Gość: LeMa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.05.07, 05:43
Jak Geremek kazał Cioskowi niszczyć "Solidarność"
W 1995 r. w paryskiej "Kulturze" (nr 9/516) Tomasz Mianowicz opublikował
niezwykły, ze względu na treść, dokument tajny i pilny telegram Horsta
Neubauera (ambasadora NRD w PRL) z 2 grudnia 1981 r. do ścisłego kierownictwa
wschodnioniemieckiej partii komunistycznej. Czytamy w nim m.in. wypowiedź
Stanisława Cioska: Część wpływowych doradców "Solidarności" zrozumiała obecne
położenie i zmianę sytuacji. Boją się bardziej niż sądzimy i zaczynają
ratować własną skórę. Odbyłem właśnie osobliwą rozmowę z szefem sztabu
ekspertów "Solidarności" [Bronisławem] Geremkiem (bliskie związki z
międzynarodówką socjaldemokratyczną, osobiste kontakty z Krayskim i innymi).
Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa
koegzystencja pomiędzy "Solidarnością" w obecnej formie i realnym socjalizmem
[jest] niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieunikniona. Wybory do rad narodowych
muszą zostać przesunięte. Organy władzy państwowej muszą zlikwidować
aparat "Solidarności". Po konfrontacji siłowej "Solidarność" mogłaby powstać
na nowo, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie,
bez programu gdańskiego, bez politycznego charakteru i bez ambicji sięgania
po władzę. Być może - kontynuował Geremek - zostaną zachowane siły
umiarkowane, takie jak Wałęsa. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby
w oparciu o odmienną sytuację polityczną kontynuować określone procesy
demokratyzacji.
Dalej jeszcze Ciosek zwierzał się Neubaueromi: doradcy zdali sobie
ostatecznie sprawę z beznadziejności swych projektów. Ponadto stracili
kontrolę nad aparatem "Solidarności". Aparat "Solidarności" składa się w 90
procentach z antykomunistycznych fanatyków i awanturników.