Dodaj do ulubionych

Dlaczego Szczecin jest słaby

    • ludendorf To jakaś ogólnopolska akcja GW ?!?!?!?! 20.02.07, 03:36
      To jakaś chora ogólnopolska akcja GW. Podobne tematy i artykóły założyli na
      Forum Wrocławskim, Lubelskim, Łudzkim i paru innych. Odbiło im i tyle :D
      • Gość: rzecznik Re: To jakaś ogólnopolska akcja GW ?!?!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 05:46
        Prawdopodobnie wykonuja robote partyjną szykując programy regionalne dla LiD i
        PO
    • Gość: janka Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:23
      Jerzy Sawka, redaktor naczelny wrocławskiej "Gazety Wyborczej"2007-02-18,
      ostatnia aktualizacja 2007-02-19 18:47
      My, wrocławianie, z samozadowoleniem bujamy się bajką o swojej wyjątkowości.
      Najwyższy czas przebudzić się ze snu o potędze. Nie jesteśmy wcale tacy
      niezwykli. Nasze miasto jawi się jako silne, bo nędzna jest cała reszta kraju.-
      dzieki za skromnośc Panie wrocławianin...
      • kotegaeshi1 Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 20.02.07, 11:22
        To jest dobry trop - Janka. Przecież J.Sawka był przez wiele lat szefem szczecińskiej GW. Tu też puszczał defetystyczne artykuły - podobnie jak kolega Jachim. Teraz - jak widać - osłabia Wrocławian... W końcu tym szczeciniakom coś się uda!! A propos - a może zmienić nazwę GW na Gazetę Defetystyczną?
        • Gość: andreas pan J. Sawka zawsze był dyspozycyjny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:05
          pan Jerzy Sawka zawsze był człowiekiem dyspozycyjnym!
          Bardziej cenił zawsze swoja dyspozycyjnosci niz ludzi...

          teraz padło hasło i realizuje je, jak widac nie tylko on!
          • Gość: Szczecinianin Szczecin jest słaby Warszawą i Szczecinem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:40
            Szczecin jest słaby Warszawą. Wciąż duże i poważne inwestycje przechodza przez
            urzędy centralne i na szczeblu bardzo wysokim. Choc wladze lokalne maja wiele
            do zrobienia, to Warszawa moze chamowac rozne dzialania.
            Kiedys o tym pisalem dajac konkretne przykłady - nie będę powtarzał.
            Ostatecznie potrzebne sa czesto powazne pieniadze.

            Co do Szczecina - polozenie ma idealne. O tym nie trzeba pisac. Ale wszystkie
            atuty Szczecina, jak np. port itp., w praktyce nie istnieja juz.

            Miasto jest wowczas atrakcyjne, kiedy gromadzi duzy kapital, gdyz wówczas stac
            miasto na wszystkie inne inwestycje, jak kultura etc. W zasadzie kazdy port na
            świecie jest bogaty. W Europie wiele przykładów, jak Hamburg, Rotterdam,
            Kopenhaga a nawet Rostock gdzie władze Niemiec prowadziły świadomoą politykę
            rozwoju, etc. etc.
            Szczecin nigdy nie był w centrum uwagi i zainteresowania władz RP. Od początku
            lat 70 bardziej interesowały się nim władze PRL, ale tylko kilka lat i tez
            skutek nie był jakiś niezwykły. Szybko zarzucono poważniejsze inwestycje na
            rzecz Śląska w obliczu rosnącego kryzysu po 1976.

            Co więcej Szczecinowi rzeczywiscie brakuje dobrych i mądrych polityków. Wyścig
            na urząd prezydenta niewiele różni sie od kampanii na stanowisko sołtysa, a
            poziom polityki równie podobny.
            brak zrożnicowania infrastruktury przemysłowej i kapitałowej powoduje, że
            śmierc dotychczas istniejącej pociąga za sobą powolne ekonomiczne konanie
            miasta ze wszystkimi konsekwencjami.
            Prawdą jest, co pisał wczesniej jeden forumowicz że deptaki etc. to małomiejski
            sznyt. Dobre to w toruniu, Zielonce czy w Lubece. Szczecin powinien
            koncentrowac sie raczej na obwodnicach i lepszych duzych trasach niz na
            deptakach na których SCR rozwija "ku...lture". Czyli hałasliwe koncerty i lipne
            imprezy ku wątpliwej uciesze "mieszkańców" i właścicieli sklepów. No ale na wsi
            haŁasliwa tancbuda to główna atrakcja w rozumieniu sołtysa i sołtysowej oraz
            innych Jarząbków.

            Poważne podejscia inwestycyjne do Szczecina były. Mowił o tym min. jeden z wice
            z czasów początku kadencji Jurczyka. Wicek szybko stracił stanowisko, a poważni
            inwestorzy uciekli stąd zanim coś zaczęli poważnie robić. Władze i
            odpowiedzialni za rozwój miasta i regionu urzednicy ich olewały. Zabawne jest
            to jak mali ludzie, bez poważnego wykształcenia w nowoczesnym sposobie
            zarządzania i rozwoju oraz bez znajomości języków pusszą się jak urzędasy z
            gogolowskiej powiesci, a jak stają przed Japonczykiem czy innym powaznym
            developerem uszy klada po sobie, bo nawet nie rozumiejea o czym do nich mowia.
            po czym z namaszczeniem powiadaja ze szukaja szns dla Szczecina - tylko pytam
            gdzie oni tej szansy szukają? U żony? U znajomych?

            Szczecin ma swoje swietne położenie, ma bardzo dobra okolice z mozliwoscia
            rozwoju niektorych rekraacyjnych specjalnosci, ale nie ma prawdziwych polityków
            z wizja i porządnych urzedników - na poziomie. Raczej jest to liga wsiowa, a
            społeczeństwo ma niewiele do powiedzenia. Nawet Jurczyka nie dało się odwołać
            choć cała jego kadencja nie była dobra dla miasta.
            Obwinianie szczecinian o taki stan rzeczy jest niepoważne, bo nigdy
            społeczeństwo Szczecina Szczecinem nie rządziło ani nie decydowało - może to i
            dobrze? Przynajmniej nie mieliśmy totalnej kompromitacji.
            Możemy tylko pójsc do wyborów i na tym nasze możliwości się w RP kończą. Dalej
            możemy jescze popatrzeć na cyrk, który sami sobie wybraliśmy. Na szczescie jest
            blisko berlin z zupelnie innymi mozliwosciami.
            A co bedzie ze Szczecinem? Chyba nic. Dalej od czasu do czasu ktoś będzie bił
            pianę i ktoś powie coś głupiego, albo sensownego, tylko że to i tak nic nie
            zmieni. Biurokraci są górą - jak zawsze. czyli nic nowego na zachodzie.

            Za to jest kilka niezlych knajp. Dużo pań, które też ponoć tu są dobre bo miały
            zawsze więcej wymagających klientów i część pracowała na Zachodzie. Czyli to
            samo co za komuny - cynkciarze i panienki, jak to w porcie. :)
            • Gość: andreas kłamstwa piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:50
              moim zdaniem - pisał tu o tym nie tylko kajtek -
              Szczecin zmarnował swoja szanse za pana Jurczyka!
              Odrzucajac inwestorów!
              Ale nie jest prawda zdanie, ze sa tu tylko cinkciarze i prostytutki!
              Kłamstwo i uproszczenie!

              Zreszta bardzo prosze wyjdź na ulice
              i prosze znajdź jednego choc cinkciarza!!
              Nie ma prosze Ciebie!

              co do prostytutek, to udaj sie do Poznania!
              Juz na wjeździe prosze Ciebie s aa przepiekne, wielkie i eleganckie
              domy publiczne oswietlone kolorowymi reklamami@
              szczecin takich nie ma!
              Tam dopiero sa prostytutki na poziomie - spróbuj tu i tam,
              a potem wypowiadaj sie w temacie!

              Nastepna bujda!!!

              Powtórze sie, w Szczecinie jest wielu młodych ludzi,
              majacych pare i chcacych!
              Sa ludzie, którym sie chce!!

              Brak miejsc pracy, to grzech zaniedbania pana Jurczyka i jego ekipy!

              Szczecin jest pieknym miastem i ma dobre ulice,
              nie takie dziurawe jak we Wrocławiu czy Poznaniu!

              Tylko brak miejsc pracy!


              • Gość: ulice?! Re: kłamstwa piszesz IP: *.prokom.pl 20.02.07, 14:48
                Andreas, a jakie Ty bzdury pleciesz ?
                Szczecin ma niezłe ulice ??? Gdzie ???

                Kazdy obcokrajowiec z którym rozmawiam w pierwszej kolejności narzeka na stan
                szczecińskich ulic !!!
                Przejedź sie za granice choćby do Pasewalku i przejedź się bocznymi ich
                drogami - są lepsze od naszych głownych ulic !!!



                • Gość: andreas Re: kłamstwa piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:51
                  zgadzam sie porównujac do Niemiec!
                  Ale pojedź do Wrocławia!
                  przejedź sie tam po miescie!!

                  Niedośc, ze postoisz w korkach to kocie łby i dziury!
                  takie ulice jak u nas Niemierzynska tam jest pełno!
                  • kotegaeshi1 Re: kłamstwa piszesz 20.02.07, 14:59
                    A kto był na spotkaniu z prezydentem Wrocławia Dutkiewiczem - sprowadzonym przez Piechotę na Deptak Bogusława? Spotkanie przebiegało pod hasłem "ten piękny i wspaniały Wrocław - a ten beznadziejny Szczecin". W końcu Dutkiewicz pokraśniał i powiedział, że bardzo dziękuje za komplementy, a część kadzących mu szczecinian chętnie by zatrudnił w swoim dziale promocji... :) Tak szczecinianie właśnie widzą swoje miasto.
            • kotegaeshi1 Re: Szczecin jest słaby Warszawą i Szczecinem 20.02.07, 14:14
              Szczecinianin... - ten proinwestycyjny i wywalony za Jurczyka wiceprezydent to może Czesny, który nic tylko był zapatrzony w swojego Ptaka?
              • Gość: Szczecinianin Re: Szczecin jest słaby Warszawą i Szczecinem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:49
                ten proinwestycyjny i wywalony za Jurczyka wiceprezydent to
                > może Czesny, który nic tylko był zapatrzony w swojego Ptaka?

                Hahahaha, spodobało mi się to porównanie. Nie, nie, chodziło mi o
                wiceprezydenta ... jak on się nazywał. Poseł do Sejmu 93-97 ... były członek
                UW. Zapomniałem jego nazwisko ... poszukam.
                Leszek ... .. .. . . . . . . ............ myslę, myślę, ... jest! Chwat!
                Starość nie radość. No więc ten Chwat coś tam powiedział publicznie tuż przed
                swoim lotem koszącym z UM by ustąpić miejsca Czesnemu, "który nic tylko był
                zapatrzony w swojego Ptaka". Mówił, że interesują się poważni producenci
                Szczecinem etc. coś z przemysłem samochodowym czy tym podobne sprawy.

                No poza tym Szczecin na mapie prezentuje się dobrze i był od pewnego momentu
                pilnie śledzony i podchodzony przez bardziej niż poważnych inwestorów. Blisko
                jest Berlin, gdzie inwestuje pół świata min. SONY. Od lat 90 zainwestowano tam
                dzisiątki miliardów dolarów czy też euro. Inwestorzy to ludzie skorzy pomnażać
                swoje dochody jeśli warunki sa ku temu. Dlatego zawsze poszukują miejsc do
                inwestycji.
                Heee, Szczecin to specyficzne miejsce. Takie które jest w stanie uschnąć pośród
                zródlanej wody.
                Mi to zupełnie nie przeszkadza, bo lubię wies i nie lubię dużych miast.
                Szkoda mi tylko ludzi bez pracy, młodych wyjeżdżających stąd pod przymusem
                ekonomicznym, no i martwi mnie, że bieda i pauperyzacja staje się pozywką dla
                patologii społecznych. Więcej biedy, więcej przestępstw.
                Ja już jestem wyautowany wiekowo z rynku pracy. Ale mam spokojne życie i bez
                problemów dlatego mogę mieć zdystansowany i filozoficzny stosunek do tej całej
                szczecińskiej sytuacji. Ale widzę co się dzieje dookoła. Moja córka pracuje w
                szkolnictwie i poradnictwie i wiem jakie sa problemy z młodzieża śródmieścia,
                szczególnie tą z biednych i patologicznych rodzin, których tu nie brak.

                Miasto oprócz dużych domów handlowych nie ma do zaproponowania nic dla biednych
                dzieci i ubogiej młodzieży, która może się pokręcić po galaxy i innych
                MediaMarketach trochę pokraść, no i się pofrustrować nieosiągalnym bogactwem od
                wczesnej młodości.
    • to_ti [...] 20.02.07, 12:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: cmos Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.02.07, 18:29
      Brak centrum... Tak. Pamiętam w samym początku lat 90-tych, na Placu Orła Białego zapytał mnie jakiś (chyba) Szwed, którędy do centrum. Zastanawiałem się, co mu właściwie odpowiedzieć, na co on podpowiedział: "No, ratusz...". Dzisiaj też miałbym problem, co mu odpowiedzieć. No nie ma i już. Tu, gdzie od ośmiu lat mieszkam odpowiedź jest prosta: Zeil, Römer. Rolę szczecińskiego Zeilu mogłoby od biedy pełnić Galaxy. Ale co z Römerem?
      Pozdrowienia z Frankfurtu
    • enancjo Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 20.02.07, 20:06
      .. moim zdaniem w pierwszej grupie grzechow:

      - szczecin nie jest siedziba banku ( dzieki temu nie ma wlasnych instytucji
      finansowych jak Wroclaw, Krakow, Poznan, Katowice, itp i nie ma wlasciwego
      dostepu do pieniadza ),
      - szczecin jest zle skomunikowany z reszta PL / UE / Swiata ( zbyt duzo czasu
      trzeba by tu dotrzec i stad wyjechac ),
      - na to nalezy nalozyc zle zarzadzanie przez ludzi ktorzy otrzymywali wladze z
      nadania a nie za swoje umiejetnosci i sie z nia specyficznie utozsamiali,
      kierujac sie malostkowoscia i dbaniem o wlasne trwanie w ugrupowaniach ktore
      reprezentowali.
      - dodatkowo miasto odwrocilo sie od portu i morza, gdzie teraz rzadza ludzie
      ktorzy byc morze maja dobre intencje, ale niewiele wiedza na temat gospodarki
      morskiej i wymaganej przy tym znajomosci gospodarki swiatowej.


      Pamietam, ze byl czas, w poczatkach lat 90 tak do 93/95, gdy Szczecin
      wyprzedzal inne miasta. Mial bank, ktorego siedziba byla w Szczecinie
      (kilkadziesiat oddzialow regionalnych/ przedstawicielstwo w Berlinie) i mial
      linie lotnicze, ktore mialy siedzibe w Szczecinie (latali do Krakowa,
      Wroclawia, Malmoe i Hamburga). W tym zakresie i w tamtym czasie wyprzedzalismy
      inne miasta w Polsce, a absolwenci np SGPiS, postrzegali szczecinskie firmy
      jako te w ktorych chcieliby pracowac i widzieli swoja przyszlosc. Kto to
      zaoral, wszyscy wiemy, ale nie zmienia to faktu, ze od tych ww elementow trzeba
      zaczac ( kolejnosc dowolna ):
      - komunikacja,
      - finanse,
      - fachowe zarzadzanie,
      - praca u podstaw.

      Szczecin z racji swojego polozenia, ma ogromny ukryty potencjal i wystarczy
      odpowiedni spelnic / rozwinac ww elementy, a znajda sie ludzie i kapitaly,
      ktore siegna do tego potencjalu. Jezeli jednak bedziemy poruszac sie w sferze
      mzonek, jak super centrum turystyczne i handlowe, szklane kopuly jako wiodace
      tematy dla naszego miasta, to pomimo calej sympatii dla nich, takie podejscie
      do naszego miasta odstrasza, gdyz tematy spektakularne swiadcza o iluzji i
      ulotnosci, a nie rzetelnosci ludzi, firm tego region i ich oczekiwaniach.

      Enancjo
      • Gość: andreas Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.centertel.pl 20.02.07, 20:25
        tak Twoje uwagi sa konkretne i znaczace
        i masz racje nie deptak czy kopuła decyduje o sile czy sukcesie,
        ale własnie finanse, komunikacja, zarzadzanie!

        Pozwole sobie tylko wspomniec,
        ze bodaj latach 90. do chyba 2005 czy 2006,
        w Szczecinie ulokowała sie fundacja Kanadyjska-Polska,
        która oferowała preferencyjne kredyty,
        ale zgodnie z polskim prawem za posrednictwem PeKaO!

        Tak sie składa, ze znałem szefów tej fundacji!
        Spytalem czemu zdecydowali sie umiejscowic fundacje własnie w Szczecinie!
        David - Anglik, bywały w swiecie - stwierdził, ze robili sondaze
        i wyszło, ze wówczas Szczecin był najszybciej,
        najenergiczniej rozwijacym sie miastem!

        Lata 90. najszybciej rozwijajacym sie miastem!
        Rokował znaczy dobrze bardzo!
        A potem nastał pan Jurczyk...?

        I wszystko sie rypło,
        ostatni Kanadyjczyk wyjechał z małżonka bodaj w 2006,
        zostawiajac mi zestaw do TV SAT i swój niezły barek!

        Stwierdzili, ze do Szczecina raczej juz nie wróca...
        widac sondaze były juz gorsze... ;(((
    • Gość: krzys Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: 81.190.126.* 20.02.07, 20:45
      uwazam ze szczecin nie ma zadnych atrakcji typu baseny , hale sportowe ,
      lodowiska , korty tenisowe, sa tylko hipermarkety! poza tym potrzeba nadac
      miastu swojego stylu , musimy posiadac cos co inni nie maja np. najwieksze na
      swiecie akwarium morskie lub cos takiego
    • Gość: grubaszczecinianka Dlaczego Szczecin jest słaby IP: 216.80.51.* 20.02.07, 21:15
      Szczeciniacy, co Wy wygadujeie? Jakis
      zazdrosny dupek pisze, ze to zle, ze mamy
      w Szczecinie DUZO pieknych miejsc, zamiast
      po wiejsku JEDEN rynek do zbierania sie,
      a Wy mu przyklaskujecie?
      Szczecin jest najpiekniejszym miastem
      Polski.
      • Gość: Szczecinianin Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 21:56
        > Szczeciniacy, co Wy wygadujeie? Jakis
        > zazdrosny dupek pisze, ze to zle,

        Znaczy się, ten dupek to kto? Jachim??? Nie lubię Jachima i tej lokalnej
        gazetki dyspozycyjnej, ale ten artykuł jest napisany ze znastwem tematu i
        samego Szczecina. Jachim z racji bycia naczelnym gazetki PGRowskiej zna dobrze
        wielu prominentnych wsiochów. Więc musi się nasłuchać i naoglądać spraw i
        rzeczy nieprzystojnych. Szczególnie wykazuje dobrą wiedzę, jak dotyka słabych
        punktów, np.
        "Poczucie wspólnoty zastąpiły układy."
        to rzeczywiscie typowe tutaj w szczecinie, choć nie wiem czy w innych dużych
        miastach nie jest podobnie. Tylko ze rzeczywiscie inne miasta maja jakąś
        koncepcje rozwoju, której Szczecin nie ma. Nie wiem czy charyzmatyczny
        prezydent typu Grobelny itp. dałby sobie radę w Szczecinie. W końcu układy są
        silniejsze zazwyczaj niż pojedynczy przywódcy, choćby i charyzmatyczni.

        Ktoś tu wspomniał o wspaniałych drogach w Szczecinie. Fakt na tle Polski nie są
        najgorsze. Na tle powiatów sąsiednich niemieckich - dzisiaj w Szczecinie są
        trochę jak z danwego NRD. Co do Wrocławia i ulic, to Wrocław ma korki i inne
        mankamenty, ale inwestuje w drogi obecnie i wszystko jest rozkopywane
        sukcesywnie. Za parę lat zobaczymy rezultat tego rycia i pewnie będzie dobry.

        jachim poważnie myli się pisząc
        "Wały Chrobrego, gwiaździste place, Jasne Błonia, Zamek Książąt Pomorskich,
        wspaniałe parki. Zapominamy, że to po sobie zostawili Niemcy. Czym my możemy
        się pochwalić? Tylko Pazimem. Kilka pokoleń Polaków odbudowywało Szczecin, ale
        powiedzmy wreszcie prawdę: nasz twórczy wkład w rozwój Szczecina to blokowiska
        i hipermarkety. "

        Tak Niemcy pozostawili po sobie całość miasta. Ale co do odbudowy to raczej
        jedno może dwa pokolenia coś tam odbudowywały. Prawie do połowy lat 60-tych
        gruzy leżaly na ulicy Wielkiej. Prosze spojrzeć na archiwum zdjeć - chyba ma
        Kurier Szczecinski. Warszawa nie dawała na żadne inwestycje i odbudowy.
        przecież nikt nie był pewny czy NRD nie dostanie Szczecina. Owszem port i
        stocznie, tak odbudowano - miasto tyle o ile, plomby po zburzonych kamienicach
        zaczęto budować stosunkowo późno. O nowej infraktusturze urbanistycznej nikt
        nic nie mówił i nie robił. Więc ścigaj Jachimie drogi Warszawkę za to - nie
        Szczecin. Co do hipermarketów no to jest po prostu dzisiejsza wsiowa mentalnosc
        miasta i brak pomysłow na rozwój regionu na szczeblu nie tylko lkkalnym ale i
        rządowym.
        poza tym artykuł mówi prawdę.
        • Gość: andreas Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.centertel.pl 20.02.07, 22:31
          czy Zamek tez zostawili nam Niemcy - jak sugeruje pan Jachim,
          a jak Ty cytujac sugerujac, ze pisze prawde...
          www.zamek.szczecin.pl/pl/historia/index.asp
          Nie jestem takze pewny czy to Niemcy nam pozostawili
          wielu innych obiektów zacnych i historycznych... ot Katedra...

          To tak gwoli prawdy!

          pan jachim bardzon pobieznie, rzekłbym nawet własnie plotkarsko
          slizgnął sie po temacie...
          ot, przeleciał tak ogolnikowo, hasłowo i układowo...

          A jak tu juz wielu zaznaczało, to raczej uroda czy urok,
          a nie siła miasta!

          Pokusił o taka diagnoze, jaka jest w stanie wypowiedziec
          byle napotkany przechodzień, a nie publicysta i redaktor naczelny!
          Jaka diagnoza, to nie jest zadna diagnoza,
          to raczej takie tam biadolenie...

          Ot, co pamietał o czym było we wkładce pisane...

          Natomiast wiele konkretnych zastrzezen,
          prawdziwych i prawdziwie świadczacych
          o sile czy słabosci miasta - wymieniono dopiero tu w tym watku!
          • albert_c Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekazac 20.02.07, 22:51
            Znani szczecinianie skomentawoali art Jachima:
            miasta.gazeta.pl/szczecin/8,78940,3929677.html
            jedyny wart naprawde uwagi art z tych skomentowanych to tekst Artura Daniela
            Liskowackiego - z nim moglbym polemizowac, ale w duzej mierze zgadzam sie z
            autorem. W miare na ile mozna sie wyrazic w tak krotkim art gleboka refleksja
            dot Szczecina poparta osobistym doswiadczeniem.

            Reszta tekstow to takie pitolenie - Pismak by napisal cos zdecydowanie bardziej
            ciekawszego!

            Sochanski leniuch sie nawet nie wysilil i nie wiem po co w ogole zamieszczac tak
            szmatlawa opinie! to wstyd po prostu, bo byle pijaczyna z mojego sasiedztwa czy
            z sasiedztwa Zony Piajak wyrazil by sie ciekawiej na temat Szczecina. Tak samo
            opinia Jozefa Kawackiego - zwyczajna zenada - wezcie wyrzuccie w kosmos te 2
            opinie co by nikogo nie meczyc ta marnoscia mysli obu autorow!!!

            Arek Litwinski ktorego osobiscie cenie takze nie wyrazil nic szczegolengo w
            swojej opinii - przynajmniej ja bym oczekiwal czegos konkretnego a nie tekstow w
            stylu 'Jest wiele dróg prowadzących do sukcesu, do ozdrowienia. Zazwyczaj
            zapisuje się je w receptach zwanych strategiami, politykami, programami' - Arek
            przeciez nie wierze ze Ty w to wierzysz ze tak jest - no ale ja mysle ze te
            slowa to drwina jest.
            i jeszcze to: 'W ten sposób łatwiej nam będzie zrealizować i tak trudne zadanie
            jakim jest zrównoważony rozwój Szczecina do poziomu transgranicznej i
            multikulturowej metropolii w ciągu 15 lat'- Arek no bardzo Cie przepraszam ale
            co to ma znaczyc??????
            • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:06
              .. kolejna mzonka do obalenia w Szczcinie .. jak ktos w tym miescie dostanie
              jakas lepsza fuche ( najczesciej z nadania takiego lub innego ), to pomimo, ze
              nic nie zrobil wszyscy z punktu uwazaja go za autorytet .. i wowczas te biedne
              i bardziej tepe autorytety daja sie wciagnac w pulapke i musza ostro mozdzyc by
              cos z siebie wyartykulowac, a reszta swity, klakierow, lizakow i czytelnikow
              meczy sie probujac cos z tego zrozumiec ...
              .. nic glupszego ... bo im bardziej wzniosly cel zostanie wyratykulowany .. tym
              bardziej jest on pusty .. jak sie ktos dobrze zastanowi to nawet dostrzeze w
              tym mentalne pietno i peta poprzedniego systemu.
              Enancjo
              ... nie obciazajmy sie bzdetami .. bo bzdet wazy wiecej niz jego objetosc ..
              rozumita !!!!
              • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:12
                Enancjo Wielce Szanowny, my to rozumita, tyle ze Naczelny tego nie rozumita!

                i w tym jest problem, bo mnie sie wydaje ze te elity nasze to z ich strony to ja
                bym sie pomyslow na Szczecin nie spodziewal, a tym bardziej trafnej diagnzoy
                tego dlaczego Szczecin jest jaki jest!

                a opinia Sochanskiego b. prezydenta no toz to kpina z czytalnikow zeby ja w
                ogole zamieszczac - no chyba ze tylko po to zeby ukazac jakim cieniasem jest
                Sochanski!
                • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:23
                  Drogi Albercie Von C .. przejmujta sie czynami, a nie tendencyjnymi dyrdymalami
                  mediow lokalnych. Dyc czas ma to do siebie, ze epoka epoce nierowna, czleki sie
                  niezbyt zmieniaja, ale zwierzaki naczelne z danej epoki zawsze tona w jego
                  otchlani.
                  Enancjo
                  .. najpier jest fakt, fakt staje sie historia, historia staje sie legenda, a
                  legenda staje sie mitem .. takoz to nas czeka koleina !!! ( kto to rzekl ??)
                  • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:28
                    Szanowny ja tego nie mowilem wiec mi tu nie imputuj jakby co
                    ;-)

                    Tylko ze mnie teraz wkurza ten Naczelny, bo jeden dzien sie wychylil tu forum i
                    znow gdzies czmychnal, a fakt jest taki ze spotkal go tu na naszym forum
                    zwyczajnie nokaut - daje mu 3 doby zeby sie podniosl z desek i zagral porzadnie
                    swoja role, bo na razie to 'zhamletyzowal' sie tym tesktem tyle ze nie na
                    poziomie Szekspira, a marnej osiedlowej gazetki ktora prowokuje nie trafnoscia
                    swoich mysli, a zupelnym minieciem sie z rzeczywostoscia.

                    • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:34
                      .. zapewniam Cie ze to nie TY :))
                      .. swoja droga, to dluga droga czeka go w tej edukacji, ze jak sie ma to
                      szczescie i zostaje pierwszym w zaprzegu to sie steruje, a nie namocniej
                      ciagnie :))
                      .. ale znajac nasze polskie pieski .. to wiem, ze zawsze znajda raczego
                      jelenia, ktory uwierzyl, ze pasuje do psiegi zaprzegu i musi robic i jedno i
                      drugie ..
                      Enancjo
                      • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:37
                        .. dodam to sie nazywa ' sztuka przetrwania ' .. a bardziej fachowo MANAGEMENT
                        IN TURBULENT TIMES .. bo dyc ni dyrydy / to niemozliwe zrobic rykowisko w
                        wyjowisku!!!
                        Enancjo
                      • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:40
                        Uff to mnie uspokoiles ze to nie ja:)))

                        no fajnie ze Wyborcza znow cos tam zaczyna drazyc, ze prowokuje kolejna rozmowe
                        o Szczecinie tylko ze moim zdaniem wciaz to robi w ten sam nieudolny sposob
                        ktopry juz wileu z nas wkurza na sama o nim mysl! Naczelny zdaje sie tego nie
                        rozumiec, bo i chyba nie chce tego rozumiec.
                        niestety.

                        Juz kilku Forumow napisalo wyzej - ze jakby chcial miec dobre teksty i dobre
                        pomysly u siebie w Gazecie to by czesciej zagladal tu na nasze forum!
                        I wiecej by bylo takich swietnych tekstow tak jak ten chcoby swiezy o szklanej
                        iglicy na Katedrze!

                        i konczac: nie wiem czy rozumiem, ale sadzisz ze Naczelny szuka teraz jelenia?
                        • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 20.02.07, 23:52
                          .. ide spac .. nie znam sie na prasie, ale jestem dosyc czujnie nastawiony do
                          tych mediow, lanserowo i tych ich reprezentantow .. ktorzy z racji zatrudnienia
                          w takiej czy innej instytucji medialnej i lanserskiej uwierzyli, ze
                          rzeczywiscie stali sie czwarta wladze .. i w tym duchu wladzo-autorytetu
                          ustawili sie w kolejce do kasy!!!
                          .. no ale co sie dziwic skoro nadal tylu z nich wierzy w haslo, ze CUKIER
                          KRZEPI ...
                          Enancjo
                          .. z tym jeleniem, mialem co innego na mysli, .. moze np ze jeleniem sie bywa a
                          psem sie jest ... zart oczywiscie..:))
                          .. milej nocki..
                          • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 23:56
                            Powiem Ci Enancjo, ze sie nie wsypalem przez Ciebie

                            tak mi zapodales te matafory, zbyt zawile jak na tak pozna pore jak dla mnie i
                            dzis znow do nich zasiadam tak pozno i...

                            widac Naczelnego dalej krzepi bo unika tu z nami dyskusji. Wychylil sie zza
                            szpalty rzucil dwa/trzy zdanie mniej wiecej rownie bezsensu jak jego artykul i
                            tezy w nim zawarte i czmychnal niczym jelen w las,

                            a szkoda, bo psy moga podjac trop i go dorwac szybciej niz mysli ze jest w
                            stanie uciec
                            ;-)

                            pozdrawiam,
                            • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 25.02.07, 16:19
                              .. well .. na forum trzeba operowac zawilosciami, bo w czasach gdy
                              wszyscy sa winni bo sa niewinni latwo zostac prawdziwym winowajca,
                              (paradoks, ze nawet bedac niemowa)
                              .. mysle ze naczelny tego tzw poczytnego tytulu dostal 'prikaz' lub
                              instynkt samozachowawczy mu to podpowiedzial, ze zostal zle odebrany,
                              stad woli poczekac / przeczekac az bloto przysychnie, odpadnie, pozniej
                              troche sie czlek odkurzy i bedzie jak nowy ...
                              Enancjo
                              .. sztuka utrzymywania sie na stolku nie ma nic wspolnego z madroscia .. a
                              jedynie ze zmyslem balansowania ...
                              • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 25.02.07, 17:01
                                naczelny odpwoiedzial w tekscie w Gazecie, widac tu sie bal

                                napisal ze ci co go 'zjechali' na forum (takiego wlasnie uzyl okreslenia), to
                                generalnie niepoprawni optymisci sa.
                                no ale zeby bronic racji swoich na forum to juz widac taki pewny siebie nie byl,
                                zeby to uczynic, a szkoda
                                • enancjo Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 26.02.07, 08:17
                                  .. dobrze ze nie czytuje tego pisemka, ale skoro tak zrobil
                                  to zapewne dostal posrednio bezposredni 'prikaz', gdyz odpowiedzial
                                  w sposob ktory jest o kazdym i o nikim ... zapewne byl w tym
                                  i strach o ewentualna konfrontacje tu na forum i o swoja
                                  przyszlosc, ktora mam obawy ze mocno nadszarpnal .. ale to
                                  dopiero wyjdzie w czasie ..
                                  .. ponadto jak widac w pisemku, jego racje nie maja znaczenia ..
                                  stad nie ma czego zalowac ... ORGAN TO ORGAN .. HOWGH!!
                                  Enancjo
                                  • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 26.02.07, 21:38
                                    licze na to ze WJ zostanie to zapamietane,

                                    ja ten jego tekst ze zostal 'zjechany' odebralem troche jak pretensje, zesmy nie
                                    sklonni do tego zeby popeirac naczelnego i jego tezy mocno watpliwe

                                    masz racje organ to organ, u WJ troche nadszarpniety raczej
                                    ;-)
                    • Gość: andreas Albert IP: *.centertel.pl 20.02.07, 23:39
                      a co Ty tak na tego naczelnego najeżdżasz?
                      Toc poprzedni naczelny nie pozwolił by dobrzy w Gazecie byli,
                      co by mu nie zagrazali...
                      Jest jaki jest!
                      Twór Jerzego i tyla!

                      Jurek chociaz był dobrym dziennikarzem i miał to we krwii!
                      No i manipulant straszny, umiał i sprawnie ludźmi i faktami sortował!
                      Do tej pory pan Jachim nie wie o co chodzi!
                      No, mimo wszystko, mimo szkód - dał sie lubic!

                      A pan Jachim taki bardziej spokojny!
                      • albert_c Re: Albert 20.02.07, 23:48
                        a najezdzam bo jak mi sie tu raz pojawil na forum to niech z tajniaka nie ucieka!

                        moze myslal ze jak go na czerwono wysmaruja to bedzie nietykalny, moze nazbyt
                        wrazliwy lub nieobyty w bytach forumowych ten Naczelny jest!

                        Na czerwono Mr Jachim to ja tu moge kazdego zrobic - a Ty Mr Jachim to prosze
                        mnie tu na zarzuty Forumow odpowiedziec - no chyba ze czytasz wciaz te watki
                        ktore ja Tobie zapodalem lub no chyba ze zastanawiasz sie nad tym sondazem
                        odnosnie ciekawych pomyslow na Szczecin, bo ja wiem, ja rozumniem , ze ta ilosc
                        naszych pomyslow mogla Cie przygwozdzic!



                        • andreas.007 Re: Albert 20.02.07, 23:59
                          pan Jachim w historii jest słaby, szczególnie tej nie odległej!
                          Wpadł tu i własciwie, kurtuazyjna to była wizyta!
                          Ot, powiedział tylko, ze widzi Sródodrze i tyla!
                          Acha i że rozmawiac trzeba!

                          A co Ty bys chciał, zeby bronił jakis tez,
                          których nie zapodał?

                          Potem pewnie podsumuje... i koniec na ten temat!

                          Za rok znowu... dyskusja, bo porozmawiac trzeba!
            • arkadiusz_litwinski Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 10:04
              albert_c napisał:

              > Znani szczecinianie skomentawoali art Jachima:
              > miasta.gazeta.pl/szczecin/8,78940,3929677.html
              > jedyny wart naprawde uwagi art z tych skomentowanych to tekst Artura Daniela
              > Liskowackiego - z nim moglbym polemizowac, ale w duzej mierze zgadzam sie z
              > autorem. W miare na ile mozna sie wyrazic w tak krotkim art gleboka refleksja
              > dot Szczecina poparta osobistym doswiadczeniem.
              >
              > Reszta tekstow to takie pitolenie - Pismak by napisal cos zdecydowanie
              bardziej
              > ciekawszego!
              >
              > Sochanski leniuch sie nawet nie wysilil i nie wiem po co w ogole zamieszczac
              ta
              > k
              > szmatlawa opinie! to wstyd po prostu, bo byle pijaczyna z mojego sasiedztwa
              czy
              > z sasiedztwa Zony Piajak wyrazil by sie ciekawiej na temat Szczecina. Tak samo
              > opinia Jozefa Kawackiego - zwyczajna zenada - wezcie wyrzuccie w kosmos te 2
              > opinie co by nikogo nie meczyc ta marnoscia mysli obu autorow!!!
              >
              > Arek Litwinski ktorego osobiscie cenie takze nie wyrazil nic szczegolengo w
              > swojej opinii - przynajmniej ja bym oczekiwal czegos konkretnego a nie
              tekstow
              > w
              > stylu 'Jest wiele dróg prowadzących do sukcesu, do ozdrowienia. Zazwyczaj
              > zapisuje się je w receptach zwanych strategiami, politykami, programami' -
              Arek
              > przeciez nie wierze ze Ty w to wierzysz ze tak jest - no ale ja mysle ze te
              > slowa to drwina jest.

              Owszem nieco drwię z ustawicznego produkowania dokumentów i odkłądania ich do
              szuflady.Czasem z tej szuflady wyjmuje je tzw. następna ekipa i krytykuje ze
              wstętem z uwagi na autorów. Ten chorobliwy brak konsekwencji w realizacji
              strategi i polityk niestety ma wpływ na motywacje autorów kolejnych tego
              rodzaju dokumentów.


              > i jeszcze to: 'W ten sposób łatwiej nam będzie zrealizować i tak trudne
              zadanie
              > jakim jest zrównoważony rozwój Szczecina do poziomu transgranicznej i
              > multikulturowej metropolii w ciągu 15 lat'- Arek no bardzo Cie przepraszam ale
              > co to ma znaczyc??????

              A czego w tym zdaniu nie Rozumiesz? W miarę możliwości czsowych rozwinę za
              kilka godzin.Tymczsem pozdrawiam, a zwłaszcza życzę optymizmu, choć wiem, jak
              wiele okoliczności bieżących skłania do przeciwnego nastroju.Dobrze wiem.


              • psychol_ogia Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 10:56
                arkadiusz_litwinski napisał:

                Czasem z tej szuflady wyjmuje je tzw. następna ekipa i krytykuje ze
                > wstętem z uwagi na autorów. Ten chorobliwy brak konsekwencji w realizacji
                > strategi i polityk niestety ma wpływ na motywacje autorów kolejnych tego
                > rodzaju dokumentów.

                "choroba" to zbytnie upartyjnienie naszych "przedstawicieli" i fałszywe
                poczucie lojalności wobec swoich partyjnych kacyków z centrali zamiast wobec
                własnych wyborców - mieszkańców Szczecina; linia partii nakazuje totalną
                krytykę poczynań poprzedników i nikt nie zajmuje się stroną merytoryczną planów
                i strategii, lecz czuje się zobowiązany opracować własny (co może trwać nawet
                całą kadencję), który następcy i tak wyrzucą do kosza; i tak to trwa i trwa, a
                mieszkańcy zmuszeni są patrzeć na ten cyrk - gdzie różne "porozumienia ponad
                podziałami", gdzie dobro naszego miasta
                • arkadiusz_litwinski Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 12:03
                  psychol_ogia napisał:

                  > arkadiusz_litwinski napisał:
                  >
                  > Czasem z tej szuflady wyjmuje je tzw. następna ekipa i krytykuje ze
                  > > wstętem z uwagi na autorów. Ten chorobliwy brak konsekwencji w realizacji
                  >
                  > > strategi i polityk niestety ma wpływ na motywacje autorów kolejnych tego
                  > > rodzaju dokumentów.
                  >
                  > "choroba" to zbytnie upartyjnienie naszych "przedstawicieli" i fałszywe
                  > poczucie lojalności wobec swoich partyjnych kacyków z centrali zamiast wobec
                  > własnych wyborców - mieszkańców Szczecina; linia partii nakazuje totalną
                  > krytykę poczynań poprzedników i nikt nie zajmuje się stroną merytoryczną
                  planów
                  >
                  > i strategii, lecz czuje się zobowiązany opracować własny (co może trwać nawet
                  > całą kadencję), który następcy i tak wyrzucą do kosza; i tak to trwa i trwa,
                  a
                  > mieszkańcy zmuszeni są patrzeć na ten cyrk - gdzie różne "porozumienia ponad
                  > podziałami", gdzie dobro naszego miasta


                  Co do zasady zgoda.Są jednak przykłady trwałego wieloletniego postępowania
                  wbrew niej.I z nich należy brać przykład. Jeśli jednak specyfika danego miasta
                  ( nie wspominając już o państwie) jest taka, że władza często przechodzi z
                  jednych partyjnych do innych partyjnych rąk to warto tworzyć strategie tak by
                  były mniej autorskie, a bardziej wypracowane wspólnie z aktualną
                  opozycją.Oczywiście najlepiej by owe ręce były apartyjne, a w głowie nimi
                  kierującej dźwięczało lokalna wersja zdania wypowiedzianego przez Prezydenta
                  Wrocławia Dutkiewicza :"Moją partią jest Wrocław".Tylko tyle, ale w polskich
                  realiach aż tyle.
              • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 15:58
                Arek, otoz jest tak, ze brakuje mi wtej calej gadce tego ze czesto Ci ktorzy moga o czyms zadecydowac nie przedstawiaja zadnych konktretnych wizji rozwoju Szczecina.
                Ja moge sie domyslac i domyslam sie co chciales zapodac w tym tekscie ktory przywolalem (no ale ja to opieram na osobistym doswiadczeniu rozmow z Toba). Natomiast oczekiwalbym tego ze jezeli juz zapodajesz tekst do Gazety to chcialbym, bardzo bym chcial abys skonretyzowal swoja mysl (np. odnsonie tej multikulturowosci zeby w Szczecinie powstala Filcharmonia w ktorej prawie ze codziennoscia bylyby wystepu muzykow z Berlina, Kopenhagi, zebysmy doczekali sie tatru w ktorym bylyby grane regularnie sztuki w jez niemieckim itp.) i co wiecej zebys napisal ze jestes zdeterminowany doprowadzic do realizacji tychze pomyslow zeby Szczecin stal sie 'transgraniczna i multikulturowa metropolia'

                reszte mysli dokoncze pozniej, musze leciec dalej do roboty;-)




                > > i jeszcze to: 'W ten sposób łatwiej nam będzie zrealizować i tak trudne
                > zadanie
                > > jakim jest zrównoważony rozwój Szczecina do poziomu transgranicznej i
                > > multikulturowej metropolii w ciągu 15 lat'- Arek no bardzo Cie przeprasza
                > m ale
                > > co to ma znaczyc??????
                >
                > A czego w tym zdaniu nie Rozumiesz? W miarę możliwości czsowych rozwinę za
                > kilka godzin.Tymczsem pozdrawiam, a zwłaszcza życzę optymizmu, choć wiem, jak
                > wiele okoliczności bieżących skłania do przeciwnego nastroju.Dobrze wiem.
                >
                >
                • arkadiusz_litwinski Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 18:51
                  albert_c napisał:

                  > Arek, otoz jest tak, ze brakuje mi wtej calej gadce tego ze czesto Ci ktorzy
                  m
                  > oga o czyms zadecydowac nie przedstawiaja zadnych konktretnych wizji rozwoju
                  Sz
                  > czecina.


                  Rozumiem, może popełniłem błąd sugerując się pilnością przekazania
                  tekstu.Miałem na to w zasadzie kilkadziesiąt minut wolnego czasu i
                  termin "zawity" do poniedziałku w południe.Gdybym wiedział, że czasu jest
                  więcej, zapewne swój głos wzbogaciłbym o kilka przykładów, nie zwiększających
                  zanadto objętości ( sugerowano mi tekst o kilku, kilkunastozdaniowy).Na wstępie
                  tekstu zresztą o tym wspominam. Nie zamierzam od tego uciekać iw miarę
                  możliwości czasowych co najmniej na forum, a być może w GW uczynię suplement ;)
                  Raczej nie wcześniej niż w sobotę, gdyż najbliższe dwa dni będę miał zajęte od
                  rana do wieczora spotkaniami na północy województwa ( patrz moja
                  strona).Sugerowane przez ciebie konkrety chyba już kiedyś omawialiśmy.Pełna
                  zgoda.Przez "multikulturową " rozumiem więcej niż tylko bogactwo różnego
                  rodzaju wydarzeń kulturalnych.Mam na myśli różne kultury w wymiarze społecznym,
                  światopoglądowym, religijnym itd.Pozdrawiam


                  > Ja moge sie domyslac i domyslam sie co chciales zapodac w tym tekscie ktory
                  prz
                  > ywolalem (no ale ja to opieram na osobistym doswiadczeniu rozmow z Toba).
                  Natom
                  > iast oczekiwalbym tego ze jezeli juz zapodajesz tekst do Gazety to chcialbym,
                  b
                  > ardzo bym chcial abys skonretyzowal swoja mysl (np. odnsonie tej
                  multikulturowo
                  > sci zeby w Szczecinie powstala Filcharmonia w ktorej prawie ze codziennoscia
                  by
                  > lyby wystepu muzykow z Berlina, Kopenhagi, zebysmy doczekali sie tatru w
                  ktorym
                  > bylyby grane regularnie sztuki w jez niemieckim itp.) i co wiecej zebys
                  napisa
                  > l ze jestes zdeterminowany doprowadzic do realizacji tychze pomyslow zeby
                  Szcze
                  > cin stal sie 'transgraniczna i multikulturowa metropolia'
                  >
                  > reszte mysli dokoncze pozniej, musze leciec dalej do roboty;-)
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > > > i jeszcze to: 'W ten sposób łatwiej nam będzie zrealizować i tak tr
                  > udne
                  > > zadanie
                  > > > jakim jest zrównoważony rozwój Szczecina do poziomu transgranicznej
                  > i
                  > > > multikulturowej metropolii w ciągu 15 lat'- Arek no bardzo Cie prze
                  > prasza
                  > > m ale
                  > > > co to ma znaczyc??????
                  > >
                  > > A czego w tym zdaniu nie Rozumiesz? W miarę możliwości czsowych rozwinę z
                  > a
                  > > kilka godzin.Tymczsem pozdrawiam, a zwłaszcza życzę optymizmu, choć wiem,
                  > jak
                  > > wiele okoliczności bieżących skłania do przeciwnego nastroju.Dobrze wiem.
                  > >
                  > >
                  • albert_c Re: Znani znow nic ciekawego nie potrafia przekaz 21.02.07, 23:07
                    No wlasnie rozmawialismy, a ja bym chcial zeby w koncu takie przesmylenia ktore
                    skadinad akceptuje i ktore mi odpowiadaja - zeby to sie w koncu dostawalo do
                    publicznosci, zebysmy mogli jako spolecznosc podyskutowac o konkretnych
                    rozwiazaniach, pomyslach a nie tylko i li o tym, ze nie mamy 'serca' jako miasto.

                    Strone odwiedzilem...
                    'Żadnych Haseł. Fakty.' - tak mi sie przypomnialo i przeczytalem wlasnie te
                    slowa - nic tylko realizowac to 'haslo':)
                    to tez tak w kontekscie tych moich 'ale' do Twojego jakze niezadowalajacego mnie
                    tekstu
          • Gość: andreas Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.centertel.pl 20.02.07, 22:51
            a moze tu znalazłby pan Jachim cos do artykułu

            pl.wikipedia.org/wiki/Szczecin
            Szczecin (niem. Stettin, łac. Stettinum lub Sedinum) to powiat grodzki, stolica
            i największe miasto województwa zachodniopomorskiego. Szczecin jest jednym z
            najstarszych i największych polskich miast, (3. miejsce pod względem zajmowanej
            powierzchni i 7. pod względem liczby ludności). Szczecin to jedna z metropolii
            w Polsce uznana przez UE. Główny ośrodek gospodarczy regionu (stocznia, port
            morski, różnorodny przemysł maszynowy, spożywczy, włókienniczy, stalowy), i
            jeden z największych w kraju. Centrum turystyczne (muzea, Zamek Książąt
            Pomorskich, Szczeciński Park Krajobrazowy "Puszcza Bukowa", Park Krajobrazowy
            Dolina Dolnej Odry).

          • enancjo Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 20.02.07, 22:57
            .. faktycznie nalezy doddac jeszcze jedno, ze ktos promujacy to miasto
            zapomnial, ze ma byc miastem dla jego mieszkancow, a nie enklawa turystyczno
            handlowa dla milionow jedno-dwu-trzydniowych turystow, ktorzy jak raz tu byli
            nie maja po co wracac ..

            .. dlaczego niemal kazdy chcialby mieszkac w Londynie, Paryzu, Dublinie, itp,
            dlatego ze te miasta nadaja sie do zycia i oprocz zabytkow to wlasnie ich cecha
            glowna, przyciagajaca do nich wszystkich ludzi ...

            .. np nasza propozycja zagospodarowania srododrza, byc moze jest dobra, ale ile
            to kasy pochlonie oraz mam taka refleksje ile razy jestem w Kopenhadze, ze
            skonczy sie to tak jak tam, czyli martwe, puste, pieknie wybetonowane /
            zagospodrawoane nabrzeza, na ktorych nic sie nie dzieje .. bo to co zrobili
            jest w swojej estetyce w porzadku, ale nie nadaje sie do zycia, bo fajniej jest
            zagubic sie w gaszczu srodmiejskich uliczek, niz lazic po dlugim nudnym
            nabrzezu ..

            .. o tym wlasnie w Szczecinie zapomniano, ze miasto ma sluzyc jego mieszkancom,
            zapomniano o roli poszczegolnych dzielnic i tym samym o wielu sprawach,

            .. trzeba jeszcze obalic wiele mzonek, ktore snuja sie po glowach, ale jedno
            jest pewne .. Szczecin przetrwa i nas :))
            Enancjo
            - do andreasa: Ci kandyjczycy z fundacji .. to tacy troche smieszni ludzie
            byli, ale fakt, ze wykorzystali w miare niezly potencjal ktory tu pozostal po
            Pomorskim Banku Kredytowym + mieli dobry pomsyl i z niego troche pozyli. Wiem,
            ze niektorzy po powrocie do Kanady, dlugo nie mogli tam dostac pracy ...
            - moim zdaniem, nasi sie poduczyli i ich bardzo elegancko wygryzli, a wyobraz
            sobie jakie by mieli mozliwosci DZIS, gdyby w Szczecinie nadal funkcjonowala
            centrala PBK i bank rozwijal sie tak jak sie w tamtym czasie sie rozwijal !!!
          • Gość: Szczecinianin Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:11
            > Nie jestem takze pewny czy to Niemcy nam pozostawili
            > wielu innych obiektów zacnych i historycznych... ot Katedra...
            >
            > To tak gwoli prawdy!
            >

            O, to ciekawe. A kto tę katedre postawił w Szczecinie? Słowianie??? I ciekawe
            kto był jej architektem?
            Sprawdze u Gieysztora, bo Alexander akurat o tym co nie co pisał.
            • Gość: andreas Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.centertel.pl 20.02.07, 23:41
              i Zamek tez Niemcy?
              • Gość: Szczecinianin Zamek katedra etc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:26
                > i Zamek tez Niemcy?
                A kto? Bo nie kojarze jescze kto go tak wybudował jak dzisiaj? Ruskie?
                Za panowania słowiańskich wodzów lokalnych wybudowano taka drewniana chałupę co
                się spaliła. Później w okresie wzmocnienia wpływów niemieckich i szwedzkich
                postawiono coś bardziej solidnego. Po czym Prusacy wzieli i to wszystko
                rozpirzyli, bo było za małe i ciasne i bez rozmachu oraz nie stanowiło solidnej
                twierdzy, i tak w XVIII wieku postawili coś co wygląda jak dzisiaj. Tak mniej
                więcej. Więc kto ten zamek wybudował? Polacy?
                PRL i PKZety odbudowały po wojnie bardzo powoli zamek. Więc jakiś wkład Polska
                w nim ma.
                katedre to chyba jak pamiętam budowali niemieccy biskupi zgodnie z niemieckimi
                planami. Moge sie mylic bo na razie nie sprawdzalem, ale nie sadze żebym mylił
                się za bardzo.

                Zreszta jak dla mnie, to mogli byc tu nawet kosmici. Co to ma do rzeczy ze
                Szczecinem dzisiaj? I tak Polska tego Szczecina nie wybudowała i przejęliśmy po
                Niemcach ich miasto.
                To co jest tu dzisiaj jest dla nas mieszkańców ważne. Nie historia.
                • Gość: andreas Re: Zamek katedra etc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:14
                  masz racje liczy sie terazźniejszośc,
                  ale porównujac do historycznych budowlli
                  nie mozna tak wziąć 600 lat równać do 60....
                  Poczekajmy chociaż ze 200 lat na takie proste porównania!
                  • Gość: Szczecinianin Re: Zamek katedra etc. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 14:08
                    > Poczekajmy chociaż ze 200 lat na takie proste porównania!

                    Prawda, prawda, ale nie ma co bajdurzyć o tym co za 200 lat. Oczywiście jeśli
                    świat będzie jeszcze istniał za te 200 lat, to sobie przyszli forumowicze będą
                    oceniali. Zresztą to nie są żadne porównania! To są po prostu fakty.

                    Problem jest w tym ze Szczecin przez ostatnie 1000 lat mniej lub bardziej
                    decydował o sobie na podstawie swoich własnych możliwości politycznych i
                    finansowych. Po '45 Szczecin był przez te 60 lat uzależniony od Warszawki. To
                    Warszawka decydowała co tu będzie lub nie. Historycznie jest to wyjątek w
                    istnieniu Szczecina. Wcześniej państwo pruskie przed i po Bismarcku całkiem
                    nieźle to miasto rozwijało, ale wtamtych czasach lokalne społeczności miały
                    często większy wpływ na własne sprawy niż my dzisiaj w "wolnej" RP.

                    Do 1965 roku to miała nas W-ka pod ogonem wcześniej wywożąc stąd co cenniejsze
                    rzeczy. Taki państwowy szaberek. Jak oddali nam pomnik mordercy Colleoniego to
                    jeszcze z kasy miasta trzeba było Warszawce zapłacic 300 tys zl(!), za nową
                    kopie pomnika, którą Warszawka sobie zażyczyła. Za transport tez płaciliśmy -
                    naszymi podatkami i to gminie, która nas okradła! Kocham stolicę! Chyba się tam
                    przeniosę na starość. To będzie w ramach samobójstwa, jak mnie rodzina wkurzy:)

                    Spadochroniarze z ministerstw warszawskich na PZM i inne zakłady jak Police też
                    są bardzo "obiecujące". Oni się kurka na wszystkim znają. Nawet na gospodarce
                    morskiej! W ten sposób Szczecin jest uwalony decyzjami warszawskich biurokratów
                    i partyjnych debili z lewa i prawa. Dla nich posady w Szczecinie są wciąż
                    atrakcyjne jak trzeba nagradzać wiernych pretorian.

                    Nam w Szczecinie trzeba pieniędzy, dużych pieniędzy. Potrzebna jest nam mocna
                    gospodarka i wiele miejsc pracy. Oraz mądrzy decydenci i menedzerowie. Wówczas
                    będzie czas o myśleniu o kulturze, knajpach i innych pierdołach. Na razie to są
                    tylko pobożne życzenia.
                    Dalej mają nas .. nie powiem gdzie. Miejscowej elycie to na rękę, dalej mogą
                    uprawiac swoje wszawe małe interesy i interesiki. Mali ludzie ... małe
                    sprawy .. .. mała gazeta ... małe jest piękne:)
    • gorzowianin2 Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 20.02.07, 23:21
      hmm...poprawiajac moj artykul to jestem zeszlorocznym maturzysta.. wiec tak ,
      do kolegi nocnego marka : mowiac ze zmieniajac szczecin na wroclaw wykonal bys
      krok wstecz to poprostu mnie ubawiles...faktycznie szczecin z takimi ludzmi jak
      ty daleko nie zajdzie...ludzie z gorzowa idac na studai traktuja szczecin jako
      ostatecznosc wiec ludzie ktorzy sie ni dostali na lepsze uczlenie laduaj u was
      w szczecinie lub u nas w gorzowie. Do wroclowianina: nie studiuje "markjeting i
      zarzadzanie" ani tym podobnych ...do prof Miodka: rozumiem ze starales sie byc
      dowcipny.. biedny to jest szczecin ze nikt docelowo nie chce isc do niego na
      studia bo wiekszosc uczelni nie jest na najwyzszym poziomie.. podsumowujac
      widze ze ludzie na tym forum sa w wiekszosci zaslepieni w swoim szczecinie, nie
      wiem czy zauwazyliscie ze ja tez wcale dobrych rzeczy nie pisalem o gorzowie bo
      wiem ze tez tam nie jest najlepiej i tzreba duzo zmienic, wroclaw tez nie jest
      miastem idealnym ale napewno lepiej rozwinietym i prosperujacym niz wasz
      szczecin .
      • Gość: konami Dzieciaku skonczysz na zmywaku IP: 62.69.202.* 21.02.07, 01:30
      • Gość: Nocny Marek oj gorzowianin gorzowianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:29
        mnie ty nawet nie smieszysz, mnie ty smucisz ze w takich jak ty podobno
        przyszlosc. ale chwala bogu nie szczecina. wroclawiowi moze nie zaszkodzisz ale
        za to napewno nic do niego nie wniesiesz. cieszy ze teraz choc w wordzie
        zaczynasz sprawdzac swoje komentarze, bo ten poprzedni to byla masakra. tak
        wyobraz sobie ze ja rodowity szczecinianin, ktory ukonczyl szczecinska uczelnie
        uwstecznilby sie we wroclawiu. dla niektorych jak ty, to co jest sufitem u
        innych jak ja jest podloga. pozdrawiam i szczescia zycze bo bedzie ci niezbedne
    • Gość: złośnica Dlaczego Szczecin jest słaby IP: 81.190.124.* 21.02.07, 00:19
      chyba brakuje tematow naczelnemu. jaki sens ma uswiadamianie nam tego? czy
      jeszcze o tym nie wiemy? czy moze ma otworzyc szczecinianom oczy? mysle ze jest
      wiele osob, ktore nie zwracaja uwagi na to jaki jest "nasz szczecin", poniewaz
      dobrze bawia sie weekendami w galaxy itp. z drugiej strony sa osoby, ktorych
      wiecznie narzekanie juz stalo sie takie nudne i bezsensowne, ze robi mi sie
      niedobrze. TAK DROGI PANIE NACZELNY WIEM ZE JEST CHOLERNIE ZLE. i co z tego,
      skoro ciagle to jest tylko gadanie o tym jak moze byc dobrze. wizje srododrza,
      lotniska, szybki tramwaj itd. tak od razu moze nie, ale mam nadzieje ze moze
      kiedys...
      • Gość: mieszko Czeko tak naprawde chcecie ? IP: 62.69.202.* 21.02.07, 01:19
        Chcecie inwestycji znanych zgranicznych firm i zapieprzać w nich za 1200 zl jak
        we Wrocławiu (a moze prędzej w jakichś Kobierzycach) i Łodzi ?
        Chcecie występów jakiś kiczowatych gwiazd bo niby przez ich brak jesteśmy
        prowincją ?
        Chcecie inteligentnych polityków - tacy to dopiero będą was okradać
        Chcecie jakiegoś rynku jak w Pcimiu Dolnym ? - skoro jest całe środmieście
        Chcecie się uczyć i studiować to się uczcie i studiujcie - nikt inny tego za
        was nie zrobi ( a na pewno nie prestiż uczelni )
        Chcecie narzekac to se tu narzekajcie i tak nikt was nie będzie brał pod uwagę
        Chcecie wyjeżdzać do Wrocławia, Warszawy to wyjeżdzajcie (życze powodzenia -:))
        Chcecie się dawać nabierać gazecie wyborczej - to własnie to robicie

        • zona.pijaka Samopromocja "naczelnego" GW w Szczecinie 21.02.07, 08:40
          Wg mnie, głupiej pijaczki, mianowanie się redaktorem "naczelnym", miezernego
          dodatku, kawałka papieru, którego mało kto czyta - jest formą pełnej bufonady.
          Zupełnie na serio, szanuję zwykłego robotnika, który cięzko pracując przy
          budowie dróg, budynków, infrastruktury, wie co to łopata, kilof, zarabia 2000
          PLN, posadził choć jedno drzewko w życiu. Tu żadna z tych okoliczności nie
          zachodzi. Ani w zarobkach ani w spracowanych rękach.
          Gładka gadka o historii Szczecina, narzekania że chciałoby się mieszkać w
          najpiekniejszym mieście Europy. Więc mówię na serio, trzeba zacząc najpierw od
          samokrytycyzmu. Czy zrobiło się SAMEMU cokolwiek dla upiekszenia "wymarzonego"
          Szczecina?
          Ciśnie mi się na usta, staropolska prawda, że krytykować "KAŻDY GŁUPI POTRAFI".
          Gdzie Panu, Panie Jachim do takich tuzów szczecińskiego dziennikarstwa jak
          Borkowski, Liskowadzki, Prawda, Karwacki a nawet Jelonek. Wychowanych tu,
          czujących duch tego miasta, znających każdy zaułek, każdy placyk w tym mieście -
          niczym zwykły taksówkarz.
          Gotowam spotkać się z Panem i udowodnić Panu że Pana znajomość Szczecina jest
          powierzchowna, przeczytał Pan kilka ksiażak o Szczecine - i to wszystko.
          Może dla własnego samopiczycia nazywać się "naczelnym" - dla mnie jest Pan
          zwykłym szaraczkiem.
          Nawet zbanowania za te słowa się za bardzo nie boję, bo wywołując wojnę ze mną -
          mogę Panu tu naśmiecic, zrobie z tego forum prawdziwe szambo. Jestem w stanie.

          A w pobieżnego przejrzenie wątku o "słabym" Szczecine - ze zdumieniem
          przeczytałam że właściwie całej zapaści Szczecina winny jest Pan Jurczyk. To
          przez niego poupadały: Polmo, Wiskord, Huta, Skolwin, Hydroma, cała flota
          dalekomorska i rybacka, stocznia, Parnica. WOC (czy pamieta ktoś, co to zacz?).
          I setki innych pomniejszych.
          To Pan Jurczyk winny był że zablokowano budowę Gontynki, to On podstępnie
          współdziałał z ECE przy probie rewitalizacji terenów pokaskadowych. Nawet na
          odchodne, tereny prywatne po Pionierze uznał, że można tam budować.
          Przyszła nowa ekipa, którą Pan szczerze promował i co? Pierwsze co robią Pana
          pupile - to blokowanie Panu Łuszczewskiemu jego świętego prawa do inwestowania
          na Jego własności.
          Czemu Pan tu nie grzmi? Boi się Pan narazić krzystkopodobnej hordzie przygłupów
          w Radzie?
          • Gość: szambo Oj to prosimy - zrób im tu szambo IP: 62.69.202.* 21.02.07, 09:37
            Pan Sawka (były red. nacz) odszedł do Wrocławia i niech już nigdy nie wraca do
            Szczecina. To jakiś następny pajac próbuje odgrzewać tu stare kotlety. Na ich
            nieszczeście nie ma już Jurczyka , ciekawe jak to przeżyją.
          • kotegaeshi1 Re: Samopromocja "naczelnego" GW w Szczecinie 21.02.07, 11:35
            Hmm. Zaskoczyła mnie - tym razem pozytywnie - "żona pijaka". Może trochę nerwowo wystąpiła, ale faktycznie coś już w tym jest że w szczecińskich mediach promuje się głównie miernotę i ludzi dyspozycyjnych. Stare tuzy dziennikarstwa musiały odejść. Dobrowolnie albo przez mobbing. Ktoś tu przypomniał też czasy szefowania Jerzego Sawki w szczecińskiej Wyborczej. I jego chłopską przypadłość charakterologiczną: wycinał wszystko co wyrastało powyżej niego. Z jakiego zaciągu jest obecny szef szczecińskiej wkładki GW? :) A propos tuzów dziennikarstwa - wymieniałaś różne nazwiska - zapomniałaś o legendzie szczecińskiej prasy Marku Szymczyku z "Kuriera". Stary przesiąknięty szczecińskością rep dziennikarski który tragicznie skończył (samobójstwo). I jakoś to dziwnie się zbiegło z faktem wypchnięcia go kolanem przez "młodych gniewnych z Solidarności" - z gabinetu i ze stanowiska zastępcy naczelnego "Kuriera".
          • albert_c Re: Samopromocja "naczelnego" GW w Szczecinie 22.02.07, 00:07
            Zono troche sie osmieszylas z tym tesktem ponizej, moze nawet bardziej niz troche
            ;-)

            nie to zebym nie wierzyl w ten 'syf' bo wierze bo dosiwadczylem go tutaj, ale
            wydaje mi sie, anawet jestem tego pewien ze Mr Jachim ma chyba malo do
            pwoiedzenia w kwestii bana - znaczy sie mniej wiecej tyle co kazdy z nas Forumow
            :)

            a poza tym nie wydaje mnie sie jednak by byl na tyle maluczkim czlowieczkiem co
            by sie obrazac za byle 'kartofla'

            > Nawet zbanowania za te słowa się za bardzo nie boję, bo wywołując wojnę ze mną
            > -
            > mogę Panu tu naśmiecic, zrobie z tego forum prawdziwe szambo. Jestem w stanie.
            >
    • avatary Jak marnowała się szansa... 21.02.07, 10:28
      Mamy najlepszą koniunkturę od 400 lat i jednocześnie konsekwentnie marnujemy tę
      koniunkturę. Koniunktury kończą się i nie wracają, a za skutki własnych błędów
      płaci się zawsze, chociaż niekoniecznie w tym samym pokoleniu.

      www.taraka.pl/index.php?id=jakmarnowala.htm
    • Gość: tutejszy Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.globalconnect.pl 21.02.07, 13:02
      Chcialbym zauwazyc ze to miasto nigdy nie bylo wasze (polskie) i nigdy nie
      bedzie .. kwestia czasu jak wroci ono do macierzy ... a jest slabe bo wy polacy
      nie potraficie budowac tylko niszczyc.. zepsuliscie tak wspaniala architektore,
      aglomeracje .. w waszym miescie w centrum mieszka margines, bardzo bogaci
      jestescie.. ;] a wiec najpierw zastanowcie sie nad powrotem na wschod tam gdzie
      wasze miejsce, potem nad odbudowa ;]
      • Gość: andreas nieprawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:23
        Szczecin jest Polski od nowa powiedzmy dopiero od 60 lat!
        Nie mozna tak sobie machnieciem klawiszy na kompie
        rzucic przykłady budowli, które powstawały 600 lat,
        do obecnych 60 lat, a pamietajmy, ze tak po prawdzie,
        to kilkunastu!!!!

        Jeszcze bedzie pieknie!

        Ale poczekajmy z ocenami ze 200-300 lat chociaż! ;)
        Z takimi prostymi ocenami...
      • Gość: Nocny Marek Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:36
        Gość portalu: tutejszy napisał(a):
        > Chcialbym zauwazyc ze to miasto nigdy nie bylo wasze (polskie) i nigdy nie
        > bedzie .. kwestia czasu jak wroci ono do macierzy ...

        no to przezyjesz szok. na stronie sediny.pl jest do sciagniecia przewodnik po
        szczecinie z 1939r. pewno zaraz dostaniesz erekcji bo pelno tam kolorowych
        swastyk w tle walow itp. jesli znasz niemiecki oczywiscie, to jednak siusiak ci
        zaraz zmieknie bo na pierwszej stronie nawet w 1939r niemcy przyznawali sie ze
        szczecin 100lat nalezal do polski. tak mi przykro z tego powodu ze twe zycie
        stracilo sens...
        • Gość: Szczecinianin Szczecin polski przez 100 lat????????????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:57
          Szanowny Panie Marku Nocny,

          Czytam biegle po niemiecku wiec chciałbym zapoznać sie z tekstem przewodnika
          hitlerowskiego, co to twierdzi wg Panskiego zapewnienia jakoby Szczecin był
          przez 100 lat miastem polskim. Szukałem na wskazanej stronie sediny.pl, ale bym
          nie znalazł go, więc jestem zdany na Pańską wielkoduszność i proszę o podanie
          dokładnego adresu pod którym znajdę ów rzeczony przewodnik.

          > no to przezyjesz szok. na stronie sediny.pl jest do sciagniecia przewodnik po
          > szczecinie z 1939r. pewno zaraz dostaniesz erekcji bo pelno tam kolorowych
          > swastyk w tle walow itp. jesli znasz niemiecki oczywiscie, to jednak siusiak
          ci
          >
          > zaraz zmieknie bo na pierwszej stronie nawet w 1939r niemcy przyznawali sie
          ze
          > szczecin 100lat nalezal do polski.

          Jewśli Pan pozwoli to pozostawię mojego siusiaka w spokoju, ponieważ jest juz
          na zasłużonej emeryturze, a starsze osoby nie jest elegancko niepokoić.

          Jeszcze jedna prośba Dobrodzieju jesli mi wolno. A w jakim to okresie miasto
          Szczecin było pod panowaniem Polski? Pytam gdybym dalej nie mógł znaleźć
          wspomnianego przewodnika.

          Z góry dziękuję

          Stary Szczecinianin
          • swantevit Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? 21.02.07, 17:21
            [...] W 967 Mieszko I przyłączył Szczecin do Polski. Ówczesny Szczecin składał
            się z trzech części: grodu, podgrodzia i portu. Gród wznosił się na wysokiej
            skarpie odrzańskiej, gdzie dziś znajduje się zamek. Miał owalny kształt, w
            środku zwężony. Na miejscu zwężonym znajdowała się pogańska świątynia
            Trzygłowa - bóstwa zachodniosłowiańskiego, wyobrażanego z trzema głowami
            symbolizującymi władzę nad niebem, ziemią i światem podziemnym. Na zachód od
            grodu znajdował się mniejszy gródek. W czasie panowania Bolesława Chrobrego
            miasto dostawało się pod coraz większe wpływy duńskie. Po bitwie koło Strugi
            (część Płoni) w 1121 książę Bolesław Krzywousty ponownie przyłączył miasto do
            Polski jednocześnie uznając władzę lennika, Warcisława I. W 1181 miasto wraz z
            Pomorzem Zachodnim stało się lennikiem cesarza i weszło w skład Cesarstwa
            Rzymskiego.[...]
            • Gość: Szczecinianin Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:29
              > [...] W 967 Mieszko I przyłączył Szczecin do Polski. Ówczesny Szczecin
              składał
              > się z trzech części: grodu, podgrodzia i portu. Gród wznosił się na wysokiej
              ...................
              z
              > Pomorzem Zachodnim stało się lennikiem cesarza i weszło w skład Cesarstwa
              > Rzymskiego.[...]
              >

              A skąd to jest? Bo że Mieszko do Polski Szczecin przyłączył obawiam sioę że sam
              Mieszko o tym nie wiedział. Sparawa Szczecina była dopiero na talerzu w XI
              wieku i niewiele król tu wskórał. A Szczecinianie mało się identyfikowali z tym
              państwem polskim wówczas. Dziwny był to twór i mało atrakcyjny jeszce. Niemcy i
              Skandynawia znacznie bliżej i z wieloma atrakcjami.
              Ten pogląd, że za Mieszka I Szczecin był w Polsce, to wymyślili historycy
              partyjni by po 1945 jakoś ludziom wytłumaczyć że rubieże zachodnie wracają do
              macierzy. Widać jeszcze wciąż pokutuje tutaj naiwna propaganda historyczna z
              okresu Bieruta.
              • swantevit Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? 21.02.07, 17:33
                z wikipedii-

                Aby Polska rosła w siłę, a księżom się żyło dostatniej!
                nondidju.over-blog.com/article-3520188.html
                www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=163&pos=27
                • Gość: Szczecinianin Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:42
                  > z wikipedii-
                  >

                  Aaa dziękuję. Ale to raczej myląca informcja.
                  Badania historyczne wykazują coś innego i poważni historycy nie ważą się na tak
                  karkołomne i propagandowe stwierdzenia. Ale, to mało istotne czy Szczecin był
                  100 lat polski czy tylko rok. Ważna jest obecna rzeczywistośc.

              • Gość: grubaszczecinianka do szczecinianin, IP: 216.80.51.* 21.02.07, 17:53
                Skad w Tobie ten pouczajacy sposob pisania,
                jakbys Ty posiadal wiedze, a inni nie?
                Jestes nauczycielem wyksztalconym
                w komunizmie (piszesz, zes na emeryturze,
                a w kazym razie Twoj pisiak)?
                Twoje posty sa przesiakniete zadufaniem
                o Twoim "znawstwie". Rozumiem, ze ta
                maniera pozostala Ci z czasow kiedy miales
                wladze nad dziecmi w szkole, albo
                jakis dyrektorski stolek dzieki komunistycznej
                partii, czy tak?
          • Gość: Nocny Marek Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:45

            Gość portalu: Szczecinianin napisał(a):

            > Szanowny Panie Marku Nocny,
            >
            > Czytam biegle po niemiecku wiec chciałbym zapoznać sie z tekstem przewodnika
            > hitlerowskiego, co to twierdzi wg Panskiego zapewnienia jakoby Szczecin był
            > przez 100 lat miastem polskim. Szukałem na wskazanej stronie sediny.pl, ale
            bym
            >
            > nie znalazł go, więc jestem zdany na Pańską wielkoduszność i proszę o podanie
            > dokładnego adresu pod którym znajdę ów rzeczony przewodnik.

            prosze bardzo, strona 5. mam nadzieje ze w zyciu radzisz sobie lepiej niz w
            internecie
            sedina.pl/artyk/ebook/Stettin_der_Grosste_Deutsche_Ostseehafen_
            (sedina_pl).pdf
            • Gość: Nocny Marek no to jak z siusiaczkiem panie starszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 18:03
              przeroslo to panskie wyobrazenia czy opcja kopiuj wklej adresu pana znow
              przerosla?
              • swantevit sw 21.02.07, 18:09
                W kazdej wsi czy miescinie powinny byc przynajmniej dwie osoby ktore
                wiedza “wszystko” co sie na ich terenie dzieje; szef policji i redaktor
                naczelny lokalnej gazety. Nie w Szczecinie jednak. Na ogol jest tak, ze jak
                czegos ludzie nie wiedza to otwieraja gazete, Jachim zas otwiera (swoja) gazete
                aby do niej napisac i poprosic czytelnikow o odpowiedz. Tutaj rednacz. Nie
                tylko nie ukrywa swojej niekompetencji, ale czyni zen instrument do dochodzenia
                prostych w koncu prawd.
                Nie mozna nic pisac o dzisiejszym Szczecinie w szerszym kontekscie, nie
                wspominajac 2 wojny swiatowej i 50 latach komunizmu ktory tu nastal
                bezposrednio po niej.
                Druga WS. byla hekatomba dla narodu polskiego; sprowadzila nas do taniej i
                niewolniczej sily roboczej a nasze elity zostaly wymordowane przez okupantow,
                wzglednie zostaly rozproszone po swiecie. Nie wolno takze nie doceniac
                demoralizujacego wplywu warunkow wojennych na nasza kulture stosunkow
                miedzyludzkich, sprowadzonych przez wojne do poziomu Natury..(delikatnie mowiac)
                ..No a pozniej komunizm – z deszczu pod rynne..
                O tamtych czasach mozna sie zapytac raczej, co ONI zrobili dla Szczecina?, Oni,
                tzn. Warszawa, decydowala praktycznie o wszystkiem co sie tu dzialo badz nie
                dzialo. Wykonywanie cudzych rozkazow przez 50 lat z pewnoscia musialo miec
                wplyw na powstanie pewnych cech charakteru nieprzydatnych w odmiennych
                warunkach ekonomicznych.. Stosunkowo duza ilosc sluzb mundurowych w
                komunistycznym Szczecinie, tez ma wplyw na postawy dzisiejszej latorosli..
                Jaki typ czlowieka tu przyjechal, pisalo juz paru innych przedmowcow, wiec nie
                bede sie powtarzal. Warto jednak dodac jeszcze jeden wazny aspekt rzutujacy na
                nasze dzisiejsze postawy, a mianowicie jakie cechy charakteru komunizm promowal
                a jakie zwalczal..
                Przedsiebiorczosc(w pozytywnym znaczeniu ekonomicznym) Ludzie ktorzy posiadali
                ta ceche zwani byli prywaciarzami lub badylarzami i scigani jako wrogowie ludu.
                Z kolei zas biernosc i nieangazowanie sie w sprawy zastrzezone dla Partii bylo
                cecha wlaciwa i w swoisty sposob nagradzana.
                Z takim wianem weszlismy do „Wolnej Polski” w roku 1989. Zdemoralizowana,
                spauperyzowana spolecznosc, bez wyzszych potrzeb kulturalnych, zdewastowana
                infrastuktura techniczna miasta, rozpadajace sie brudne i szpetne domy,
                monokultura przemyslowa, ktorej padajace poszczegolne ogniwa pociagaly za soba
                inne. Brak elity polityczno-ekonomicznej potrafiacej skutecznie dzialac w
                odmiennych warunkach demokracji i kapitalizmu wolnorynkowego.
                Minelo jednak 18 lat od tamtych czasow a zbolszewizowany katolak problemy ma te
                same do dzisiaj, dziedziczac je po swoich rodzicach , ktorzy nie bedac jednak
                ludzmi wolnymi nie mieli tych mozliwosci ktore posiadaja dzisiejsi 30- i 40-
                latkowie..
                Gdzie tkwi wiec zrodlo problemu?
                ..Kultura..,wzorce kulturowe..
                Jak z tego wyjsc?
                Przewartosciowanie owych wzorcow kulturowych. Trudne jednak jak cholera..
                Ekonomia jest dobrym lekarzem; wymusza otrzezwienie i zmiany zachowan
                ekonomiczno-prawnych, kiedy do gara nie ma co wlozyc, tramwaj sie sypie a
                dziura w jezdni jest wieksza niz samochod..
                Jak z tego wyjsc? Nauka i oswiata i jeszcze raz to samo..
                (Nauki scisle i techniczne kosztem glupawej humaniory i gusel typu teologia)
                ..no i wola walki i przekonanie ze dzialanie(WSPOLNE) musi skonczyc sie
                sukcesem a biernosc nie prowadzi do niczego.
                Obiecuje sobie troche po tych co wyjechali na Zachod i wroca tu za pare lat z
                nowymi wzorcami, nawykami, wyksztalceni i doswiadczeni..
              • Gość: Szczecinianin Re: no to jak z siusiaczkiem panie starszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 20:53
                Coś wszystkich zainteresował mój siusiak. Ciekawe.
                No więc opcja kopiuj wklej nie była potrzebna bo podałeś młodzieńcze adres z
                odnośnikiem jak już n apisałem odpaliłem z tego adresu i nic. Chyba czegos
                jeszcze w tym adresie brakuje. Powtórz jak możesz.
            • Gość: Szczecinianin Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 20:49
              W życiu radze sobie fatalnie. Choruję na serce i mam inne słabe elementy.
              Niedowidzę - poważnie i takie tam normalne. Jka się zestarzejesz - niestety, to
              pewni też coś poczujesz. Nie radzę sobie w internecie. Dzięki za pomoc.
              Strona:

              sedina.pl/artyk/ebook/Stettin_der_Grosste_Deutsche_Ostseehafen_
              chyba nie istnieje, albo się zepsuła.
              Wyskoczyło coś takiego po wpisaniu adresu:

              Nie można odnaleźć strony
              Strona, której szukasz, mogła zostać usunięta, zmieniono jej nazwę lub jest
              tymczasowo niedostępna.
              Dzięki za pomoc.
              • Gość: Nocny Marek Re: Szczecin polski przez 100 lat???????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 22:58
                nie radzisz sobie w internecie, ale rozumy zjadles wszystkie, pouczac chcesz
                kazdego bo komentarz nauczyles sie dodawac... wystarczy zrobic jeden jedyny
                ruch myszka by sie otworzylo, badz ruszyc leniwy tylek i poszukac tytulu na
                stronie sediny. ale lepiej komus nawrzucac niewiedze i karykaturalnie zgrywac
                sie na intelektualiste, hę? zegnam ozieble z domieszka goryczy
    • Gość: obrazonyNaSzczecin Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.globalconnect.pl 21.02.07, 13:05
      w pelni sie zgadzam z ta opinia .. z checia samz tad wyjade .. nie czas pytac co
      mozemy zrobic dla polski/szczecina tylko co to miasto moze zrobic dla nas ..
      • Gość: Nocny Marek Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:39
        Gość portalu: obrazonyNaSzczecin napisał(a):

        > w pelni sie zgadzam z ta opinia .. z checia samz tad wyjade .. nie czas pytac
        c
        > o
        > mozemy zrobic dla polski/szczecina tylko co to miasto moze zrobic dla nas ..

        powiedz tylko kiedy to sam ci kupie bilet, a niech tam w inter city nawet,
        zebys sie szybciej zdecydowal
      • Gość: gryfita Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.szczecin.mm.pl 25.02.07, 20:18
        Nie męcz się dłużej życiem w mieście, które cię tak frustruje. Nic na siłę, tym
        bardziej, że ludzie z taką postawą nieczego tutaj nie zmienią bo niczego od
        siebie nie wnoszą. A brałeś udział w wyborach samorządowych lub referendum
        mającym odwołac Jurczyka? Jeśli nie, to nawet nie masz prawa do narzekania.
      • Gość: kornelia53 Sawicki i Ratajczak mają absoluntą rację IP: 213.155.169.* 01.03.07, 00:46
        Na pewno przeczytaliście artykół Sawickiego i Ratajczaka. Trudno o
        sensowniejszy opis rzeczywistości i lepszą drogę wyjścia z impasu. Nic dodać
        nic ująć. Szacunek.
    • Gość: Andrzej Piątek Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 18:59
      Przede wszystkim zawdzięcza to ludziom - tak "włodarzom" jaki i mieszkańcom,
      którzy owych włodarzy wybierają. Można zaryzykować stwierdzenie, że będąc
      zmuszonymi do wyboru lepszego zła, mieszkańcy wybierają to gorsze. Dają
      notorycznie uwodzić się pustym hasłom i obietnicom składanym na podstawie
      lektury sondaży p.t. "Czego Ci brakuje w naszym mieście". Hali? Zbuduje halę.
      Stadionu? Też go zbuduję. Pracy? Będzie praca, i.t.p. Przede wszystkim
      następuje notoryczny odpływ młodych, rdzennych mieszkańców naszego miasta. Nie
      dość, ze nie mają możliwości normalnego życia, nie mają też jego perspektyw.
      Widzą, że Szczecin mając potencjał przegrywa wszystko, co można przegrać. Brak
      spójnej koncepcji urbanistycznej, brak silnego lokalnego lobby politycznego w
      sferach parlamentarno-rządowych, aż nazbyt widoczna obecność kolejnych
      nieudolnych, uwikłanych w partyjne i partykularne interesy prezydentów, brak
      spójnej i realnej wizji rozwoju miasta - począwszy od urbanistyki, poprzez
      edukację, politykę proinwestycyjną, na estetyce kończąc. Oto grzechy główne.
      Szczecin ma wszelkie cechy metropolii - dzielnice przemysłowe, mieszkaniowe,
      centrum. Ale cóż z tego, jeżeli dzielnice przemysłowe "stoją odłogiem" (żeby do
      nich dotrzeć trzeba jechać przez miasto, a o budowie dodatkowej i naprawie
      obecnej infrastruktury nikt nawet się nie zająknał. Brak odpowedniego klimatu
      dla inwestorów to osobny temat, jesteśmy chyba ostatnim miastem w Polsce w
      którym wciąż króluje "załatwiactwo" . Szczególnym horrendum jest centrum, które
      kolejni włodarze próbują z uporem maniaka ulokować poza centrum. Mimo tego, że
      nawet w czasie corocznego spędu Szczecinian na Dni Morza owo miejsce świeci
      pustkami. Nic dziwnego. jest, jakie jest. Aż dziwi, że nasi decydenci nie
      przejechali się do Poznania, Bydgoszczy czy Torunia, żeby zobaczyć jak powinno
      wyglądać centrum kulturalno-rozrywkowe miasta i jak, odpowiednio zaaranżowane,
      tętni życiem. A u nas? Stworzyli w centrum miasta luksusową melinę na świeżym
      powietrzu dla drobnych pijaczków.
      • Gość: Nocny Marek Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 19:08
        prosze pana fakt. ale prosze mi powiedziec kogo mieli wybrac w tych wyborach?
        sami nieudacznicy wystartowali a wygral ten co mial najmniej(?) brudu za
        paznokciami. i to jest problem, ludzie by wybrali ale nikt dobry nie staruje
        • Gość: andreas no i wracamy do sprawy mediów IP: *.centertel.pl 21.02.07, 19:31
          Gość portalu: Nocny Marek napisał(a):

          > prosze pana fakt. ale prosze mi powiedziec kogo mieli wybrac w tych wyborach?
          > sami nieudacznicy wystartowali a wygral ten co mial najmniej(?) brudu za
          > paznokciami. i to jest problem, ludzie by wybrali ale nikt dobry nie staruje
          ==============================================

          A skad wiadomo czy dobry nie startował...
          Niestety tu siła i moc mediów!!
          To one gdyby nie były uwikłane w realizowanie jakis linni partyjnych,
          mogłyby wskazac tych powiedzmy dobrych!

          Niestety, media uwikłane sa po czubek nosa!
          Taka Gazeta - ma konkretna linie polityczna
          i realizuje konkretne zapotrzebowanie własciciela!
          Nie ma tu miejsca na prawde czy dobrych!
          Jest miejsce dla swoich!

          Wie o tym pan Jachim,
          ale kurtuazyjnie wykrzykuje o kolesiostwie!

          Panie Jachim uwikłany jest pan w kolesiostwo po łokcie!
          A wytyka pan to tylko innych kolesiom
          nie pana kolesiom - i tyle!
          • Gość: dixi Szczecin jest miastem Karguli i Pawlaków Sami Swoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 20:21
            to jest problem Szczecina , dopóki się nie zmienicie to tak będzie.
            Nie ma Mocnych
            • Gość: Nocny Marek Re: Szczecin jest miastem Karguli i Pawlaków Sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 23:00
              czyli wroclaw tez sie musi zmienic, gdansk tez(wilenszczuki)
              • albert_c Jarmolinski momentami dobrze.... 22.02.07, 00:03
                zapodal nasz wice Jarmolinski calkiem jiezly tekst:
                miasta.gazeta.pl/szczecin/1,78940,3936528.html
                ale rzecz jasna nie omieszkal wykorzystac tego zeby wejsc swemu prycypalowi w
                tylek vide:
                'a Piotr Krzystek obsadził się w radach nadzorczych spółek po to, aby osobiście
                pilnować naszych dwóch okien na świat - morskiego i lotniczego (nie zaś, by
                zarobić dodatkowe parę złotych, jak mu zaraz zarzucono)'

                Co to ma wspolnego z art Jachima????

                i dalej:
                'usilnie dążą do obarczenia obecnego prezydenta różnymi winami poprzedników
                (vide słynne tajne aneksy do umów miasta z ECE czy' - to o mediach - znow co to
                ma wspolnego z ta debata?

                i dalej:
                ' Po drugie, cztery lata rządów Mariana Jurczyka trzeba jak najszybciej zostawić
                na boku i ruszyć do przodu,' - szczegolem jest wspomniec panu wice kto przez lat
                kilka byl wtedy wice;-)

                generalnie z calkiem ciekawego art wyszedl serwilistyczny pasztet:(
                • Gość: Nocny Marek Re: Jarmolinski momentami dobrze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:04
                  albert_c napisał:
                  Piotr Krzystek obsadził się w radach nadzorczych spółek po to, aby osobiście
                  > pilnować naszych dwóch okien na świat - morskiego i lotniczego (nie zaś, by
                  > zarobić dodatkowe parę złotych, jak mu zaraz zarzucono)'

                  to juz podpada pod trybune ludu albo oficjalna strone pogoni szczecin
                  • albert_c Re: Jarmolinski momentami dobrze.... 22.02.07, 00:14
                    no wlasnie, bo calkiem rozsadnie rozpoczety tekst Jarmolinski zmienil w cos co
                    nijak nie jest do zaakceptowania jako 'krytyczna odpowiedz', a jedynie jako
                    tekst na gazetke scienna do wywieszenia przezd drzwiami Krzystka.

                    Osmieszyl sie Jarmolinski, tyle sadze o tym tekscie, zeby sie nie wypowiedziec
                    dosadniej!

                    a Gazeta winna sie wstydzic to publikowac, chyba ze chce nam udowodnic jak to
                    nasze elity same potrafia sie osmeiszyc vide krytykowany tu juz przeze mnie
                    Sochanski. Zreszat powienienem sie wstydzic nazwyac tychze elitami:(
    • Gość: Doradca Re: Dlaczego Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=57783981
    • Gość: Szczecinianka Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.acx.pl 22.02.07, 11:04
      Oczekujemy od prezydenta Krzystka zmian w naszym Szczecinie i jaki jest plan
      działania prezydenta na najblizsze miesiące?. Przede wszystkim tylko budowa
      nowych inwestycji pomoże rozwoju tego miasta. Jak dotąd nie widac zadnych
      efektów pracy.Trwa i trwa tylko budowa zaplecza pana prezydenta. Nie ściąga sie
      nowych inwestorów, nie przybywa miejsc pracy, ZASTÓJ jak był tak jest. I dalej
      Szczecin ma to być wiocha z tramwajami? Czy w Szczecinie nie ma ludzi
      przedsiebiorczych?
      • zbednydlaregionu Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 22.02.07, 11:20
        Gość portalu: Szczecinianka napisał(a):

        > Czy w Szczecinie nie ma ludzi
        > przedsiebiorczych?
        Są tylko o czym może rozmwaiać przedsiębiorczy z takim urzędaskiem Krzystkiem
        czy Nitrasem, Łuczakiem , Majdanem czy Jurasem it itd za wyjątkiem jednego
        wiadomego tematu ale to wykracza poza pojęcie przedsiębiorczość w dobrym tego
        słowa znaczeniu.
        • Gość: przedsiębiorczy Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:35
          zbednydlaregionu napisał:

          > Są tylko o czym może rozmwaiać przedsiębiorczy z takim urzędaskiem Krzystkiem
          > czy Nitrasem, Łuczakiem , Majdanem czy Jurasem it itd za wyjątkiem jednego
          > wiadomego tematu ale to wykracza poza pojęcie przedsiębiorczość w dobrym tego
          > słowa znaczeniu.

          zawsze można porozmawiać z Dobrzyńskim, Masłowską czy Szałabawką....
          • zbednydlaregionu Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 22.02.07, 13:54
            Gość portalu: przedsiębiorczy napisał(a):

            > zbednydlaregionu napisał:

            > zawsze można porozmawiać z Dobrzyńskim, Masłowską czy Szałabawką....
            Z tymi (Dobrzyńskim, Masłowską i szałabawką) też nie . Tych co wymieniłem
            wymieniłem jako przykałdy przedstawicieli aparatu władzy byłego i obecnego.
            kolejny , który widzi świat w dwóch kolorach : My i Oni
      • Gość: magnez Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:34
        Zgadzam się. Tylko inwestycje zahamują emigrację ambitnych i przyciągną kapitał
        ludzki. Przykłady z ostatnich miesięcy to Wrocław, Kraków i Łódź. W tym
        obszarze nowa władza ma szansę się wykazać. Natomiast na brud i śmieci nowa
        władza nie pomoże. Mam wrażenie, że w tym mieście panuje ogólne społeczne
        przyzwolenie na śmiecenie. Szczecin pod tym względem zaczyna wyprzedzać okolice
        dworca centralnego w Warszawie.
    • zbigniews1934 Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 22.02.07, 13:13
      Gość portalu: ExStudent napisał(a):

      > Myślę, że podstawowym problemem jest odpływ tej garstki talentów, które się
      > tu przypadkowo wylęgły - to exodus, który trwa nieprzerwanie, latami. Wielki
      > drenaż mózgów. Ambitni studenci, artyści, aktorzy, biznesmeni, naukowcy -
      > wyjeżdżają stąd za chlebem... Nie ma tu dla nich miejsca, nie ma dialogu z
      > włodarzami, nie ma wspólnych projektów, nie ma kotwicy. Oni mogliby stanowić
      > przykład dla kolejnych "zostających utalentowanych". W tym miescie jest
      > wieczny, wszędobylski zachowawczy marazm w oparach kolesiostwa. Ci, którzy
      > zostają, decydują się na spokojne prowincjonalne życie w układzie. To też
      > życie. Tylko nie spodziewajmy się tu wizjonerstwa i efektów. Dopóki ze
      > Szczecina się będzie chętniej wyjeżdżać, niż do niego przyjeżdżać, zapomnijmy
      > o Dunym Szczecinie.
      • Gość: ? Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:05
        "powodowali że garstka komunistów stale wybierala
        głupców lub złodzieji":

        Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości


        Stefania Biernat
        Witold Dąbrowski
        Leszek Duklanowski - Przewodniczący
        Marek Goc
        Tomasz Hinc - Wiceprzewodniczący
        Andrzej Karut
        Marzena Kopacka
        Maciej Kopeć
        Artur Szałabawka
        Adam Ruciński


        o tych chodziło ?
    • watra88 A może metro? 22.02.07, 16:43
      Opowiem dowcip:
      Warszawiak z Poznaniakiem przemawiają się czego to w ich miastach nie ma.
      Okazuje się, że w Poznaniu jest wszystko co i w Warszawie. Wkurzony Warszawiak
      pyta: A metro macie? Mamy - odpowiada Poznaniak - Nasze metro jest w Berlinie!
      Dowcipów sie nie wyjaśnia, ale ja powiem, że warunkiem twórczego działania i
      twórczej dyskusji jest brak kompleksów.
      A co do ludzi: w wyborach trzeba było wybrać T. Lubińską. Ne dlatego, że jest
      piękna, mądra i bogata. Dlatego, że ma dobre koneksje w Warszawie. M. Jurczyk
      nie napsuł tyle ile napsuli mu i Szczecinowi SLD-owscy premierzy i ministrowie
      w Warszawie. W tym minister J. Pichota, który przecież oficjalnie powiedział,
      że czeka aż go Jurczyk o pomoc dla Szczecina poprosi. A Jurczyk, któremu
      wmówiono, że Szczecin to ja ( jak Król Słońce - Pństwo to ja " nie poprosił i
      J. Piechota Szczecin miał w dupie. Pamiętali to wyborcy i sie tak samo
      odegrali. Wybraliśmy bezpartyjnego Krzystka, który jest już w PO i też będzie
      miał w plecy od PIS-owskiego rządu.
      i jeszcze jeden drobiazg: co robą nasi eurodeputowani - ktoś jeszcze pamięta
      jak sie nazywają? A co robi "nasz" senator Sauk? Czy ci którzy na niego
      głosowali maja ochotę rozliczyć go z nicnieróbstwa? Itd., itd, itd
      • Gość: Nocny Marek Re: A może metro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 17:42
        watra88 napisał:
        >Wybraliśmy bezpartyjnego Krzystka, który jest już w PO i też będzie
        > miał w plecy od PIS-owskiego rządu.

        bron boze zeby wroclaw byl mi wzorem (bo daleko mu po temu) ale czy dutkiewicz
        jest z pis by miasto podciagnelo sie choc ponad srednia szarosci w mediach (i
        tylko w mediach)? tu nie chodzi o lubinska, jacusienka czy krzystka czy innego
        diabla. tu chodzi o to ze dutkiewicz znalazl sposob ktorego mu nawet pis czy
        inne po nie zniszczy - on po prostu "przekupil" dzienikarzy bankiecikami by o
        miescie dobrze pisali. dobra propaganda jest czasem lepsza niz zla
        rzeczywistosc i ludzie w to uwierzyli, a potem inwestorzy. u nas pismaki
        widocznie nie dostali darmowej wodeczki i pluja ze wszystkich stron na ten
        podly szczecin
        • Gość: andreas Re: A może metro? IP: *.centertel.pl 22.02.07, 18:11
          masz racje, nie bez kozery wybieraja politycy wizazystów,
          co by ładnie wygladać...
          Bo jak Cie widza, tak o Tobie mysla!

          Masz racje, a my sami o sobie źle gadamy!
          Trudno wiec by inwestorzy garneli sie!
          • Gość: Szczecinianin Re: A może metro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:11
            > Masz racje, a my sami o sobie źle gadamy!
            > Trudno wiec by inwestorzy garneli sie!

            Inwestorzy raczej nie wiedzą, że o sobie źle mówimy. I pewnie ich to w ogóle
            nie interesuje. Natomiast inwestorzy są po prostu źle traktowani, albo też bez
            żadnych kompetencji ze strony naszych decydentów-lokalnych polytyków. Jeśli
            inwestor widzi, że ktoś traktuje go podejrzliwie(!) lub ma w ogóle niewiele do
            zaoferowania, albo kręci bo i tak nie ma właściwych kompetencji, ewentualnie
            się czegoś boi, to macha ręką i ucieka. Następnego dnia inwestuje na Malajach
            czy na Łotwie. A Szczecin zdąży już zapomnieć wielokrotnie. A jak my o sobie
            mówimy ma głeboko ... gdzieś tam :)

            Co więcej inwestorzy mogą wiedzieć o zrywanych już umowach przez miasto lub
            niedotrzymywaniu umów notarialnych. To staje się skazą takiego miasta jak
            Szczecin. To co robią najwyżej poważni inwestorzy, ci z dużym kapitałem, to
            biały wywiad. I cały czas chodzi wyłącznie o pieniądze.

            W Szczecinie nie pojawił się jeszcze NIKT kto potrafiłby przyciągać inwestorów
            i poważnie z nimi rozmawiać. Wszyscy odpowiedzialni za rozwój miasta i regionu
            tkwią jeszcze w krótkich spodenkach naszej ojcowizny.
            Zauważyłem, że osoby, które mają nieco większy horyzont myślowy w tym mieście
            to zazwyczaj emigranci, którzy znaleźli się spowrotem w tym mieście po latach
            banicji. Ci też mają nieco szersze spojrzenie, bez nadmiernych kompleksów,
            ponieważ mieli mozliwosc zrzucenia z siebie ograniczeń szczecinskiego
            zascianka. Vide: pan Feber, który choćby pomyslał o zagospodarowaniu Śródodrza.
            Pomysł być może dobry, być może na wyrost lub niedobry. Nie wiem tego. Ale choć
            była to jakaś ciekawa koncepcja do rozpatrzenia. Po czym UM wypiął się chyba na
            tego Febera. Jurczyk i jego towarzysze już nie zapraszali do poważnych rozmów
            pana F. sami usiłowali je prowadzić z jakimś enigmatycznym inwestorem z
            wrodzoną sobie gracją i wyrobieniem. Tak kończą wszystkie ciekawsze inicjatywy
            zrodzone w samym mieście.
            Myślę że emigranci szybko odswierzają sobie pamięc o macierzy i przestają snuć
            mrzonki o tym co tu możnaby zrobić, bo lokalnego układu połączonych mentalności
            sołtysa i magazyniera z pgr-u jeszcze nikt nie pokonał :)
            • Gość: andreas Re: A może metro? IP: *.centertel.pl 22.02.07, 21:42
              masz racje zapewne powazni inwestorzy kieruja sie
              konkretnymi badaniami rynku czy statystykami,
              ale wielu bywa na ten przykład na polu golfowym w Binowie!
              Wierz mi sa to prawdziwi właściciele czy prezesi dużych firm!
              Tak wiec oni przyjeżdżaja na kilka dni do Szczecina
              słuchaja szczecinian narzekajacych na włodarzy, na kolesiostwo, na...
              oni tez przez te kilka dni obejrza TV czy kupia Gazete Wyborcza
              i przeczytaja czy usłysza, ze Szczecin jest słaby!!!

              A jeszcze ze szczecina przejada autem do Binowa
              straszna droga - dziury, waska...

              Oni maja juz wyrobione zdanie o miescie!

              I teraz powiedz mi czy oni popra idee inwestowania w Szczecinie?

              Nie powiedza tak jak mi,
              dam Tobie maksymalne rabaty, nieosiagalne dla innych - rób sobie biznes!
              My tam nie chcemy inwestować!
              • Gość: Szczecinianin Re: A może metro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:52
                > masz racje zapewne powazni inwestorzy kieruja sie
                > konkretnymi badaniami rynku czy statystykami,
                > ale wielu bywa na ten przykład na polu golfowym w Binowie!

                po to akurat nie przyjezdza sie do Szczecina bo badania sie zleca etc. Nie wiem
                kto bywa na polu golfowym w Binowie, ale wikększośc znanych mi osób
                zainteresowanych inwestycjami, nawet nie wie że tam takie jest i nie wie ze
                istnieje Binowo.

                > oni tez przez te kilka dni obejrza TV czy kupia Gazete Wyborcza
                > i przeczytaja czy usłysza, ze Szczecin jest słaby!!!
                >
                > A jeszcze ze szczecina przejada autem do Binowa
                > straszna droga - dziury, waska...
                >
                > Oni maja juz wyrobione zdanie o miescie!
                >
                > I teraz powiedz mi czy oni popra idee inwestowania w Szczecinie?

                Dla japonczyka, amerykanina czy innnego poważnego obcokrajowca, to Binowo czy
                Wyborcza etc. nie istnieją praktycznie. tego tyou atrakcje sa dobre dal
                rodzimych biznesow, a ci nie wiem jaka powazna inwestycje moga zrobic w
                Szczecinie? Chyba ze jakis Kulczyk czy Krauze.
                Japonczyk np. jest tylko zainteresowany mozliwosciami prawnymi nabycia dzialki
                pod zaklad i przychylnoscią miejscowych władz dla działań inwestycyjnych. Ktoś
                to przyjezdza do szczecina nie bada rynku bo rynek ma dawno zbadany, chyba ze
                chce inwestowac i sprzedawac na lokalnym rynku. Ale to zupelnie inna dzialka.

                Dla duzych firm jak np. Mazda, Motorola etc. wazne jest jakie jest polozenie
                inwestycji, czy jest autostrada, port, wezel kolejowy i jak stad rozsylac
                produkty na Europe i swiat. Oraz co powatrzam poraz enty czy miejscowe elyty
                dadzą w spokoju interes rozwijac czy nie.

                Czy komus nie strzeli do głowy pomysł na zerwanie już podpisanej umowy
                notarialnej i czy ktoś nie wycofa się z obietnic. To jest zmora lokalnej
                władzy. Nawet jęsli odzyska w sądzie utracone pieniądze i dostanie
                odszkodowanie, to nie jest dobra atmosfera na robienie poważnych inwestycji z
                niepewnym ciągle partnerem.

                Co więcej, władze mogą sobie poczynać co im się żywnie spodoba bez żadnych
                konsekwencji karnych. Zapłacenie wielomilionowego odszkodowania firmie [z kasy
                miasta, czyli z naszych podatków] za zerwaną umowę i nie bycie pociągnietym do
                odpowiedzialności karnej przed sądem jest jedynie sygnałem dla następnych
                polityków, że można uprawiać bezkarną dzialalnosc w UM wg własnego widzi mi
                się, która jest szkodliwa dla miasta i ludzi w nim żyjących.
                • Gość: andreas Re: A może metro? IP: *.centertel.pl 23.02.07, 14:46
                  a jak Tobie powiem, że na polu byli Japończycy z Toyoty!
                  Na pewno decydujacy w firmie Toyota!!!
                  Co roku zreszta organizuja turniej golfowy w Binowie!
                  To wystarczy...

                  A jak Tobie powiem, ze grubo sie mylisz,
                  bo przyjezdżaja naprawde ludzie znaczacy wiele w biznesie
                  i czesto ich decyzje sa decydujace!

                  Nadto mój drogi nawet wymienieni przez Ciebie panowie,
                  ba wielu pomniejszych, którzy inwestuja w Warszawie w wiezowce
                  czy maja olbrzymie firmy obsługujace cała Unie
                  (nie bede wymieniał nazwisk i firm),
                  dla Ciebie widze nie sa istotnymi - i to jest właśnie postawa
                  naszych lokalnych włodarzy - OCZEKIWANIE NA KSIECIA Z BAJKI
                  czy raczej widze, jak Ty, biznesmena z amerykańskiego filmu,
                  prychajac na innych...!

                  To w takim razie czekajmy na Czarownika z krainy OZ!

                  Pewnie tez wzgardziłbys jakimis Niemcami,
                  ktorzy produkuja 80 proc. dla Ikei...

                  A jak sie zainteresujesz, to bys wiedział kto jest włascicielem pola,
                  szwedzki biznesmen duzej klasy i rangi,
                  który takze zaprasza na pole swoich przyjaciół...
                  a gosciła nawet księzniczka!

                  Dziwia mnie Twoje słowa i przerazaja!
                  Zgadzam sie, ze moze tam nie przyjezdżaja wszyscy,
                  ale zapewne wyselekcjonowałbys kilku godnych Twoim zdaniem
                  do inwestowania w Szczecinie... czy nie?
                  Czy Twoim zdaniem, to nikt wart uwagi!

                  Nie bede wymieniał firm czy nazwisk,
                  ale sa tam przedstawiciele wielkich koncernów i instytucji finansowych
                  czy banków!
                  Grałem z waznymi panami z Mercedesa!
                  Spotkałem na polu szefa banku z Holandii
                  wobec którego polscy wazni bankowcy byli bardzo uprzejmi...

                  Ale nie wiem kogo Ty bys oczekiwał...

                  Jednak nie wolno nikogo lekcewazyc,
                  tak jak czynisz Ty i nasze władze czekajac na ksiecia...

                  zastanów sie co piszesz!
                  • Gość: andreas Re: A może metro? IP: *.centertel.pl 23.02.07, 14:57
                    czasami wiec nie trzeba nigdzie jeździc czy wysyłac informacji,
                    czasami tych waznych ludzi mozna spotkac na polu w Binowie!!
                    Trzeba to tylko wykorzystać, ze sa tu w Szczecinie!!!

                    Jest taka jedna z najwiekszych instytucji finansowych na swiecie,
                    z którego szefem w Polsce, Amerykaninem grałem w golfa!
                    Czy prezydent miasta rozmawiał z nim o inwestycjach w Szczecinie,
                    bo tenze postawił obiad i 6 godzin spedziliśmy razem...
                    Oni wykupuja tereny i buduja - inwestuja głównie w Warszawie!
                    Teraz ruszyli do Rosji takze!

                    Ja oczywiscie z nim rozmawiałem o golfie i takich tam,
                    bo on nie ma ze mna o czym rozmawiac innym...

                    Bardzo dobrze gra w golfa!
                    • Gość: Nocny Marek Re: A może metro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 15:26
                      ja jezdze za to golfem a nie chce mi sie w niego grac nawet z Benedetto XVI
                      (ostatnio nalegal - odmowilem), natomiast nie potrzebnie obrzucacie sie psia
                      kupa co wazniejsze pole czy dzialka. a wiec powiem wam tak - jedno i drugie
                      jest wazne. z samego golfa to mozemy najwyzej miec ciekawostki turystyczne, zas
                      japonczycy wymienieni rowniez patrza czy ichne skosne dyrektorki beda mialy
                      miejsce sie zabawic. obaj macie racje nie miejac jej zarazem:)
                      • Gość: Szczecinianin Re: A może metro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 19:18
                        > ja jezdze za to golfem a nie chce mi sie w niego grac nawet z Benedetto XVI
                        > (ostatnio nalegal - odmowilem), natomiast nie potrzebnie obrzucacie sie psia
                        > kupa co wazniejsze pole czy dzialka. a wiec powiem wam tak - jedno i drugie
                        > jest wazne. z samego golfa to mozemy najwyzej miec ciekawostki turystyczne,

                        Psią kupą? Nie. Może ktoś z nas raguje emocjonalnie, ale mam nadzieje że tego
                        unikniemy by nie sprowadzac rozmowy do poziomu na ktorym nie da sie już
                        dyskutować. No i cały czas chodzi o poważniejsze sprawy niż nasze zdanie
                        wyłącznie. Jest nią przyszłośc Szczecina i już nas zjednoczyła idea oderwania
                        tego pięknego kawałka ziemi od Mazowsza i jego decydentów, tak byśmy nogli
                        decydować sami o sobie :) obojetnie czy na golfie czy w golfie czy w T-
                        shirt'cie :)
                        • Gość: andreas Re: A może metro? IP: *.centertel.pl 25.02.07, 11:47
                          widze golf w Polsce jeszcze budzi emocje, czasami niezdrowe,
                          a jest to fajny sposób na spedzenie czasu i ppznanie róznych ludzi!

                          Nie przeceniam sportu golf w promocji Szczecina,
                          ale akurat w przypadku naszego miasta nie wolno nie doceniać!
                          Bo powiedz czy lepsza promocą jest piłka nozna i dlaczego?

                          Powtarzam wiele osób bywa w Szczecine tylko dlatego
                          i żadnemu panu od promocji Szczecina nie udałoby sie normalnie dokonać!

                          Należy to tylko wykorzystać, ot co!

                          Oczywiscie to nie moze byc jedyny sposób na rozwój szczecina,
                          ale dlaczego tego nie wykorzystać?

                          Co do zas panów z Japonii, to nie wiem czy rozmawiali z władzami miasta,
                          wiem ze spotkali sie z panem właścieclem salonów Toyoty i Lexusa,
                          ucieszyli sie i wsparli ogólnopolski cykl turniejów Lexus.
                          Byc moze byli w Niemczech na rozmowach w sprawie fabryki
                          i stad ta ich wizyta tak waznych gosci!

                          Zapewne takze sam dojazd do pola odstrecza gosci od Szczecina,
                          bo najpierw kamienista Smoczą, a potem podziurawiona, waska droga
                          pełna zakretów w lesie!

                          Ja sie tylko bawie w golfa,
                          ale prosze wierzyc jezdże po polskich polach
                          i takich tuzów polskiego i nie tylko polskiego biznesu
                          nie miałby okazji spotkac i sie poznać!
                          To jest co najmniej 6 godzin wspólnego przebywania
                          w róznych sytuacjach - jednak to najczęściej jest gra turniejowa -
                          pozwala na dobre poznanie sie!
                          A potem zazwyczaj jest impreza... - no i wyszło czemu golf!

                          • Gość: Szczecinianin Re: A może metro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 14:05
                            To jest co najmniej 6 godzin wspólnego przebywania
                            > w róznych sytuacjach - jednak to najczęściej jest gra turniejowa -
                            > pozwala na dobre poznanie sie!
                            > A potem zazwyczaj jest impreza... - no i wyszło czemu golf!
                            >

                            Oczywiście masz rację. Al mnie przkonywać nie musisz. Natomiast co zrobić by
                            przekonać władców z UM?
                            • andreas.007 Re: A może metro? 25.02.07, 14:29
                              to nie musza byc sami osobiscie władcy Szczecina z UM,
                              ba nawet lepiej, jak by nie byli osobiscie...!
                              Władcy zmieniaja sie, a nadto musi byc to osoba lubiana,
                              która zrobi dobre wrazenie - wyklucza wiec naszych z UM!
                              Tak wiec nie władcy, ale moze jakis uzednik od promocji...
                              chocby tyle!
                              • albert_c Re: A może metro? 25.02.07, 14:57
                                no to mamy kolejny pomysl na Szczecin:
                                - Krzystek powinien wyslac kogos na szkolenie z zakresu gry w golfa - osobe z
                                dobra aparycja (moze kobieta?), znajomoscia jez obcych i jeszcze kilka cech
                                ktore pozwoliby sie tej osobie odnalezc dobrze w golfowym towarzystie

                                a pozniej ta sosoba powinna bycwac na akzdym turnieju w Bionowie i lobbowac za
                                Szczecinem
                                • andreas.007 Re: A może metro? 25.02.07, 15:20
                                  to moze wydawac sie smieszne, ale pewnie władze nie moga dotrzec
                                  do wielu ludzi, z którymi mozna sie spotkac na polu - nie tylko w Binowie!

                                  Graja w golfa urzednicy, graja radni (nie tylko pani MJW)!

                                  Nie trzeba moze az tak Albert, ale wystarczy sie zainteresowac,
                                  czasami przyjechac na wazniejszy turniej, ufundować puchar!
                                  Po prostu zeby miasto było obecne!
                                  Może poprzez dyrektora pola dotrzec do tego kogo trzeba!

                                  Wielu graczy podchodzi bardzo sportowo do golfa,
                                  a ja i wielu tylko towarzysko... ;)






                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
                                  Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J. Kleyff)
                                  • andreas.007 Re: A może metro? 25.02.07, 15:26
                                    podam przykład taki!
                                    pan Jurczyk pojechał do USA by poinformowac o istnieniu Szczecina,
                                    własnie tamtejszych biznesmenów i polonusów!
                                    A grupa golfistów pojechała na zaproszenie tamtejszych do USA,
                                    spedzajac czas w towarzystwie własnie tych ludzi!
                                    Bawiac sie i nawiazujac kontakty!!!
                                    I koresponduja i maja nastepne zaproszenie!!!
                                    Pana Jurczyka wyjazd kosztował, a tu płaci sie tylko za przelot!

                                    Czasami powtórze trudno jest pewne kontakty nawiazac tylko listownie...
                                    • Gość: Szczecinianin Re: A może metro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 16:00
                                      > podam przykład taki!
                                      > pan Jurczyk pojechał do USA by poinformowac o istnieniu Szczecina,
                                      > własnie tamtejszych biznesmenów i polonusów!
                                      > A grupa golfistów pojechała na zaproszenie tamtejszych do USA,
                                      > spedzajac czas w towarzystwie własnie tych ludzi!

                                      czyli co? Jurczyk był zbawisielem Szczecina, dlatego ze pojechal do Ameryki???
                                      Chyba nie. poza tym wyjazdy to jest tylko turystyka jesli ktos nie wie jak je
                                      wykorzystac.
                                      Tego sie obawiam bo takie podroze radnych i prezydentow sa w kraju slynne.
                                      Pierwszy kontakt dla kazdego miasta jest z ambasada jesli chce sie powaznie
                                      kogos sciagac i interesowac miastem. Ambasady wiedza ktore powazne organizacje
                                      w ich krajach sprawuja patronat i piecze nad lokalnymi firmami w ich
                                      inwestycjach zagranicznych. Przyklad JETRO. Bez tej organizacji nie ma co
                                      probowac nawet zainteresowac biznes wyjazdem za granice. To sa sprawy
                                      bezpieczenstwa, wiarygodnosci partnera itd.

                                      Golf? Moze byc i golf, ale co innego mila znajomosc z klubu a co innego powazne
                                      inwestycje kiedy powierza sie czasami miliardy na obcej ziemi. Oczywiscie nie
                                      mam nic przeciw golfowi jesli jest w stanie przyniesc wymierne korzysci.
                                      Tylko czy na pewno???

                                      Czytalem o jednym przypadku biznesmena, ktory swietnie dawal sbie rade i
                                      rowniez wiele sobie obiecywal po znajomosci klubowej z szefem slynnej na swiat
                                      firmy. Chodzili razem na silownie etc. ale jak przyszlo co do czego, czyli do
                                      interesow, to niestety bylo tylko "Sorry chief" i po sprawie. Wiem ze golf i
                                      kontakty towarzyskie moga odgrywac jakas role, ale nie przecenialbym ich :) ale
                                      tez nie wykluczam :) :)
                                      • andreas.007 Re: A może metro? 25.02.07, 16:14
                                        na razie nasi włodarze nie maja ŻADNYCH kontaktów,
                                        nawet towarzyskich...!

                                        Kazdy rozsądny biznesmen czy wpływowy człowiek
                                        nie podejmie decyzji zadnej biznesowej tylko dlatego,
                                        że ma kontakty towarzyskie - rety, ale Ty kombinujesz strasznie!

                                        Natomiast takie spotkanie daje szanse rozmowy i nakłonienia
                                        czy tez wrecz namówienie, a na pewno przedstawienie oferty!
                                        Wporzo niech siedza w gmachu UM i rozsyłaja listy i analizy
                                        moze któras sekretarka przeczyta zanim wyrzuci do smietnika!!!

                                        Co do pana Jurczyka, to tez zupełnie niezrozumiałes!
                                        Podałem przykład, że prezydent pojechał tam nawiazac konatkty!
                                        A kilku biznesmenów, jako golfisci pojechali i NAWIĄZALI kontakty!
                                        Juz tatmtejsi biznesmeni golfowi wchodza na strony Szcecina....
                                        bo dowiedzieli sie o Szczecinie!

                                        Koncze i tyle!
                                  • albert_c Re: A może metro? 25.02.07, 17:07
                                    a ja patrze na to jeszcze tak, ze to pole - jak sam zreszta napsiales a ja
                                    slyszalem jest najlepsze w kraju - ze takie pole to prestiz z ktorego mozna by
                                    czerpac profity jezeli idzie o uzyskanie kontaktow czy 'podreperowanie'
                                    wizerunku miasta.
                                    Jak jest turniej Lexusa - to miasto moze sie wlaczyc w akcje bilbordowa w innych
                                    miastach dla promocji tego przedsiewziecia - jak jest turniej Pekao Open w
                                    tenisa to takze warto by taki turniej promowac w innych miastach - bo to sa
                                    takie imprezy ktore dodaja miastu i nam prestizu.
                                    Prestizu na brak ktorego tak bardzo podopbno narzekamy.
                                    We 'wsi z tramwajami' takich imprez sie przeciez nie robi i mikt ch tam nie zrobi!

                                    Jak w Gdynii robi sie turniej sponsorowany przez Krauzego to wala bilbordy we
                                    wszytskich wiekszych miastach Polski.
                                    • babsztylfikol Re: A może metro? 25.02.07, 17:34
                                      najpierw zróbcie coś z tą chole...ną oficjalną stroną Szczecina - jakże blado
                                      wypada na tle innych miast, budzi się we mnie wewnętrzne fuj jak na to patrzę!
                                    • andreas.007 Re: A może metro? 25.02.07, 17:56
                                      no jest polem lubianym przez golfistów i odwiedzanym,
                                      wygrywa w rankingach pól i członków z całej Polski,
                                      najlepsze w sensie technicznym, to nie jest!
                                      Ale wygrywa i przebija inne pola - uwaga panie Jachim -
                                      własnie ludźmi i atmosfera... po prostu jest przyjaznym polem!!!

                                      Natomiast rzeczywiscie miasto mogłoby wygrywac własnie promocje!
                                      Lexus - tak, ale sa polskie eliminacje Mistrzostw Świata Amatorów,
                                      po którym Polacy jada na Mistrzostwa Świata!!!

                                      W składzie zawsze jest kilku szczecinian!
                                      Pole stawia na juniorów i sa organizowane szkolenia i obozy,
                                      chyba jedynie w Binowie maja taka range,
                                      a takze jeżdżą juniorzy na rózne turnieje...

                                      A co ja tu bede promocje pola robił niech Sławek sie tm zajmie....
                                      dyrektor pola znaczy!
                                      • andreas.007 Re: A może metro? 25.02.07, 18:00
                                        a do szczecinianina, jak juz Albert rzucił to nazwisko.
                                        Powiedz czy nie mogliby włodarze nasi dotrzec
                                        bezposrednio do pana Krauze z jakąs oferta... ;))
                                        No, chociaż w jego najblizsze otoczenie ...!
                                        No widzisz...
                  • Gość: Szczecinianin Re: A może metro? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 19:15
                    > Jednak nie wolno nikogo lekcewazyc,
                    > tak jak czynisz Ty i nasze władze czekajac na ksiecia...
                    >
                    > zastanów sie co piszesz!

                    Spokojnie. Zwracam honor. Szczególnie jak tam się księżniczka bawiła. Pisałeś o
                    GW i innych specjałach, które zazwyczaj czytają i rozumieją biznesy lokalne,
                    czyli polscy właściciele firm.. Pomyślałem że to słynne Binowo przyciąga co
                    najwyżej średnią lub niższą kadrę menedzerską nawet z poważnych firm. Ale ci
                    ludzie nie mają decysującego głosu. W Szczecinie bawiły różne firmy i próbowały
                    inwestować, ale były tylko częścią większych kapitałów i głównie inwestowały w
                    nieruchomosci - dla miasta, a dokłądnie dla lokalnej ekonomii to nic nie
                    znaczy, ponieważ to są bardziej spekulacyjne działania.

                    Skoro się bawią tam w Binowie tak niezwykłe tuzy biznesu to bardzo dobrze,
                    tylko ze na zabawie się chyba kończy, ponieważ obecność tak zacnych person -
                    reprezentujących wielki kapitał - w mieście nie jest rejestrowana. I w tym jest
                    problem.
                    Szczecinem zainteresowano się na świecie, ale nic z tego nie wyniknęło i nie
                    wynika. I to jest problem. Żeby poważnie ruszyć gospodarkę tak dużego regionu -
                    bo nie chodzi wyłącznie o Szczecin - to potrzebne są tu inwestycje sięgające
                    miliardów dolarów. Więc nie księcia z bajki nie czekam, ale na ten interes
                    który zainwestuje tak wielkie pieniądze w Szczecinie, ponieważ tylko duże
                    produkcje, wiążące ze sobą mniejsze i małe firmy spowoduje większą ilość miejsc
                    pracy, napływ pieniędzy dla gminy pochodzących z podatków etc.

                    Dlatego kto się bawi w Binowie jest dla mnie osobiście mało istotne, choć życzę
                    Ci miłej zabawy z takimi ciekawymi gośćmi - poważnie - istotniejsze wydaje mi
                    się kto z tego wielkiego biznesu i kapitału będzie w stanie dogadać się z tymi
                    kilkoma facetami decydującymi o losach miasta w UM.

                    A propos skoro szef Toyoty był już w Szczecinie, to czy z tego coś wyniknęło
                    ciekawego? Daj znać proszę.
                    • watra88 Re: A może metro? 26.02.07, 17:49
                      Andreas.007 ma rację. Pola golfowe to zapowiedź nadciągającego do szczecina
                      biznesu. Szczecin ma inne nie wykorzystane możliwości: wyjątkowe warunki do
                      uprawiania żeglarstwa, a także wspaniałe terenu do wszelkiego rodzaju biegów,
                      marszów, jazd rowerowych, konnych czy na kładach. To w tej chwili najbardziej
                      lubią tygrysy, a właściwie rekiny biznesu. Do tego dodać operę czy filharmonię.
                      Nie budynki, a dobre, na europejskim poziomie zespoły z kilkoma gwiazdami. Jack
                      Welsh twierdzi, że są trzy niezbędne i wystarczające warunki dla rozwoju
                      gospodarczego w oparciu o napływające kapitały: infrastruktura przemysłowo –
                      komunalna i komunikacyjna, potencjał ludzki czyli dobrze wykształceni fachowcy
                      oraz socjalno-rekreacyjne-kulturalne otoczenie biznesu. O tym trzecim warunku
                      właśnie rozmawiamy.
                      A co do Krzystka – prezydenta: starożytni rzymianie chcąc wykazać zawstydzającą
                      ignorancję człowieka mówili o nim, że ani czytać, ani pisać, ani pływać nie
                      umie. O Krzystku, pożali się boże jego apologeta czy raczej lizus Soska,
                      napisał nieprawdziwie, że to świetnie wykształcony fachowiec. A ja pytam czy
                      Krzystek potrafi grać w golfa, a może w tenis, a może jeździć konno, a może ma
                      za sobą jakieś rejsy żeglarskie? Absolwenci Oxfordu lub Cambridge do swojego cv
                      na czołowym miejscu wpisują, że byli członkami osad żeglarskich biorących
                      udział w słynnym wyścigu i to ich szczególnie wyróżnia i nobilituje. Jeżeli
                      Krzystek ma takie wątki w życiorysie to powinien je wykorzystać – wielkie
                      interesy rodzą się nie za biurkiem jednym czy drugim, a właśnie w czasie
                      nieoficjalnych spotkań przy okazji gry w golfa, podczas turnieju tenisowego
                      itd. Krauze ma swój wybitny jak na RP turniej tenisowy, swój super zespół
                      koszykówki, swój pełen potencjału światowej klasy jacht, który ma za chwilę
                      wypłynąć w rejs dookoła świata itd. Czy jest szansa, by Krauze spotkał Krzystka
                      lub na odwrót? Odpowiadam: żadnych, bo obaj panowie bywają w innych światach,
                      Czy jest szansa, by Krzystek spotkał prezesa Toyoty? Żadnych, bo …itd. Obaj za
                      to spotkają się z andreasem.007. I to jest dramat choć andreas.007 i pole w
                      Binowie szczecinowi wstydu nie przynoszą. Krzystek umie czytać i pisać, ale
                      pływać nie potrafi więc zgodnie z definicją starożytnych rzymian nie jest
                      człowiekiem dobrze wykształconym. Co było do okazania!
                      • Gość: andreas Re: A może metro? IP: *.centertel.pl 26.02.07, 20:28
                        bardzo dobrze napisałeś szczególnie ten pierwszy akapit...
                        co lubia prawdziwe tygrysy najbardziej!

                        Dodam tylko, ze byłem na słowackich polach golfowych
                        i przyjmowała nas golfistów z polski - jedna najwazniejszych osób na Slowacji!
                        Na meczu golfowym Amer Baltic i Golf-Park Balmer See po niemieckiej stronie
                        takze obecni byli landowi notable...

                        Oprócz meczu, zaprezentowano nam takze mozliwosci inwestycji tam!

                        Nasi politycy natomiast oczekuja...
                        no własnie, ze to ich sie zaprosi i cos zaproponuje!
                        potem sa zdziwieni, ze do przetargu wystartowała jedna firma...

                        teraz trzeba walczyc i dbac o klienta!

    • Gość: Manek Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.centertel.pl 22.02.07, 21:11
      Słabość Szczecina wynika z indolencji lokalnych urzędników. Wystarczy spojrzeć
      jak prowadzone są lokalne inwestycje. Obserwuję codziennie nieporadność na
      budowie ronda na ul. Ku Słońcu / Europejska. Obserwuję odwoływane stale
      przetargi ( Gontynka ), zmiany planów budowy obiektów, rezygnacje z projektów
      budowy już opłaconych przez miasto - hala widowiskowo-sportowa, zadaszenie i
      przebudowa stadionu Pogoni, park dendrologiczny, przebudowa ul. Krzywoustego,
      montaż podgrzewanej murawy na stadionie Pogoni - efektem czego nie można na
      niej grać ani trenować !?!
      To tylko najnowsze przykłady, bo pomiętam jeszcze plany budowy metra
      przemianowanego później na nieziszczalny szybki tramwaj miejski. Na halę
      widowiskowo-sportową mamy kolejną lokalizację ale nadal jest to hala na 5 tys.
      widzów, czyli obiekt nie gwarantujący najciekawszych imprez. Moim zdaniem 15
      tys. miejsc na widowni to wersja minimum. Podobnie rzecz ma się ze stadionem
      piłkarskim. Jeżeli ma mieć widownię mniejszą jak 35 tys. to nie budujmy go
      wcale. Minimalizm nie jest oszczędnością, co najwyżej krótkowzrocznością.
      Miastu aby odzyskało swój blask potrzebne są rzeczy ponadprzeciętne. Inwestorzy
      muszą otrzymać wyraźny sygnał - jesteśmy gotowi zrezygnować z szarości. Miasto
      ma swoje atuty i nie bójmy się ich wykorzystać. Nie zazdrośćmy Poznaniowi,
      Wrocławowi czy Krakowowi rynku, my mamy coś dużo bardziej atrakcyjnego, mamy
      Odrę, Regalicę, Zalew, wyspy, mamy jeziora wokół miasta.
      Jak zacząć ? Wystarczy zacząć od tego, że przestaniemy wpychać każdy nowy
      projekt architektoniczny w ciasne ramy przedwojennej zabudowy. Nie bójmy się
      filharmonii na wyspie. Warto na nią poczekać 2-3 lata dłużej, ale niech to
      będzie jeden z symboli nowego Szczecina, niech będzie naszą chlubą i niech nie
      zastąpi jej chłodnia z elementów prefabrykowanych.
      Na koniec sprawa najważniejsza. Nie wierzę, że ponad 1000 sowicie opłacanych (
      i nagradzanych bez względu na efekty pracy ) nie może szybko i sprawnie
      przygotować przetargu, wykonać planu zagospodarowania, czy sprawdzić
      wiarygodności inwestora. A więc wróciliśmy do urzędników, bo tu się wszystko
      kończy i zaczyna.
      • Gość: Szczecinianin Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:41
        > Na koniec sprawa najważniejsza. Nie wierzę, że ponad 1000 sowicie opłacanych
        (
        > i nagradzanych bez względu na efekty pracy ) nie może szybko i sprawnie
        > przygotować przetargu, wykonać planu zagospodarowania, czy sprawdzić
        > wiarygodności inwestora. A więc wróciliśmy do urzędników, bo tu się wszystko
        > kończy i zaczyna.

        No tak to jest prawda. Ale moje doświadczenie z UM pokazało że często urzędnicy
        po prostu boją się swoich szefów. Np. kiedys urzedniczka wymigiwała się z
        dokonania czynnosci służbowych w bardzo poważnej sprawie, która mogla zakończyć
        się w sądzie.
        UM łamał pewne szczególne przepisy w sposób jawny. Ale jej czynności
        kontrolowałyby działania UM(!). Dziewczyna bała się jak jasna chol..ra! I wcale
        mnie to nie dziwiło. Co by się działo gdyby urzędnik UM wydał oficjalną decyzję
        z punktu ustawy która naruszałaby działania tegoż UM?! Ale nie chodzi tu o UM
        tylko o konkretnych ludzi. Akurat tę kobietę zastraszył jeden z panów wice, do
        czego w prywatnej i przyjacielskiej rozmowie się przyznała.
        W ten sposób 1000 a nawet 10 000 urzędników będzie do niczego skoro góra
        zakłada im na ręce dyby. Poza tym wraca sprawa pieniędzy, bo czyż taki
        wychylający się poza układ szefostwa urzędnik dostnie jakąś nagrodę pieniężną?
        Czy dostanie premię? Nie. Dlatego jeśli dostają sowite wynagrodzenie to właśnie
        dlatego że słuchają swoich szefów i nic nie robią! A nie za to że coś robią.
        Nie daj Boże! Dopiero zaczęłoby się dziać w mieście!
        Ludzie złapali by wiatr w żagle i zaczęli mieć jakąś - tfu na psa urok -
        inicjatywę! Toż to byłby bezbożny, grzeszny i niekontrolowany rozwój!

        Jak dotychczas każda dobra inicjatywa, która w najmniejszej mierze zależała od
        UM padała w Szczecinie, nawet jak ją sobie ludzie jakoś fajnie wymyślili. I tak
        już zostanie. Bo to jest sprawa mentalności i zachowania wpływów. Nawet jesli
        jacyś politycy będący w opozycji do prezydenta i UM wykazują te wszystkie
        mankamenty, to po dojściu do władzy raczej nie rezygnują z tak dużej
        urzędniczej mocy. Nie oddadzą nic ludziom i wszystko wygląda jak prywatny
        folwark pana prezydenta - obojętnie jak się ów jegomośc - czy jejmościna - by
        nie nazywał.
        Taki cichy feudalizm po szczecińsku. Nie mylić z paprykarzem.

        Raczej robi to wrażenie, iż zaledwie kilku ludzi rządzi miastem
        podporządkowując swpjej woli wszystkich urzednikow. Do konfliktów dochodzi ale
        na wyższych szczeblach, kiedy kktoś z UW, czy z SW lub z UM rzuci się na te
        samą kość. Lub jest cicha walka o stanowiska dyrektorskie. Ale urzędnik ma
        siedzieć cicho bo żre się tylko elyta :) i tylko elyta ma prawo do żarcia
        siem :))))))))))))
    • Gość: gryfita Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.szczecin.mm.pl 22.02.07, 23:57
      Każde miasto ma swoją wizytówkę i dba o jej wygląd. Szczycimy się Wałami
      Chrobrego, a jak one wyglądają? Dziurawa asfaltowa ścieżka między zapuszczonymi
      lipami. Od niepamiętnych czasów nie naprawione balustrady, nie odświeżone
      budynki Urzędu Wojewódzkiego i Akademii Morskiej, załatwiający się na oczach
      turystów "prostaczki". Bez przerwy zasmarowane sprayami Rotundy i rzeźba
      Centaura itd. itd. Wstyd! I ciągła powtórka z historii. Przychodzi nowa ekipa i
      nie kontynuuje prac poprzedników, ma swoją własną wizję miasta. A Centrum
      Szczecina, moim zdaniem, może być tylko na Łasztowni i Wałach Chrobrego. To na
      Łasztowni można wykrewać serce Szcecina, a na Wałach Chrobrego mamy mnóstwo
      miejsca na przeprowadzanie wielkich miejskich imprez. Przywrócenie miastu Wałów
      przez ich ożywienie(z wyłaczeniem ruchu kołowego włącznie) oraz sensowna
      zabudowa Łasztowni może stworzyć niepowtarzalny i unikatowy kompleks,nie mający
      odpowiednika w kraju. No i wreszcie należy wyrzucić te namioty z Placu
      Żołnierza i obskurne stragany z centrum. Mój Boże, ile jest do zrobienia. Ale
      zróbmy choćby jedną rzecz, ale konsekwentnie do końca. A mimo tego wszystkiego
      co napisałem i tak KOCHAM SZCZECIN i ciągle wierzę, że będę z niego dumny :-).
      • Gość: andreas Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 01:01
        na Łasztowni to mozna wykreowac co najwyzej zadupie Szczecina!
        Jakie serce...

        A na Wałach chyba dawno nie byłes, bo obydwie rotundy
        sa zajete przez gastronomie!
        Z pozostałymi uwagami sie zgadzam!

        Mi na Wałach brakuje ŻYCIA!!!
        Brakuje mi tam ulicznych galerii,
        brakuje mi tego co jest na Monciaku w Sopocie!

        A na pewno tego nie bedzie na Łasztowni!
        Bo ja na pewno tam sie bede tłukł,
        ani nikt z prawo czy lewobrzeża!
        Tam moze byc jakias zamknieta ekskluzywna dzielnica i tyle!
        • Gość: gryfita Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.szczecin.mm.pl 23.02.07, 23:59
          Nie masz za grosz wyobraźni kolego stad taka wypowiedź. Obejrzyj sobie najpierw
          projekty, zapoznaj się z nimi a potem wypowiadaj. Coś mi się wydaje, że nie
          Łasztownia może być "zadupiem" Szczecina, ale ty masz taką mentalność. Kiedy
          się zabudowuje takie miejsce jak Łasztwonia,to planuje się także jego
          skomunikowanie z resztą miasta. Więc napewno nie będzie problemu z dojazdem,
          to w końcu śródmieście miasta. Poproś archtekta p. Ferbera aby dał ci się
          zapoznać z planami i projektem zabudowy Łasztowni, zapewniam że warto.
    • skory1 Liberałowie do broni! 23.02.07, 10:05
      Pracuję właśnie nad broszurą, która mam nadzieję otworzy ludziom oczy na to, co
      odp.... socjaliści. Bazuje na badaniach naukowych, statystykach, różnych
      sondażach itp. a więc nie jest jakimś tam biciem piany. Każdy kto jest
      zainteresowany jej otrzymaniem BEZPŁATNIE w formie elektronicznej i ewentualnym
      powielaniem w celu udostępnienia innym, niech pisze na maila skory@wp.pl.
      Broszura powinna być gotowa do połowy marca.
      WZNIEĆMY REWOLUCJĘ LIBERALNĄ!!! Socjaliści won od naszych pieniędzy!
    • Gość: Colleoni Jaki jest mieszkaniec Szczecina? IP: *.btsnet.pl 23.02.07, 11:15
      Po pierwsze człowiek. powie ktoś, to już było. Tak było , jest i będzie.
      Nie piszmy do znudzenia, że szczecin piekny jest albo że brzydki jest. Po prostu
      jest. Tylko od nas zalezy jaki będzie. A może jest taki jak my?
      Zastanówmy się kto jest przeciętnym a kto dominującym szczecinianinem?
      Kto wybrał Jurczyka ? - potwory śródziemia? A kto Krzystka ? - anioły naiwności?
      Jeżeli lider(?) wybrany jest emanacją wyborców to pełna schiza. Ale uwaga.
      Popatrz w lustro! Jest ok. Piszmy dalej!
    • Gość: józef Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.devs.futuro.pl 23.02.07, 13:20
      Szczecin jest jak wyspa, w tym mieście brakuje terenów pod inwestycje.Władcy
      Szczecina powinni w pierwszej kolejności postarać się o przylączenie do Szczecina
      terenów pod inwestycje /duże inwestycje / mam na myśli tereny na południowym
      kierunku od granic miasta. Tam są gminy tak samo biedne jak Szczecin, więc
      byłoby to z korzyścią dla tych gmin. Wówczas znalezienie inwestorów nie byłoby
      problemem.
      • Gość: gryfita Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.szczecin.mm.pl 24.02.07, 00:07
        Znacznie lepsze są tereny w kierunku zachodnim, w kierunku Kołbaskowa. Niby
        gmina Kołabaskowo, a wszystko buduje na granicy Szczecina, właściwie to w
        mieście bo co to jest 6-7 km do centrum(Brama Portowa)?Kolejeny hipermarket
        (Auchon), piękne osiedla mieszkaniowe (dla szczecinian zresztą), nawet zakłady
        produkcyjne są w gminie Kołbaskowo, na granicy Szczecina (Warzymice, Przecław
        Ustowo). Zakrawa to już zupełnie na kpinę, bo tereny te,ogrome zresztą są w
        powiecie POLICE!?? Kto tutaj czerpie korzyści? A Wielgowo, Płonia, Załom i
        prawobrzeże to 14-30 km? Ot jak włodarze miasta zabezpieczają sobie tereny pod
        inwestycje. W naszym mieście już chyba nikt nie myśli!!
    • Gość: marta Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:00
      Szczecin jest pięknym miastem niestety jego uroki zasłaniają tony śmieci.Na
      kazdym przystanku, skwerku, w parku, przy szkołach, torowiskach kolei
      panstwowej pełno - mnóstwo śmieci. Tramwaje, autobusy są w tragicznym stanie
      zarówno technicznym jak i wizualnym. Wstydzę się dworca kolejowego w naszym
      mieście, zresztą PKS jest nie lepszy.Włodarze nie interesują się mieszkańcami,
      nie wychodzą do nich z żadnymi propozycajmi - co zrobić aby żyło nam się lepiej
      w Szczecinie.Brak miejsca w którym spotykali by się mieszkańcy, integrowali,
      bawili, rozmawiali.... Hipermarkety, stacje benzynowe, sklepy z alkoholem
      całodobowe - na jednej ulicy kilka, dziury w jezdni, szare budynki, śmieci -
      oto jest widok jaki ukazuje się przyjezdnym. Zastanawia mnie jedno - jak nasze
      miasto będzie postrzegane przez tych wszystkich ludzi ktorzy zjawia się w
      Szczecinie na zlocie jachtów!

      Zapomniane dzielnice, które straszą zniszczonymi budynkami, biedą i
      bezradnością tych wszystkich ludzi ktorzy tam mieszkają - Gocław, Skowlin,
      Stołczyn.
    • Gość: Alba Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 19:56
      Kupcy ze Rzgowa koło Łodzi mówili wam żebyście wywalili Jurczyka ,bo to
      zdrajca , jeśli zatrudnił takiego czerwonego aparatczyka jak Czesny.
      Sprowadzcie z powrotem sobie Ptaka i Czesnego to Wam pięknie zaplanują ,,
      mocny ,, Szczecin,, .Tak jak ŁKS w Łodzi czy stadion w Piotrkowie Tryb, ktory
      doszczętnie rozwalił i postawił jakieś budy .Ale kto ma druzynę piłkarską i
      nalezy do PZPN ten jest ponad prawem i może robic co chce a potem odfruwa z
      kasą do Brazylii i się śmieje.Może Czesny tez tam dofrunie .
      • Gość: Szczecinianin Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 08:54
        > Kupcy ze Rzgowa koło Łodzi mówili wam żebyście wywalili Jurczyka ,bo to
        > zdrajca , jeśli zatrudnił takiego czerwonego aparatczyka jak Czesny.
        > Sprowadzcie z powrotem sobie Ptaka i Czesnego to Wam pięknie zaplanują ,,
        > mocny ,, Szczecin,,

        Masz rację ale to tylko pokazuje ile warta jest obecna demokracja i
        jej "prawa". Czesny razem ze swoim Ptakiem znaleźli się wbrew woli mieszkańców
        na stołkach w UM. I nic na to nie moglismy poradzić. Tak samo jak kupcy ze
        Rzgowa niewiele mogli poradzić. Mamy tylko możliwość oddać głos raz na kilka
        lat i na tym nasz wpływ na politykę i polityków się kończy.

        Jurczyka wybrali naiwni ludzie, poniewaz obiecał mieszkania komunalnne na
        własność za złotówkę, po wyborach oczywiście zamilkł. I jeszcze wiele innych
        głupot naobiecywał np. to że uratuje stocznię szczecińską! Oczywiście trzeby
        było być kompletnym idio:):):):)tą by wierzyć w takie brednie, ale niestety
        niektórzy uwierzyli. Wybrany prezydent miasta jest prawie nienaruszalny -
        chyba żeby popełnił jakieś przestępstwo kryminalne.
        Wypominanie nam Czesnego i jego Ptaka jest nierozsądne -ponieważ implikuje, ze
        w kraju istnieje system społecznej kontroli władzy, którego szczecinianie nie
        wykorzystali! Znowu trzeba być nieskończenie naiwnym by wierzyć że coś takiego
        w Rp istnieje :) Podjęliśmy trud wyrzucenia Jurczyka z jego Ptakami i Czesnymi
        z UM i odbyło się referendum, na które przyszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi i
        daleko ponad 90% zawetowało Jurczyka. Niestety ten "system kontroli społecznej"
        w polskim wydaniu przewiduje, że może być jakaś smiesznie niska frekwencja na
        wyborach, ale w czasie impeachmentu to musi się stawić NIEOSIĄGALNA W POLSCE
        liczba czynnych wyborców. Tak więc dzieki "mądremu prawu wyborczemu" -
        uchwalonemu przez polityków, na których nie mieliśmy wpływu - nie udało się
        odwołać prezydenta Mariana Jurczyka, byłego magazyniera.

        I tak jest ze wszystkimi politykami i kreatorami naszego życia czy to w kraju
        czy też na polskiej prowincji zwanej Szczecin :)
        • Gość: gryfita Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.szczecin.mm.pl 25.02.07, 20:10
          "I tak jest ze wszystkimi politykami i kreatorami naszego życia czy to w kraju
          czy też na polskiej prowincji zwanej Szczecin :)"

          A ja nie czuję się w Szczecinie jak na prowincji. Jesteś strasznie
          sfrustrowany. Raz dajesz dowody na przywiązanie do Szczecina, a za chwilę
          totalnie go ganisz. Gwoli ścisłości, w każdym kraju jest stolica, a reszta to
          prowincja. I wcale prowincja nie musi być zła. Więcej optymizmu. W
          Szczecinie "było już gorzej" i w końcu też musi być lepiej :-).
          • Gość: Szczecinianin Re: Dlaczego Szczecin jest słaby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:56
            A ja nie czuję się w Szczecinie jak na prowincji. Jesteś strasznie
            > sfrustrowany. Raz dajesz dowody na przywiązanie do Szczecina, a za chwilę
            > totalnie go ganisz.

            Ha ha ha, ale ja lubie prowincje! Poza tym nie powiedziałem tego z frustracja,
            bo naprawde wole wioche od takiej Warszawki, brrrrr to jest dopieero
            frustracja.
            Natomiast jestem troche realista. popatrzylem ja sobie na rozne dziwy w tym
            miescie, nieprzyzwoicie długo. I zludzen nie mam.
            A ze szczecin lubie, to nie ma nic wspolnego z jego wladzami czy mieszkancami.
            Po prostu lubie to miejsce.
            Fajny przyklad dam Wam Panowie i Pnie - słuchajcie uwaznie. Był sobie jeden
            dyr. wlasnie mial konczyc sprawe papierowa dzieki ktorej cala ul. Jed.
            Narodowej zostalaby odnowiona z funduszy unijnych. Ale pana dyr. ktos odwolal -
            jakiś Nowy Ludź. Bo Ludź potrzebuje swoich nowych dyr. Przyszedl wiec ten nowy
            dyr. Mial w pu. p.i.e calą sprawe i milinoy euro na Jed. Narodowej.
            W zwiazku z tym ze nie zlozyl kwitow na czas i W OGOLE ich nie zlozyl, jed.
            narodowej jest dalej obrzepalskie. No i gdzie my jestesmy? I czy kots za to
            odpowiada? Oczywiscie nikt i nikt nikogo za to nie ruszy. Spokojna głowa.
            Wilelki Ludź ma swoje ważniejsze sprawy niż sprawy miasta i regionu.
            A na golfa nie pojedzie, chocbysmy razem we dwojke z Andreasem pekli i padli. :)
    • babsztylfikol Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 25.02.07, 16:13
      nie lubię sobków bobków
      a czytając szczecińskie forum a konkretnie absztfikanta mam tego miasta dość
      nie dziwie się że Szczecin jest słaby
      każdy ucieka z dala od takich mądral

      ---
      hmmm - copyright by absztfikant
      • Gość: pieszy Dlaczego Szczecin jest słaby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:23
        jaki słaby? Szczecin jest przyczajony, skupiony. On jest unikatowy, ma tylko
        słabą prasę.
      • forumer Re: Dlaczego Szczecin jest słaby 26.02.07, 19:34
        To wszystko marudzenie. To nie Szczecin jest słaby, to my jesteśmy słabi. Chyba
        maja racę Ci, którzy twierdzą,że Szczecinianie maja w nosie to miasto. każdy
        czegoś tylko chce, żeby mu dać. Postawa roszczeniowa - to jest prowincja. A weź
        coś stwórz, wykreuj człowieku. Może od tego trzeba zacząć. Najpierw musi komuś
        zależeć na mieście a nie tylko na sobie!!!
        • albert_c Czy Jachim jest szczery??????????? 26.02.07, 22:49
          bo mi sie wydaje ze nie, ba jestem tego prawie ze pewien.

          nikt inny tylko on stwierdzil ze warto rozmawiac, wiec dlaczego przemawia do nas
          tylko z lam swojej gazety, a nie potrafi stawic nam czola w debacie tu na forum?

          mi sie zdaje ze Mr Jachimowi to chodzilo chyba o mowienie, a nie rozmawianie.
          • andreas.007 Re: Czy Jachim jest szczery??????????? 26.02.07, 23:20
            ALBERT!

            Przeciez NAM nikt tu na forum nie jest w stanie stawic czoła!!!

            To jest nasz teren - tu jest taka ekipa,
            bracie tu naprawde, jak trzeba zgnoja,
            jak trzeba zakrzycza,
            jak trzeba wykaża lepiej niz w pracy doktorskiej,
            jak trzeba doniosa,
            jak trzeba wyszydzi...
            ale potrafi sie ulitowac i pomóc!

            No, Albert tu nie ma mocnych!

            Moze nie zdajesz sobie sprawy, ale mimo wewnetrznych starc
            stanowimy ciało, organizm - naprawde niesamowity!
            To zlepek, ale ma taka siłe!

            Pan Jachim przyjął dobra postawe - czyta i kaze pisac!
            To dla niego dobre, bo ma tematy i wie, ze lotne,
            a z drugiej strony nas umacnia, mamy siłe - gazeta napisze!
            To juz nie jest forumowe kiszenie!

            Daj spokój on nie jest stad!

            Naraził sie i jak sie tu pokaze,
            to przeciez wszyscy sie na niego rzuca!
            Rozszarpia!
            • andreas.007 Re: Czy Jachim jest szczery????? Co Ty na to!?? 26.02.07, 23:23
              mam pomysła - panie Jachim!!!
              Albert moze raczej!!!

              A jak by tak zaprzaszac na forum, na jakąś godzine,
              robic takie forum z... prezydentem czy kims tam!!!

              Jarzysz siada facet z Toba czy kims,
              i my powiedzmy taka dyskusja!!

              Wiem, to trzeba byc odwaznym!

              Moze byc rozwleczona w czasie, a moze ograniczona powiedzmy 2 godzinki!
              • albert_c Re: Czy Jachim jest szczery????? Co Ty na to!?? 26.02.07, 23:35
                Andreas pomysl jest super, ale zarowno Ty jak i ja wiemy ze w naszym miescie
                niestety jest tak ze tchorzy spotkasz na stolkach prawie ze wszedzie, a tcyh
                zawodowdcow co by potrafili z nami tu pogadac to nie za bardzo.

                Bo ja mam takie wrazenie ze ci zawodowcy to wola to forum i inne zycie niz
                pchanie sie na stolki

                Jachim uciekl, a przeciez wcale tak mocno z nim 'nie jechalismy' - a on sie tak
                tym przejal. Ja mysle ze raczej niezwykle kulturalnie z nim bylo - bo tak tez
                sie dzieje jak sie ktos nie boi pod imieniem ze znanych tu pokazac. A tu jeden
                jest taki 'cwaniak' ktory sie tu poajwia w ten sposob (Arek Litwinski) - reszta
                wydaje sie nie potrafi podolac trudom konwersacji
                :))))

                kiedys pamietam pisywal Nitras tez. ale ze jest cienki bardzo to go brac
                forumowa jadla na snaidanie jak jakiegos leszcza. Nitras to leszcz. Jachim
                zreszta moim zdaniem tez!
                Jacyna tez kiedys tu fikala na forum i tez znikla dosc szybko - ale tą to akuart
                pokonalo jej wlasne chamstwo i pycha - a pychy my tu nie tolerujemy wiadomo...





                • Gość: andreas Re: Czy Jachim jest szczery????? Co Ty na to!?? IP: *.centertel.pl 26.02.07, 23:48
                  mozna by zacząc od formy nie live,
                  ale pisze gosciu powiedzmy prezydent swoje dictum...
                  rzuca sie na forum!
                  I powiedzmy po kilku dniach - gosciu odpowiada!

                  Przeciez moze wtedy skorzystac z pomocy...
                  • albert_c Re: Czy Jachim jest szczery????? Co Ty na to!?? 27.02.07, 21:15
                    mnie sie zdaje ze tak wlasnie chcial zagrac Jachim, ale mu nie wyszlo.
                    Napisal tekst, dal sie wypwoiedziec forumom, pozniej dal swoja odpowiedz (ze
                    glupia to inna kwestia via ten ze zrobi sondaz na pomysly), a pozniej to sie
                    albo poczul dotkniety albo poczul sie zwyklym cieniasem, ktory nie jest w stanie
                    kontynuwac tak wazkiej debaty...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka