Dodaj do ulubionych

Polityczna familiada już w sądzie

IP: 195.28.182.* 13.06.07, 20:56
tylko odszkodowania zapłacimy my wszyscy,a nie marszałek Obrycki
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: 195.28.182.* 13.06.07, 21:02
      a w Urzędzie Miejskim cisza ?
    • felix_edmundowicz dla GW mama jest z SLD, z PO to już matka !! 13.06.07, 21:02
      stronniczość GW jest żenująca!!!!
      dla redaktorów z GW jest różnica między mamą a matką w zależności czy jest z
      pseudosocjaldemokratycznej protezy dla demokratów czy z opozycyjnej,mądrej i
      likwidującej SLDowskie synekury SLDmanów
      Skandal który powinien znaleźć swoje zakończenie
      Dlaczego GW nie pyta czy w UM jest potrzebna pani do wody mineralnej tylko
      dlatego że syn jest znanym hunwejbinem i ekstermiantorem nieprawomyślnych w SLD
      i leniem na synekurze w Ksiąznicy-instytucji pożytku publicznego i skromnie
      opłacanego i bez skrupułów dojonej przez narzucenego partyjnie aparatczyka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=61785479&v=2&s=0
      • xyz-xyz Zaś felixa_edmundowna jest damskim Werterem;) 13.06.07, 22:19
        W Urzędzie Miejskim od lat jest "pani od mineralnej", niezależnie od rządzącej
        opcji. Całkiem miła pani. Zawiedziona uczuciowo kobieta często obraża inne
        kobiety. Ale zapytajmy felixę_edmundowną, czy właściwym jest czynienie przez
        sławkowego hunwejbina z własnej matki o kwalifikacach "pani od mineralnej",
        potwierdzonych przez ojca Marcinkiewicza, dyrektora w ubożuchnej Książnicy?
        • gazeciarz30 Re: Zaś felixa_edmundowna jest damskim Werterem;) 14.06.07, 08:30
          No i odezwał się XYZ. Jak zwykle demaskuje. I jak zwykle czyni to bardzo
          "zgrabnie". Teraz zdemaskował magistracką Panią "od mineralnej". Pewnie, że
          pracuje od lat - bodaj od Runowicza, a przecież ten facet nie należał do SLD.
          • xyz-xyz Re: Zaś felixa_edmundowna jest damskim Werterem;) 14.06.07, 10:14
            Nie dam sobie obciąć łaba, ale zdaje się, że od Sochańskiego:)
      • Gość: andrzej Re: dla GW mama jest z SLD, z PO to już matka !! IP: *.eranet.pl 14.06.07, 09:24
        felixie: w urzędzie p. Krzystka jest kilka takich pań do podawania kawy i
        napojów i jakoś tobie to nie przeszkadza, a i sam z ich usług nie raz
        korzystałeś. To po prostu prymitywna zemsta polityczna i powinna byc w kraju
        prawa napiętnowana, inaczej zmierzamy wprost do demokracji afrykańskiej
        • xyz-xyz Re: dla GW mama jest z SLD, z PO to już matka !! 14.06.07, 10:27
          Gadaja na forum, że felix to jednak felixa;))))
      • Gość: SONNY Re: dla GW mama jest z SLD, z PO to już matka !! IP: *.szc.vectranet.pl 16.06.07, 10:26
        BRAWO! ZWALNIAĆ CAŁĄ TĄ sld-OWSKĄ FAMILIADĘ,
        CZY JAK JĄ TAM ZWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: zmęczony Polityczna familiada już w sądzie... IP: 195.28.182.* 13.06.07, 21:05
      Powinien być ustawowy zakaz pracy w spółkach skarbu państwa i samorządach dla powinowatych pierwszego stopnia... ale przecież my żyjemy w kraju, gdzie dzieci zatrudniają na etatach w rodziców albo odwrotnie...
      • Gość: ? Re: Polityczna familiada już w sądzie... IP: 195.28.182.* 13.06.07, 21:07
        a co jak oni tam pracowali zanim ktoś z ich rodziny raczył zostać politykiem ?
        • Gość: zmęczony uczciwy polityk IP: 195.28.182.* 13.06.07, 23:02
          a kto zmuszał go do startowania na radnego w danym okręgu? Jak mamusia czy synuś pracuje, to etyka nie zezwala zostawać jego szefuńciem. Już widzę złodziei-polityków, którzy ujawniają, że zostaną "pracodawcami" swojej rodzinki...

          Poza tym - wystarczy, że nie będą krewnych królika zatrudniać. Wystarczy... i niech mi tu nepotycy bzdur nie gadają. Sitwa jest i zatrudnianie rodzinki.
      • felix_edmundowicz Norbert a co ze sprawą Jakuba Szumina ?.. 13.06.07, 21:12
        Partyjni właściciele UM z SLD rozstawiali swoich na synekurach a znany i ceniony
        ekolog został wyrugowany ze złamaniem prawa i procedur , są na to wyroki sądowe!
        Kiedy za to odpowiedzą pseudosocjaldemokratyczne kumple demokratów.pl???????
        i mają czelność używać słowa demokracja??
        Norbert wyjaśnij tę sprawę do końca ,są na to orzeczenia sądowe!
        Łamanie prawa przez SLDmanów nie może ujść na sucho!
        nawet dr Kalina dał dyla jak zobaczył co oni wyprawiają z prawem i demokracją !

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=29155588&v=2&s=0
        Spór ekologów z marszałkiem województwa
        Andrzej Kraśnicki jr 16-09-2005, ostatnia aktualizacja 16-09-2005 16:17

        - To łamanie zasad demokracji i typowa dla SLD walka o stołek dla partyjnego
        kolegi - tak szczecińscy ekolodzy określają działania zarządu województwa w
        sporze o skład rady nadzorczej funduszu ochrony środowiska.

        Awantura o skład rady nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i
        Gospodarki Wodnej ciągnie się od lutego 2004 r. Zgodnie z prawem jedno miejsce
        w składzie rady przewidziane jest dla reprezentanta organizacji ekologicznych.
        Zostaje nim kandydat, którego poprze najwięcej organizacji.

        Ku zdumieniu ekologów lewicowy zarząd województwa w 2004 roku uznał, że takim
        kandydatem jest radny SLD Andrzej Mickiewicz. I uchwalił, że to on zostanie
        członkiem rady. Ekolodzy przekonywali, że wynik ich głosowania był inny. Miał
        je zdecydowanie wygrać Jakub Szumin z Federacji Zielonych "Gaja". Zarząd
        województwa obstawał przy swoim.

        - Od marszałka Zygmunta Meyera usłyszeliśmy nawet, że ekolodzy w tej sprawie
        kłamią - mówiła na wczorajszej konferencji prasowej Anna Roggenbuck z Polskiej
        Zielonej Sieci.

        Ekolodzy skierowali sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 6 lipca
        zapadł wyrok. Sąd przyznał rację "zielonym", ustalając, że Jakub Szumin zdobył
        pięć głosów, a Andrzej Mickiewicz jedynie dwa (w tym jeden nieważny).

        "Zieloni" byli pewni, że wyrok stwierdzający nieważność uchwały o powołaniu
        Mickiewicza do rady zamyka sprawę i oznacza, że Jakub Szumin zostanie do rady
        powołany. Tym bardziej że kilka dni przed wyrokiem Zygmunt Meyer przeniósł
        Mickiewicza z rady do zarządu funduszu.

        - Okazało się jednak, że tak się nie stało. Właśnie dowiedzieliśmy się, że
        marszałek Meyer chce zarządzić powtórkę wyborów do rady - mówi Jakub Szumin.

        Ekolodzy są tym zbulwersowani. Podkreślają, że według nich sąd unieważnił
        jedynie uchwałę zarządu, a nie wynik głosowania korzystny dla Szumina.

        - To, co robi marszałek Meyer, to łamanie zasad demokracji i typowa dla panów z
        SLD walka o stołek dla partyjnego kolegi - nie kryje oburzenia Szumin. -
        Najwyraźniej znów chcą wcisnąć do rady jakiegoś swojego kolegę.

        Urząd Marszałkowski twierdzi, że postępuje zgodnie z przepisami.

        - Według nas wyrok sądu oznacza, że nieważne jest także głosowanie, a nie
        jedynie uchwała - twierdzi Stanisław Kalina, dyrektor biura prawnego Urzędu
        Marszałkowskiego.

        - A czy urzędowi nie jest głupio, że sąd wykazał, że nie potraficie policzyć do
        pięciu? - spytaliśmy urzędnika.

        - To robili młodzi ludzie, było dużo papierów, pogubili się - odpowiedział
        Stanisław Kalina.

        - Ale kiedy ekolodzy zwrócili na błąd uwagę, upieraliście się, że nie mają
        racji.

        - Nie kontrolowałem obliczeń. Wierzyłem urzędnikom, że wszystko jest OK. -
        odparł Stanisław Kalina.

        Członek Rady Nadzorczej funduszu zarabia miesięcznie około 2,5 tys. zł. Rada
        sprawuje nadzór nad funduszem, którego roczny budżet to około 150 mln zł.
        • Gość: weru Re: Norbert a co ze sprawą Jakuba Szumina ?.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 21:14
          > - Według nas wyrok sądu oznacza, że nieważne jest także głosowanie, a nie
          > jedynie uchwała - twierdzi Stanisław Kalina, dyrektor biura prawnego Urzędu
          > Marszałkowskiego

          Ten sam Kalina wspiera teraz zarząd z PO. Bardzo dzielnie i wiernie wspiera...
          Nic się nie zmienmiło.
          • wladekr Re: Norbert a co ze sprawą Jakuba Szumina ?.. 13.06.07, 22:25
            Córunia pana doktora kierowniczy u Krzystka... A mawiają, że ma dyrektorzyć...
    • Gość: Zbędny Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 21:18
      Niestety ale w każdej partii jest mniejszy czy większy ale taki sam familijny
      gnój. Jak w każdej to może po prostu My tacy jesteśmy.
      • Gość: votumdupum Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: 83.168.106.* 13.06.07, 22:07
        Wielki chlew,a w nim, jak mówi Korwin Mikke : koryto to same, tylko świnie się zmieniają.
        • Gość: Stary Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: *.chello.pl 13.06.07, 23:16
          Podziwiam Pana Norberta za odwagę dotykania istotnych mechanizmów
          funkcjonowania polskiej administracji na tutejszej ziemi.
          Z jednej strony postkomuniści ze swoim tradycyjnym szambem personalnym a z
          drugiej młode platfusy niezdolne mentalnie do realizowania innych standardów
          niż te postkomunistyczne i typowo polskie.

          Panie Norbercie - życzę wytrwałości!
          • elly666 gonic na wszystkie sposoby czerwone gnidy !!! 14.06.07, 05:49
            Żadnemu nie wierzę z lewicy. Wszyscy są upaprani w różne kombinacje, interesy.
            Przekręty szły. Moja sitwa miała Polskę w dupie.
            Józef O., wrzesień 2006
            • elly666 mamuska porostawiala kanapki, ustawila butelki z n 14.06.07, 05:52
              apojami i za taka to "ciezka prace " kasuje kilka tysiaczkow na reke.

              cwaniactwo SLd owskich gnojkow nie zna granic.
    • cezas74 Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 06:38
      "...kiedy się zatrudniałam, Jędrzej był jeszcze studentem. Na co on mógł mieć
      wtedy wpływ? - pyta Jolanta Fac-Wijas."
      Czy to prawda? Tak, Pan Wijas kiedy zatrudniano Jego matkę był studentem.
      Był studentem także w 1999, kiedy zasiadł w Radzie Programowej Polskiego Radia
      Szczecin.
      Ja pamietam tylko, że Pan Wijas chodził i do Kęsika, i do Napieralskiego i do
      Piechoty szukając pracy dla swej matki. I to jest prawda. Pani Fac - Wijas ma
      pracę, ponieważ jej syn ( jako student ) wychodził ją u swych czerwonych
      protektorów.
      I na koniec do Pani Wijas - może pani mówić co chce ale ludzie prawdę i tak
      znają.
      • Gość: as Re:o co tyle hałasu że Norbi próbuje zaoszczędzić IP: 85.219.206.* 14.06.07, 07:50
      • z00ropa Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 07:57
        spoko, tylko nikt nie mowi o tym, że w tymże 1999 roku zginął tata Wijas i
        rodzina stała przed widmem śmierci głodowej. To się nazywa chrześcijańskie
        współczucie pampresów.
        • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:03
          spoko, tylko nikt nie mówi, że Pan Wijas pracował w agecji ochrony jako
          ochroniarz. Poczatkowo pilnował budowy na 5 Lipca a póxniej doszedł do wniosku,
          ze ma zbyt daleko i pracował jako ochroniarz na Bazie Transportu Zakładów
          Mięsnych Agryf ( facet, który tam pracował został zwolniony a miał na
          ytrzymaniu 2 dzieci i żonę . Nikt tez nie mówi, zę pracując tam 24 godziny
          szedł spać o 21 bo nastepnego dnia mial zajecia na uczelni a inni dygali za
          niego, nikt tego nie mówi
          • z00ropa Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:05
            cezas74 napisał:

            > spoko, tylko nikt nie mówi, że Pan Wijas pracował w agecji ochrony jako
            > ochroniarz. Poczatkowo pilnował budowy na 5 Lipca a póxniej doszedł do
            wniosku,
            >
            > ze ma zbyt daleko i pracował jako ochroniarz na Bazie Transportu Zakładów
            > Mięsnych Agryf ( facet, który tam pracował został zwolniony a miał na
            > ytrzymaniu 2 dzieci i żonę . Nikt tez nie mówi, zę pracując tam 24 godziny
            > szedł spać o 21 bo nastepnego dnia mial zajecia na uczelni a inni dygali za
            > niego, nikt tego nie mówi

            wijas junior miał na utrzymaniu bezrobotną mamę i nieletnią siostre.
            • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:09
              > wijas junior miał na utrzymaniu bezrobotną mamę i nieletnią siostre.
              Bardzo proszę wyjaśnij mi pacanowi jakie znaczenie w tej sprawie jest podana
              przez Ciebie, powyżej zacytowana informacja
              • gazeciarz30 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:17
                Komusze płacze i biadolenie.
                Podnieś krzyk, narobić dymu - "NASZYCH BIJĄ". Jakie to dla nich typowe.

                A argumentacja: SLD to partia apolitycznych fachowców.
              • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:29
                Myślę, że z00ropa wzięła przykład od niego:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=11403329&a=11414181
            • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:16
              "wijas junior miał na utrzymaniu bezrobotną mamę i nieletnią siostre"
              A co ma piernik do wiatraka? Czy jezeli strace prace to LiD załatwi mi jakąś
              prace - będe miał na utrzymaniu niepracującą żonę i dziecko? Watpię...
              A co powiesz ludziom, którzy nie mają pracy izyją z kwot poniżej minimum
              socjalnego?
              Kazdy ma kogoś na utrzymaniu nawet Ty...
            • Gość: Zbędny zOOropa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:40
              Dlaczego nie chcesz odpowiedziec na pytanie ?
              • z00ropa Re: zOOropa 14.06.07, 16:52
                bo mnie nie było na necie. W przeciwieństwie do was, mój dzień jest bardzo
                napięty i nie zawsze mam czas siąść choćby na chwile. Pacanku, ma to ogromne
                znaczenie. Skoro dla ciebie śmierć żywiciela rodziny jest niczym istotnym, to
                ja ci gratuluje. Nie znasz tej rodziny, nie wiesz, co się działo w 1999 roku,
                wiec sie nie odzywaj.
          • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:15
            Przypomnę, iż Agencja Ochrony była prywatną firmą i ch..j ci do tego jak
            właściciel sobie z nią poczynał. W firmie starego zatrudniliśmy córkę kolegi i
            ona robi nam kawę i do sklepu po piwo skoczy na fajrant.
            • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:33
              Nie mówię o tym konkretnym przypadku. Nieprawdą jest jednak, że jak radnego,
              członka rodziny radnego zatrudnia prywatna firma to ch...mi do tego. To zależy
              czy ta firma robi czy nie robi interesy z miastem. Proste ?
              • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:44
                Co Ty pitolisz Galoty? W 1999 r. Wijas był żakiem, a nie radnym. Znajomy
                zatrudnił go w swojej firmie, bo zginął mu ojciec na morzu. Chodziło o to, żeby
                rodzinę ratować i żeby Jędrek mógł studia skończyć. Wy to nazywacie "Układ", a
                my przyjaźń. Jeśli Cię Kaczory z torbami puszczą, to Cię zatrudnię u starego.
                Będziesz robił kawę i po piwo do sklepu biegał. Proste?
                • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:52
                  Walnij się łbem w biurko a może Ci emocje opadną.
                  Mnie Kaczory z torbami nie puszczą bo nie żyję z budżetu w żadnej znanej formie.


                  • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:01
                    JA jestem luźny jak stare galoty;) Żadnych emocji:) W odróżnieniu od Ciebie:)))
                • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:54
                  Był studentem w 1999, kiedy zasiadł w Radzie Programowej Polskiego Radia
                  Szczecin ( Pan Wijas urodził się w 1977 ), czyli w momencie wejścia do Rady
                  liczył 22 lata. czy byl do tego przygotowany? Wątpie, po prostu partyjny układ
                  lewicy. Masz rację, Dariusz D. zatrudnił go by ratować jego rodzinę ale kosztem
                  faceta, który miał na utrzymaniu żonę i 2 dzieci. Czy to jest sprzeczne z
                  prawem ? Nie. Moralnie naganne? Tak. I wie o tym też Pan Wijas - nigdzie nie
                  widzialem by przyznawał się do pracy w Agencji Ochrony w przeciwieństwie do
                  swojego kolegi Kęsika
                  • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:05
                    Nic nie wiem o tym by D. kogoś zwolnił by Jędrka zatrudnić. Rozwiń temat;)
                    • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:16
                      Pan Wijas został zatrudniony jako ochroniarz w przebudowywanej kamienicy na 5
                      Lipca. Ale po pewnym czasie stwierdził, że mu to nie pasuje bo:
                      1. pełno kurzu i brudu ( wiadomo budowa )
                      2. ma za daleko i musi wydawać na bilety MZK
                      Wówczas to Dariusz D. ( notabene kolega Jacka 0 zwolnił Krzysztofa Jaro.......,
                      tez członka SLD tylko innnego koła niz koło Ochrona, a w jego miejsce zatrudnił
                      Pana Wijasa, który tym sposobem został ochroniarzem Bazy Transportu ZM AGRYF.
                      W/w bardzo sobie chwalił - mógł dojeżdzać do pracy rowerem a kładł się spać o
                      21 by wstać po 6 rano ( tryb pracy 24/48 ). Na uwagi kolegów, ze w pracy się
                      niespimówił, ze ma rano zajęcia i że to jest uzgodnione z Darkiem D. ( szefem
                      firmy ochroniajacej )
                      Facet, który został zwolniony, by Pan Wijas mógł pracować przez pół roku był na
                      bezrobociu, utrzymując z pomocy państwa siebie, żonę i 2 dzieci. Jednocześnie
                      robił licencję pracownika ochrony II stopnia i po jej zdobyciu zatrudnił się w
                      Alkonie
                      • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:30
                        No i wszystko skończyło się happy endem:)A tak powaznie, to nie znam powodu
                        zwolnienia kol. Krzysztofa. I ty zapewne też tych powodów nie znasz.
                  • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:05
                    I co ma do tego Kęsik??:)))
                    • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:20
                      Szacunek dla Pana Piotra Kesika, który miał odwagę przyznać się do tego, że
                      pracował jako ochroniasz. W przeciwieństwie do Pana Wijasa..
                      Panie Piotrze - szacunek
            • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:36
              Mylisz się. Warunkiem otrzymywania wypłaty w terminie określonym w umowie była
              przynależność do SLD. W ten sposób powstało koło SLD "Ochrona" później znane
              jako koło SLD nr 21. A skoro powstało już takie koło, to członkowie -
              towarzysze obstawiali imprezy partyjne za frico. Jak to tłumaczył właściciel
              firmy - było to w ramach "czynu partyjnego". W ten sposób ochroniarze za darmo
              zabezpieczali miedzy innymi Slesha.
              Na skargi zgłaszane do wojewódzkiego sądu partyjnego nie było odpowiedzi. Tak
              samo odpowiedzi nie udzielami panowie Napieralski, Fydrych czy Wijas.
              • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:38
                :-)) Klasyka a najgorsze jest to, że xyz śmie jeszcze twierdzić, że jak
                prywatna firma to ch... nam do tego.
                • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:57
                  Oczywiście Galotku:) Nadal to podtrzymuję.
              • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 08:51
                Nadal nie widzę związku z pieniędzmi publicznymi. Nadal firma kolegi D. była
                firmą prywatną. Nadal uważam, że pan D. mógł powierzyć Jędrzejowi taki zakres
                obowiązków jaki mu się podobał.
                • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 08:58
                  Ty nie widzisz, ja widzę (nie mam zdania w tym konkretnym przypadku) i nie
                  gorączkuj się. Mamy inne zdanie. Ciekawe jakie mają inni ?
                • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:01
                  A powiedz mi jak to rozpatrujesz, ze w jego firmie pracowało dwóch przyszłych
                  radnych?
                  A pieniądze publiczne? Firma Dariusza D. ochraniała takie obiekty publiczne jak:
                  ZUS i MTS. A kto stał wtedy na czele ZUS-u? Czy nie Pan Tadeusz D. członek SLD?
                  A MTS - czy tam większość głosów nie miało miasto kontolowane wówczas przez SLD?
                  Czy nie uważasz, że styk pieniedzy publicznych i firm, które z nich czerpią
                  korzyści dzieki znajomością partyjnym nie jest "układem". Trzeba mieć odwagę i
                  się przyznac
                  • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:07
                    To jest przyjażń jak pisze xyz i koleżeńska pomoc.
                    Film "Ojciec Chrzestny" traktuje o podobnej tylko ojcowskiej pomocy (z
                    wzajemnością zresztą) :-)
                    Pędził taki koleś z prywatnej firmy , całował w pierścień Ojca Chrzestnego,
                    mówił w czym ma problem, następnie dostawał listę koleżeńskich przysłóg.
                    Obdarowani zapieprzali póżniej za darmochę w polityce, jak się sprawdzili to
                    szli na radnych itd itd
                    Mało tego ! Ten mechanizm wcale nie dotyczy tylko SLD !
                    W każdym razie nie jest ch... (cyt z xyz) dla nas czy taki pracuje w prywatnej
                    firmie czy nie pracuje.
                    Co do Pana Tadeusza D. w ZUS to jest to arcyzabawne, że On tam jeszcze siedzi.
                    • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:21
                      To jest włąśnie problem. PiSdzielce i ich zausznicy tak widzą wszystko.
                      Dzierlatka, która parzy nam kawę dostanie jedną przysługę do wykonania: Ma
                      usunąć z forum jednego paranoika. I tak jest zbędny...;)

                      A Tadek to teraz koalicjant Twoich PiSdzielców. Zrzeszył sie w Samejbronie:)))
                    • Gość: Doradca Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 10:26
                      Tak było i będzie. Śmieszny jesteś widząc to zjawisko całowania w rękę Tutti di
                      Cappo tylko w SLD. Czy Ty myślisz, że dzisiaj nie ma wizyt a wręcz wycieczek do
                      Taty Chrzestnego Joachima, czy Nitrasa. Nie patrz na dane zjawisko tylko z
                      jednej strony co często innym zarzucasz.
                  • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:13
                    > A powiedz mi jak to rozpatrujesz, ze w jego firmie pracowało dwóch przyszłych
                    > radnych?

                    Zadzwonię do D. przed losowaniem Totka. Może cyferki podpowie, taki jasnowidz:))

                    A pieniądze publiczne? Firma Dariusza D. ochraniała takie obiekty publiczne jak
                    > :
                    > ZUS i MTS. A kto stał wtedy na czele ZUS-u? Czy nie Pan Tadeusz D. członek
                    SLD?
                    > A MTS - czy tam większość głosów nie miało miasto kontolowane wówczas przez
                    SLD
                    > ?
                    > Czy nie uważasz, że styk pieniedzy publicznych i firm, które z nich czerpią
                    > korzyści dzieki znajomością partyjnym nie jest "układem". Trzeba mieć odwagę
                    i
                    > się przyznac


                    W 1999 r. obowiązywała już ustawa o zamówieniach publicznych. D. wygrał
                    przetargi. Jeśli masz wiedzę, że coś było nie tak, to biegusiem na Stoisława.
                    Bo jesli było w porządku wszystko, a tak myślę, to ch..j ci do tego kogo sobie
                    D. zatrudniał. Członkowie SLD mają prawo być prezesami ZUS, mieć firmy
                    ochroniarskie i wygrywać w przetargach. Trzeba mieć odwagę i to przyznać.
                    • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 09:21
                      >Członkowie SLD mają prawo być prezesami ZUS, mieć firmy
                      >ochroniarskie i wygrywać w przetargach. Trzeba mieć odwagę i to przyznać.
                      :-)))
                      Udajesz zagoniony do kata :-)
                      • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:54
                        Ja rozumiem Galotku, że dla Ciebie każdy kto z SLD, powinien być bezrobotny.
                        ZUSowskie stołki przeznaczone są wyłacznie dla PiSdzielców.
                        • Gość: popik Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: 195.28.182.* 14.06.07, 11:16
                          xyz-xyz napisał:

                          > Ja rozumiem Galotku, że dla Ciebie każdy kto z SLD, powinien być bezrobotny

                          a zamiast tego komuchy są zatrudniani w prywatnych firmach
                          • rewers10 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 12:50
                            > a zamiast tego komuchy są zatrudniani w prywatnych firmach

                            ciekawe kto zatrudni popisowców, kiedy stracą władzę ?
                            • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 12:54
                              Ćniam gdze będą pracowali POPiSowcy czy bolszewicy aby nie po znajomości
                              partyjniackiej. Żałuję tylko, że tak jest jak jest.
                              Zdecydowanie odrózniam zatrudnionego aktywistę partyjnego Wijasa, który jako
                              młodzieniec dostał stołek z nienormowanym czasem (zapewne) pracy aby mógł na
                              nasz koszt chodzić na zebrania partyjniackie od wieloletniej i doświadczonej
                              pracownicy tejże samej instytucji, która tam wcześniej stanowczo pracowała
                              jeszcze zanim syn zaczął bawić się w politykę. Jest różnica ?
                              • rewers10 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 13:02
                                Jest różnica ?


                                jest , pani jest matką radnego z PO :)
                                • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 13:04
                                  Jest ale inną różnicę miałem na myśli i sądzę , że jest ona oczywista.
                                  • rewers10 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 13:08
                                    Gość portalu: Zbędny napisał(a):

                                    > Jest ale inną różnicę miałem na myśli i sądzę , że jest ona oczywista.

                                    tak się dziwnie składa,że wielu członków rodzin związanych z politykami SLD też
                                    pracowało zanim ktoś z ich rodziny został politykiem i byli fachowcami, jednak
                                    PO nie przeszkadzało to w wywaleniu ich

                                    ale oczywiście nikt nam nie wmówi ,że czarne jest czarne :)
                                    • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 13:11
                                      W takich przypadkach, o których piszesz nie odzywam się bo przecież czarne jest
                                      czarne. Mowa o innych przypadkach.
                        • Gość: Zbędny Re: Czy Wijas miał wpływ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 12:45
                          >Ja rozumiem Galotku, że dla Ciebie każdy kto z SLD, powinien być bezrobotny.
                          Dawałem wielokrotnie dowody, że tak nie jest. Teraz w wątku o Andrzeju R.
                          poparłem ich starania o grunt pod garażowcem Galaxy a mam świadomość o jakich
                          powiązaniach w sensie politycznym nie. Więc nie wmawiaj mi xyz cech, który nie
                          posiadam ale Ty zdecydowanie tak.
                          Mowa jest o nepotyżmie.

                    • cezas74 Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:30
                      Zadzwoń szybko, bo tam pracował też obecny poseł.
                      Co do pana Drabika to go podziwiam - zaczynał od szeregowego pracownika by
                      zostać dyrektorem
                      Przetargi na ochronę mozna urzadzić tak by wygrała okreslona firma ( patrz
                      przetarg na ochronę i spór między Agencjami Fort i Alkon )
                      A co powiesz na to, żę z ZUS-u w Stargardzie Szcz. zniknął w nocy ochroniarz,
                      który poszedł do swojej dzieczyny na imieniny. Zastepca kierownika rano wybijał
                      szybę by wejść do ZUS-u i nie znalazł pracownika firmy Dariusza D.
                      Myślisz, ze firma była posunięta - nie. Wszystko było cacy załatwione.
                      • xyz-xyz Re: Czy Wijas miał wpływ...? 14.06.07, 09:55
                        Widzę, że kolega z branży:) Może sam zainteresowany?;)
    • Gość: piotr Re: do cezasa IP: *.chello.pl 14.06.07, 09:35
      Tu nie ma co podziwiać owego Drabika, został Dyrektorem bo był naznaczony przez
      partię, takich zdolnych jak on tam w zus siedzi całe morze. A co do tego
      Drabika, poznaj go naprawdę to twój podziw zblednie.
      • cezas74 Re: do cezasa 14.06.07, 09:39
        Masz może rację - zaczął od szeregowego pracownika i został dyrektorem i to
        wlaśnie nazywasz naznaczeniem na partię.
        Ja naznaczeniem przez partię na stanowisko czy urząd nazywam wybór osoby która
        nie ma ani wykształcenia odpowiedniego do tej funkcji ani doswiadczenia
        zawodowego tylko przynależność do odpowiedniej partii.
    • andreas.007 ze złem walczy sie złem 14.06.07, 13:04
      widac teraz, jak wielu powiazanych było na róznych wymyslnych stanowiskach,
      a przeciez upartyjnionych nie ma tak wielu... ale urzedy były poobsadzane!
      Powtarzam partie traktuja urzedy i spółki miejskie czy rady,
      jak łupy powyborcze!

      Natomiast teraz inna opcja stara sie powycinac "chwasty"
      i zasadzic swoje piekne kwiatki, ale jak wiemy
      alergie bywaja na rózne roslinki... ;)
    • Gość: Franciszek Sidorcz Polityczna familiada już w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 13:10
      Mnie, jako byłego działacza Solidarności (więzionego w stanie wojennym, ze
      statusem osoby pokrzywdzonej) SLD zwolniło z pracy w Agencji Mienia Wojskowego
      OT Szczecin. Pretekstem były zmiany organizacyjne na moim stanowisku
      specjalisty. Zaraz po wypowiedzeniu umowy zatrudniono na moje miejsce dwie
      osoby z przynależnością do SLD. Do dzisiaj toczy się sprawa w Okręgowym Sądzie
      Pracy w Szczecinie tym razem o rentę i odszkodowanie(pierwszą wygrałem po
      czterech latach procesu). Zwolnienia z pracy mnie, byłego dyrektora i jeszcze
      jednej osoby - nastąpiły z chwilą zatrudnienia przez prezesa AMW na stanowisko
      zastępcy dyrektora Jerzego Kochańskiego członka SLD (wcześniej członka PZPR i
      funkcyjnego wysoko postawionego pracownika Komitetu Wojewódzkiego PZPR w
      Szczecinie). Pan Kochański do dzisiaj pracuje w OT AMW. W chwili zmiany ekipy
      rządzącej zrezygnował on z członkowstwa w SLD. W trakcie zeznań w mojej
      sprawie, były poseł na Sejm RP z ramienia SLD Wojciech Długoborski, zeznał, że
      moje nazwisko i innych zwolnionych z AMW padało w kręgach SLD celem zwolnienia
      z pracy. W dniu 5.06.2007 r. był przesłuchiwany w Sądzie były prezes AMW Jerzy
      Rasilewicz, który podpisał moje dwa wypowiedzenia (raz mnie zwolnił z pracy w
      maju 2002 r. a drugi raz mnie zwolnił już zwolnionego w listopadzie 2002 r.).
      Przed wejściem na salę rozpraw stwierdził, że otrzymałem "wilczy bilet" a już
      na sali rozpraw nic nie pamiętał. Mam 54 lat. Sytuacja, w jakiej się znalazłem
      spowodowała nawet moją bezdomność, z której wyszedłem poprzez własne działania
      i upór. Kosztowało mnie to pogorszeniem stanu zdrowia. Jako były związkowiec
      twierdzę, że manipulacje partyjne poprzez zwalnianie ludzi z pracy, są czymś
      bardzo podłym i wykraczającym poza prawo i cywilizację. Polski nie wolno
      dzielić. Dlatego też partie nie przestrzegające ustawy zasadniczej, jaką jest
      Konstytucja RP oraz innych praw gwarantowanych każdemu - powinny być
      delegalizowane. Partia SLD winna być delegalizowana z urzędu z uwagi na fakt
      otaczania się ludźmi z byłej PZPR. Szkoda tylko tych młodych ludzi, którzy w
      tej partii mają skanowane mózgi i nie widzą, że ulegają starej metodzie
      manipulacji przez starych "wyjadaczy" PZPR, którzy przechodzili specjalne
      szkolenia z ideologii po to, aby ogłupiać Naród Polski. Wracając do tej Pani
      przypadku, zastanawiam się, dlaczego w mojej sprawie nikt nie zrobił takiego
      rozgłosu medialnego?
      Z wyrazami szacunku
      Franciszek Sidorczuk
      ul. Dworcowa 6/1
      74-510 Trzcińsko-Zdrój
      franeksidor@o2.pl
      • Gość: popik Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: 195.28.182.* 14.06.07, 13:13
        Zwolnienia z pracy mnie, byłego dyrektora i jeszcze
        > jednej osoby - nastąpiły z chwilą zatrudnienia przez prezesa AMW na stanowisko
        > zastępcy dyrektora Jerzego Kochańskiego członka SLD (wcześniej członka PZPR i
        > funkcyjnego wysoko postawionego pracownika Komitetu Wojewódzkiego PZPR w
        > Szczecinie). Pan Kochański do dzisiaj pracuje w OT AMW. W chwili zmiany ekipy
        > rządzącej zrezygnował on z członkowstwa w SLD.

        za to jego żona dalej jest nieformalnym zastępcą w MOPR i wspiera ją ekipa Krzystka
        • rewers10 Re: Polityczna familiada już w sądzie 15.06.07, 12:22
          Gość portalu: popik napisał(a):

          > Zwolnienia z pracy mnie, byłego dyrektora i jeszcze
          > > jednej osoby - nastąpiły z chwilą zatrudnienia przez prezesa AMW na stano
          > wisko
          > > zastępcy dyrektora Jerzego Kochańskiego członka SLD (wcześniej członka PZ
          > PR i
          > > funkcyjnego wysoko postawionego pracownika Komitetu Wojewódzkiego PZPR w
          > > Szczecinie). Pan Kochański do dzisiaj pracuje w OT AMW. W chwili zmiany e
          > kipy
          > > rządzącej zrezygnował on z członkowstwa w SLD.
          >
          > za to jego żona dalej jest nieformalnym zastępcą w MOPR i wspiera ją ekipa Krzy
          > stka

          przecież poparła chyba Krzystka w wyborach
      • balaszowiec Re: Polityczna familiada już w sądzie 15.06.07, 21:55
        A co to znaczy "BYŁY DZIAŁACZ SOILIDARNOŚCI" ... jakaś boska postać czy co ...?
        Coś Pan Panie były działaczu grubo pomyliłeś fakty, bo wypieprz..ł Pana
        poprzedni dyrcio o nazwisku coś z tańca ludowego...
        Ale niedługo PiS wprowadzi ustawę, która uczyni Pana być może kombatantem -
        więc .. głowa do góry - taaaaaakim działaczom kombatantom powinno być jak w
        maśle!:)))
    • Gość: a. Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: *.chello.pl 14.06.07, 18:14
      czy wijas nie pozwal aby luczaka (po) do sadu? jeszcze przed wyborami? i czy
      stanowisko luczaka nie jest zagrozone? a pani fac-wijas i sam wijas (stracil
      stanowisko w ksiaznicy podleglej marszalkowi) nie sa teraz za to gnebieni?
      gazeta o tym wie, ale jakos nie pisze...a mama marcinkiewicza stanowisko i tak
      dostala...
    • Gość: krych Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: *.chello.pl 14.06.07, 18:16
      WIJAS JUZ NIE JEST DYREKTOREM W KSIAZNICY!!!
      • Gość: Ciekawski Re: Polityczna familiada już w sądzie IP: *.chello.pl 14.06.07, 21:23
        A co na to towarzysz Krzywicki?
        Ciągłość została przerwana?
        Czy Bąbel podoła?
        Rodzą się same pytanka ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka