Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha

28.10.06, 22:03
Dziś Platforma zapewniła mi okazję do pośmiania się na deptaku -
przedstawiając 22 letniego Michała Marcinkiewicza stwierdzono "ekonomista" -
zatem mając 17 lat mogę się przedstawiać "prawnik" ?

Marny studencik ze Szczecina - wielkim "ekonomistą", pożałowania godne -
niby "wykształciuchy", a takie jaja sobie robią.
Obserwuj wątek
    • sztajmes Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 28.10.06, 22:05
      nie badz zawistnym mlody czlowieku.
      Wielkosc przed nim, a jezeli palnie jakas gafe, bedzie mozna zwalic wine na
      wiek.
      :-)
      • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 28.10.06, 22:11
        Nie jestem zawistny, poprostu gardzę ludźmi, którzy nic nie osiągnęli, a robią
        z siebie niewiadomo kogo.
        • beatrix13 Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 28.10.06, 22:15
          czyż pogarda to nie jest zbyt mocne słowo/?
          • Gość: kapitanAS Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.iscnet.pl 28.10.06, 23:22
            nie. to naturalny odruch na tego typu manipulacje.

            pozdrawiamy Radka Przypisa!!! hallo!!!
        • Gość: Tadek Re: Marcinkiewicz IP: *.globalconnect.pl 28.10.06, 23:23
          Ale wrażliwy, pogardza ludźmi, którzy byli dobrymi studentami i pragną
          zaangażować się w sprawy naszego miasta. Imponuje mu zapewne pan Kamiński i ci
          którzy tego wielkiego obrońcę zbrodniarza Pinocheta ściągnęli do Szczecina.
          • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz 28.10.06, 23:25
            Wolę, aby moje miasto odwiedzał Pinochet niż W.Jaruzelski, bądź A.Kwaśniewski.
            • Gość: Tadek Re: Marcinkiewicz IP: *.globalconnect.pl 28.10.06, 23:38
              Nie, nie odwiedzi. Telewizja dzisiaj doniosła, że mają aresztować potwora.
              Kamiński pewnie ruszy z odsieczą.
              • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz 28.10.06, 23:47
                Zarówno jeden jak i drugi gdyby to zależało ode mnie dawno by już pracowali przy
                budowie autostrad (siedzenie w wygodnych, jednoosobowych celach, za nasze
                pieniądze mija się z celem)... czerwona zaraza.
                • Gość: Tadek Re: Marcinkiewicz IP: *.globalconnect.pl 28.10.06, 23:52
                  Tak źle życzysz Kamińskiemu i Pinoczetowi? Oj, zły z ciebie katolik.
                  • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz 28.10.06, 23:58
                    Czytanie ze zrozumiem leży? :)

                    Czerwona zaraza = A.Kwaśniewski, W.Jaruzelski itp itd.

                    A katolik czy zły? Nie ma człowieka, który jest dobrym katolikiem i na tym
                    polega owa religia, aby poprzez dążenie do bycia lepszym katolikiem poprawiać
                    negatywne cechy swego charakteru.
            • Gość: mariner Re: Marcinkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:22
              Znasz Chile ? Byles tam ? Masz przyjacioł Chilijczykow ?
              • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz 29.10.06, 09:28
                Może się zdziwisz, ale mam. Zresztą mam również w Meksyku, Brazylii, Hiszpanii,
                Venezueli itp. itd. do teraz utrzymuje z nimi kontakt poprzez MSN.
                • Gość: mariner Re: Marcinkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 12:17
                  To zapytaj ich dlaczego praktycznie cala Ameryka PD i Srodkowa w swoich
                  pogladach zdecydowanie plynie w lewa strone . Nie chwalac sie znam niezle
                  Argrntyne,Chile, Urugwaj,Eqador i Kolumbie.W sumie przepracowalem tam pare
                  lat( na ladzie) z roznymi ludzmi od milionerow do biedoty i jakas nie zauwazylem
                  uwielbienia do Pinocheta ani Junty Argentynskiej.
          • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz 28.10.06, 23:31
            Dobrym studentem? "Był"... coś się tu nie zgadza. ;]

            POgardzam ludźmi, jak juz pisałem wiele razy, którzy się bardzo komicznie
            wywyższają chociaż nic dla dobra miasta nie zrobili. Za bezwględną wierność
            S.Nitrasowi mają kupę plakacików i dobre miejsce na liście.
    • Gość: awer Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 28.10.06, 22:31
      Nie, nie możesz mając 17 lat przedstawiać się jako prawnik.
      Ekonomistą mozna byc w wieku 19 lat będąc absolwentem Liceum Ekonomicznego, a
      także mając licencjat po trzyletnich studiach ekonomicznych.
      • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 28.10.06, 22:54
        Zatem, trzeba pogratulować wykształcenia. <lol>
    • Gość: Absolwent Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 28.10.06, 22:56
      Na dyplomie magisterskim wpisano mi ekonomista, czy to znaczy że jestem kimś
      innym? Co się czepiasz sympatycznego chłopaka z porządnej rodziny, w której
      każdy zna od dziecka hymn naszego kraju i mówi piękną polszczyzną. Czepiaj się
      znanych bełkotów z całkiem innego ugrupowania.
    • Gość: TO DZIECKO Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 22:58
      To dziecko z plakatu?? hahahahahahahahahahahahahahah ekonomista po ekonomiku
      albo z licencjatem? Już sie kłade na podłogę. Zrób doktorat nieuku z ekonomii
      to sie wtedy będziesz mógł nazwac ekonomistą!
      • Gość: oktomvre Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 23:02
        Śmiem twierdzić, i nie jest to wiedza bezpodstawna, ze największe nieuki i
        ślizgacze robią doktoraty własnie z ekonomii ;)(niektórzy nawet się habilitują)
    • Gość: szambo Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 28.10.06, 23:40
      Nitras ilu masz jeszcze takich fachowcow u siebie???
    • Gość: zmęczony może licencjat? IP: *.system.szczecin.pl 29.10.06, 00:54
      może jest licencjatem ekonomii? a może technikiem ekonomii? ;-) a może geniuszem ekonomii...
    • Gość: deus.ex.machine Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 80.53.41.* 29.10.06, 01:44
      Idiota... ktory widzi zdzblo w oku blizniego a nie widzi belki we wlasnym...
      • Gość: marian Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 217.153.6.* 29.10.06, 01:52
        akurat Matecki nie jest dla mnie godną osobą do dyskusji, nawet czytania jego
        wypocin...po pierwsze to gowniarz ktory mniej wie, niż mysli, a po drugie to
        glupi konserwatysta polączony z katolickim motlochem...(wiecie te konkursy o
        chrzescijanstwie i piesni religijnej)
        • Gość: kapitanAS Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.iscnet.pl 29.10.06, 01:55
          tylko dlaczego osoby osobiscie zaangazowane podpisuja sie pod takimi durnymi
          nikami dla niepoznaki typu: marian, aga, zocha itp...

          Pozdrawiamy Radka Przypisa!!!!
    • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 29.10.06, 09:59
      No tak kiepski, to swiat przydupasow policzykow. Nic nie zrobil a stanie sie
      politykiem, bo paria dala mu szanse.
      • ja_aska dariuszu 29.10.06, 10:12
        to samo dotyczy chyba wszej kandydatki na prezia? ciebie nie oburza, że używa
        nieprawnie tytułu?
        • Gość: monty Re: dariuszu IP: *.chello.pl 29.10.06, 10:25
          Tak się do niej zwracają z racji grzeczności i szacunku.
          Bartoszewski to też żaden profesor , a wszyscy się do niego tak zwracają.
          Pani Lubińska jest najbardziej do tego uprawniona.
          W szkole średniej do paru dupków musiałem się zwracać panie profesorze.
          • ja_aska Re: dariuszu 29.10.06, 10:54
            taki był zwyczaj. a tu nie są ważne zasługi tylko praca. a ta pani tego nie
            wypracowała.
            • Gość: ... Re: dariuszu IP: *.pureserver.info 29.10.06, 11:09
              ja_aska napisała:

              > taki był zwyczaj. a tu nie są ważne zasługi tylko praca. a ta pani tego nie
              > wypracowała.

              za to ten osobnik wypracowal sobie miano socjaldemokraty :)))

              TW "ROBERT" - JACEK JAN PIECHOTA, ur. 28 kwietnia 1959 roku w Szczecinie,
              minister gospodarki (19 października 2001 - styczeń 2003), wiceminister
              gospodarki i pracy (2003 – 2005), minister gospodarki i pracy (od 31 marca
              2005), został zarejestrowany 3 maja 1984 roku, kiedy był nauczycielem w liceum,
              kontaktów zaprzestał 24 listopada 1989 roku, a więc już po wyborach, donosił na
              środowiska młodzieżowe.

              „Robert” wstąpił do PZPR w wieku 19 lat, ukończył Wydziału Technologii i
              Inżynierii Chemicznej Politechniki Szczecińskiej (1983), został nauczycielem w
              VI Liceum Ogólnokształcącym w Szczecinie (1984-1985) i radnym Miejskiej Rady
              Narodowej (1984 – 1988), był działaczem młodzieżowym: członkiem Prezydium Rady
              Uczelnianej SZSP. (1983), komendantem Chorągwi ZHP w Szczecinie (1985-1990),
              członkiem Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej - przewodniczącym Rady
              Polityki Młodzieżowej (1988 – 1989) oraz posłem do Sejmu PRL (od 1985), od 1990
              roku jest zawodowym posłem.
          • Gość: syf Re: dariuszu IP: 62.69.212.* 29.10.06, 11:46
            Proszę nie ma dobrego porownania! Oto zyciorys Bartoszewskiego z internetu
            Absolwent Gimnazjum im. św. Stanisława Kostki w Warszawie (1937) oraz Liceum
            Humanistycznego Towarzystwa Wychowawczo-Oświatowego "Przyszłość" w Warszawie
            (matura w 1939). Od października 1941 do początku 1944 r. studiował polonistykę
            na tajnym Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. W grudniu 1948
            został przyjęty na trzeci rok polonistyki na Wydziale Humanistycznym UW. Studia
            zostały przerwane w związku z aresztowaniem w grudniu 1949 r. i pięcioletnim
            pobytem w więzieniu. W listopadzie 1958 r. został przyjęty na studia
            polonistyczne na Wydziale Filologicznym UW w trybie eksternistycznym. Złożył na
            ręce prof. Juliana Krzyżanowskiego pracę magisterską, jednak decyzją rektora UW
            został w październiku 1962 r. skreślony z listy studentów. Ponadto posiada
            tytuł profesorski nadany mu decyzją rządu Bawarii, gdzie wykładał na
            uniwersytetach w latach 1983-1990.

            • ja_aska Re: dariuszu 29.10.06, 12:14
              porównujesz losy bartoszewskiego i lubińskiej? rewelka dla mnie!
              • dariusz.matecki Re: dariuszu 29.10.06, 13:40
                Gdyby w 1981 Carter wraz z Brzezińskim zostali w Białym Domu, obecnie
                pisalibyśmy po rosyjsku, o ile Wielki Związek Radziecki dopuściłby korzystanie z
                internetu przez obywateli.
    • absztyfikant Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 13:46
      Jesli Lubinska przedstawia sie jako profesor, to Marcinkiewicz moze smialo byc
      ekonomista:))))
      • ja_aska Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 13:54
        a ja królewną śniezką
        • jacek.zienkiewicz Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:08
          a ja Tomcio Paluch
          • jacek.zienkiewicz Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:08
            A jeszcze lepiej Calineczka
          • jacek.zienkiewicz Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:09
            Albo jeszcze lepiej Calineczka
      • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:13
        Czy Marcinkiewicz ma dr. hab. ? Czy Marcinkiewicz napisał ponad 140 naukowych
        prac z dziedziny ekonomii?
        • absztyfikant Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:15
          Naukowcy z WUML-u tez duzo publikowali:)))))))))))))
          • Gość: Galoty Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:19
            Bardzo, bardzo przesadziłeś
            • absztyfikant Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:29
              Gazeta Wyborcza nr 259, wydanie waw z dnia 07/11/2005 TEMATY DNIA, str. 2
              [podpis] WITOLD GADOMSKI
              FELIETON
              Droga pani minister finansów

              Dziennikarze "Financial Timesa" musieli być mocno zbulwersowani wypowiedziami
              Teresy Lubińskiej, skoro poświęcili im dwa duże artykuły - na pierwszej i
              drugiej stronie sobotniego wydania. Zapewne zdumienie to podzielają miliony
              czytelników tej gazety, która jest obowiązkową lekturą wszystkich ważniejszych
              polityków, finansistów i menedżerów na świecie.

              Pani minister finansów uznała, że deficyt budżetowy nie jest ważnym problemem i
              można go zwiększyć; nawet wbrew życzeniom premiera Marcinkiewicza. Wyższy
              deficyt ma jej zdaniem rozpędzić gospodarkę, gdyż więcej pieniędzy rząd wyda na
              rozwój nowych technologii.

              Tu pierwsza wątpliwość. Nie słyszałem o gotowych pomysłach PiS dotyczących
              rozwoju nowoczesnych technologii. Nie wiem, czy pieniądze te mają być wydane w
              państwowych instytutach, czy mają mieć formę grantów, o które będą się ubiegać
              zespoły naukowców, czy współfinansowania projektów prywatnych; jaki ma być
              udział pieniędzy z Unii Europejskiej, czy chodzi może o konkretny projekt, o
              którym marzy Teresa Lubińska - dajmy na to skonstruowanie lasera najnowszej
              generacji. Ale do czego taki laser miałby służyć, jak wpływałby na rozwój
              gospodarki, pobudzał inne wynalazki?

              Najwyraźniej te szczegóły są dla pani minister nieistotne. Najważniejsze, by w
              ogóle wydać pieniądze na "nowe technologie".

              Pani minister w oczywisty sposób wykracza poza swoje kompetencje. Przecież to
              nie ona, ale inni ministrowie (nauki, gospodarki, infrastruktury) powinni
              określić cele, na jakie chcą wydać publiczne pieniądze, a zadaniem ministra
              finansów jest dokładne sprawdzenie, czy jest to uzasadnione.

              Tradycyjna rola ministra finansów - strażnika publicznej kasy - najwyraźniej
              Teresy Lubińskiej nie interesuje. Zapewnia dziennikarzy "FT", że wydatki
              socjalne nie będą obniżone, a tempo wprowadzania Polski do strefy euro będzie
              jak najwolniejsze. Kreśli własne pomysły na rozwój polskiej gospodarki. Przede
              wszystkim zamierza powiedzieć "stop" zagranicznym inwestycjom w sieci handlowe.
              Nie ma sensu w tym miejscu się spierać, czy inwestycje te są potrzebne, czy nie;
              warto natomiast zauważyć, że pani minister nie ma możliwości, by inwestycje te
              zablokować - i w ogóle to nie jest jej kłopot!

              A kłopotów ma aż nadto. Od kiedy stało się jasne, że rząd Marcinkiewicza nie
              będzie miał poparcia Platformy Obywatelskiej, spada wartość złotówki, a co
              ważniejsze, rośnie oprocentowanie polskiego długu. Zapewne tendencja ta się
              utrzyma, a wypowiedzi pani minister jeszcze ją przyspieszą. W przyszłym roku
              minister finansów musi tylko na polskim rynku zaciągnąć nowy dług wartości 127
              mld zł, by rząd mógł związać koniec z końcem. Jest niemal pewne, że warunki, na
              jakich rynki finansowe pożyczą pieniądze - zwłaszcza wysokość oprocentowania -
              będą gorsze, niż przewidywał poprzedni rząd, gdy szykował projekt budżetu. Każde
              głupstwo wypowiedziane przez panią minister ma swoją cenę - można je przeliczyć
              na konkretne sumy wydane z kieszeni podatników.

              Na miejscu premiera Marcinkiewicza nie czekałbym na ciąg dalszy. Teresa Lubińska
              nie ma odpowiednich kompetencji, by sprawować funkcję ministra finansów; posadę
              zawdzięcza osobistej znajomości z premierem. Im szybciej premier skoryguje swój
              błąd kadrowy, tym lepiej dla jego rządu i kieszeni podatników.

              WITOLD GADOMSKI
              • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:35
                Nie powinno się to nazywać "felieton", ale paszkwil.
                • absztyfikant Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 14:37
                  Prawda nas wyzwoli:)
                  • Gość: Galoty Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:41
                    To zawołanie (prawda nas wyzwoli) jest podobne do okrzyków pewnych facetów o
                    arabskich rysach twarzy. Też nawiedzeni i zdeterminowani.
              • Gość: sf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.chrobry.pl 29.10.06, 17:59
                Skoro po raz kolejny prztytaczasz ten artykuł to ja pozwolę sobie jeszcze raz do
                niego odnieść
                wnioski z niego mogą być takie:
                1. Prof. Lubińska woli wspierać nowoczesne technologie polskich naukowców niż
                promować powstawanie kolejnych hipermarketów pompujacych zyski za granicę
                2. prof. Lubińska uznaje, że deficyt powinien służyć zwiększonym wydatkom
                inwestycyjnym a nie wydatkom socjalnym
                3. prof Lubińska uznaje, że ważniejszy jest wzrost gospodarczy a nie szybka
                utrata niezależnej polityki monetarnej po wprowadzeniu euro (w "Rzeczpospolitej"
                sprzed kilku dni2- "chcemy przyjąć euro tak szybko, jak to możliwe. Sądzę, że
                stanie się to w 2010 roku, a nie jak planowaliśmy w 2008. Bo ważniejsze od
                przyjęcia euro jest utrzymanie wysokiego wzrostu gospodarczego
                Łotwy"- Minister Gospodarki Łotwy)
                4. prof. Lubińska myśli kategoriami państwa a nie kategoriami polski resortowej
                5. red. Gadomski myli się gdyż, złoty nie stracił na wartości a oprocentowanie
                polskiego długu nie wzrosło (to raczej na zachodzie rosną stopy procentowe)

                • ja_aska Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 18:04
                  na profa trzeba sobie zasłuzyc.
                  • donpablodelacouc Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 31.10.06, 12:39
                    nie ma to jak merytoryczna odpowiedz na konkretne argumenty:)
      • Gość: solid Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 14:14
        Do wiadomości dla średnio dowcipnych matołków:
        pl.wikipedia.org/wiki/Teresa_Lubi%C5%84ska
        • Gość: Ludzie nauki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 14:30
          T.Lubińska nie jest profesorem.
          nauka-polska.pl/
          Klinknij na zakładkę "Ludzie nauki" i wpisz jej nazwisko.
          Ona jest zatrudniona w Uniwersytecie Szczecińskim na stanowisku profesora, a to
          nie to samo, co bycie profesorem tytularnym. Zgodnie ze zwyczajową nomenklaturą
          można ją nazywać "docentem".
          Fragment z ww linku:

          Ludzie nauki
          identyfikator rekordu: o18915
          dr hab. Teresa Krystyna Lubińska, prof. US
          • Gość: Galoty Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:37
            Docentem ? Na jakiej to uczelni jest taki zwyczaj, że doktor z habilitacją może
            być zwyczajowo określany docentem :-) To wręcz odkrywcze :-)
            • Gość: Ludzie Nauki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 14:53
              Gość portalu: Galoty napisał(a):

              > Docentem ? Na jakiej to uczelni jest taki zwyczaj, że doktor z habilitacją
              może
              >
              > być zwyczajowo określany docentem :-) To wręcz odkrywcze :-)


              Sprecyzuj swą wypowiedź, bo jej nie rozumiem, szczególnie powiązania ostatniego
              zdania z pozostałym tekstem.
              • Gość: Galoty Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:57
                Ludzie nauki /:-)/ napisali:
                >Ona jest zatrudniona w Uniwersytecie Szczecińskim na stanowisku profesora, a
                >to nie to samo, co bycie profesorem tytularnym. Zgodnie ze zwyczajową
                >nomenklaturą można ją nazywać "docentem".
                Nurtuje mnie informacja, że gdzies jest jakiś zwyczaj nazywania doktora z
                hablilitacją, docentem. Tak twierdzisz.
                Pytam więc gdzie jest taki zwyczaj (zwyczajowa nomenklatura) :-)
                • Gość: Ludzie Nauki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 15:01
                  Na wszystkich znanych mi uczelniach, a znam ich sporo.
                  • Gość: Ludzie Nauki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 15:06
                    pl.wikipedia.org/wiki/Docent
                    Docent[edytuj]Z Wikipedii
                    Skocz do: nawigacji, szukaj
                    Docent (niem. Dozent, łac. doceo - uczę) - stanowisko w szkołach wyższych i
                    instytutach naukowych dla pracowników dydaktycznych, uregulowane od 1
                    października 2005 roku na podstawie Ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o
                    szkolnictwie wyższym (Dz.U. 2005 nr 164 poz. 1365) [1]. Ustawa ta w art. 110,
                    ust. 4 dopuszcza (w drodze odpowiedniego zapisu w statutach poszczególnych
                    uczelni) wprowadzenia fakultatywnego stanowiska docenta, jako najwyższego
                    stanowiska w grupie pracowników dydaktycznych w danej uczelni. Osoba taka
                    powinna posiadać stopień doktora, a jej prawa i obowiązki są podobne jak na
                    stanowisku starszego wykładowcy. W uczelniach morskich na stanowisku docenta
                    może być zatrudniona osoba posiadająca tylko stopień naukowy doktora lub
                    najwyższy stopień morski (art. 114, ust. 4).

                    Zobacz więcej w osobnym artykule: Pracownicy uczelni.


                    [edytuj] W Polsce
                    W okresie Polsce przedwojennej oraz w Polsce Ludowej do 1987 r. docentura była
                    stanowiskiem pośrednim pomiędzy adiunktem a profesorem nadzwyczajnym. Z
                    wyjątkiem lat 1965 - 1969 tytuł ten przyznawany był osobom posiadającym
                    stopnień doktora lub doktora habilitowanego. Po wydarzeniach marcowych 1968,
                    kiedy władze polityczne PRL uznały, że trzeba do wyższych uczelni w Polsce
                    wprowadzić "zastrzyk świeżej krwi" z młodszych pracowników nauki, znaczną
                    liczbę doktorów piastujących stanowiska adiunktów mianowano docentami -
                    nazywano ich pogardliwie "marcowymi docentami". W latach sześdziesiątych XX
                    wieku przemianowano wszystkich docentów na tzw. profesorów tytularnych (stąd
                    nie posiadają oni habilitacji, ale posiadają profesurę). Pracują oni nadal w
                    szkołach wyższych i nazywa się ich pogardliwie "marcowymi profesorami". W
                    bazie "Ludzie Nauki" prowadzonej przez Ośrodek Przetwarzania Informacji (OPI)
                    Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego znajduje się obecnie 187 takich
                    profesorów.

                    Na początku transformacji systemu nauki w Polsce stanowisko docenta przynawano
                    pracownikom ze stopniem naukowym doktora habilitowanego. Taka sytuacja ma nadal
                    miejsce w PAN oraz niektórych uczelniach publicznych.

                    Docentem tytułuje się również - choć jedynie zwyczajowo - dr hab. n. med. Taki
                    stan rzeczy wywodzi się jeszcze z poprzedniego ustroju politycznego.


                    [edytuj] W innych krajach
                    W innych systemach prawnych, osoba posiadająca habilitację uzyskiwała zwykle
                    stanowisko docenta (z łac. docens - "nauczający") formalnie wskazujące, że w
                    przyszłości może uzyskać stanowisko, tytuł i pełnić funkcję profesora
                    akademickiego. W Prusach stanowisko Privatdozent - "docenta prywatnego",
                    wprowadzone po reformie uniwersytetów niemieckich w początkach XIX w.
                    oznaczało, że osoba ta miała prawo wykładania na danym fakultecie, ale w
                    odróżnieniu od profesora, utrzymywana była ze składek studentów, a nie z
                    funduszów uczelni.

                    Zobacz więcej w osobnym artykule: habilitacja.

                  • Gość: Galoty Bzdura kolejnego mitomana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:07
                    No to chłopie wymień chociaz jedną uczelnię gdzie mówi się docent na doktora
                    habilitowanego.
                    Pierdyknąłęś bzdurę totalną i widać, że z uczelniami masz tyle wspólnego co
                    Bogdan Trzos i Marian Jurczyk.
                    Zapewne znasz wiele uczelni ale z jakiejś nietypowej dla uczelni strony.
                    na przykład jesteś dostawcą kostek toaletowych do WC
          • Gość: solid Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 14:52
            Jesteś małym głuptasem, jednak.
            Lubińska jest profesorem US.
            Możesz zaprzeczać, ale fakty są inne i nie zgadzajasię się z Twoimi marzeniami:)
      • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 29.10.06, 14:55
        Przesadziłeś!
        • ja_aska Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 15:04
          galotku nie rób za cieniasa: kiedyś pomiędzy dr hab a prof był docent. teraz
          jest tytularny uczelniany prof. ale nie jest to tytuł wypracowany
          tylko "dostany" na danej uczelni.
          • Gość: Galoty ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:24
            Uzyłas juz wobec mnie określenia cienias :-))
            Otóz mylisz ja_aśko stopnie naukowe z tytułami naukowymi.
            Zanim do mnie odezwiesz się pogardliwie i jednoczesnie z tryumfem :-) to
            sprawdż. Jestes w błedzie i wyraziłas opinię niekompetentną.
            Każdy się może mylić jednak ta Twoja bufonada i a zreszta najlepiej
            zacytować : "> galotku nie rób za cieniasa".
            Nigdy pomiędzy doktorem habilitowanym a profesorem nie było docenta.
            Na jednej (byłej) szczecińskiej uczelni wszytsko było mozliwe nawet profesor
            magister. To była Alma mater wielu szczecińskich lewicowych intelektualistów.
            WSP. Tę uczelnię kończyłaś ?
            • Gość: Ludzie Nauki Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 15:30
              Gość portalu: Galoty napisał(a):

              > Uzyłas juz wobec mnie określenia cienias :-))
              > Otóz mylisz ja_aśko stopnie naukowe z tytułami naukowymi.
              > Zanim do mnie odezwiesz się pogardliwie i jednoczesnie z tryumfem :-) to
              > sprawdż. Jestes w błedzie i wyraziłas opinię niekompetentną.
              > Każdy się może mylić jednak ta Twoja bufonada i a zreszta najlepiej
              > zacytować : "> galotku nie rób za cieniasa".
              > Nigdy pomiędzy doktorem habilitowanym a profesorem nie było docenta.


              Galoty, naucz się czytać ze zrozumieniem.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=51150419&a=51175939
              Nie czepiaj się Aski. To Ty nie wiesz jaka jest różnica między stopniami
              naukowymi a tytułem. Sądzę, że mylisz stopnie i tytuły ze stanowiskami.
              Dla przypomnienia lub uzupełnienia wiedzy.
              Stopnie naukowe to magister, doktor, doktor habilitywany
              Tytuł naukowy jest jeden: profesor

              Stanowiska na uczelniach:
              dydaktyczne: wykładowca, starszy wykładowca, lektor (ew. na niektórych
              uczelniach, zgodnie z nowa ustawą docent)
              naukowo-dydaktyczne: asystent, starszy asystent, adiunkt, profesor
              nadzywczajny, profesor
              • Gość: Galoty zarozumiała ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:47
                Długo szukałeś ale potwierdziłeś to co ja_asce napisałem :
                (cytuję)
                > Nigdy pomiędzy doktorem habilitowanym a profesorem nie było docenta.
                Tylko to potwierdziłeś to co napisałem. Nie trzeba było sie tyle wysilać.
                Piszesz : masz rację galoty i wszystko w porządku a Ty tu jeszcze jakieś cytaty
                obszerne na potwierdzenie mojej racji przytaczasz.
                • Gość: syf Re: zarozumiała ja_aska zanim pierdykniesz spraw IP: 62.69.212.* 29.10.06, 15:49
                  Marcinkiewicz jest studentem nic wiecej
                • Gość: Ludzie nauki Galoty - naucz się czytać IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 15:50
                  Galoty - -naucz się czytać!
                  • Gość: Galoty Re: Galoty - naucz się czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 15:54
                    Idziesz w zaparte widzę :-)
                    Mam Ci powtórzyć ?
                    Nigdy nie było w jakiejkolwiek klasyfikacji docenta pomiędzy doktorem
                    habilitowanym a profesorem bo to nie ta klasyfikacja co sam wygooglowałeś.
                    Róznica jest taka, że ja to wiem a Ty musisz wygoolować :-)

                    • Gość: Ludzie Nauki Re: Galoty - naucz się czytać IP: *.globalconnect.pl 29.10.06, 15:58
                      Galoty, ciągle myslisz stanowiska, tytuły i stopnie. Pewnie dlatego, że
                      niektóre brzmia tak samo.
                      • Gość: Galoty Re: Galoty - naucz się czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:32
                        Ja nic nie mylę. Ja napisałem, że nigdy w żadnej klasyfikacji docent nie był
                        pomiędzy doktorem habilitowanym a profesorem bo TO NIE ZA KLASYFIKACJA.
                        ROZUMIESZ !!!
            • ja_aska Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż 29.10.06, 16:33
              byli ma mickiewicza na us.
              • Gość: Galoty Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:45
                docenci pysiou byli nie tylko na Mickiewicza. Byli wszędzie a zwłaszcza
                marcowi :-)
                Chodzi o to, że docent w żaden sposób nie ma nic wspólnego z problemem tu
                poruszanym tzn nie ma żadnego związku ze stopniem daukowym doktora i doktora
                habilitowanego a takiego zwyczaju o jakik pisałaś na Mickiewicza akurat to na
                pewno nie było.
              • Gość: Jurek zMickiewicza Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:49
                haha. Widać po jaśce, że działacze socjalistycznych organizacji nie musieli na
                Mickiewicza studiować lub znać stopnie czy tytuły naukowe.
                Studia kończyli jak tylko skutecznie bronili socjalizmu i sojuszy ze związkiem
                sowieckim :-))))))))))))) To były wystarczające kwalifikacje.
                • ja_aska Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż 29.10.06, 18:05
                  ja w przeciweiństwie do ciebie studia robiłam już w czasie demokracji i tylko
                  jeden przedmiot zdołaął mi schrzanić doktórka tereza.
                  • Gość: Galoty Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 18:34
                    Może cos na temat tego Twojego pierdyknięcia w temacie docenta czyli tego
                    pomiędzy doktorem habilitowanym a profesorem :-)
                    Reszta to żółć i kompleksy
                • Gość: Galoty Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 18:40

                  >Studia kończyli jak tylko skutecznie bronili socjalizmu i sojuszy ze związkiem
                  >sowieckim :-))))))))))))) To były wystarczające kwalifikacje.

                  No i nalezy zwrócić uwagę iz tego rodzaju kwalifikacji w całym cyklu
                  studiowania jedynie Lubińska nie uznała. Co aśka sam przyznała.
                  • ja_aska Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż 29.10.06, 19:20
                    dostałam piatke na którą nie zasługiwałam. a wtedy byli na uczelni: mgr, dr,
                    docent i prof. ona od tamtych czasó została dr.
                    • Gość: Galoty Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 19:28
                      >a wtedy byli na uczelni: mgr, dr,
                      >docent i prof. ona od tamtych czasó została dr.
                      Jeżeli byłaś w nauce tak pilna jak w poprawności wiedzy zawartej w w/w cytacie
                      to nic dziwnego, że z wnikliwą Lubińska a jest wnikliwa, miałaś problem.
                      Otóz szanowna uparta oślico (to z sympatią dziecko) Ty wiesz co Ty napisałaś :-)
                      Zarówno wtedy, jak i wcześniej ale równiez teraz jak i w przyszłości na uczelni
                      byli, są i raczej będą mgr, dr, docent, prof i jeszcze kilku innych.
                      Z tym, że doktor habilitowany, którym ma prawo szczycić się Lubińska to
                      najwyższy stopień naukowy i z docentem nie ma nic wspólnego.Tytuł docenta jest
                      stanowiskiem dydaktycznym a profesor naukowo-dydatktycznym.

                      • ja_aska Re: ja_aska zanim pierdykniesz sprawdż 29.10.06, 21:38
                        a guzik. profa trzeba sobie wypracować. a nie dostać na czas określony do czasu
                        spełnienia warunków czyli w tym przypadku do śmierci. poza tym napisałam, że
                        dostałam u niej PIATKĘ!!!!! a nie zasługiwałam. i co? taką dobra intuicje ona
                        ma?
                        PS na us docentów już nie ma.
                        PS za oślicę strzelam focha
    • Gość: Jacek z Ekonomii Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.univ.szczecin.pl 29.10.06, 16:04
      Wybory się zbliżają a samorząd całą siłę angażuje w wybory do Rady Miasta W
      środę byłem na otrzęsinach US w byłej lokomotywie teraz czarna perła
      propagowane ulotki itp. Zdziwił mnie czas tej imprezy zawsze otrzęsiny odbywały
      się w listopadzie w tym roku samorząd czytaj Radek Przypis zrobił inaczej tj.
      wcześniej trzeba się była zaprezentować studentom wybory idą kasę zebrać na
      wyborcze plakaty. Brawo Super reklama
      PS ciekawe ile ten wpis będzie .
      CO wy na to studenci tak o was dbają działacze „działacz samorządowy,
      społecznik Radek Przypis Pozycja 2”
      • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 29.10.06, 16:13
        Każdy jest dobry!
        • ja_aska docent 29.10.06, 16:35
          pocałuj sobie (do wyboru) mnie albo swoją doktórkę w tyłek:)
          • Gość: Galoty Re: docent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:46
            Typowe dla tej komuszej frakcji na forum. Jak nie ma racji lub się
            myli /zwyczajowy docent:-)/ to zaczyna arogancko obrażać.
            Klasyka tej formacji.
            • ja_aska Re: docent 29.10.06, 18:07
              kotku zanim pocałujesz/zdecydujesz pomysl o tych latach starań o profa i latach
              odrzucenia przez srodowisko naukowe:-)
          • Gość: Galoty Znowu ktos wpadł. Napluł na pluł i zniknał.Ja_aska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 17:13
            Jak nie wyszła teza z docentami to kazała pocałować w d... i tu już
            merytorycznie była mocna :-)
            Skąd się tacy dyskutanci biorą. Przecież asiu Ty jesteś tu stałą uczestniczką.
            Z cezgo wynikają te Twoje chamówy. Pomóc Ci w czymś ?
            • ja_aska Re: Znowu ktos wpadł. Napluł na pluł i zniknał.Ja 29.10.06, 18:08
              tak, pokaż mi papier profesorski. a docenci byli na mickiewicza i nagle w dobie
              przemian wszyscy zostali profesorami niezwykłymi.
      • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 29.10.06, 16:47
        Żenujące zachowanie PO.
    • Gość: sf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.chrobry.pl 29.10.06, 17:45
      Z pana marcinkiewicza jest taki ekonomista jak z kwśniewskiego magister, a nawet
      gorzej, bo kwasniewski skończył studia nie broniąc pracy magisterskiej, a
      marcinkiewicz nie skończył jeszcze nawet studiów. Tak naprawdę jest to student i
      do tego pewnie będący na indywidualnym toku studiów, bo przecież pełnił (albo
      może nadal pełni) funkcję asystenta europosła Chmielewskiego z PO (byłego
      rektora US). Jego jedyny dorobek w życia to moszenie teczki za europosłem. Czyli
      pewnie jego wiedza ekonomiczna jest żadna. To po prostu dzieciak bawiący się w
      politykierstwo. PLATFORMIE gratulujemy EKONOMISTÓW

      sf
      • Gość: zmęczony radny Łuczak IP: *.system.szczecin.pl 29.10.06, 17:50
        Nie wiem, czy się mylę - ale zdaje się, że pewien radny, czy nie Łuczak też zrobił karierę na USz - i to tak wielką, że i doktorat ma. Nie mógł od tych studiów się oderwać tak się przywiązał do stołka na Senacie.
        Majaczy mi to mgliście, ale na kogo on teraz startuje??
      • Gość: kosa Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 22:01
        Gdzieś czytałem że Kwaśniewski nie skończył studiów ,ponieważ nie otrzymał
        absolutorium, ale czy to ważne?
      • Gość: mariner Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 09:01
        To nie wyjatki tak samo Mazowiecki przedstawial sie jako prawnik a zakonczyl
        prawo po bodaj 3 semestrach.
      • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 30.10.06, 09:54
        I podsumowanie doskonałe o pracy Pana mlodego szczura studenta ekonomisty za
        kilka lat. A szczur ma duzo kasy na kampanię - to od Chmielewskiego?
    • piotr33k2 Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 30.10.06, 17:56
      a taki wiechecki minister ,i on sie nie przedstawia on jest minister!, to
      dopiero są jaja a nie jakiś tam marcinkiewicz .
      • Gość: zerotolerancji Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.globalconnect.pl 30.10.06, 19:01
        Przestępców i bandziorów w aktualnym rządzie i parlamencie cała zgraja, a tutaj
        klon Kurskiego napada na przyzwoitego, zdolnego i sympatycznego chłopaka. Opisz
        dzieci Renatki Begerowej i kuzynów Hojarskiej szyderco. Wsród kandydatów na
        radnych aż roi się od pociotków takich i podobnych sprawiedliwych i prawych
        Polaków. To dopiero buhahaha. Czytam, że dla takich wiecheckopodobnych żwawych
        chłopaków szykowane są przez Gertycha specjalne szkoły.
        • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 30.10.06, 22:15
          Prawda, trafne porównianie - działacze Samoobrony i szczecińskiego PO.

          Ukaż mi przestępców w rządzie (znam tylko 1).

          Za "klon Kurskiego" - dziękuję, zaszczyt dla mnie.
          • Gość: Kondzior Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 14:28
            Jeżeli dla Ciebie jest zaszczytem jak nazywają Cię "klonem Kurskiego" to chyba
            nie ma o czym z Toba dyskutowac. Jesteś jak caly PIS, klamstwo Twoim orężem.
            Co do Michala Marcinkiewicza to przyznaj się ze poprostu zazdrościsz mu ze
            chlopak jest mlody, aktywny i chce coś zrobic dla Szczecina. Ty potrafisz tylko
            krytykować!
      • Gość: memory Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 15:23
        piotr33k2 napisał:

        > a nie jakiś tam marcinkiewicz .
        To bardzo mądry młody chłopak a nie jakiś tam "Marcinkiewicz" forumowy
        arogancie i trollu
        • piotr33k2 Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 31.10.06, 17:11
          Gość portalu: memory napisał(a):

          > piotr33k2 napisał:
          >
          > > a nie jakiś tam marcinkiewicz .
          > To bardzo mądry młody chłopak a nie jakiś tam "Marcinkiewicz" forumowy
          > arogancie i trollu
          naucz sie tyczać ze zrozumieniem a nie wyrywaj z kontekstu a tak wogóle to
          ciemny (wielonikowcu) byłeś jesteś i będziesz, galoty czy jak ci tam inaczej
          śmieszny buraku.
    • Gość: ja Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 217.153.5.* 03.11.06, 19:41
      hehehe...posmiac mozna sie z Ciebie, juz konczac technikum ekonomiczne otzrymuje
      sie tytul ekonomisty. Nikt nie przedstawil go jako magistra ekonomisty tylko
      poprostu ekonomista. Mialbys powodu do smiechu gdyby przedstawiono go magisre,
      lub doktor a nawet doktor habilitowany.
      • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 03.11.06, 20:06
        A czy on skończył technikum ekonomiczne?
        • Gość: Ekonomista Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.06, 17:59
          Skończył to technikum?:o
        • dariusz.matecki Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 05.11.06, 19:13
          ??...
    • Gość: zmęczony sfałszował czy nie informację? DANE o zawodach IP: *.system.szczecin.pl 04.11.06, 15:18
      www.praca.gov.pl/index.php?page=klasyfikacja_zawodow&klasyfikacja_zawodow_id=894
      2 SPECJALIŚCI
      24 POZOSTALI SPECJALIŚCI
      241 Specjaliści do spraw ekonomicznych i zarządzania
      2411 Ekonomiści
      241101 Ekonometryk
      241102 Ekonomista


      Co innego zaś jest zawód:
      3 TECHNICY I INNY ŚREDNI PERSONEL
      341902 Asystent ekonomiczny* (zawód szkolny: Technik ekonomista)
      www.praca.gov.pl/index.php?page=klasyfikacja_zawodow&klasyfikacja_zawodow_id=1536
      Jeśli ten młodzian nie skończył studiów, to posługiwanie się określeniem "ekonomista" może być uznane za zwykłe kłamstwo wyborcze.
      To co za wykształcenie ma człowiek??
    • Gość: CentroPraw Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 18:01
      Jeżeli ktoś jest europejskim asystentem Cmielewskiego to nawet jakby miał
      zawodówkę malarską to jest ekonomistą hc :-)
    • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 04.11.06, 19:36
      Co za bezczelnosc Nitrasa - wpucha swoich zolnierzy na radnych. Niech
      Marcinkiewicz coś zrobi w swoim zyciu a pozniej niech sie pcha do wladzy!
      • Gość: CewtroPraw Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 20:19
        Niech Marcinkiewicz coś zrobi w swoim zyciu a pozniej niech sie pcha do wladzy!
        Widocznie poszedł w ślad za Napieralskim , Masłowską, Jurasem, Zarembą i
        wieloma innymi, którzy nic nie zrobili a są "we władzy"
        • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 05.11.06, 16:18
          Zaremba mial dziadka ;)
          • Gość: CendtroPraw Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 16:30
            No tak. Tusk też :-)
            • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 06.11.06, 23:38
              Na którym roku jest zołnierz Nitrasa, Pan ekonomista?
    • Gość: wyborca Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 19:10
      To jest koszmar - co to za gowno?
    • Gość: zmęczony to jakie ma wykształcenie w końcu?? IP: *.system.szczecin.pl 08.11.06, 20:50
      Ktoś to wie? Może wskazać jakiś link?
      • Gość: pb Re: to jakie ma wykształcenie w końcu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 18:53
        Jaki link? Oszust Marcinkiewicz
        • Gość: MARCINIEWICZ Re: to jakie ma wykształcenie w końcu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 13:18
          nudno na studiach, trzeba do polityki!
          • Gość: syf Re: to jakie ma wykształcenie w końcu?? IP: 62.69.212.* 11.11.06, 18:56
            Tak roznosi jak Nitras - chusteczki, dlaczego nie roznosil papier do...
    • Gość: zmęczony czy to oszustwo? IP: *.system.szczecin.pl 14.11.06, 17:49
      Pytam się, czy podawanie się za ekonomistę jest oszustwem? Według Głosu Szczecińskiego podobno ten Pan jest studentem ekonomii. Na reklamach jest jako ekonomista. Jak to w końcu jest?
    • Gość: syf Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha IP: 62.69.212.* 14.11.06, 20:17
      A tutaj drugi Nitras, mały klon!
    • aysy.1 Re: Marcinkiewicz-Ekonomista! Buhahaha 09.10.13, 06:14
      dariusz.matecki napisał:

      > Dziś Platforma zapewniła mi okazję do pośmiania się na deptaku -
      > przedstawiając 22 letniego Michała Marcinkiewicza stwierdzono "ekonomista" -
      > zatem mając 17 lat mogę się przedstawiać "prawnik" ?
      a co nie jest ekonomistą ?
    • zbysio45 Moze Pan Marcinkiewcz zostanie nowym ministrem 09.10.13, 14:15
      finansow ?Kochana IZABEL powinna byc zadowolona ale obywatele na pewno NIE.
      • aysy.1 Re: Moze Pan Marcinkiewcz zostanie nowym ministre 09.10.13, 14:43
        zbysio45 napisał:

        > finansow ?Kochana IZABEL powinna byc zadowolona ale obywatele na pewno NIE.
        ty Zbysio musisz nieżle chlać i ćpać. niech brudziński wyśle cię na odwyk.
        myli ci się kazimierz marcinkiewicz (izabel) z bodaj michałem Marcinkiewiczem ze szczecina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka