Dodaj do ulubionych

Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!"

16.07.08, 15:49
Trzeba raz na zawsze skończyć z tą hołotą. Koniec z obraźliwym darciem ryja i
waleniem w asfalt. Za zakłócanie porządku i blokadę dróg - odszkodowania i
grzywny.
Obserwuj wątek
    • ppup Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 15:57
      a tak przy okazji niech czołowi działacze związkowi skończą z
      lansowaniem się w tłumie robotników i wezmą się do pracy.czas
      skończyć z populizmem związkowym i pieprzeniem trzy po trzy tvp
      szczecin o 21.45.
      • Gość: ZED znowu wstyd dla Szczecina IP: 78.152.232.* 17.07.08, 01:11
        czemu ta banda wychodzi na ulice nawet po tym jak komisja EU idzie im na reke?
        czemu niedouczone barany zrozumieja, ze to oni odpowiadaja za stocznie a nie
        panstwo. nie tylko spawacze sa w zwiazkach, ci co siedza za biurkami tez. to od
        nich zelezy jak stocznia dziala.

        o ile zaklad, ze rok po uratowaniu stoczni beda na ulicach chcieli wiecej kasy?

        darmozjady szczecinskie, znane na cala polske.
        • andreas.007 ZED co Ty wypisujesz - jak za komuny! 17.07.08, 16:06
          ZED normalnie pusciłes post rodem z komuny!

          Robotników, stoczniowców winisz za umowy przynoszace straty?
          Na głowe upadłes czy co?

          Tak jak kopalnie tak i stocznie rzady, podkreslam rzady,
          a wlasciwie partyjniactwa zawsze traktowaly jako elektorat,
          ale przede wszystkim - kurek do wycieku panstwowej kasy!!

          Nie rozumiesz tego, ze spolki weglowe byly tylko dla swoich,
          a kopalnie mialy problemy, zas społki weglowe to byli krezusi,
          oczywiscie dzielic sie musieli z partyjniactwami....
          bo inaczej nie dostaliby koncesji, bo byly tylko dla swoich.

          Tak samo w stoczni byla proba przejecia przez grupe prezesow,
          ale jak wiesz inna grupa chciala wyrwac kąsek dla siebie,
          stad powstalo cale zamieszanie i problemy, bo inaczej
          pewnie bylaby juz prywatna... a moze stalyby tam lofty lub wiezowce!

          Robotnicy w tym kraju zawsze byli wykorzystywani...
          wypychani na ulice w roznych interesach,
          czasami były to interesy Polski, kiedy to
          wypychano ich z haslami "politycznymi",
          czasami grupy biznesowo-polityczne by wymoc stosowne prywatyzacje,
          ale nigdy nie decydowali o przeplywie gotowki,
          nigdy o kontraktach, ani wysokosci pensji, zlecen czy dotacji
          dla roznych fundacji...

          Robotnicy wyszli na ulice, bo wskutek róznych walk
          partyjniacko-biznesowyc zaden rzad nie zrobil nic,
          by stocznia stala dobrze, a powiem wiecej podejrzewam,
          ze SPECJALNIE doprowadzono stocznie do takiego stanu,
          jak wiele zakladów przed prywatyzacja - by tanio ktos kupil!
          Tylko w walce kto bedzie tym ktosiem
          zaczeli sie szarpac i jest jak jest!
    • Gość: hehehe Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.chello.pl 16.07.08, 16:02
      hołota przez "ch" niedokształciuchu
      • plosiak Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 16:15
        chyba byłeś na manifestacji, oni też się nie uczyli i mają problem. Nawet nie
        wiesz jak się pisze "hołota". A wystarczy do słownika zerknąć
    • Gość: Jan Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: 195.47.201.* 16.07.08, 16:04
      Wszystcy, którzy stacili pracę sami szukają nowej. Nie może być
      wyjątków, a związkowe darmozjady też niech wreszcie pomyślą o
      prawdziwej robocie.
      • Gość: gość Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:23
        Nie przejmuj się nie pomyślą.Za twoje i moje pieniądze będą jeszcze
        ładnych parę latek żyć.Ich dzieci zresztą też.Przecież w tym
        pięknym kraju stanowiska związkowe są dziedziczne.
        A wiecie że za przyjazd wspaniałych górników zapłaciło państwo czyli
        my i to są dopiero jaja
        No tak ale to państwowe firmy więc wszystkim zwisa bo to nie ich
        kasa.
        Im szybciej wyrówna to buldożer tym lepiej a już na pewno taniej
        • jayin Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 17:48
          > A wiecie że za przyjazd wspaniałych górników zapłaciło państwo czyli my i to są dopiero jaja

          jaja, fakt.
          ciekawe czy za obiad górników na Ładodze też?...;-)
          • Gość: gornik Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.cable.smsnet.pl 17.07.08, 13:59
            na Ładodze wypiliśmy po piwie
            na obiad mieliśmy bigos który przywieźliśmy ze sobą {zimny juz byl}
            a pieniądze były z naszych składek
          • lechwoss Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 14:12
            prosze o wyjasnienie tego Zniesławienia - występek polegający na pomówieniu
            innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej
            nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą
            poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla
            danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

            Zagrożony karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia
            wolności do roku na podstawie art. 212 § 1. Kodeksu karnego. Sprawca podlega
            grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do lat 2
            jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212. §
            2. K.k.).
            • jayin Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 14:20
              Gdzie tu widać zniesławienie/pomówienie?

              Wyraźnie widać, że to pytanie. Z ciekawości.
              • lechwoss Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 14:27
                nie odpuszczę skończyło się kłamstwo za wszelka cenę korzystając z pomocy
                prawników doprowadzę ta sprawę do finału
                • jayin Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 14:31
                  Prowadź.
          • lechwoss Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 14:15
            jayin napisała:

            > > A wiecie że za przyjazd wspaniałych górników zapłaciło państwo czyli my i
            > to są dopiero jaja
            >
            > jaja, fakt.
            > ciekawe czy za obiad górników na Ładodze też?...;-)
            >
            prosze o wyjasnienie tego Zniesławienia - występek polegający na pomówieniu
            innej osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej
            nie mającej osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą
            poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla
            danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.

            Zagrożony karą grzywny, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia
            wolności do roku na podstawie art. 212 § 1. Kodeksu karnego. Sprawca podlega
            grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do lat 2
            jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212. §
            2. K.k.).
    • Gość: życzliwy Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.Red-213-96-7.staticIP.rima-tde.net 16.07.08, 16:20
      Drodzy Stoczniowcy,

      Życzę Wam jak najlepiej, ale...

      Żyjecie w kraju kapitalistycznym i pracujecie nie w "zakładzie pracy", gdzie
      każdemu dają pracę i coś tam płacą tylko w firmie, która jest organizacją
      posiadającą jakieś cele (w tym przypadku zwiększanie wartości poprzez produkcję
      i sprzedaż statków). Nic więc do tego Brukseli czy Warszawie - po prostu musicie
      efektywnie pracować i mieć efektywny zarząd. Bruksela jedynie stara się bronić
      innych stoczni w Europie (i pośrednio na świecie), które pracują, wytwarzają i
      sprzedają, bez żadnych kosmicznych darowizn od państw, przed konkurencją
      przedsiębiorstw zarządzanych nadal wedle wskazań Breżniewa i wyciągających rękę
      po pieniądze wszystkich podatników.

      Jeżeli Stocznia nie jest w stanie sprawnie funkcjonować i przynosić zysków, to
      znaczy, że:
      1) jest fatalnie zarządzana, cierpi na przerost załogi, nie kontroluje się
      wydatków, nikt nie ma tam pojęcia o sprzedaży statków z uwzględnieniem ryzyka w
      dłuższym okresie
      2) ten biznes dzisiaj się po prostu nie opłaca

      Wszyscy wiemy, że 2) nie jest prawdą, bo panuje moda na transport morski i inne
      stocznie na świecie nie mają żadnych problemów finansowych (a wręcz przeciwnie),
      więc pozostaje wywalenie zarządu na zbity pysk (i pociągnięcie do
      odpowiedzialności ludzi, dzięki którym sytuacja jest taka, a nie inna) i
      zatrudnienie fachowców oraz dalsza restrukturyzacja i skupienie się na
      działalności podstawowej.
      • Gość: normalny Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.chello.pl 16.07.08, 16:49
        To trochę nie tak - Unia chce być świętsza niż Papież. Wiadomo, że przemysł
        stoczniowy był (także w Europie), jest i będzie dotowany, w ten czy inny sposób,
        przez różne kraje i rządy. Dlatego konkurencji bez pomocy wytrzymać się nie da
        (poza tym na Dalekim Wschodzie ludzie pracują za dużo mniejsze pieniądze,a i
        jakość roboty jest niższa, więc tańsza). Pomoc publiczna w postaci gwarancji
        kredytowych to nie aż tak wielkie zło. Ale stocznie w Polsce upadają w tej
        chwili dlatego, że złotówka jest za mocna, a ceny za statki zakontraktowano w
        dolarach parę lat temu - bez możliwości urealnienia cen - i to do tego, kto te
        kontrakty podpisał, trzeba mieć pretensje. I jemu życie uprzykrzać, a nie mnie,
        który i tak koniec końców będę ten rachunek musiał pokryć - albo im dadzą, albo
        upadną i trza będzie na nich bulić...
        • Gość: mirek Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.gprs.plus.pl 16.07.08, 21:20
          można zabezpieczy się przed zmianą kursu walutowego. Jeżeli 3
          stocznie są trwale deficytowe - trzeba do nich dokładac, to należy
          je zamknąc. Dla uświadomienia wielu Polaków,te trzy stocznie
          stanowią niewielką częśc przemysłu stoczniowego. Jest wiele firm w
          tym budujących nowe statki, które z budżetu nie dostają ani
          złotówki. Ale tam związki zajmują się tym czym powinny a nie
          zarządzaniem stocznią.
    • toxic.666 Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać!" 16.07.08, 16:21
      czym ja zawiniłem stoczniowcom? niczym! stać w korku musiałem? tak! niech sobie
      stoczniowcy urządzają marsz pod mieszkaniem prezesa stoczni a nie zatruwają
      życie zwykłym obywatelom.
      • Gość: normalny Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: *.chello.pl 16.07.08, 16:32
        Dokładnie tak. Rolnicy, stoczniowcy, pielęgniarki. Wszystko sobiepaństwo, tylko
        oni ważni, tylko oni się liczą, świat jest ich, a wszystkich pozostałych trzeba
        mieć w d... I dlatego mają tak, jak mają, bo tak jak oni z nami - tak i z nimi
        nikt się nie liczy. I dobrze im tak.
        Mój pracodawca płaci jak mu się chce, właśnie wyciągnąłem z konta jakieś
        ostatnie zaskórniaki, bo przelew nie przyszedł, jak powinien, piętnastego. Ale
        nie robię akcji, nie tupię, nie drę ryja, nie rzucam petard. Bo jestem normalny,
        w przeciwieństwie do nich...
        • Gość: Tadeusz Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: 83.168.106.* 16.07.08, 16:42
          Nie jesteś normalny, tylko dałeś z siebie zrobić niewolnika
          buractwu. Nie każdy musi popierać tą wersję kapitalizmu, w którą Ty
          się tak idealnie wpasowałeś...
          • Gość: normalny Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: *.chello.pl 16.07.08, 16:52
            Jasne, niech tak każdy sobie poprotestuje raz w tygodniu. Będziemy wszyscy
            zadowoleni. Ale co ja marudzę, jakiś nienormalny chyba jestem...
            • Gość: gajowy Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 19:37
              do normalnego? przeczytaj konstytucję każdy ma prawo do protestu to podstawa
              ustroju demokratycznego oprócz osobników o duszy niwolników
              • Gość: passenger Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: 78.86.246.* 17.07.08, 00:44
                Protest w obronie pasożytniczego stylu życia, to chyba lekka
                nadinterpretacja...Zawsze pozostaje jeszcze opcja samospalenia.
        • Gość: życzliwy Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: *.Red-213-96-7.staticIP.rima-tde.net 16.07.08, 16:52
          "Bo jestem normalny, w przeciwieństwie do nich..."

          Według standardów europejskich do końca normalny właśnie nie jesteś, bo nie
          walczysz o swoje prawa, ergo masz w wielkim poważaniu własny los.

          Do manifestowania wszyscy mają jednakowe prawo, czy to manifestacja
          jednoosobowa, pięciotysięczna, czy dwumilionowa.

          " I dlatego mają tak, jak mają, bo tak jak oni z nami - tak i z nimi nikt się
          nie liczy. I dobrze im tak."

          Dopóki nie zaczniesz walczyć o to, co Ci się należy, dopóty nikt się z Tobą nie
          będzie liczył. Natomiast w "I dobrze im tak" widzę nie więcej, jak standardową,
          polsko-zaściankową zawiść.


          Żeby było jasno - to, o co proszą stoczniowcy (dalsze ingerencje rządu, zamiast
          utworzenie w końcu normalnie funkcjonującego przedsiębiorstwa), wydaje mi się
          stekiem bzdur, ale sam fakt wyjścia na ulicę i walki o swoje - jak najbardziej
          godny pochwały.
          • Gość: normalny Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać IP: *.chello.pl 16.07.08, 17:00
            Nie, faktycznie, jak ktoś blokuje pół miasta w imię utopijnych pomysłów rodem z
            pierwszej połowy ubiegłego wieku ('dajcie, bo to właśnie nam się należy'), to
            należy pochwalić i pogłaskać po główce.

            A ja mam jak mam, płacą nieregularnie, ale płacą. Nie będę z tego robić afery i
            uprzykrzać za karę (jak przedszkolak) życia połowie miasta - bo o tym tu mówimy.
            To tego dotyczyło moje 'i dobrze im tak', miły psychologu.

            Nie pochwalam wychodzenia na ulice i walki o 'swoje', polegającej na
            uprzykrzaniu życia innym. Z mojej strony EOT.
        • sobiepan1 Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać 16.07.08, 16:53

          ość portalu: normalny napisał(a):

          > Dokładnie tak. Rolnicy, stoczniowcy, pielęgniarki. Wszystko sobiepaństwo, tylko
          > oni ważni, tylko oni się liczą,

          Wypraszam sobie to sobiepaństwo. no!

          Mój pracodawca płaci jak mu się chce, właśnie wyciągnąłem z konta jakieś
          > ostatnie zaskórniaki, bo przelew nie przyszedł, jak powinien, piętnastego. Ale
          > nie robię akcji, nie tupię, nie drę ryja, nie rzucam petard. Bo jestem normalny
          > ,

          Przecież możesz normalnie zaprotestować. Zgłoś to M.Jurkowi. Acha i zaznacz mu żeś normalny, he he.


          Sobiepan
          ...jestem sobie panem; wójtem, plebanem...
      • malgosia1008 Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać 16.07.08, 20:49
        Przykro mi, ale czy oni nie są obywatelami!Stanie w korku to godzina
        z Twojego życia, a oni mają roddziny i ich stopa życiowa może ulec
        diametralnej zmianie i to na pewno dłużej niż godzinę!
        • plosiak Re: Ulica do stoczniowców: "Dajcie nam przejechać 16.07.08, 22:35
          malgosia1008 napisała:

          > Przykro mi, ale czy oni nie są obywatelami!Stanie w korku to godzina
          > z Twojego życia, a oni mają roddziny i ich stopa życiowa może ulec
          > diametralnej zmianie i to na pewno dłużej niż godzinę!

          I na pewno od wrzeszczenia na ulicy im się poprawi. Jak ja stracę pracę, to nie pójdę i nie będę blokował miasta. Widzisz różnicę ?
    • Gość: gosci [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.07.08, 16:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: KEFAS35 Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 16:33
      Sam jesteś hołotą ty gamoniu, licz się ze słowami.
    • Gość: nikifor Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.97.rev.vline.pl 16.07.08, 16:45
      UE - Wiersz
      Siedzą w pociągu ważni Unici,

      Grubi, nadęci, lekko podpici,

      Wiozą do Polski ustaw czterdzieści,

      Każda w wagonie ledwo się mieści,

      Pierwsza zawiera setki koncesji,

      Pewną przyczynę rychłej recesji,

      Druga przynosi drogą benzynę,

      Kolejną naszych nieszczęść przyczynę,

      Trzecia wprowadza nowe podatki,

      Podnosi VAT-y, akcyzy, składki,

      By ` ludzie pracy' pieniądze mieli,

      W kieszeniach swoich przedstawicieli,

      Czwarta rozwala polskie mleczarnie,

      Wszak smrodu I brudu to wylęgarnie,

      Piąta morderców do kary zwalnia,

      W więzieniach będzie miła sypialnia,

      Szósta pomnoży nam urzędników,

      W siódmej są wzory nowych pomników,

      W ósmej feminizm I parytety,

      Wybierz cymbałów- byle kobiety,

      W dziewiątej instrukcja indoktrynacji,

      Za hojną kasę z Eurodotacji,

      Aktorzy, panienki I dziennikarze,

      Wyklepią wszystko, co I'm się każe,

      Zaś szkolnej dziatwie,

      Przyniesie chlubę,

      Udział w błękitnym EuroMerkeljugent,

      Miłość do Unii w wierszu, w piosence,

      Wszystko co robisz, nawet w łazience-

      Robisz dla Unii, pamiętaj o tym,

      Inaczej szybko wpadniesz w kłopoty,

      Nie skończysz studiów,

      Wylecisz z pracy,

      Eurogestapo zrobi cię na ` cacy',

      A o kolejnych czytać się nie chce,

      Można z pociągu wyskoczyć jeszcze'
      • plosiak Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 16:53
        Po przystąpieniu Polski do UE najwięcej skorzystały na niej grupy społeczne,
        które najgłośniej protestowały. Rolnicy - kosmiczne dopłaty. Robotnicy -
        zarabiają o wiele więcej niż 4 lata temu i mogą legalnie pracować zagranicą za
        krocie.

        Wbrew debilom z radia maryja i eurosceptykom gospodarka się rozwija, spada
        bezrobocie, złoty się umacnia, ludzi w końcu stać na zaciągnięcie kredytu na
        zakup mieszkania itd.

        Więc może lepiej wklej jakiś wierszyk opisujący, co by było, gdybyśmy do UE nie
        weszli.
        • Gość: nikifor Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.97.rev.vline.pl 16.07.08, 17:10
          I Ty w to wszystko wierzysz co pokazuje TV? Żal mi Ciebie. Otwórz
          szeroko oczy i rozejżyj się wokół siebie.
          • plosiak Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 17:40
            Żal to Ciebie jest człowieczku karmiony ND i RM.

            Poczytaj sobie trochę wskaźników makroekonomicznych, rozejrzyj się wokół siebie.
            Ja widzę po sobie, mojej rodzinie i znajomych jak się wszystkim lepiej żyje.
            Ludzie więcej zarabiają, jeżdżą na wakacje dokąd chcą. W wielu rodzinach jest
            więcej niż jeden samochód. Widzę w okolicy, w której mieszkam, jak ludzie
            remontują mieszkania, stawiają domy. A to oznacza, że są coraz bogatsi.

            W pracy przybywa stałych klientów, przedsiębiorcy obracają coraz większą kasą.
            Idź do marketu i zobacz jakie tłumy robią zakupy i w jakich ilościach. I nie
            wmawiaj mi, że bieda jest czy bezrobocie.

            Każdy, kto chce naprawdę pracować, nie ma problemu ze znalezieniem pracy. No
            chyba, że stać go na wyjście na ulicę i rzucanie petard. Ale za to chyba się
            płaca nie należy.
            • Gość: nikifor Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.97.rev.vline.pl 16.07.08, 17:59
              Ta unijna propaganda poczyniła w Twoim mózgu nieodwracalne
              spustoszenie. Czy nie widzisz tego , że Polska jest krajem
              zniewolonym przez UE. O wszystkim decyduje za nas Bruksela.
              • Gość: życzliwy Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.Red-213-96-7.staticIP.rima-tde.net 16.07.08, 18:04
                To chyba jednak lepiej, że robi to Bruksela, niż miałaby ponownie to robić banda
                patałachów z PiS-Samoobrony-LPR (o tych 3 ugrupowaniach trzeba bowiem mówić jako
                o całości, bo ideologia i kompetencje te same).
              • plosiak Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 18:08
                Ja przynajmniej mam mózg, bo Tobie pęcherzyk mózgowy już wyparował.

                Podałem argumenty i moje spostrzeżenia. Chcesz podyskutować na argumenty, to
                zapraszam. Ale na hasełka z ulotek to ja się przekrzykiwać nie będę.
    • Gość: as Re: nie plosiak tylko prosiak IP: 85.219.206.* 16.07.08, 16:53
      • plosiak Re: nie plosiak tylko prosiak 16.07.08, 16:58
        nie as tylko ass
    • bubba49 Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki 16.07.08, 17:14
      • czan-dra Re: Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki 16.07.08, 17:24
        A jak ich kto napadnie?
        • Gość: PROCA Re: Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 17:52
          tiny.pl/2tf6
          • Gość: obserwator było pięknie IP: *.chello.pl 16.07.08, 18:23
            i ja tam byłem, maszerowałem, mokłem, gwizdałem...jak za dawnych lat kiedy
            chodziło sie w pochodach przeciw komunie...łza sie zakręciła w oku! ale...
            potem przyszła refleksja: będzie tak jak postanowią Niemcy...stocznie w Rostoku,
            Anklam itd. nie mogą mieć konkurencji w postaci Stoczni w Szczecinie
            • Gość: A. Re: było pięknie i juz nie jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 18:27
              trwa kolejny rozbiór Polski
              rękami rodzimych zdrajców
              • plosiak Re: było pięknie i juz nie jest 16.07.08, 18:38
                Jaki rozbiór ? Nierentowny zakład powinien upaść i tyle. Jego wierzyciele mają
                zbankrutować, bo ktoś zamiast pracować woli chodzić po ulicach i rzucać petardy ?

                Jakoś nie słyszałem o norweskim rozbiorze, a tamtejsze stocznie wciągają mnóstwo
                polskich stoczniowców i teoretycznie odbierają chleb naszym stoczniom. Po prostu
                płacą więcej i dziwnym trafem nie upadają. Może niech Niemcy kupią nasze
                stocznie, to też będą przynosiły zysk, a ludzie będą więcej zarabiać ?
                • Gość: nikifor Re: było pięknie i juz nie jest IP: *.97.rev.vline.pl 16.07.08, 18:51
                  Nie jestem z RM. Jestem tylko zwykłym , przeciętnym człowiekiem.
                  Oto moje przemyślenia.
                  Społeczeństwo polskie zamarło w politycznym bezruchu. Zamiast
                  walczyć o swoje zagrożone przez biurokratyczne sitwy interesy,
                  obywatele z rezygnacją poddali się: wyjeżdżają z kraju a ci co
                  pozostali odwrócili się od spraw publicznych.

                  Struktury administracyjne polskiego państwa tkwią w specyficznym
                  paraliżu decyzyjnym. Każda kolejna ekipa polityczna obejmująca
                  władzę, już nazajutrz po objęciu posad zamiera w bezruchu w
                  sprawach dla narodu istotnych i oczekiwanych, zaś uwija się jak w
                  ukropie we własnych sprawach. Istnieją problemy i dziedziny życia
                  społecznego, które można uzdrowić od ręki i bez ponoszenia żadnych
                  kosztów... i nikt tego nie robi.

                  Od ręki można znacząco poprawić sytuację w sądownictwie,
                  wprowadzając zasadę, że każdy rozpoczęty przewód sądowy musi być
                  prowadzony dzień po dniu, i że każde odstępstwo od tej zasady
                  stanowi poważne naruszenie procedury sądowej, za które sędzia
                  prowadzący sprawę mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności
                  służbowej.

                  Tysiące ludzi nie straciłoby życia, zaś setki tysiące nie zostałyby
                  kalekami, gdyby polski wymiar sprawiedliwości odbierał osobom
                  kierującym samochodami „po spożyciu” pojazdy którymi kierowali.
                  Polskie prawo już daje taka możliwość, cóż z tego skoro nie ma komu
                  tego prawa wyegzekwować.

                  Tysiące policjantów każdego dnia jałowo traci czas konwojując
                  przestępców z więzień do sądów i z powrotem... zupełnie
                  niepotrzebnie! Trzeba tylko w każdym więzieniu wydzielić jedno
                  pomieszczenie, wyposażyć je w komputer, monitor, mikrofon i kamerę,
                  poprzez internet połączyć te urządzenia z identycznymi na sali
                  sądowej. Aresztant brałby udział w rozprawie nie ruszając się z
                  więzienia. Korzyści: gigantyczne!... Kogo to interesuje?

                  Setki tysiący ludzi w milionach firm zupełnie bezsensownie traci
                  czas wyliczając podatki dochodowe w taki sposób, aby ich nie
                  płacić. Następne setki tysiący ludzi z Urzędów Skarbowych mozolnie
                  sprawdzają poprawność wyliczeń, aby w ostatecznym rozliczeniu
                  państwo polskie wyszło na tym jak Zabłocki na mydle, albowiem
                  koszty poboru podatku dochodowego są wyższe niż wpływy z niego, co
                  zostało ponad wszelką wątpliwość udowodnione! Wprowadzając
                  zryczałtowany podatek dochodowy dla wszystkich firm, liczony jako
                  ustalony procent od obrotu (prawo Unii Europejskiej daje taką
                  możliwość!), gigantyczne marnotrawstwo pracy setek tysięcy ludzi z
                  dnia na dzień zakończyłoby się! Firmy uwolnione od balastu jakim
                  jest konieczność prowadzenia dokumentacji związanej z wyliczaniem
                  podatku dochodowego w jego dotychczasowej postaci, mogłyby
                  przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na rozwój, zaś budżet państwa
                  zostałby poważnie zasilony podatkami od tych podatników, którzy
                  lawirują obecnie w matni podatkowej i podatków nie płacą! Podatek
                  dochodowy płacony w formie zryczałtowanej, liczony jako ustalony
                  procent od obrotów, nie daje żadnych możliwości wyłgania się od
                  płacenia! I taka reforma też jest niemożliwa i nikogo nie
                  interesuje... i tak dalej i tak dalej!!

                  Zauważmy, że ze strony ogromnego liczebnie środowiska pracowników
                  naukowych polskich uczelni nie płyną żadne propozycje
                  konstruktywnych zmian! To już jest horror! Środowisko, które winno
                  być awangardą przemian, skupiło się na okradaniu otumanionych
                  studentów, wyciągając od nich pieniądze za pozorowane kształcenie!
                  Nic więcej już ich nie interesuje!

                  Jednocześnie trwa gorączkowa krzątanina polityków i urzędników,
                  której celem jest mnożenie pasożytniczych, biurokratycznych bytów,
                  które prowadzą budżet państwa do ruiny! Te procesy narastają
                  lawinowo, czego efektem jest rosnący z każdym rokiem dług
                  publiczny, który już przekroczył 500 mld złotych, przy rocznych
                  dochodach budżetu państwa w granicach 150 mld złotych.
                  Każda „reforma” wydłużająca koryto czyli zwiększająca możliwość
                  okradania budżetu przez urzędasów i polityków, znajduje zewsząd
                  orędowników. Co gorsza, otumanione i skołowane społeczeństwo z
                  chamskim uporem głosuje w kolejnych wyborach na partie i polityków,
                  którzy już dali się poznać jako fachowcy od okradania państwa i
                  rujnowania jego finansów.

                  Światełka w tunelu nie widać! Miliony zrezygnowanych,
                  zdesperowanych obywateli wyjeżdża z kraju w przekonaniu, że
                  pozostając w nim zmarnują sobie życie. Taki jest bilans kilkunastu
                  lat polskiej, młodej demokracji, oczywiście całkowicie
                  zafałszowany, gdyż gospodarka rozwija się w tempie niespotykanym z
                  Europie, dobrobyt rośnie, Polska rośnie w siłę a ludziom żyje się
                  dostatnio!

                  • plosiak Re: było pięknie i juz nie jest 16.07.08, 21:57
                    Gość portalu: nikifor napisał(a):

                    > Nie jestem z RM. Jestem tylko zwykłym , przeciętnym człowiekiem.
                    > Oto moje przemyślenia.
                    > Społeczeństwo polskie zamarło w politycznym bezruchu. Zamiast
                    > walczyć o swoje zagrożone przez biurokratyczne sitwy interesy,
                    > obywatele z rezygnacją poddali się: wyjeżdżają z kraju a ci co
                    > pozostali odwrócili się od spraw publicznych.

                    Otóż tu się mylisz. Ostatnie wybory pokazały, że Polacy w sytuacji zagrożenia
                    demokracji i normalności są w stanie iść masowo do wyborów i dać nauczkę
                    oszołomom i ludziom zakompleksionym, zaściankowym i niekompetentnym. Wyjazd poza
                    granice kraju nie jest oznaką rezygnacji, lecz zdrowego myślenia. Skoro mogę
                    zarobić kilkakrotnie więcej, to wyjeżdżam. Proste. Przez 50 lat legalnie nie
                    można było.

                    >
                    > Struktury administracyjne polskiego państwa tkwią w specyficznym
                    > paraliżu decyzyjnym. Każda kolejna ekipa polityczna obejmująca
                    > władzę, już nazajutrz po objęciu posad zamiera w bezruchu w
                    > sprawach dla narodu istotnych i oczekiwanych, zaś uwija się jak w
                    > ukropie we własnych sprawach. Istnieją problemy i dziedziny życia
                    > społecznego, które można uzdrowić od ręki i bez ponoszenia żadnych
                    > kosztów... i nikt tego nie robi.
                    >

                    Im mniej państwa, tym lepiej. Zauważ, że gdy państwo nie ingeruje w gospodarkę,
                    lecz np. ugania się za agentami, zajmuje lustracją, aborcją, walką z układem, to
                    gospodarka imponująco idzie do przodu. Rozumiem, iż są dziedziny, typu
                    bezpieczeństwo, sądownictwo, których nie można sprywatyzować, ale należy to
                    ograniczyć do minimum. W krajach, w których państwo ma za dużo do powiedzenia,
                    nigdy nie będzie dobrze - cały blok socjalistyczny po prostu zbankrutował.
                    Ludzie strajkowali, bo były puste półki, a nie dlatego, że chcieli demokracji.

                    > Od ręki można znacząco poprawić sytuację w sądownictwie,
                    > wprowadzając zasadę, że każdy rozpoczęty przewód sądowy musi być
                    > prowadzony dzień po dniu, i że każde odstępstwo od tej zasady
                    > stanowi poważne naruszenie procedury sądowej, za które sędzia
                    > prowadzący sprawę mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności
                    > służbowej.

                    Jestem prawnikiem, więc powiem Ci jedno - powyższy akapit świadczy o całkowitej
                    nieznajomości tematu. W żadnym europejskim kraju (może poza Wlk. Brytanią - ale
                    tam podobnie jak w USA jest całkowicie odmienny system prawny) nie można
                    zakończyć procesu w kilka dni. Jest to po prostu technicznie niemożliwe.

                    Podam prosty przykład: do sądu wpływa akt oskarżenia. Zakładając, że oskarżony
                    nie siedzi w areszcie, musisz go najpierw wezwać na termin rozprawy. Z
                    odpowiednim wyprzedzeniem, bo nikt nie ma obowiązku 365 dni w roku siedzieć w
                    domu. Poczta jak działa - każdy wie. Musisz wezwać prokuratora, ale od nich
                    zawsze ktoś przyjdzie, więc to nie problem. Oskarżony na pierwszym terminie
                    składa wyjaśnienia, co nierzadko zajmuje kilka godzin. Wówczas zarówno
                    oskarżony, jak i oskarżenie może powołać świadków. Ich też się wzywa z
                    wyprzedzeniem, z takich samych powodów jak powyżej. Często zdarza się, że adres
                    świadka nie jest znany, a jest to osoba, której zeznania mogą być decydujące w
                    sprawie. Więc jej się szuka. To długo trwa. Potem może zaistnieć konieczność
                    przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, ekspertyzy też trwają długo. Jest
                    jeszcze cała masa innych okoliczności, które sprawiają, że procesy tyle trwają.
                    Więc pomysł, żeby karać sędziego za to, że nie rozpozna sprawy w tydzień jest
                    totalną abstrakcją.

                    Wyobraź sobie, że zostałeś oskarżony o pobicie kogoś, bo byłeś podobnie ubrany
                    do sprawcy i podobnie wyglądasz. Idziesz do sądu, a tam się okazuje, że całe
                    zdarzenia widziało dwóch świadków, ale jeden pracuje za granicą i będzie w kraju
                    za 2 miesiące, a drugi nie odbiera korespondencji, bo właśnie się przeprowadził.
                    Sędzia w imię postulatu szybkości postępowania wsadza Cię do paki na 2 lata.

                    Trzeba się więc zdecydować, co ważniejsze - sprawiedliwy wyrok, czy odfajkowanie
                    sprawy w tydzień.

                    >
                    > Tysiące ludzi nie straciłoby życia, zaś setki tysiące nie zostałyby
                    > kalekami, gdyby polski wymiar sprawiedliwości odbierał osobom
                    > kierującym samochodami „po spożyciu” pojazdy którymi kierowali.
                    > Polskie prawo już daje taka możliwość, cóż z tego skoro nie ma komu
                    > tego prawa wyegzekwować.

                    Z tym się nawet zgodzę. Tylko, że nie zawsze samochód, którym jedzie sprawca
                    jest jego, czasem jest niezbędny dla utrzymania rodziny itp. Poza tym nawet jak
                    się typowi skonfiskuje samochód, to może kupić za 2 tys. innego grata i znowu
                    będzie jeździł po pijaku. Daleko bardziej skuteczne jest edukowanie
                    społeczeństwa. Jak znajomi nie dadzą wsiąść pijanemu po imieninach do samochodu,
                    to nikogo nie zabije.

                  • plosiak Re: było pięknie i juz nie jest 16.07.08, 22:17
                    Gość portalu: nikifor napisał(a):

                    >
                    > Tysiące policjantów każdego dnia jałowo traci czas konwojując
                    > przestępców z więzień do sądów i z powrotem... zupełnie
                    > niepotrzebnie! Trzeba tylko w każdym więzieniu wydzielić jedno
                    > pomieszczenie, wyposażyć je w komputer, monitor, mikrofon i kamerę,
                    > poprzez internet połączyć te urządzenia z identycznymi na sali
                    > sądowej. Aresztant brałby udział w rozprawie nie ruszając się z
                    > więzienia. Korzyści: gigantyczne!... Kogo to interesuje?

                    Myślę, że koszty tego byłyby gigantyczne, choć w niektórych postępowaniach na
                    pewno byłoby to lepsze rozwiązanie. Ale w niektórych, nie da rady wszystkiego
                    zrobić za pomocą kamery i mikrofonu. Poza tym z zachowania oskarżonego na sali
                    sądowej też można wiele wywnioskować, widać czy kłamie, jak się denerwuje itp.
                    Na odległość tego się już nie uczyni.
                    >
                    > Setki tysiący ludzi w milionach firm zupełnie bezsensownie traci
                    > czas wyliczając podatki dochodowe w taki sposób, aby ich nie
                    > płacić. Następne setki tysiący ludzi z Urzędów Skarbowych mozolnie
                    > sprawdzają poprawność wyliczeń, aby w ostatecznym rozliczeniu
                    > państwo polskie wyszło na tym jak Zabłocki na mydle, albowiem
                    > koszty poboru podatku dochodowego są wyższe niż wpływy z niego, co
                    > zostało ponad wszelką wątpliwość udowodnione! Wprowadzając
                    > zryczałtowany podatek dochodowy dla wszystkich firm, liczony jako
                    > ustalony procent od obrotu (prawo Unii Europejskiej daje taką
                    > możliwość!), gigantyczne marnotrawstwo pracy setek tysięcy ludzi z
                    > dnia na dzień zakończyłoby się! Firmy uwolnione od balastu jakim
                    > jest konieczność prowadzenia dokumentacji związanej z wyliczaniem
                    > podatku dochodowego w jego dotychczasowej postaci, mogłyby
                    > przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na rozwój, zaś budżet państwa
                    > zostałby poważnie zasilony podatkami od tych podatników, którzy
                    > lawirują obecnie w matni podatkowej i podatków nie płacą! Podatek
                    > dochodowy płacony w formie zryczałtowanej, liczony jako ustalony
                    > procent od obrotów, nie daje żadnych możliwości wyłgania się od
                    > płacenia! I taka reforma też jest niemożliwa i nikogo nie
                    > interesuje... i tak dalej i tak dalej!!

                    Z tymi setkami tysięcy, co tylko siedzą i liczą, jak nie zapłacić podatku to
                    przesadziłeś, podobnie jak z setkami tysięcy w US :) Ale uproszczenie systemu
                    podatkowego jest najlepszą metodą na wysoką ściągalność podatków itp. Tylko
                    poprzedni rząd, zresztą jak i inne bojąc się właśnie manifestacji stoczniowców,
                    górników, nauczycieli, rolników, którzy na wieść o tym, że ktoś, kto zarabia np.
                    200.000 zł rocznie będzie miał zapłacić dajmy na to 15 % podatku, czyli "tyle
                    samo" co ów ciężko pracujący robotnik, rozwalą pół kraju - nic nie zrobił. Dla
                    mnie jest oczywiste, że 15% od miliona to 100 razy więcej niż 15% od 10.000. Ale
                    cała masa populistów domaga się, żeby "bogaty" płacić 40, albo lepiej 50%, a
                    pozostali tylko 19%. I to właśnie ci ludzi wychodzą później na ulice i krzyczą
                    "Znajdziemy kij na czyjś tam ryj". Zauważ, że przedsiębiorcy nie chodzą z łomami
                    i petardami po ulicach utrudniając wszystkim życie, tylko zarabiają na chleb.

                    >
                    > Zauważmy, że ze strony ogromnego liczebnie środowiska pracowników
                    > naukowych polskich uczelni nie płyną żadne propozycje
                    > konstruktywnych zmian! To już jest horror! Środowisko, które winno
                    > być awangardą przemian, skupiło się na okradaniu otumanionych
                    > studentów, wyciągając od nich pieniądze za pozorowane kształcenie!
                    > Nic więcej już ich nie interesuje!

                    To też jakiś populistyczny argument. Skończyłem studia i bardzo wiele mi dały,
                    wcale nie mam poczucia, że ktoś mnie okradł. Podobnie zresztą jak cała masa
                    moich znajomych, którzy 2 lata po studiach zarabia po 4 tys. netto. W Polsce
                    oczywiście.

                    >
                    > Jednocześnie trwa gorączkowa krzątanina polityków i urzędników,
                    > której celem jest mnożenie pasożytniczych, biurokratycznych bytów,
                    > które prowadzą budżet państwa do ruiny! Te procesy narastają
                    > lawinowo, czego efektem jest rosnący z każdym rokiem dług
                    > publiczny, który już przekroczył 500 mld złotych, przy rocznych
                    > dochodach budżetu państwa w granicach 150 mld złotych.
                    > Każda „reforma” wydłużająca koryto czyli zwiększająca możliwość
                    > okradania budżetu przez urzędasów i polityków, znajduje zewsząd
                    > orędowników. Co gorsza, otumanione i skołowane społeczeństwo z
                    > chamskim uporem głosuje w kolejnych wyborach na partie i polityków,
                    > którzy już dali się poznać jako fachowcy od okradania państwa i
                    > rujnowania jego finansów.
                    >
                    > Światełka w tunelu nie widać! Miliony zrezygnowanych,
                    > zdesperowanych obywateli wyjeżdża z kraju w przekonaniu, że
                    > pozostając w nim zmarnują sobie życie. Taki jest bilans kilkunastu
                    > lat polskiej, młodej demokracji, oczywiście całkowicie
                    > zafałszowany, gdyż gospodarka rozwija się w tempie niespotykanym z
                    > Europie, dobrobyt rośnie, Polska rośnie w siłę a ludziom żyje się
                    > dostatnio!
                    >

                    Tak się składa, że też byłem w UK prawie rok. Wróciłem dosłownie w przededniu
                    wejścia do UE. I powiem jedno, wiele rzeczy, które tam zobaczyłem, niezliczone
                    rozmowy z tamtymi ludźmi dużo mi dały. Inaczej postrzegam świat, jestem bardziej
                    otwarty. Nie ma nic złego w tym, że ludzie jeżdżą do pracy poza granice kraju.
                    Większość i tak wróci, wiele osób i tak wydaje pieniądze tam zarobione w Polsce
                    - czy top kupując mieszkania, czy inne dobra albo wysyłając kasę rodzinie.

                    W moim przekonaniu demokracja daje szansę tym, którzy chcą ją wykorzystać. Biorą
                    sprawy w swoje ręce i działają. A przynajmniej próbują. Ale niestety jest liczna
                    grupa malkontentów, którzy prezentują postawę roszczeniową. I wychodzą na ulice,
                    strajkują, grożą blokadami dróg, torów kolejowych, odejściem od łóżek chorych
                    ludzi. To są lenie i nieudacznicy, którzy porafią tylko wyciągać łapę po
                    pieniądze z moich podatków.a
            • Gość: mirek Re: było pięknie IP: *.gprs.plus.pl 16.07.08, 21:30
              > potem przyszła refleksja: będzie tak jak postanowią
              Niemcy...stocznie w Rostoku
              > ,
              > Anklam itd. nie mogą mieć konkurencji w postaci Stoczni w
              Szczecinie
              jakiś ty głupi i naiwny, statek ma to do siebie, że potrfi pływac i
              przemieszczac po całym świecie. Dlatego PŻM kupuje statki w Chinach
              a nie w Rostocku. Kilkadziesiąt kilometrów odległości między
              stoczniami nie jest żadną przeszkodą w konkurencyjności. Stocznia
              szczecińska konkuruje ze stoczniami chińskimi, wietnamskimi
              koreańskimi, a nie z Francji czy Niemiec. Tamte stocznie mają inny
              profil produkcji np. produkują statki pasażerskie.
        • malgosia1008 Re: Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki 16.07.08, 20:41
          A przepraszam Ciebie bardzo czy "stoczniowcy" to nie ludzie??Żadna
          praca nie chańbi!To są ludzie którzy ciężko pracują!A czy ty masz
          pracę??Może Twoim imperatywem moralnym jest chatowanie, to gratuluję
          masz się czym pochwalić!Pozdrawiam i proponuję lekarza bo ten stan
          może ulec pogorszeniu!
          • plosiak Re: Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki 16.07.08, 22:30
            malgosia1008 napisała:

            > A przepraszam Ciebie bardzo czy "stoczniowcy" to nie ludzie??Żadna
            > praca nie chańbi!To są ludzie którzy ciężko pracują!A czy ty masz
            > pracę??Może Twoim imperatywem moralnym jest chatowanie, to gratuluję
            > masz się czym pochwalić!Pozdrawiam i proponuję lekarza bo ten stan
            > może ulec pogorszeniu!

            Jeżeli już to praca nie "hańbi". Moim imperatywem moralnym jest zarobić na
            siebie i na swoją rodzinę, nie uniemożliwiając tym samym innym ludziom
            normalnego funkcjonowania. A stocznia i jej pracownicy generują ogromne straty,
            za które jako podatnik płacę.

            Jakoś sobie nie przypominam, że jak inne formy plajtowały, to stoczniowcy
            protestowali. Potrafią dbać tylko o siebie. Codziennie w kraju tysiące ludzi
            traci pracę i zarazem tysiące ją znajduje. Tylko, że inni szukają pracy, a nie
            prezentują chamstwo w centrum miasta. Działacze związkowi zbijają kapitał
            polityczny, a robotnicy dają się wykorzystywać.
            • malgosia1008 Re: Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki 17.07.08, 18:31
              Gratuluję spostrzegawczości. Nie rozumiem czemu ci ludzie mieli
              wyjść za innych??Czy teraz "inni"wychądzą im na przeciw??To są
              pracownicy, którzy ciężko zarabiają na chleb i to nie ich wina, że
              podpisano nierentowne kontrakty. Reasumując walczą o swóje prawa, by
              móc utrzymać swoje gospodarstwa domowe i są tak samo rozczarowani
              jak ty czy ja! I być może ominęły mnie jakieś informacje, ale nie
              słyszałam o "chamskich" zachowaniach.
      • Gość: Ciekawy Re: Stoczniowcy?a po co te trzonki i kołki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 09:55
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,781,81969066,81969066,0,2.html?wv.x=2

        Na większości zdjęć twarze uśmiechnięte. Czyżby radość z kolejnej
        zadymy ???


    • Gość: reksio! Obiad na Ładodze? IP: *.globalconnect.pl 16.07.08, 19:10
      No nie zle, banda złodzieji!!!!!! Gornicy szmaty
      • lechwoss Re: Obiad na Ładodze? 17.07.08, 14:40
        Gość portalu: reksio! napisał(a):

        > No nie zle, banda złodzieji!!!!!! Gornicy szmaty
        zobacz odpowiedz na ten post

    • felix_edmundowicz popieram stoczniowców 16.07.08, 19:12
      Popieram stoczniowców Szczecina i ich prawo do protestu.
      Moje pytanie gdzie jest Jacek Piechota i jego Biała Księga Ratowania Stoczni?
      kiedy w końcu za gospodarkę wezmą się fachowcy typu Piotrowskiego a nie
      harcerzyki z SLD?
    • malgosia1008 Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 20:45
      A pielęgniarki jak wyszły czy lekarze to było dobrze tak. To jest
      niewyobrażalna grupa ludzi, która może stracić pracę, walczą o
      przeżycie. I nie słyszałam o jakichkolwiek rozbojach!
      • Gość: mirek Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.gprs.plus.pl 16.07.08, 21:36
        droga małgosiu, w Polsce nie ma przymusu pracy w danym zawodzie.
        Jeżeli nie mam satysfakcjonującego wynagrodzenia w moim zawodzie, bo
        np. jestem mało efektywny i nie wypracowuję odpowiednich środków, to
        zmieniam pracę i zawód na inny w którym będę więcej zarabiał.
        • malgosia1008 Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 18:20
          drogi Mirku!
          Być może miałeś więcej szczęścia, natomiast to nie wina osób
          pracujących w stoczni tylko zarządu, przyczyną chcę przypomnieć są
          nierentowne kontrakty. A tam pracują normalni ludzie, którzy nie
          kradną, a uczciwie zarabiają i chcą nadal pracować, nie walczą o
          podwyżki.
      • plosiak Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 22:33
        malgosia1008 napisała:

        > A pielęgniarki jak wyszły czy lekarze to było dobrze tak. To jest
        > niewyobrażalna grupa ludzi, która może stracić pracę, walczą o
        > przeżycie. I nie słyszałam o jakichkolwiek rozbojach!

        To ja Ci przypomnę, jak kiedyś o mało nie zabili prezesa Odry, jak szwaczki
        poprosiły kolegów stoczniowców o pomoc. Albo górnicy, zamiast pracować,
        rozwalili pół Warszawy. Może dziś się nic nie stało, ale po co im były łomy i
        sztachety ???

        A jak pielęgniarki strajkowały, to miałem identyczne zdanie. Skoro chcą więcej
        zarabiać, niech znają pracę i wynagrodzenie godne swoich kwalifikacji. Proste.
        • Gość: misiek Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 23:14
          plosiak ty gamoniu jeden i prostaku jesli jestes taki cwaniak to
          zapraszam do pracy w stoczni lub górnictwie bo takie cwaniaki jak ty
          to nawet miesiaca nie wytrzymuja a co do stoczniowców to walcza o
          swoje miejsca pracy a nikt nie narzeka na prace bo kazdy chce
          pracowac a to co sie dzieje to tylko i wyłacznie wina rzadu bo gdyby
          juz zareagował na to 3 lata temu to byc moze nie było by tych
          protestów i pochodów jakie to sa w aktualnej chwili a co do pracy to
          zgodze sie ze pracy jest duzo tylko za jakie pieniadze wiec sie
          zastanów co piszesz . sam niejestem zwolennikiem protestów i
          chciałbym zeby kazdy godnie zarabiał i godnie mógł zyc pozdrawiam
          wszystkich protestujacych stoczniowców i mam nadzeje ze wszystko
          sie wyjasni i nie bedzie potrzeby wychodzic juz na ulice .
          • plosiak Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 16.07.08, 23:56
            Sam jesteś gamoń i prostak.

            To ja Cię zapraszam do mojej pracy, gdzie trzeba myśleć i wziąć odpowiedzialność
            za to, czy ktoś pójdzie do pierdla albo wygra sprawę o spadek. Skończ studia,
            aplikację to pogadamy. Każdy potrafi fizycznie pracować, ale to raczej nie jest
            powód to dumy. Nie chciało się nosić teczki, trzeba nosić woreczki.

            Żadna praca nie hańbi, sam tyrałem fizycznie przez 2 lata studiów, żeby się
            jakoś utrzymać. Ale jak ktoś woli całe życie walić młotem w blachę albo spawać -
            to jego życie i jego sprawa. Jeżeli uczciwie pracuje - pełen szacunek.

            Ale ja nie chcę ze swoich podatków dotować trupa, który powinien kilka lat emu
            upaść. Nie ma czegoś takiego jak "swoje miejsca pracy". Jest XXI wiek,
            kapitalizm, demokracja, gospodarka rynkowa. Takie są realia. Państwo nie jest od
            miliardowych dotacji, tylko od stwarzania warunków konkurencji. Jak chcieli
            stocznię prywatyzować, to kto się nie zgodził ? Stoczniowcy i związkowcy.

            Też chciałbym, żeby każdy godnie zarabiał. Ale argumenty uliczne mnie nie
            przekonają, prawo dżungli już na szczęcie nie obowiązuje. Chcą więcej zarabiać -
            a kto im broni. Jeśli mają kwalifikacje, to pracę dostaną. A jeśli nie - to nie
            się przekwalifikują, jak to uczyniło miliony Polaków w ciągu ostatnich
            kilkunastu lat. Tylko że inni ludzie, nie zbierali się w kilkutysięczny tłum i
            nie blokowali miasta.

            Dostrzegasz różnicę ?
            • Gość: as Akurat wymiar sprawiedliwości w Polsce IP: 85.219.206.* 17.07.08, 07:41
              funkcjonuje b .żle w Niemczech sprawa gospodarcza toczy sie 200 dni
              tutaj 1000 jak pokazał międzynarodowy raport. Dostęp do zawodów
              prawniczych jest ograniczony. Miernikiem tego jest liczba
              adwokatów,notariuszy i radców prawnych na 10000 mieszkańców w danym
              kraju i to są fakty. Próba otwarcia tych zawodów przez ziobro
              skończyła się tym iż dzisiaj ziobro jest ciągany przez przez
              środowisko prawnicze cwiakalskiego o jakieś bzdury. Jesteś za
              rynkiem w porządku ale napewno ci pasi żeby zawody prawnicze były
              jak do tej pory OGRANICZANE czyli w swojej dziedzinie rynku nie
              dopuszczasz bo wiesz czym by to się skończyło dla ciebie.Co to za
              wolny rynek w UE gdzie sa dopłaty do rolnictwa i dopłaty za
              nieuprawianie ziemi.I zaproponuj coś w Szczecinie co będzie tworzyć
              wartośc dodaną bo na razie to w Szczecinie rozwijają się 2 zawody
              komornik i syndyk.
              • plosiak Re: Akurat wymiar sprawiedliwości w Polsce 17.07.08, 09:50
                U nas sprawy toczą się dłużej niż na Zachodzie, bo jest za mało sędziów, za mało
                asystentów sędziów itd. W Niemczech na 1 sędziego przypada 5 pracowników (typu
                asystent sędziego, sekretarz, protokolant), a u nas 1 asystent na 5 sędziów. Do
                tego dodaj warunki lokalowe i już to inaczej wygląda. Poza tym kiedyś na wydanie
                nakazu zapłaty czekało się kilka miesięcy, teraz max. 2 tygodnie. Terminowość
                bardzo się poprawiła.

                Jestem w 100% za otwarciem zawodów prawniczych i wolną konkurencją, z
                możliwością reklamowania się itd. Nie wiem czemu przypisujesz mi poglądy, na
                temat których się nie wypowiadałem.

                W Szczecinie powinno się wykorzystać jego położenie, zbudować przystanie dla
                jachtów z prawdziwego zdarzenia, może postawić na specjalistyczne stocznie
                budujące jachty, a nie nierentowne wielkie statki.

                A co do tych dopłat do rolnictwa, też mi się to średnio podoba, ale bez nich
                rolnicy nie byliby w stanie konkurować z tymi z USA czy innych krajów świata..
                • Gość: as Re: Akurat wymiar sprawiedliwości w Polsce IP: 85.219.206.* 17.07.08, 12:42
                  Polacy juz są czołówką w produkcji jachtów i jeszcze jedna stocznia
                  jachtowa to walka samych z sobą.Przyszła stocznia ma zamiar budować
                  elementy drogowe i do platform wiertniczych a dupleksowy statek
                  został statkiem roku 2005 choć bardzo wiele kosztował i tylko ta
                  stocznia opanowała tę technologię czyli jest baza by powstał stały
                  twór rentowny tworzacy wartośc dodaną z dobrymi poządanymi
                  produktami.Położenie szczecina jest takie by budować i transportowac
                  na wodzie i to czyni. W końcu stocznia doprowadziła do umowy wpisy
                  która sceduje ryzyko kursowe i cen materiałów takze na
                  armatora.Gdyby dopłat nie było w całej unii polskie rolnictwo by
                  zyskało chyba że jesteś Francuzem to co innego.
                • Gość: gajowy Re: Akurat wymiar sprawiedliwości w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 16:28
                  prosiak ty nędzna papugo o czym ty tutaj bajerujesz tacy jak ty nie płacą
                  podatków gdzie kasa fiskalna próżniaku
                  • plosiak Re: Akurat wymiar sprawiedliwości w Polsce 17.07.08, 17:54
                    Sam jesteś papuga, powtarzasz za kimś coś, o czym pojęcia nie masz.

                    Ale powiem Ci, że kancelarie wystawiają takie faktury, od których płacą VAT i
                    podatek dochodowy, których ty przez pół życia nie zapłacisz.

                    Właściciele firm płacą gigantyczne podatki wydając pieniądze na cokolwiek.
                    Wszystko jest ovatowane, akcyzy itd. Jak ktoś wydaje rocznie milion złotych, to
                    samego vatu płaci ok. 200.000 zł.

                    Żeby nie było - ja nie wydaję rocznie nawet 100.000 zł :)
                    • Gość: as Re: Akurat wymiar sprawiedliwości w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 08:57
                      ale środowisko zdecydowanie kas fiskalnych nie chce .A że są kancelarie takie
                      jak mówisz to tylko część rynku prawniczego.
          • shanna12 Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 00:09
            A kto im każe tam pracować>? Są inne miejsca pracy. Jak zgniły trup, jakim jest
            stocznia, zdycha, to normalnym odruchem jest uciekanie z syfu i szukanie innych
            miejsc pracy. Ponoć na wybrzeżu wskaźnik bezrobcia wynosi mniej niz 5%, więc do
            roboty byli stoczniowcy, do smażenia rybek itp....
          • Gość: mirek Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 09:47
            zapraszam do pracy w stoczni lub górnictwie bo takie cwaniaki jak ty
            > to nawet miesiaca nie wytrzymuja a co do stoczniowców to walcza o
            > swoje miejsca pracy a nikt nie narzeka na prace bo kazdy chce
            > pracowac
            skoro ta praca jest tak ciężka i niewdzięczna oraz szkodliwa dla
            zdrowia, to należy jak najszybciej likwidowac stocznie, ponieważ
            przynoszą więcej szkody niż pożytku.
          • Gość: Marek Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.08, 10:11
            Krotki komentarz do stoczniowcow "walczacych o swoje miejsca pracy "
            gdzie "kazdy chce pracowac" i prace maja taka ciezka, ze "takie
            cwaniaki jak ty to nawet miesiaca nie wytrzymuja":
            Co do sytuacji w stoczniach polskich nie moge sie wypowiadac,
            poniewaz po prostu nie znam podloza samego problemu,ale znam
            polskich stoczniowcow (spawacze i malarze) pracujacych w Niemczech.W
            kilku stoczniach ta sama historia: nagminne rzucanie pracy.Kilka, a
            nawet kilkanascie procentowa fluktuacja.Miesiac w miesiac.Przy
            darmowym zakwaterowaniu, zarobkach ca. 1800 - 2000 Euro netto.Znam
            stocznie, gdzie nawet zatrudniona jest ekipa kucharska, aby panow
            stoczniowcow trzymac w dobrym nastroju.Nie pomaga.Okresy wypowiedzen?
            Nie istnieja.Istnieje jedno zdanie: szefie, od jutra nie przychodze
            do pracy.Oczywiscie, to dwa rozne problemy: polskie stocznie i
            stoczniowcy zatrudnieni za granica.
            Aby nie bylo, ze zle sie wypowiadaam tylko o stoczniowcach:takie
            samo zachowanie obserwuje sie rowniez i w innych branzach.


        • Gość: gajowy Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 16:17
          po to by takim debilom jak ty wbić do głowy trochę szacunku dla drugiego człowieka
    • Gość: Shanna Zaorać IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.08, 23:49
      Jak nie zarabia i od lat tylko słychać kwik pracowników, zaorać gó.. i koniec.
      Widać, że nikomu toto badziewie nie potrzebne.
      • malgosia1008 Re: Zaorać 17.07.08, 18:34
        Gratuluję pomysłu, ale czy zatrudnisz tych wszystkich pracowników,
        którzy stracą pracę??
    • shanna12 Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 00:00
      Zamknąć nierentowne gó.. i zakończyć problem ciągnący się od 20 lat.
    • jola_z_dywit_2006a Gonic to dziadostwo od naszej kasy.Te lewusy z S 17.07.08, 00:48
      mialy dobrze jak Ruski dawali im dobrze zarobic.
      W glowach sie Bolkom po .... to teraz pora na deser na smietniku.

      Wszedzie stocznie zarabiaja duza kase tylko nie oni. Ale jak Sniadek byl
      Radzie Nadzorczej i nadzorowal przewaly to go madrzy solidaruchy na szefa S
      wybraly. Moze Tadzio od Rydzykow kase im odda ?


      Poza tym prof. Balcerowicz powinien byc sprywatyzowany.
    • Gość: pawel Stoczniowcy na ulicy: Paweł Kowalski też IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 08:02
      Podziwiam cynizm Pawła Kowalskiego z "S" PŻM. Ten cwaniaczek
      ponownie zbija kapitał na cudzych sprawach.Nie tak
      dawno "maszerował" w proteście poparcia dla Brzezickiego i kłaniał
      sie nisko na Ładodze koalicjantom PISU.Teraz broni stoczniowców.Fuj
      i Twu
    • miela Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 08:50
      Nudzi mnie ten temat.
      • lech.niedzielski Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 10:11
        Dzis tylko Radia Maryja moge sluchac

        i ogladam tylko telewizje Trwam.

        Bo tylko ojcu Rydzykowi moge ufac,

        po Janie Pawle tylko on pozostal nam.

        Radio Maryja póki my zyjemy

        nie zginie nigdy, choc ma zlego wroga.

        Z ojcem Rydzykiem, rodzina staniemy,

        za jego dzielem stoi Matka Boga.
    • Gość: Andy Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.sm-rozstaje.pl 17.07.08, 12:25
      Jak firma, w której na jej koszt, działa 17 central związkowych może być
      rentowna. Proszę zobaczyć w TV ilu darmozjadów się wypowiada ze związków i nie
      bardzo wiedzą o czym mówią. Dopóki nie będzie właściciela, który będzie
      gospodarzem dopóty będzie jak jest. Nawet najlepsi menadżerowie nie pomogą przy
      takiej strukturze własności.
      • Gość: as Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: 85.219.206.* 17.07.08, 12:44
        w stoczni sa 3 zwiazki a gdzie jest 17 bo nie wiem o czym mówisz
        • lech.niedzielski Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 17.07.08, 14:01
          Zapisy do RPN od 16:00 do 18:30.
          Ilość miejsc ograniczona.
          Ograniczeni mają pierwszeństwo !
          • Gość: Andy Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.sm-rozstaje.pl 17.07.08, 14:47
            Być może bo ja znam to od środka stoczni.
    • Gość: misiek (WS ) Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 15:48
      co niektórzy widze ze niemaja najmniejszego pojecia o stoczni jej
      działalnosci i jaka aktualnie jest sytuacja to co pisza ludzie
      którzy wogóle nie mieli nic do czynienia ze stocznią i ze statkami
      jak mogą sie wypowiadac na temat stoczni zapraszam na statek 201
      który ma 205 m długosci i sobie poróbcie to zobaczymy czy zycie w
      tym zakładzie jest takie lekkie fakt ze kazdy sobie wybiera prace ja
      tam pracuje i nie narzekam a ze tak zakładem zarzadzało panstwo to
      juz inna sprawa i niekomu nie zycze zeby komus zakład upadł i
      zebyscie zostali na lodzie a co do podatków co niektórzy pisza ze
      utrzymujecie nas to zastanówcie sie lepiej ze wasze podatki ida tez
      na bezrobotnych którzy niechca podejmowac a bedziecie na nas płacic
      jak to padnie i pójdzie z 4000 ludzi na bruk to wtedy a jak narazie
      zakład funkcjonuje i ludzie uczciwie pracuja zeby jakos przetrwac .
      a co do zagranicy tez byłem w stoczni w niemczech i w cale tak
      słodko nie jest jak sie wam wydaje
    • Gość: Wide Angle Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: *.ks.ks.cox.net 20.07.08, 19:04
      Ja podobna piosenkę slyszalem w latach 70tych. Bylem wtedy młody i
      naiwny. Wierzyłem ze pod przewodnictwem Jurczyka wszyscy będziemy
      mieli dobrze. I co? co się zmieniło? (koryto jest to samo) jedynie
      świnie są nowe. Facet o jakim "obowiązku władzy ty mówisz"?.
      O jakich "interesach obywateli"?. Interes maja jedynie ci co chcą
      się dostać do "koryta" i robić dokładnie to co robili ich
      poprzednicy.
    • Gość: jk Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" IP: 77.88.146.* 10.12.08, 17:47
      Dasz im pracę?
    • wywijas Re: Stoczniowcy na ulicy: "Brukselo daj nam żyć!" 07.10.09, 11:20
      by żyło się lepiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka