Dodaj do ulubionych

Holendrzy w Szczecinie

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 10:39
W świadomości zachodnich europejczyków Polska to biedny kraj, gdzie są tanie
dziwki i tani alkohol, a dewizowiec może sobie pozwolić na zachowanie
przekraczające pewne normy obowiązujące w cywilizowanym społeczeństwie. Taki
stereotyp jest zapewne zakorzeniony również wśród Holendrów, którzy
ostatnio „zabawili” się w naszym Szczecinie. Szkoda tylko, że policja nie
potraktowała ich pod Escape tak samo jak Polaków, tylko obeszła się z nimi jak
ze „świętymi krowami”, bo to goście z „ZACHODU”. Ciekawe jak potraktowała by
Polaków policja Holenderska w odwrotnej sytuacji? - na pewno dostali by wp....
Sami pracujemy sobie na opinię pucybutów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Holendrzy w Szczecinie IP: 193.178.168.* 26.11.01, 12:02
      Masz rację. Swoją drogą szkoda, że chłopcy w tak bojowych nastrojach nie
      przyszli kibicować Pogoni..., chciałbym ich zobaczyć po wyjściu ze
      stadionu... :-))A serio- każdy rozrabiający pijak powinien być przez policję
      traktowany tak samo, bez taryfy ulgowej
    • Gość: Sz-n Re: Holendrzy won ze Szczecina IP: 213.77.101.* 26.11.01, 15:27
      Ciekawe co na to ochrona??
      • Gość: REKIN Re: Holendrzy won ze Szczecina IP: 10.10.10.* 26.11.01, 21:26
        A o co chodzi z tymi holendrami ?
        • Gość: Andrzej Re: Holendrzy won ze Szczecina IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 11:15
          Gość portalu: REKIN napisał(a):

          > A o co chodzi z tymi holendrami ?

          Holenderscy żołnierze, którzy w sobotę w nocy dotkliwie pobili przed szczecińską
          dyskoteką "Escape" policjanta, zrobili to w ramach tzw. "kulturalnego weekendu"

          W "Escape", gdzie balowali Holendrzy, było też sześciu policjantówi z drogówki. -
          Na parkiecie oblali mnie piwem, zaczepiali moją żonę - opowiada sierż. Tomasz
          Czarnecki. - Otoczyli nas i po angielsku mówili, że nas zabiją, rzucali w nas
          zapalonymi papierosami.

          Później doszło do bójki przed lokalem.

          Czarnecki ma otarty naskórek, obite podudzie i uraz psychiczny. Do końca tygodnia
          będzie przebywać na zwolnieniu lekarskim.

          Mówi drugi z poszkodowanych policjantów sierż. sztab. Artur Romaniuk: - Na placu
          Żołnierza przewróciłem się na jezdni. Kopało mnie na pewno trzech, może więcej.

          W końcu interweniowała policja.

          Romaniuk trafił do szpitala MSWiA, gdzie go odwiedziliśmy. Przeszedł wstrząs
          mózgu, ma wybite przednie zęby, pękniętą kość przedramienia, połamane żebra i
          obrażenia wewnętrzne. - Chciałbym wrócić do pracy jeszcze w tym roku, ale nie
          wiem czy się to uda.

          Po interwencji swoich przełożonych i wstępnym przesłuchaniu sześciu Holendrów
          zostało zwolnionych. Pojechali do swojej jednostki. Do Szczecina wrócą we wtorek
          rano. Będą przesłuchiwani w Prokuraturze Rejonowej Szczecin-Śródmieście jako
          oficjalni podejrzani.

          - Podlegają polskiej jurysdykcji, jak każdy cudzoziemiec, który popełni
          przestępstwo na terenie naszego kraju - powiedziano nam w szczecińskiej
          prokuraturze okręgowej. - To, że są żołnierzami, nie ma tu znaczenia. Władze
          holenderskie mogłyby zwrócić się z wnioskiem o przekazanie im tej sprawy, ale na
          razie tego nie zrobiły.

          Nieoficjalnie mówi się, że Holendrom zostaną postawione zarzuty udziału w bójce i
          uszkodzenia ciała.

          Stacjonujący w Karwicach koło Drawska Pomorskiego oficerowie ćwiczącej od 12
          listopada na tamtejszym poligonie 43 Brygady Zmechanizowanej armii holenderskiej
          powiedzieli "Gazecie" , że sobota została ogłoszona przez dowództwo jednostki
          dniem wolnym od zajęć. - Ponieważ niedługo wyjedziemy z Polski (manerwy "Bizon
          2001" kończą się 1 grudnia - red.) żołnierzom zorganizowano dwie wycieczki do
          dużych miast - ujawnił jeden z Holendrów. - Część ćwiczących pojechała autokarami
          do Poznania, część do Szczecina.

          Ilu dokładnie wojaków opuściło poligon, tego Holendrzy nie chcieli zdradzić.
          Twierdzili jednak, że z wycieczki do Szczecina mogło skorzystać kilkuset
          mundurowych.

      • Gość: ZetKa Niech zostana w Szczecinie IP: 147.102.10.* 27.11.01, 11:20
        Tylko dowalic im odszkodowania, niech poprawiaja polski bilans platniczy!
        Powinni po pierwsze oplacic odszkodowania, po drugie koszty sadowe i leczenia,
        jak zaplaca to moze z czasem naucza sie szacunku, a przy okazji reszta swiata
        zobaczy, ze my, Polacy, tez mamy troche szacunku dla siebie i nie bedziemy sie
        upodlac tylko dlatego, ze jakis wojaczek (byc moze nazista?) jest
        ZAGRANICZNIAKIEM, ze czasy raju dewizowcow juz sie skonczyly...
        • Gość: REKIN Re: Niech zostana w Szczecinie IP: 10.10.10.* 27.11.01, 15:46
          Ja bym in postawił zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji.
          • Gość: ZetKa Re: Niech zostana w Szczecinie IP: 147.102.10.* 27.11.01, 15:52
            > Ja bym in postawił zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji.
            To swoja droga, ale... co drogowka robila w sluzbowych mundurach w lokalu? Czy
            wogole byli w tym czasie na sluzbie? Jesli tak, to czemu nie skontaktowali sie od
            razu z policja? Czemu gosci nie shaltowali od razu za obraze funkcjonariusza? Cos
            ta sprawa smierdzi...
    • Gość: Mike Holendrzy IP: *.*.*.* 27.11.01, 16:20
      Bedac wiosna w Amsterdamie odwiedzilem Rijksmuseum (to ichne Muzeum Narodowe).
      Akurat byla wystwa obrazujaca historie fortografii ale poszedlem sobie tez
      popatrzec na malarstwo. Kolekcja niesamowita - Rembrandt (Oczywiscie
      slynna "Nocna straz"), Hals, Potter, Vermeer. A na obrazach albo bitwy
      zaglowcow albo... pijane bandy zolnierzy podczas burd i bijatyk. :-)))

    • Gość: HSPS Re: Holendrzy w Szczecinie IP: 130.119.248.* 27.11.01, 16:37
      Trochę to trąci ... czy pijany i agresywny żołnierz niezależnie od narodowści
      nie jest tylko i wyłącznie ... pijanym i agresywnym człowiekiem ???
      Cała teoretyczna podbudowa o poddaństwie, ulgowym traktowaniu itp. chyba jest
      lekko przesadzona. Takie rzeczy zdarzają się wręcz nagminnie, a mieszkańcy
      miast garnizonowych mogą godzinami opowiadać o innych żołnierzach
      odreagowujących się po poligonie. Ot przypadek jaki wiele.
      Tydzień temu pijany Polak wjechał na autostradę (między Hamburgiem a
      Lubeką) "pod prąd" i spowodował wypadek z ofiarami śmiertelnymi - czy należy
      natychmiast dać "czadu" wszystkim Polakom (też trzeźwym) - takie uogólnianie
      uważam za trochę niesprawiedliwe, a jak się wszystko dokładnie odbyło to nikt z
      nas nie wie. (wypowiedzi równie pijanych policjantów nie muszą być w 100%
      wiarygodne).
      W Amsterdamie spędziłem Sylwestra 2000 i było super - może dlatego, że chmura
      wiadomego pochodzenia nie wzbudza tak do agresji jak zwykła wóda z którą akurat
      Holendrzy chyba nie mają za dużo doświadczenia ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka