Dodaj do ulubionych

Samotni w życiu

12.02.07, 07:18
Współczuje wszystkim, postującym tu w godzinach śródnocnych. Kim oni są?
Samotnymi, odrzuconymi przez społeczeństwo, bez celów w ich życiu. Ot, na
krawędzi życia i śmierci.
Ociera się oi nich druga grupa forumowiczów. Którzy jasno i otwarcie
deklarują ze po ich śmierci, zupełnie nie będzie obchodziła pamięć o nich.
Kojarzy mi sie to jednoznacznie z postawą wielu zboczeńców i zwykłych
morderców. Ci potencjalni mordercy - też nie mają zadnych hamulców, zadnej
bojaźni przed opinią o nich. Nie boją się również kary śmierci za ich czyny,
bo są przekonani o nicości ich życia. Pozdrawiam tu choćby....
Obserwuj wątek
    • Gość: V.H. Re: Samotni w życiu IP: *.warzymice.net 12.02.07, 11:57
      hahahahaha - co ty palisz za swinstwo? dajesz w zyle? czy po prostu dopadl cie
      ostry kac...? facet, wez sie umyj, ogol, poznaj jakas mila kobiete, to ze jestes
      po 40 o niczym nie znaczy... zycie mimo ze jest ogolnie do dupy to jednak
      dostarcza nam przyjemnych chwil... glowa do gory!
    • korfi Re: Samotni w życiu 12.02.07, 12:00
      Co do hamulców, to jest istotne pytanie. Co racjonalnie (poza strachem)
      uzasadnić może ich funkcjonowanie? Ciekawe, że własnie wczoraj trochę o czymś
      podobnym myslałem.

      -------------------------------------------------------
      Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
      • Gość: V.H. Re: Samotni w życiu IP: *.warzymice.net 12.02.07, 12:09
        sprawdza sie tu swietnie koncepcja podczlowieka, czlowieka i nadczlowieka ktora
        prywatnie zbudowalem (ale wzorujac sie na Kancie).
        W kazdym razie wazne jest tu pojecie ETYKI.
        • korfi Re: Samotni w życiu 12.02.07, 16:02
          Pojęcie? Raczej etyka sama w sobie. A Kant raczej niewiele tu wyjaśnia. Jego
          imperatyw wręcz może służyć niektórym za usprawiedliwienie. Chyba, że założymy
          iż każdy gdzieś tam na głębokich pokładach w ten sam sposób pojmuje dobro.

          -------------------------------------------------------
          Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
      • 1.bazyl Re: Samotni w życiu 13.02.07, 02:02
        Czlowiek jest istota spoleczna - nie odkryje tu Ameryki.
        Mysle, ze oprocz strachu przed kara przed krzywdzeniem innych powstrzymuje
        ludzi potrzeba spolecznej akceptacji i uznania, potrzeba poczucia, ze jest sie
        jednym z wielu, czlonkiem wspolnoty. 'Stosuje sie do norm spolecznych, wiec
        jestem OK'.

        Chociaz w koncowym rezultacie to tez jest strach - przed wykluczeniem ze
        zbiorowosci.

        Moze tez troche lenistwo?
    • Gość: adamk Re: Samotni w życiu IP: *.pl 12.02.07, 16:46
      Bujacie w obłokach. Uważajcie na kanty, tam też są.
    • 1.bazyl Re: Samotni w życiu 12.02.07, 17:37
      Współczuje wszystkim, postującym tu w godzinach śródnocnych. Kim oni są?
      > Samotnymi, odrzuconymi przez społeczeństwo, bez celów w ich życiu. Ot, na
      > krawędzi życia i śmierci.

      No wiesz, niekoniecznie. Mnie tez sie zdarzylo pare razy zajrzec na forum w
      nocy - ale po prostu obudzilam sie i nie moglam zasnac. Zdarza sie - bezsennosc
      nie wyrzuca poza nawias spoleczenstwa.

      Ociera się oi nich druga grupa forumowiczów. Którzy jasno i otwarcie
      > deklarują ze po ich śmierci, zupełnie nie będzie obchodziła pamięć o nich.
      > Kojarzy mi sie to jednoznacznie z postawą wielu zboczeńców i zwykłych
      > morderców. Ci potencjalni mordercy - też nie mają zadnych hamulców, zadnej
      > bojaźni przed opinią o nich.

      Czasem, kiedy czytam Twoje posty, mam wrazenie, ze gryzie Cie sumienie, Zono, i
      szukasz ludzi rownie zgryzionych, zeby poczuc sie razniej...
      W sumie to jest bardzo ciekawy temat - co powstrzymuje ludzi przed zlymi
      uczynkami - obawa przed kara (wg Kosciola wieczna meka w piekle)czy cos innego?
    • andreas.007 czy Ty dyskryminujesz osoby samotne? 12.02.07, 23:56
      Czy Ty odbierasz prawo do głosu,
      wyrazania opinii osobom samotnym....?
      Czy ja Ciebie dobrze zrozumiałem...
      Czy tylko samotnym, którzy sie z Toba nie zgadzaja?

      Poza tym jezeli komus nie zalezy na zyciu,
      to nie zalezy mu na niczym, a wiec takze na jakis opiniach na forum,
      czyli nie przejmował by sie niczym i nie angazował
      - w jakies jego zdaniem -
      bezsensowne dyskusje czy burdy na jakims forum...
      Pomyśl!

      A moze te osoby cięzko pracuja w dzień i jak wypoczna po pracy,
      moga usiąśc do kompa...
      A moze maja wiele domowych obowiazków i dopiero,
      gdy wszyscy pójda spac moga sobie pozwolic
      na te chwile zaangazowania sie w inne sprawy niz skarpetki i obiad?
      A moze wlasnie maja nocne dyzury i chwile wolna,
      a moze akurat sie ucza i w nocy idzie to im najlepiej?
      A moze sa to twórcy, artysci, pisarze, dziennikarze.... nocne marki???
      A moze pisza z innych krajów, gdzie akurat jest dzień...

      Ale co uwazasz, ze osoby piszace noca sa gorsze...

      Dla mnie nigdy nie było istotne z jakiego kompa ktos pisze,
      o której godzinie...
      Wazne co pisze!!!!
      • shp80 Re: czy Ty dyskryminujesz osoby samotne? 13.02.07, 01:44
        > A moze wlasnie maja nocne dyzury i chwile wolna,
        > A moze sa to twórcy, artysci, pisarze, dziennikarze.... nocne marki???

        Otóż to :] Niektórzy zaczynają pracę, kiedy większość ją kończy.
        Ale z tą samotnością to też różnie bywa...

        Pozdro
        Tomek
    • hanka41 Re: Samotni w życiu 13.02.07, 02:37
      Ludzie nigdy nie sa samotni w zyciu, nawet jesli tak sadza. Samotnym to
      czlowiek bywa tylko w cierpieniu.
      Bywaja rowniez ludzie samotni z wyboru, tzn tacy ktorym na nikim nie zalezy -
      ale to sa wyjatki.
      • zbednydlaregionu Re: Samotni w życiu 13.02.07, 06:17
        hanka41 napisała:

        > Ludzie nigdy nie sa samotni w zyciu, nawet jesli tak sadza. Samotnym to
        > czlowiek bywa tylko w cierpieniu.
        > Bywaja rowniez ludzie samotni z wyboru, tzn tacy ktorym na nikim nie zalezy -
        > ale to sa wyjatki.
        Owszem często ale nie zawsze. Są tak silne uczucia między ludzmi lub taka
        wrażliwość cierpiącego na drobny nawet gest,wspomnienie, słowo, suckes
        bliskiego, że nie zawsze jest to samotne cierpienie. Kategorycznie tak bym nie
        twierdził.
        • hanka41 Re: Samotni w życiu 13.02.07, 16:28
          Mozesz miec wokol siebie wszystkich kochajacych ludzi swiata to jednak przez
          cierpienie musisz przejsc sam, nikt Ci w tym nie moze towarzyszyc. To, ze inni
          cierpia wraz z Toba, nie umniejsza Twojego.
          Zycze Ci abys nigdy w zyciu nie musial przez to przechodzic.
          pozdrawiam
          • zbednydlaregionu Re: Samotni w życiu 14.02.07, 06:14
            hanka41 napisała:

            > Mozesz miec wokol siebie wszystkich kochajacych ludzi swiata to jednak przez
            > cierpienie musisz przejsc sam, nikt Ci w tym nie moze towarzyszyc. To, ze
            inni
            > cierpia wraz z Toba, nie umniejsza Twojego.
            > Zycze Ci abys nigdy w zyciu nie musial przez to przechodzic.
            > pozdrawiam
            Coś wiem na ten temat i mam inne doświadczenie. Nie chciałbym się wynurzać z
            taumatycznych wspomnień ale to co napisałem jest możliwe i wydarza się.
    • Gość: H56 Re: Samotni w życiu IP: *.chello.pl 13.02.07, 08:38
      pijaczka, na kaca wzieła łyk wina i sie spowrotem obaliła na wyro
      • beatrix13 Re: Samotni w życiu 13.02.07, 09:51
        żona.pijaka z góry przyjęła fałszywe założenie ,że samotność to wada jakaś
        straszliwa prowadząca do wynaturzeń i zła,hmmm z autopsji?
        • zona.pijaka Re: Samotni w życiu 14.02.07, 07:41
          beatrix13 napisała:
          > żona.pijaka z góry przyjęła fałszywe założenie ,że samotność to wada jakaś
          > straszliwa prowadząca do wynaturzeń i zła,hmmm z autopsji?

          Jakbyś zgadła. Ja, jeśli się budzę w noc - to tylko po to by machinalnie wypić
          wodę z wazonu po kwiatach. To z tej samotności, podobnie jak Ty i Andreas.
          • Gość: andreas masz racje Zona - jestem samotny! ;(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 14:08
            masz racje Zona jestem człowiekiem samotnym,
            ale co uwazasz, ze nawet na tym forum nie mam prawa pisac,
            tylko dltego, ze jestem samotny?

            bez wnikania w treść...

            Przepraszam... ;(

            Nie kazdy moze byc i jest kochany i lubiany... ;((

            zazdroszcze tym co wstaja rano,
            ja rano nie wstaje - wstaje po 13:00!
            jak to czynia samotni zwykle!
            Oni sa widac lubiani, a nocne marki - samotne!
            • andreas.007 Re: masz racje Zona - jestem samotny! ;(( 14.02.07, 14:15
              powinieneś Zonow wiedziec, ze alkoholicy sa samotni! ;(((
    • babsztylfikol Re: Samotni w życiu 13.02.07, 16:42
      własnie wstałam, zaczynam dzień, jestem bezrobotna, na niczym mi niezależy,
      choc jakieś uczucia przejawiam - nie lubie absztyfikanta dla przykładu
      ide po kawe, potrolluję (jak rzeczony) po różnych forach
      ot cała atrakcja w życiu mym :)))

      ----
      hmmm - "kopyrajt baj" absztyfikant
      • babsztylfikol Re: Samotni w życiu 14.02.07, 00:25
        właśnie wcinam zeschłego pączka siorbie herbatę ze szklanki w plastykowym uchwycie z łyżką w środku i widze nudy na szczecińskim forum, co jest?
        sumienie sumień ---> żona.pijaka wszystkich ululała?
        no ej, samej mi tak jakoś głupio, a gdzie omnibus absztfikant?

        ----
        hmmm - copyright by absztyfikant
    • Gość: enskw Re: Samotni w życiu IP: 62.69.213.* 14.02.07, 07:26
      ludziom dobrej woli powiem tylko ze dalsza czesc tego watku jest tak pocieszajaca ze az chce sie zyc w polsce.
      • babsztylfikol Re: Samotni w życiu 14.02.07, 10:24
        własnie sie przebudziłam - kur...a jakieś koszmary
        ze urzad pracy na roboty interwencyjne mnie śle
        ufff
        sen tylko :)

        ----
        hmmm - copyright by absztyfikant
        • zona.pijaka Re: Samotni w życiu 14.02.07, 10:30
          babsztylfikol napisała:
          > własnie sie przebudziłam - kur...a jakieś koszmary
          > ze urzad pracy na roboty interwencyjne mnie śle
          > ufff
          > sen tylko :)

          Witam kuleżankę. Mi śniło sie to samo, a dodatkowo, ze mi ćwiknęli przednie
          koło od mojej starej damki.
          Mam podobne koło od wózka na złom - jednak trochu mniejsze.
          • zona.pijaka Re: Samotni w życiu 14.02.07, 10:32
            Ma tu ktoś pożyczyc trochu smaru? Skrzypi mi conieco.
            • wizytka1 Re: Samotni w życiu 14.02.07, 11:28
              Czy mnie może interesować dlaczego ktoś tak aktywnie sie tutaj udziela do
              późnej nocy, dzień w dzień ?
              Może mnie interesować - ale nie interesuje.
              Tak jak Andreas napisał, bardziej zainteresowana jestem treścią.
              Intencje są dla mnie ważne, ale ponieważ często zdarza mi sie nie trafiać we
              własne, nad intencjami innych aż boję się czasami zastanawiać.
              • Gość: V.H. Re: Samotni w życiu IP: 80.53.41.* 15.02.07, 00:35
                on po prostu chce zeby zwrocic na niego uwage... czy to nei jest tak jak w
                shreku? co mowil osiol smutnym, proszacym glosem? "niech mnie ktos
                przytuli....." (swietny Stuhr!)
                • omnibus81 Re: Samotni w życiu 15.02.07, 09:40
                  masz na mysli absztyfa?
                  zgadzam się z tobą :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka