cx5000
23.03.07, 12:28
o jak mnie szlak trafil jak bylem ostatnio w szczecinie!!. Zaparkowalem
samochod i wiadomo nie mieszkam w szczecinie to nie mialem biletu na
parkowanie. zauwazylem goscia w odblaskowej kurtce wiec pobieglem do niego bo
w sasiednim kioski nie mieli biletow. nie bylo mnie przy samochodzie moze ze
3 min. jak mnie cholera wziela gdy wrocilem a tu drugi odblask wypisuje mi
kwit ze samochod nie ma biletu. oczywiscie powiedzial ze nie ma sprawy, ale
musze isc do biura sprawe wyjasnic bo on juz zaczal pisac itp. w biurze
stracilem pol godziny i sprawe zalatwiono pozytywnie, ale co sie nalatalem to
sie nalatalem. nie mogl ten drugi paru minut poczekac jask mie namierzyl.
przeciez czlowiek musi miec troche czasu, aby ten zasrany bilet kupic. a jak
czlowiek jest powiedzmy z rzeszowa to musi sie dowiedziec tez gdzie go
kupic!!!