Dodaj do ulubionych

watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta

15.06.07, 12:46
literackie, natürlich :)

----
Stargardczaninie, ujawnij je i Ty!!!
Obserwuj wątek
    • kaarinka Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 15.06.07, 15:42
      A buka ujawnia swe talenta językowe:)
      • buka007 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 15.06.07, 18:57
        kaarinka napisała:

        > A buka ujawnia swe talenta językowe:)

        ach, to juz nie pierwszy raz ujawnia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=238&w=62214872&a=62278433
    • buka007 pisarka 16.06.07, 19:42
      tak a propos talentów literackich, to przypomniało mi się, ze pod Stargardem
      mieszkała (i tworzyła) autorka ksiazek dla dzieci, ale zabijcie mnie nie
      pamiętam jak sie nazywała, coś na G?? Moze ktoś pamięta??
      ..ale jest szansa, ze jeszcze dzisiaj mi się przypomni...
      • qamyczeq Joanna Kulmowa 19.06.07, 18:46
        jeśli ją miałaś na myśli, mieszkała w Strumianach, a teraz już w Warszawie. Mam
        nawet jej autograf w książeczce dla dzieci:)
        • buka007 Re: Joanna Kulmowa 19.06.07, 18:59
          qamyczqu, własnie ją miałam na mysli... wiedziałam, ze się na -owa konczy i ze
          ma na imie tak samo jak ja, ale nie mogłam sobie za skarby swiata przypomniec,
          dobrze, ze napisałas, bo bym chyba juz zfariofała od tego myslenia :)
          ciekawe czemu się wyprowadziła ???
    • debest3 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 16.06.07, 21:00
      och nie jestem godzien takiego zaszczytu aby przed takim audytorium swoje nikłe
      talenta ujawniać
      • buka007 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 16.06.07, 21:01
        sam chciałes, to teraz ujawniaj..
    • debest3 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 16.06.07, 21:58
      proszę bardzo ,dla ciebie wszystko
      witam wszystkich kochane forumowicze,to ja, przez jednych ulubiony a
      przez innych mniej, trochę błazen a trochę smutas czyli debest we własnej osobie,
      musze sie z wami podzielić relacją ,jak wygląda życie człowieka
      niezinformatyzowanego zwanego w skrócie bezneciakiem czy interbrakiem jak kto
      woli,no cóż technika nie jest doskonała,ale czyż w dobie notorycznego braku
      prądu jakim był bez wątpienia stan wojenny nie zaowocowało to wyżem
      demograficznym,czyli wychodzi na to ze nie ma tego złego co
      by....itd.itd.natura zawsze to jakoś rekompensuje,jak ktoś jest niewidomy to
      lepiej słyszy,jak ktoś jest głuchy to ma wyostrzony dotyk,jak jest brzydki to
      jest bardziej inteligentny no i na koniec jak ktoś ma lewą nogę krótszą to
      prawą ma dłuższą ,czyli jest zawsze jakas rekompensata,no ale dość tych
      przydługich wstępów,do rzeczy,jestem szczęśliwym posiadaczem internetu
      radiowego, ma on liczne zalety,jedna z nich jest to że jak pierd....piorun to
      zaraz mam No connect,ale pan netowy zawsze to tłumaczy winą mojego kompka,ale
      o tym może w następnym odcinku ,oczywiście jak będziecie
      chcieli......dawno,dawno temu gdzies w odległej galaktyc.....eee zaraz to była
      jakaś inna historia,no dobra ,pierwszy dzien bez netu dłuzył mi sie okropnie
      ,ale cóż nie samym netem człowiek żyje myślę sobie,mam przeciez telewizor
      ,ksiązki,co wybrać?no tak trzeba rzucić monetą i tu z przerażeniem stwierdzam
      ze nie mam drobnych,kurna moze banknotem sie uda,no to siup go w górę i patrzę
      jak frunie,frunie ,frunie i............zafrunął za narożnik,cholera pół
      godziny straciłem żeby go z pod tego grzmota wyciągnąć,a drugie pół
      odpoczywałem,no ale trochę czasu zleciało,dobra jednak obejrzę telewizor,biorę
      program do ręki i.......znów jest okazja do zabicia czasu,urządzam z córką
      teleturniej pt."Którego filmu nie widziałem już 50 razy?" no trzeba przyznać
      ze nam to trochę zajęło w końcu po pokreśleniu wszystkich stron,wyszło że
      najbardziej to by nam "Przygody kota Filemona"pasowały,dobre bo bez agresji i
      przesłanie zawiera tylko nie wiem dlaczego po pięciu minutach poczułem jakiś
      łokiec w żebrach i usłyszałem okrzyk "Tata nie śpij!!!",dobran nasza myśle,juz
      coraz blizej do konca dnia,trzeba coś robić,postanowiłem naprawić parę rzeczy
      na których naprawę nie miałem ostatnio czasu,idę i patrzę,na pierwszy
      ogień,poszedł rower córki gdzie pękła osłona od łańcucha,no z tym poradziłem
      sobie stosunkowo szybko,uznałem że po kiego jej jakaś osłona,ja jeździłem bez
      ,powiedziałem jej tylko że ma krótkie spodnie zakładać i zdemontowałem ją do
      konca,noooooo jak mi tak dobrze idzie to chciałem jeszcze czajnik elektryczny
      naprawić w którym włacznik sie zacinał,ale córka nie dała bo mówi ze ona lubi
      czasem ciepłą herbatę wypić,a zimnej coli ciągle nie ma ochoty popijać a
      pewnie tym by sie skonczyła moja naprawa,przyznałem jej w pewnym sensie
      rację,ale jakas tam mała zadra w sercu została, ze jak ona moze tak tatusiowi
      nie ufać,jak nie to nie,wezme sobie jakas gazete poczytam,widzę leży na półce
      u góry,chyba Auto Moto,no to sięgam i tu czekała mnie niewinna niespodzianka
      bo gazeta była przyciśnieta ksiażkami,które z hukiem zleciały na mój głupi
      łeb,guza mam do dzisiaj,cholera odechciało mi sie czytania,ale z tej okazji
      wziąłem sie za jakaś wydziwną kolację,mam czas co mi szkodzi ,pobawię
      sie,mówię do swojej pociechy ,co by chciała skonsumować a ona do mnie
      bezczelnie czy mam kartę dań?co za czarna niewdzięczność,ale po chwili
      odpowiada że mogą być tosty,dobra walę po pieczarki ser i wędlinę,ludzie nie
      ma wędliny,pytam czy moga być bez,a ta bezczelna smarkula mówi ze to juz nie
      bedą tosty tylko zapiekanki,no i kij mu w oko mówię,niech będą zapiekanki,ale
      z tego zdenerwowania oparzyłem sobie o toster łapę,kurna,moze jakoś dożyję do
      końca tego dnia,musze sie pilnować,jakoś sie udało pasibrzucha nakarmić i przeżyć
      no i patrzcie bez netu ,guz na łbie,poparzona łapa,utrata zaufania córki w
      fachowość taty a juz takiego drobiazgu ze moje tabletki wpadły mi do kibla to
      juz nie bede wspominał,to na razie tyle,bo na raz za długo,a poza tym nie bede
      was zanudzał ........a inne dni były równie ciekawe.....
      • buka007 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 16.06.07, 22:20
        fajnie, no nie??
        :)
        • niewidzialna_l Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 17.06.07, 08:16
          przeczytałam do połowy,,potem skoncze,cos wzrok mi sie popsuł ,a tam tyle
          literek do przeczytania.Wiem ,ze masz internet radiowy ,i ze jak puszczasz baki
          ,to cos ci sie w nim psuje.czyz nie?
          • debest3 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 17.06.07, 11:45
            niewidzialna_l napisała:

            > przeczytałam do połowy,,potem skoncze,cos wzrok mi sie popsuł ,a tam tyle
            > literek do przeczytania.Wiem ,ze masz internet radiowy ,i ze jak puszczasz baki
            > ,to cos ci sie w nim psuje.czyz nie?

            załóż jednak te okularki,dziecino
            • niewidzialna_l Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 18.06.07, 09:33
              czyszcze okularki i wracam do twojej opowiesci,a tak na marginesie,wzrok mi sie
              popsuł musze isc do okulisty.
              • niewidzialna_l Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 18.06.07, 09:45
                nie wiem ,czy teraz dobrze przeczytałam,ale z twojego tekstu wynika,ze rowerów
                naprawiac nie umiesz,nie mówiac juz nic o czajnikach i reszcie sprzetu
                domowego,idziesz na łatwize i dziecku do picia dajesz cole i zapychasz ja
                tostami .juz widze twoja córke za pare lat na twoim wikcie.POza tym straszna
                niezdara z ciebie ,co ci wybaczam.
                • violka30 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 18.06.07, 12:24
                  teraz to się chłopak załamie
                  • debest3 Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 18.06.07, 16:13
                    wbrew pozorom,córki nie karmie ciągle tostami,chociaż lepszy mój niz taki z
                    podejrzanej budy na ulicy,tosty miały być extra,a odnośnie reszty ktoś musi być
                    niezdarą żeby inni mogli na jego tle błyszczeć,eeee.........ty raczej chyba nie
                    błyszczysz bo masz na sobie jeszcze zdaje się kurz po remoncie
                    • niewidzialna_l Re: watek, w ktorym debest ujawnia swoje talenta 18.06.07, 18:59
                      oj tak ,zakurzona jestem bardzo i ciagle spie i jem.A co do niezdarstwa,to tez
                      tak mam ciagle na cos wpadam,w cos wale głowa ,jestem ciagle poobijana.Siniak na
                      siniaku.Moja Nata ma to c genetycznie po mnie,tez chodzi poobijana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka