Dodaj do ulubionych

Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego

29.01.07, 20:50
[...] który zajmował się wcześniej handlem rajtuzami [...]
--------------------------------------------------------------
Jakbym czytal jakas gadzinowke komunistyczna, lubujaca sie w donosach na
wrogow ludu...
Obserwuj wątek
    • romekatomek3 Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 29.01.07, 21:04
      Pan Minister ma za złe człowiekowi,że jest intligentny i kocha morze. W
      odróżnieniu od Pana Ministra nie jest człowiekiem LPRu i nie traktuje
      gospodarki morskiej jako poligonu, gdzie mogą się sprawdzić różni, których
      wiedza o morzu jest wielce ograniczona.
      Manager starszy mechanik LPR od funduszy? To ci dopiero nominacja.
      Zawsze człowiekowi Kultury jakim jest Gawłowicz nie bedzie po drodze z mlodym
      wilczkiem z LPRu.
      Szkoda ze Szczecin mial już Słońce Gospodarki a teraz ma Czarna Dziurę
      Gospodarki Morskiej.
      • Gość: Heh Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.chello.pl 30.01.07, 17:51
        > Zawsze człowiekowi Kultury jakim jest Gawłowicz nie bedzie po drodze z mlodym
        > wilczkiem z LPRu.

        Jak na mój gust Wiecheckiego można sklasyfikować najwyżej jako "młodego kartofla".
    • Gość: Late Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:15
      No cóż, niezależnie od niewątpliwie niesympatycznej retoryki "Wyborczej", zarówno Gawłowicz, jak i Łuczak oraz nowomianowany Wysocki znają się na dużych inwestycjach infrastrukturalnych jak ja na lotach na Księżyc (tzn. wiedzą, iż takowe są możliwe i nawet kilka się udało).
      Budowy wielkiej portowej infrastruktury morskiej nie zorganizują handlowiec z mechanikiem okrętowym. Jedyna nadzieja, że zlecą jakiejś kompetentnej firmie zastępstwo inwestycyjne i nie będą się za bardzo wtrącać.
    • Gość: jojo Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.01.07, 22:04
      parafrazując klasyka A.Michnika ...Odpier... się od Ministra.
      to wszystko, jedyny facet z jajami z naszego regionu ktory coś tu robi, reszta
      tylko pieprzy farmazony z Panem Jackiem na czele.
      • Gość: kiki Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.chello.pl 29.01.07, 22:09
        A co takiego robi??
        • beatrix13 Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 29.01.07, 23:21
          Gość portalu: kiki napisał(a):

          > A co takiego robi??
          ...................................
          rozdaje,rozdaje ,rozdaje
          swoim
        • Gość: mariner Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 11:27
          wiąze krawat bez lustra
    • Gość: Idbeholda Nowy deal z Rogowskim i innymi z grona adoracji IP: *.chello.pl 29.01.07, 22:16
      Ciekawe, czy Wysocki dostal juz odpowiednie wytyczne co do wywalenia z
      Czerwonego Ratusza klubu City Hall. Gawlowicz byl jedynym, ktory w miare staral
      sie zachowac pozory. Szeregowy Luczak-szalikowiec i jego sierzant-Wiechecki od
      dawna blokuja rozwoj tego miejsca.

      A teraz? Nowi gracze. Stare dile. Business Club Szczecin z Rogowskim i innymi
      chlopakami z Glebokiego drepcza ze zniecierpliwienia w miejscu, by ich
      zamkniety-dla-nieswoich lokal zajal tez lokal chlopakow z City Hall, vis a vis.
      • Gość: Roman G. Re: Nowy deal z Rogowskim i innymi z grona adorac IP: 212.14.63.* 30.01.07, 11:52
        Idbeholda, slyszalem o Rogowskim i jego Business Clubie, ale nie wiedzialem o
        nikim z Glebokiego, co do proby przejecia City Hall ??
    • Gość: alter Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:18
      handlowanie rajstopami nie deprecjonuje człowieka. Wręcz przecienie, panie
      redaktorze. Zawsze to lepiej, że pracował i robił coś konkretnego niż miałby
      czekać w kolejce na stanowisko urzędowe. Handle czy to rajstopami, czy to
      paliwem, czy to artykułami biurowymi ma to do siebie, że człowiek jest
      handlowcem bez względy na sprzedawany towar. ale pismakowi z podrzędnego
      brukowca trudno to zrozumieć...
      • Gość: igor skarpeta IP: *.devs.futuro.pl 29.01.07, 22:41
        ale on nie tylko skarpetami handlował...
        • Gość: See Re: skarpeta IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.01.07, 23:18
          Handlowal? Chyba raczej probowal handlowac, bo sukcesow nie miał...
    • kurde.felek Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 30.01.07, 00:29
      Dyr. Gawłowicz poleciał w ekspresowym tempie z UMS za wymuszanie haraczu niczym
      pruszkowski boss - od pilotów morskich.
      Zarządał od nich oficjalnym pismem UMS 40% od każdego wynagrodzenia (honorarium)
      bez jakichkolwiek podstaw prawnych na rzecz Urzędu. Wobec opornych zapowiedział
      stosownie służbowych utrudnień w wykonywaniu zawodu.
      O tych metodach walki z "patologią", która wg. dyr. Gawłowicza były wysokie
      wynagrodzenia pilotów, był uprzejmy zawiadomić także PiS.
      Jak się PiS-owi zaczęto dobierać do dupy za polityczne "błogosławieństwo"
      pruszkowskich metod wymuszania haraczy - pan dyrektor Gawłowicz morskich dostał
      natychmiastowego kopa z urzędu.
      Kuriozalne pisma dyr. Gawłowicza do pilotów są na str. www.pspm.pl. (Polskie
      Stowarzyszenie Pilotów Morskich)
      Pan redaktor mógłby bardziej się postarać, by poznać prawdę.
      • kurde.felek Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 30.01.07, 00:33
        Przepraszam za "zażądanie" z "rz", trafił mi się bład ortograficzny...
        ;(
        • Gość: Very Easy Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 04:39
          No problem. Trzeba by było być zarozumiałym kurde felkiem aby czepiać się
          takich rzeczy w dyskusji.
      • romekatomek3 Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 30.01.07, 00:55
        Pilocie oburzony, podziel sie info za co płacą piloci?
        za utrzymanie toru? za cos moze wiecej? jakbyś był taksówkarzem to nikt ci
        taksówki nie kupi tutaj masz wieksze pole do popisu nie inwestujesz w taksówke.
      • Gość: Rafał Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 125.77.252.* 30.01.07, 08:06
        Po pierwsze to należy się Panu Kpt ŻW szacunek a choćby z tego powodu że
        wykształcił dość spore rzesze studentów WSM z przedmiotu zowiącego się
        Astronawigacją - najtrudniejszej dziedziny nawigacji wykładanej w Szkole
        Morskiej. Był on najlepszym w swoim czasie wykładowcą tego przedmiotu. Ma on
        ogromną wręcz encyklopedyczną wiedzę z wielu dziedzin i Pan Minister Wiechecki
        nawet nie powinien mu po piwo biegać. Też mam w indeksie jego wpisy i jestem z
        tego dumny.

        A teraz meritum: W mafijnym środwisku stosuje się mafijne metody. Z mafią walczy
        się jej bronią. Nie od dziś wiadomo że działająca na ekskluzywnie
        monopolistycznej pozycji Piloci żerują z całą mocą tego słowa na porcie w
        Świnoujściu i w Szczecinie. Stawki za pilotaż obowiązujące w naszym zespole
        portowym są bardzo wysokie i rosną również dość szybko. Rosną też dochody
        wspomnianej "korporacji" pilotowej a z racji że jest to limitowana ilość osób to
        też dochody członków tej kamorry. I nie są to bynajmniej jakieś marne
        kilkanaście tysięcy netto misięcznie a nieco więcej jak wiemy. Co ciekawe ilość
        statków wchodzących do Szczecinia od kilku ładnych już lat zmniejsza się (i to
        szczególnie tych dużych niosących portowi największe zyski) co wcale nie
        przeszakadza w coraz lepszych wynikach finansowych pilotów. Drugim monopolem na
        podobnej zasadzie działającym jest ZUŻ - ci od holowników oczywiście. Monopole
        te nie ponoszą żadnch obciążeń na rzecz rozwoju portu a najmniej już wspierają
        jego rozwój - najprościej rzecz ujmując wspierając wydajnie jego upadek. Do tej
        pory cała zabawa z pilotami było skutecznie wsperana właśnie przez Tuti Di
        Caprio - czyli kolejncy rządzących Urzędem Morskim. I z tego punktu widzenienia
        oficjalne wystąpienie Pana KPT Gawłowicza o podział łupów z przezaczeniem ich
        nie do prywatnych kieszeni (jak to drzewiej bywało) a na cele za które płacimy
        my wszyscy podatnicy jest rewolucyjnym i rewelacyjnym posunięciem. Czytałem
        pisma Pana Gawłowicza - i całkowicie się z nimi zgadzam. Sam bym pod nimi
        umieścił swoje nazwisko. Najpiękniejsze jest zdanie że polityka finansowa
        pilotów znacząco wpłynęła na poprawę konkurencyjniości portów niemieckich. To
        oczywiście prada w 100%. Jest to pierwszy Dyrektor UM który z otwartą przyłbicą
        powiedział tej mafi nie! Zresztą to już ostatnie chwile naszego pięknego portu w
        Szczinie - jak tak dalej pójdzie to będą tu przypływać tylko jachty ale za to z
        obowiązkowymi 4 pliotami na burcie i trzema holownikami w asyscie tak by portowe
        monopole miały się nadal dobrze. Proszę Panią o nie walczenie z reformatorami a
        ich wspieranie. Dobro wspólne winno być nadrzędne nad partykularnymi interesami
        jednostek.
        • praszczur1 Panie Rafale za wysoki diapazon 30.01.07, 08:59
          Zarówno Pani kurde.felek że trzymajmy się nicków, ma racje co do metod Pana
          Gawłowicza/ jak i róznych pozamerytorycznych działań, o których Pan nie wie, bo
          i wiedzieć Pan nie może/, jak i Pan co do erudycji i niewątpliwych talentów
          dydaktycznych Kpt Gawłowicza. Jeżeli chodzi o funkcjonowanie spółki Szczecin
          Pilot to jest sporo patologii o której mówi się od lat i to wsród ludzi Pilotom
          życzliwym, ale tez obiektywnym.Miedzy innymi chodziło o współfinansowanie przez
          Pilotów oznakowania nawigacujnego z którego korzystają wykonująć swą pracę.I tu
          nie ma rozbieżnosci. Ale ta, powiedzmy walka z otwartą przyłbicą pod
          sztandarami sprawiedliwości społecznej kryje inne nie takie piękne zamierzenia.
          A z holownikami to juz jakis czas temu, za poprzednich rządów bodaj ustalono
          jakiś przepis by nie było obliga na jakąs monstrualna ileśc holowników-ergo
          podnoszenia kosztów zawinięć.Ale tu autorytatwnie się nie wypowiadam bo
          zwyczajnie nie wiem.Nie sie Pan strzeże od szufladkowania ludzi metodą
          manichejską, bo kazdy jest jakąś miesznką podłości i szlachetnosci i tylko
          proporcje tej mieszanki są istotne./czasem też w zależnosci od warunków się
          zmieniają :-))))/Pozdrawiam.
          • Gość: Rafał Re: Panie Rafale za wysoki diapazon IP: 125.77.252.* 30.01.07, 10:47
            Szanowny Prszczurze - ja nie twierdzę że Gawłowicz jest super jako Dyrektor UM.
            Lecz tylko zaprotestowałem przeciwko zaszufladkowaniu go jako mafioza. W
            historii UM w Szczecinie praktyczneiu zawsze piloci byli pod pierzynką - było im
            ciepło nikt im krzywdy nie chciał robić. Stąd ta otwarta pryłbica. No i
            wyhodowano pijawke na własnej piersi. Gawłowicz to nie urzędnik z KPA miedzy
            fałdami mózgu a marynarz. Skąd u niego miała by się wziąść urzędnicza
            shcematyczna prostota myślenia? Jeśli dobrze się wczytasz w tą jego poetycko
            brzmiącą korespondencję to zwróć uwagę na intencje a ie na formę treść czy
            błędy ortograficzne - co tak z lubością sobie tu niektórzy wytykają. Denerwuje
            mnie jedno - że jeśli człowiek coś chce dobrego zrobić - a jego działania -
            patrz zamiary oceniam jak najbardziej pozytywnie - to zaraz go wszyscy błotem
            obrzucają. Gdyby to ode mnie zależałało ograniczył bym ustawowo wielkość spółek
            pilotowych - tj narzucił im max ilość pilotów - tylko po to by przenieść tą
            działalność ze sfery korporacyjno-mafijnej na rozległe pola wolnego rynku. Za
            wysokie opłaty pilotowe, holownicze czy portowe płaci bowiem towar, a towar
            ucieka ze Szczecina na złamanie karku. Dookoła budowana jest nowa infrastruktura
            portowa - której tak bardzo brakuje przede wszystkim w Szczecinie ale też i
            Świnoijściu. Jeśli ja jako kierowca ponoszę liczne opłaty i podatki na rzacz
            dróg po których jeżdżę to dlaczego piloci nie mogą tego robić? W całym tym
            poetyckim wywodzie Gawłowicza chodzi właśnie o zwrócenie uwagi na problem po
            pierwsze zbyt małych środków fifnasowych przeznaczonych co roku na rozwój całego
            zespołu portowego S-Ś, bardzo małych przychodów różnych firm i instytucji
            płynących z naszej regionalnej gospodarki morskiej i ich rażąco
            niesprawiedliwego podziału. Ja osobisie uważam że kasa rzędu dwudziestu paru
            tysięcy dla gościa który jak nawet wprowadzi statek na piach za nic nie
            odpowiada stoi w rażąco wysokiej dysproporci do np Prezydenta Szczecina czy
            Prezesa ZMPSiŚ SA. O ile w przypadku tych pierwszych wynika ona ze złej kondycji
            i miasta i portu o tyle w przypadku pilotów ich pensje nie mają powiązania z
            rzeczywistością. Kodeks morski mówi wyraźnie to Kapitan odpowiada i prowadzi
            statek , Pilot ma jedynie funkję doradczą. Przy jednoczensym ustawowym
            obowiązkowym pilotażu - robota jak ta lala. Niech oni zarabiają ale nie kosztem
            portu i pracy która ucieka wielu ludziom zarówno w Szczecinie jak i w
            Sinoujściu. A wracając do Gawłowicza - to jest niezły jajcarz, ale widać tylko
            tak mógł zwrócić uwagę na ten problem. Skandal jest też dobrą promocją sztuki,
            no nie?
            • Gość: mariner Re: Panie Rafale za wysoki diapazon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 11:37
              Rafał, podpisuje sie pod tym co napisales.
              • vicek113 Re: Panie Rafale za wysoki diapazon 31.01.07, 10:46
                ... szan.marinerze! jakby mogło być inaczej.
          • praszczur1 Re: Panie Rafale za wysoki diapazon 30.01.07, 16:27
            Panie Rafale, Pan pisze to o czym ja wspominam, przeczytałem list Kpt.Gawłowicza
            do pilotów i tam jest akurat to o czym się dyskutowało od kilku już lat.Akurat
            Gawłowicz to upublicznił,ale powód nie był taki czysty jakby wynikało z listu,
            był odwetem, jak mówia w srodowisku zblizonym.Praca pilota to cieżki kawałek
            chleba, ale to inna historia.Gawłowicz bardziej jest kabotynem i pozerem niz
            jajcarzem, vide wszedł w skórę nieomal wykonawcy ostatniej woli Giedroycia i
            Czapskiego i delegata Kultury na Polskę co trudno zweryfikować bo świadkowie nie
            żyją.Ja zostaje przy swojej opinii, co nie zmienia postaci rzeczy że do gardła
            się o Gawłowicza sobie nie rzucimy, bo powód zbyt błachy.Ale ,że w Urzędzie żle
            się dzieje to wynik iż stał on się łupem.Zaznaczam,że nie od roku.Ostatni
            sprawiedliwy to chyba był Michał Buczkowski.Chyba z roku Pańskiego Ojca.
            • Gość: Rafał Re: Panie Rafale za wysoki diapazon IP: 125.77.252.* 31.01.07, 02:33
              Całkowicie się zgadzam. Z Panem Buczkowskim jestem praktycznei w ciągłym
              kontakcie. Lubię jego komentarze do dzisiejszej rzeczywistości. To fakt ze
              Michał Buczkowski był ostatnim prawdziwym Dyrektorem UM, o jakże w skrajnym i
              krańcowo odmiennym standardzie jak np. Nowakowski. Co do Gawłowicza wcale się
              nie kłócę. Tylko ja zawsze powtarzam że metoda celu warta. Jeśli cel jest
              szczytny - a za taki uwżam rozbicie mafi pilotowej to metody mogą błądzić. W
              interesie ogółu warto czasami poświęcać jednostki. Jeśli chodzi o merytoryczne
              podejście Pana Gawłowicza do pełnienia funkcji Dyr UM - to fakt że nie za wiele
              wiem. Widać masz lepsze źródła. Jest jednak wielu , wielu innych bardziej
              "zasłużonych" niż Gawłowicz do wieszania psów w internecie. Analizując to co się
              działo w Szczecinie w porcie (mówie o ilości statków i towaru) w momencie
              rozpoczynania mojej pracy na terenie portu tj mniej więcej lata 93-97 (czyli za
              Popika) i patrząc na sytuację dzisiajszą gdzie w grudniu umarło ostatnie
              regularne połączneie liniowe oraz ostatnie RoRo portu Szczecińskiego - mówię o
              linii Fińskiej (czyli owoce osławionego reformatora Portu Pana Montwiłła) to
              mogę tylko zacytować wieszcza "Miałeś chamie złoty róg - ostał Ci się jeno
              sznur" I niestety idąc dalej tym tropem można wymienić sporo instytucji,
              urzędów, Zarządów oraz firm które dzisiaj trzymają mocno ten zaciśnięty sznur na
              szyi całego Zespołu Portowego, siedzą na tej zdychającej kobyle która nie chce
              już ryszyć do przodu i udają w świetle kamer na różnych konferencjach prasowych
              i pseudo naukowo-międzynarodowych kowboi dumnie wymachujących kapeluszami -
              które to mają odwrócić uwagę od rzeczywistego obrazu nędzy i upadku. Ech -
              szkoda gadać. Pozdrawiam wszystkich tych co przez lata budowali ten port. Moze
              nie udało się za wiele ale w porównaniu z tym co teraz to były lata chwały i
              sukcesu!
              • Gość: mariner Re: Panie Rafale za wysoki diapazon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 14:14
                Tu, miedzy wierszami poruszyłes wazniejszy problem, mianowicie jaka ma byc
                przyszłosc portu szczecinskiego.Ja z branza morska jestem zwiazany od konca lat
                60-tych i widze jak zmieniaja sie porty na swiecie.Moim zdaniem najlepsze lata
                port szczecinski ma juz za soba a teraz jest moment na analize sytuacji i
                decyzje na przyszłosc.Teoretykow i praktykow mamy dosyc ale jakos nikt nie
                kwapi sie do dyskusji na ten temat, moze nie chca podcinac galezi na ktorej
                siedza ?
        • Gość: Late Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 09:03
          Niezależnie od najlepszych może intencji Gawłowicza, jak i od wpływu wynagrodzeń pilotów na konkurencyjność portu, pismo Gawłowicza do pilotów świadczy o jego kompletnej nieznajomości prawa i totalnej nieumiejętności prowadzenia postępowania administracyjnego. Świadczy też o niezrozumieniu przez Pana Dyrektora zasad funkcjonowania administracji rządowej. Tak mogły wyglądać ukazy carskie za Piotra I, a nie decyzje administracyjne wydawane w XXI wieku przez państwowy urząd. Jest to, niestety, całkowita kompromitacja Gawłowicza - skądinąd miłego i zasłużonego człowieka - jako urzędnika, która musiała skończyć się dymisją. Żaden prawnik ani administratywista nie podpisałby się pod czymś tak kuriozalnym.

          Teraz niekompetentnego kapitana zastępuje niekompetentny mechanik, który niewątpliwie potrafi remontować statki, ale o funkcjonowaniu administracji rządowej nie wie nic. Ten mechanik będzie miał za plecami równie niekompetentnego handlowca, który ma Urząd głęboko w d..., a zajmuje się wyłącznie polityką oraz zabawą samochodzikami. Może zdążą się nauczyć kierować Urzędem, zanim ten całkiem się rozleci. Może. Ciekawe tylko, od kogo mają się nauczyć.
          Tak wygląda LPR-owska administracja morska - stołki dla niekompetentnych kolesiów i poza tym zero (bo z lokalizacją gazoportu to oni nic nie mieli wspólnego, decydowało PGNiG). Ciekawe, kto będzie w Urzędzie dyrektorem d/s inspekcji morskiej - krążą wieści, że ktoś z rodziny Wiecheckiego. No cóż, w końcu to Liga Polskich RODZIN.

          • praszczur1 Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 30.01.07, 10:22
            Jeszcze tylko dodam ,że Kpt.Gawłowicz jak jest tezą pisrza-marynisty /Opowisci
            nawigazyjne sa b.fajnie napisane/, to jest antytezą urzednika państwowego.O
            zastepcach to nie ma o czym pisać.Żenada.Niekompetencja i arogancja w parze.
        • kurde.felek Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 30.01.07, 11:43
          Panier Rafale - Polska, póki co, jest państwem prawa.
          Co by Pan powiedział, gdyby dyrektor zarządu dróg w mieście ze mu się nie nie
          podobają Pańskie zarobki, bo są za duże, a pan jeździ samochodem po ulicach,
          które trzeba remontować i oświetlić i musi Pan, odpalić 40% ze swojej pensji
          (poza podatkami) na rzecz jego urzędu. A jak nie to on Panu pokaże i np. naśle
          straż miejską i będzie Panu blokowała koła.
          Tak mniej więcej p. Gawłowicz rozumiał swoje powinności urzędnicze wobec pilotów
          morskich.
          Wymuszenie - jest wymuszeniem. A metoda gangsterska. Tak działają mafiosso wobec
          knajpiarzy wymuszając haracz za "ochronę".
          Trudno, by rząd tolerował gangsterskie metody pracy urzędnika państwowego.
          Są inne, cywilizowane metody regulowania cen na rynku usługowym czy też
          wpływania na ich obnizanie
          Ale na pewno - nie wolno tego robić haraczami i wymuszeniami.
          tak na serio nie chodziło przecież o obniżenie cen, ale haracz dla urzędu.
          Poza tym dyr. Gawłowicz, co wynika z lektury pism - nie odróżnia powinności
          fiskusa od UMS, nie odróżnia dochodu spółki(firmy) od wynagrodzenia
          pracowniczego (honorarium), nie wie jak winna być skonstruowana decyzja wydana
          przez urząd a przede wszystkim nie ma świadomości, iż może jako urzędnik działać
          wyłącznie w oparciu o obowiązujące prawo.
          Trudno przy takim stopniu świadomości i wiedzy pełnić funkcję dyrektora urzędu
          państwowej administracji morskiej.
          Dziwne jest, że w ogóle kpt. Gawłowicza powołano ponownie na to stanowisko. Bo
          dyrektorem UMS już był raz.
          • Gość: Rafał Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 125.77.252.* 31.01.07, 03:12
            Witam Panią, ja czytając te pisma dochodzę to troszeczkę innych wniosków. Znam
            trochę styl i tym zachowania Gawłowicza. Ja bym tych jego pism nie traktował w
            ten sposób. Czytałem je słowo po słowie trzy razy. Czy dzisiaj w roku 2007,
            posiadając wyższe wykształcenie i będąc drugi raz na tym samym stanowisku,
            bądź co bądź eksponowanym myśli Pani że jakikolwiek facet napisał by tego typu
            pisma traktując to co pisze poważnie? Ja odczytuje to jako prowokację, mającą na
            celu zwrócenie uwagi na problem, przedtawienie w sposób publiczny nadużywania
            przez pilotów monopolu usankcjonowanego prawem i próba zmiany status quo. Pod
            tym względem sam bym się pod tą prowokacją podpisał. Zawsze prócz chłodnej
            analizy tekstu należy podejść trochę szerzej. Gdybym nie znał ułańskeij fantazji
            i pewnego typu złośliwości Gawłowicza to też być może nie znając go bym pomyślał
            to co wielu. Co do płacenia podatków - to pomysł Gawłowicza nie ma nic w sobie z
            podatku. Wracając do Pani porównania do ruchu drogowego: proszę zwrócić uwagę na
            fakt ile podatków związanych z posiadaniem samochodu płąci Kowalski co ma auto
            osobowe do wożenia własnego d.. a ile kosztów ponosi kierowca i właściciel TIR-a
            który wykorzystuje drogi do zarabiania. To są dwa zgoła odmienne podejścia do
            tematu. Jeśli ktoś wykożystuje daną infrastrukturę i czerpie z tego zyski winien
            partycypować w jej utrzymaniu i rozbudowie. Nie może być tak że cały port i
            podatnicy płacą na jej budowanie i utrzymywanie spore keoty i jest
            uprzywilejowana grupa zarabiająca krocie, kosztem innych. Ja nie jestem
            przedstawicielem ulubionej cechy Polaków "zabrać tym co mają więcej" tylko są
            dwie metody postępowania z pilotami. Albo sami zejdą z cen i tym samym spowodują
            wzrost atrakcyjności portu co w całej rozciągłości przełoży się na wzrost
            dochodów w instytucjach odpowiedzialnych za utrzymanie torów wodnych,
            infrastruktury itd, albo powinni wzorem Niemieckim (patrz pisma Kpt. Gawłowicza)
            dzielić się zyskiem czy przychodami jak kto woli z Urzędem czy Instytucjami za
            to odpowiedzialnymi. Tak czy siak pieniądze któe port i miasto zarabia na
            gospodarce morskiej się coraz mocniej i szybciej kurczą. Wina jest prosta -
            przez lata zamiast inwestować w infrastrukturę całego Zespołu Portowego wolano
            walić kasę różnego typu Pomeranie, pożyczki dla PŻM-u, kupowanie baz promowych w
            Świnoujściu, sponsorowaniu różnego typu imprez, rozbudowę aparatu
            biurokratycznego, wspiranie kolesi, cenra logistyczne w centrum miasta bez
            jakiejkowiek wizji i planów strategiczncy itd, itp. ENadwyżki jakiejkolwiek
            energii były trawione w wojnach personalnych i wspoeraniu takich czy inncy
            wątpliwej klasy polityków. Lista zarzów jest gigantyczne. Czas od 1989 do
            dzisiaj został przechlapany. Dlatego każde działania, choćby i mafijne które
            choć trochę mają szansę wpłynąć na naszą dzisiajszą porażającą mnie
            rzeczywistość uważam za jak najdalej godne poparcia. I nawet tak daleko
            prowokacyjne i happeningowe jak w przypadku Kpt. Gawłowicza. To co naprawdę
            dzisiaj potrzeba w portach w Zachodniopomorskiem (mówie o wszystkich właczając
            oczywiście Police czy Stepnicę) to totalnego zjednoczenia wszystkich resztek sił
            i pełnej współpracy wszystkich środowisk. Musimy sobie wszyscy odpowiedzieć na
            pytanie czy region ma się koncentrować na rozwoju całego Zespołu Portów aż po
            sam Szczecin i włączając go - czy też dajemy sobie spokój ze Szczcinem jako
            portem. Wtedy tereny portu tak jak nieszczęsną Starówkę zabiera miasto, a
            resztki nabrzeży za wyjątkiem elewatora zbożowego Ewa przeznaczamy dla jachtów.
            Decyzję należy podjąć szybko. Bo może nie warto topić kasy w czymś co i tak
            umiera? Jeśli to swoiste zgrupowanie sił nie nastąpi w przeciagu roku - to już
            będzie za późno. Czas działa na nasza niekorzyść. Mianowanie mechanika na
            stanowisko związane strikte z wykształceniem nawigacyjnym i wymaganą dużą
            praktyką w prowadzeniu jednostek (czyli stanowisko idelane dla przedsiębiorczych
            io operatywnych KPT ŻW) to kolejny dowód na to że my ciągle idziemy w przeciwnym
            kierunku. Zresztą niedaleko szukając stworzenie marionetkowego ministerstwa na
            czele z partyjnym aktywistą też jest działaniem strikte obciążającym nasza
            gospodarkę morską. Coraz mniej w tym środowisku fachowców a coraz więcej
            karierowiczów. Tak portu nie uratujemy. Pozdrawiam serdecznie Rafał
            • kurde.felek Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 31.01.07, 09:22
              Panie Rafale,
              dyrektor państwowej administracji morskiej nie może być estardowcem i urządzać
              happeningów czy prowokacji, bo ma taką fantazję.
              Jego obowiązują ścisłe reguły prawa i kodeks postępowania administracyjnego.
              Proszę zrozumieć - wymuszenie jest wymuszeniem, bezprawne naruszanie zarobków
              każdego z pilotów - bezprawnym naruszeniem, szantaż - szantażem. A to wszystko
              jest w polskim prawie ostro karane i określane jako mafijne lub gangsterskie
              metody działania.
              To co zrobił Gawłowicz było totalnym ośmieszeniem urzędu i wręcz ekstremalnym
              naruszeniem jego kompetencji.
              Odnoszę wrażenie, że nie do końca rozumie Pan funkcjonowania spółki opartej na
              prawie handlowym.
              Wynagrodzenie pracownicze jest prawem chronione a jego naruszenie także jest
              prawem unormowane i nie ma mowy, by jakikolwiek dyrektor urzędu morskiego
              jakimkolwiek pismem mógł je naruszyć.
              Po torze wodnym poruszają się nie tylko piloci na swoich pilotówkach, ale statki
              wojenne i handlowe,łodzie sportowe, motorówki, holowniki, flota pomocnicza,
              służby wszelaki.Wszystko to korzysta i z akwenów i znaków nawigacyjnych. Piloci
              mają płacić haracz 40% od swoich pensji na utrzymanie akwenów i znaków a reszta?
              Pan w swojej wypowiedzi myli dokładnie, tak jak kpt. Gawłowicz - przychody
              (dochody) spółki pilotowej z zarobkami pilotów.
              Proszę wybaczyć - ale to nie piloci i ich pensje wpływają na sytuację portu w
              Szczecinie czy Świnoujściu!
              W portach niemieckich - 40% - to nie haracz od pensji pilotów, ale procent dla
              fiskusa od dochodów spółki!
              Proszę dokładnie przeczytać notatkę, jaką dostał Gawłowicz, jest w dokumentacji
              ujawnionej przez PSPM.
              ***
              Oficer mechanik czy kapitan na czele UMS nie ma w obecnych czasach znaczenia -
              to musi być menadżer z doświadczeniem ze względu na inwestycje i procedury.
              Jest budowa gazoportu i modernizacja toru, trzeba zrobić składowisko na
              refulaty, naprawiać szkody posztormowe, odnawiać brzegi, plaże, nadzorować
              szereg inwestycji hydrotechnicznych itp.
              Od spraw nawigacyjnych - jest w UMS cały sztab odpowiednio wyszkolonych ludzi,
              oraz stosowny system bezpieczeństwa nawigacji po administrowanych akwenach,
              wystarczy, że nad tym pionem pieczę będzie miał doświadczony kapitan (nawigator).
              Akurat Wysocki w sprawach inwestycyjnych i ich procedurach jest oblatany.
              Pozdrawiam
              Felek

              • Gość: Rafał Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 125.77.252.* 31.01.07, 11:40
                Drogi Felku, dziękuję za wykład, zapewniam że prawo handlowe znam i znam też
                funkcje poszczegołnych instytucji i urzędów. Pracuję w porcie min 10 godzin
                dziennie i stykam się z tymi problemami codziennie. Co do Wysockiego się nie
                wypowiadam bo go nie znam, a to że jest po WSM świadczy na jego korzyść. Mam
                tylo nadzieję że aż tak złym menadżerem jak Pan Andrzej M nie będzie - zresztą
                trudno by mu było. Proszę niech mi Pani daruje wykładów bo to nie miejsce i czas
                - dyskutujmy o meritum a nie o drobiazgach. Czepianie się szczegółów zamazuje
                tylko problem. Bo to czy piloci zapłacą część swoich dochodów i w jakiej formie
                to wróci do portu to rzecz wtórna i małostkowa. Chodzi o to by zmalały w Zespole
                Portowym obciążenia jednostek z tytułu bardzo wysokich i nieadekwatnych do rynku
                opłat pilotowych. Tak więc przypominam ze ja się czepiłem żerowania pilitów na
                szeroko rozumianym obrocie portowym. No i wkurzyło mnie to że Pani tak łątwo
                Gawłowicza między mafiozów zaszufladkowała. Nawet Pani wiedza zyskała by na
                bliższym ponaniu jego osoby. Z pism Gawłowicza można dużo poczytać między
                wieszami - nie należy się tylko koncentrować na szczgółach. A co do Państwa
                Prawa - to ja bym się z Panią mógł długo sprzeczać. Ale zapewniam Panią że jak
                Polska będzie prawem stała to moje dzieciaki lub wnuki będą wtedy mnie wtedy
                odwiedzały każdego 1 Listopada. Ja już bowiem straciłem nadzieję że tak może
                być. Ale cieszę się że Pani jest innego zdania. Zawsze to fajnie że ktoś jeszce
                w coś wierzy. Pozdrawiam Rafał
              • romekatomek3 Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 31.01.07, 19:21
                Czy polityka personalna szefa resortu gospodarki morskiej może zaszkodzić
                rozwojowi tego sektora?
                Spór o kompetencje



                Minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki swoimi decyzjami dotyczącymi
                obsady stanowisk w podporządkowanych jego resortowi urzędach szkodzi polskiej
                gospodarce morskiej - uważa kpt. ż.w. Zbigniew Sulatycki, były wiceminister
                transportu i gospodarki morskiej, honorowy prezes Stowarzyszenia Morskiego-
                Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Jego zdaniem, przykładem takiej
                polityki jest ostatnia zmiana na stanowisku dyrektora Urzędu Morskiego w
                Szczecinie. Powołany na to stanowisko dyrektor Zbigniew Wysocki nie ma
                doświadczenia w zakresie administracji morskiej - twierdzi Sulatycki.
                Wątpliwości te podziela prezes ARP Paweł Brzezicki. Minister Wiechecki
                stanowczo temu zaprzecza.
                Kapitan Sulatycki negatywnie ocenia zmianę na stanowisku szefa Urzędu Morskiego
                w Szczecinie, a także politykę personalną ministra w obszarze gospodarki
                morskiej. - Na czele resortu stanął młody człowiek, zupełnie nieprzygotowany do
                tej pracy, który zaczął wprowadzać do gospodarki morskiej nowych, również
                niestety nieprzygotowanych w tej dziedzinie ludzi - stwierdza w rozmowie z
                nami. - Urząd Morski to specyficzna działalność, tu musi być fachowiec
                najwyższej klasy. Na świecie jest tak, że dyrektorem Urzędu Morskiego jest
                doświadczony kapitan żeglugi wielkiej, z przygotowaniem ekonomicznym - wyjaśnia.
                Sulatycki twierdzi, że również w Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO)
                nowy przedstawiciel polskiego ministerstwa to "człowiek bez przygotowania",
                doświadczenia zaś brakuje przedstawicielowi resortu przy budowie gazoportu w
                Świnoujściu.

                To rozgrywka partyjna
                - W sobotę znowu ta zmiana. Dyrekto r Józef Gawłowicz [były już szef UM w
                Szczecinie] ma olbrzymie doświadczenie w administracji morskiej, to bardzo
                prawy człowiek, zostaje przez LPR wyrzucony, a nowy dyrektor nie miał nigdy nic
                wspólnego z administracją morską. Minister Wiechecki antagonizuje ludzi
                związanych z gospodarką morską - podkreśla kpt. Sulatycki.
                Kapitan Józef Gawłowicz zarządzał UM w Szczecinie od 19 kwietnia 2006 roku. -
                Realizowałem własną wizję w urzędzie. Kiedy w maju resort objęła LPR, zaczęło
                trochę iskrzyć między mną a ministrem. Dotyczyło to spraw kadrowych, dlatego że
                ja byłem zawsze skłonny awansować ludzi już pracujących i już zasłużonych dla
                tej dziedziny, a tymczasem przychodzili ludzie nowi. Starałem się podkreślać
                dobry wizerunek resortu, mówiąc, że młody minister stara się pozyskiwać
                pieniądze na inwestycje, na rozwój urzędu, ale nie zgadzałem się ze sprawami
                osobowymi - mówi kpt. Gawłowicz. - W sobotę poproszono mnie na spotkanie w
                Urzędzie Morskim i z datą piątkową pan minister przywiózł dla mnie odwołanie,
                mianując nowego dyrektora, inspektora z Polskiej Żeglugi Morskiej Zbigniewa
                Wysockiego, który nie ma doświadczenia w administracji morskiej - informuje
                kpt. Gawłowicz. Jak dodaje, minister nie wyjaśnił, dlaczego dokonuje zmiany,
                jednak "dyrektor UM jest pracownikiem powoływanym i minister nie musi
                tłumaczyć, dlaczego to robi".

                Jakie konsekwencje
                Zdaniem prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu Pawła Brzezickiego, zmiana na tym
                stanowisku może negatywnie wpłynąć na realizację budowy gazoportu w
                Świnoujściu, ponieważ kpt. Gawłowicz znał tę inwestycję doskonale
                (współpracował przy jej tworzeniu), natomiast dla Wysockiego jest to zupełna
                nowość.
                Również były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za politykę morską, obecnie
                ekspert ARP Zbigniew Wysocki (zbieżność nazwisk przypadkowa) uważa, że odwołany
                dyrektor posiada bardzo wysokie kompetencje do kierowania UM. Wskazuje, że
                szczególnie ważne są tu kwalifikacje kapitańskie, których nie posiada nowy szef.

                Doświadczenia nie brakuje
                Minister Rafał Wiechecki nie zgadza się z zarzutami. Według niego, nowy
                dyrektor posiada wystarczające doświadczenie zawodowe, by kierować urzędem. -
                Skończył Wyższą Szkołę Morską, jest inżynierem. Ostatnie 15 lat pracował w
                Polskiej Żegludze Morskiej, jest starszym mechanikiem. Pracował na kontraktach
                PŻM. Przez ostatni rok pilnował samodzielnie inwestycji PŻM w Chinach,
                nadzorował remonty statków w tym kraju. Zna język angielski, rosyjski, podstawy
                chińskiego. Jest to osoba, która całe życie przepracowała w branży morskiej,
                która funkcjonowała całe życie w polskich firmach, z bogatym doświadczeniem.
                Jak można mówić, że to jest człowiek bez doświadczenia? - dziwi się Wiechecki.
                Przekonuje też, że za gazoport odpowiedzialny jest minister gospodarki, a w
                resorcie gospodarki morskiej nie ma osoby, która zajmowałaby się tą sprawą.
                Zapewnia, że w IMO "jest człowiek mianowany przez ministra Polaczka".
                Nowo powołany dyrektor UM w Szczecinie inspektor Zbigniew Wysocki nie chciał
                komentować zarzutów kierowanych pod jego adresem. Powiedział nam, że dopiero
                rozpoczyna pracę, więc jest za wcześnie na oceny.
                Paweł Tunia

                Źródło: Poniedziałek, 29 stycznia 2007 r., Nr 24 (2737) Nasz Dziennik
                • Gość: Rafał Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 125.77.252.* 01.02.07, 03:45
                  Dzięki za te obiektywne słowa poparcie - ja nei dotarłem do tych tekstów samemu.
                  To co pisałem to moje wewnętrzne rozmyślania. Jestem bardzo daleko o Polski i
                  wracam dopiero w marcu. Mam mało czasu na grzebanie w necie. Ja tez jestem
                  zdania że na stanowisko Dyr UM musi być kapitan ze stażem i doświadceniem. Raz
                  że zna całe aspekty nawigacyjne i z terorri a przde wszystkim z praktyki.
                  Praktyka jest o tyle ważna że podejmuje decyzje które mogą ułątwić albo utrudnić
                  żeglugę. To nie miejsce dla dyletantów bez doświadczenia w tek kwestii. Przy
                  czym powiedziane słowo Dyletant nie ma zabarwienia negatywnego - to po prostu
                  człowiek który nie wie że nie wie - często nawet nie z jego winy. Każdy Kpt ŻW w
                  odróżnieniu tego co napisała Pani Felek ma duże doświadczenie w zarządzaniu
                  nabyte w praktyce. To nie tylko nienaganny angielski, obycie a biznesie
                  (współpraca z obcymi biurami armatorów jest iście katorgą) i z zarządaniem
                  majątkiem (statek i jego łądunek) który nejednokrotnie sięga setki mln USD
                  (takiego majątku do zarządania nie powstydził by się żaden Manager) oraz
                  zarządanie zespołem ludzkim i to w najbardziej ekstremalnych warunkach (ja też
                  byłem marynarzem i skończyłem karierę na dyplomie oficerskim najniższej klasy).
                  Dlatego to co wyrabia Pan Minister to iście kopwbojsjei rodeo. Łatwo jest rzucać
                  kamieniami w Kpt Gawłowicza - ale nowy kandydat nie jest nawet w 50% tak
                  doświadczony jak Gawłowicz. Jeśli Gawłowicz był zły to należało go zmienić na
                  dużo lepszego? A tu zrobiono odwrotnie. Ale czego się spodziewać po Pan
                  Ministrze którego zdjecia oglądaliśmy w internecie z zaciśniętą pięścią i
                  wyszczerzonymi zębami?
                  • praszczur1 Re:Wypowiedzi Sulatyckiego 01.02.07, 09:23
                    To jest dopiero artysta, Dr.Jekyll i Mr.Hyde.Tu mało kto pamięta co on wyprawiał
                    jak był krótko Ministrem za Olszewskiego a Córka prowadziła Sulnave i Sulship.Tu
                    młodsza degeneracja pisze, ale czyny i rozmowy zostały spisane.I działalnośc w
                    radiu maryja i głupoty którym patronuje werbalnie to małe piwo.Bardzo moniolubny
                    facio.Oczywiście ,że dobrze jest gdy "nieczynni" kapitanowie kierują urzędami
                    morskimi ale też nie kazdy ma predyspozycje urzędnicze.Akurat ta decyżja
                    Ministra i pewnie następna na stanowisko z-cy do spraw bezpieczeństwa żeglugi ma
                    być brat P.Ministra niedawno upieczony Kapitan ŻW.I niech ktoś zarzuci
                    P.Ministrowi,że nie ma nic wspólnego z morzem.:-))
                  • Gość: TW Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 213.155.165.* 01.02.07, 15:06
                    Rafale, aż nieprawdopodobne jak krótką pamięć wykazujesz przy ocenie
                    Gawłowicza. Nieco ponad sześć miesięcy temu to on pozbył się doświadczonego i
                    bardzo kompetentnego Dyr. Borowca na rzecz obecnego Łuczaka, tłumacząc przy tym
                    publicznie że potrzeba "młodego zdolnego i dobrze przygotowanego" człowieka na
                    to stanowisko. Większej obłudy, demagogii i koniunkturalizmu w życiu nie
                    słyszałem. To Gawłowicz złamał przepisy powołując na stanowisko zastępcy ds.
                    bezp. żeglugi starszego mechanika, jakby w urzędzie morskim czy w Szczecinie
                    nie było doświadczonych kapitanów. Rozporządzenie Rady Ministrów mówi że musi
                    to stanowisko piastować osoba z dyplomem kpt. ż.w., (co nie ma akurat
                    zastosowania do dyr. naczelnego - co tak usilnie podnosisz w swoich
                    wypowiedziach.)Cechy osobowości wykazane przy tych decyzjach nie mają znaczenia
                    czy jest się marynarzem, czy urzędnikiem. Obłuda, koniunkturalizm, demagogia
                    czy wazeliniarstwo polityczne są wartościami uniwersalnymi. Ja nie chciał bym
                    pływać pod dowództwem Gawłowicza, bo nie takich wartości oczekuje się od
                    kapitana statku. Jest jeszcze jedna rzecz rzutująca na "świetlany" wizerunek
                    byłego dyr.Gawłowicza. Zmiany w urzędzie dokonane za jego kadencji... ale to
                    już odrębna historia.
                    • Gość: Rafał Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 125.77.252.* 02.02.07, 03:06
                      Sorry, ja o tym fakcie nie wiedziałem. Od ponad pół roku zmuszony jestem sporo
                      jeździć. Fakt jest taki że ja nie obserwowałem jego rządznia przez ostatnie pół
                      roku tak jak Ty oraz że moje życie zawodowe bardziej jest związane z portem a
                      nie UM. Ja odniosłem się w moich wypowiedziach to faktu jego ataku na pilotów -
                      co wciąż po tylu wypowiedzianych tu argumentach i pomimo takich czy innych ocen
                      stylu uważam za nadwyraz godne poparcie. Nie wnikam w szczegóły - mnie chodzi o
                      to że obojętnie kim by był DYr UM to jeśli atakuje Pilotów w słusznej spprawie
                      to ja się z nim całkowiecie zgadam. Nawet jestem s tanei zaakceptować takie czy
                      inne kontrowersyjne metody. A co do tego że byś nie chciał pod nim pływać - to
                      nie martw się szansy już mieć nie będziesz. Kapitanów zbliżających się do 60-tki
                      armatorzy unikają jak ognia, i nie pomaga tu fakt że któryś z nich jest
                      rewelacyjnym fachowcem. U wiekszości preferuje się teraz młodych a człowiek w
                      wieku lat 55 i więcej jak wiesz ma straszne problemy ze znalezieniem armatora
                      chcącego go zatrudnić. Chyba że zaakceptyje pływanie na małych kapciach. To
                      jeden ze smutnych aspektów tego zawodu. Pozdrawiam
                      • praszczur1 Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 02.02.07, 09:56
                        Znajomi moi Kapitanowie po 60-65 lat jeżeli tylko mają umiejętnośc obsługi
                        komputera, są sprawni fizycznie i nie maja demencji oraz odbić psychicznych w
                        rodzaju manii wielkości, pracują swobodnie. Bo liczy się doswiadczenie i zdrowy
                        rozsądek. Firmy ubezpieczeniowe też maja dośc jednoznaczne zdanie jak im "młode
                        wilki morskie" narobiły kosztów.Stary Mercedes w dobrym stanie nie gorszy od
                        jakiegoś nowego wynalazku, że tak poetycko zakończę obronę starej degeneracji.A
                        jak ktoś jest substandartowy emocjonalnie i nie upgraduje sie w zakresie
                        znajomości nowych osiagnięć technicznych, ergo zostaje na etapie rozwoju
                        maczugowca to się sam kasuje. Ale to mają wszelkie profesje merytoryczne a nie z
                        klucza politycznego.
              • hubba_hubba Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 01.02.07, 11:53
                kurde.felek napisał:
                > Akurat Wysocki w sprawach inwestycyjnych i ich procedurach jest oblatany.

                Oblatany to on jest w inwestycjach remontowych na statkach, które mają się kompletnie nijak do inwestycji portowych - hydrotechnicznych, gdzie obowiązuje prawo budowlane, ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym, prawo wodne, przepisy o ochronie środowiska itp. itd.
                W dyrekcji Urzędu nie ma teraz ANI JEDNEGO człowieka mającego blade chociażby pojęcie o tych sprawach (no, może Kozłowski coś tam wie), a Urząd ma budować falochron dla gazoportu, modernizować tor wodny i tak dalej.
                Remonty statków (kompletny margines w działalności UMS) w Urzędzie załatwiają inspektorzy w bazach oznakowania w Szczecinie i Świnoujściu. No, teraz ich szef przypilnuje... Na tym się zna!
    • Gość: autor Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.visual.pl 30.01.07, 00:32
      obiektywnie rzecz biorąc to Gawłowicz nadawał się zupełnie do niczego ....
      Łuczak to chociaz ma jaja... A czy handlował polonem czy szwartzem moze zrobi
      więcej niż bajkopisarz...
      • Gość: universum Zbigniew Wysocki i Łuczak IP: *.devs.futuro.pl 30.01.07, 11:42
        Łuczak jako zastępca dyrektora UM to totalny blamaż i nieporozumienie. Hańba i
        krzyk rozpaczy. Toż to cwaniaczek który pod płaszczykiem krzewienia dobra dla
        prawdziwych ludzi morza i hasełek narodowościowych ukrywa chęć wygarniania
        bokami jak największej kasy, co zresztą robi ostatnio cichutko i
        najskuteczniej. Już on się na handlu skarpetami i innym kradzionym towarem
        nauczył jak się kasę wygarnia i rąbie wszystkich naokoło razem z kolesiami z
        Ligi.
      • Gość: nizoy Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.devs.futuro.pl 30.01.07, 11:47
        No to teraz MALOWANA LALA Zbysiu będzie się kręcił jak Skarpeta zakręci. Biada
        nam, pracownikom Urzędu Morskiego. Kolejny idiota do parady! Jak nasz były
        prezydent: za kilka lat swierdzą: no teraz już się nauczyliśmy i mozemy być nie
        tylko MALOWANI. Tylko czemu cały Szczecin ma na to patrzeć? Łuczaku-skarpeto,
        Mechaniku-Zbysiu - miejcie choć odrobinę honoru i zrezygnujcie...
    • Gość: Relatywizm Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.visual.pl 30.01.07, 01:19
      Juniorze Kraśnicki zastanawiam się ile mozna snuć tą relatywizmu nić która karze
      Ci takim na zamówienie w kłamstwie żyć... To chyba bardzo ciężkie kłamac , knuć
      i kase nedzną na tym bić..... Dobrze że czytelników Rzesza przeminie jak
      tysiącletnia kłamstwa Wasza matka, pseudo opiniotwórcza wariatka....
    • Gość: ML Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.knology.net 30.01.07, 02:23
      Szkoda mi Pana J.Gawlowicza, bo jest to fajny czlowiek i wielki specjalista , a
      ze nie jest z Rodziny Adamsow ( Giertychy ) to zaliczyl wypowiedzenie i tak to
      juz jest w Polsce.
    • Gość: Roman Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 212.14.63.* 30.01.07, 11:38
      ...a nie handlowal ?? :))
      przeciez wiadomo ,ze to najbardziej niekompetentna osoba w Urzedzie Morskim....
      • Gość: Roman Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 212.14.63.* 30.01.07, 11:39
        ...mam oczywiscie na mysli Łuczaka...
      • Gość: Roman Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 212.14.63.* 30.01.07, 11:41
        ...mam oczywiscie na mysli Łuczaka
        • Gość: lirot Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.devs.futuro.pl 30.01.07, 11:54
          "psy szczekają a karawana idzie dalej" tak myślą panowie pokroju Wiecheckiego i
          Łuczaka-Skarpety. Brak honoru i wstyd. Jak się gdzieś pokazuje publicznie
          Łuczak to wszyscy w kułak się z niego śmieją, bo Szczecin wie czym handlował...
          i to nie były tylko biedne skarpety... mógłby sobie pomoc jakby wycofał się z
          branży morskiej, która go nie chce. Nie chcemy takiego głupka!
    • Gość: rixta Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.chello.pl 30.01.07, 13:04
      A jeszcze nie tak dawno bo trzy miesiące temu nowy dyrektor Urzędu Morskiego
      miał inne plany mianowicie miał jechać do Phenianu do Polsko-Koreańskiej spółki
      jako superintendent na jedyny statek jaki ta spółka posiada
      • Gość: mariner Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 13:25
        Pracy dla ludzi z dyplomen st.mech jest ile dusza zapragnie i to za naprawde
        niezłe pieniadze tylko trzeba sie na robocie znac.W/w Pana nie znam i dlatego
        o jego kwalifikacjach sie nie wypowiadam.Nie sadze zeby w UM płacili tyle co
        u dobrego armatora.
        • Gość: gandalf Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.chello.pl 30.01.07, 13:56
          W urzedzie pracuja ludzie posiadajacy (na ogol) wysokie kwalifikacje morskie.
          Dlaczego wiec nie pracuja w swoim zawodzie ? Przyczyn moze byc kilka - albo
          jets niekompetentny i bez kwalifikacji praktycznych (nie formalnych) a uzyskal
          np. dyplom kapitan "humoris causa" (byly takie przpadki w PRL - u , nawet jeden
          taki byl wice ministrem zeglugi) , albo jest tak konfliktowy, ze nikt nie chce
          mu dac statku i zarzadzania ludzmi (pantoflowa poczta wsrod armatorow dziala
          bardzo dobrze ) albo ma problem ze zdrowiem (czesto psychicznym ). Czasem jest
          to rowniez "spokojna przystan" , aby dobrnac po kilku latach do emerytury bez
          uzerania sie z ludzmi i armatorami, ktorzy "zyluja" czlowieka , jak to sie
          tylko da.
          • Gość: mariner Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:12
            Kwalifikacje formalne zdobywa sie w rozny sposob.Znam pare osob, ktore dyplomy
            "wypływały" za biurkiem.Jak napisalem pracy dla fachowcow za dobre pieniadze
            jest sporo, tylko trzeba sie na tym znac.Teraz na portalu morskim sa 2 oferty
            sla st.mech na lad do Niemiec(Hamburg) i Szwajcarii.
          • Gość: K. Re: Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego IP: 213.155.165.* 30.01.07, 19:17
            Myślę że pracują w swoim zawodzie, bo czyż istnieje zawód "urzędnik"
    • jb.pach Zbigniew Wysocki dyrektorem Urzędu Morskiego 30.01.07, 14:00
      mysle ze wlasciwy czlowiek na odpowiednim stanowisku.jest to bardzo madry i
      uczciwy obywatel zycze mu samych sukcesow.teraz moze swoja wizje wprowadzic w
      czyn bo w PZM nie mogl pokazac swoja wiedze.POWODZENIA PANIE DYREKTORZE
      • Gość: rybak <a href="http://www.pspm.pl/" target="_blank">www.pspm.pl/< IP: 195.124.114.* 30.01.07, 14:08
        tu jest korespondencja miedzy stronami:

        www.pspm.pl/?id=330
    • Gość: gniadek a kiedy zmiana Dyrektora ZUS IP: *.chello.pl 30.01.07, 14:07
      Czas też zmienić Dyrektora ZUS- poprzednio na lewicy a teraz już na prawicy
      • Gość: Dyr Zus Re: Zmiana dyr Zus na kure domowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 19:15
        Na kogo zmienic?Moja kandydatura : Monikę Chochulska, super biznesmanka
        wychowujaca dzieci i zarabiajaca 245tys na zleceniach z urzedu miasta.
        Najlepej zarabiajaca nieziemska kura domowa .
        • Gość: giuliani Łuczak skarpeta IP: *.devs.futuro.pl 31.01.07, 09:33
          co by nie zrobił Łuczak, nawet niech na głowie stanie i macha przrodzeniem to i
          tak dla większości obywateli w Szczecinie pozostanie sprzedawcą skarpet bez
          kompetencji morskich.
          • Gość: figo Re: Łuczak skarpeta IP: *.devs.futuro.pl 31.01.07, 09:39
            taaa, smród sięjużzawsze będzie ciągnął, przeszłość pozostaje i idzie za tym
            człowiekiem. A morskie środowisko widzi fałsz i obłudę takich ludzi. DO czasu,
            do czasu Panie Skarpeta aż Liga wreszcie się rozpłynie, to i morskie kluby,
            tworzone ze strachu o stołek i obłudy nic nie pomogą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka