ekspans
07.08.08, 10:10
008-08-06 20:35:14
Extra nieporządek
Dopóki gmina Szczecin nie porozumie się z właścicielem dawnego sklepu „Maraton”, o zmianie wyglądu dawnego baru „Extra” przy al. Niepodległości nie ma co marzyć. Spór toczy się o nieco ponad metr daszku pomiędzy budynkami.
W latach 60. szczeciński bar „Extra” był najnowocześniejszym barem mlecznym w Polsce. Po upadku PRL budynek przeszedł w ręce prywatne. W tym czasie był między innymi supermarketem i centrum rozrywki elektronicznej. Kolejni właściciele nie inwestowali jednak w modernizację budynku i dziś niegdysiejszy symbol nowoczesnego miasta stał się kolejną ruderą stojącą przy jednej z głównych arterii.
Według planów architektonicznych, może w tamtym miejscu powstać nawet 6-piętrowy obiekt mieszkaniowo-usługowy. Gmina nie może jednak nieruchomości wystawić na sprzedaż, bo od lat toczy spór z właścicielem sąsiadującego z barem „Extra” sklepu. Niegdyś mieścił się tam sportowy „Maraton”, dziś znajdują się tam stoiska z odzieżą. Konflikt dotyczy... daszku pomiędzy oboma budynkami. Według planów geodezyjnych, zabudowa wchodzi na teren sąsiedniego terenu. Spór przeniósł się do sądu.
- Oprócz toczącego się postępowania próbujemy rozwiązać całą sytuację, podejmując rozmowy z właścicielem sąsiadującej z barem „Extra” nieruchomości - zapewnia Marcin Wajdziak, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami. - Mamy nadzieję, że dojdziemy do porozumienia.
Zastąpienie zaniedbanego koszmarka jest ważne nie tylko dla wizerunku al. Niepodległości, ale także dla nowego oblicza ul. Tkackiej. Trwa bowiem budowa nowego bloku mieszkalnego w miejscu dotychczasowego sklepu „1001 drobiazgów”. Rozbierane są także ostatnie niewyremontowane kamienice. Żeby Tkacka uzyskała nowy charakter, brakuje jeszcze zamienienia jej w deptak. Na to jednak, jak razie, władze Szczecina nie chcą się odważyć.
(ArR)