Gość: ZetKa
IP: 147.102.10.*
22.11.01, 14:00
Wlasnie przeczytalem wypowiedz Kierownika Zakladu Historii Powszechnej US. I,
musze przyznac, zasmucila mnie ona strasznie.
Czlowiek zarzuca nam mlodocianosc, w czasie gdy ja jestem pewnie tutaj
najmlodszy, a mlodociany juz od paru lat nie jestem.
Twierdzi on tez, ze pamieta jeszcze koszmar hitlerowskiej okupacji - ale
pamietajmy, ze to nie Hitlerowi chcemy oddac rondo. Czy to wina Hackena, ze
Hitler zrobil to co zrobil? To z tego powodu nie powinnismy nadawac rondom nazw
zadnych Polakow, bo i my mielismy swoich okrutnikow w historii.
Czy okupacja niemiecka ma byc powodem, zeby negowac historie? Bo takie mam
wrazenie z wypowiedzi historyka.
IMHO My nie wykorzystujemy ronda Hackena jako okazji do
pognebienia "narodowcow", my raczej wykorzystujemy ich glupote i durne pomysly,
a akurat te dwie rzeczy zawsze moga byc uzywane do osmieszenia ich wlasciciela.
No i ich przekora - przeciez nie mieli zadnego pomyslu na nazwe jakiegos ronda,
zadnych wnioskow nie bylo, a jak sie nagle jakis Niemiec napatoczyl - to nagle
sie pomysly znalazly (btw wcale nie lepsze, a juz na pewno nie
bardziej "polskie" - no chyba ze ktos dal sie omamic durnej propagandzie
komuny "Szczecin zawsze Polski".