Dodaj do ulubionych

Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przesia...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 01:59
Trzeźwa opinia Panie Liskowacki. Ja - jako szczecinianin mówię najbardziej
poprawną polszczyzną w kraju, wiem o żeglarstwie więcej niż przeciętny szczur
szuwarowo-bagienny z głębi kraju, lepiej pływam i nie boję się wody. Ale ja
wychowałem się w Szczecinie gdzie były statki na plażę mieleńską, gdzie można
było skoczyć na basen pogoni albo na gontynkę, gdzie działał tor wioślarski a
nad morze było blisko i szybko wodolotem. A jeszcze kedyś to podobno był
tramwaj wodny do dąbia i produkowano paprykarz. Ale nic z tego już prawie nie
ma - a Szczecin ktoś nam zabił dechami (zwłaszcza od strony morza). I
strasznie boli, że nie ma nic w zamian. Jest kilka perełek, dla których można
wybrać się do centrum - ale dlaczego kilka? Może poszukać tych pozytywnych
przykładów - lokalnych miejsc, naszych idoli. Wykorzystać takie obiekty jak:
tor kolarski, tor wioślarski, stadion lekkoatletyczny, łasztownię, starą
olejarnię na golęcinie, stara fabrykę na kolumba, starą gazownię - pełno
pustych miejsc, gdzie nic się nie dzieje. Miasto powinno żyć - jego
mieszkańcy powinni się poruszać wybierając coś. Siedzenie w pubach zostawmy
na wieczór - mamy co robić w tym naszym Szczecinie. A co na to nasza
władzuchna kochana - musimy ich kochać - bo pomóc to chyba im nie możemy?
Obserwuj wątek
    • Gość: gbur Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes IP: *.globalconnect.pl 25.02.07, 18:00
      To ten, czy inny Liskowacki podpisał sie pod listem do Generała Jaruzelskiego z
      poparciem dla stanu wojennego? Jeżeli ten to weż facet nie zabieraj głosu
      publicznie bo jesteś zerem!
      • Gość: wodnik Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes IP: *.chello.pl 25.02.07, 20:28
        Ale pan panie Danielu trafił z tą knajpą do 22.00
        Trzeba było pójśc do Barki, kawa i wiele innych atrakcji do rana,
        goście z Polski do końca życia byliby przekonanni ,że uczestniczyli w rejsie.
      • Gość: max Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:23
        Faktycznie gbur z ciebie. I to wyjątkowo tępy. Nie będę ci wyjaśniał, który to
        Liskowacki. Podpowiem ci, że pisarz Ryszard Liskowacki zmarł w grudniu. Az era
        to masz w głowie.
    • zbednydlaregionu Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes 25.02.07, 20:58
      Niepoważna i płytka wypowiedż. Nie zawiera nic konstruktywnego za wyjakiem
      chaotycznych i poszarpanych mysli między wizją morskiego miasta po kafejki,
      które punktualnie zamykają dzwi przez goścmi.
      • Gość: Klemens Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:28
        No, myślę zbednydlaregionu, że faktycznie jesteś zbędny dla regionu. Może
        przenieś się do Suwałk? Proponuję, żebyś napisał coś bardziej głębokiego, na
        pewno wszyscy się zachwycą. W przeciwnym wypadku nie zarzucaj braku powagi
        Liskowackiemu, który napisał w swoim życiu tyle pięknych i mądrych słów o
        Szczecinie, do czego najwyraźniej nie dorosłeś.
        P.S. Mówi się "z wyjątkiem", a nie "za wyjątkiem".
        • zbednydlaregionu Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes 26.02.07, 05:52
          Tekst Liskowackiego potraktowałem jako tekst polemiczny z publikacją Jachima
          oraz wywołaną tzw debatą na zadany przez naczelnego GW Szczecin temat o
          grzechach Szczecina. Może tu tkwi mój błąd. Może ten tekst nie miał związku z
          tą dyskusją a więc zbyt dużo oczekiwałem od wypowiedzi Liskowackiego. Jeżeli
          tak to jest to moja omyłka i przepraszam. W takiej sytuacji jest felietonikiem,
          który mógłby być bardziej interesujący o wiele innych ciekawych wątków i spraw
          i mniej chaotyczny oraz mniej pośpiesznie pomyślany.
          Bardzo dziękuje fanom Liskowackiego, a być może jemu samemu , za kilka bardzo
          interesujących argumentów w dyskusji wobec mojej osoby, typowych dla ludzi
          słabych, niedocenianych a starających za wszelką cenę utrzymać wrażenie
          (podkreślam: wrażenie) o swojej pozycji jak na przykład ten: Powinieneś widnieć
          w encyklopediu pod hasłem "kretyn" i kilka innych. To typowa dyskusja dla
          zakompleksionych prowincjonalnością intelektów znana w swojej arogancji i
          brutalności w np. wątkach o operze szczecińskiej.
          PS
          Przybierając nick zbędnydlaregionu (po galoty) , zrobiłem to z przekornego
          protestu wobec przydziału prawie darmowych mieszkań dla „niezbędnych” dla
          regionu urzędników jak Krzystek i kilku innych. Przez chwilę wachałem się,
          podczas rejestrowania tego nicka z jednego powodu, że pewnego dnia jakiś
          lokalny , zapyziały frustrat, z braku argumentów , z prostych emocji
          podniesie to, że skoro jestem zbędny to niech się stąd wyniosę. Dalej jednak
          pomyślałem sobie, że … Nie ! ,,,, takich malutkich ludzików tu chyba nie ma. To
          nie forum dla małolatów. Jednak trafił się taki. Nie miał argumentów,
          zareagował emocjonalnie i kazał mi się wynosic skoro …itd…zbędny..itd. Hmm.
          Cóż mam powiedzieć. Kiedyś, ktoś w trudnych czasach powiedział mojej znajomej ,
          że dostanie paszport (w tych czasach to był luksus) i jak się Polska
          socjalistyczna Jej nie podoba to może wyjechać z tego kraju. Koleżanka
          odpowiedziała , że nie zamierza. Lepiej niech ONI sobie wyjadą bo to jest też
          jej kraj. To samo chciałbym przekazać sugerującemu mi emigrację do Suwałk.
          Nie , nie zamierzam bo to moje miasto ale przy takiej postawie mamy częściową
          odpowiedź na zjawiska opisane przez Jachima. Ludzie :-) nie wyjeżdzajcie
          jesteście tu niezbędni aczkolwiek nie dla prowincjonalnej i w dalszym ciągu nie
          naszej do końca władzy.

          • Gość: Avatar Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:34
            Nie no, nie przesadzaj. Niektóre głosy krytyki wobec Ciebie były poniżej
            poziomu, ale raczej nie przypuszczam, by sam Liskowacki je pisał. Liczę, że to
            był żart z Twojej strony.
            • zbednydlaregionu Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes 27.02.07, 06:10
              Trudno mi się dziś odnieść bo cenzor większość tych opinii bez śladu wyciachał
              co mnie wkurza, zresztą.
      • Gość: Benek Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:40
        Ty, zbednydlaregionu, czytałeś to w ogóle, czy tak se napisałeś po pierwszym
        zdaniu? Powinieneś widnieć w encyklopediu pod hasłem "kretyn".
      • andreas.007 taka bardziej impresja 26.02.07, 00:14
        pan ADL ptraktował temat bardzo impresyjnie, odczuciowo,
        stad byc moze takie odczucie Zbednego!

        natomiast impresja nie jest adekwatna,
        bo mi sie nie zdarzyło byc w pubie co by zamykali o 22!
        A jestem bywalcem czestym...

        Tak samo jak bedac w Warszawie nie byłem swiadkiem strzelaniny,
        a tyle o tym pisza - znowu z soboty na niedziele zginął 21latek!

        Ma racje pan ADL co do pielegnowania pamieci,
        ja powiem wiecej do szanowania ludzi i ich pracy!
        Bo doprawdy sa zacni i wspaniali ludzie tu na miejscu,
        a rzeczywiscie odnosi sie wrazenie,
        ze dopiero po wyjeździe ze Szczecina nabiera sie blasku w Szczecinie!

        Co morskości Szczecina
        bardzo prosze panie ADL nie dementować, bo po co...
        • kotegaeshi1 Re:Arturze, nie dziw się 26.02.07, 10:04
          Arturze, doskonale wiesz, że miasto kreują ludzie... Tacy jak ci z zaplecza knajpy, dla których fajrant jest prawdziwym sacrum. Co do Barki. Od dawna nie chodzę... Dlaczego? Wnętrza fajne, ale... Panienki, które obsługują zachowują się w sposób skandaliczny. Pszenno - buraczany. Być może teraz to się zmieniło. Wyobraź sobie taką sytuację: siedzisz z piękną kobietą - zamawiasz dwie lampki wina u kelnerki z Barki. Ta przychodzi z zamówieniem i rzuca przy stoliku: "Szesnaście złotych...". Bo podobno ludzie piją i uciekają nie płacąc. Ehhh. Aż chciałby się użyć morskiego sformułowania "spływaj pani"...
          • Gość: wodnik Re:Arturze, nie dziw się IP: *.chello.pl 26.02.07, 17:47
            W Barce są takie same kelnerki jak we wszystkich knajpach Golemy.
            Ja natomiast wole zapłacic od razu ,żeby zdjąć odium niepewnosci z kelnerki ,że
            ucieknę, a ci co uciekaja to napewno koledzy właściciela.
            W Meine klaine jest kilka strof o rodzinie malarza ,że bedę czapkował Panu
            Liskowackiemu.
    • skuter70 Re: Artur Daniel Liskowacki: Przystanek czy przes 26.02.07, 11:39
      Wykorzystać takie obiekty jak:
      > tor kolarski,

      gdy odbyly sie w Szczecinie zawody pucharu europy, rozreklamowane i dobrze
      zoraganizowane NIKT NIE PRZYSZEL ICH OGLADAC


      > łasztownię,
      to teren przemyslowy, dziala tu port i masa innych firm
    • watra88 ADL - szacunek 28.02.07, 17:38
      Coś trzeba było rzucić gawiedzi na pożarcie, więc ADL przekornie dopisał
      akapicik z pubem i zapomnianym koszmarem zamykania knajp GS-wskich w PRL przy
      pomocy pięści i kopniaka. Słusznie zagrał na patriotycznej nucie słusznie
      przypominając starą Pogoń, choć można było przypomnieć jeszcze starszą z
      Krygierem Florianem, Jaworskim, Kalinowskim, Ksolem ( najlepszy trener w
      historii piłki nożnej w Szczecinie ), z budową stadionu przy ul. Twardowskiego
      w czynie społecznym i partyjnym włącznie; założę się, że większość Szczecinian
      sądzi, że zbudowali go Niemcy. Słusznie przypomniał teatr choć mógł wspomnieć
      też o czasach Maciejowskiego i jego złotej dziesiątki aktorów, którzy razem z
      nim rywalizowali skutecznie z Warszawą, a potem zasili teatry warszawskie, a
      głównie Narodowy. Przy okazji – Krystyna Feldman parę lat mieszkała w
      Szczecinie i też nam grała. Przyjmuję, że ADL wspomniał to co sam widział,
      początkowo prowadzony za rączkę przez Ojca. To wszystko o czym wyżej proponuję
      jednak nie traktować zbyt zasadniczo, bo w tekście ADL są rzeczy ważniejsze i
      śmiertelnie poważne. Myślę o wielkiej wyrwie w pamięci o Szczecinie, o
      zerwanej, czy zrywanej ciągłości w świadomości historycznej miasta czyli o
      czasach „słusznie minionych” obejmujących PRL. I nie chodzi tylko o zwykłą
      arytmetykę wykłócającą się i zliczającą okresy niemieckości i polskości
      Szczecina – choć Niemcy liczą skrupulatnie. Chodzi o uczciwy i sprawiedliwy
      rachunek wystawiany za ten czas mieszkańcom, w tym naszym rodzicom. Chodzi o
      rzetelną politykę historyczną jeżeli taką usiłuje się realizować. Chodzi o
      rzetelne świadectwo życia i twórczości Liskowera, a więc Ojca ADL. Mam
      nadzieję, że Liskower, który publicznie zamilkł na kilkanaście ostatnich lat
      swojego życia ( R. L. w przeciwieństwie do wielu innych mniejszych i całkiem
      małych literatów, którzy rozpaczliwie rzucili się do klamek nowej władzy,
      zachował się jak prawdziwy mężczyzna ) z synem jednak rozmawiał. Mam nadzieję,
      że ADL ma w ręku dokumentalny i literacki temat życia, że go z właściwym,
      dziedzicznym talentem wykorzysta. I nie jest jego kwestia prywatna czy rodzinna
      tylko. Jest to potężna grobla łącząca dwa brzegi polskiej pamięci i tradycji
      Szczecina, jako że Liskower naprawdę ważnym człowiekiem był ( nie tylko dla
      Szczecina – o Nim spokojnie można mówić, że był Bardzo Znanym Szczecinianinem w
      Polsce ), a historia jego życia musi być fascynująca. A jak zacznie ADL, bo
      któżby inny – odważnych nie widać, nie słychać – to ruszą następni. I wtedy się
      okaże co może osiągnąć jedno pokolenie ambitnych, pozbawionych kompleksów
      mieszkańców z przypadku, z wyboru lub konieczności, bo przecież nie z
      urodzenia. Zlikwidowane zostaną luki w pamięci, zasypane wyrwy społeczne,
      skończy się źródło schizofrenii powodującej gorączkowe miotanie się pomiędzy
      ksenofobią i prowincjonalnością.
      ADL: szacunek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka