porownywacz
28.12.06, 17:18
To apropos dyskusji jaka się toczy na forum o radiu. Myślę, że Ci zachwyceni
zobaczą jak jest naprawdę. Te poranne serwisy jak wata, byle napchać - ale
nic od siebie. Radio ściąga informacje z gazet - tylko zapomina, że
wypadałoby się powołać na źródło. Bo inny dziennikarz się napracował. To jak
podpisać się pod czymś czego się nie zrobiło. Oto kilka przykładów z
dzisiejszego poranka. Słuchałem radia wczoraj. Tak więc zaznaczam, że to nie
powtórki z wczoraj a teksty kopiowane z dzisiejszych wydań gazet lokalnych.
INFORMACJA Z GAZETY WYBORCZEJ - dzisiejsze wydanie
Kolejna szczecińska stocznia czeka na nowego właściciela. Tym razem chodzi o
upadłą rok temu remontową Pomeranię, czyli dawną Parnicę. Syndyk oszacował
jej wartość na prawie 19 mln zł.
Zatrudniająca tysiąc pracowników prywatna Pomerania upadła w lutym 2006 r. na
skutek wcześniejszych kłopotów ze spłatą kredytów. Wtedy to wyszło na jaw, że
jeden z nich, na 10 mln zł, poręczył w 1999 r. Zarząd Morskich Portów
Szczecin i Świnoujście SA, na czele którego stał wówczas Andrzej Montwiłł. Do
dziś nie jest jasne, dlaczego państwowy ZMPSiŚ udzielił poręczenia prywatnej
spółce.
W 2004 r. port spłacił zobowiązania stoczni i jednocześnie zażądał od niej
zwrotu pieniędzy. Ta proponowała m.in. spłatę w ratach. Zarząd portu nie
chciał się na to zgodzić. Negocjacje ciągnęły się kilka miesięcy, a strony
wzajemnie oskarżały się o brak woli do współpracy. Pod koniec 2005 r. port
uruchomił komornika, który zajął m.in. konta stoczni. Zarząd firmy chcąc
uchronić firmę przed paraliżem, zwrócił się do sądu o ogłoszenie upadłości
likwidacyjnej. Udało się - w lutym tego roku do firmy wszedł syndyk, który
zdecydował o kontynuowaniu działalności. Dzięki temu udało się spłacić część
zobowiązań przedsiębiorstwa sięgających 27 mln zł.
Przed świętami syndyk opublikował ogłoszenie o sprzedaży stoczni. Firma
została wyceniona na 18,6 mln zł. Oferty przyjmowane będą do 5 lutego 2007 r.
Czy znajdzie się chętny? Cena za Pomeranię jest dość wysoka, co przyznaje sam
syndyk Krzysztofa Drzewieniecka. Kusząca jest jednak rentowność stoczni i to,
że nie narzeka na brak kontraktów.
Na sprzedaż stoczni niecierpliwie czeka ZMPSiŚ. Port ma bowiem pewność, że
odzyska sto procent swoich pieniędzy plus 2 mln zł odsetek (czyli w sumie 12
mln zł). Zabezpieczenie 10-milionowego poręczenia stanowią bowiem hipoteki na
nieruchomościach Pomeranii, co oznacza, że pieniądze z ich sprzedaży trafią
automatycznie na konto portu.
INFORMACJA W RADIU SZCZECIN - przepisane rano z gazety.
2006-12-28 godz. 08:35, Piotr Tolko
Do 5 lutego przyszłego roku będą przyjmowane oferty na zakup szczecińskiej
stoczni remontowej ‘Pomerania’, czyli dawnej Parnicy. Jej wartość wyceniono
na prawie 19 mln zł. Firma rok temu ogłosiła upadłość na skutek
wcześniejszych kłopotów ze spłatą kredytów. Jeden z nich, w wysokości 10 mln
zł., poręczył w 1999 r. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Gdy w
2004 r. port spłacił zobowiązania stoczni - zażądał od niej zwrotu pieniędzy,
natomiast nie zgodził się na spłatę w ratach. W 2005 r. konta stoczni zajął
komornik. Zarząd firmy zwrócił się do sądu o ogłoszenie upadłości
likwidacyjnej, dzięki temu udało się spłacić część zobowiązań
przedsiębiorstwa sięgających 27 mln zł. Sprzedaż Pomeranii pozwoliłaby na
odzyskanie pieniędzy przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. W
sumie chodzi o 12 mln zł. Pomerania zatrudnia obecnie tysiąc pracowników.
KURIER SZCZECINSKI - Dzisiejsze wydanie
Bezpieczniej na Bałtyku
Ratownicze krążowniki
Prawie 81,6 milionów złotych przeznaczy na ratownictwo morskie
Ministerstwo Gospodarki Morskiej w najbliższych trzech latach. Przewiduje się
m.in. zakup statków ratowniczych, budowy morskich stacji ratowniczych oraz
bazy dla sprzętu w Świnoujściu.
Resort ogłosił program rozwoju służb ratownictwa morskiego w latach 2007-
2009. Zadania na Bałtyku wypełnia powołana do tego celu budżetowa Morska
Służba Poszukiwania i Ratownictwa (Służba SAR). Tymczasem posiadane przez nią
statki ratownicze typu R-27 i R-17 zbudowane zostały w latach 1970-1975 i są
mocno wyeksploatowane, o niewielkiej szybkości, co - jak informuje
ministerstwo - „dyskwalifikuje je pod względem operacyjnym”. Trzeba więc
pilnie zastąpić je nowymi jednostkami nowej generacji - tzw. krążownikami
ratowniczymi.
- Aby zrealizować zapisy podpisanej przez Polskę Konwencji SAR, do 2009 r.
mają powstać dwa statki ratownicze I kategorii, które będą zdolne do
operowania w każdych warunkach pogodowych na akwenie południowego Bałtyku -
wyjaśnia Marian Szołucha, rzecznik prasowy Ministerstwa Gospodarki Morskiej.
W założeniu statki te powinny samodzielnie dokonywać nawet 5-7-dniowych
rejsów. Dla porównania: obecne jednostki typu SAR-1500 mogą przebywać 6
godzin. Nowe będą rozwijać 25 węzłów i zabierać ok. 100 rozbitków. Łączny
koszt budowy 2 statków wyniesie ponad 70 mln zł (do 2009 r. wydanych zostanie
na ten cel ponad 56,7 mln zł). Portami bazowania jednostek będą Świnoujście i
Ustka lub Darłowo. Ministerstwo Gospodarki Morskiej chce także kupić
jednostkę ratowniczą do prowadzenia akcji na Zalewie Wiślanym.
Powstanie też morska baza ratownicza w Darłowie i w Ustce. Koszt budowy
pierwszej z nich to 1,7 mln zł, drugiej - ponad 1,5 mln zł.
W programie zaplanowano budowę bazy sprzętowo-magazynowej w Świnoujściu na
zakończeniu mola przy wejściu do Basenu Północnego tamtejszego portu. Obiekt
ma kosztować prawie 23 mln zł i będzie miejscem postoju specjalistycznych
statków zwalczania zanieczyszczeń oraz jednostek ratowniczych. Na miejscu
będzie zaplecze magazynowe i socjalne. Będzie się tam mieściło również
Pomocnicze Centrum Koordynacji oraz Centrum Szkoleniowo-Treningowe
Ratownictwa.
- Taka baza to konieczność - mówi M. Szołucha. - Mamy bowiem zagęszczenie
tras żeglugowych statków wchodzących i wychodzących z Bałtyku przez Kanał
Kiloński i Cieśniny Duńskie. Stwarza to w rejonie Świnoujścia coraz większe
zagrożenia zanieczyszczenia olejami lub chemikaliami.
(kl)
RADIO SZCZECIN - Informacja przepisana rano
2006-12-28 godz. 08:38, Piotr Tolko
Prawie 82 miliony złotych ma zostać wydanych w ciągu trzech na modernizację
ratownictwa morskiego. Ministerstwo Gospodarki Morskiej zamierza m.in.
zakupić nowe statki ratownicze, budować 2 morskie stacje i bazy dla sprzętu w
Świnoujściu. Statki, jakie posiada Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa
pochodzą jeszcze z lat 70-ych i są mocno wyeksploatowane. Ministerstwo, chce
zastąpić je jednostkami nowej generacji - tzw. krążownikami ratowniczymi. W
Darłowie i w Ustce powstaną morskie bazy ratownicze. Koszt ich budowy to
ponad 3 mln zł. W programie zaplanowano budowę bazy sprzętowo-magazynowej w
Świnoujściu na zakończeniu mola przy wejściu do Basenu Północnego. Obiekt ma
kosztować prawie 23 mln zł. i będzie miejscem postoju specjalistycznych
statków zwalczania zanieczyszczeń oraz jednostek ratowniczych.
TO 2 PRZYKŁADY.INFORMACJA O POLMOSIE ORAZ STOCZNI SZCZECIŃSKIEJ TO TEŻ KOPIE
MNIEJ LUB BARDZIEJ WIERNE DZISIEJSZYCH DONIESIEŃ SZCZECIŃSKICH
GAZET.GRATULUJĘ PREZESOM RADIA SZCZECIN DOBREGO SAMOPOCZUCIA. ALE CHYBA
WYPADA POWOŁAĆ SIĘ NA ŹRÓDŁO.