plazzek
16.05.08, 09:06
Marszałek Komorowski raczył się wyrazić, iż zawsze depozytariuszami
interesów państwa polskiego są służby specjalne.
Odnoszę wrażenie, iż elokwentny marszałek specjalnie używa trudnego
słowa "depozytariusz", żeby trochę zaciemnić prawdę: interesy
bezpieki są interesami państwa polskiego.
Z tego to m.in. powodu o tym, kto może kotrolować służby specjalne,
decydują... służby specjalne, wystawiając certyfikaty dostępu do
informacji tajnych.
Z tego to powodu marszałek Komorowski użala się nad byłymi
WSIokami "to są tysiące ludzi ciężko sfrustrowanych, często
zawiedzionych, zrozpaczonych, łatwo takich ludzi nie tylko
skorumpować, ale łatwo ich także kupować". Jeśli
faktycznie "fachowcy" z WSI tak ulegają frustracji i tak łatwo można
ich kupić, to chyba oczywiste, że do służb specjalnych się nie
nadają.
Być może prawdą jest, że służby specjalne zapewniają ciągłość
interesów państwa - od PRL do III RP. I w gruncie rzeczy jest to to
samo państwo. Ich państwo.