08.05.07, 08:19
Po wielkiej bitwie,wyrwałam mojego faceta na zakupy,sama za nimi nie
przepadam.ale w czyms trzeba chodzic.Ostatni raz kupowałam w styczniu
kurteczke,a tu rozdziac sie trzeba.Wiedziałam,ze na doradztwo nie moge
liczyc,On zawsze ucieka z lini mojego wzroku.i jak głupia stoje w tej okropnej
przymierzalni, w lustrze wygladam jak biały wieloryb,wyjsc nie moge zza
zasłony bo mnie wrzuca do morza,a jego nie ma.Wczoraj,miał mi doradzac,a
skonczyło sie na tym,ze to ja mu doradzałam,starsznie duzo czasu spedził w
przymierzalniach.Wynik zakupów,spodnie dla niego 2 bluzy dla niego,i 3 kupione
koszulki dla mnie,na szybko 5 minut przed zamknieciem sklepów.Dzisiaj ciag
dalszy,ale teraz to wezme ze soba smycz.
Obserwuj wątek
    • buka007 Re: zakupy, 08.05.07, 08:23
      He, he piękny wątek, pozniej się dopisze, na razie zmykam, pozrdrawiam i
      udanych zakupow :))))
    • violka30 Re: zakupy, 08.05.07, 09:49
      widzę, że sytuacja u ciebie wygląda podobnie-otóż mój mąż również reaguje
      alergicznie na hasło "zakupy", ale po wielu latach pożycia w stadle małżeńskim
      wypracowaliśmy pewien model opierający się z grubsza na tym, że to ja ganiam po
      centrum handlowym/mieście dokonując wstępnej selekcji, podczas kiedy on
      pracuje/je lody/zajmuje sie dziećmi etc
      w każdym razie, nie bierze udziału w maratonie po sklepach; a kiedy spocona,
      głodna ze spuchniętymi podeszwami wracam do mety wówczas melduję w ilu sklepach
      mam odłożone sztuki/pary/hałdy odzieży/obuwia;
      taki układ odpowiada nam obojgu, wymaga ode mnie trochę więcej wysiłku, ale, że
      jako rasowa waga mam problemy z procesami decyzyjnymi, więc potrzebuję głosu
      doradczego
      to pozdrawiam:)
      • niewidzialna_l Re: zakupy, 08.05.07, 11:17
        ,,odkładanie rzeczy to moja specjalnosc,jakos nigdy sama sie nie moge na nic
        zdecydowac,potrzebuje pomocy,,
    • buka007 Re: zakupy, 08.05.07, 11:37
      Moj monsz chodzi tylko do takich gdzie są ławeczki. Tam sobie siada i czeka
      grzecznie czekając aż przerzucę wszystkie szmaty. Zawsze się przy tym dziwi, ze
      kobiety muszą brać kazdą rzecz do ręki. Nie wiem jak to robią męzczyźni, ale
      chyba stają w progu sklepu, omiatają półki wzrokiem i juz wiedzą co kupią, hmm..
      Gorzej jest z zakupami dla niego, bo bezguscie straszne, po dwoch sklepach i
      przymierzeniu trzech rzeczy słania się na nogach i chce do domu :))
      Na koniec mowi, wiesz kochanie, to ty cos mi tam wybierz i będzie dobrze.Takze
      regułą jest, ze chodzę sama, wybieram, kupuje, przynoszę do domu i raczej się
      nie zdarza, zebym odnosiła :)))
      I ogólnie wolę łazic po sklepach sama
      P.S.
      Aha! I moj tez mi zawsze "ucieka z linii wzroku",szwendając się między połkami,
      czym czasami doprowadza mnie do rozpaczy, bo dzieje się to przewaznie w
      rozstrzygającym momencie zakupow :)))))
    • sibeliuss Re: zakupy, 08.05.07, 18:30
      Macie dziwnych facetów. Może nie jestem fanem zakupów, ale skoro trzeba to
      trzeba. Czy macie w ogóle na nich jakiś wpływ, bo im dłużej Was czytam tym
      bardziej mam obraz szorstkich, gburowatych samców - przywódców domowego stada :)
      • buka007 Re: zakupy, 08.05.07, 18:38
        eeeeee tam, gburowatych! Po prostu nerwy mają słabe i tyle :)
        • sibeliuss Re: zakupy, 08.05.07, 19:04
          Współczuję.
          • violka30 Re: zakupy, 08.05.07, 21:57
            mój mąż jest takim oto skończonym szowinistycznym samcem, że poza zarabianiem,
            odwożeniem dziecka do miasta do szkoły (żebym nie musiała się zrywać skoro
            świt), codzienną kąpielą tychże, układaniem do łóżek oraz czytaniem im na
            dobranoc, robieniem zakupów spożywczych, załatwianiem zusów, pitów, pzu, gazu,
            prądu, napraw i przeglądów samochodu nie robi zupełnie nic! nic, tylko siedzi i
            nie chce ze mną łazić po galaxy!
            • sibeliuss Re: zakupy, 08.05.07, 22:03
              Masz fatalnie, naprawdę.
              W tym Galaxy przecież możesz poznać gacha :)
              • violka30 Re: zakupy, 08.05.07, 22:05
                a gach płaci za łach?
                • sibeliuss Re: zakupy, 08.05.07, 22:34
                  violka30 napisała:

                  > a gach płaci za łach?

                  To zależy jaki gach.
                  ps. jesteś na utrzymaniu męża?
                  • violka30 Re: zakupy, 08.05.07, 22:43
                    > ps. jesteś na utrzymaniu męża?

                    nie:)
                  • buka007 Re: zakupy, 08.05.07, 22:44
                    sibeliuss napisał:
                    > ps. jesteś na utrzymaniu męża?
                    a co to znaczy: jestes na utrzymaniu mensza? Zona utrzymanka meza??
                    Jesli kobieta opiekuje sie malym dzieckiem a maz przynosi do domu pieniadze z
                    ktorych oplaca sie biezace wydatki oraz pieluchy dla dziecka i buty dla zony,
                    to jest sie na jego utrzymaniu???
                    Dla mnie jest to troche dziewietnastowieczne podejscie oraz szowinistyczna
                    perspektywa.
                    :/
                    • sibeliuss Re: zakupy, 08.05.07, 22:58
                      I masz rację, bo większość facetów uważa, że jeśli utrzymuje dom to ma więcej do
                      powiedzenia. Smutne i żałosne, ale prawdziwe.
                      • niewidzialna_l Re: zakupy, 09.05.07, 07:13
                        Wczorajsze zakupy.On buty,bluza sportowa,skarpetki,Ja majty i skarpetki.
                        • niewidzialna_l Re: zakupy, 11.05.07, 08:26
                          wczoraj w tesco,kupiłam cały blok chałwy tureckiej,Jak sie pojawia to ja
                          kupuje,i w tydzien sama zezeram,tyle ze zapominam która jest dobra ,a która nie.
                          • buka007 Re: zakupy, 11.05.07, 09:01
                            Ja wczoraj buty :)))
                            • buka007 Re: zakupy, 16.05.07, 21:48
                              dwie koszulki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka