Dodaj do ulubionych

Masoński traktat UE?

02.04.08, 13:32
(...)Jak wiemy, masoni, głupkowate pięknoduchy z Zachodniej Europy i inni
cwaniacy kombinują od wielu lat, jakby tu z Europy uczynić federalne państwo
na podobieństwo Stanów Zjednoczonych, chociaż właściwie trafniejsze byłoby tu
porównanie do Związku Radzieckiego. Rzecz w tym, że próbują uczynić to wbrew
woli większości mieszkańców Europy i jednocześnie chcą zachować pozory
legalizmu. Aby móc przystąpić do bardziej zdecydowanego montowania tego
lewiatana, potrzebują ustanowienia odpowiedniego aktu prawnego. Próba
narzucenia Unii Europejskiej konstytucji nie powiodła się dzięki sprzeciwowi
Holendrów i Francuzów, więc teraz próbują narzucić ją pod zmienioną nazwą jako
traktat reformujący, przy czym nauczeni przykrym doświadczeniem z konstytucją,
chcą tym razem pozbawić społeczeństwa krajów członkowskich Unii Europejskiej
prawa głosu w postaci referendum w sprawie przyjęcia traktatu. Chcą to
załatwić rękoma bardziej uległych wobec siebie parlamentów.
W tym wszystkim najbardziej zdumiewa mnie brak rozumu u tych, którzy popierają
głupią ideę budowy owego Związku Socjalistycznych Republik Europejskich. Po
raz kolejny potwierdza się tu stara prawda mówiąca, że historia uczy jednego,
a mianowicie tego, że nie uczy niczego. Rozsądni ludzie wiedzą, że każde
działanie na grupy ludzi wbrew ich woli spotyka się z oporem z ich strony.
Dziś opór jest słaby, niemal niezauważalny, ale tylko dlatego, że ludzie,
głównie mieszkańcy Zachodniej Europy, nie są świadomi, co ich naprawdę czeka.
Nietrudno przewidzieć, w jakim kierunku będzie to wszystko zmierzało. Zacznie
się od cenzury, która występuje obecnie pod postacią tak zwanej poprawności
politycznej, a skończy na ustanawianiu coraz liczniejszych praw zabraniających
mówienia i pisania tego i owego, jak to jest chociażby z tak zwanym kłamstwem
oświęcimskim (podważanie oficjalnej wersji holocaustu), w przypadku którego
już dziś można trafić do więzienia, jeśli głosi się poglądy niezgodne z
oficjalną wersją, czego na własnej skórze doświadczył znany brytyjski
publicysta i historyk David Irving, aresztowany i skazany w Austrii. Tych
stref tabu będzie przybywało, a wraz z tym będzie rosło niezadowolenie ludzi,
co z kolei będzie wymuszało dalsze ograniczanie swobód obywatelskich dla
zachowania spokoju. I tak ta pętla będzie się zaciskać.
Pomysł na zjednoczoną Europę nigdy nie powinien był wyjść poza pierwotny
zamiar stworzenia wspólnego rynku bez barier celnych i granic utrudniających
swobodny przepływ towarów i ludzi zamieszkujących kraje członkowskie. Taka
idea ma sens, ale nie tworzenie super-państwa będącego zlepkiem bardzo różnych
społeczności. Niestety, do koryta dorwali się socjaliści i popsuli niezły
pierwotny zamysł, zalewając kraje członkowskie Unii Europejskiej lawiną
nakazów i zakazów ograniczających swobody obywatelskie i gospodarcze, których
będzie nieustannie przybywało, aż w końcu Unia zawali się pod ich ciężarem. Co
będzie, gdy sytuacja gospodarcza przyszłego superpaństwa europejskiego zacznie
się pogarszać, gdy zacznie ono coraz bardziej przegrywać rywalizację
gospodarczą ze Stanami Zjednoczonymi i największymi azjatyckimi tygrysami,
Chinami i Indiami? Otóż, zacznie się szukanie winnych i wzajemne obwinianie. W
rezultacie ten europejski moloch rozpadnie się jak Związek Radziecki. Jestem
pewny, że to mające wkrótce powstać superpaństwo nawet nie przetrwa tyle, co
on. A kiedy się rozpadnie, to w Europie może powstać nie 27 państw w granicach
sprzed jego utworzenia, ale nawet 100 państewek utworzonych według kryteriów
plemiennych/ narodowościowych. Dlatego tak ważny jest precedens z serbską
Prowincją Autonomiczną Kosowo i Metochia. Jeśli rząd RP uzna jej
niepodległość, cóż wówczas stanie na przeszkodzie, aby podobną niepodległość
ogłosiły w przyszłości Kaszuby, Śląsk, Mazury, Podlasie etc. Niestety, sygnały
płynące ze strony rządzącej obecnie ekipy wskazują na to, że rząd RP uzna
niepodległość tej prowincji. Nie miałoby to miejsca, gdyby Polską rządzili
ludzie, którym bliższe są polskie interesy, a nie obce.

Uwagi prosimy kierować na adres: nexus@nexus.media.pl
Obserwuj wątek
    • anamar Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 13:43
      wiesz de-bilu...czasem aż się nie chce wierzyć,że ktoś może poważnie potraktować
      takie idiotyzmy.wzywasz do samodzielnego myślenia,więc postaraj się chociaż raz
      uczynić ten wysiłek...
      • the.bill1 Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 13:46
        anamar napisała:
        > wiesz de-bilu...czasem aż się nie chce wierzyć,że ktoś może poważnie potraktować
        > takie idiotyzmy.wzywasz do samodzielnego myślenia,więc postaraj się chociaż
        raz uczynić ten wysiłek...

        Jeśli coś jest napisane, to jedynie po to, by skłonić do refleksji.
        W momencie jak ktoś jej nie chce, albo obawia się, bo burzy jego wyobrażenia,
        odbiera rzecz napisaną jako wrogą.
        I wini za to jakąś osobę.

        Pozdrawiam serdecznie!
        • anamar Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 13:49
          gdy czytam twoje wpisy-pojawia się refleksja jak powyżej...
          • the.bill1 Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 13:57
            anamar napisała:
            > gdy czytam twoje wpisy-pojawia się refleksja jak powyżej...

            Twoja "refleksja" była w istocie atakiem na moją osobę. Nie była refleksją
            merytoryczną, dotyczącą tematu. Trudno z tym dyskutować, gdy ktoś niewybrednie
            potępia innego z pozycji przekonania o słuszności i wyższości swego
            świato-poglądu. To zaprzeczenie i szacunku i dialogu, a w szerszym kontekście
            jest to uderzenie w podstawę demokracji.
            Niezmiennie pozdrawiam! Wiosennie! :-)
            • Gość: Demo Re: MasoĹ?ski traktat UE? IP: 213.233.128.* 02.04.08, 16:59
              Brawo Bill! Rozjechales to szczekajace cos anamar w pieknym stylu, pozdra!
    • Gość: Vlad.H. Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 13:51
      Myslisz ze lepszym pomyslem byloby zjednoczenie Europy pod barwami Watykanu?
      • Gość: as Re: Hmmm IP: 85.219.206.* 02.04.08, 14:03
        jeżeli były właściciel nie będzie miał prawa domagać się własności
        od terażniejszych właścicieli to traktat jest w porządku .Wszystko
        inne przecietnego człowieka nie interesuje. Może za duzo regulacji w
        gospodarce jest ale coś za coś.No i byleby na fali niezadowolenia
        nie powstała jakaś LPR samoobrona bis które to jarek ze zbyszkiem
        tak skutecznie zatopili.
        • Gość: Vlad.H. Re: Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 14:11
          podaj podstawe prawna domagania sie wlasnosci (problem zwrotow dotyczyc bedzie
          wylacznie bylych obywateli Polski ktorzy zostali pozbawienia wlasnosci
          niezgodnie z obowiazujacym prawem - osoby nie posiadajace obywatelstwa Polskiego
          nie moga dochodzic zadnego odszkodowania bo Polska nie ma podstaw prawnych by
          nawet zajmowac sie takimi wnioskami)
          • Gość: as Re: Hmmm IP: 85.219.206.* 02.04.08, 14:48
            a czy nie będzie tak że jako obywatel europy bedzie mógł sie starać
            od jednego z państw europy np Polski tego co zostawił tu kiedyś.Taki
            obywatel europy w 45 cos tu zostawił i państwo przejeło to co on
            zostawił.Czy mieszkańcy poniemieckich kamienic moga czuc sie
            spokojnie, wszak teraz to my są jedna europa i jedni europejczycy tu
            mieszkali a drudzy europejczycy ich zastąpili w mieszkaniu.Tylko to
            mnie interesuje w traktacie . Pedały czy wyznanie religijne to kogo
            to obchodzi.
            • Gość: Vlad.H. Re: Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 15:39
              nie ma podstaw prawnych - te kwestie reguluje prawo dosc precyzyjnie - Polskie
              sady nie maja jurysdykcji nad obywatelami Niemiec i odwrotnie (wyjatki kiedy
              maja sa scisle okreslone) - wlasciwym adresatem pozwow jest rzad federalny.

              Poza tym zawsze Polska moze przyjac punkt widzenia (zgodny z prawem
              miedzynarodowym)ze pozostawiony majatek jest czescia naleznych Polsce reparacji
              wojennych.
              • Gość: as Re: Hmmm IP: 195.136.49.* 02.04.08, 19:56
                ale czy nie będzie sądu europejskiego . Zobacz co było z Eureko a jednak
                przegrywamy PZU dla Holendrów a nie tak miało być.
                • Gość: Vlad.H. Re: Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 21:26
                  nie porownuj tych dwoch spraw - to ze rzad AWS sprzedal za psie pieniadze PZU
                  Holendrom to jedno a reparacje wojenne to drugie... Na wojne wplywu nie mielismy
                  a na to komu sprzedajemy PZU jak najbardziej (zreszta to nie jedyna blyskotliwa
                  decyzja rzadu AWS i nie tylko AWS w ostatnich dziejach Polski - wysmiewany na
                  salonach Leper podawal przyklady gdy laczna suma za ktora sprzedano Polskie
                  banki nie przekroczylu kilku miliardow dolarow a wartosc oszczednosci obywateli
                  Polski zdeponowana w tym czasie w tych bankach to kilkanascie miliardow dolarow)
              • Gość: Plazzek Re: Hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 22:16
                Od kiedy mamy Sąd Najwyższy Europy, to jurysdykcja sądów krajowych
                staje się coraz mocniej ograniczona. Jak jeszcze przed traktatem
                unijnym Trybunał Europejski swoimi wyrokami faktycznie rozszerzał
                zakres prawa wspólnotowego, to co dopiero będzie, kiedy Unia stanie
                się faktem. Przypominam, że w Trybunale wciąż leżą wnioski
                Powiernictwa Pruskiego. Na razie nierozpatrzone, ale też i nie
                odrzucone z marszu... Poczekajmy.

                No i nie zawadzi wspomnieć, że własność rzecz święta w kręgu prawa
                rzymskiego. Niby teraz mamy nie-rzymski ustrój socjalistyczny, ale
                tym bardziej należy się obawiać, bo socjaliści są zdolni do użycia
                każdego prawa, przepisu czy wybiegu, jeśli tylko im będzie to na
                rękę.

                A to, że na na dźwięk słów Angela Merkel Sejm rozbrzmiał oklaskami,
                z kolei świadczy, że polskie władze nawet nie będą w stanie się
                przeciwstawić presji Niemiec. Dopiero będzie kupa śmiechu, jak się
                okaże, że obligacje rządu polskiego za ostatnie parę lat trzyma w
                dużym procencie Aniela...
                • Gość: Vlad.H. Re: Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 23:25
                  Byloby trudne decydowac o sprawach ktore zaistnialy przed istnienim prawa co
                  wiecej otwiera to droge Polsce do reparacji wojennych a tu obawiam sie ze tzw
                  Ziemie odzyskane moga nie wystarczyc na pokrycie Polskich roszczen - i Niemcy i
                  Europa doskonale zdaja sobie z tego sprawe... Rownie dobrze rodziny z Polski
                  moga skladac pozwy cywilne wobec rzadu fedrealnego Niemiec z zadaniem wyplaty
                  odszkodowan z tytulu smierci czlonkow rodzin.
                  • Gość: Plazzek Re: Hmmm IP: 195.72.91.* 03.04.08, 09:48
                    Tak, sprawa ewentualnych polskich indywidualnych oraz państwowych
                    roszczeń stanowi pewnien hamulec. Bardziej obawiałbym się naszego
                    długu w rękach niemieckich.
                  • Gość: as Re: Hmmm IP: *.devs.futuro.pl 03.04.08, 10:18
                    Z tego co pamietam polskie władze komunistyczne dostały jakieś
                    pieniądze od Niemiec , inna rzecz że nie przekazały do
                    indywidualnuch Polaków bo nie było własności.Chyba sie dopiero
                    przekonamy jak to bedzie w rzeczywistości zycie pokaże może
                    faktycznie uratuje nas ta ustawa co ją donek obiecał PIS-owi.Bo tak
                    myśląc realnie przecież PIS by nie upierał się po to by tracić
                    politycznie gdzie wszyscy grzmieli, powiedziałby traktat ok
                    prezydent negocjował ok po co byłoby im to.
                    • Gość: Vlad.H. Re: Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 13:14
                      zgadza sie, dostaly pieniadze ale w innych realiach prawnych - zlozenie pozwow
                      obywateli Niemieckich ktorzy nigdy nie byli obywatelami Polskimi o odszkodowania
                      za mienie spowoduje uniewaznienie wszystkich umow miedzynarodowych zwiazanych z
                      problemem reparacji wojennych - zwyczajnie i po prostu - w tym momencie Polska
                      ma otwarta droge by dochodzic odszkodowan zwiazanych z wojna. Szacowane w
                      pierwszej polowie lat 90 ubieglego wieku przez brytyjskich historykow
                      uzasadnione i bezsporne roszczenia Polski z tytulu zniszczen wywolanych II wojna
                      swiatowa opiewaly na kwote ok 13 - 16 tysiecy miliardow owczesnych marek
                      niemieckich - obecnie po uwzglednieniu infalcji ostroznie szacujac bylaby to
                      kwota ok 8 - 9 tysiecy miliardow euro - a to sa kwoty bezsporne i latwe do
                      udowodnienia w skrajnym wypadku mogloby sie okazac ze Niemcy staja sie bankrutem
                      w wyniku otwarcia sprawy roszczen.
                      Gdyby dodac do tego roszczenia indywidualne z tytulu strat i cierpienia
                      obywateli Polskich to mogloby sie okazac ze Niemcy stana sie krajem ozbawionym
                      jakiejkolwiek przyszlosci ekonomicznej - dlatego nie boje sie Niemieckich
                      roszczen co wiecej jesytem pewien ze Niemcy liczyc potrafia i nie bede
                      zainteresowani rozbrajaniem tej miny ktora moze je zniszczyc.
      • the.bill1 Re: Hmmm 02.04.08, 14:06
        Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):
        > Myslisz ze lepszym pomyslem byloby zjednoczenie Europy pod barwami Watykanu?

        Powtórzę raz jeszcze "Jeśli coś jest napisane, to jedynie po to, by skłonić do
        refleksji...."
        Czasem warto spojrzeć inaczej, zwłaszcza, gdy media lansują ideologiczna papkę,
        a nie informację.
        Twoje pytanie można rozszerzyć i zapytać. Po co integracja? Jaka integracja? Na
        jakich zasadach? Po prostu dyskusja (a nie wrzask i tematy zastępcze)na temat
        przyszłości Europy, świata, człowieka. WYważona ocena różnych projektów w skali
        krajów, Europy i świata. To jest dyskusja. Zamiast niej daje się ludziom wybór
        PEPSI czy COLA?...

        Niech więc media zajmą się rzetelną dyskusją z każda uwagą na temat
        zjednoczenia, a nie z pozycji ideologicznych chwalą lub potępiają ludzi w
        zależności z jakiej opcji politycznej sie wywodzą.
        Taka praktyka pokazuje jak dalece ludzie przestali rozmawiać ze sobą.
        Anamar dała sie w to trochę wkręcić. Życzę jej więcej dystansu do siebie i świata.
        • Gość: Vlad.H. Re: Hmmm IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 14:13
          Integracja daje pewne korzysci ktorych nie da sie uzyskac innymi srodkami -
          problemem jest wiec nie czy i dlaczego ale z kim - alternatywa dla EU jest
          Watykan (zreszta tak wlasnie byla jednoczona Europa przez wiele stuleci)
          Co do myslenia samodzielnego - zgadzam sie ze nalezy podejmowac trud
          samodzielnego myslenia a nie zdawania sie na papke medialna tego co probuje sie
          nam wmowic...
      • Gość: deka A lepiej byłoby w barwach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.08, 17:38
        Światowej Diaspory?
        • Gość: Vlad.H. Re: A lepiej byłoby w barwach IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 18:01
          diaspora jest hermetyczna... sprobuj zostac zydem...
          • Gość: deka Re: A lepiej byłoby w barwach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.08, 18:16
            Nie bedę probował.
            • Gość: Vlad.H. Re: A lepiej byłoby w barwach IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 21:29
              moze jednak? bo wyczuwam lekka zazdrosc wzgledem narodu wybranego...

              Czcic Zydowskiego Boga jest ok, czcic Maryje Zydowke Krolowa Polski jest ok,
              czcic Chrystusa Krola Zydowskiego jest ok a byc w diasporze juz nie jest ok?
              Rozumiem ze Katolicy moga byc niechetni Zydom bo konkuruja ze soba w tej samej
              niszy ekologicznej ale mimo wszystko trzeba zachowac minimum zasad.
    • Gość: Plazzek Re: Masoński traktat UE? IP: 195.72.91.* 02.04.08, 14:25
      Gdyby zamiast "masoni" zostawić tylko "głupkowate pięknoduchy", to
      artykuł byłby bardziej przekonujący nawet dla Anamara ;) I gdyby był
      podpisany Exman, a nie the-Bill1, hehe.
      • anamar Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 14:46
        Gość portalu: Plazzek napisał(a):

        > Gdyby zamiast "masoni" zostawić tylko "głupkowate pięknoduchy", to
        > artykuł byłby bardziej przekonujący nawet dla Anamara ;) I gdyby był
        > podpisany Exman, a nie the-Bill1, hehe.

        a skąd ty możesz wiedzieć,co dla mnie byłoby przekonujące?jedna podpowiedź:ty
        jesteś kompletnie nieprzekonywyjący!
        • Gość: Ch Kontrolla musi mimo tego byc* IP: 78.42.20.* 02.04.08, 14:55
          dlatego trzeba kotnrolle niepartyjna,
          uprawiac* na terenie EU
          bo cwaniacy sa, wsze,dzie i zlodzieje!!!
          u nas tez* Banki, tak silne, i Miliardy przechulane
          i my trtacimy nasze pie,nia,dze
          EU-to wielka pustynia
        • Gość: Plazzek Re: Masoński traktat UE? IP: 195.72.91.* 02.04.08, 16:45
          > a skąd ty możesz wiedzieć,co dla mnie byłoby przekonujące?

          Po prostu wierzę w ciebie, że nawet nie przekonany możesz czyjeś
          argumenty uznać za przekonujące.

          > jesteś kompletnie nieprzekonywyjący!

          Ale pewnie i tak cię nie przekonałem. Wyjący nie jestem, fakt.
          • anamar Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 17:02
            Gość portalu: Plazzek napisał(a):
            >
            > Ale pewnie i tak cię nie
            przekonałem.............................................................
            prorok jakiś????????????

            Wyjący nie jestem, fakt.............................................
            od kiedy?
            • Gość: Plazzek Re: Masoński traktat UE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 22:05
              Odkąd się przestałaś szlajać.
              • anamar Re: Masoński traktat UE? 03.04.08, 11:36
                Gość portalu: Plazzek napisał(a):

                > Odkąd się przestałaś szlajać.

                zawsze mnie ujmowałeś swoją kulturą,poziomem i urokiem osobistym!
                • Gość: Plazzek Re: Masoński traktat UE? IP: 195.72.91.* 03.04.08, 13:30
                  Cóż, uczę się od ciebie pilnie!
      • Gość: the.bill1 Re: Masoński traktat UE? IP: *.bazapartner.pl 02.04.08, 15:47
        Gość portalu: Plazzek napisał(a):
        > Gdyby zamiast "masoni" zostawić tylko "głupkowate pięknoduchy", to
        > artykuł byłby bardziej przekonujący

        Mnie też raziło to określenie. Najwyraźniej autor nie pała do nich sympatią.
        Zostawiłem jednak tekst w oryginalnym brzmieniu choć - nie ukrywam - z pewnym
        niesmakiem.
        Ave Wiosna! :-)))
    • absztyfikant :DDDDDD 02.04.08, 15:53
      Wygralismy!!!!
      • Gość: Plazzek Re: :DDDDDD IP: 195.72.91.* 02.04.08, 16:31
        Wy, masoni? ;)
        • absztyfikant Re: :DDDDDD 02.04.08, 16:47
          Nie chcesz wiedziec, nie napisze Ci w trosce o Twoje zdrowie:P
          • Gość: amir khamir peace :) IP: *.backiel.com.pl 02.04.08, 16:53
            www.youtube.com/watch?v=xdlqWWvxAZU
            • absztyfikant Re: peace :) 02.04.08, 17:01
              Bismilah allahu akbar, la ilaha illallah was lillahil hamd
              www.dailymotion.com/video/x30v9n_allah-akbar-fatah-al-islam_fun
              • Gość: amir khamir Re: peace :) IP: *.backiel.com.pl 02.04.08, 17:03
                :)
    • tikki Re: Masoński traktat UE? 02.04.08, 22:58
      Tekst to mieszanka polprawd i klamst , wycelowany w scisle
      okrslony "target" - ludzi ksenofobicznie bojacych sie Unii.
      Za szczegolnie podly i demagogiczny uwazam argument o klamstwie
      oswiecimskim:
      "Zacznie
      się od cenzury, która występuje obecnie pod postacią tak zwanej
      poprawności
      politycznej, a skończy na ustanawianiu coraz liczniejszych praw
      zabraniających
      mówienia i pisania tego i owego, jak to jest chociażby z tak zwanym
      kłamstwem
      oświęcimskim (podważanie oficjalnej wersji holocaustu), w przypadku
      którego
      już dziś można trafić do więzienia, jeśli głosi się poglądy
      niezgodne z
      oficjalną wersją, czego na własnej skórze doświadczył znany brytyjski
      publicysta i historyk David Irving, aresztowany i skazany w Austrii.
      Tych
      stref tabu będzie przybywało, a wraz z tym będzie rosło
      niezadowolenie ludzi,
      co z kolei będzie wymuszało dalsze ograniczanie swobód obywatelskich
      dla
      zachowania spokoju. "

      Umiejetnie dobrane dwa slowka: "tak zwane" klamstwo
      oswiecimskie,wspolczujace pochylenie glowy nad biedakiem Davidem
      Irvingiem...
      Nietrudno sie domyslic, kogo jeszcze oprocz masonow i cyklistow
      autor nie lubi.

      Swoja droga, jesli juz mowa o przesadnej poprawnosci politycznej w
      UE, lepszym przykladem bylby stosunek Europy do islamu, a w
      szczegolnosci np. postepowanie Holandii w sprawie filmu o
      Koranie "Fatna", nakreconego przez jednego z parlamentarzystow,
      ktory spowodowal wyrazna panike w rzadzie, podniesienie oficjalnego
      stopnia zagrozenia kraju terroryzmem na "znaczacy", itd.
      • Gość: Plazzek Re: Masoński traktat UE? IP: 195.72.91.* 03.04.08, 10:08
        Ale dlaczego się czepiasz słów "tak zwane"? Tak ten ewenement jest
        zwany i co zrobisz. Piszę ewenement, bo jest to jeden z bardzo
        nielicznych przykładów, że konkretne poglądy stanowią przestępstwo.
        Moim zdaniem, zabranianie głoszenia pewnych treści (faszystowskich,
        komunistycznych, kłamstw oświęcimskich) jest wyrazem bezradności
        społeczeństwa i państwa. Zdrowe społeczności radzą sobie z poglądami
        skrajnymi, natomiast zakaz głoszenia takich poglądów jest
        świadectwem choroby społeczeństwo toczącej.

        Widać tą chorobę i w Twojej wypowiedzi, gdzie brakuje otwartego
        postawienia sprawy - że autor notki oprócz masonów i cyklistów nie
        lubi Żydów. Z tym by można - też otwarcie - dyskutować, natomiast
        krycie się za "wicie rozumicie" sprowadza próby dialogu na manowce.

        Nie zawadzi wspomnieć, że czepiając się słówek, sama sycisz swój
        tekst takimi ukierunkowującymi ozdobnikami ("ściśle
        określony", "ksenofobicznie bojący się", "biedak Irving", "nietrudno
        się domyślić", "i cyklistów").

        A na koniec podajesz piękny przykład politycznej uprzejmości. I
        znowu rodzi się pytanie, dlaczego krytykujesz postępowanie
        Holendrów, a tak Ci kością w gardle staje krytyka kłamstwa
        oświęcimskiego. To są przecież dwa równorzędne przykłady zakłamania.
        Czy znane kłamstwo katyńskie ma odzwierciedlenie w polskim prawie? A
        może przydałoby się nasze własne kłamstwo oświęcimskie (kara za
        użycie zwrotu "polskie obozy koncenracyjne")?
        • tikki Re: Masoński traktat UE? 03.04.08, 12:01
          Ales sie mnie czepil, czlowieku, zastanawiam sie, w ktorym momencie
          nadepnelam Ci na odcisk...

          > Ale dlaczego się czepiasz słów "tak zwane"? Tak ten ewenement jest
          > zwany i co zrobisz. Piszę ewenement, bo jest to jeden z bardzo
          > nielicznych przykładów, że konkretne poglądy stanowią
          przestępstwo.

          Uzycie przez autora/rke tekstu slow "tak zwane" w odniesieniu do
          klamstwa ma na celu jedno - podwazenie wiarygodnosci tych, ktorzy
          przedstawiaja fakty.
          Klamstwo oswiecimskie nie jest POGLADEM, jak je nazywasz, jest po
          prostu klamstwem, przeinaczaniem i przemilczaniem faktow w
          celu "udowodnienia " z gory przyjetej tezy. Rozpowszechnianie
          klamstw jest przestepstwem sciganym przez prawo, a nie gloszeniem
          pogladow.

          > Moim zdaniem, zabranianie głoszenia pewnych treści
          (faszystowskich,
          > komunistycznych, kłamstw oświęcimskich) jest wyrazem bezradności
          > społeczeństwa i państwa. Zdrowe społeczności radzą sobie z
          poglądami
          > skrajnymi, natomiast zakaz głoszenia takich poglądów jest
          > świadectwem choroby społeczeństwo toczącej.
          Nie wydaje mi sie, zeby sciezka sadowa wobec ewidentnych klamstw
          byla wyrazem bezradnosci panstwa. Przeciwnie, pozwalanie na
          gloszenie nieprawdy bez zadnych konsekwencji wobec gloszacego byloby
          wyrazem takiej bezradnosci.

          > Widać tą chorobę i w Twojej wypowiedzi, gdzie brakuje otwartego
          > postawienia sprawy - że autor notki oprócz masonów i cyklistów nie
          > lubi Żydów. Z tym by można - też otwarcie - dyskutować, natomiast
          > krycie się za "wicie rozumicie" sprowadza próby dialogu na manowce.
          Hm... No coz, raczej nie czuje sie chora na bezradnosc - istotnie,
          tekst mojego postu nie zostal napisany w krotkich zolnierskich
          slowach typu" Autor nie lubi Zydow, a poza tym jest glupi". Moglabym
          tak napisac, ale wolalam odwolac sie do inteligencji czytelnika. Nie
          dlatego, zebym bala sie napisac slowo: Zyd.
          Zyd.
          Jak widzisz, potrafie. Co wiecej, nie oceniam ludzi wedlug ich
          pochodzenia, ale wedlug tego, jaki maja charakter, wiec sugerowanie,
          ze z jakiegos wzgledu balam sie napisac tego slowa, jest bledem. No,
          ale tego nie musiales wiedziec, bo z tego jednego mojego tekstu to
          akurat nie wynika.
          Niemniej - widze, ze jednak zrozumiales i nie przeszkadza Ci to w
          otwartej dyskusji, wbrew temu, co piszesz:).

          > Nie zawadzi wspomnieć, że czepiając się słówek, sama sycisz swój
          > tekst takimi ukierunkowującymi ozdobnikami ("ściśle
          > określony", "ksenofobicznie bojący się", "biedak
          Irving", "nietrudno
          > się domyślić", "i cyklistów").
          Relatywizacji pojecia "klamstwo oswiecimskie" dokonanej przez autora
          tekstu nie uwazam za czepianie sie slowek - jest to manipulacja
          znacznie ciezszego kalibru. Co do moich slow wyliczonych przez
          Ciebie - za jednym wyjatkiem ("biedak Irving") sa po prostu opisem
          cech czy postepowania. Ty sam nadajesz im negatywny wydzwiek.

          > A na koniec podajesz piękny przykład politycznej uprzejmości. I
          > znowu rodzi się pytanie, dlaczego krytykujesz postępowanie
          > Holendrów, a tak Ci kością w gardle staje krytyka kłamstwa
          > oświęcimskiego. To są przecież dwa równorzędne przykłady
          zakłamania.
          Po pierwsze, opisanie postepowania Holendrow nie bylo krytyka ich
          postepowania, ale zwyklym przytoczeniem przykladu lepiej
          ilustrujacego jedna z nielicznych w miare rozsadnych tez autora
          tekstu, a dotyczaca mozliwosci rosnacej cenzury w ramach Unii
          Europejskiej. Z czym sie zgodze - Unia nie stanowi spoleczenstwa i
          nie jest jednolita, scieraja sie w niej rozne grupy nacisku. W
          interesie wiekszosci jednak jest nie dopuszczanie do konfliktow -
          stad reakcje, ktore moga wydawac sie przesadne (szczegolnie, ze film
          NIE ZOSTAL POKAZANY, a strone internetowa, na ktorym sie
          znajdowal,natychmiast zlikwidowano), ale w swietle histerycznych
          reakcji swiata muzulmanskiego na karykatury Mahometa staja sie
          bardziej usprawiedliwione.
          Po drugie, prewencyjne postepowanie Holendrow W ZADNYM RAZIE nie
          jest rownorzedne z uznaniem klamstwa oswiecimskiego za prawde. Co
          bylo w tym filmie, tak naprawde nie wiemy, bo prawie nikt go nie
          widzial. Jednak juz sama jego zapowiedz wywolala pomruki
          niezadowolenia ze strony swiata muzulmanskiego. Zrownanie
          autocenzury dokonanej przez Holendrow w imie utrzymania
          dobrosasiedzkich stosunkow, a polegajacej na powstrzymaniu
          rozpowszechniania filmu, z zaprzeczaniem ewidentnym faktom w sposob
          uwlaczajacy pamieci ofiar zbrodni nazistowskich (klamstwo
          oswiecimskie) jest bardzo duzym naduzyciem i manipulacja z Twojej
          strony.

          > Czy znane kłamstwo katyńskie ma odzwierciedlenie w polskim prawie?
          Co nazywasz "znanym klamstwem katynskim"? Zaprzeczasz temu, ze ta
          zbrodnia miala miejsce?

          A
          > może przydałoby się nasze własne kłamstwo oświęcimskie (kara za
          > użycie zwrotu "polskie obozy koncenracyjne")?
          Prawidlowa nazwa brzmi "nazistowskie obozy koncentracyjne znajdujace
          sie na terenie Polski". Mam szczera nadzieje, ze jesli jakis tepy
          redaktorzyna z zachodniej gazety po raz kolejny napisze "polskie
          obozy koncentracyjne" pomimo wielokrotnych protestow ze strony
          polskich ambasad, to ktos wreszcie skieruje sprawe na droge sadowa i
          poprawne sformulowanie zagosci mocniej w zbiorowej swiadomosci.
          Twoich sugestii sugerujacych, ze bylo inaczej nawet nie chce sie
          starac zrozumiec.
          • Gość: Plazzek Re: Masoński traktat UE? IP: 195.72.91.* 03.04.08, 13:29
            Aleś się rozpisała, chyba nadepnąłem Ci na jakiś odcisk :)

            Czy użycie słów "tak zwane" miało na celu podważenie wiarygodności
            czegokolwiek, to wie autor. Faktem jest, że przedstawiasz swoją
            własną interpretację tych dwóch słówek, ustawiając sobie partnera do
            bicia. Znacznie lepiej postępuje Anamar, zwracając uwagę na typowo
            manipulacyjne "jak wiemy".

            Kłamstwo oświęcimskie jest poglądem. Jak wiele poglądów, ucieka się
            do przemilczania i przeinaczania faktów, a może nawet do kłamstwa.
            (Podejrzewam, że zwalczającym kłamstwo oświęcimskie też zdarza się
            uciekać do przeinaczania faktów). Kłamstwa można ścigać prawnie.
            Także kłamstwo oświęcimskie. Po co więc w wielu krajach kłamstwo
            oświęcimskie figuruje jako specjalny przypadek?

            Słowa i zwroty, które wybrałem z Twojej wypowiedzi, są albo typowo
            manipulacyjne ("nietrudno się domyślić"), albo odwołujące się do
            stereotypów ("i cyklistów"). Nie pisałem, że nadaję im negatywny
            wydźwięk, musiałaś sama to tak zrozumieć. Natomiast sposób ich
            użycia przez Ciebie jest bardzo symptomatyczny. Np. "i cyklistów" to
            jest fragment schematu myślowego, który służy do zdezawuowania
            przeciwnika, dzięki czemu nie trzeba już z nim merytorycznie
            dyskutować. No bo tylko pomylony zrzuca wszystko na masonów i
            cyklistów, co nie?

            Nie uważam, żebym w sposób karygodny nadużywał przykładu kłamstwa
            oświęcimskiego. Zarówno ono, jak i przykład z Holandii pokazuje po
            prostu, jak pewne zagadnienia stają się tabu, w jednym przypadku
            jakoby uwłaczają pamięci pomordowanych, w drugim jakoby naruszają
            uczucia religijne. Oba pokazują, że ideał społeczeństwa otwartego
            nie funkcjonuje wkutek istnienia jakichś nacisków (wewnętrznych czy
            zewnętrznych). Nawet badania naukowe mogą zostać wstrzymane ze
            względu na to czy inne tabu.

            Kłamstwo katyńskie uprawiają Rosjanie. Czy mamy swój kodeks karny
            wzbogacić o specjalny środek walki z tym kłamstwem? Czy mamy wydalać
            z Polski ludzi zaprzeczających udziałowi Rosjan w tej zbrodni? Jeśli
            odpowiesz "nie", to i kłamstwa oświęcimskiego nie należy traktować w
            specjalny sposób.

            A piszę to wszystko nie po to, żeby się czepiać Ciebie, tylko żeby
            przedstawić swoją opinię, iż swoboda wypowiedzi jest koroną wolności
            człowieka.
            • tikki Re: Masoński traktat UE? 04.04.08, 14:51
              > Aleś się rozpisała, chyba nadepnąłem Ci na jakiś odcisk :)
              Owszem, na dwa - Katyn i Auschwitz.


              "> Czy użycie słów "tak zwane" miało na celu podważenie
              wiarygodności
              > czegokolwiek, to wie autor. Faktem jest, że przedstawiasz swoją
              > własną interpretację tych dwóch słówek, ustawiając sobie partnera
              do
              > bicia."
              A co, nie wolno miec juz wlasnej interpretacji? To chyba Ty wlasnie
              jestes piewca nieograniczonej wolnosci slowa?:P

              " Znacznie lepiej postępuje Anamar, zwracając uwagę na typowo
              > manipulacyjne "jak wiemy". "
              Postepuje dokladnie tak samo, nie lepiej i nie gorzej.

              "> Kłamstwo oświęcimskie jest poglądem. Jak wiele poglądów, ucieka
              się
              > do przemilczania i przeinaczania faktów, a może nawet do kłamstwa."
              Nieprawda. Klamstwo oswiecimskie jest klamstwem, a nie pogladem.
              Zabicie czlowieka jest FAKTEM. On albo zyje albo nie zyje. (No chyba
              ze zakladasz wlasnie kosciol chrzescijanski, to wtedy mozesz
              twierdzic inaczej...;) Stwierdzenie, ze w czasie II wojny swiatowej
              zginelo 6,4 mln Polakow to stwierdzenie faktu, a nie wyrazenie
              pogladu. Zaprzeczanie faktom to klamstwo, a nie gloszenie pogladow.
              Poglad mozna miec na to, co doprowadzilo do powstania takiego
              zjawiska, ale nie na to, ze dane fakty mialy miejsce. A gloszenie
              klamstw prowadzi do robienia niezorientowanym wody z mozgu.

              "Kłamstwa można ścigać prawnie.
              > Także kłamstwo oświęcimskie. Po co więc w wielu krajach kłamstwo
              > oświęcimskie figuruje jako specjalny przypadek?"

              Nieprawda. Klamstwo oswiecimskie nie istnieje jako specjalny,
              wyodrebniony przypadek. Tworzysz w tym momencie jakas spisokwa
              teorie. Popatrz na zapisy prawa:
              "Na podstawie art. 55 ustawy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o
              Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko
              Narodowi Polskiemu zaprzeczanie publicznie i wbrew faktom zbrodniom,
              o których mowa w art. 1 pkt 1 powyższej ustawy jest przestępstwem
              ściganym z urzędu zagrożonym grzywną lub karą pozbawienia wolności
              do lat 3. Wyrok podawany jest do publicznej wiadomości[1].

              Czynami określonymi w art. 1 pkt 1 ustawy są:

              a) popełnione na osobach narodowości polskiej lub obywatelach
              polskich innych narodowości w okresie od dnia 1 września 1939 r. do
              dnia 31 lipca 1990 r.:
              - zbrodnie nazistowskie,
              - zbrodnie komunistyczne,
              - inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi,
              ludzkości lub zbrodnie wojenne.
              b) inne represje z motywów politycznych, jakich dopuścili się
              funkcjonariusze polskich organów ścigania lub wymiaru
              sprawiedliwości albo osoby działające na ich zlecenie, a ujawnione w
              treści orzeczeń zapadłych na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991
              r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób
              represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa
              Polskiego[2]."

              "> Nie uważam, żebym w sposób karygodny nadużywał przykładu kłamstwa
              > oświęcimskiego. Zarówno ono, jak i przykład z Holandii pokazuje po
              > prostu, jak pewne zagadnienia stają się tabu, w jednym przypadku
              > jakoby uwłaczają pamięci pomordowanych, w drugim jakoby naruszają
              > uczucia religijne."

              Nie ma czegos takiego, jak "jakoby naruszenie" czychs uzcuc
              albo "jakoby" uwlaczenie pamieci. Jesli po chamsku odnosisz sie do
              swojej dziewczyny, to ranisz jej uczucia. Ona tylko moze poczuc, czy
              jest zraniona, czy nie. Twoje kwestionowanie i relatowizacja,
              ze "jakoby" zostala zraniona to tylko Twoje zaprzeczanie - nie
              zmienia to faktu, ze ja zraniles.

              "> Kłamstwo katyńskie uprawiają Rosjanie."
              Nieprawda. Juz za Jaruzelskiego przeprosili i udostepnili archiwa.

              "Czy mamy swój kodeks karny
              > wzbogacić o specjalny środek walki z tym kłamstwem? Czy mamy
              wydalać
              > z Polski ludzi zaprzeczających udziałowi Rosjan w tej zbrodni?
              Jeśli
              > odpowiesz "nie", to i kłamstwa oświęcimskiego nie należy traktować
              w
              > specjalny sposób."
              Z przytoczonego przeze mnie wyzej fragmentu kk jasno wynika, kto, za
              co i jak jest karany.

              "> A piszę to wszystko nie po to, żeby się czepiać Ciebie, tylko
              żeby
              > przedstawić swoją opinię, iż swoboda wypowiedzi jest koroną
              wolności
              > człowieka."
              I to jest jedyne zdanie z Twojej wypowiedzi, z ktorym mozna
              dyskutowac. Jakie sa korzysci z ograniczania (lub nie) wolnosci
              wypowiedzi? I czy w dzisiejszym swiecie w ogole mozliwa i wskazana
              jest nieograniczona swoboda wypowiedzi? Nad tym mozna sie
              zastanowic...




      • anamar wiemy,wiemy! 03.04.08, 11:39
        mi w tym kretyństwie bezrozumnie wklejonym przez de-bila najbardziej spodobały
        się 2 pierwsze słowa:" jak wiemy..." .to właściwie wystarcza za cały komentarz...
        • Gość: Plazzek Re: wiemy,wiemy! IP: 195.72.91.* 03.04.08, 12:56
          O, do rzeczy napisałeś!
          • Gość: którzy Re: wiemy,wiemy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 19:05
            to nasi sa masonami ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka