Dodaj do ulubionych

Mariza oczarowała Szczecin

IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.06.07, 18:27
Mariza cudna i wspaniała. Trudno mówić, że oczarowała Szczecin, bo ludzie na
ten koncert przyjechali z całej Polski. Dlatego tak dziwi fakt, że znaleźli
się tez jacyś przypadkowi "przechodnie". Słyszałam, jak jakiś młodzieniec
podczas koncertu zaklinał się, że nikt go więcej na Zamek nie zaciągnie, ze
koncertów ma dosć. Coś w tym jest, tylko coś innego niż ów człowiek miał na
myśli. dzieci biegające raźno i głośno się bawiące jakby opuszczone przez
rodziców... paniusie palące papieroski i śmiejące się z ploteczek... Aż mi
skóa cierpnie na samo wspomnienie. Byłam też na koncercie Jana Garbarka i
było tak samo. Może i gozre, bo wtedy jeszcze jakiś pijaczek dał upust
emocjom. Zegar na zamku też da sie wyłączyć... Obiecałam sobie, że na
koncerty na dziedzińcu więcej nie pójdę. Ale jak zrezygnować z Marizy czy
Anji Garbarek... Pójdę. I będę złorzeczyć. Oświetlony Zamek i wokaliści
osłodzą szczecińskie buractwo. Szkoda, ze tak to u nas wyglada. Bo pomysł
pierwszorzędny...
Obserwuj wątek
    • Gość: fj Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:22
      Zgadzam sie z tym, ze bylo wielu ludzi, ktorzy nie powinni znalezc sie na tym koncercie. Wielki zal mam do ochrony, ktora STALE ROZMAWIALA (wywalcie tych ignorantow!). Slyszalem takie slowa "slowianskie dziadostwo" w odniesieniu do pokrycia dachu sceny - chodzi o ten koszmarny wyplowialy niebieski dach nad scena. Mozna bylo sie postarac i go zmienic na cos odpowiedniejszego...

      Koncert Marizy to bylo jako dotkniecie Boga. Nie mam pojecia, co ona ma w sobie, ale kiedy mialem jej dlon, nogi mi sie ugiely... Glos, zjawiskowa uroda (alez ona jest sliczna! ach!), mimika, gesty, taniec (bosko tanczy!) i jeszcze te wykonanie fado, tak jak spiewa sie je w Portugalii - w kregu ludzi, bez naglosnienia. A na koniec standard jazzowy w olsniewajacej interpretacji. To juz nie byl koncert, to bylo cos wiecej. Teraz juz rozumiem, dlaczego ludzie w Portugalii sie do niej modla. Juz rozumiem.
    • Gość: fj Mariza oczarowała Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:24
      Zgadzam sie z tym, ze bylo wielu ludzi, ktorzy nie powinni znalezc sie na tym koncercie. Wielki zal mam do ochrony, ktora STALE
      ROZMAWIALA (wywalcie tych ignorantow!). Slyszalem takie slowa "slowianskie dziadostwo" w odniesieniu do pokrycia dachu sceny -
      chodzi o ten koszmarny wyplowialy niebieski dach nad scena. Mozna bylo sie postarac i go zmienic na cos odpowiedniejszego...

      Koncert Marizy to bylo jako dotkniecie Boga. Nie mam pojecia, co ona ma w sobie, ale kiedy mialem jej dlon, nogi mi sie ugiely...
      Glos, zjawiskowa uroda (alez ona jest sliczna! ach!), mimika, gesty, taniec (bosko tanczy!) i jeszcze te wykonanie fado, tak jak
      spiewa sie je w Portugalii - w kregu ludzi, bez naglosnienia. A na koniec standard jazzowy w olsniewajacej interpretacji. To juz
      nie byl koncert, to bylo cos wiecej. Teraz juz rozumiem, dlaczego ludzie w Portugalii sie do niej modla. Juz rozumiem.
      • Gość: hanka Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.gprspla.plusgsm.pl 05.06.07, 21:21
        Byłam na koncercie i tak utonęłam w muzyce, że nic mi nie przeszkadzało - poza
        biciem zegara.
        Obok mnie nikt nie gadał, nikomu telefon nie dzwonił, dzieciaki nie biegały.
        A pokrycie sceny... No cóż, piękne nie jest, ale w żaden sposób nie ważyło na
        odbiorze muzyki.
        Cieszyłam się , że mogę słuchać Marizy, że mogę patrzeć na tak zjwiskową osobę,
        że dziedziniec zamku był tak pięknie oświetlony...
        Cieszyłam się, że razem ze mną jest moja jedenastoletnia córka, która zanurzona
        w nieznanych dla niej dźwiękach przytuliła się do mnie i znieruchomała na czas
        koncertu.
        Cieszyłam sie też, gdy moje dziecko po koncercie zdobyło autograf i ściskając
        plakat wracało szczęśliwe do domu, opowiadając cały czas o Marizie.


        • Gość: zona.pijaka Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.icm.edu.pl 05.06.07, 21:30
          Robicie sobie jaja. Tu oczarowała, tam mało znana, tu nogi się Wam uginały, tam
          paniusie popalające papieroski podczas koncertu. To się kupy nie trzyma.
          • Gość: babaluba Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.chello.pl 05.06.07, 22:34
            TAAAA
            Pewnie na "Rubiku" też utonęliście :DDD

            Yntelygencja
            • Gość: fj Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 23:44
              Co za porownanie... Porownujesz tani pop do fado - muzyki z najwyzszej polki. Gratuluje wiedzy, bo wiecej slow szkoda...
        • Gość: puzon Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.centertel.pl 05.06.07, 22:45
          Koncertowe buractwo nie jest przypadłością szczecińską.Kilka koncertów w zyciu
          wysłuchałem w innych miastach i w buractwie koncertowym nie wyróżniamy się na
          tle innych.Mnie przeszkadzały biegające i trochę zbyt głośne dzieci,opiekunowie
          mogli być głęboko zasłuchani co jest zrozumiałe. Zamkowe kuranty odzywają się
          podczas każdego koncertu więc nie czułem się zaskoczony.
          Kilkuosobowa grupa lokalnego buractwa mogła znaleźć się wśród tak dużej grupy
          słuchaczy lecz podejrzewam że prawdziwe buractwo w tym czasie oglądało sitcoma
          lub surfowało w internecie.
          Koncert był zjawiskowy,oprócz wielkiej choć kruchej Marizy wielkie brawa dla
          jej muzyków którzy zagrali rewelacyjnie.
    • Gość: aster Czy PiSowcy nie moga zaprosic kogoś, kto IP: *.bazapartner.pl 05.06.07, 23:03
      kto nie ćpa po prostu? Po oczach widac że jakas ćpunka.
      Nic dziwnego PiS rządzi...
      • Gość: fj Re: Czy PiSowcy nie moga zaprosic kogoś, kto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 23:42
        To jest wlasnie przyklad buraka. Ktory ani nie ma pojecia o muzyce, ani szacunku dla sztuki, co dopiero dla artystow.
        • Gość: zona.pijaka Re: Czy PiSowcy nie moga zaprosic kogoś, kto IP: *.icm.edu.pl 06.06.07, 05:21
          Możecie mnie powiesić, ale o artystach operowych i operetkowych mam i mieć będę
          swoje zdanie. Znałem kilka osób z dawnych lat i wszystkie jak jeden mąż i żona -
          to były lesby albo pedały. Przez przypadek, nawet raz uczestniczyłem w ichnich
          imprezie, z której przerażona uciekłam. Uraz do tego środowiska pozostał mi na
          zawsze, a podejrzewam że obecnie jest identycznie. Więc jeśli ktoś powie mi że
          jestem burakiem(czką) - to śpieszę z ripostą. Jesteście rozkalibrowanym
          odbytniczo środowiskiem i czuć od was kałem.
          • Gość: hanka Do żony.pijaka IP: 213.155.169.* 06.06.07, 08:18
            Żono.pijaka, znałeś i uczestniczyłeś a potem przerażona uciekłaś ... No cóż, w
            każdym z nas podobno jest pierwiastek męski i żeński...

            Aby wypowiadać się na jakikolwiek temat trzeba mieć chociażby elementarną
            wiedzę.
            Lekcji tym razem nie odrobiłeś/-aś.
            Internet służy nie tylko ujadaniu na forum.
            Pozdrawiam.
          • anamar Re: Czy PiSowcy nie moga zaprosic kogoś, kto 06.06.07, 12:32
            zuważyliście,że burasa denerwuje nie to,że nie był,nie widział,nie zna się i nie
            ma pojęcia...jego wkurza to,że innym się podobało...no a nazwać marizę
            śpiewaczką operową lub operetkową to już dowód kompletnej ignorancji!
            • Gość: zona.pijaka Nie Szczecin tylko 300-tu oszołomów IP: *.icm.edu.pl 06.06.07, 15:55
              anamar napisała:
              > zuważyliście,że burasa denerwuje nie to,że nie był,nie widział,nie zna się i
              nie
              > ma pojęcia...jego wkurza to,że innym się podobało...no a nazwać marizę
              > śpiewaczką operową lub operetkową to już dowód kompletnej ignorancji!

              Zapewniam że 99.99 procent Szczecinian (399 700 osób) jeżdzących luksusowymi,
              średnimi furami, mających firmy, wille, posiadłości - o biedniejszych
              szczecinianinach nawet nie wspomnę - też jest buractwem - bo nie ma bladego
              pojęcie kim jest krowa sprowadzona za friko i rechocząca po portugalsku.
              Niedawno idąc pasazem przed dawnymi schodami ruchomymi w Pazimie - też
              produkował się tam zespół Indian z Paragwaju, obok stał ich bus, grali na
              różnych fujarkach el condor passa - nie powiem zatrzymałam się i wrzuciłam im
              do czapki piątala.
              Portugalskiego nie znam i nie jest mi on absolutnie do niczego potrzebny
              Zapewniam.
              Wiec się nie obrażam i absolutnie nie przeszkada mi zachłystywanie się nią/nim
              przez kilkoro forumowych oszołomów, w zgiełku słuchających trzeszczących
              mikrofonów, warczących głośników, w towarzystwie biegających dzieci, gadających
              meneli im podobnych, palących i popijających bełty - doznających ekstazy i
              dziwnych drgawek.
              Jeśli juz, to wolę słuchać w domu w spokoju.
              • anamar Re: Nie Szczecin tylko 300-tu oszołomów 06.06.07, 15:58
                Gość portalu: zona.pijaka napisał(a):

                > Jeśli juz, to wolę słuchać w domu w spokoju.


                to wycisz się i słuchaj,ignorancie.może kiedyś zrozumiesz?kto wie?
                • Gość: zona.pijaka Re: Nie Szczecin tylko 300-tu oszołomów IP: *.icm.edu.pl 06.06.07, 17:01
                  anamar napisała:
                  > to wycisz się i słuchaj,ignorancie.może kiedyś zrozumiesz?kto wie?

                  Nie muszę, do niczego mi to nie jest potrzebne. Jestem osobą praktyczną. Wolę
                  robić szmal a w przerwach mieć kontakt z prawdziwą naturą. Oglądanie rykowisk z
                  puszką piwa w łapie i chipasami pozostawiam forumowym, bezrobotnym oszołomom.
              • Gość: fj Re: Nie Szczecin tylko 300-tu oszołomów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 18:25
                Prezentujesz najnizszy poziom z mozliwych... Obrazasz i jeszcze temu przeczysz. Cos okropnego.
    • Gość: wanda Mariza oczarowała Szczecin IP: 83.168.106.* 06.06.07, 08:01
      Mariza jest jak dopiero co rozkwitająca świeżo róża, czysta, nie skalana rutyną
      pieśniarka o cudownym głosie i przepięknych ruchach całym ciałem i dłońmi.
      Każdą emocję widać na jej twarzy, wykonawczyni o stu twarzach. Jest naprawdę
      zjawiskiem nie z tej Ziemi - jak powiedział M. Kydryński. Czuję zachwyt po jej
      występie i wydaje mi się, że ludzie opuszczający dziedziniec po koncercie czuli
      się jakby lepsi, piękniejsi, udochowieni.
    • Gość: justyna ż Mariza oczarowała Szczecin IP: 195.42.249.* 06.06.07, 10:12
      Z takiej drobnej istoty wydobywał się dźwięk głęboki, bardzo melancholijny,
      tworzący nawet bez instrumentów muzykę wzruszającą, poruszającą do tego stopnia
      że ściskało w mostku i dreszcze przeszywały kręgosłup. Genialna jest ta
      kobieta. Polecam wszystkim
      • Gość: remol Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.eranet.pl 06.06.07, 12:58
        Koncert rewelacyjny - to nie ulega dyskusji. Dzieje się w tym mieście trochę
        fajnych rzeczy i Ci co chcą potrafią znaleźć te najlepsze wydarzenia.

        Co do buractwa...

        No cierpi trochę Szczecin na deficyt klasy średniej stąd i takie incydenty. Na
        Marizy akurat nikt mi i żonie nie przeszkadzał, mieliśmy miejsce w 5-6 rzędzie
        i było naprawdę ok.

        Kto natomiast był na Adze Zaryan na Wałach 2 dni wcześniej ??
        To co tam się działo to po prostu woła o pomstę do nieba. Znakomita wokalistka,
        skromna i sympatyczna, świetni muzycy - i to wszystko na scenie która
        przypominała kurnik. Zza pleców Agi wystawał Pan Bosman - symbol browaru.
        Trochę krzeseł ustawiono przed pomnikiem, ale nie za dużo. Natomiast z tyłu
        stoły i ławy z parasolami Bosmana jak na biesiadzie, gdzie siedzieli ludzie
        zupełnie nie zainteresowani konceretem. Gadali głośno, obok nas jakaś idiotka
        non stop się śmiała...Dużo biletów trafiło chyba do sponsorów i oni je rozdali
        bo atmosfera na tyłach była jak na pracowniczej wycieczce do teatru.
        Ja myślę, że było tak:
        Po co ustawiać porządne krzesła zamiast piwnych parasoli i ław ? Lepiej wziąć
        Bosmana za sponsora - on da gratis te stołki i jeszcze banner na scenę. Już
        parę złotych zaoszczędzono.
        Miejscówka też dobra - Golema wystawił kucharzy którzy piekli kiełbasy, dookoła
        sceny unosił się dym z grilla. No popelina robić z koncertu jazzowego atmosferę
        jak na Dniach Morza...Ale za to konkretne pieniędze się zarabia, bo zejdzie
        trochę napojów i kiełbasy.
        Bilety rozdano chyba przypadkowym ludziom, więc i amatorów jedzenia tej
        kiełbasy i picia browara pod parasolem Bosmana nie zabrakło.

        Nie chcę marudzić bo cieszę się że takie talenty jak Zaryan goszczą w mieście.
        Zastanawia mnie tylko pazerność i krókowzroczność tych, którzy przy okazji
        koncertu zarabiają... Grunt żeby zeszło dużo browarów i żarcia. A możnaby
        zarobić mniej ale zrobić oprawę na wysokim poziomie, co w dłuższej perspektywie
        przyciągać będzie więcej ludzi chcących słuchać dobrej muzyki na żywo.
        Specyfika szczecińskiego biznesu ? Szybko, dużo, teraz i nisikim nakładem... ?
        Do tego już przywykłem, tylko dlaczego kosztem takiej imprezy...
        • Gość: inka456 Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: 62.233.159.* 06.06.07, 13:38
          Byłam na obu koncertach. Rzeczywiście na Adze Zaryan zrobiono piknik z całkiem
          fajnie zapowiadającego się koncertu. Na dodatek miejsca przed sceną
          zarezerwowano pod stoliki dla sponsorów, którzy, jak zwykle, zblazowani
          darmowymi biletami, zignorowali, albo rozdali komuś, kto też nie bardzo chciał
          przyjść. W efekcie miejsca pod sceną świeciły pustkami, a prawdziwi chętni, z
          zakupionymi biletami siedzieli z tyłu i z boku. Towarszystwo sponsorskie zaś
          nieźle się bawiło posłuchując artystki.

          Nie tak powinno być. Rozumiem, że bez sponsorów koncert ma małe szanse się
          odbyć, ale dlaczego dla prawdziwych fanów dobre miejsca po prostu są
          niedostępne? Doświadczyłam tego próbując zdobyć dobre miejsca na Katarzynę
          Groniec. Żenująco to wypadło na Adze Zaryan (i ten grill z boku!)

          Co do Marizy... koncert był wspaniały. Biegające dzieci też mi przeszkadzały,
          niestety... Zamek mamy piękny, pięknie wygladał podświetlony wieczorem.
          Artystka wypadła jeszcze piękniej. Więcej takich wrażeń nam potrzeba.
        • Gość: fj Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 18:34
          To, co sie dzialo na koncercie Agi Zaryan to jakis koszmar! Koncert promowany w PRIII, wielkie plakaty, nawet sam Jan Ptaszyn Wroblewski mowil sporo o tym koncercie, a tu taki zenujacy pokaz szczecinskiego debilizmu... Strasznie to smutne... Ten koncert swietnie by zabrzmial w Royal Jazz Club - dla mniejszej ilosci osob, w atmosferze, w jakiej powinien sie odbyc. Bo na koncerty idzie sie dla muzyki, to ma byc swietosc, a nie codziennosc. W Szczecinie z WIEKSZOSCI waznych wydarzen robi sie zenujace pikniki z piwem, wlasnie z grillem i banda glupcow raczacych sie piwem, kielbasa i samymi soba. Bo im nic wiecej do szczescia nie potrzeba. Moze to zbyt ostre slowa, ale mam ich szczerze dosc - to brak szacunku, a tego juz nie scierpie.
          • andreas.007 o wyzszosci jednej muzyki nad inna.... 06.06.07, 19:29
            dyskutowanie o wyszosci jednej kultury nad inna,
            czy jednego rodzaju muzyki nad innym jest oczywiscie bezsensem...

            Ja teraz słucham New Orleans Boba Frencha, a wczoraj Archive...
            nie wiem, która jest bardziej... ;)

            Przypomne tylko, ze jazz na ktory dzis idzie sie z namaszczeniem słuchajac,
            kiedys był tanczony...

            Nie wiem jak zachowuja sie wyznawcy fado w Portugalii,
            ale nie zdziwiłbym sie gdyby tanczyli - my wymagamy namaszczenia i skupienia!

            Pozwole sobie przytoczyc, ze fado powstała w biednych dzielnicach,
            a wiec to nie smokingi i sale koncertowe, wyzsze sfery i maniery!
            pl.wikipedia.org/wiki/Fado
            To wyzsze sfery przejeły i nakazuja do muzyki biednych
            stosowny strój elegancki i zachowanie rodem z pałacu!

            Oczywiscie nie podwazam umiejetnosci budowania nastroju i operowania głosem,
            a moze nawet cos wiecej nieuchwytnego...
            ale prosze bez zadecia bo pekniemy... ;))

            Pan Kydrynski w wywiadzie z Mariza zachwycony nazywał ja diva,
            zapowietrzał sie niemiłosiernie nad jej nadludzkościa,
            a ona sie usmiała i powiedziała, ze jest mnormalna piesniarka...
            obdarzona jedynie pewnymi umiejetnosciami!

            Była wspaniała, ale chyba nie bedziemy sie modlic do niej...
            • Gość: fj Re: o wyzszosci jednej muzyki nad inna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 00:01
              Pamietam, ze kiedys na koncercie jazzowym zrobilismy pogo :) Wszystkim sie podobalo. A jazz mozna tanczyc (tak tradycyjnie) bo sie do tego jak najbardziej nadaje... jednak malo kto sie na to odwazy.

              Mariza pokazala, jak sie spiewa fado w Portugalii - w otoczeniu ludzi i do ludzi. Tanczy sie tez - oczywiscie (mozna wpasc w histerie, jak powiedzial Kydrynski). A forma taka, jaka mamy teraz - my tutaj - artysta na scenie, a pod scena masa bannerow i budka z piwem ma malo wspolnego z prawdziwa muzyka (zwlaszcza taka, jak fado). Ale co zrobic? Wszystko jest OK, dopoki komus, kto nie powinien sie znalezc na koncercie zacznie sie nudzic i kiedy taki ktos zacznie sie narzucac reszcie.

              Trzeba zachowac szacunek. Zreszta teraz jakiekolwiek stosowne (nieordynarne) zachowanie to od razu "zachowanie rodem z palacu".

              Kydrynski sie zapowietrzal? On zawsze tak :) I mu sie nie dziwie. Widzialem, jak za nia biegal po koncercie. W koncu to sliczna kobieta, niesamowicie utalentowana i do tego, jakie emocje potrafi przekazac. Ona ma w sobie cos nie z tego wymiaru. To wlasnie cechuje wielkich artystow. A ona do takich nalezy. Jest skromna, wiec tak zareagowala na slowa Kydrynskiego, ktory jakby nie patrzec komplementy prawic potrafi jak nikt :D

              A co do modlenia sie, to sie chyba jeszcze zastanowie. Minely trzy dni po koncercie, a ja sie czuje, jakby mnie kobieta rzucila, albo jakbym kogos stracil. W zyciu tak sie nie czulem, wiec cos w tym musi byc.

              Na poczatek bede ja ubostwial, jak Kydrynski :) Warto.
              • andreas.007 Re: o wyzszosci jednej muzyki nad inna.... 07.06.07, 00:18
                i w zasadzie o to chodzi, o takie przezycia... sprawa indywidualna!
                natomiast dyskusja
                o wyzszosci swiat wielkiejnocy nad swietami bozonarodzeniowymi,
                mija sie z celem!

                Chodzi o to co napisałes i dobrze,
                ale nie stawiajmy szafotu dla tych, którzy odebrali to mniej dotkliwie...
                i nie cierpia z powodu porzucenia!

                Zadecie, ze inni nie zrozumieli...
                a my siedzielismy sztywno w najlepszym garniturze...
                to wibracja dla biednych, dla dotknietych nieszczęsciem
                i trudno by człowiek szczęśliwy wibrował w rytm nieszczęscia!

                Ktos poczuł promieniowanie,
                inny zastanawiał sie nad płcia...
                ale przeciez ma inne swoje rytmy, tylko swoje!
                A moze jest po prostu szczęsliwy i trudno by zrozumiał
                te tony nieszczęscia na jakich gra fado!

                Nie lubie egzaltacji... choc bywa wpadam w jej sidła! ;)))
        • billclinton1 Re: Mariza oczarowała Szczecin 25.06.07, 05:19
          jedno musicie zrozumiec, ze jesli jest impreza , przyjezdza wokalista, ktory
          jak sami mowicie jest bardzo dobry i tak owy zasluguje na wynagrodzenie , a
          mieszkacie w miescie, ktory jest zarzadzany od lat przez malpy i jesli masz
          mozliwosc pojsc na koncert i siedzisz w miejscu 4=5=6 rzad za ktory trzeba bylo
          zaplacic wiecej niz stac wiele innych ludzi, to powiem Ci, ze dzieki ludziom
          jak Pawel Golema, ktorzy prywatnym interesem pomaga artystom, aby w tym miescie
          wystapili i abys ty mogk na tak dobrym koncercie byc , to wedlug mnie to
          pochwala dla Pana Golemy, a jesli tobie sie to nie podoba i uwazasz , ze jest
          lepszy pomysl niz kapitalizm i kultura, to prosze wez pozyczke albo jesli masz
          zainwestuj pieniadze i co miesiac sprowadzaj utalentowane gwiazdy, masz prawo ,
          a powiem tobie, ze na calym swiecie , tam gdzie dobry koncert, tam dobry serwis
          i dobre jedzenie, a ty siedzac w miejsu dla Vip-ow pewnie to rozumiesz, a bedac
          zazdrosnym o kogos kto ma rozum , to glupie, lepiej sam rusz glowa , szkoda
          czasu i zycia , M
    • Gość: Prośba o link Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.globalconnect.pl 06.06.07, 14:28
      Proszę puście jakis link gdzie można posłucha tej pani.
      • Gość: Link Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: 213.155.169.* 06.06.07, 14:30
        www.youtube.com - wystarczy wystukać "Mariza"
        • Gość: byłam,widziałam Re: Mariza oczarowała Szczecin IP: *.icpnet.pl 06.06.07, 21:01
          you.tube-a owszem, jest w czym przebierać.
          co do koncertu-poza Marizą nic nie widziałam ani nie słyszałam, żadnych dzieci i
          zblazowanych paniusi...jej głos pełen prawdziwych emocji powalił mnie na łopatki
          i pozostał głęboko w sercu, wciąż rozbrzmiewa w moich tkankach, roztrząsł mną
          zupełnie,a ja oszalałam...nie ma dnia bez jej pieśni...
          rozumiem, że są i zawsze będą tacy których ani taka muzyka ani żadna inna forma
          sztuki nie DOTKNIE, ich warstwy zchamienia są po prostu za grube na takie
          subtelności jak szlachetna Mariza...apeluję do wszystkich WRAŻLIWYCH, którzy Tym
          głosem zostali oszołomieni i dali mu się porwać- pielęgnujmy te najczystsze i
          najszlachetniejsze uczucia i doznania,jakie budzą się na dźwięk Jej
          głosu....dajmy wyraz na tym forum SZACUNKU jaki się należy tej WIELKIEJ,
          WIELKIEJ ARTYSTCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: zona.pijaka Nie Szczecin tylko 0.000001% Szczecinian IP: *.icm.edu.pl 07.06.07, 06:24
            Też uważam że jedynym wyjściem jest, by beatyfikować Marize. Tylu sponsorów
            podpisało się pod jej banerem (chyba z dziesieciu) - że trudno byłoby przyznać
            się do nietrafionych inwestycji. Coby kierownictwa tych sponsorów powiedziały?
            Że zasponsorowano chłam?
            Po ostatnie, jak sie idzie na darmoszkę chlać to i stawiającego bełta (fado)
            trza chwalić. Co nie menelu anamar?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka