOŻE URATOWAĆ 1 (JEDNO) ŻYCIE DZIECKA - które niekoniecznie musi być zagryzione przez psa na śmierć, może tylko zostać oszpecone na całe życie - TO TZREBA JĄ PODJĄĆ. I nieważne, że akurat Wasz piesek jest kochany i miły i nikomu krzywdy nie zrobi. Wy nie posługujecie się argumentami, tylko emocjami. Argumenty są tu proste i przez analogię można powiedzieć, że: - pojazdy muszą przechodzić okresowe badania techniczne, a przyszli kierowcy testy - tak, żeby ZMINIMALLIZOWAĆ zagrożenie; i nieważne czy chodzi o skuter czy tira; - broń palną otrzymują tylko wybrani - po przejściu testów - tak, żeby ZMINIMALIZOWAĆ zagrożenie; i nie ważne, czy chodzi o malutki rewolwerek, czy o wielką flintę; - Dziecko w samochodzie musi jeździć w foteliku, nawet jeśli samochód jest superbezpieczny i ma 8 kurtyn powietrznych - żeby ZMINIMALIZOWAĆ zagrożenie; - do służb, mogących stosować środki przymusu bezpośredniego przyjmowani są tylko wybrani - Tak, żeby ZMINIMALIZOWAĆ zagrożenie i 1000 innych przykładów. Dlatego przepis wrzucający do jednego wora wszystkich właścicieli psów - i tych nieodpowiedzialnych, leczących swoje kompleksy za pomocą pitbulla,i tych świadomych psychiki psa jest - niestety - słuszny. Żeby ZMINIMALIZOWAĆ zagrożenie. Każdy może sobie kupić psa. Każdy pies jest kochany. I każdy nawet z miłości do psa założyłby mu nawet kaganiec, jakkolwiek niektórym to się może wydawać głupie i niepotrzebne. Każdy, komu pies pogryzł dziecko (i nie piszcie o nieodpowiedzialnych rodzicach albo właścicielach - to się dzieje ciągle i będzie się działo). I każdy, kto wie, że ten pies w takiej sytuacji będzie uznany za niebezpiecznego i uśpiony - dlatego z miłości do psa. Co do socjalizmu. Państwo decyduje za Was, co zrobić z Waszymi pieniędzmi ściągając podatki i ZUS. Nikt nie protestuje. Czy to też jest socjalizm albo "katosocjalizm", jak ktoś tu napisał? Te wszystkie argumenty miłośników psów mają jakiś związek z rzeczywistością. Ale czy nie są tylko przykrywką do tego, że niektórym żal 50 pln na namordnik? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.73.* 26.09.06, 11:57 No porównanie psa do kupna broni palnej to chyba lekka przesada a co ma wspólnego robienie przegladu samochodu z psem? Czy żałuje 50 "zika" na kaganiec a nie namordnik wcale nie bo mam kaganiec ale prosze poczytać ksiażkę o psychice i atonomi psa. Owszem są nieodpowiedzialni właściciele psów ale jak to pan ujał dlaczego wrzucać wszystkich do jednego wora. Jestem odpowiedzialnym właścicielem psów To może kupimy klatkę weźmiemy psa do klatki na kółkach i tak będa wygladały nasze spacery. A gdzie dziecko było jak samo podeszło do psa gdzie byli rodzice ? Nie chce obrażac żadnego z rodziców ale kto zostawia samego dziecka z dużym psem a nawet małym? Prosze się zastanowić ja nie oskrazam ludzi którzy boja się psów bo ich rozumiem ale nie wrzucam ich do jednego worka. A tak z ciekawości ma pan psa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: choinka Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.szczecin.uw.gov.pl 26.09.06, 12:25 Nie od dziś wiadomo, że skonstruowanie mądrego i odpowiadającego wszystkim prawa jest raczej niemożliwe, więc i w tym przypadku raczej ta sztuka się nie uda. Natomiast tutaj, jak zauważyłam (oraz na sesji rady) większość osób wyraża swe zdanie poprzez pryzmat osobistych doświadczeń. Ja też mam takie doświadczenie: ok. 10 lat temu w centrum Szczecina dotkliwie ugryzł mnie nieduży kundel. Nie pchałam się do niego z łapami, nawet go nie widziałam, szłam po prostu chodnikiem, nagle on do mnie podbiegł, ugryzł w nogę, chwilę poszarpał i uciekł. Ja wylądowałam w szpitalu (rana głęboka, podejrzenie uszkodzenia ścięgna), straszono mnie zastrzykami p/wściekliźnie i poradzono dostarczenie psa na obserwację. Gdy na miejsce zdarzenia wróciłam z moim ojcem oraz pracownikiem schroniska okazało się, że nigdy nikt takiego psa nie widział i w ogóle chyba sobie wszystko zmyśliłam. Po czym sprzedawca z pobliskiego kiosku cichcem nam powiedział, że owszem pies istnieje i często sie kręci po okolicy bez smyczy i kagańca i już kilka razy rzucił sie na przechodniów. Ma również właścicielkę, która po każdym takim zdarzeniu psa ukrywa, bo boi się, że go zabiorą. Po tym zdarzeniu pozostała mi nie tylko blizna, ale również lęk przed psami, po prostu czuję się bardzo niepewnie, gdy przechodzi obok mnie pies bez żadnego zabezpieczenia (przedtem się psów nie bałam). I mam pytanie: czy ja mam mniejsze prawo do bezpieczeństwa i komfortu życia niż psy? Również jestem przeciwna wrzucaniu wszystkich do jednego wora, ale w związku z tym mam pytanie do Sylwii: jak odróżnić na pierwszy rzut oka normalnych właścicieli psów od nienormalnych i jak to ewentualnie ująć w przepisach? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Do Choinka Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.73.* 26.09.06, 12:40 To bardzo proste osoba która jest odpowiedzialna za psa nie spuszcza psa samopas jak nie ma nad nim kontroli. Ja w życiu bym nie spuściła swojego psa samopas w mieście nawet w parku gdzie są dzieci i inni ludzie. Bardzo mi przykro że spotkała Ciebie taka sytuacja. I tez mnie irytują osoby które samopas puszczaja psy a gadaja do mnie a on taki spokojny nic nie zrobi. Sama mam psy i ciegle się spotykam z tym że jak poproposze aby psy wzięto na smycz to robią z tego tragedie- Tacy ludzie sa właśnie nieodpowiedzialni. Każdy odpowiedzialny człwiek dba o bezpieczeństwo swoje ps ai innych. Osoba odpowiedzialna po prośbie o zapięcie psa na smyczy zrobi to bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: choinka Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.szczecin.uw.gov.pl 26.09.06, 12:46 Dzięki za odpowiedź. Tylko widzisz, w tej sytuacji właścicielki psa nie było w pobliżu, a pies biegał samopas, tak więc nawet nie było kogo i o co prosić. Poza tym zdaję sobie sprawę z tego, że przepis prawa nie może brzmieć np. "nienormalni i nieodpowiedzialni właściciele psów obowiązani są do....., zaś normalni są z tego obowiązku zwolnieni" :) Mam nadzieję, że ustalą coś sensownego i w miarę odpowiadającego rzeczywistości. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kakq Re: Groźne małe pieski na sesji 26.09.06, 12:52 własnie takie wolno biegające psy sa najwiekszym zagrozeniem nie tylko dla ludzi ale równiez dla naszych pupili pies idacy z włascicielem na smyczy mający kaganiec moze zostac rowniez dotkliwie pogryziony nie zrozum mnie zle ale własnie tak jest nieodpowiedzialnośc ludzi ktorzy puszczaja psa by sie wyganiał powinna byc karana i temu miało słuzyc czipowanie psa by kazdy pies miał swego własciciela - to jest bardzo proste czipowac , biega wolno - karac własciciela czy to takie trudne dla władz miasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 02:06 > własnie takie wolno biegające psy sa najwiekszym zagrozeniem > nie tylko dla ludzi ale równiez dla naszych pupili pies idacy z włascicielem na > smyczy mający kaganiec moze zostac rowniez dotkliwie pogryziony No niestety są zagrożeniem. Już nie mówiąc o przyjemności spacerów z suką z cieczką, kiedy wlecze się za nią ogon latających luzem bezsmyczowych kundli osiedlowych. Powiem szczerze, że szlag mnie trafia jak widzę latające "pańskie bezpańskie" psy po osiedlu. A podczas cieczki nie wiadomo co z tym zrobić, z kijem chodzić, gazem pieprzowym czy kopa z buta? Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.73.* 26.09.06, 12:55 Ja tylko chce uświadomić ludziom którzy tak makabrycznie są ujemnie nastawieni do psów żeby nie robili takiej całej nagonki. Tu chodzi tylko o to czy pies ma mieć kaganiec. Tak naprawdę władza nic nie robi jak pies samopas biega nawet do schroniska nie zaworzą bo po co niech sobie biega- to dla mnie jest idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Do Choinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:32 Przykre to co sie spotkalo, mnie tez kiedys pogryzl pies i wiem jak to jest. Nie da sie odroznic! NIe da! Tak jak np odpowiedzialnego kierowcy od nieodpowiedzialnego! Jednak problem polega na maksymalizacji swobody i wymaganiu odpowiedzialnosci, a nie minimalizacji swobody i wymaganiu odpowiedzialnosci. Jezeli urzednik mysli za mnie, to niech bierze tez na siebie moje glupoty i ich konsekwencje! To po prostu problem szerszy, on nie dotyczy tylko psow i psiarzy, ale niebezpiecznego traktowania przez urzedasow i politykierow ludzi jak idiotow. Jest to nie wychowawcze oraz rodzace frustracje spoleczne. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stufka Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:49 Ja mialem cale zycie psa, a teraz z pewnych wzgledow juz nowego nie wzialem. I niestety calkowicie przyznaje racje tym co walcza o nakladanie psom kagancow. Bardzo czesto gdy spaceruje z zona w parku czy ulicami spotykam psy z tych grozniejszych gatunkow biegajace luzem. Zawsze czujemy strach! A dlaczego tak ma byc. Niech cos psu odbije, i nas zaatakuje. Jezeli uszkodzi nam trwale zdrowie to w dupie bede mial odszkodowania od wlasciciela. Male psy mimo ze mniej grozne tez potrafia ugrysc. Po za tym co to definicja maly? Kundelki tez maja ostre zeby nie raz sie przekonalem bedac dzieckiem. Reasumujac, powinna wreszcie pojawic sie solidna kontrola na ulicach i byc takie prawo by wlasciciele psow nauczyli sie szacunku do innych ludzi, a jak nie to porzadne kary, wraz z uspieniem psow w przypadku tych najbardziej brutalnych, ktorych posiadania w miescie swoja droga naprawde nie rozumiem i uwazam ze powinno sie rowniez zakazac. A jezeli ktos uwaza ze w Polce to tyle zakazow mamy, to zapraszam do europy zachodniej, tam zakazow jest wiecej, np, uk: sprzedaz alkoholu wieczorem, zakaz palenia w miejscach publicznych itp... I co i czy tam sie zyje gorzej? Nie duzo lepiej, wiem bo sprawdzilem i nie moge sie tych uregulowan doczekac w Polsce!!! Pozdrawiam, Pawel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Stufka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:56 Smycz w 99% wystarczy... a skoro mimo wszystko sie boisz, to zastanow sie czy to nie jest syndrom jakiejs choroby. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stufka Re: Stufka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:04 syndrom choroby mowisz? zapytam sie mojego psychiatry :) A tak powaznie oczywiscie ze smycz starczy, nie nie mowie ze musi byc kaganiec i juz. Moze byc jedno z zabezpieczen, ale by bylo to jest wazne, moja wypowiedz dotycz psow nad ktorymi wlasciciele nie maja kontroli, czyli bez kaganca albo smyczy. Sam jak mialem psa zawsze chodzilem z nim na smyczy. Uwazam ze jest ich taki wybor ze cos mozna wybrac. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: Stufka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:05 Zgadzam sie. Bez urazy, za ten syndrom choroby. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Stufka IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 22:12 Mowa jest o tym, że pies ma być na smyczy. Tylko czy oprócz tego ma mieć kaganiec czy nie. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ina Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.73.* 26.09.06, 12:07 Drogi Panie. Może Pan zamiast ratowac dzieci przed psami uratuje je pan od bicia od napadania seksualnego od molestowania, od narkotyków własnie od broni. To ze jest zakaz kupowania broni to nas chroni wcale nie. No a z tym samochodem no cóz przeglady się robi po to aby wypadków nie było a nie z przymusu czy jakies uchwały . "broń palną otrzymują tylko wybrani - po przejściu testów - tak, żeby > ZMINIMALIZOWAĆ zagrożenie; i nie ważne, czy chodzi o malutki rewolwerek, czy o wielką flintę;" Hmmm a to ciekawe skąd dzieci maja broń z nieba sobie wzieły? i wogóle co to za słownictwo "wielka flinta" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frater Do Miskow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:26 Widze, ze nic nie zrozumiales z argumentacji np Onkyo. Kompletnie nic, az strach, ze pracujesz w UM - po IP poznaje. 1. "sam jestem właścicielem psa umiem z nim postępować bo jestem odpowiedzialny ple ple ple". - otoz ja rozumiem, ze w Twojej urzedniczej glowie to sie nie miesci, ze chodza po swiecie rozumni ludzie. No ale to nie powod do dumy, raczej do przemyslen. 2. Co do zagryzania dzieci przez psy - prosze pdoaj statystyki, a nastepnie je skomentuj! Otoz okazuje sie ze wypadki - pogryzien dzieci przez psy dotycza najczesciej (!) pogryzien przez psy na terenie posesji na ktorej pies nawet wg najbardziej rygorystycznych przepisow moze biegac bez kaganca. Wiecej wiekszosc (o ile nie wszystkie przypadki) to nieodpowiedzialnosc ludzi. Kto zostawia dziecko same z psem? Ostatnio rottweiler zagryzl dziecko... taka informacja pojawila sie w mediach. Oczywiscie tacy jak Ty zaczeli wrzeszczec, gardlowac itd. Psa uspic... no a jakze. Jednak biegly kynolog byl innego zdania. Pies okazalo sie nieumiejetnie ratwoal dziecko, zaciagajac je do budy - jego zdaniem w bezpieczne miejsce... 3. Do jasnie urzednikow! Pytanie: na co ida pieniadze z podatkow za psa?! Gdzie wybiegi?1 te wasze jurczykowe wybiegi nieogrodzone to powod do kpin przyjezdnych do Szczecina! ZNam takich ktorzy nawet sobie zdjecia na tych wybiegach robili! Posmiewisko i gra pozorow. Walnijcie sie w piers urzedasy! Nie macie pomyslu na zarzadzanie tym miastem. Potraficie tylko fundowac socjalistyczne pacyfikowanie otoczenia 4. NIESTETY to nie jest propozycja socjalistyczna, tylko realna - czlowieku? zastanow sie co piszesz? to belkot. podrecznikowy przyklad bledu logicznego, ktory nazywa sie przesunieciem kategorialnym urzedniczy ignorancie 5. Zeby zminimalizowac zagrozenie... - ja rozumiem, ale... nie mozna z tego tytulu podejmowac decyzji absurdalnych! Analogia z bronia nie trafiona zupelnie. Nic nie rozumiesz, widac nie masz zielonego pojecia o psach, ich wlascicielach. Czyzby siedzenie za urzedniczym biurkiem tak bardzo wplywalo na ignorancje? No to moze zakazmy organizowania meczow Pogoni, jazdy na rowerach, picia alkoholu itd itp To wszystko wywoluje zagrozenie - kibole zaklocaja spokoj i sieja postrach w okolicy... no i krzycza, rowerzysta moze mnie na sciezce w lesie potracic, po wypiciu alkoholu czlekowi do glowy glupie pomysly strzelaja... Po prostu zenada, ze pracownik UM wypisuje takie glupstwa, nie mam czasu odniesc sie do wszystkich, ale moznaby nimi obdzielic spory oddzial wojska. Szkoda, ze aby bronic decyzji swoich pracodawcow Jurczykow, pogryzionych Jerzykow czlowiek potrafi upasc tak nisko, a moze nie upadl, tylko caly czas lezal w takim argumentacyjnym rynsztoku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 22:24 > JEŻELI TA UCHWAŁA MOŻE URATOWAĆ 1 (JEDNO) ŻYCIE DZIECKA - które niekoniecznie > musi być zagryzione przez psa na śmierć, może tylko zostać oszpecone na całe > życie Wiesz, to można wprowadzić zakaz posiadania samochodów - będzie bezpieczniej i się uratuje nie jedno dziecko tylko tysiące. I nie tylko dzieci. Wiesz, takie argumenty nic nie dają. Są górnolotne ale niestety wogóle brak tu zdrowego rozsądku. Inna sprawa, że ja uważam, że własciciele niektórych ras i kundli rasopodobnych powinni przechodzić testy psychiczne czy nadają się na właścicieli psów. Szczególnie własciciele amstaffów, pitt bulli, rottweilerów i podobnych ras i kundli. Normalny psychicznie właściciel nie będzie puszczał amstaffa po osiedlu luzem. A jeśli mimo smyczy pies nadal będzie się szczerzył, to zapakuje go w kaganiec. Ja sama miałam tu dwa amstaffy swego czasu na osiedlu latające luzem. Mój problem polegał na tym, że jeden z nich atakował moje psy. Postraszyłam własciciela tym, że zgłoszę na policję, jak jeszcze raz zobaczę jego amstaffkę latającą luzem. Wlaściciel to była łysa pała w czapce z daszkiem - poziom głupoty odpowiedni do wyglądu. Gość w końcu gdzieś przepadł ze swoją amstaffką. Chyba się wyprowadził. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 22:25 > podobnych ras i kundli Miało być: podobnych ras kundli Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Do Małgośki 26.09.06, 12:16 "To wylewanie dziecka z kąpielą, to sprzeczne z logiką - irytowała się radna, rysując smutny obraz starszych pań, właścicielek potulnych ratlerków i jamników, które będą nękane przez miejskich strażników za brak klatki na potulnych pyszczkach ich ulubieńców." Proponuję by się Okiennica przejechała rowerem, gdy te babcie chodzą z tymi "potulnymi mordkami". Wtedy zobaczy. Ileż razy nieomal wywinąłem orła bo panciulka słabo się interesował ratlerkiem, a to małe złośliwe bydle łapało zębami za but. To gorsze cholerstwo od dużych psów, bo te z reguły spokojne. Zaś te małe szkarady są złośliwe jak radne Od Nowy. I tak samo hałaśliwe. Przy tym kiedy duży pobiegnie za mną, to łatwo go trafić i odpędzić, a to małe jacyniątko ledwo od ziemi odrasta, za to zajadłe jak Małgośka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456789 Re:Ludzie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 12:49 Moi dziadkowie żyli całe życie w małym, ślicznym miasteczku. Nikt tam nigdy nie widział czegoś takiego jak smycz, o kagańcu nie wspomnę. Psy biegały gdzie i kiedy chciały, a każdy dom miał psa. Nie było zagryzionych dzieci, "uszkodzeń ciała"...Ludzie żyli normalnie, pracowali, uprawiali ogródki, kłaniali się sobie na ulicy. Sami nie byli agresywni, więc ich zwierzaki też nie były agresywne. Mnie nigdy nie ugryzł żaden pies. A kiedyś też chodziły bez kagańców. To wpadanie w histerię to szukanie sobie wroga - psa, jego właściciela, akwarysty i filatelisty. Dzielicie poglądy na własne i mylne. "Świat według kretyna" tak właśnie wygląda. Jesteście mieszczuchami w drugim pokoleniu, wychowani przez wiejską biedotę, zbieraną po całym kraju, która łyknęła parę groszy i chce rządzić jeśli nie światem, to całym podwórkiem. Któryś tam półgłówek napisał, że jak ktoś chce mieć psa, to nie kupi dom, a jak go nie stać, to niech zarobi. Drogi półgłówku, nie wszyscy są złodziejami samochodów czasem trudno zarobić na domek z ogródkiem, nawet jak się zarabia kilka tysięcy uczciwą pracą...Nie oczekuję, że to zrozumiesz. Wasz stosunek do zwierząt jest miarą waszego człowieczeństwa. Jakie to trzeba mieć kompleksy, żeby yorkowi zakładać kaganiec! Bać się małego pieska? Trzeba nie mieć jaj. Myszy boją się yorków. Moje dziecko ma na łydce ślad po pogryzieniu...Na całe życie. Pogryzł go rozwydrzony 7-letni bachor, syn rodziców, którzy nigdy nie mieli psa i darli mordę, żeby psy wyprowadzać w kagańcach, zatruwając życie spokojnym ludziom w okolicy...Sami wychowali coś zbliżonego do psa, tylko mniej ładnego i nieładnego. Ach, oczywiście mieli dom i kasę, dużo kasy. teraz im się przydaje, synuś ma już 16 lat i może być sądzony jak dorosły. Adwokaci sobie nie żałują... Człowiek o karlej mentalności nigdy nie będzie lubił czegoś, co jest od niego: a)większe b)mniejsze Nie będzie lubił nikogo. Będzie lubił tylko siebie, ale za to z wzajemnością... Odpowiedz Link Zgłoś
kakq Re:Ludzie, 26.09.06, 12:54 G ŚWIETE SŁOWA BRAWO BRAWO > > Nie będzie lubił nikogo. Będzie lubił tylko siebie, ale za to z wzajemnością... TO TAKI UDANY ROMANS ... NA CAŁE ZYCIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juli Re:Ludzie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:09 Tak! Brawo! Ludzie mają jakieś fobie, czy co... Moi sąsiedzi wypatrzyli kota na naszym parapecie i sru! do nas z krzykiem (wcześniej o kocie nie wiedzieli, mieliśmy kota dopiero tydzień), że nasz kot podrapał ich dziecko.Mąż spokojnie tłumaczył, że nasz kot nie wychodzi nawet do ogródka, ale pani się uparła, że widziała, poznaje (kot rudo - biały), że taki znaczny, na 100% ten. Przeszedł przez płot (też widziała) i rzucił się na dziecko. Wtedy zaprosiliśmy ją do środka, żeby sobie kota obejrzała...Był zagipsowany po pęknięciu miednicy, znaleźliśmy go na drodze po wypadku i nie chodził wcale. Na parapet sadzaliśmy go po to, żeby sobie patrzył na ulicę... Za tydzień, może trochę więcej zaczepiła mnie na ulicy, jakby nigdy nic i poprosiła o receptę na coś tam (jestem lekarzem). Ludzie mają tupet. Odmówiłam. Po miesiącu zapukał do moich drzwi...dzielnicowy. Okazało się, że mamy psa, który rzucił się na sąsiadkę, ledwo uszła z życiem. Nie mamy psa. Po śmierci kochanego jamniora (sąsiadka nie mozę go pamiętać, jeszcze tam nie mieszkaliśmy) nie mieliśmy już psów. Dzielnicowy pokiwał głową i poszedł. Przez kilka dni zastanawialiśmy się ska jej ten pies przyszedł do tlenionego łba. I wpadliśmy na to skąd. :) Kilka dni wcześniej mąż wnosił do domu wielki worek, 15 kg Chappi...Tyle, że w tym worku była kora, którą dostaliśmy od znajomych zapakowaną w worek po psiej karmie. :))) Tak to jest jak ktoś sobie szuka wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
kakq Re:Ludzie, 26.09.06, 13:17 :))))))))) rozbawiło mnie to współczuję sąsiadki ja w podobnym przypadku powtarzm tak: znane: ,,jak mój pies się nudzi to nie klapie niepotrzebnie jezorem tylko jaja sobie liże" pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juli Re:Ludzie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:20 kakq napisała: > ,,jak mój pies się nudzi to nie klapie niepotrzebnie jezorem tylko jaja sobie l > iże" > pzd :)))))) Tez pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: choinka Re:Ludzie, IP: *.szczecin.uw.gov.pl 26.09.06, 12:58 Miasteczko nazywało się Raj, czy może Utopia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456789 Re:Ludzie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:19 Miasteczko nazywało się Nałęczów. Ciebie, choinko też jakieś zwierzę uszkodziło? Koń cię w głowę kopnął? A może ugryzł szerszeń? Jak ci ludzie kiedyś żyli bez smyczy i kagańców? Chyba poowa populacji była zagryzana, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Opowieść za opowieść 26.09.06, 13:42 U mnie na osiedlu wprowadzili się ludzi, którzy przywieźli ze sobą psa. Amstafa. Owo bydle rzucało się na wszystkie żywe istoty. Żadne tłumaczenia nie docierały do tych ludzi. "To łagodny pies" i inne tere fere. Niektórzy sąsiedzi wzywali Policję, gdy "łagodna" psina obgryzła jakieś ciapka. Nie skutkowało. Ale życie, to nie kolorowy sen. Psa już na osiedlu nie ma. Sami właściciele się go pozbyli. "Łagodny" piesek pogryzł dziecko właścicieli i pancię. Żałuje, że nie odgryzł jej durnego łba. Psa szkoda, bo to nie jego wina, tylko dwunożnych idiotów. Może oni z Twojej wsi przyjechali? Dodam, że na przełomie lat 70 - 80 w kamienicy pogryzł mnie pies sąsiadki. Więc mi nie pitol, że było inaczej. Mniej był psów, a i MO bywało bardziej skuteczne w pacyfikowaniu dwunożnych idiotów, którzy nie rozumieli, że pies bywa niebezpieczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: Opowieść za opowieść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:51 XYZ no i mam nadzieje ze do Ciebie cos dotarlo w koncu. Jest problem - pies x zachowuje sie agresywnie wobec ludzi i zwierzat, gryzie itd itp. Wlasciciel nie potrafi temu zapobiec. Wiec - placimy okragla sumke odszkodowania wlascicielowi pogryzionego psa, pogryzionemu czlowiekowi, albo pobrudzonemu, posiniaczonemu itd. Wtedy dopiero, mozna potraktowac wlasciciela psa jak debila - pokazal ze nim jest. Zakaza posiadania psa, grzywna itd. Ale to jest karanie za czyn ! Jezeli chcemy inaczej, to ja proponuje ukarac Cie ze masz jaja i fajfusa, bo przeciez mozesz kiedys kogos zgwalcic! Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Opowieść za opowieść 26.09.06, 14:10 Może więc do ciebie dotrze, że ja wolę nie łazić po sądach po tym, jak jakieś bydle mnie pogryzie. Wolę zapobiegać. Jakoś nie zwalczasz zakazu jazdy po pijaku. Przecie też można tak do sprawy podejść. Jak się nachlasz i kogoś zabijesz, to do sądu, odszkodowania, kara itp. Ale jeśli tylko pijana jedziesz i nic nikomu nie zrobisz? Po co zakaz? Po co pozwolenia na broń? Ten wymóg jeszcze głupszy jest. Zwierz sam pewne rzeczy może zrobić. Flinta sama nie wypali. Jak zastrzelisz jakąś pancię pieska, który cię pogryzł, to odszkodowanie, kara itp. A samo posiadanie? To jak z jajami i fajfusem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: Opowieść za opowieść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:55 Pojawia sie kwestia konsekwencji oraz statystyk. Czyli np jakie jest prawdopodobienstwo tragedii jezel isiadam za kierownice po pijaku a jakei gdy wychodze z psem na spacer i trzymam go na smyczy... pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Opowieść za opowieść 27.09.06, 08:01 Założę się, że częściej psy gryzą, niz pijacy zabijają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: Opowieść za opowieść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 18:07 primo - smierc a pogryzienie to nie to samo / secundo - przegrales, predzej pijak Cie walnie fura (nie zabije) niz pies ugryzie Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Opowieść za opowieść 29.09.06, 09:15 Statystycznie? Nie wiem. W praktyce, kilka psów się na mnie rzuciło, i ani jeden pijak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Opowieść za opowieść IP: *.globalconnect.pl 29.09.06, 21:35 To musisz być jakąś szczególną osobą, skoro psy tak cię atakują. To jeszcze raz zapraszam do zakupu książki pt. "Sygnały uspokajające" (dostępna w wielu księgarniach internetowych i może w sklepach zoologicznych także) - ludziom nie mającym psa też może się przydać. A ja Ci powiem, że mnie znacznie więcej zboczeńców atakowało niż psów. I co Ty na to? W związku z tym proponuję założyć metalowe pasy i obręcze na wiadomo co wszystkim facetom pałętającym się po ulicach. Na szczęście mam sposoby na zboczeńców ale obawiam się, że nie każda kobieta jest po 9-cioletnim "kursie" ;) sztuki walki. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123456789 Re: Opowieść za opowieść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:14 xyz-xyz napisał: Psa szkoda, bo to nie jego wina, tylko dwunożnych idiotów. Moż > e > oni z Twojej wsi przyjechali? Nałęczów to nie wieś, durniu biedny. Poza tym masz napisane wyraźnie MOI DZIADKOWIE, ja z Piotra Skargi, tam się rodziła większość Szczecinian. A jak cię pies pogryzł 30 lat temu, to widać się poznał...Jakby był większy i odgryzł ci ten durny łeb, to byłoby wieeeleee durnych postów mniej. Ale coś mi się widzi, że ci jednak jaja wtedy odkąsił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia - mia Re: Opowieść za opowieść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:24 Gość portalu: 123456789 napisał(a): > xyz-xyz napisał: > > Psa szkoda, bo to nie jego wina, tylko dwunożnych idiotów. Moż > > e > > oni z Twojej wsi przyjechali? > > Nałęczów to nie wieś, durniu biedny. Poza tym masz napisane wyraźnie MOI DZIADK > OWIE, ja z Piotra Skargi, tam się rodziła większość Szczecinian. > :))))) Dziadkowie Xyz-xyz stąd! Skąd on mógł wiedzieć, że Polacy przed wojną raczej się nie rodzili w Szczecinie? Po xyz-xyz widać niemiecką lekkość, poczucie humoru i tolerancję... Jest spasiony, w solidnym aucie, gut auto, brzuchol piwno - golonkowy, nie wiedziałeś? Pewnie się i myje, ale nie pachnie ładnie, bo się poci, jak to grubas...I myśli, że mieszka na pustyni, wiecie co mam na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Opowieść za opowieść 26.09.06, 14:41 Ciekawa charakterystyka:) Tyleż zabawna, co nietrafna. Zatem: - nie jestem spasiony, - auto mocno takie sobie, - brzuchol niewielki, - myję się i owszem, - nie śmierdzę bo się nie pocę ponad przeciętność. Z tekstu twojego wynika, że uczestniczysz na tym forum od dawna. Twój nick jednak widzę po raz pierwszy. Jaki z tego wniosek? Wielonikowiec. Stawiam na wściekłą piętę:) Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Opowieść za opowieść 26.09.06, 14:35 Sam jesteś najlepszym dowodem na to, że prawo posiadania czworonoga powinno być ograniczone. Nie wszyscy mają po prostu intelektualne predyspozycje do tego by móc odpowiadać za nieprzewidywalne stworzenie. Abstrahuję od tego, że miałem kilka lat i wcale nie było wiadomo, czy wyrosnę na tego kim jestem, wszak osobowość jest sumą doświadczeń. Nie sądzę jednak by ów pies mógł się na mnie poznać. Nie miał takich zdolności. Pogryzł mi ręce, nie głowę i nie jaja. A dureń to z twoich ust (palców) pochlebstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: choinka Re:Ludzie, IP: *.szczecin.uw.gov.pl 26.09.06, 14:26 Tak, uszkodziło. Opisałam to w tym wątku, kilkanaście postów wyżej. Nie był to koń, bo konie nie biegają samopas po mieście, nie był to też szerszeń - szerszenie nie mają właścicieli. Więc dlatego jest to dyskusja o psach, a nie o koniach czy szerszeniach. Co do życia "kiedyś" - kiedyś ludzie żyli również bez: prądu, gazu, leków, środków czystości, etc. I duża częśc populacji wymierała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Choinka nie utopia... nie raj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:47 Po prostu niektorym media w glowach kaszke zrobily. Podkrecanie atmosfery, budzenie emocji i fobii, na tym sie robi ogladalnosc, czytelnictwo itd. A tutaj mamy do czynienia z problemem skali! Wbrew pozorom to marginalny problem! No ale... jurczykowo-jerzykowa ferajna woli tutaj sie realizowac, tutaj mozna sie popisac pomyslowoscia, ku uciesze ludzi ogarnietych fobiami i niezyczliwoscia! Podam prosty przyklad: nienawidze gdy przejezdzaja w moim poblizu szosowo- krosowymi motocyklami, nie znosze pedzacych po sciezkach w lesie z duza predkoscia rowerzystow... ale nigdy mi do glowy nie przyszlo, zeby popierac zakazy jezdzenia takimi motocyklami, albo rowerami po lesie! Zrozum! To elementarna zyczliwosc! Umiejetnosc wspolzycia z innymi, czy to takie trudne do zrozumienia? Dajcie spokoj urzedasy z tym socjalistycznym pacyfikowaniem swiata i robieniem z ludzi bandytow i debili! Ja rozumiem, ze Panowie Jerzyk i Jurczyk w takim swiecie sie wychowali, traktowano ich jak cholote ze wsi i nei ufal im ani majster, ani brygadzista ani kierownik sklepu, ale czasy sie zmienily, bierzmy przyklad od cywilizowanych inaczej, a nie po peerelowsku. Wiecej wolnosci ! Wiecej odpowiedzialnosci ! Mniej urzedniczej ignorancji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Choinka nie utopia... nie raj IP: 195.124.114.* 26.09.06, 14:02 dla mnie gowno na klatce czy wyjacy pies sasiada nie jest marginalnym problemem, jesli Ty to tolerujesz to Twoja prywatna sprawa, ja nie chce ogladac biegajacych psow bez kaganca i srajacych w piaskownicy, moze to dziwne ale wydaje mi sie ze mam do tego prawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:09 Mialem na mysli problem pogryzien. Nie sprzatanie gowien itd itp to problem powszechny. Ja po swoim psie sprzatam. Wiecej, psie gowna to dla mnie jeszcze wiekszy problem niz podejrzewam dla Ciebie. Ja musze uwazac na 6 nog - jeszcze na mojego psa, ktore pozniej - gdy wdepnie - musze szorowac. Wiecej zdarzylo mi sie, ze gdy zbieralem kupe po moim psie z trawnika... przy okazji wdepnalem w jakies nieposprzatane. Moze walcze z wiatrakami, czasami widze ze ludzie usmeichaja sie pod nosem gdy widza, ze sprzatam, jeden nawet mi keidys nawciskal z tego powodu, ale nie mam zamairu nie sprzatac. Nie moze byc tak, ze moj pies powoduje komus dyskomfort zycia. Ale uwierz mi, ze w przypadku moim i mojego psa maltretowanie kagancem nie jest potrzebne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Do Goscia IP: 195.124.114.* 26.09.06, 14:25 3 razy pogryzl mnie pies, za kazdym razem bez wyraznego powodu, nie wyobrazam sobie, ze ktos wyprowadza psa nad ktorym nie posiada kontroli bez smyczy i/lub kaganca, mam pilnowac dziecka na placu zabaw bo jakiemus zlamasowi nie chce sie prowadzac psa na smyczy ? to po kiego ch*** kupujesz psa jak mieszkasz w bloku na 30 m2 i do najblizszego parku masz 1,5 km ? rozwiazania administracyjne beda dyskryminowac czesc normalnych osob to jasne ale niestety w tym przypadku zastosowanie odpowiedzialnosci zbiorowej to chyba jedyne rozwiazanie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: Do Goscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:57 Nie jestem pewien czy jedyne, ale krzywdzace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Choinka nie utopia... nie raj IP: *.globalconnect.pl 29.09.06, 21:41 W piaskownicy załatwiają się głównie koty. Jakoś jeszcze nie widziałam psa załatwiającego się w piaskownicy u mnie na osiedlu. A mieszkam tu 4 lata. U mojej mamy na podwórku też tylko koty robiły do piaskownicy. Oczywiście można zaproponować wymordowanie wszystkich bezpańskich kotów, żeby piaskownice były czyste. Ale za to na osiedlu widziałam szczury. Gdyby nie bezpańskie koty potykalibyśmy się o "bezpańskie" szczury chodząc między blokowiskami. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a 123... gratuluje posta, naprawde celnie i rzeczowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:39 Dzieki "123456789" nei wszystko widac w tym miescie jeszcze stracone! Ciesze sie, ze sa tutaj ludzie myslacy jak TY. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: 123... gratuluje posta, naprawde celnie i rze 26.09.06, 13:59 Może jeszcze jedna opowieść. Jechałem rowerem z Tanowa do Dobrej. Lasem. Jakieś 4 km od Dobrej w lesie przy samochodzie siedziały 2 pancie z dzieciakami i dalmatyńczykiem. Piesek bez kagańca i smyczy. Cóż się stało? To co się stać miało. Psinka ugryzła mnie w but. Dostał kopniaka w pysk, gdy próbował drugi raz. A próbował, mimo, że zażądałem od właścicielek interwencji. Niestety psinka jakoś nie chciała posłuchać panci. Więc wyłapała w szczękę. Dopiero się nasłuchałem. Jakież oburzenie! Szkoda tylko, że dwie dwunożne idiotki nie wiedzą, że po puszczanie luzem psa w lesie jest wykroczeniem (art. 166 kw). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Do XYZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:04 I gratuluje reakcji! Mogles mu jeszcze zdrowiej dolozyc, wiecej spisac numer rejestracyjny samochodu i zglosic sprawe na policje albo wezwac policje! Dla mnie to skandal i mowie to jako milosnik psow. I o to mi wlasnie chodzi! Zakazy nakazy nie wyeliminuja idiotow! Tylko zafunduja dyskomfort tym normalnym wlascicielom psow, ktrozy by do takiej sytuacji nie dopuscili! Mam psa od lat i nie wyobrazam sobie, zeby mailo dojsc do takiej sytuacji! Nie potrzbuje go maltretowac kagancem, ja mysle za niego i to wystarczy, ja pilnuje zeby nie wszedl w szkode. Pozdrawiam. (nastepnym razem kopnij takiego pajaca tez ode mnie!) Odpowiedz Link Zgłoś
xyz-xyz Re: Do XYZ 26.09.06, 14:14 I gratuluje reakcji! Mogles mu jeszcze zdrowiej dolozyc, wiecej spisac numer > rejestracyjny samochodu i zglosic sprawe na policje albo wezwac policje! Dla > mnie to skandal i mowie to jako milosnik broni I o to mi wlasnie chodzi! Zakazy > > nakazy nie wyeliminuja idiotow! Tylko zafunduja dyskomfort tym normalnym > wlascicielom broni, ktrozy by do takiej sytuacji nie dopuscili! Mam broń od lat i > > nie wyobrazam sobie, zeby mailo dojsc do takiej sytuacji! Nie potrzbuje go > maltretowac pozwoleniem, ja mysle za niego i to wystarczy, ja pilnuje zeby nie > wszedl w szkode. Pozdrawiam. (nastepnym razem kopnij takiego pajaca tez ode > mnie!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re:Ludzie, IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 23:22 W psiarstwie siedzę od lat. Ciągle przez moje życie przewijają się psy. Moje własne akuret z natury są łagodne dla ludzi. Więc każdy może je kopnąć, a one nic, tylko głupio się patrzą. Ale w to co piszesz nie wierzę. Czyżby kiedyś psy były lepsze? A może pochodziły z jednej łagodnej linii i krzyżowały się tylko między sobą? Zawsze były pogryzienia. Tylko teraz rozdmuchuje się to na cały kraj. Wystarczy, że raz na 3 miesiące jakiś pies pogryzie dziecko i cała Polska o tym wie z telewizji i gazet. Po prostu taka moda nastała i ten temat jest modny w mediach. Pewnie że warto mówić o takich sprawach. Ale też warto się zabrać za temat kulawej ustawy o ochronie praw zwierząt, która prawie wogóle nie każe za znęcanie się nad zwierzętami. Można psa ukatrupić i jak ktoś tego nie rozdmucha w 10-ciu gazetach, to winowajca nawet 25 złotych kary nie zapłaci. A zobaczcie jak śmieszne są kary za znęcanie się nad zwierzętami. Od 25 złotych do 2,5 tyś. Góra rok więzienia i to w zawieszeniu chyba zawsze. A za zabicie ze szczególnym okrucieństwem góra dwa lata i to też zawsze w zawieszeniu. A od mordowania zwierząt sie zaczyna. Niektóry powstrzymują się przed zabiciem człowieka tylko dlatego, że boją się kary. Za to psa czy kota można bezkarnie zatłuc łopatą i zazwyczaj nikt na to nie zareaguje. Można psa przywiązać na drucie kolczastym w lesie do drzewa i też ujdzie to bezkarnie. Można psa wyrzuciś na autostradzie z pędzącego samochodu i też nic się nie stanie. Tylko TOZ będzie miał kolejną kalekę pod opieką, a własciciel nadal będzie "kochał" swoje dzieci i żonkę i będzie przykładnym tatuśkiem dla rodziny. Można się bezkarnie poznęcać nad tymi co się nie poskarżą i mimo bicia nadal będą kochać właściciela. Mało takich sytuacji? Zakazy, nakazy - byle stłamsić. A może pomyślcie o drugiej stronie medalu? Jaki żywot ma cała masa psów? Oczywiście chipowanie powinno być obowiązkowe i będzie. Nie pamiętam od którego roku - chyba 2008. Tylko proponuję wprowadzić obowiązek zachipowania psów które na początku roku miały nie więcej niż z 8 lat. Bo jakoś sobie nie wyobrażam chipowania mojej suczki o ile wogóle dożyje do 2008 jak będzie miała 13 lat. Takie to już chyba nie uciekają i zębów nie mają. :) I jak długo miałby jej potem ten chip służyć? I tak ma tatuaż. Drugą mam zachipowaną i zatatuowaną także. I chipowanie pomogłoby namierzyć winowajców przywiązujących swojego psa do drzewa w lipcu przed wyjazdem na urlop i wywalających psa z pędzącego samochodu w szampańskim humorze urlopowym. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
blondgirl Re:Ludzie, 04.10.06, 14:39 Mój pies małym 16-to letnim kundelskiem z 80% ubytkiem w uzębieniu. Przez całe swoje psie życie nikogo nie ugryzł, nie podrapał. Do tej pory dzieci na podwórko mogą mu "wejść na głowę", chodź nigdy nie zostawiam go z nimi sam na sam, a on się cieszy albo nie wraca na nie uwagi. Chodzi na smyczy, czego nie lubi, ale nie wyobrażam sobie co by było gdybym jeszcze założyła mu kaganiec... Podejrzewam, że przy pierwszej próbie nałożenia mu takiego ustrojstwa przeżyłby ogromny szok, a ja musiałabym szukam mu miejsca wiecznego odpoczynku pod drzewem... Pytanie tylko po co nakładać takiemu pieskowi kaganiec? Fakt ugryźć nie ugrycie, ale może "zaciamkać" na śmierć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zorrro Re: Do Małgośki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:26 Jakich ja czasów doczekałem ! Zgroza, ale muszę zgodzić się (pierwszy raz w swoim forumowskim życiu) z Tobą ty XYZ-e. Masz rację, Małgorzata Jacyna-Witt przechodzi już samą siebie - a ja myślałem, że głupota ma swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Zorro - proponuje terapie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:54 Masz fobie i tyle. No ale z tego powodu, ze masz fobie nie oznacza, ze ja i kilka tysiecy mieszkancow tego miasta mamy dopasowywac swiat do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikuś Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:19 Jak ważne to słowa: NIE MA ZLYCH PSÓW SĄ JEDYNIE GŁUPI ICH WŁAŚCICIELE. Bolszewia, katolicja, wiochmenstwo itp. epitety. Bo tak najłatwiej. Bo JA (z moim piekiem) to inna kategoria. Winni są ci inni. A jest taki prosty sposób i na własciciela i na wyjącego w zamkniętym domu pieska i na jego kupki. Otóż miasto sprząta psie odchody - a właściciel psa płaci np. 3000 zł (słownie: trzy tysiące złotych. Tak, tak nie pomyliłem kwoty. Odczuwalność finansowa budzi poczucie obowiązku. Ponadto, zgoda właściciela domu wielorodzinnego na trzymanie psa (uchwała wspólnoty. Sam mam dosyć ratlerka, który biega po klatce (bo, Panie przecież on taki malutki) obsikuje drzwi i wycieraczki i gryzie po nogach mojego 3 letniego synka i gwałci nogi 6 letniej córki mojej sąsiadki(bo, Panie przecież on się tylko bawi). Ja osobiście mam dosyć tych idiotów, którzy nieodpowiedzialnie i bezkarnie trzymają swoje psy i koty w mojej kamienicy. Ale tacy "miłośnicy" zwierząt zawsze znajdą obronców, którzy w ramach żle pojętej demokracji wychodzą z założeni, że ich pociechy muszą - przepraszam za wyrażenie - "sr.." na chodnikach a oni w ramach tego będą rzucać mięsem na zarządców budynków i sprzątaczki, że ludzie to świnie, bo Szczecin jest taki "obsrany". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Do Pikusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:00 Ja sprzatam po swoim psie, nie puszczam go luzem. Nie mam zamiaru placic za sprzatanie mista z psich odchodow. Wiec daj sobie spokoj z ta socjalistyczna argumentacja, podlana sosem frustracji. Nie wrzucaj do jednego wora wszystkich wlascicieli bo to po prostu nieuczciwe. Tak samo moze kiedys ktos Ciebei potraktowac jako rowerzyste, kierowce, matke, ojca itd Wiec daj sobie spokoj z promowaniem takiego wzorca argumentacyjnego, bo wczesniej czy pozniej sam padniesz jego ofiara. Popukaj sie mocno w glowe, moze odrobine zyczliwiej popatrzysz na swiat. Masz problem z ratlerkiem? Gwalci Ci dziecko, to wypal mu z kopa i tyle. Szcza Ci na drzwi? Zawolaj policje, wlepia wlascicielom mandat i tyle w tym temacie, a jezeli to nie poskutkuje, zacznij szczac sasiadom na drzwi w ramach rewanzu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Do Pikusia IP: 195.124.114.* 26.09.06, 14:04 i problem znow sprowadza sie od egzekwowania istniejacego prawa, tylko tyle i az tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) Re: Do Pikusia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:56 Ilekroć mowa o tym, że ktoś nie lubi zwierząt, przypomina mi się agentka ubezpieczeniowa. Nękała nas telefonami, w końcu się umówiliśmi i przyszła. Garniturek, teczka, elegancki, zimny domokrążca z przyklejonym nieszczerym uśmiechem. Na kanapie spał nasz pies, przeoczył wejście gościa do domu, bo taki jego temperament :) Był śpiący to spał. Akwizytorka zamarła, zapytała czy nie ugryzie, jak się obudzi ("jak się zbudzi to nas zje"), powiedzieliśmy, że na pewno nie ugryzie, bo ma dopiero 7 tygodni, choć już taki wielki. To mieszaniec podhalana i czegoś nieznanego, biały i ogromny, ale widać było, że to szczenię. Drugi pies, bokser był na spacerze z synami, no tego mogłaby się jeszcze bać, ale szczeniaka? trochę plotła o "produkcie" ubezpieczeniowym, świetlanej przyszłości itp. kiedy nasz psiak się obudził i ziewnął. Agentka znowu zamarła. Pies poczochrał się za uchem, przewrócił na drugi bok i lulu. Wymuskana lala, ktora ostatecznie przyszła do nas we WŁASNYM interesie zażądała, zeby psa zamknąć gdzieś, bo nie może patrzeć na psa na kanapie. I w ogole nie lubi zwierząt. Żona, człowiek bardzo spokojny, powiedziała jej wtedy, że oczywiście nie będzie musiała patrzeć i zapytała czy odprowadzić ją do drzwi czy sama trafi. Zaczęła coś paplać, że sory, że coś tam, ale w końcu poszła. Patrzyliśmy przez okno kuchni, jak ze złością kopie oponę swojego samochodu, wsiada i rusza z piskiem opon, potem usłyszeliśmy trzask, okazało się, że z tej złości nie spojrzała, czy nic nie jedzie, a wyjechała na oś jezdni. I coś jechało. Niezrównoważona histeryczka. no, tacy to nie znoszą zwierząt. Aaa, jeszcze najlepsze, jak już wychodziła w atmosferze raczej chłodnej, to w drzwiach poprosiła o "referenecje" :)))) Czyli namiary na naszych znajomych. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikuś Re: Do Noki_a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:21 Tak jak zawsze homo sovieticusy wyzywają wszystkich innych albo od komuchów albo od frustratów. Ale zapewne masz rację, taka mentalność jak twoja prowadzić może do frustracji. Socjologu niewydażony, czytaj z uwagą a może treść dotrze do ciebie. Takie, jak to z miłości do tego systemu nazywasz "socjalistyczne" reguły gry dla posiadaczy wszelkiej maści psów obowiązują w najczystrzej wody poukładanych społeczeństwach. I ja w takim społeczeństwie chcę żyć. Nie wystarczają mi twoje zapewnienia, że Ty sprzątasz i wyprowadzasz. Bo w nie jakoś nie mogę uwierzyć. Z dowód wystarcza mi podawana przez ciebie argumentacja prowadząca do jednego wniosku: jak ci ktoś naszcza na wycieraczkę i jak nie wiesz komu dać kopa to co szczasz na wszystkie wycieraczki w bloku, czy zapobiegawczo gwałcisz suczkę sosiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nokia Re: Do Pikusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:04 Jakie kraje masz na mysli? Moze NIemcy? Pojedz do zachodnich landow i popatrz... Nie zrozumiales nic a nic. Po prostu zakazy i nakazy - najczesciej w imie zapobiegliwosci wprowadzaja tylko i wylacznie, zamiesznaie, frustracje i iodbijaja sie na tych, ktorych w zamierzeniu dotyczyc nie mialy. Ja po prostu nie chce zeby ktos mnie traktowal jak bandyte i debilka. Nie chce Ci wierzyc, ze gowna sprzatam po psie? No widzisz pajacu, takim jak Ty trzeba cos kazac, postraszyc. Wyobraz sobie ze zyja na tym swiecie ludzie, ktrozy nie musza jak Ty byc tyrani przez niedouczonych urzednikow, zeby zachowywac sie w taki sposob zeby innym nie sprawiac przykrosci, zeby zyc z szacunkiem dla innych. Jak dla mnie jestes zwyklym sfrustrowanym ignorantem. Cieniasem, ktory zeby poukladac sobei zycie z debilnymi soasiadami potrzebuje brygady antyterrorystycznej. Moze potrzebujesz w swoim zyciu trzymania za morde, przepisow na zycie i prowadzenia na smyczy... wybacz, ale mi z Toba nie po drodze. Zapewniam Cie co do jednego - w gowno pmojego psa nie wdepniesz, raczej tez Cie nie ugryzie. Wiec spij spokojnie i czekaj na wytyczne mariana i jerzyka. Mam nadzieje, ze kiedys ten kraj otrzasnie sie z "socjalistycznej" mentalnosci i tacy jak Ty odejda do lamusa. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeciarz30 Re: Do Pikusia 27.09.06, 11:18 Boję się takich ludzi jak NOKIA. Jestem także za wprowadzeniem bardzo wysokiego podatku od psa, w ramach którego psy będą czipowane a ich "kupy" sprzątane przez służby. Poza tym, też chcę wiedzieć, czy w budynku, którego jestem współwłaścicielem będę miał dodatkowego sąsiada - sąsiada przez ludzi nazywanego psem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nokia Gazeciarz a ja sie boje takich neurotykow jak Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 18:09 Takiemu znerwicowanemu, pelnemu pretensji do swiata typkowi nie wiadomo co strzeli do glowy. A ja wole sprzatac sam po swoim psie i nie placic za to komus innemu. Co do wysokich podatkow za psa hehehe chlopie, peerel juz sie skonczyl... zacznij myslec swiatowo a nie zasciankowo, odrobine szacunku do innych. Wczesniej czy pozniej padniesz ofiara swojej mentalnosci... trafi w koncu swoj na swego hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Do Pikusia IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 22:04 > Jestem także za wprowadzeniem bardzo wysokiego podatku od psa, w ramach którego > psy będą czipowane a ich "kupy" sprzątane przez służby. Poza tym, też chcę > wiedzieć, czy w budynku, którego jestem współwłaścicielem będę miał dodatkowego > sąsiada - sąsiada przez ludzi nazywanego psem. To ja proponuję wprowadzenie bardzo wysokiego podatku od dzieci (bo rozrabiają i śmieca, narkotyzują się i stoją pod bramą z piwskiem i puszczają głośno muzykę), od posiadania samochodu (bo zanieczyszcza powietrze), od roweru (bo można rozjechać nim pieszego), 3 razy taki jak jest podatek od piwa i wódki (bo przecież tyle alkoholików jest szkodników, a ja sama nie piję, więc niech zdzierają z nałogowców :) ), no i jeszcze parę podatków można by wprowadzić. Np. od seksu - zaglusza ciszę sąsiadom, pozatym wkurza stare babcie. :) Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Brawo Hania ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 22:13 Niestety Hania jolopki sa wsrod nas i beda swoje frustracje wyladowywac jak nie na psiarzach i ich pociechach to na kasjerkach w hipermarkecie, a jak nie tam to na Zydach i masonach... niestety. Pouczyciele ze wsi rodem. Zasciankowi poprawiacze swiata o skazonych przez bolszewikach umyslach. Tylko zakazywac i nakazywac, a pozniej kweka jeden z drugim jolop jak sie przeciwko niemu taka glupota obraca i pluje na caly swiat. Wiecej swobody i odpowiedzialnosci ! Precz z socjalistycznym traktowaniem ludzi jak nierozumna cholote! NIech zyje indywidualizm ! Precz z urawnilowka ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 00:01 Zawsze się zastanawiam, czy ludzie tak nienawidzący zwierząt są szczęśliwi, czy tylko im się wydaje. Mam wrażenie, że posiadanie zwierzęcia czegoś uczy ludzi. Tak więc uciemiężona kobieto nieznosząca psów i kotów i ich właścicieli w swojej klatce schodowej, kup sobie chociaż świnkę morską i naucz swojego 3-letniego syna odpowiedzialności za zwierzę i miłości do niego. I nie oddawaj świnki do zoologika, tylko dlatego, że trzeba jej sprzątać klatkę i że zrobiła kupę na podłogę, bo dzieci przenoszą takie zachowania potem na ludzi, a w szczególności na rodziców. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 00:30 Przepraszam Pikusia za pomylenie płci. Jakoś mi bardziej pasowało na sfrustrowaną, niekochaną kobietę trzęsącą się nad swoim całym życiem, czyli potomkiem. Ale widzę, że sfrustrowany facet. Mnie wkurzają moi sąsiedzi, jak mnie budzą w sobotę i w niedzielę o 8-mej rano rzępoląc w pianino. Mieszkam tu 4 lata i nigdy słowa im na ten temat nie powiedziałam. Zgadnij dlaczego? To się nazywa tolerancja. Mieszkamy w warunkach jakich mieszkamy. A jak się nie podoba kup własny dom na peryferiach i nikt tam Ci nie będzie wyprowadzał psa na klatce schodowej ani nie będzie trzymał w mieszkaniu kota. Ot i sprawa załatwiona, skoro nie potrafisz się zdobyć na odrobinę tolerancji. Acha i podemną mieszka dorastające rodzeństwo - też nam tu rumory i dyskoteki odstawiali. A jak matka wyjedzie z domu, to dom się trzęsie. Skąd wiesz co Twój dzieciak będzie robił za 10 lat? Może własciciele tych znienawidzonych przez Ciebie psów i kotów odwdzięczą Ci się wtedy. A jeśli Ci się nie podoba coś w zachowaniu psa sąsiadów, to skoro tu jesteś taki rezolutny, to zwróć sąsiadowi uwagę. Ale argument, że nie lubię zwierząt i nie kocham nikogo na świecie poza sobą, to nie jest żaden argument na to, że Twoi sąsiedzi nie mogą trzymać w domu psa czy kota. Pozdrawiam Hania P.S. Jednak ja uważam, że ci co kochają zwierzęta i bardziej potrafią kochać ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdn Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 217.153.6.* 26.09.06, 15:11 bzduy, bzdury i jeszcze raz bzdury. Niech radni zajmą się bezpieczeństwem w mieście, sciągnięciem nowych inwestorów!!! i tworzeniem nowym miejsc pracy!!! I osobiścioe uważam, że psy powinny chodzić bez kagańców (nawet te duże), i nawet bez smyczy, ale na WYŁĄCZNĄ ODPOWIEDZIALNOŚC WŁAŚCICICIELI!!!!!! Sam jestem posiadaczem dużego psa, chodzę z nim bez kagańca, ale na smyczy!!!!! Jeżeli już radni chcieliby wprowadzić jakieś ograniczenia to tylko dla bardzo agresywnych psów (jak amstaff, bokser etc.) Odpowiedz Link Zgłoś
praszczur1 Re: Zasady 26.09.06, 16:10 Aby wszyscy byli zadowoleni trzeba przestrzegać kilku zasad: Pies w miejscu publicznym zawsze na smyczy, także w lesie.Tereny łowieckie są inna sprawą. Zawsze należy sprzatąć odchody. Pozostałe uregulowania są pochodną powyższych. Z opłat za posiadanie psa miasto winno zapewnić stosowną ilość kubłów na fekalia i grodzone wybiegi.Zresztą gdyby ktoś był tym zainteresowany to chyba dobrym przykładem sa rozwiązania np.w Szwecji.Wystarczy je tylko skopiowac i stosować zamiast wyważać otwarte drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Noki_a Re: Zasady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:14 Ano... nic dodac nic ujac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 26.09.06, 16:17 Nie da się wymyslić takiego prawa które zadowałaloby wszystkich. Każdy właściel najlepiej zna swojego psa i on sam powinien zdecydowac czy jego pies powinien nosic kaganiec czy tez nie. Znam łagodne cane corso i amstaffy ale znam też agresywne i modne teraz labradory i goldeny -uchodzace za łagodne, idelane dla dzieci. Każdy pies może byc niezbezpieczny w rekach niedpowiedzialnego czlowieka więc wszelkie podziały które rasy powinny chodzić w kagańcu a które nie to dla mnie głupota. Również spuszczenie psa ze smyczy to w Szczecinie duzy problem, z przepisów wynika że można to zrobic jedynie na psim wybiegu. To byloby świetnie rozwiązanie tyle tylko ze w Szczecinie wybiegów jest bardzo mało. Raptem 2? Psiarze spotykają się więc w parkach, na większych skwerkach, boiskach gdzie nikomu to nie przeszkadza, nikomu oprócz straży miejskiej według której najwyraźniej bawiące się ze sobą psy to najważniejszy problem naszego miasta i tym nalezy sie zajmowac w pierwszej kolejnosci. Może popatrzymy na inne miasta? Szczecin jest jednym z niewielu miejsc gdzie są az tak restrykcujne przepisy! Płacimy podatek za psy, więc żądamy jakichs praw a nie tylko ograniczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Technic Panie Jerzyk i Jurczyk a gdzie wybiegi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:32 Gdzie ogrodzone wybiegi? Nie kazdy ma dzialke... Moze w koncu warto byloby pomyslec o ogrodzonych wybiegach? Zrobic cos konstruktywnego, zeby ulatwic zycie mieszkancom? psy posiada co najmniej kilkamascie tysiecy ludzi w tym miescie. Czy potraficie tylko nekac, zakazywac, nakazywac? Tylko na tyle Was stac? Psia kwestia jest czytelnym przykladem jak niewiele potraficie, jak jestescie zasciankowi i jak bardzo nie dorastacie do roli ktora przyszlo Wam grac. Jak brakuje Wam wyobrazni. Kagance! Smycze! Sprzatanie po psach! Niedlugo co? Olowiane kule przywiazywane do ogonow? Kajdany na lapy? Zastrzyki uspakajajace przed wyjsciem na spacer? Ladujecie ogromne pieniadze np w Pogon (nie mam nic przeciwko Pogoni) a kilkanscie tysiecy psiarzy macie gdzies i chcecie ich zepchnac do roli pariasow, przy okrzykach zachwytu nielicznej grupy neurotykow. Co z kasa z podatku, ktory place? Gdzie wybiegi? Gdzie pojemniki na odchody? Moze wybiegami nazwiecie tych kilka nedznych - nieogrodzonych miejsc - na ktorych umiescilscie biale tabliczki z napisem: "Tutaj mozesz wyprowadzac swojego psa / nie zapomnij posprzatac po nim" ? Jestescie zalosni i szkodliwi! Zalosni bo te Wasze pomysly sa najlepszym wskaznikiem waszej ignoracji i niekompetencji - prosty przyklad, a co gdy pies wypuszczony na takim wybiegu luzem wybiegnie pod samochod na pobliska jezdnie? No i samochod podczas hamowania wpadnie w poslizg? Dotarlo do glowek? A gdzie wybieg sie konczy? Tabliczki? znikaja po okolo 3-4 dniach. Mi nie trzeba panskich nakazow i zakazow Panie Jurczyk czy tez Jerzyk, ja sam wiem, ze po psie trzeba posprzatac, ze trzeba na smyczy najlepiej LUB co najmniej w kagancu prowadzic. Wasza bezczelnosc w pacyfikowaniu rzeczywistosci jest bezgraniczna. Mam nadzieje, ze wyborcy przepedza z Rady i UM takich zasciankowych awanturnikow i szkodnikow jak Wy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Panie Jerzyk i Jurczyk a gdzie wybiegi? IP: *.globalconnect.pl 26.09.06, 18:51 > Gdzie ogrodzone wybiegi? Są dwa w Szczecinie. Prawdę mowiąc to jedyne miasto o jakim słyszałam, że ma wybiegi dla psów. :) Szkoda, że już nie starcza pieniędzy, żeby wyciąć gęstwinę brzóz (rosną prawie jedna na drugiej) na wybiegu koło osowa. I że nie ma już kasy na naprawę torów przeszkód dla psów na tych wybiegach - jednak te tory mają już parę lat. Acha i że nie są zakopywane dziury wykopywane przez psy. Można sobie nogi na tym połamać. Ja raz zwichnęłam nogę. A dziury są czasem na głębokość 70 cm. Noże teraz już zakopali - przestałam jeździć na ten wybieg w stronę osowa przez dziury, przez szczeliny pod płotem i przez tę gęstwinę brzuz. Jak pies tam wpadnie, to wogóle go nie widać. > Gdzie pojemniki na odchody? Z 10 lat temu postawiono w Parku Żeromskiego pojemniki na odchody - zdewastowane były już po kilku dniach. Pojemników na odchody nie trzeba - wystarczy zwykły kosz na śmieci. A worek na odchody każdy powinien przynieść sam ze sobą. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Panie Jerzyk i Jurczyk a gdzie wybiegi? IP: *.globalconnect.pl 26.09.06, 18:54 Oczywiście miało być brzóz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Technic Re: Panie Jerzyk i Jurczyk a gdzie wybiegi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 19:01 Tak są dwa wybiegi. Przy czym ten przy pętli trójki jest zafundowany przez Lasy Państwowe. Ten drugi chyba też... Co do pojemników - ok, faktycznie były. No ale to nie oznacza, że nie należy postawić ich na nowo, może w innych miejscach i inne - trudne do zdewastownaia, może wkopane w ziemie? Natomiast zwykły kosz... Mam watpliwości. Sprzątam po swoim psie i wrzucam do zwykłych koszy, zawinięte w plastikowy woreczek. Jednak mam poważne wątpliwości czy to dobry pomysł. Odchody zwierząt mięsożernych powinny być moim zdaniem dla bezpieczeństwa traktowane inaczej niż butelka po piwie, czy też po kefirze. Myślę, że problem stałby sie poważny, gdyby więcej ludzi sprzątało. Może na razie nie jest to wielki problem, ale... Co do wybiegów. Dwa to stanowczo za mało! Są one zlokalizowane na odludziu, stosunkowo blisko siebie. Wybiegów powinno być znacznie więcej, również w centrum miasta. Nie muszą być duże. Miejsc na lokalizację jest sporo. Więc myślę, że warto by było zrobić to i dla psiarzy i dla psów i... też dla tych którzy za psami nie przepadają. Jednak podejrzewam, że to przerasta wyobraźnię ludzi z RM i UM... po co niby mieliby to robić? Jest zakaz, sprawa zamieciona pod dywan i ok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:52 nigdzie na swiecie nie widzialam obowiazku noszenia kaganca dla psa!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczecinianin Leśne Dziadki widać mają sporą reprezentację w RM IP: 206.51.229.* 26.09.06, 17:38 i UM. Jakby ktoś nie wiedział kto to taki Leśny Dziadek, to już ilustruję. To ci którzy w parku i Lasku Arkońskim rozsypują trutki na szczury... coby psy podtruć, ci którzy podkładają rowerzystom deski z gwoździami pod koła... no a ostatnio nawet zaczęli ostrzeliwać z działek latające szybowce lub latających na motolotniach ludzi... nad działkami. Akurat nie w Szczecinie, ale już Leśne Dziadki dozbroiły się. A o co chodzi? Pod pretekstem "coby wnusiowi się nic nie stało" znęcają się nad całym światem, wyładowują swoje frustracje, ze młodość minęła, że zbudowanych przez nich fabryk nikt nie docenia... ze Pani Krysia z biura już nie żyje, ze milicji już nie ma... że do obiadu Coca-Cole podają... ten świat jest zły a oni są obrońcami wartości i katami zarazem. W sukurs przychodzi im banda neurotyków - często młodszych wiekiem. Tych samych co to wyżywają się na kasjerkach w hipermarketach itp. A Maryjan i Jerzyk... no cóż. Biedactwa myślą, że na całym świecie obowiązuje standard, że im więcej zakazów i nakazów to znaczy że gospodarz jest i jest "porzundek". Przykładem głupoty jaśnie urzędoli i rajców jest... napis na bramie wstępu na kąpielisko Arkonka - "zakaz wprowadzania rowerów"!!! Tego nie wymyślił normalny człowiek... tylko urzędas który ma gdzieś lud tego miasta... i nie pouczył nikt jołopka, że on ma slużyć co by było ludziom lepiej i dostatniej... Podobny przykład to jurczykowe wybiegi z białymi tabliczkami... o zgrozo... gdzie Ci ludzie się uchowali... powiem tak: won chołoto z Rady Miejskiej i Urzędu Miejskiego! Won tam skąd przyszliście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hg Re: Groźne małe pieski na sesji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:38 to po co go nosisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Groźne małe pieski na sesji IP: 62.29.169.* 26.09.06, 17:34 A moze skorzystac ze sprawdzonych wzorcow stosowanych w innych miastach. Kagance musialyby nosic tylko psy agresywne (i moze niektorzy przechodnie). Trudno oczekiwac, zeby np. radosny labrador cale zycie poza domem musial spedzac w kagancu. um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/756_2004.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iris Widac w stolicy sa madrzejsi ludzie w RM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 17:49 no ale my mamy Pana Maryjana i Pana Jerzyka... przedstawicieli szczecinskich jelit... ups przepraszam elit mialo byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Groźne małe pieski na sesji IP: *.globalconnect.pl 26.09.06, 18:35 Jestem posiadaczką dwóch psów, a właściwie suczek. Jestem zdania, że wszystkie psy w mieście (na osiedlach) powinny chodzić na smyczy. Każdy normalny właściciel psa, który umie się obchodzić ze swoim psem jest w stanie zapanować nad nim jak go ma na smyczy. Jednak jeśli ktoś nie jest w stanie panować nad swoim psem, to niech ubiera mu kaganiec. Niestety nie każdy własciciel ma tyle oleju w głowie, już nie mówiąc o niektórych właścicielach Amstaffów, którzy kupili te psy dla postrachu i szpanu. Więc może słuszne byłoby także zakładanie kagańców psom uznanym za rasy groźne i psy podobne do nich. Choć na liście psów groźnych zapomniano o wielu rasach. Zdaje się, że przepis o smyczach i kagańcach obejmuje także miejskie wybiegi psów w Szczecinie. To oczywiście zupełna pomyłka. Pies na smyczy na wybiegu dla psów? Na szczęście chyba straż miejska i policja ma tyle rosołu w głowie, że nie ściga właścicieli psów za puszczanie luzem psa na wybiegu miejskim, który jest całkowicie ogrodzony. Moje psy to Husky. Co najwyżej mogą kogoś oblizać. Ale przecież są i tacy, co liźnięci przez psa by padli trupem :) - jak chce się kogoś uderzyć, to i kij się znajdzie. Przeczytałam parę komentarzy na tym forum, więc po tym wnioskuję - ktoś też pisał o polizaniu przez psa, jakie to groźne. :) Widać, że delikates nigdy nie miał psa i pewnie innego zwierzaka też nie. Jeśli chodzi o czystość na trawnikach, to ja rownież wychodzę z foliowymi woreczkami na spacer z psami. Pozdrawiam Hania i dwie Husky www.polnocnywiatr.dog.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iris Probowali wlepiac mandaty i na... wybiegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 20:10 ogrodzonym przy petli "3". Chyba jakies poltroa roku temu. Jednak psiarze zareagowali dosyc ostro i dali sobie spokoj, podejrzewam, ze dotarlo do nich, ze ich interwencja nadawalaby sie do Monty Pythona. Tez sie zgadzam, ze smycz wystarcza. Ja panuje nad swoim psem na smyczy. Nie widze powodow, aby dreczyc go kagancem, tylko z tego powodu ze w miescie jest jakis nieliczny jak podejrzewam odsetek neurotykow. Nie chce nikogo urazic... ale moze to wlasnie oni w wiekszosci chodza na wybory i trzeba sie z nimi liczyc? No i uwzgledniac urojeniowa wizje swiata w podejmowaniu decyzji? Nie wiem. Wiecej - ludzi ci nie znaja statystyk. Do prawie wszystkich pogryzien dochodzi na terenie posesji!!! Wiecej, ofiara padaja wlasciciele i ich rodziny!!! Czasami listonosze. Inne przypadki naprawde zachodza bardzo rzadko. Prawdopodobienstwo pogryzienia przez psa na ulicy czy tez w parku jest podobne do uczestniczenia w wypadku lotniczym... no ale kto by sie statystykami przejmowal. Oni wiedza i juz! Iluminacji doswiadczaja. Moze to jakies nadnaturalne dzialanie ANiola Wolnosci zaczyna sie ujawniac? Pozdrawiam Hanie i jej Husky. Odpowiedz Link Zgłoś
praszczur1 Re: Smycz i kaganiec 26.09.06, 20:37 Smycz jest bezwzględnie obowiązkowa wszędzie poza terenem zamknietym/ogród ,wybieg/ również po to by pies nie stracił życia pod samochodem, ale też nie płoszył zwierzat np.w Lasku Arkońskim.Zresztą spotkanie z lochą z małymi może być nieciekawe.Kaganiec - sprawa dyskusyjna, zależy od wielkości, wyglądu psa, ilosci ludzi wokół.Niektórzy boją się duzych zwierzat mimo, ze mogą być one łagodne - uszanujmy to.Niektóre Panie mają czasem trochę mało za mało siły gdy pies jest duży i nie spodoba mu się mniejszy, ale jazgotliwy przeciwnik.Wielokrotnie musiałem brać na ręce i ratować z opresji moja małą, ale jędzowatą suczkę bo naubliżała większej,a jej Pani nie miała siły przytrzymać swojej dużej bez kagańca, bo przeceniła własne siły.Psy generalnie nie są winne, a ludzie bez wyobrażni tak.Oczywiście, że są psy ze zwichnietą psychiką i w rękach równie pogietych ludzi stanowią prawdziwe zagrożenie dla wszystkich, ale rozmawiamy tu o normalnych psach i ich normalnych i odpowiedzialnych włascicielach.Trzeba mieć trochę wyobrazni, rozsądku i zrozumienia dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Smycz i kaganiec IP: *.globalconnect.pl 26.09.06, 23:53 > Kaganiec - sprawa dyskusyjna, zależy od wielkości, wyglądu psa, ilosci ludzi wokół. Akurat wielkość i wygląd nie powinny mieć znaczenia jeśli chodzi o kaganiec. Bo w takim wypadku każdy Wilczarz Irlandzki powinien nosić kaganiec. A te psy bardziej przypominają leniwą krówkę niż psa. Jeśli coś ma być wyznacznikiem, to charakter psa. Mnie chociażby drażnią jazgotliwe Yorki, które ciągle atakują moje psy. Cały problem w tym, że większość ludzi kupując je myśli, że kupuje maskotkę do noszenia na rączkach i postawienia na półce. Mało kto wie, że to upierdliwy, uparty do obłędu terier. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
praszczur1 Re: Smycz i kaganiec 27.09.06, 00:03 Ale wilczarz jest dużym i grożnie wygladajacym psem i nie każdy wie, jest łagodny.Szanować należy odczucia innych.Tego wymagają najprostrze zasady współzycia społecznego aby nie drażnić drugich, lub narzucać swoje racje.Wielu właścicieli psów niestety nie dorosło do odpowiedzialności jaką narzuca posiadanie psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Smycz i kaganiec IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 01:28 To ja proponuję zacząć prowadzać dzieci na smyczach, bo panią X wkurzają latające po ulicach bachory i trzeba szanować jej odczucia. Trzeba zachować zdrowy rozsądek. Jakie tu znaczenie mają odczucia? Skoro Wilczarz Irlandzki nikogo nie ugryzie, to za jakie grzechy ma być zapakowany w kaganiec? Tylko dlatego, że pan Y ma takie widzimisię? Myślę, że na ten temat mógłby coś powiedzieć, kto ma takie psy. Ja mam Husky, znam te psy i dlatego wszystkim właścicielom tej rasy odradzam puszczanie tych psów luzem nawet poza miastem, gdzie nie ma żywej duszy - po prostu zwieją. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ******** Re: PTAKI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 01:08 Ptaków zakazać! nasr.. na głowę potrafi a i dziobnąć, czemu nie? DZIECKO może dziobnąć!!! Ratunku! I kupy ptasie wszędzie! DZIECI nie mają się gdzie bawić, bo kupy...A jak hałasują... OWADY!!! Ugryźć mogą! Ratunku! Dziecko mogą ugryźć. Kaganiec dla owada! I smycz. A na dużego - pozwolenie. Burzom kagańce założyć!! Ile zniszczeń, wciąż się słyszy. Zakazać. Hałas. Niebezpiecznie. Mam prawo się bać. Płacę podatki. Nie życzę sobie. A taki piorun to i w dziecko może trafić! Śnieg...Zakazać. Kaganiec albo siatka. Ślisko, mokro. Zimno. Dziecko się może przeziębić. Wywalić. Ryjka obić. Ma nie padać, Nie życzę sobie. Deszcz - bardzo niebezpieczny. FUJ FUJ. Zakazać. JA sobie nie życzę. Nie pozwalam. Nie lubię. Dzieci się mogą przeziębić. I ludzi zakazać. Przeszkadzają mi. Nie lubię. Nie chcę. Won. Iksiński jest głupi, a Igrekowski razi obraża moje uczucia estetyczne. Zetowska nosi rożową torebkę, wrąbać mandat! JA Nie znoszę różowych torebek. Płacę podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Draco Re: PTAKI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:21 Uśmiałam się! "Ptaki", to najlepsze podsumowanie. Uważam, że te wszystkie zakazy i nakzy, wprowadzają ludzie, którzy nie mają psów, bądź nie potrafią porozumieć się ze swoim psem. Gdybyśmy trochę więcej czytali literatury na temat wychowywania psów, na temat poruzumiewania się z nimi, nie byłoby agresywnych psiaków, nie byłoby konfliktów między właścicielami. UM powinien zainwestować przede wszystkim w edukację, czyli np. zaprosić treserów psów, ludzi mających doświadczenie, aby przedstwili podstawowe zasady komunikowania się z własnym psem. Ja wciąż czytam lektury i coróż dowiaduję się czegoś nowego o moim psie. Jestem skłonna porozmawiać z właścicielami, na temat relacji z psami. Druga sprawa - wybiegi dla psów - przy pętli "3" został całkiem niedawno na moją prośbę odnowiony. Jest tam bardzo sympatycznie i gdyby czasami nie właściciele, psy nie miałyby żadnych konfliktów. Jeśli chodzi o wychodzenie z psem w miejsca publiczne, uważam, że smycz jak najbardziej. Ja boję się głównie o mojego psa, aby nie wpadł pod samochód, czy jakiś złośliwy "dziad" nie walnie go laską. Mam dużego psa i zdaję sobie sprawę, że dorosły czy dziecko, może wystraszyć się z uwagi na jego wygląd, ale wiem, że on nikomu, ani człowiekowi, ani innemu psu nie zrobi krzywdy, dlatego nigdy nie zakładam mu kagańca i ogólnie jestem przeciwna kagańcom. Wiadome jest, że pies nie rzuci się z agresją na człowieka bez powodu. Musi składać się naprawdę wiele czynników, aby doszło do tragedii. Jedynie pies z psem na smyczy, tak, zdarza się, ale to znowu wina człowieka. Prowadzenia psa na smyczy także trzeba się nauczyć. Pamiętajcie, zawsze luźna smycz i pozwólmy, aby nasze psy same oceniły sytuację, powąchały się i nie dojdzie nawet do warknięcia. Najgorsze, gdy właściciel wpada w histerię i z krzykiem bierze swojego psa na ręce, wtedy ten nie może się obronić, a przeciwnik ma lepszą szansę, żeby zaatakować, czy najczęściej z ciekawości skoczyć i powąchać. Mogłabym jeszcze wiele mówić o zachowaniu psów i to wcale nie jest tak bardzo skomplikowane. Jedynie umiejętność postępowania z psem, zapobiegnie nakazom noszenia kagańca. A smycz, uchroni psa przed zagrożeniami skierowanymi w jego kierunku. Inwestujmy w wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: PTAKI!!! IP: *.globalconnect.pl 27.09.06, 21:57 Święta prawda. Po rzeczywiście często właściciele tworzą konflikty między psami nie dając im szansy wysłania sygnału uspokajającego do "przeciwnika", tylko dusząc je podciągając na obroiży w górę. Taka postawa to dla przeciwnika chęć dominacji i atak gotowy. Dla zainteresowanych tematem polecam książkę "Sygnały uspokajające" www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3873&action=prod Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janko Re: PTAKI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 23:58 Haniu, masz rację. Ale zapieczeni w nienawiści wrogowie zwierząt i w ogóle wszystkiego co żyje a "nie jest mną, albo moim pomiotem" nie będą się przecież dokształcać! Wiedza, że świat został dla nich stworzony im całkowicie wystarcza. Dobrze ktoś tam wyżej powiedział, że to ci sami, którzy wyżywają się na kasjerkach w hipermarkecie, wymuszają pierszeństwo na jezdni, trąbią na pieszych, a postawa "ja i wszechświat" wyłazi im z zimnych oczu. Używanie dziecka jako argumentu przeciw wszystkiemu jest śmieszne i irytujące. "Moje dziecko jako część mnie", oczywiście. Kagańce należałoby założyć wielu ludziom, żeby nie kłapali dziobem. Bo to kłapanie dziobem, jest głównym sposobem na: -obrażanie -kłamstwo -oszczerstwo -ranienie innych -wiele innych świństw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Groźne małe pieski na sesji IP: *.chello.pl 28.09.06, 21:38 radni powini chodzic w kagańcach a małe pieski uchwalac uchwały i duże psy też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hujhujhujhujhujhuj Re: Groźne małe pieski na sesji IP: 80.54.20.* 03.08.08, 17:19 e tam co tam pieski wazny jest knór Odpowiedz Link Zgłoś